Sygn. akt VI U 869/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 września 2016 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie następującym: Przewodniczący: S
§1KK w zw.
z art.11§2 KK w zw. z art.12 KK . III. w okresie od daty bliżej nieustalonej 2010 r. do dnia 6 kwietnia 2010 r. w W., S. i innych miastach na terenie kraju, działając w krótkich odstępach czasu, z góry powziętym zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej przez B. K.
(1), udzielił mu pomocy w doprowadzeniu Banku (...) SA w W. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, w ten sposób, że wypełnił druk zaświadczenia pracodawcy o zatrudnieniu i zarobkach - wskazując w nim, że B. K.
(1)jest zatrudniony w (...) SA ul. (...) (...)-(...) W., na stanowisku D. ds. (...), na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony, w pełnym wymiarze czasu pracy, ze średnim miesięcznym wynagrodzeniem z ostatnich 3 miesięcy w wysokości 190.000 zł brutto - opatrując ten druk pieczątką nagłówkową (...) SA oraz polecił jego podpisanie - w miejscu „data, pieczęć i podpis upoważnionego pracodawcy ” - występującemu jako formalny Prezes Zarządu (...) SA, W. W.
(1), poświadczając w ten sposób nieprawdę co do okoliczności o znaczeniu prawnym w postaci warunków zatrudnienia B. K.
(1), miejsca zatrudnienia oraz wysokości uzyskiwanego przez niego wynagrodzenia, podczas gdy nie wypłacano B. K.
(1)wynagrodzenia w wysokościach zadeklarowanych, albowiem spółka (...) SA nie prowadziła działalności, która generowałaby obroty i dochody umożliwiające ich wypłatę, a następnie tak przygotowany druk przekazał B. K.
(1)wiedząc, że zostanie on wykorzystany przez niego jako załącznik do wniosku o kredyt, po czym B. K.
(1)przedłożył powyższe zaświadczenie w Banku (...) SA, jako załącznik do wniosku z dnia 6 kwietnia 2010 r. o wydanie karty kredytowej i udzielenie kredytu odnawialnego, który to dokument miał istotne znaczenie dla uzyskania tego zobowiązania, a jednocześnie poświadczał nieprawdę w odniesieniu do rzeczywistego zatrudnienia kredytobiorcy, a także osiąganych przez niego dochodów, a w konsekwencji zdolności kredytowej oraz możliwości spłaty zobowiązania w wyniku czego B. K.
(1)wprowadził Bank (...) SA w błąd co do ryzyka tej transakcji doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci kwoty kredytu odnawialnego w wysokości 35.000 zł wypłacanej na podstawie zawartej z nim w dniu 7 kwietnia 2010r. umowy nr (...), tj. o czyn z art.18§1 KK w zw. z art. 271§1 i 3 KK w zw z art.18§3 KKw zw. z art. 286§1 KK w zb. z art. 297§1 KK w zw.
§1KK w zw.
z art.11§2 KK w zw. z art.12 KK . IV. w okresie od daty bliżej nieustalonej w 2009 r. do dnia 13 lutego 2009 r. w W., S. i innych miastach na terenie kraju, działając w krótkich odstępach czasu, z góry powziętym zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej przez B. K.
(1), udzielił mu pomocy w doprowadzeniu (...) SA do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, w ten sposób, że wypełnił druk bankowy zaświadczenia o zatrudnieniu o osiąganych dochodach - wskazując na nim, że B. K. jest zatrudniony w (...) SA ul. (...) (...)-(...) W., na stanowisku D. ds. (...), na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony, w pełnym wymiarze czasu pracy, ze średnim miesięcznym wynagrodzeniem z ostatnich 3 miesięcy w wysokości 190.00,00 zł brutto, opatrzył tak przygotowany druk pieczątką nagłówkową, a następnie polecił podpisanie tego dokumentu - w miejscu „pieczęć z nazwiskiem i podpis osoby upoważnionej do potwierdzenia powyższych danych” - występującemu jako formalny Prezes Zarządu (...) SA - W. W.
(1), poświadczając w ten sposób nieprawdę co do okoliczności o znaczeniu prawnym w postaci warunków zatrudnienia B. K.
(1), miejsca zatrudnienia oraz wysokości uzyskiwanego przez niego wynagrodzenia, a następnie tak wypełniony i podpisany druk przekazał B. K.
(1)wiedząc, że zostanie on wykorzystany przez niego jako załącznik do wniosku o kredyt, po czym B. K.
(1)przedłożył powyższe zaświadczenie w dniu 12 lutego 2009 r. jako załącznik do wniosku o pożyczkę hipoteczną w wysokości 3.000.000 zł w (...) Bank (...) w K., a także załączył kopię poświadczającej nieprawdę deklaracji PIT-11 za rok 2007 i kopie poświadczających nieprawdę raportów miesięcznych dla osoby ubezpieczonej za miesiące 10/2008, (...), (...) - wystawione przez Prezesa Zarządu (...) SA - W. W.
(1), podczas gdy nie wypłacano mu wynagrodzenia w wysokościach zadeklarowanych, albowiem spółka (...) SA nie prowadziła działalności, która generowałaby obroty i dochody umożliwiające ich wypłatę, które to dokumenty i oświadczenie miały istotne znaczenie dla uzyskania tego zobowiązania, a jednocześnie były nieprawdziwe w odniesieniu do rzeczywistego stanu zatrudnienia kredytobiorcy i osiąganych przez niego dochodów, a w konsekwencji zdolności kredytowej oraz możliwości spłaty zobowiązania, w wyniku czego B. K.
(1)wprowadził (...) Bank (...) SA w błąd co do ryzyka tej transakcji, a następnie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci wnioskowanej kwoty kredytu w wysokości 3.000.000 zł wypłacanej na podstawie zawartej z nim w dniu 13 lutego 2009 r. umowy pożyczki hipotecznej nr (...), tj. o czyn z art.18§1 KK w zw. z art. 271§1 i 3 KK w zw z art.18§3 KKw zw. z art. 286§1 KK w zb. z art. 297§1 KK w zw.
