Kodeksu cywilnego poprzez jego błędną wykładnię, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie, to jest przyjęcie, iż powód nie zaakceptował warunku pozwanej spółki, iż odbiór musi zostać dokonany przy udziale klienta docelowego - spółki pod firmą: (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością" (...), które zostało wyrażone w wiadomości mailowej strony pozwanej z dnia 29 marca 2010 r.
Kodeksu cywilnego, zgodnie z którymi w stosunkach między przedsiębiorcami uzupełnienie oferty poczytuje się za jej przyjęcie i takim wypadku strony łączy umowa właśnie w treści uzupełnionej przez odbiorcę oferty. Właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie - powód bowiem złożył ofertę numer (...), zaś pozwana spółka zmieniła i uzupełniła jej postanowienia, a powód nie wniósł w tym zakresie żadnych zastrzeżeń. Zgodnie zatem z postanowieniami art.
zdanie drugie Kodeksu cywilnego, strony łączy umowa o treści określonej w ofercie, z uwzględnieniem zastrzeżeń zawartych w odpowiedzi na nią. Zatem w niniejszej sprawie strony ustaliły szczególne zasady odbioru dzieła, którego dokonać miał klient docelowy: spółka pod firmą: (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością" z siedzibą w Ś.. W nawiązaniu do powyżej zgłoszonych zarzutów, pozwana spółka wskazała, iż Sąd I instancji błędnie przyjął, iż powód był zobowiązany do wykonania przenośników wyłącznie według zakreślonych danych technicznych, bez uwzględnienia społeczno -gospodarczego celu zamówienia pozwanej spółki i z naruszeniem zwyczajów, ustalonych dla branży producentów sprzętów dla przemysłu spożywczego. Jak już wyżej wykazano, transportery wykonywane przez powoda miały być elementem całej linii transportującej, którą miała wykonać pozwana spółka. Nadto, by linia mogła być użytkowana przez docelowego klienta - spółkę pod firmą: (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością" z siedzibą w Śmigle - musiała zostać odebrana przez inspektora sanitarnego. Jak wskazują bowiem postanowienia art. 354 § 1 Kodeksu cywilnego, zobowiązanie winno być wykonane również z uwzględnieniem celu społeczno - gospodarczego oraz ustalonymi zwyczajami. W niniejszej sprawie oznacza to, że powód był zobowiązany do wykonania przenośnika w taki sposób, by użytkownik mógł z niego faktycznie korzystać. Sąd I instancji przyjął, iż pozwana spółka nie odstąpiła od umowy w trakcie wykonywania dzieła przez powoda, lecz dopiero po wykonaniu, gdyż z chwilą przewiezienia przenośników do zakładu spółki pod firmą: (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością" z siedzibą w Ś. dzieło było już wykonane. Następnie Sąd I instancji bezzasadnie uznał, iż pozwana spółka nie wezwała powoda do zmiany sposobu wykonywania dzieła. Sąd I instancji przyjął bowiem, iż dowodem na wezwanie powoda do usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości nie może być wiadomość mailowa jego autorstwa z dnia 1 czerwca 2010 r. Strona pozwana wskazywała jedynie, iż wiadomość ta potwierdza w sposób wyraźny, iż powód został wezwany do zmiany sposobu wykonywania dzieła na spotkaniu w dniu 25 maja 2010 r. Każde oświadczenie woli, w którym strona w sposób wyraźny wyartykułuje wezwanie wykonawcy do zmiany sposobu wykonywania dzieła w terminie, spełnia wymagania zakreślone w art. 636 § 1 Kodeksu cywilnego. Nadto, przywołany przepis ustawy nie wskazuje, by wezwanie do zmiany sposobu wykonywania dzieła musiało być w sposób szczegółowo uzasadniony. Podkreślić należy z całą stanowczością, iż powód sam potwierdził w wiadomości mailowej z dnia 1 czerwca 2010 r., iż w dniu 25 maja 2010 r. przedstawiono mu szereg zastrzeżeń wobec urządzeń, dostarczonych do zakładu w (...), a jednocześnie wskazał na sposób ich usunięcia. W nawiązaniu do powyżej zgłoszonych zarzutów, strona pozwana wskazała, iż Sąd I instancji błędnie