jest terminem maksymalnym, którego nie można już przedłużyć. Sąd postanowił na podstawie art.
k.p.c. pominąć czynność w postaci przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego neurologa, albowiem powód uiścił zaliczkę na wydatki związane z przeprowadzeniem tego dowodu po terminie maksymalnym wyznaczonym przez ustawodawcę, bo po terminie czternastu dni, który to termin został zakreślony powodowi. W tej sytuacji Sąd musiał na podstawie powyżej wskazanego przepisu pominąć czynność w postaci przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego neurologa, o czym stanowi norma art.
w zw. z art.
Sąd zważył, co następuje: Powództwo nie zasługuje na uwzględnienie z przyczyn i na odstawie przepisów, jak niżej. W myśl art. 822 § 1 k.c., przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na rzecz której została zawarta umowa ubezpieczenia. Nadto, uprawniony do dochodzenia odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia O.C. może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń, stosownie do normy art. 822 § 4 k.c. Zgodnie natomiast z przepisem art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i (...) (Dz. U. nr 124, poz. 1152), z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody związane z ruchem posiadanego pojazdu przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia. Zgodnie z normą art. 361 § 1 k.c., zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Przepis ten zawiera odwołanie do teorii adekwatnego związku przyczynowego, która odpowiedzialnością podmiotu obejmuje jedynie zwykłe, regularne następstwa danej przyczyny. Zgodnie z tą teorią związek przyczynowy zachodzi tylko wtedy, gdy w zestawie wszystkich przyczyn i skutków występują takie przyczyny, które normalnie powodują określone skutki. Przymiotnik „normalne” oznacza skutki typowe lub oczekiwane w zwykłej kolejności rzeczy, a więc niebędące rezultatem jakiegoś zupełnie wyjątkowego zbiegu okoliczności. W wyroku z dnia 08.12.2005 roku, w sprawie o sygnaturze akt III CK 298/05, Sąd Najwyższy wskazał, co następuje: „Związek przyczynowy jest kategorią obiektywną i należy go pojmować jako obiektywne powiązanie ze sobą zjawiska nazwanego "przyczyną" ze zjawiskiem określonym jako "skutek". Ustawodawca wprowadzając w art. 361 § 1 k.c. dla potrzeb odpowiedzialności cywilnej ograniczenie odpowiedzialności tylko za normalne, typowe, występujące zazwyczaj następstwa działania lub zaniechania, z których szkoda wynikła, nie wprowadza pojęcia związku przyczynowego w rozumieniu prawnym odmiennego od istniejącego w rzeczywistości. Ogranicza tylko odpowiedzialność do wskazanych w przepisie normalnych, adekwatnych następstw. Istnienie związku przyczynowego jako zjawiska obiektywnego jest determinowane określonymi okolicznościami faktycznymi konkretnej sprawy i dlatego istnienie związku przyczynowego bada się w okolicznościach faktycznych określonej sprawy”. Ocena, czy skutek jest normalny, powinna być oparta na całokształcie okoliczności sprawy oraz wynikać z zasad doświadczenia życiowego i zasad wiedzy naukowej, specjalnej. Tak orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 czerwca 1956 roku, w sprawie o sygnaturze akt 3 CR 515/56, opublikowanym w OSN 1957/1/24. W celu stwierdzenia związku pomiędzy wypadkiem a stanem zdrowia powoda w sprawie przeprowadzony został dowód z łącznej opinii biegłych z zakresu medycy sądowej i analizy wypadków drogowych. Na podstawie połączonych opinii należało wyprowadzić wniosek o braku związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem z dnia 30 czerwca 2014 roku, tj. wyżej wskazanym wypadkiem, jakiemu uległ powód, a rozmiarami i charakterem zgłaszanych przez powoda urazów ciała. Pomiędzy wskazanymi faktami, które miałyby stanowić przyczynę