§1KK w zw.
z art.11§2 KK w zw. z art.12 KK . V. w okresie od dały bliżej nieustalonej 2009 r. do 27 października 2009 r. w W., S. i innych miastach na terenie kraju, działając w krótkich odstępach czasu, z góry powziętym zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej przez B. K.
(1), udzielił mu pomocy w doprowadzeniu (...) Bank SA w W. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, w ten sposób, że wypełnił druk bankowy zaświadczenia od pracodawcy - wskazując na nim, że B. K.
(1)jest zatrudniony w (...) SA ul. (...) (...)-(...) W., na stanowisku D. ds. (...), na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony, w pełnym wymiarze czasu pracy, z łącznym wynagrodzeniem z ostatnich 6 miesięcy w wysokości 1.140.000 zł. zł brutto, opatrzył tak przygotowany druk pieczątką nagłówkową, a następnie polecił podpisanie tego dokumentu - w miejscu „pieczęć firmowa pracodawcy” - występującemu jako formalny Prezes Zarządu (...) SA - W. W.
(1), poświadczając w ten sposób nieprawdę co do okoliczności o znaczeniu prawnym w postaci warunków zatrudnienia B. K.
(1), miejsca zatrudnienia oraz wysokości uzyskiwanego przez niego wynagrodzenia, a następnie tak wypełniony i podpisany druk przekazał B. K.
(1)wiedząc, że zostanie on wykorzystany przez niego jako załącznik do wniosku o kredyt, po czym B. K.
(1)przedłożył powyższe zaświadczenie w dniu 27 października 2009 roku jako załącznik do wniosku o pożyczkę hipoteczną w (...) Bank SA w W. - Oddział (...) w W., podczas gdy nie wypłacano mu wynagrodzenia w wysokościach zadeklarowanych, albowiem spółka (...) SA nie prowadziła działalności, która generowałaby obroty i dochody umożliwiające ich wypłatę, które to dokumenty i oświadczenie miały istotne znaczenie dla uzyskania tego zobowiązania, a jednocześnie były nieprawdziwe w odniesieniu do rzeczywistego stanu zatrudnienia kredytobiorcy i osiąganych przez niego dochodów, a w konsekwencji zdolności kredytowej oraz możliwości spłaty zobowiązania, w wyniku czego B. K.
(1)wprowadził (...) Bank (...) SA w błąd co do ryzyka tej transakcji, a następnie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci kwoty kredytu w wysokości 1.802.071, 80 zł, wypłaconej na podstawie zawartej z nim w dniu 25 listopada 2009r. umowy pożyczki hipotecznej nr DK/P-H. (...)/ (...), tj. o czyn z art.18§1 KK w zw. z art. 271§1 i 3 KK w zw z art.18§3 KKw zw. z art. 286§1 KK w zb. z art. 297§1 KK w zw.
§1KK w zw.
z art.11§2 KK w zw. z art.12 KK . (…) Dowód: - akt oskarżenia z 30.06.2015r. w sprawie VI Ds. 26/11, k. 381 Prokuratura Okręgowa w Szczecinie wniosła w dniu 28 grudnia 2015 roku akt oskarżenia przeciwko S. W.
(1), oskarżając go o to, że w okresie od 1 lipca 2008 r. do 30 kwietnia 2009 r. w S. w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, działając wspólnie i w porozumieniu z innymi ustalonymi osobami, wprowadził Zakład Ubezpieczeń Społecznych w błąd co do istnienia stosunku pracy z (...) S.A. w W. nawiązanego na podstawie umowy o pracę z 1 lipca 2008 roku, zgodnie z treścią której był zatrudniony na czas nieokreślony, w pełnym wymiarze czasu pracy, na stanowisku Dyrektora Regionalnego tej spółki, z miesięcznym wynagrodzeniem w wysokości 135.000 zł brutto, mając świadomość, że wskazane w umowie zatrudnienie ma charakter fikcyjny, a (...) S.A nie prowadziła rzeczywistej działalności gospodarczej, nie regulowała należności z tytułu świadczeń publiczno – prawnych, a następnie akceptując fakt zgłoszenia go do ubezpieczeń społecznych przez tego płatnika składek – w oparciu o stwierdzające nieprawdę imienne formularze raportów miesięcznych dla osoby ubezpieczonej ZUS DRA, w których zawarto nieprawdziwe dane co do podstawy zgłoszenia i wymiaru składek, doprowadził Zakład Ubezpieczeń Społecznych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, poprzez zaliczenie tego okresu zgłoszenia jako okresu składkowego na przyszłe świadczenie emerytalno-rentowe i określenie wymiaru tego przyszłego świadczenia przy deklarowanej podstawie wymiaru składek w wysokości 135.000 zł brutto, co ponadto skutkowało przekroczeniem rocznej podstawy ich wymiaru na ubezpieczenie emerytalne i rentowe i ustaleniem ich wysokości w wymiarze 0,0 zł: od 1 lipca 2008 r. do 31.2.2008 r. oraz od 01.02.2009r. do 30.04.2009 r., przez co Zakład zaniechał także naliczania i poboru składek na ubezpieczenia społeczne z tytułu prowadzonej przez S. W.
(1)pozarolniczej działalności gospodarczej w łącznej wysokości 5.860,47 zł, co nastąpiło pomimo niezrealizowania przez płatnika składek (...) SA na rzecz FUS należności z tytułu wszystkich należnych składek w łącznej wysokości 205.952,66 zł, co stanowiło uszczuplenie zasobów tego Funduszu i działanie na szkodę dysponującego nim Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, tj. o czyn z art.286§1 KK w zb. z art.272 KK w zw. z art.11§2 KK w zw. z art.12 KK Dowód: - akt oskarżenia z 28.12.2015 r. w sprawie VI Ds. 128/15, k. 385-386. Sąd zważył, co następuje: Odwołanie B. K.
