Sygn. akt I ACa 47/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 5 października 2016 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Magdalena Pankowiec Sędziowie : SA Dariusz Małkiński SA Małgorzata Dołęgowska (spr.) Protokolant : Sylwia Radek-Łuksza po rozpoznaniu w dniu 28 września 2016 r. w Białymstoku na rozprawie sprawy z powództwa M. W. przeciwko (...) w W. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 6 listopada 2015 r. sygn. akt I C 636/15 I. zmienia zaskarżony wyrok w punktach I i II i oddala powództwo oraz zasądza od powoda na rzecz pozwanego 3.617 zł tytułem zwrotu kosztów procesu; II. zasądza od powoda na rzecz pozwanego 6.455 zł tytułem zwrotu kosztów instancji odwoławczej. (...) UZASADNIENIE Powód M. W. wniósł o zasądzenie od pozwanego (...) w W. kwoty 75.100 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 9 września 2014 r. Podał, że zawarta przez strony umowa ubezpieczenia zmierzała do obejścia prawa i stanowiła w istocie umowę inwestycyjną, a zatem była nieważna. Twierdził, że nie było w niej elementów przedmiotowo istotnych, tj. ryzyka oraz zdarzenia przyszłego niepewnego, a nadto umowa była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Podnosił też, że pozwany ubezpieczyciel nie posiada wymaganych zezwoleń do prowadzenia działalności innej niż ubezpieczeniowa (maklerskiej). Pozwany(...) w W. wnosił o oddalenie powództwa. Podał, że umowa ubezpieczenia na życie zawarta została na wniosek powoda, który nie tylko zapoznał się z jej postanowieniami, ale także samodzielnie podejmował decyzje o wyborze funduszy, w które inwestowane były środki finansowe. Zaprzeczył też temu, jakoby umowa nie zawierała w sobie elementów istotnych dla umowy ubezpieczenia. Niezależnie podniósł też zarzut przedawnienia roszczenia powoda. Wyrokiem z dnia 6 listopada 2015 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 75.100 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 9 września 2014 r. do dnia zapłaty oraz zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 7.372 zł tytułem kosztów procesu. Orzeczenie to zostało oparte o następujące ustalenia faktyczne. W dniu 5 stycznia 2007 r. M. W. zawarł z (...)w W. „Umowę ubezpieczenia Program (...) P.” na podstawie Ogólnych Warunków Ubezpieczenia Program (...) P. zatwierdzonych uchwałą nr (...) z dnia 7 grudnia 2006 r. (wniosek nr (...)). W tym samym dniu opłacił składkę jednorazową w wysokości 600.000 zł. Umowę zawarto na okres do ukończenia przez ubezpieczonego 100 lat z możliwością wcześniejszego wykupu (§ 6 OWU). Ubezpieczający mógł w dowolnym czasie dokonać całkowitego lub częściowego wykupu ubezpieczenia (§ 28 OWU). Zgodnie z § 12 OWU, sumę ubezpieczenia stanowiła wyższa z wartości – wartość rachunku udziałów lub kwota opłaconej składki jednorazowej oraz składek dodatkowych, pomniejszona o wartość wykupów częściowych oraz o pobrane opłaty, o których mowa w § 10 ust. 1 pkt 3 OWU. M. W. skorzystał z możliwości wcześniejszego wykupu ubezpieczenia i w związku z tym pozwany w dniu 9 września 2011 r. wypłacił świadczenie w wysokości 314.644,17 zł. W związku z brakiem wyjaśnienia wysokości wypłaconej kwoty, powód pismami z: 11 sierpnia 2014 r. i 1 września 2014 r. wezwał pozwaną do zapłaty kwoty 285.355,83 zł to jest zwrotu pozostałej części opłaconej składki. W dniu 5 grudnia 2014 r. powód zwrócił się do Rzecznika Ubezpieczonych z prośbą o wypowiedzenie się w kwestii ważności przedmiotowej umowy ubezpieczenia na życie. W odpowiedzi Rzecznik Ubezpieczonych w piśmie z dnia 22 stycznia 2015 r., zakwestionował ważność umowy z uwagi na fakt, że nie realizuje ona funkcji ochronnej. Z wniosku M. W. z dnia 25 sierpnia 2014 r. przed Sądem Rejonowym dla Warszawy- Śródmieścia w Warszawie toczyło się z udziałem