przyjął, iż pozwana spółka złożyła oświadczenie o odstąpieniu od umowy już po rzekomym wykonaniu dzieła. Jak wskazano powyżej, dzieło do dnia dzisiejszego nie zostało odebrane, gdyż powód nie zmienił sposobu wykonywania dzieła, do czego został wezwany na spotkaniu w dniu 25 maja 2010 r. (jak sam wskazał w wiadomości mailowej z dnia 1 czerwca 2010 r.). Z treści uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w B. można wysnuć, iż Sąd I instancji przyjął, iż roszczenie powoda stało się wymagalne z chwilą oddania dzieła, to jest dostarczenia go do zakładu w Ś.. Sąd I instancji nie zauważył jednak, iż strony umowy ustaliły odmienne zasady oddania i odbioru dzieła przez powoda. Jak to już podnoszono powyżej, pozwana spółka w wiadomości mailowej z dnia 29 marca 2010 r. zastrzegła, iż odbiór musi zostać dokonany przez jej klienta docelowego. Sąd I instancji w sposób bezpodstawny przyjął, iż pozwana spółka była zobowiązana do odbioru dzieła, mimo, iż strona pozwana dowiodła, iż nie zostało one ukończone, a nadto nie było one wykonywane zgodnie z zamówieniem. Należy zauważyć, iż postanowienia art. 643 Kodeksu cywilnego zobowiązują zamawiającego do odbioru dzieła wykonanego zgodnie z zamówieniem. W nawiązaniu do powyżej przedstawionych zarzutów, należy podkreślić, iż Sąd I instancji bezpodstawnie przyjął, iż powód był zobowiązany do wykonania urządzeń transportujących wyłącznie według zakreślonych parametrów technicznych. Sąd I instancji pominął zatem postanowienia art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia, które zastrzegają między innymi na rzecz producentów maszyn, pracujących w przemyśle spożywczym, szereg wymogów sanitarnych i higieny. Sąd I instancji naruszył postanowienia art. 233 § 1 Kodeksu postępowania w następujących sposób:
Art. 56 k.c. stanowi, że czynność prawna wywołuje nie tylko skutki w niej wyrażone, lecz również te, które wynikają z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów. Natomiast w myśl przepisu art. 65 § 1 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. „Należy jasno odróżniać procesy interpretacyjne uregulowane w art. 65 k.c. od określenia skutków czynności prawnej na podstawie art. 56 k.c. Konsekwencje prawne oświadczenia woli można bowiem w pełni wskazać dopiero po uwzględnieniu następstw wyznaczonych przez ustawy, zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje. Funkcja klauzuli art. 65 k.c. została zatem ograniczona do zadań interpretacyjnych, natomiast funkcję kształtującą pełni art. 56 k.c.” (Bieranowski A. glosa Rejent 2000/10/95, glosa do wyroku SN z dnia 15 października 1999 r., III CKN 366/98. Teza 3) W doktrynie szeroko rozpowszechniona jest definicja, według której czynność prawna to taki stan faktyczny, w skład którego wchodzi co najmniej jedno oświadczenie woli, stanowiące uzewnętrznioną decyzję podmiotu prawa cywilnego wywołania określonych skutków cywilnoprawnych, z którym to stanem faktycznym ustawa wiąże skutki wyrażone w tym oświadczeniu, a także skutki prawne oświadczeniem tym nieobjęte, lecz wynikające z ustawy, zasad współżycia społecznego lub ustalonych zwyczajów. (vide Komentarz do art. 56 Kodeksu cywilnego, Andrzej Janiak. LEX) Pierwszy z zarzutów apelacji odnosi się do błędnego, zdaniem pozwanej, przyjęcia przez Sąd Okręgowy, że pismem z dnia 28 lipca 2012 r. skarżąca nie złożyła oświadczenia o odstąpieniu od umowy stron. Wbrew zarzutom apelacji Sąd Okręgowy szeroko i szczegółowo rozważył istnienie i znaczenie tego oświadczenia. Sąd ten nie negował istnienia takiego oświadczenia. Rozważył jego treść przez pryzmat przepisów Kodeksu cywilnego, tj. art. 636 i nast. tej ustawy. W ocenie Sądu I instancji oświadczenie pozwanej z dnia 28 lipca 2012 r. zostało przez nią złożone, nie wywołało jednak oczekiwanego przez pozwaną skutku. Sąd ten bowiem przyjął, że oświadczenie