(1)okazało się niezasadne. Ustalając stan faktyczny w sprawie Sąd oparł się przede wszystkim na dowodach z dokumentów zgromadzonych w toku postępowania wyjaśniającego przez organ rentowy oraz pozyskanych w toku postępowania sądowego (były to głównie pisma z Urzędy Skarbowego, z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, dokumenty zawarte w aktach kontroli ZUS). W mniejszym zakresie oparto się na dowodach z zeznań świadków i przesłuchaniu ubezpieczonego. Dowody z dokumentów (poza dowodami z dokumentów kadrowych ubezpieczonego) zostały sporządzone przez uprawnione do tego osoby, w oparciu o posiadane przez nie dane. Nie było zatem podstaw by je kwestionować. Nie uczyniła tego również żadna ze stron. Całkowicie niewiarygodne okazały się natomiast dowody z dokumentów kadrowych ubezpieczonego dotyczące jego zatrudnienia w oparciu o umowę o pracę w zainteresowanej Spółce. Dowody te po zweryfikowaniu z pozostałymi dowodami z dokumentów należało uznać za wytworzone wyłącznie w celu stworzenia pozorów zatrudnienia ubezpieczonego przez zainteresowaną Spółkę na podstawie umowy o pracę. Zeznanie świadka S. W.
(1)okazało się przydatne dla rozstrzygnięcia sprawy tylko w zakresie ustalenia podmiotów (spółek), w których świadek i ubezpieczony albo razem pracowali albo byli ich udziałowcami. W pozostałym zakresie zeznania te nie mogły zostać wykorzystane do ustalenia stanu faktycznego, ponieważ S. W.
(1)albo zasłaniał się niepamięcią albo podawał fakty, o których wiedzę uzyskał od ubezpieczonego albo mijał się z prawdą (tak jak stwierdzeniu, że dla Spółki (...) S.A. „Gdzieś 7,8 lat temu. Szósty-siódmy, 2006-2007” (00:26:36-00:26:43) świadczył „usługi”, a nie pracę na podstawie stosunku pracy. Zeznania tego świadka potwierdziły jednak pośrednio, że ubezpieczony faktycznie nie wykonywał dla płatnika żadnej pracy i to nie tylko spełniającej wymogi art.22 KP, ale również opartej na innych podstawach prawnych. S. W.
(1), który od 20 lat zna ubezpieczonego, pracował z nim m.in. w (...)ie i w (...) i rzekomo w (...) SA, nie był bowiem świadkiem żadnych prac ubezpieczonego wykonywanych dla tej ostatniej Spółki. Na pytanie Sądu „czy widział jakieś dokumenty” wskazujące na to, że ubezpieczony pracował dla Spółki (...), świadek odpowiedział: „Widziałem dokumenty, mało tego jeździł gdzieś tam do, do, do lekarza po to żeby te dokumenty załatwić, widziałem umowę o pracę. Tak, że widziałem takie dokumenty, które świadczyły o tym że pracował.” Na pytanie Sądu „I co z tych dokumentów wynikało” S. W.
(1)odpowiedział: „Że miał umowę o pracę z tą firmą (...) i wiem, że jeździł załatwiał różne kontrakty, jeździł za granicę dla nich, mało tego, załatwiał sprawy świadectwa pracy, no cały czas był zaangażowany w tą pracę”. Na kolejne pytanie Przewodniczącej: „Przez jaki okres (ubezpieczony dop. Sądu) był zaangażowany w tą pracę”. Świadek odpowiedział: „Według mojej wiedzy to to było kilka miesięcy.” (zapis audio-video rozprawy 00:13:47-00:14:50 i transkrypcja k.215 akt) Z zeznań świadka S. W. wynika zatem: po pierwsze: że jedynym dokumentem, który widział, bo pokazał mu go ubezpieczony, i który miały związek z pracą ubezpieczonego dla płatnika była umowa o pracę B. K.
(1)podpisana ze spółką (...) i po drugie: że ubezpieczony musiał zarówno tę umowę, jak i sprawy świadectwa pracy ze spółki (...) i to w ciągu kilku miesięcy (bo tyle - zdaniem świadka – B. K.
(1)pracował dla spółki (...)). Z zacytowanej wyżej in extenso wypowiedzi świadka można również wyprowadzić wniosek, że był on dobrze zorientowany w sposobie „załatwiania” przez ubezpieczonego u płatnika świadectwa pracy i umowy o pracę (nie tylko została mu ona pokazana, ale wiedział o wizycie ubezpieczonego u lekarza w związku z jej podpisaniem), chociaż – jak zeznał pod koniec swojego przesłuchania (odpowiadając na pytanie pełnomocnika organu rentowego „A skąd Pan wie, że jeździł” (ubezpieczony na spotkania z kontrahentami płatnika dop. Sądu) – „B. K.
(1)nie jest taką otwartą osobą, że wszystko mówi (00:22:32-00:22:40)”. W kontekście powyższego sformułowania świadka wskazać należy, że S. W.
(1)nie potrafił wymienić nawet jednego – z licznych – w jego ocenie - kontrahentów Spółki (...), z którymi ubezpieczony ponoć rozmawiał służbowo jako jej reprezentant. Z powyższego wynika, że zeznania świadka S. W.
(1)nie były spójne, logiczne i konsekwentne, ale sprzeczne ze sobą i wybiórcze. Zauważy należy, że informacje, które powinny być świadkowi przekazywane i znane (stan wierzytelności i zobowiązań Spółki, nazwy jej kontrahentów, ściągalność wierzytelności), bowiem jak twierdził - świadczył w tym samym czasie dla Spółki (...) usługi doradztwa finansowego i przygotowywał umowy kredytowe, (do czego niezbędna jest szczegółowa znajomość sytuacji finansowej Spółki, a zatem m.in. stanu jej wierzytelności i zobowiązań), nie były mu przez B. K.
(1)przekazywane („bo nie jest taką otwartą osobą”), natomiast w innych kwestiach – niezwiązanych z pracę świadka dla spółki (...) – ubezpieczony stawał się o wiele bardziej otwartą osobą i pokazywał świadkowi swoją umowę o pracę podpisaną ze spółką (...), informował o bardzo wysokim wynagrodzeniu z tej umowy, swoich wizytach u lekarza w związku z jej podpisaniem i załatwianiu świadectwa pracy od płatnika. Zauważyć dalej należy, że zeznania świadka S. W.
