Sygn. akt III Ca 913/16 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 11 stycznia 2016 roku Sąd Rejonowy w Kutnie zasądził solidarnie od J. K. i J. J. na rzecz K. B. kwotę 2.896 złotych z odsetkami ustawowymi naliczanymi od dnia 8 października 2014 roku do dnia zapłaty oraz kwotę 600 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu; nakazał K. B. wydać na rzecz J. K. i J. J. solidarnie komplet wypoczynkowy M., składający się z dwóch foteli oraz kanapy, nabyty w dniu 11 lutego 2013 roku oraz orzekł o nieuiszczonych kosztach sądowych. Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny: J. K. i J. J. jako wspólnicy spółki cywilnej (...) we W. prowadzą wspólnie działalność gospodarczą, polegającą na sprzedaży detalicznej artykułów meblowych i tekstylnych. Wspólnie prowadzą salon sprzedaży mebli w K. przy ul. (...). W dniu 11 lutego 2013 roku w sklepie należącym do pozwanych w K. przy ul. (...) K. B. dokonała zakupu kompletu wypoczynkowego (...) na kwotę 2.896 złotych zgodnie ze złożonym zamówieniem nr (...). W skład kompletu wypoczynkowego wchodziła kanapa i dwa fotele. Zestaw (...) produkowany był już co najmniej w 2010 roku. Jest to bardzo popularny komplet mebli, średnio w miesiącu sprzedaje się ich około 100-200 sztuk. Każdy mebel jest produkowany na zamówienie. Przed złożeniem zamówienia powódka wraz z mężem zapoznali się z wzorem produktu na folderze reklamowym, potem zaś oglądali w sklepie podobny model. Podczas okazania powódce wzoru mebli na ekspozycji sklepu została ona zapewniona, że dostarczony jej zestaw różnić się od okazanego jedynie będzie tym, iż nie będzie posiadał funkcji spania. W meblu wystawionym w salonie, posiadającym funkcję spania, tylne oparcie kanapy było usztywnione za pomocą płyty, dzięki czemu było twarde i nie ustępowało pod naciskiem osoby opierającej się o to oparcie. W meblu bez funkcji spania tylne oparcie kanapy wykonane jest jako stelaż drewniany, na którym rozpięte są pasy. Taka konstrukcja zapewnia mniejszą sztywność oparcia, niż w meblu z oparciem wykonanym z wykorzystaniem płyty. Już po odbiorze mebla powódka nie była z niego zadowolona. Oceniała, że nie zapewnia takiego komfortu wypoczynku, jak model, który oglądała sklepie. Zastrzeżenia dotyczyły tego, że oparcie kanapy nie było wystarczająco sztywne i uległo odkształceniu. Ponadto poduszki będące w zestawie z kanapą zaczęły się zapadać i zaginać. Wady te stopniowo nasilały się, wraz z użytkowaniem mebla. Po upływie roku, w lutym 2014 roku, powódka uznała, że wady występują w takim natężeniu, iż uzasadnione jest zgłoszenie reklamacji. Wówczas udała się do sklepu, w którym zamawiała komplet mebli i tam zgłosiła reklamację wskazując, iż zakupiona kanapa posiada wadę konstrukcyjną uniemożliwiającą jej użytkowanie zgodnie z przeznaczeniem. W meblu wystawowym oparcie kanapy było usztywnione płytą, której nie było w dostarczonym do powódki meblu. Po ustnym przyjęciu zgłoszenia reklamacyjnego powódce nie wydano żadnego pokwitowania. Po kilku ponagleniach w dniu 4 marca 2014 roku pracownik sklepu udał się do mieszkania powódki, by wykonać zdjęcia reklamowanego mebla. Producent po zapoznaniu się ze zdjęciami co do zasady nie uwzględnił roszczenia, jednak dla zachowania dobrych relacji z klientem postanowił dokonać naprawy