to zostało złożone w chwili, kiedy powód zobowiązanie swoje już wykonał. Dlatego też nie mógł w relacjach między stronami nastąpić skutek wynikający z art. 636 § 1 k.c. Ustalenia Sąd Okręgowego, jak wskazano na wstępie niniejszych rozważań, Sąd Apelacyjny uznał za słuszne, w tym co do chwili, kiedy powód dzieło wykonał, tj. w dniu przekazania urządzenia docelowemu odbiorcy - 12 maja 2010 r. W konsekwencji oświadczenie pozwanej z dnia 28 lipca 2010 r. nastąpiło już po wykonaniu dzieła, a co za tym idzie omawiane oświadczenie skarżącej nie mogło skutkować odstąpieniem od umowy stron. Kolejny zarzut pozwanej, jak się zdaje odnosi się do przepisu art. 65 § 1 k.c., gdyż skarżąca wskazuje na niewłaściwą interpretację umowy stron. Zważyć należy, jak słusznie ustalił Sąd Okręgowy, że powód dysponował wiedzą na temat docelowego odbiorcy oraz ogólnego przeznaczenia całości linii produkcyjnej, której urządzenie powoda było jedynie częścią składową, tylko w takim zakresie, w jakim pozwana udzieliła mu informacji. Te zaś były bardzo ograniczone. Strony podczas negocjacji ustaliły istotne elementy umowy, którą następnie zawarły. Powód zaś nie mając szczegółowych danych dotyczących wymagań docelowego odbiorcy nie mógł wypełnić tych oczekiwań. Strony zaś ustaliły miejsce wydania przez powoda dzieła - siedzibę odbiorcy (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ś.. Zupełnie niezrozumiałym jest oczekiwanie pozwanej, by umowę stron rozumieć w ten sposób, że powód miałby uzyskać akceptację osoby trzeciej dla stosunku zobowiązaniowego stron, jakim jest docelowy odbiorca - kontrahent pozwanej. Czym innym jest odbiór dzieła pomiędzy stronami umowy będącej przedmiotem niniejszego procesu, a czym innym są relacje i czynności w wyniku wykonania umowy pozwanej i jej kontrahenta. Nie sposób oczekiwać od powoda, by ponosił konsekwencje, także te negatywne, relacji pomiędzy innymi osobami w sytuacji, gdy nie miał on wpływu ani szczegółowej wiedzy o zakresie obowiązków, które osoby te na siebie przyjęły w wyniku zawartej umowy. Słusznie zatem Sąd Okręgowy ustalając treść umowy stron, na podstawie korespondencji mailowej przyjął, że powód (poza innymi obowiązkami) zobowiązał się do wykonania określonego dzieła i przetransportowania go oraz zainstalowania u docelowego odbiorcy. Interpretacja umowy stron, jakiej oczekuje pozwana pozostaje w sprzeczności z dowodami zaprezentowanymi przez strony, a także z logicznym rozumowaniem. Oświadczenia stron czynności prawnej należy bowiem, w myśl art. 65 § 1 k.c. należy tłumaczyć według okoliczności, w których oświadczenia te zostały złożone. Sąd Okręgowy ocenił owe oświadczenia, uwzględniając nie tylko ich treść, ale także okoliczności w jakich zostały one złożone oraz zasady logicznego rozumowania. Podobne uwagi należy poczynić w odniesieniu do kolejnego zarzutu apelacji - naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art.
k.c., zgodnie z którym w stosunkach między przedsiębiorcami odpowiedź na ofertę z zastrzeżeniem zmian lub uzupełnień niezmieniających istotnie treści oferty poczytuje się za jej przyjęcie. W takim wypadku strony wiąże umowa o treści określonej w ofercie, z uwzględnieniem zastrzeżeń zawartych w odpowiedzi na nią. W ocenie Sądu Apelacyjnego zarzut ten jest chybiony. Sąd I instancji bowiem treść korespondencji stron uwzględnił ustalając stan faktyczny, jednakże w sposób różniący się od wniosków wyprowadzanych przez pozwaną. Aktualne pozostają powyżej przedstawione argumenty. Sąd Okręgowy dokonał właściwej analizy korespondencji stron. Wywnioskował bowiem z niej, że strony ustaliły, w jakie miejsce dzieło wykonane przez powoda zostanie przewiezione i zainstalowane. Brak jest podstaw, w ocenie Sądu Apelacyjnego, do przyjęcia, za pozwaną, że spełnienie świadczenia przez powoda miało być uzależnione od