(1)dotyczące konkretnej pracy ubezpieczonego dla Spółki były bardzo ogólne. Świadek „nie pamiętał” żadnych szczegółów, nie widział żadnych dokumentów (poza umową o pracę, o której mówił w liczbie mnogiej – „dokumenty”), nie potrafił nawet wymienić żadnych miejsc za granicą, do których rzekomo udawał się ubezpieczony, realizując swoją umowę o pracę dla płatnika. Na podstawie zeznań świadka nie sposób ustalić kiedy to B. K.
(1)świadczył pracę w spółce (...), w której – jak twierdził świadek – ubezpieczony pracował, cały czas jednak latając do W. do spółki (...). Sąd uznał zeznania świadka S. W.
(1)w części, w której potwierdzał on i opisywał sposób świadczenia przez ubezpieczonego pracy dla spółki (...) za niezgodne z prawdą. Sprzeczności i niespójności w tych zeznaniach zostały już opisane wyżej, ponadto odwoływały się one do bezpośredniej wiedzy ubezpieczonego, a nie S. W.
(1). Świadek wyraźnie kluczył w zeznaniach, podając sprzeczne ze sobą informacje również w zakresie charakteru stosunku prawnego łączącego jego osobę ze spółką (...). Przez całe przesłuchanie utrzymywał, że świadczył na jej rzecz usługi, by w pewnym momencie na pytanie Przewodniczącej: czy ma dokumentację z tego okresu, podać, że ma świadectwo pracy. Świadek nie pamiętał również w jakim okresie jego współpraca ze Spółką (...) miała miejsce. Sposób zeznawania świadka w tej kwestii był o tyle zastanawiający, że świadek również podpisał ze spółką (...) rok po ubezpieczonym, tj. 1 lipca 2008 r. umowę o pracę z wynagrodzeniem 135.000 zł brutto miesięcznie na stanowisku dyrektora regionalnego, za którą to kwotę – jak zeznał – „wysyłał wszystkie te swoje przemyślenia” , przy czym on również odwołał się do Sądu od decyzji organu rentowego o wyłączeniu go z obowiązkowych ubezpieczeń społecznych właśnie z tytułu tego stosunku pracy, powinien zatem wiedzieć jaka umowa łączyła go z tą spółką i w jakim okresie (podał że kilka miesięcy, z aktu oskarżenia wynika że było to 10 miesięcy). Zasłanianie się brakiem pamięci również w tej kwestii miało utrudnić Sądowi ustalenie powiązań świadka z płatnikiem i w konsekwencji faktycznych relacji świadka z ubezpieczonym z racji zatrudnienia w tej samej Spółce. Należałoby również podkreślić, że świadek zeznał, iż ubezpieczony świadczył pracę dla Spółki (...) tylko kilka miesięcy (00:14:46-00:14:50), a nie jak wskazywał ubezpieczony od 1 marca 2007 r. przez kilka lat (nie wiadomo dokładnie do kiedy, ale co najmniej do 14 listopada 2010 r., tj. do wypadku samochodowego, w którym ubezpieczony został poszkodowany i po którym wykorzystywał drugie zwolnienie lekarskie). Kontynuując ocenę zeznań S. W.
(1), dodać trzeba, że prawdziwa – zdaniem Sądu – jest jedynie ta część zeznań świadka, w której zeznawał on o załatwianiu (a nie zawieraniu) przez ubezpieczonego w Spółce (...) umowy o pracę i załatwianiu spraw świadectwa pracy (dokumentu tego nie trzeba „załatwiać, obowiązek jego wydania w związku z ustaniem stosunku pracy spoczywa na pracodawcy). Zeznania świadka w tej części potwierdzają ustalenia Sądu co do pozorności łączącej ubezpieczonego ze Spółką (...) umowy o pracę. Zeznania świadka J. J., który podawał, że od 2005 r. do momentu zatrzymania przez Policję w 2012 r. pracował w Spółce (...) w charakterze dyrektora technicznego, również okazały się w całości nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy. Świadek nic nie wiedział ani o tym, czym ubezpieczony się w tej Spółce zajmował ani o liczbie zatrudnianych przez nią pracowników ani o siedzibie (biurze) Spółki po 2005 r. ani o miejscu przechowywania dokumentacji Spółki, bo – jak wskazywał - wszystko w Spółce było top-secret (ściśle tajne). Kilkakrotnie świadek (3-4 razy) widział ubezpieczonego w I. w W. na spotkaniach, w których uczestniczył M. W., jednak był wypraszany, kiedy M. W. chciał z ubezpieczonym porozmawiać. Oceniając zeznania tego świadka, w szczególności na temat wykonywania przez niego pracy dla spółki (...) na podstawie umowy o pracę z dnia 30 czerwca 2005 r. należało mieć na względzie, że prawomocnym wyrokiem z dnia 10 marca 2011 r. sygn. akt XIII U 54/09 Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił jego odwołanie od decyzji organu rentowego z dnia 12 stycznia 2006 r. wyłączającej go z pracowniczego ubezpieczenia społecznego z tytułu zatrudnienia w (...) S.A. od 30 czerwca 2005 r. Zeznania więc w tym zakresie są nieprawdziwe. Nic nie wniosły do sprawy zeznania świadka J. G., która podpisała umowę o pracę z (...) S.A. we wrześniu 2008 r. J. G., która – jak twierdziła - pracowała w charakterze kierownika zakupów i kosztów i swoje obowiązki wykonywała w miejscu zamieszkania, nie miała kontaktu z innymi pracownikami Spółki i nie spotkała nigdy ubezpieczonego i nic o jego pracy nie wie. Jej odwołanie od