pozwanego postępowanie o zawezwanie do próby ugodowej. Dnia 27 października 2014 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy- Śródmieścia w Warszawie stwierdził, że nie doszło do zawarcia ugody (sygn. akt VI Co 2054/14). W tak ustalonym stanie faktycznym, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie. Podał, że zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwalał na przyjęcie, że łącząca strony była nieważna. Dokonując wykładni łączącej strony umowy (art. 65 § 1 i 2 k.c.) stwierdził, że choć ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz.U. z 2013 r., poz. 950 z późn. zm.) przewiduje dopuszczalność zawierania umów ubezpieczeń na życie związanych z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, to jednak nie każda tak zatytułowana umowa jest umową ubezpieczenia. Stwierdził, że właśnie zawarta przez strony w dniu „ 5 stycznia 2007 r.” umowa choć została zatytułowana jako umowa „ubezpieczenia na życie”, to w rzeczywistości nie zawierała w sobie praktycznie żadnego elementu ochronnego polegającego na gwarancji określonego przysporzenia na wypadek zdarzenia ubezpieczeniowego (art. 805 k.c.). Odpowiedzialność pozwanego na wypadek zajścia określonego w umowie zdarzenia, sprowadzała się bowiem w praktyce do wypłaty wartości zgromadzonych środków bądź zwrotu zainwestowanej składki. Zdaniem Sądu umowa ta nie zawierała takich cech umowy ubezpieczenia, jak jej losowość, czy też ryzyko przejmowane od ubezpieczonego przez ubezpieczyciela na wypadek zajścia wypadku ubezpieczeniowego, a także określonej sumy ubezpieczenia. W umowie stron nastąpiło zaś połączenie ubezpieczenia ryzyka zgonu i dożycia ubezpieczonego w określonym czasie przy tej samej sumie ubezpieczenia. Zdaniem Sądu takie określenie przedmiotu umowy skutkowało ustaleniem ryzyka na poziomie 100%, gdyż zdarzenie, które powodowało wypłatę świadczenia przez zakład ubezpieczeń było pewne. Sąd Okręgowy uznał również, że umowa była sprzeczna z naturą stosunku zobowiązaniowego (ubezpieczenia na życie), gdyż składka ubezpieczeniowa nie była ustalona zgodnie z zasadami matematyki ubezpieczeniowej, lecz była wpłacana jednorazowo i jej rzeczywistym celem było zainwestowanie powierzonych pozwanej środków. Również system jednorazowej wpłaty środków pieniężnych nie był charakterystyczny dla klasycznych umów ubezpieczenia. Składka bowiem była pobierana przez ubezpieczyciela m.in. za czynności administracyjne, bądź zarządzanie umową, natomiast w pozostałej części pozostawała niejako do dyspozycji ubezpieczonego, który mógł wycofać wpłacone środki, czy też rozporządzać nimi poprzez inwestowanie w wybrane fundusze ubezpieczeniowe, co nie jest cechą charakterystyczną składek ubezpieczeniowych. Zdaniem Sądu łącząca strony precyzyjnie określała jedynie świadczenie do spełnienia, do którego zobowiązał się powód, zaś świadczenie ubezpieczyciela zostało określone w niej w taki sposób, że nie tylko nieznany był sposób jego wyliczenia, ale w dodatku w dużej mierze wysokość tego świadczenia należała do arbitralnych decyzji ubezpieczyciela, na które powód nie miał wpływu. Sąd ocenił, że stopień arbitralności ubezpieczyciela i nakierowanie jego działań na uzyskanie zysku z całkowitym pominięciem interesu ubezpieczonego (powoda) było tak znaczące, że nie można było uznać przedmiotowej umowy za zgodną z naturą stosunku zobowiązaniowego. W umowie nie określono też właściwości funduszy, w jakie inwestowano składki powoda, a z zeznań pracownicy pozwanej wynikać miało, iż środki nie były inwestowane w fundusze akcji czy obligacji notowanych na rynku regulowanym – czyli dostępnych w obrocie giełdowym, posiadającym wartość rynkową, lecz w specjalne wehikuły inwestycyjne utworzone po to, by lokować na nich pieniądze z konkretnych polis. Jak