oświadczeń, czy decyzji kontrahenta pozwanej. Taka argumentacja pozostaje w sprzeczności z logiką, gdyż powód nie był stroną umowy dotyczącej całości linii produkcyjnej dla (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Zauważyć należy na marginesie, że umowa pozwanej z docelowym odbiorcą miała znacznie szerszy zakres. Dzieło wykonane przez powoda było jedynie częścią całości linii produkcyjnej, do wykonania której zobowiązała się pozwana. Zamawiającym dla umowy będącej przedmiotem niniejszego procesu jest skarżąca, nie zaś docelowy odbiorca. Tego ostatniego bowiem z powodem nie łączył żaden stosunek prawny. Wnioski wywodzone przez pozwaną nie znajdują potwierdzenia nie tylko z zasadach logiki, ale i w treści zebranego w sprawie materiału dowodowego. W ocenie Sąd Apelacyjnego, Sąd meriti dokonał właściwej analizy korespondencji stron, która pozwoliła na prawidłowe ustalenia postanowień umowy łączącej strony. Zarzut zatem naruszenia przywołanych powyżej przepisów prawa materialnego należy ocenić na chybiony. Podobny charakter na dalszy zarzut apelacji naruszenia przepisu art. 354 § 1 k.c. polegający na twierdzeniu, że Sąd Okręgowy przyjął, że powód nie był zobowiązany przy wykonywaniu dzieła do uwzględnienia społeczno- gospodarczego celu zamówienia oraz zwyczajów ustalonych dla producentów branży spożywczej. Stanowisko takie nie znajduje potwierdzenia w treści uzasadnienia Sądu Okręgowego. Wbrew zarzutom apelacji, Sąd ten nie zanegował takich obowiązków powoda. Przeciwnie, ustalenia w tym zakresie Sąd Okręgowy poparł szczegółowymi rozważaniami, opierając się w tym zakresie między innymi na wnioskach opinii biegłego J. J., który stwierdził, że urządzenie powód wykonał z atestowanych materiałów dopuszczonych do styczności z żywnością, zgodnie z założeniami technologicznymi (k. 241). W konsekwencji powyższego, uznać należy, że wbrew zarzutom apelacji, Sąd Okręgowy uwzględnił społeczno-gospodarcze przeznaczenie działa oraz zwyczaje w branży spożywczej, jednak uczynił to odnosząc się do ograniczonej wiedzy powoda o przeznaczeniu wykonanego przez niego urządzenia. Wedle prawidłowych ustaleń Sąd I instancji, powód wykonał dzieło według ustaleń stron oraz informacji o docelowym jego przeznaczeniu jaką uzyskał od pozwanej. Omawiany zatem zarzut w ocenie Sądu Apelacyjnego nie zasługuje na uwzględnienie. Kolejnym zastrzeżeniem pozwanej do rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego jest twierdzenie o naruszeniu przepisu art. 636 § 1 , art. 637 § 1 i 2, art. 642 § 1 oraz art. 643 k.c. W myśl przepisu art. 636 § 1 k.c. jeżeli przyjmujący zamówienie wykonywa dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu zamawiający może od umowy odstąpić albo powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie. Ustawodawca w omawianym przepisie przyznaje wskazane w nim uprawnienia zamawiającemu w czasie, kiedy przyjmujący zamówienie wykonuje dzieło. Granicą zatem czasową skorzystanie w tych uprawnień jest, jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy moment zakończenia prac przyjmującego zamówienie i oddanie dzieła. Jak bowiem stanowi przepis art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Zestawiając dyspozycje obu przepisów, stwierdzić należy, że do chwili spełnienia zobowiązania przez przyjmującego zamówienie, ustawodawca przyznaje zlecającemu uprawnienia wymienione w art. 636 § 1 k.c. Z momentem ukończenia dzieła, jeżeli dotknięte jest ono wadami, zlecającemu przysługują inne uprawnienia, w szczególności określone w przepisie art. 637 k.c. Jak słusznie ustalił Sąd Okręgowy, oddanie działa nastąpiło w dniu 12 maja 2010 r. W kontekście dyspozycji przepisu art. 636 § 1 k.c. jest to data graniczna, do której pozwana mogła skorzystać z uprawnień wynikających z przywołanego przepisu. Zatem jej oświadczenie z dnia 28 lipca 2010 r. nastąpiło