decyzji organu rentowego wyłączającej ją z obowiązkowych ubezpieczeń społecznych z tytułu zatrudnienia w Spółce Akcyjnej (...) również zakończyła się oddaleniem odwołania przez Sąd Okręgowy w Płocku. Sąd pominął dowód z zeznań świadka M. W., ponieważ przeprowadzenie tego dowody okazało się nadmiernie utrudnione. Wezwanie skierowane dla świadka na 2 adresy nie zostało przez niego trzykrotnie odebrane. Z tego tylko powodu zostały odroczone dwie rozprawy. Sąd nie dysponował przy tym informacją, który z 5 posiadanych adresów świadka jest prawidłowy, więc nie można było skierować wezwania do świadka za pośrednictwem Policji. Ubezpieczony twierdził ponadto na rozprawie w dniu 22 września 2016 r., że nie wie gdzie mieszka świadek, bo ostatnio mieszkał w Szwajcarii. Nowy adres świadka nie został również podany w terminie publikacyjnym, mimo że w tym czasie ubezpieczony miał się spotkać ze świadkiem na rozprawie w sprawie karnej w dniu 23 września 2016 r. Wskazać również należy, że na rozprawie w dniu 21 czerwca 2016 r. Sąd oznaczył w trybie art.242 KPC termin przesłuchania świadka do dnia następnej rozprawy (tj. do 22 września 2016 r.). Ubezpieczony poinformował na tej rozprawie Sąd, że jeżeli zostanie ona odroczona na drugą połowę września 2016 r., to osobiście powiadomi świadka o terminie rozprawy. Sąd pomimo tego wysłał wezwanie do świadka M. W., które zostało zwrócone przez pocztę po wykonaniu dwukrotnego prawidłowego awizowania. Świadek na rozprawie w dniu 22 września 2016 r. się nie stawił. Mając to wszystko na uwadze, jak również bezskuteczny upływ terminu z art.242 KPC, dowód z zeznań tego świadka został przez Sąd pominięty. Oceniając dowód z przesłuchania prezesa zarządu zainteresowanej (od stycznia 2005 r.), wskazać należy, że przed rozpoczęciem przesłuchania W. W.
(1)powoływał się na swój zły stan zdrowia i wskazywał na kłopoty z pamięcią (6 lat temu doznał udaru niedokrwiennego mózgu z niedowładem połowiczym lewostronnym). Przy ocenie tego dowodu należało również pamiętać o postępowaniach karnych toczących się przeciwko jego synowi M. W.. Reasumując, na podstawie przesłuchania W. W. można było ustalić jedynie to, że on sam Spółką nie zarządzał, bowiem scedował to uprawnienie na swojego syna M. W. oraz na J. J. i ubezpieczonego, którzy – jak zeznał – „sobie ustalali decyzje, co robić, jak robić.” On tego nie ustalał. Uwzględnić należy fakt, że W. W.
(1)jest osobą schorowaną, pobiera rentę z tytułu niezdolności do pracy i często – jak sam mówi - „jeździ po szpitalach”. Nie mógł więc mieć pewnej i szczegółowej wiedzy na temat tego co się w Spółce działo i jakie czynności wykonywał w niej B. K.
(1). Sąd nie mógł w konsekwencji skorzystać z tego dowodu. Ostatnim z przeprowadzonych w niniejszej sprawie dowodów było przesłuchanie ubezpieczonego. Dowód ten Sąd ocenił niemal w całości jako niewiarygodny (poza informacjami o działalności ubezpieczonego przed zawarciem umowy z (...) SA i przyczyną zwolnień lekarskich). Twierdzenia B. K.
(1)o wykonywaniu pracy dla spółki (...) nie znalazły bowiem żadnego potwierdzenia w zebranym w sprawie materiale dowodowym. Przede wszystkim umowa o pracę i zakres obowiązków ubezpieczonego w ogóle nie dotyczyły odzyskiwania wierzytelności, a spraw związanych z zarządzaniem, chociaż w momencie podpisywania umowy Spółka miała podpisane umowy z samymi dyrektorami, ubezpieczony nie miał zatem kim zarządzać. Dalej wskazać należy, że ubezpieczony nie miał żadnego doświadczenia w odzyskiwaniu wierzytelności. Podając przed Sądem informacje o wyjazdach zagranicznych w celu odzyskania wierzytelności zainteresowanej Spółki, nie był nawet w stanie wskazać jakich umów dotyczyły (czy zawartych jeszcze przez spółkę pod firmą (...) czy też (...)), nie znał nazw dłużników, ich reprezentantów, nie pamiętał nawet przybliżonych dat swoich wyjazdów zagranicznych. Na pytanie o wierzytelności zainteresowanej Spółki w Polsce nie potrafił udzielić odpowiedzi. Jego zeznania o wysyłaniu do Rosji dyrektora Makroregionu w KredytBanku p. N. w celu odzyskania wierzytelności zainteresowanej Spółki są zupełnie niewiarygodne i niczym niepoparte. Podobnie jak twierdzenia o odzyskaniu wierzytelności na W. (1 mln euro) czy Hiszpanii (4 mln euro) czy nieudanych próbach w Wielkiej Brytanii (wierzytelności wartych rzekomo kilkadziesiąt milinów dolarów). Ubezpieczony nie pamiętał żadnych nazwisk i nazw. Jego zeznania były w tak wysokim stopniu niewiarygodne, że wystarczyłyby same do poczynienia negatywnych dla niego ustaleń, tj. że nigdy nie realizował podpisanej ze Spółką (...) umowy o pracę. Twierdzenia ubezpieczonego co do tego, że ze zwolnienia lekarskiego skorzystał dopiero dwa lata po zawarciu umowy, nie mają wpływu na przedstawioną wyżej ocenę jego zeznań. Okazało się bowiem, że B. K.