wynika z zapisów umowy, fundusze tworzone mogły być i likwidowane przez pozwaną, zaś wartość rachunku udziałów to łączna wartość udziałów jednostkowych zaewidencjonowanych na rachunku udziałów wyliczana jako suma iloczynów liczby udziałów jednostkowych każdego z funduszy oraz wartość tych udziałów jednostkowych w dniu wyceny. Jednocześnie sposób wyceny tych udziałów nie został w umowie stron opisany, przez co przyjąć należało, że mechanizm wyceny tych udziałów pozostał w gestii jedynie Ubezpieczyciela. Z powyższych względów Sąd, na podstawie art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 k.c., uznał umowę stron za nieważną. W związku z tym uznał, że zgodnie z art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. pozwana winna jest zwrócić powodowi w całości środki, jakie od niego otrzymała. O odsetkach orzekł w oparciu o art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Sąd wyjaśnił też, że wbrew twierdzeniom pozwanego, roszczenie powoda nie uległo przedawnieniu. Wskazał, że do roszczenia opartego o art. 405 w zw. z 410 k.c. zastosowanie znajduje dziesięcioletni termin przedawnienia wynikający z art. 118 k.c., nie zaś trzyletni, wynikający z art. 819 § 1 k.c. Dodał, że nawet gdyby stosować termin trzyletni, to powód najwcześniej mógł wezwać stronę pozwaną do zapłaty w dniu 10 września 2011 r., a zatem po tym jak złożył wniosek o wykup całkowity, co oznacza, że jego roszczenie przedawniłoby się 11 września 2014 r. Bieg terminu przedawnienia został jednak przerwany na skutek skierowania w dniu 26 sierpnia 2014 r. wniosku o zawezwanie do próby ugodowej. O kosztach procesy postanowił zgodnie z art. 98 k.p.c. w zw. z § 6 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. Apelację od tego wyroku wniosła strona pozwana, która zarzuciła Sądowi I instancji naruszenie: - art. 3 k.c. przez jego niezastosowanie i orzeczenie co do treści i warunków umowy łączącej strony wg przepisów i orzecznictwa aktualnego w listopadzie 2015 r.; - art. 5 k.c. przez zasądzenie od niej kwoty o wartości wielokrotnie przekraczającej otrzymaną od powoda wartość świadczeń; - art. 58 k.c. w zw. z art. 353.1 k.c. przez przyjęcie, że łącząca strony umowa była nieważna; - art. 410 k.c. przez zasądzenie kwoty znacznie przekraczającej wysokość świadczenia powoda oraz zasądzenie świadczenia pomimo ważności zawartej przez strony umowy; - art. 805 k.c. przez jego niezastosowanie i przyjęcie, że łącząca strony umowa powinna zawierać elementy, które obowiązujące przepisy nie przewidują dla umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym; - art. 806 k.c. przez uznanie za nieważną łączącej strony umowy, pomimo że przepis ten zawiera zamknięty katalog przyczyn nieważności umów ubezpieczenia; - art. 813 § 1 k.c. przez zastosowanie tego przepisu w brzmieniu obowiązującym w 2015 r., a nie w styczniu 2007 r.; - art. 819 § 1 k.c. w zw. z art. 118 k.c. przez ich niezastosowanie i nieuwzględnienie 3-letniego terminu przedawnienia dla roszczeń powoda; - art. 829 k.c. przez sprzeczne z istotą umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym uznanie, że przedmiotowa umowa nie mogła przewidywać zarówno świadczenia z tytułu śmierci osoby ubezpieczonej, jaki i z tytułu dożycia osoby ubezpieczonej; - art. 230 k.p.c. oraz art. 231 k.p.c. przez ich pominięcie i uznanie, że strony łączyła umowa zawarta w dniu 5 stycznia 2007 r.; - art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. przez ich pominięcie i przerzucanie na nią ciężaru dowodu, w zakresie spełniania przez łączącą stronę umowę wymogów prawnych i faktycznych przewidzianych dla umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym; - art. 233 § 1 k.p.c. przez sprzeczne ze zgromadzonymi dowodami uznanie, że: strony łączyła umowa zawarta