już po ukończeniu przez powoda dzieła, a co za tym idzie nie mogło wywołać oczekiwanych przez pozwaną skutków prawnych. Dlatego też zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy omawianego przepisu uznać należy za chybiony. Odnosząc się do dalszego zarzutu apelacji, naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 637 § 1 i 2 k.c. stwierdzić należy, że również jest on chybiony. Przepis ten reguluje uprawnienia zamawiającego w przypadku wad wykonanego dzieła. W ocenie pozwanej wady urządzenia wyprodukowanego przez powoda są istotne. Przy czym twierdzenie takie skarżąca opiera na przekonaniu, że jest ono nieprzydatne dla produkcji spożywczej, a jego odbioru odmówiłby inspektor sanitarny. Wnioski takie jednak nie wypływają z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. W istocie, jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy, zarzutów tego rodzaju pozwana nie przedstawiała w korespondencji stron. Można jedynie przypuszczać, że u źródła stanowiska pozwanej leżą oczekiwania docelowego odbiorcy, które jednak powodowi nie były znane, a ujawniły się już po ustaleniach stron oraz po wykonaniu przez powoda dzieła. Ten ostatni, jak już powyżej przedstawiono, wykonał dzieło zgodnie z postanowieniami stron i technologią w nich przyjętą, zaś materiały użyte przez niego do budowy urządzenia posiadały stosowne atesty i mogły być wykorzystywane do produkcji spożywczej. Dzieło wykonane przez powoda posiadało wady, jednakże miały one charakter wad nieistotnych, które nie dawały podstawy pozwanej do odstąpienia od umowy stron na podstawie art. 637 § 1 k.c. Sąd Apelacyjny podziela w tym względzie argumenty zaprezentowane w uzasadnieniu Sąd Okręgowego. Podobnie za chybiony uznać należy w ocenie Sąd Apelacyjnego zarzut naruszenia w zaskarżonym wyroku przepisu art. 643 k.c. poprzez przyjęcie, że dzieło zostało ukończone, a tym samym pozwana miała obowiązek odebrania działa. Powołując się na powyżej przedstawione argumenty, za Sądem Okręgowy stwierdzić należy że powód dzieło swoje ukończył wedle ustaleń stron co do jego warunków technicznych i przeznaczenia. Dopiero po oddaniu dzieła okazało się, że cała linia produkcyjna nie spełnia oczekiwań kontrahenta pozwanej - docelowego odbiorcy. Okoliczność ta jednak pozostaje bez wpływu na ocenę jakości dzieła powoda. Jak już powyżej wskazano powód nie miał wpływu na relacje pomiędzy pozwaną a jej kontrahentem, ani też szczegółowej wiedzy co do parametrów całej linii produkcyjnej. Pomimo nieistotnych wad, urządzenie wykonane przez powoda odpowiadało postanowieniom umowy stron. Za chybiony należy uznać zarzut pozwanej naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisów ustawy z dnia 25 sierpnia (...). o bezpieczeństwie żywności i żywienia poprzez przyjęcie, jak twierdzi skarżąca, że powód nie był zobowiązany do stosowania jej przepisów. Wbrew temu zarzutowi, Sąd I instancji rozważał warunki sanitarne urządzenia wyprodukowanego przez powoda oraz przydatność systemu transportowego do produkcji żywności. Jak już powyżej wskazano ustalenia w tym zakresie Sąd Okręgowy oparł na wnioskach opinii biegłego J. J., który zaprezentował przekonanie o przydatności urządzenia do produkcji spożywczej. Zatem zastrzeżenie pozwanej w tym zakresie nie znajdują potwierdzenia w treści uzasadnienia Sąd I instancji. Dlatego też nie zasługują na uwzględnienie. Za bezzasadne Sąd Apelacyjny uznał także zarzuty skarżącej naruszenia przez Sąd Okręgowy prawa procesowego, w szczególności przepisów art. 233 § k.p.c. oraz art. 328 § 2 k.p.c. Na wstępie rozważań w tym zakresie stwierdzić należy, że argumenty podniesione w uzasadnieniu omawianych zarzutów w istocie stanowią polemikę pozwanej w prawidłowymi ustaleniami i wnioskami Sądu meriti. Pozwana bowiem przedstawia okoliczności istotne dla sprawy wedle własnych subiektywnych