(1)korzystał już wcześniej z innych możliwości, jakie daje umowa o pracę podpisana na tak wysoką kwotę wynagrodzenia. Dzięki zaświadczeniom o wynagrodzeniu wystawionym przez zainteresowaną Spółkę, ubezpieczony uzyskał kredyty z następujących banków: (...) BANK SA Oddział w W. (wypłata w grudniu 2008 r., wniosek z 22 sierpnia 2008 r. kwota 426.700 zł), (...) SA (umowa pożyczki hipotecznej z 13 lutego 2009 r. na kwotę 3.000.000 zł), (...) BANK SA (umowa pożyczki hipotecznej z 25 listopada 2009 r. na kwotę 1.802.071,80 zł), BANKU (...) SA w W. (7 kwietnia 2010 r. – 35.000 zł), tj. na kwotę przekraczającą 5 mln złotych. Jego twierdzenia o doskonałej kondycji jego Spółki (...) w momencie podpisywania przez niego umowy ze Spółką (...) - niczym nie potwierdzone – nie wydają się również z uwagi na powyższe prawdziwe. Podawana przez ubezpieczonego informacja, że był wcześniej właścicielem 60 ha działek na W., z których sprzedaży czerpał co roku korzyści finansowe (ponad 2 mln zł rocznie) do najprawdopodobniej roku 2007, kiedy sprzedawał już tylko pojedyncze działki, również nie została potwierdzona. Jednak nawet gdyby okazała się prawdą, nie zmieniłaby wskazanej wyżej negatywnej oceny najistotniejszych dla rozstrzygnięcia sprawy zeznań ubezpieczonego o wykonywaniu przez niego pracy dla zainteresowanej Spółki w reżimie pracowniczym. Ponadto gdyby ubezpieczony rzeczywiście dysponował tak dużymi kwotami w latach 2007-2009 i wynagrodzeniem od zainteresowanej Spółki, to niepotrzebne byłyby mu kredyty w kwocie ponad 5 mln złotych. Dalej wskazać jeszcze należy, że ubezpieczony nie mógł w ogóle otrzymywać od Spółki wynagrodzenia, a tym bardziej w kwotach przez niego wskazanych, ponieważ Spółka pieniędzmi takimi po porostu nie dysponowała. Nie prowadziła bowiem od lipca 2005 r. żadnej działalności gospodarczej, nie uzyskiwała żadnych przychodów, nie zatrudniała nawet księgowej, która mogłaby sporządzić listę płac. Zatrudniała tylko dyrektorów z bardzo wysokimi pensjami. Ubezpieczony zresztą nawet sam zeznał, że na początku nie otrzymywał wynagrodzenia za pracę, (choć równocześnie przedłożył przelewy bankowe z wynagrodzeniem częściowym za kwiecień 2007 r. i za maj 2007 r. oraz za styczeń i luty 2007 r. kiedy jeszcze dla Spółki nie pracował). Reasumując, przesłuchanie B. K.
(1)okazało się prawie w całości niewiarygodne (poza fragmentami wyżej wskazanymi) i dlatego nie mogło stanowić podstawy ustaleń w niniejszej sprawie. Przechodząc do rozważań prawnych w pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów naruszenia przy wydaniu zaskarżonej decyzji przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego Sąd wskazuje, że w postępowaniu przed sądem w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych zastosowanie znajdują przepisy kodeksu postępowania cywilnego, a nie przepisy kodeksu postępowania administracyjnego. W związku z tym nie ma możliwości badania w świetle przepisów tego kodeksu prawidłowości wydanej przez organ rentowy decyzji. Naruszenie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego nie stanowi przesłanki wzruszenia decyzji przez sąd pracy i ubezpieczeń społecznych, więc także w tym aspekcie przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego nie są przez ten sąd stosowane. Postępowanie sądowe w sprawach z zakresu prawa ubezpieczeń społecznych skupia się na wadach wynikających z naruszenia prawa materialnego i kwestia wad decyzji administracyjnych spowodowanych naruszeniem przepisów postępowania, pozostaje poza przedmiotem tego postępowania. W związku z tym jest oczywiste, że wśród przewidzianych w art. 477 9 § 3, 477 10 § 2 i art. 477 14 k.p.c. sposobów rozpoznania odwołania przez sąd nie przewidziano stwierdzania nieważności decyzji organu rentowego, nawet przy odpowiednim stosowaniu art. 180 § l k.p.a. Sąd ubezpieczeń społecznych - jako sąd powszechny - może i powinien dostrzegać jedynie takie wady formalne decyzji administracyjnej, które decyzję tę dyskwalifikują w stopniu odbierającym jej cechy aktu administracyjnego (por. uchwały Sądu Najwyższego z 21 listopada 1980r., III CZP 43/80, OSNCP 1981 nr 8, póz. 142, z 27 listopada 1984r., III CZP 70/84, OSNCP 1985 nr 8, poz. 108 oraz z 21 września 1984r., III CZP 53/84, OSNCP 1985 nr 5-6, póz. 65), jako przedmiotu odwołania. Stwierdzenie takiej wady następuje jednak tylko dla celów postępowania cywilnego i ze skutkami dla tego tylko postępowania. Sąd podziela stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w postanowieniu z 28 maja 2002r., II UKN 356/01, OSNP 2004/3/52 przychylając się do stwierdzenia, iż postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej jest samodzielnym postępowaniem administracyjnym ograniczającym się do ustalenia, czy decyzja dotknięta jest jedną z wad wymienionych w art. 156 § 1 pkt 1-7 k.p.a. Rozstrzygnięcie kończące to postępowanie następuje w drodze decyzji (art. 158 § 1 k.p.a.) podejmowanej przez organ administracji publicznej (art. 156 § 1 k.p.a.), toteż orzekanie w tej kwestii przez sąd powszechny byłoby naruszeniem kompetencji właściwego organu administracji publicznej. Tym samym zarzuty co do naruszenia prawa administracyjnego, zawarte w odwołaniu, nie mogą wpłynąć na zmianę zaskarżonej decyzji, zgodnie ze stanowiskiem skarżącego. Sąd podziela stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w postanowieniu z dnia 28 maja 2002 r. w sprawie II UKN 356/01, publik. OSNP 2004/3/52, zgodnie z którym postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej jest samodzielnym postępowaniem administracyjnym ograniczającym się do ustalenia, czy decyzja dotknięta jest jedną z wad wymienionych w art. 156 § 1 pkt 1-7 k.p.a. Rozstrzygnięcie kończące to postępowanie następuje w drodze decyzji (art. 158 § 1 k.p.a.) podejmowanej przez organ administracji publicznej (art. 156 § 1 k.p.a.), toteż orzekanie w tej kwestii przez sąd powszechny byłoby naruszeniem kompetencji właściwego organu administracji publicznej. Przechodząc do meritum wskazać należy, że w przedmiotowej sprawie B. K.
