Wobec tego oczywiście bezzasadny jest zarzut pozwanego inwestora, że skoro (...) sp. z o.o. odstąpił od umowy, to roszczenie jest nieistniejące. Takie rozumowanie, w obliczu funkcjonowania w obrocie prawnym orzeczenia uwzględniającego w całości roszczenie powoda względem generalnego wykonawcy, nie zasługuje na aprobatę. Zresztą odstąpienie od umowy nie wywoływałoby skutku w zakresie robót dodatkowych. Z tych samych względów pozbawiony znaczenia jest wywód pozwanej, z którego ma wynikać, że A. S. był podwykonawcą (...) sp. z o.o. z pominięciem (...) sp. z o.o. Z ustaleń faktycznych zapadłych w sprawie V GC 28/10 w jasny sposób wynika, że był on podwykonawcą tej ostatniej spółki i wykonał dla niej instalację sygnalizacji pożaru, ta zaś była podwykonawcą (...) sp. z o.o., wobec której do wykonania takiej instalacji była zobowiązana. To samo zeznał przesłuchany w niniejszej sprawie (k. 513-514). Sąd Okręgowy w ślad za orzeczeniem prejudycjalnym przyjął więc, że roszczenie powoda istnieje, a opiewa na kwotę wynikającą z kosztorysu, do którego sporządzenia powód był uprawniony z mocy § 3 ust. 4 umowy z generalnym wykonawcą (k. 33, tożsamy zapis znalazł się w § 3 ust. 5 umowy pierwotnego inwestora z głównym wykonawcą, k. 106). W powyższych kwestiach należy powołać się na uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 28 stycznia 2010 r., znajdujące się w aktach sprawy V GC 28/10 (k. 219-223), ze szczególnym uwzględnieniem zawartych w nim wytycznych, którymi Sąd Okręgowy był związany przy ponownym rozpoznaniu tej sprawy. Tym samym podstawowym przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie stało się rozstrzygnięcie, czy zgodnie z twierdzeniami powoda inwestor może ponosić w tej sprawie odpowiedzialność jako solidarny dłużnik w oparciu o konstrukcję z art. art.
Niezbędnym było więc wykazanie przez powoda, że pozwany inwestor miał wiedzę o wykonanych przez (...) sp. z o.o. robotach dodatkowych, i czy na prace te wyraził on zgodę i w jakiej formie (art.
Sąd stanął na stanowisku, zgodnie z którym zgoda inwestora na umowę między wykonawcą a podwykonawcą, do której nie stosuje się rygorów art. 63 § 2 k.c., może być wyrażona w sposób dostatecznie ją ujawniający (uchwała Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów z dnia 29 kwietnia 2008 r. III CZP 6/08, LEX nr 369669). Zgodę tę można więc wywieść z ogólnych zasad wykładni oświadczeń woli, jeżeli okoliczności złożenia oświadczenia, stanowiące o jego treści, wniosek taki uzasadniają. Należy więc podkreślić, że dla przyjęcia że inwestor zaakceptował przeprowadzone przez powoda prace wystarczające jest wykazanie, że miał on informacje o zakresie prac których wymagało jego przedsięwzięcie, wiedział o obecności powodowej spółki na terenie inwestycji, i bez nadmiernych trudności mógł się zapoznać z umową, jaka łączyła tego podwykonawcę z generalnym wykonawcą, tj. (...). sp. z o.o. Nie można zasadnie podnosić, że inwestor dysponując wiedzą o ograniczonych możliwościach wykonawczych generalnego wykonawcy nie wiedział, że zakres robót został rozłożony pomiędzy poszczególnych podwykonawców. Mając tę wiedzę powinien on aktywnie korzystać z możliwości wglądu do dokumentów związanych z realizacją przez nich poszczególnych części przedsięwzięcia, aby poznać charakter powiązań zachodzących między podmiotami funkcjonującymi na terenie budowy. Pozwany miał swojego przedstawiciela na miejscu prowadzanego przedsięwzięcia, którym był ówczesny koordynator projektu, M. W.. W tym zakresie Sąd dał wiarę zeznaniom świadków zawnioskowanych przez stronę powodową, w szczególności J. S. (402-403), S. S. (k. 404-405), H. J. (k. 512-513) oraz A. S. (k. 513-514). Wymienieni zgodnie podali, że przedstawiciel inwestora w osobie M. W. na bieżąco uzyskiwał informacje o tym kto należy do grona podwykonawców (...) sp. z o.o., a także jaki zakres prac jest przez nich wykonywany. Na terenie budowy był on obecny codziennie poza weekendami, podpisywał comiesięczne protokoły tzw. przerobowe, nadto brał udział w cotygodniowych zebraniach koordynacyjnych. Z zeznań świadka J. S. (k. 403) wynika, że M. W. odbierał oświadczenia o niezaleganiu z zapłatą podwykonawcom, co potwierdza sam zainteresowany (k. 538). Ta okoliczność, w powiązaniu z ustaleniami co do innych funkcji, które sprawował jako przedstawiciel inwestora, powoduje że nie sposób traktować go jako osobę nieumocowaną do wyrażania oświadczeń woli w imieniu pozwanego. Sąd dał także wiarę zeznaniom J. S. w zakresie w jakim stwierdził on, że (...) sp. z o.o. otrzymywała pisma od inwestora w których ten