oczekiwań. W szczególności odnoszą się one do sposobu wykonywania dzieła przez powoda, możliwości jaką mieli pracownicy pozwanej i z niej korzystali w zakresie kontroli tego procesu, czy też zdarzeń, które nastąpiły po wydaniu dzieła. Pozwana polemizuje z właściwymi ustaleniami Sądu Okręgowego w zakresie skuteczności jej oświadczenia o odstąpieniu od umowy zawartej z powodem, czy też znaczenie maila powoda z dnia 1 czerwca 2010 r. Także zarzut braku wszechstronnego rozpoznania materiału dowodowego nie jest trafny. Zdaniem pozwanej, Sąd Okręgowy nie dokonał samodzielnej oceny okoliczności faktycznych istotnych dla sprawy, lecz oparł się na opinii biegłego, której przyznał walor wiarygodności. Zarzut ten jest o tyle niejasny, że w okolicznościach niniejszej sprawy oczywistym jest, że dla oceny słuszności stanowisk stron niezbędne było powołanie biegłego. Zachodził bowiem wskazany w art. 278 § 1 k.p.c. przypadek wymagający wiedzy specjalnej. W sytuacji zatem, gdy rozstrzygnięcie sprawy wyga takiej wiedzy specjalnej, nietrafny jest zarzut pod adresem Sądu orzekającego, że opiera się na wnioskach biegłego posiadającego wiadomości specjalne w danej dziedzinie. Oczywiście treść opinii biegłego musi być jasna i logiczna oraz rzetelnie odpowiadać na wątpliwości, które legły u podstaw decyzji o powołaniu biegłego. Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku szczegółowo wskazał, z jakich powodów przyznał opinii biegłego J. walor wiarygodności. Podobnie wnioski i ustalenia biegłego jawią się Sądowi Apelacyjnemu, który w pełni podziela ocenę pracy biegłego dokonaną przez Sąd Okręgowy. Na marginesie jedynie należy zauważyć, że omawiany zarzut pozwanej jest o tyle niezrozumiały, że z jednej strony skarżąca negatywnie ocenia zaufanie Sądu I instancji o opinii biegłego złożonej do akt sprawy, a drugiej zaś strony czyni temu Sądowi zarzut oddalenia jej wniosku o powołanie kolejnego biegłego. W okolicznościach niniejszej sprawy brak było podstaw do takiej decyzji Sądu w sytuacji, gdy opinia biegłego J. jest spójna i logiczna, a jedyny zarzut pozwanej sprowadza się do faktu, że wnioski z niej wypływające nie są dla pozwanej korzystne. Wbrew zarzutom apelacji pozwanej, Sąd Okręgowy nie przekroczył granic swobodnej oceny dowodów wskazanej w przepisie art. 233 § 1 k.p.c. W myśl tego przepisu, sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Jak słusznie argumentował Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z wyroku z dnia 1 marca 2012 r. w sprawie I ACa (...), „aby można mówić o naruszeniu art. 233 § 1 k.p.c. należy wykazać, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjęta przez Sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i o ich odmiennej ocenie niż ocena dokonana przez Sąd.”(LEX nr 1130913) Sąd ma obowiązek wyprowadzenia z zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych. Reguła ta, współokreślająca granice swobodnej oceny dowodów nie będzie zachowana, jeżeli wnioski wyprowadzone przez sąd przy ocenie dowodów nie układają się w logiczną całość zgodną z doświadczeniem życiowym, lecz pozostają ze sobą w sprzeczności, a także gdy nie istnieje logiczne powiązanie wniosków z zebranym w sprawie materiałem dowodowym.(wyrok Sądy Najwyższego w dnia 9 grudnia 2009 r. w sprawie IV CSK 290/09, LEX nr 560607). Zatem Sąd II instancji może zakwestionować dokonaną ocenę materiału dowodowego sprawy jedynie wtedy, gdy jest ona nielogiczna i sprzeczna z pozostałym w sprawie materiałem dowodowym. W świetle powyższych poglądów orzecznictwa, stwierdzić należy, że zarzuty naruszenia art. 233 k.p.c. postawione przez pozwaną są chybione. Sąd Okręgowy dokonał oceny wiarygodności i mocy dowodowej poszczególnych elementów materiału dowodowego korzystając z logicznego rozumowania, bez przekroczenia swobodnej ich oceny, wszechstronnie rozważając