(1)kwestionował wyłączenie go z ubezpieczeń społecznych z tytułu zatrudnienia u płatnika składek (...) S.A z siedzibą w W., na podstawie umowy o pracę od dnia 1 marca 2007 r. Istota sporu sprowadzała się zatem do ustalenia, czy B. K.
(1)i płatnika od 1 marca 2007 r. łączył stosunek pracy, a co za tym idzie, czy ubezpieczony posiadał od 1 marca 2007 r. status pracownika i pracowniczy tytuł ubezpieczenia społecznego. Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jednolity Dz. U. z 2013 roku, poz. 1442 ze zm.) obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są pracownikami. W myśl art. 11 ust. 1 i 12 ust. 1 tej ustawy, osoby będące pracownikami podlegają również obowiązkowym ubezpieczeniom chorobowemu i wypadkowemu. Definicja pracownika na gruncie prawa ubezpieczeń społecznych została zawarta w przepisie art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, który stanowi, iż za pracownika uważa się osobę pozostającą w stosunku pracy. Pojęcie stosunku pracy o jakim mowa w art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych, jest równoznaczne z pojęciem stosunku pracy definiowanego przez art. 22 k.p. ( ide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 roku, I UK 296/04, OSNP 2006/9-10/157). W myśl zaś art. 22 k.p., przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Jak wynika z cytowanego przepisu kodeksu pracy, stosunek pracy jest stosunkiem zobowiązaniowym zachodzącym między dwiema stronami, z których każda jest wobec drugiej strony jednocześnie zobowiązana i uprawniona do określonego świadczenia. Zgodnie z cytowaną wyżej ustawą o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym tj. emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu pracownicy podlegają od dnia nawiązania stosunku pracy do dnia ustania tego stosunku. Każda osoba objęta obowiązkowo ww. ubezpieczeniami, podlega zgłoszeniu do tych ubezpieczeń. Stosunek ubezpieczeniowy jest następczy wobec stosunku pracy, powstaje jednak tylko wówczas, gdy stosunek pracy jest realizowany. Jeżeli stosunek pracy nie powstał bądź też nie jest realizowany, wówczas nie powstaje stosunek ubezpieczeniowy, nawet jeśli jest odprowadzana składka na ubezpieczenie społeczne. Warunkiem podlegania ubezpieczeniom społecznym i pobierania ewentualnych świadczeń z tego tytułu nie jest zatem tylko sporządzenie umowy o pracę, ale wykonywanie pracy w rygorze pracowniczym. Przepis art. 2 KP precyzuje, że pracownikiem jest osoba zatrudniona między innymi na podstawie umowy o pracę. Pomiędzy pracodawcą, a pracownikiem występuje zatem szczególnego rodzaju stosunek zobowiązaniowy stosunek pracy. Istotą zawartej umowy o pracę jest to, iż jedna ze stron (pracownik) wyraża chęć wykonywania pracy określonego rodzaju w warunkach podporządkowania pracodawcy, natomiast druga strona – pracodawca zobowiązuje się stworzyć stanowisko pracy i zapewnić pracownikowi wynagrodzenie za świadczoną pracę. Celem i zamiarem stron umowy o pracę zgodnie z istotą stosunku pracy, jest więc rzeczywista realizacja treści tego stosunku pracy. Nie stanowi przy tym podstawy do objęcia ubezpieczeniem społecznym dokument nazwany umową o pracę, jeżeli rzeczywisty stosunek prawny nie odpowiada treści art. 22 KP (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2006 r. II UK 2/06, publ. L.). Z kolei, aby można było uznać, że umowa o pracę została uznana za pozorną, konieczne jest - zgodnie z dyspozycją art. 83 § 1 k.c. - spełnienie łącznie trzech elementów: oświadczenie woli musi być złożone tylko dla pozoru, oświadczenie woli musi być złożone drugiej stronie, adresat oświadczenia woli musi zgadzać się na dokonanie czynności prawnej jedynie dla pozoru. Złożenie oświadczenia woli dla pozoru oznacza, że osoba składająca oświadczenie nie chce, aby powstały jego skutki prawne, jakie zwykle prawo łączy ze składanym przez nią oświadczeniem. Mając na uwadze powyższe rozważania prawne, Sąd uznał, że umowa o pracę datowana na 1 marca 2007 r. została zawarta przez ubezpieczonego z zainteresowaną Spółką dla pozoru, ponieważ ubezpieczony ani nie zamierzał ani faktycznie nie wykonywał obowiązków pracowniczych z niej wynikających. Żaden z przeprowadzonych w niniejszej sprawie dowodów nie potwierdził nie tylko tego, że B. K.
