i podniósł, że wniosek o przyznanie wynagrodzenia nie zawiera niezbędnych elementów pozwalających na potraktowanie go jako wniosku o zwrot kosztów dojazdu do Sądu czy też zwrot utraconego w związku przybyciem na posiedzenie zarobku. Postanowienie to zaskarżyła zażaleniem w całości tłumacz języka angielskiego M. Z. i zarzuciła naruszenie przepisów art. 16 ust. 2 ustawy z dnia 25 listopada 2004 r. o zawodzie tłumacza przysięgłego oraz art. 6 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 stycznia 2005 r. w sprawie wynagrodzenia za czynności tłumacza przysięgłego. Wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia i zasądzenie wynagrodzenia we wnioskowanej wcześniej kwocie 48,08 złotych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Zażalenie nie jest zasadne. Odnośnie zarzutu wadliwej interpretacji przepisów art. 16 ust. 2 ustawy z dnia 25 listopada 2004 r. o zawodzie tłumacza przysięgłego oraz art. 6 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 stycznia 2005 r. w sprawie wynagrodzenia za czynności tłumacza przysięgłego, nie jest on zasadny. Trzeba od razu zauważyć, że zgodnie z § 6 ust. 1 powołanego rozporządzenia, określona w nim zasada wynagrodzenia dotyczy „wynagrodzenia za tłumaczenie ustne”, a ust. 2 tego przepisu jedynie precyzuje, sposób obliczania czasu wykonywania tej czynności (tłumaczenia ustnego), tj. za każdą rozpoczętą godzinę obecności podczas czynności procesowej, w której tłumacz wziął udział. Z przepisów tych wynika więc jedynie wprost wynagrodzenie „za tłumaczenie ustne” podczas czynności procesowej, co nie przesądza, że ta sama zasada wynagradzania znajduje zastosowanie także w wypadku stawiennictwa tłumacza na posiedzenie zgodnie z wezwaniem i nie skorzystanie przez Sąd z jego usług polegających na wykonaniu tłumaczenia, jak miało to miejsce w rozpoznawanej sprawie. O ile w stanie prawnym obowiązującym przed dniem 5 listopada 2012 r. (data wejścia w życie ustawy z dnia 31 sierpnia 2012 r. o zmianie ustawy – kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw – Dz. U. z 2012 r. poz. 1101) istotnie brak było uregulowania dotyczącego sposobu wynagradzania tłumacza w razie nie skorzystania przez organ wzywający z jego usług, co umożliwiało stosowanie jedynie w drodze analogii przepisu o wynagrodzeniu za tłumaczenie ustne, którego czas istotnie był mierzony obecnością tłumacza podczas samej czynności, to następnie ten stan prawny uległ istotnej zmianie. Trafnie więc odmawiając przyznania wynagrodzenia Sąd I instancji w aktualnym stanie prawnym powołał się na treść przepisu art.
k.p.k., zgodnie z którym w razie nie skorzystania przez organ procesowy z usług tłumacza, przysługuje zwrot utraconego zarobku lub dochodu, według szczegółowych zasad, określonych w art.
i art. 618b § 3 i 4 k.p.k. W ocenie Sądu Okręgowego rozpoznającego zażalenie, usługa, o której mowa w art.
to wykonane tłumaczenie ustne, a nie sama tylko obecność tłumacza na rozprawie, bez wykonania tłumaczenia. W tej sytuacji procesowej rację ma Sąd I instancji gdy stwierdza, że wniosek tłumacza nie zawiera niezbędnego elementu w postaci określenia przez tłumacza wysokości utraconego zarobku lub dochodu, wynikającego ze stawiennictwa do Sądu i nie skorzystania z usługi tłumaczenia. Z tych wszystkich powodów zaskarżone postanowienie jako co do zasady prawidłowe, należało utrzymać w mocy. Rozstrzygnięcie to nie zamyka tłumaczowi drogi do dochodzenia zwrotu utraconego zarobku lub dochodu, o ile następnie uzupełni złożony wcześniej wniosek o zasądzenie wynagrodzenia poprzez wskazanie „czasu zużytego w związku z wezwaniem” (art.
k.p.k.), a nie tylko samej bytności na posiedzeniu oraz sprecyzuje co do wysokości żądane przez siebie wynagrodzenie za utracony zarobek lub dochód, uwzględniając kwalifikacje tłumacza.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.