zabrany w sprawie materiał dowodowy. Sąd Apelacyjny nie znajduje podstaw do podważenia spójnego i jednolitego procesu wnioskowania i analizy przeprowadzonych przez Sąd Okręgowy. Jedynie oczywiście negatywna ocena tego procesu pozwalałaby Sądowi II instancji na uwzględnienie zarzutu naruszenia omawianego przepisu prawa procesowego. Także chybiony jest zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art. 328 § 2 k.p.c., zgodnie z którym uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. W judykaturze prezentowany jest utrwalony pogląd, zgodnie z którym dla skuteczności zarzutu obrazy art. 328 § 2 k.p.c., konieczne byłoby stwierdzenie na tyle poważnych uchybień konstrukcyjnych uzasadnienia zapadłego wyroku, które uniemożliwiałoby faktyczną kontrolę instancyjną tego orzeczeni. (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 6 kwietnia 201 lr. w sprawie I ACa 102/11, LEX nr 942242), albo też gdy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie zostały dokonane takie ustalenia faktyczne, które są niezbędne do wykonania przez sąd II instancji czynności kontrolnych związanych z oceną zasadności apelacji, (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie w sprawie I ACa 1010/10, z dnia 10 lutego 201 lr., LEX nr 846190). Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie elementy wymienione w przepisie art. 328 § 2 k.p.c., a ponadto jest szczegółowe i wyczerpujące. Tym bardziej zatem brak jest podstaw do przyjęcia trafności zarzutu, że uzasadnienie to nie pozwala na kontrolę instancyjną wywodów Sądu Okręgowego. Odnosząc się do ostatniego z zarzutów apelacji naruszenia prawa procesowego, stwierdzić należy, że w istocie Sąd Okręgowy pomimo wniosku pozwanej nie zobowiązał powoda do przedstawienia pisma pozwanej z dnia 28 lipca 2010 r. zawierającego oświadczenie o odstąpieniu od umowy stron. Okoliczność ta stanowi naruszenie przepisu art. 248 §1 k.p.c. jednak fakt ten pozostaje bez wpływu na wynik rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego. Omawiany dokument bowiem stanowił podstawę ustaleń faktycznych tego Sądu i w tych okolicznościach brak zobowiązania do złożenia jego oryginału pozostaje bez wpływu na wynik sprawy. W treści apelacji pozwana zawarła wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu mechaniki na okoliczność ustalenia, czy sposób wykonywania przez powoda urządzenia był do przyjęcia pod względem higieny i wymogów sanitarnych obowiązujących przy produkcji maszyn pracujących przy przetwórstwie mięsnym (k. 492). W myśl przepisu art. 382 k.p.c. sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Jeżeli nie ma szczególnych przepisów o postępowaniu przed sądem drugiej instancji, do postępowania tego stosuje się odpowiednio przepisy o postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, (art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c.). Sąd II instancji co do zasady władny jest podjąć postanowienie dowodowe i dowód taki przeprowadzić. Dotyczy to także dowodu z opinii biegłego. W niniejszej sprawie na rozprawie apelacyjnej w dniu 14 września 2012 r. wniosek pozwanej został oddalony (k. 572). W ocenie Sądu Apelacyjnego bowiem okoliczność wskazana w tym wniosku była przedmiotem postępowania dowodowego i została dostatecznie przez Sąd I instancji wyjaśniona. Mając powyższe argumenty na uwadze, w ocenie Sądu Apelacyjnego twierdzenia i zarzuty zawarte w apelacji pozwanej uznać należy za chybione. Dlatego też, na podstawie art. 385 k.p.c. orzeczono jak w pkt. I wyroku. O kosztach orzeczono w pkt. II wyroku, na mocy art. 98 i nast. k.p.c. wedle zasady odpowiedzialności za wynik sprawy oraz na podstawie § 6 pkt. 6) w zw. z § 13 ust. 1 pkt. 2) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, mając na uwadze wartość przedmiotu sporu.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.