(1)świadczył pracę w Spółce Akcyjnej (...) w W. od 1 marca 2007 roku w ramach stosunku pracy, ale że w ogóle wykonywał dla niej jakieś czynności, o czym była już szczegółowo mowa we wcześniejszej części uzasadnienia, przy ocenie dowodu z przesłuchania ubezpieczonego. Podkreślić należy, że ubezpieczony wskazując, że jego praca dla zainteresowanej polegała na odzyskiwaniu jej wierzytelności, nie był nawet w stanie wskazać jakich konkretnie umów wierzytelności te dotyczyły (czy zawartych jeszcze przez spółkę pod firmą (...) czy też (...)) oraz z kim rozmawiał na temat odzyskania tych wierzytelności - nie znał ani nazw dłużników ani danych ich reprezentantów. Nie potrafił przypomnieć sobie nawet nazwiska jednej osoby, z którą w tej sprawie rozmawiał, nie znał również dat swoich wyjazdów zagranicznych. Ponadto na pytanie o wierzytelności zainteresowanej Spółki w Polsce, nie potrafił udzielić odpowiedzi. Niewiarygodne są jego zeznania o wysłaniu do Rosji dyrektora makroregionu w KredytBanku p. N. w celu odzyskania wierzytelności zainteresowanej Spółki i niczym niepoparte. Podobnie jak twierdzenia o odzyskaniu wierzytelności na W. (1 mln euro) czy Hiszpanii (4 mln euro) czy nieudanych próbach w Wielkiej Brytanii (wierzytelności wartych rzekomo kilkadziesiąt milinów dolarów). Ubezpieczony nie pamiętał żadnych nazwisk i nazw. Jego zeznania były w tak wysokim stopniu niewiarygodne, że wystarczyłyby same do poczynienia negatywnych dla niego ustaleń, tj. że nigdy nie realizował podpisanej ze Spółką (...) umowy o pracę. Dodać jednak należy, że przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe wykazało, że (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. w dniu 4 lipca 2005 roku złożyła do Urzędu Skarbowego zawiadomienie o zawieszeniu działalności spółki, co odpowiadało stanowi faktycznemu, gdyż od lipca 2005 r. nie prowadziła aktywnie żadnej działalności gospodarczej, nie podjęła się realizacji żadnego nowego kontraktu i nie zatrudniała żadnych aktywnych pracowników. Spółki nie było nawet stać na opłacenie czynszu wynajmowanego biura w W. przy ul. (...), co skutkowało wypowiedzeniem jej umowy najmu tego lokalu. O złej sytuacji finansowej spółki świadczy również to, że jest dłużnikiem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z tytułu nieopłaconych składek na ubezpieczenie społeczne, zdrowotne oraz Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych za okres od listopada 2003 roku do 23 października 2010 r. na kwotę 8.708.787,35 zł oraz posiada zaległości podatkowe wobec Urzędu Skarbowego. Ostatnie deklaracje podatkowe złożone zostały w maju 2005 roku - spółka wykazywała stratę, bowiem deklaracje CIT-8 za okres od stycznia do maja 2005 roku wykazywały uzyskiwanie przychodów w kwotach nieprzekraczających wykazywanych kosztów jego uzyskania. Ponadto w dniu 30 października 2006 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ w W. oddalił wniosek o ogłoszenie upadłości Spółki (...) S.A. z uwagi na fakt, że majątek spółki nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego. Skierowane do majątku spółki egzekucje okazały się w całości bezskuteczne. W ocenie Sądu powyższe okoliczności świadczą o tym, że spółka nie uzyskiwała żadnych przychodów, w tym również tych z tytułu wierzytelności, rzekomo ściągniętych przez B. K.
(1), a tym samym nie miała faktycznej możliwości zatrudnienia odwołującego się na podstawie umowy o pracę i wypłacenia mu umówionego wynagrodzenia. Skoro bowiem płatnik nie posiadał środków finansowych na uregulowanie zaległości wobec ZUS i Urzędu Skarbowego, to nie sposób przyjąć, że środki takie posiadał na wypłatę B. K.
(1)wynagrodzenia w kwotach ponad 100 tys. zł miesięcznie, szczególnie że nie był jedyną osobą zatrudnioną w Spółce za tak duże wynagrodzenie. Sąd zauważył, że gdyby nawet przyjąć za wiarygodne (czemu Sąd stanowczo zaprzecza) zeznania B. K.
(1)dotyczące wykonywania przez niego czynności na rzecz spółki (...), to i tak nie sposób byłoby przyjąć, że wykonywane one były w ramach stosunku pracy. Już bowiem z zeznań samego odwołującego, złożonych na rozprawie w dniu 22 września 2016 roku wynika, że w wykonywaniu opisywanych przez siebie czynnościach na rzecz płatnika (...) S.A z siedzibą w W., nie był podporządkowany prezesowi spółki i nie świadczył pracy pod nadzorem pracodawcy. Z zeznań tych wynika bowiem, że sam podejmował decyzje dotyczące odzyskania wierzytelności, nie pracował w pełnym wymiarze czasu pracy - wyjazdy za granicę miały miejsce raz, dwa razy w miesiącu na jeden lub dwa dni, a koszty tych wyjazdów pokrywał sam. W świetle przedstawionych wyżej argumentów przyjąć należy, że strony nie miały zamiaru realizować obowiązków wynikających z umowy o pracę z dnia 1 marca 2007 r., a jedynym jej celem było umożliwienie wnioskodawcy skorzystanie z łatwiejszego dostępu do kredytów oraz ze świadczeń z ubezpieczenie społecznego z tytułu choroby. W ocenie Sądu umowa ta miała cechy umowy zawartej dla pozoru, a jej celem rzeczywistym nie było świadczenie pracy, lecz stworzenie podstaw m.in. do nabycia przez ubezpieczonego uprawnień do świadczeń z ubezpieczenia społecznego. W konsekwencji powyższego ubezpieczony nie może być uznany za podmiot ubezpieczenia pracowniczego, gdyż nie może nim być osoba, która nie świadczyła pracy w ramach stosunku pracy i przez to nie można przypisać jej cech pracownika. Nie budziło więc wątpliwości Sądu, że w niniejszej sprawie doszło do zgłoszenia do ubezpieczenia społecznego osoby niebędącej de facto podmiotem ubezpieczenia, nieświadczącej pracy i przez to nienoszącej cech zatrudnionego pracownika. Reasumując Sąd uznał, że zaskarżona decyzja Zakładu Ubezpieczeń Społecznych ustalająca niepodleganie przez B. K.
(1)od dnia 1 marca 2007 roku ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę w (...) S.A. z siedzibą w W. odpowiada prawu i na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c. oddalił odwołanie, o czym orzekł w pkt I wyroku. O kosztach postępowania Sąd orzekł w pkt II wyroku na podstawie art. 98 i 108 k.p.c. oraz § 11 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. z 2013 r. poz.490 ze zm.), uwzględniając zwiększony nakład pracy pełnomocnika organu rentowego, który aktywnie uczestniczył w postępowaniu sądowym przed Sądem Okręgowym w Szczecinie. SSO Aleksandra Mitros VI U 869/13 ZARZĄDZENIE 1.(...), 2. (...), 3. (...)