w dniu 5 stycznia 2007 r., sporna umowa nie miała również celu ochronnego, a także że zawarte w umowie ryzyko śmierci zaprzecza istocie tej umowy; - art. 328 § 2 k.p.c. przez niewyjaśnienie w uzasadnieniu, jakie w istocie zarzuty prawne i faktyczne zdecydowały o uznaniu łączącej strony za nieważną; - nierozpoznanie sprawy co do istoty i stwierdzenie nieważności umowy, która nigdy nie została przez strony zawarta; - art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej przez bezpodstawne przyjęcie, że ze składki ubezpieczeniowej opłaconej przez powoda, pozwana mogła pokrywać tylko koszty ryzyka ubezpieczeniowego. Wnosiła o zmianę wyroku przez oddalenie powództwa, albo jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje: Apelacja zasługiwała na uwzględnienie. Wstępnie zaznaczyć należy, że w obecnym modelu procedury cywilnej sąd odwoławczy nie ogranicza się wyłącznie do kontroli orzeczenia sądu pierwszej instancji, lecz bada ponownie całą sprawę, a kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który może rozpoznać sprawę od początku, uzupełnić materiał dowodowy lub powtórzyć już przeprowadzone dowody, a także poczynić samodzielnie ustalenia na podstawie materiału zebranego w sprawie. Dokonanie ustaleń faktycznych umożliwia bowiem sądowi drugiej instancji ustalenie podstawy prawnej wyroku, a więc dobór właściwego przepisu prawa materialnego, jego wykładnię oraz dokonanie aktu subsumcji. Tym samym postępowanie apelacyjne - choć odwoławcze - ma charakter merytoryczny (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008, Nr 6, poz. 55 i powołane tam orzecznictwo oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2013 roku, II CNP 72/12, Lex nr 1360205). Dlatego też sąd odwoławczy jest uprawniony do podjęcia decyzji w przedmiocie dopuszczenia nowych faktów i dowodów dla wszechstronnego sprawdzenia zasadności oraz legalności zaskarżonego orzeczenia oraz wyeliminowania, czy też naprawy ewentualnych błędów, popełnionych przez sąd I instancji. Mając to na uwadze, Sąd Apelacyjny w ramach przysługujących mu uprawnień, uznał za stosowne uzupełnienie postępowania dowodowego celem umożliwienia wyjaśnienia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. zweryfikowania twierdzeń obu stron dotyczących zarówno okoliczności towarzyszących samemu zawarciu umowy, jej celom i treści, jak również szeroko rozumianym zasadom i warunkom jej wykonywania. W związku z tym dopuszczony został dowód z dokumentów w postaci Regulaminu funduszy, który był załącznikiem do ogólnych warunków umowy, rachunku udziałów powoda czyli ewidencji udziałów w okresie 2007-2011 to jest w czasie gdy strony wiązała umowa a także wyjaśnione zostały kwestie związane z listą dostępnych do inwestowania Funduszy a także strategii inwestowania przez pozwanego. Strony złożyły również obszerne wyjaśnienia a nadto powód przedstawił Raport Rzecznika (...) dokonujący oceny umów ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Tak poszerzony na etapie postępowania apelacyjnego materiał dowodowy pozwolił na poczynienie ustaleń faktycznych odbiegających od dokonanych przez Sąd I instancji. Przede wszystkim wynikało z nich, że łącząca strony umowa ubezpieczenia Program (...) została zawarta w oparciu o wniosek powoda z dnia 9 stycznia 2017 r. (k. 69), a nie jak to przyjął Sąd Okręgowy z dnia 5 stycznia 2007 r. Zawarcie umowy między stronami zostało potwierdzone przez (...)wydaniem polisy (k. 71). W umowie strony ustaliły, że składka ubezpieczeniowa zostanie uiszczona jednorazowo w kwocie 600.000 zł. Środki te zgodnie z dyspozycją powoda, miały zostać w całości (100%) alokowane w fundusze inwestycyjne: (...) Składając wniosek o zawarcie umowy ubezpieczenia powód M. W. jednocześnie poświadczył własnoręcznym podpisem, że