i skutek, nie zachodzi opisana wcześniej więź o charakterze normalności, typowości, adekwatności. Jak wskazał biegły do spraw medycyny sądowej, który sporządzał opinię w niniejszej sprawie, która to opinia nie była kwestionowana przez żadną ze stron, jedyne rozpoznanie u powoda to nerwoból, który nie jest chorobą ani jednostką urazową, a jedynie objawem. Dodatkowo, brak obiektywnego medycznego dowodu na doznanie przez powoda urazów w wyniku wyżej wskazanej kolizji z dnia 30 czerwca 2014 roku. Biegły podkreślił, iż wobec braku u powoda obrażeń ciała lub innych obiektywnych następstw o charakterze urazowym nie było podstaw do oceny wpływu tego zdarzenia na zdrowie fizyczne powoda. Biegły ten wydał przedmiotową opinię przy konsultacji z biegłym sądowym z zakresu ruchu drogowego, który również zanegował, by przebieg wypadku, a zwłaszcza wielkość sił działających na powoda, mogły przyczynić się do powstania u powoda jakichś obrażeń ciała. Biegły ten wyjaśnił, iż wypadek ten nie przebiegał w sposób nagły, bowiem - jak przyznał powód - widział on cofający w jego kierunku samochód sprawcy kolizji drogowej, zatem miał czas przygotować się do uderzenia. W trakcie tego zdarzenia na samochód powoda nie oddziaływały siły, które mogłyby skutkować powstaniem obrażeń kręgosłupa szyjnego u powoda. Reasumując, nie można mówić o normalności następstwa, jeżeli nie ma ono charakteru standardowego, występującego zazwyczaj, w stosunku do przeważającej ilości przypadków. Sąd uznał, iż opinie zostały sporządzone w sposób prawidłowy, rzetelny, zawierały logiczne i umotywowane przedstawienie wyprowadzonych przez biegłych wniosków. Biegły z zakresu ruchu drogowego na podstawie dokumentacji fotograficznej uszkodzonego pojazdu powoda, jak i zeznań powoda co do okoliczności przebiegu zdarzenia, przeprowadził symulację uderzenia cofającego samochodu marki C. w stojący samochód marki A. (...), a zatem istota opiniowania została oddana w sposób wręcz pogłębiony. Tym samym sporządzone w sprawie opinie odpowiadały obowiązującym regułom, a przez to były wiarygodne i mogły stanowić podstawę do poczynienia stanowczych ustaleń w zakresie braku związku przyczynowego pomiędzy wyżej wskazanym wypadkiem z dnia 30 czerwca 2014 roku a zgłaszanymi przez powoda obrażeniami ciała. Można zresztą dodać, że z dokumentacji medycznej wynika, iż zgłaszane przez powoda obrażenia ciała w postaci nerwobólu szyi nie mają charakteru urazu, co podał sam powód w wywiadzie lekarskim. Prowadzi to do wniosku, iż nerwoból szyi u powoda nie stanowi następstwa wypadku z dnia 30 czerwca 2014 roku, w związku z czym pozwany nie jest zobowiązany do zapłaty powodowi zadośćuczynienia za krzywdę. Należy zatem dojść do przekonania, iż powód nie wykazał, aby zgłaszane przez niego dolegliwości pozostawały w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem z dnia 30 czerwca 2014 roku, mającym stanowić źródło krzywdy po jego stronie, a tym samym istnienia po stronie pozwanego zobowiązania do spełnienia świadczeń wskazanych w pozwie. Sąd oddalił wobec tego powództwo w całości, jak w punkcie pierwszym sentencji wyroku. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., jak w punkcie drugim sentencji wyroku i obciążył tymi kosztami powoda jako przegrywającego proces w całości. Pozwany poniósł koszty procesu obejmujące wynagrodzenie biegłych sądowych za wydanie opinii w kwocie 1 471,52 złotych oraz koszt notarialnego poświadczenia zgodności dokumentu w postaci pełnomocnictwa w kwocie 7,38 zł. Sąd, stosownie do normy art. 84 ust. 2 w zw. z art. 80 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity Dz. U. z 2010 r., Nr 90, poz. 594 ze zm.), orzekł, jak w punktach trzecim i czwartym sentencji wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.