m. in. informował ją o zmianie siedziby. Należy to odczytać jako traktowanie (...) jako partnera, Niebagatelne znaczenie należy w tym miejscu przypisać zeznaniom A. S., który podał że inwestor na pewno miał wiedzę o wykonywanych przez niego pracach. Wymieniony potwierdził także, że na terenie przedsięwzięcia cotygodniowo odbywała się narada z udziałem inwestora, w której on także uczestniczył. Za wiarygodnością tego świadka przemawia fakt, że był on jedynie podwykonawcą (...), w przeciwieństwie więc do pozostałych świadków nie wchodził w skład struktury organizacyjnej przedsiębiorstwa powoda lub pozwanego. Warto w tym miejscu przywołać tezę wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 26 kwietnia 2013 r.: Inwestor może wyrazić wolę na zawarcie umowy przez wykonawcę z podwykonawcą w sposób dorozumiany, na przykład przez tolerowanie obecności podwykonawcy na placu budowy, dokonywanie wpisów w jego dzienniku budowy, odbieranie wykonanych przez niego robót oraz dokonywanie przez niego innych czynności. W tej sytuacji nie jest konieczne przedstawienie inwestorowi ani umowy z podwykonawcą, czy też jej projektu, ani odpowiedniej części dokumentacji. Inwestor nie musi znać treści całej umowy (jej projektu), wystarczająca jest znajomość tych elementów, które konkretyzują daną umowę i decydują o zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą za wynagrodzenie podwykonawcy. Elementami tymi są przede wszystkim zakres prac powierzonych zindywidualizowanemu podmiotowo podwykonawcy oraz jego wynagrodzenie, w szczególności sposób jego ustalenia czy też jego dochodzenia” (sygn. akt I ACa 109/13, LEX nr 1314664). Skoro więc pozwany bezsprzecznie miał wiedzę o wykonywaniu na terenie inwestycji instalacji sygnalizacji przeciwpożarowej, to był też świadomy potrzeby jej wykonania i w sposób dorozumiany, chociażby poprzez brak wyrażenia sprzeciwu na kontynuowanie tych prac w czasie, gdy się o nich dowiedział, wyraził na nie zgodę. Ani z zapisów umowy między (...) S.A. (za którego to wstąpił inwestor) a (...) sp. z o.o., ani z powszechnie obowiązujących przepisów prawa nie wynika, aby zgoda ta nie mogła mieć charakteru następczego. Dlatego roszczenie powoda jest uzasadnione stosownie do art.
Sąd nie dał wiary zeznaniom świadka K. D., który był prezesem zarządu komplementariusza inwestora w czasie trwania inwestycji, bo świadek ten zasłaniał się niepamięcią i niewiedzą. Jego niewiedza o prowadzonej inwestycji nie koresponduje z twierdzeniem, że M. W. nie posiadał żadnego prawa do reprezentowania inwestora. Z ostrożności procesowej pozwana podniosła zarzut potrącenia (k. 228), wskazując iż gdyby podwykonawca wykonał całość robót wskazanych w umowie nr (...), pozwana nie musiałaby zlecać ich wykonania lub usunięcia wad firmom trzecim. Roszczenie zawarte w ramach zarzutu oparto więc na podstawie niewykonania lub nienależytego wykonania robót zleconych (...) sp. z o.o. przez (...) sp. z o.o., na skutek czego poniosła koszt w wysokości 461.501,52 zł. Z tego powodu zarzut potrącenia obejmuje pełną kwotę 182.688,29 zł. Trafnie wywodzi jednak powód, iż zarzut ten nie został udowodniony dokumentami stosownie do dyspozycji art. 479 14 § 4 kpc, który to przepis miał moc wiążącą na dzień wniesienia pozwu, a stanowił, iż do potrącenia w toku postępowania mogły być przedstawione tylko wierzytelności udowodnione dokumentami. Przywołać tu należy pogląd z piśmiennictwa, zgodnie z którym „udowodnienie wierzytelności dokumentem powinno obejmować zarówno jej istnienie, jak i wysokość. Jak wskazano bowiem w uzasadnieniu [projektu ustawy], założeniem wprowadzenia tego rozwiązania było usprawnienie przebiegu postępowania i dlatego jedynie pewne wierzytelności, tzn. takie, w stosunku do których nie ma wątpliwości zarówno co do ich istnienia, jak i wysokości, realizują ten postulat” (Magdalena Olczyk, Komentarz do zmiany art.479
kc nie przewiduje solidarnej odpowiedzialności podwykonawcy za zobowiązania generalnego wykonawcy wobec inwestora. O żądaniu w przedmiocie odsetek Sąd orzekł przyjmując dzień 14 stycznia 2010 r. jako datę wymagalności roszczenia głównego. Pozwany w toku postępowania nie zaprzeczył, że w dniu 7 stycznia 2010 r. został wezwany do zapłaty. Wobec tego zgodnie z art. 455 kc świadczenie powinno zostać spełnione niezwłocznie po tym wezwaniu. Należy przyjąć, że w stosunkach między przedsiębiorcami jest to termin 7-dniowy. O kosztach postępowania orzeczono na mocy art. 98 kpc obciążając nimi stronę przegrywającą spór. Sędzia SO Anna Tkaczyk
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.