zapoznał się z treścią ogólnych warunków ubezpieczenia Programu Inwestycyjnego (...) (dalej OWU), a co za tym idzie również z regulaminem funduszy stanowiącym zgodnie z §1 ust. 1 pkt 17) załącznik do OWU. Z treści § 2 ust. 1 OWU wynikało, że przedmiotem ubezpieczenia było życie i zdrowie ubezpieczającego, przy czym ubezpieczenie było prowadzone z funduszem kapitałowym, w ramach którego gromadzone i inwestowane były składki ubezpieczającego (§ 2 ust. 2 OWU). Okres ubezpieczenia został określony do ukończenia przez ubezpieczonego 100 lat (§ 6 umowy), a świadczenia z tytułu umowy miały być wypłacone w wypadku: śmierci ubezpieczającego, jego niezdolności do pracy, wystąpienia ciężkiej choroby lub dożycie końca okresu ubezpieczenia (§ 4 OWU). W § 12 OWU została określona suma ubezpieczenia jako wyższa z wartości: wartość rachunku udziałów lub kwota składki pomniejszona o opłaty o których mowa w § 10 ust. 1 pkt 3 (opłata transakcyjna). § 28 OWU przewidywał również możliwość wykupu ubezpieczenia w dowolnym czasie, przy czym wartość wykupu miała stanowić wartość rachunku udziałów pomniejszona o opłatę likwidacyjną, o której mowa w § 10 ust. 1 pkt 4 OWU. Z § 14, 15 i 16 OWU wynikało, że jedynie ubezpieczający (powód) miał prawo określić podział składki oraz dokonać ich zmian. Powód aktywnie korzystał z tego uprawnienia składając wnioski o umorzenie jednostek uczestnictwa w posiadanych funduszach inwestycyjnych oraz zlecenia nabycia nowych funduszy. W dniu 15 stycznia 2007 r. powód złożył deklarację przeniesienia środków pieniężnych zgromadzonych w pierwotnie wybranych funduszach inwestycyjnych(...)w łącznej wysokości 614.512,41 zł do funduszy: (...) (k. 361). W dniu 1 grudnia 2009 r. złożył deklarację przeniesienia środków pieniężnych zgromadzonych w funduszu(...) W dniu 13 września 2010 r. złożył deklarację przeniesienia środków pieniężnych zgromadzonych w funduszu (...) Po każdej z tych transakcji powód był informowany przez pozwanego o przeniesieniu środków zgodnie z jego dyspozycją. Corocznie też (18 stycznia 2008 r., 14 stycznia 2009 r., 15 stycznia 2010 r., 14 stycznia 2011 r.) otrzymał od pozwanego informacje o wartości jego rachunku udziałów. W dniu 1 września 2011 r. powód złożył wniosek o całkowity wykup wartości rachunku udziałów (k. 367), a w dniu 8 września 2007 r. otrzymał informację o zamknięciu rachunku udziałów. W ocenie Sądu Apelacyjnego, zapisy tych dokumentów, których wiarygodności nie kwestionowała żadna ze stron, były na tyle stanowcze i jasne, że ich interpretacja nie powinna była nastręczać specjalnych wątpliwości interpretacyjnych. Zaznaczyć jednak trzeba, że zawarte w art. 65 § 2 k.c. reguły interpretacji oświadczeń woli nakazują w umowach badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Prawidłowa wykładnia postanowień umowy nie może jednak pomijać treści zwerbalizowanej na piśmie, jednakże, gdy pojawiają się wątpliwości co do rzeczywistej woli stron umowy. W judykaturze wielokrotnie podkreślano, że na tle tego przepisu należy przyjmować tzw. kombinowaną metodę wykładni, opartą na kryteriach subiektywnym i obiektywnym (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 1995 roku, III CZP 66/95, OSNC 1995, Nr 5, poz. 168, a także wyroki Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1997 roku, I CKN 825/97, OSNC 1998, Nr 5, poz. 85 i z dnia 20 maja 2004 roku, II CK 354/03, niepubl.). Metoda ta przyznaje pierwszeństwo - w wypadku oświadczeń woli składanych innej osobie - temu znaczeniu oświadczenia woli, które rzeczywiście nadały mu strony w chwili jego złożenia (tzw. subiektywny wzorzec wykładni - por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 1998 roku, I PKN 532/97, OSNAPiUS 1999, nr
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.