mebla. Pismem z dnia 15 kwietnia 20014 roku K. B. zwróciła się do Powiatowego Rzecznika Konsumentów w K. o podjęcie interwencji w sprawie nieuwzględnionej reklamacji. W dniu 17 kwietnia 2014 roku odebrano mebel od powódki, zobowiązując się do dokonania skutecznej jego naprawy. Pozwany J. J. jest wspólnikiem spółki cywilnej, która sprzedała powódce sporny komplet wypoczynkowy, oraz wspólnikiem spółki jawnej, które wyprodukowała ten komplet. Po odebraniu mebla w ramach reklamacji został on przesłany do zakładu, gdzie został on wyprodukowany. W zakładzie produkcyjnym nie uznano reklamacji, jednak dla zachowania dobrych relacji z klientem postanowiono dokonać naprawy mebla. W ramach naprawy wymieniono wypełnienie poduszek i poprawiono oparcie kanapy. Wykorzystano w tym celu pasy samochodowe. Dodano także element wzmocnienia z płyty pilśniowej, który nie występował w oryginalnym meblu. Nadto uzupełniono wypełnienie poduszek. Po naprawie kanapa wróciła do sklepu. W sklepie w dniu 14 maja 2014 roku powódka wraz mężem po dokonaniu wstępnych oględzin odmówili przyjęcia towaru, wskazując, iż mebel nie został doprowadzony do stanu zgodnego z ich oczekiwaniami, zgłaszane nieprawidłowości nadal są widoczne i stanowią one istotne wady użytkowe. W piśmie z dnia 19 maja 2014 roku skierowanym do salonu sprzedaży należącego do pozwanych K. i G. B. oświadczyli, że odmawiają zgody na dalsze naprawy i wnoszą o zwrot ceny zakupu reklamowanego kompletu. Wniosek powódki nie został uwzględniony przez pozwanych. Następnie nastąpiła wymiana pism pomiędzy powódką, pozwanym i Powiatowym Rzecznikiem Konsumentów, która nie doprowadziła do zażegnania sporu. Jak wynika z opinii biegłego ds. meblarstwa, który dokonał nieinwazyjnych oględzin spornego mebla, oraz oględzin mebla z funkcją do spania, okazanego w salonie pozwanych zakupiony przez powódkę komplet wypoczynkowy nie był wykonany w taki sposób, jakiego należało oczekiwać. Kanapa nabyta przez powódkę (model M.) istotnie różniła się od wersji mebla z funkcją spania (model Noel 2,5F). Wypełnienie poduch luźnych różni się w obu modelach, przy czym w modelu zakupionym przez powódkę jest gorszej jakości i podlega zbijaniu, w szczególności z biegiem czasu. Reakcja siedzisk kanapy M. nawet na niewielki nacisk wskazuje na wykonanie ich bez warstwy surówki. Natomiast siedziska kanapy Noel 2,5F były wypełnione znacznie staranniej. Były sztywne i nie ulegały odkształceniom. Kanapa z funkcją spania była w ocenie biegłego znacznie lepiej wykonana. Jej oparcie posiadało usztywnienie z płyty (...) lub (...) o grubości 8 mm, co podnosiło sztywność oparcia. Niską stabilność oparcia kanapy zakupionej przez powódkę potęgowało luźne wypełnienie poduch. W konsekwencji obydwie kanapy zapewniały inny komfort wypoczynku w pozycji siedzącej. Kanapa nabyta przez powódkę, w przeciwieństwie do kanapy Noel 2,56F, nie umożliwiała jednoczesnego oparcia się plecami o poduchę i postawienia nóg na ziemi, właśnie z uwagi na niską sztywność oparcia, siedziska oraz poduch. Tym samym nie pozwalała na wygodne zajęcie pozycji siedzącej. Przy tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał powództwo za zasadne. Wskazał, że zasada odpowiedzialności pozwanych nie była sporna. Z uwagi na datę zawarcia umowy, tkwi ona w przepisach Ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U.2009.115.960 ze zm.). Dalej Sąd Rejonowy wskazał, że w obecnej sprawie kluczowa dla rozstrzygnięcia była opinia biegłego. Bez odwołania się do wiadomości specjalnych nie jest możliwe rozstrzygnięcie kontrowersji pomiędzy powódką, a pozwanymi. Każda ze stron postępowania miała własne zdanie na temat jakości wykonania zestawu wypoczynkowego (w głównej mierze kanapy). Należy przy tym zwrócić uwagę, że zeznania wszystkich świadków w sprawie wymagały szczególnie ostrożnej oceny, z uwagi na związki ze stronami postępowania. Świadek G. B. jest mężem powódki i w istocie współnabywcą spornego kompletu wypoczynkowego. Natomiast pozostali świadkowie są lub byli zatrudnieniu przy produkcji i sprzedaży mebli, którymi handlują pozwani. Stąd wszelkie depozycje świadków, a także wyjaśnienia stron, w tym zawarte w pismach procesowych, wymagały weryfikacji z odwołaniem do opinii biegłego. Wyniki tego dowodu były jednoznaczne i nie zostały zakwestionowane. Sąd Rejonowy wskazał, że w dniu 25 listopada 2015 r. zostało złożone pismo procesowe, w którym udział w sprawie zgłosił pełnomocnik pozwanych. Pismo to zawierało (oprócz wniosków dotyczących merytorycznego orzekania w sprawie), wnioski o: doręczenie protokołu rozprawy z dnia 7 września 2015 r., o doręczenie odpisu opinii biegłego oraz o wyrażenie zgody na złożenie dalszego pisma procesowego, ustosunkowującego się do stanowiska powódki i Powiatowego Rzecznika Konsumentów. Odnośnie pierwszych dwóch wniosków pełnomocnik został wezwany do uzupełnienia brakującej opłaty kancelaryjnej, oraz poinformowany, że wobec doręczenia pozwanym odpisów opinii, wydanie dalszych odpisów może nastąpić po uiszczeniu opłaty kancelaryjnej (biegły nie złożył nadmiarowych odpisów). Natomiast wniosek o wyrażenie zgody na złożenie pisma procesowego został oddalony postanowieniem wydanym na ostatnim terminie rozprawy. Wobec powiadomienia obu pozwanych o terminie rozprawy Sąd Rejonowy nie znajdował podstaw do dodatkowego powiadamiania pełnomocnika, który zgłosił swój udział w sprawie po wydaniu (a także po wykonaniu) zarządzenia w tym przedmiocie, a który swe umocowanie do działania w sprawie uzyskał od prawidłowo powiadomionych o terminie rozprawy pozwanych. Ani pozwani ani pełnomocnik nie stawili się na ostatnim terminie rozprawy. Tym samym nie zgłosili ewentualnych zastrzeżeń w trybie przepisu art. 162 k.p.c.. Dalej podkreślił Sąd Rejonowy, że zgłoszenie się do udziału w sprawie pełnomocnika strony procesu nie wpływa samo w sobie na bieg terminów sądowych, w tym zakreślonego zarządzeniem z dnia 22 października 2015 r. 7-dniowego terminu do złożenia zastrzeżeń wobec opinii biegłego, oraz wniosków, zarzutów i twierdzeń aktualnych w ówczesnym stanie sprawy. Sąd Rejonowy co do zasady widzi możliwość przedłużenia tego rodzaju terminów, jeśli zajdą po temu stosowne podstawy. Należy jednak stwierdzić, że pozwani, czy to osobiście, czy za pośrednictwem pełnomocnika, ani nie zgłosili zastrzeżeń do opinii biegłego, ani nie zgłosili w terminie żadnych innych wniosków, twierdzeń ani zarzutów. W piśmie pełnomocnika pozwanych z dnia 25 listopada 2015 r. nie wskazano okoliczności uniemożliwiających złożenie w zakreślonym zarządzeniem z 22 października 2015 r. zastrzeżeń do opinii, wniosków, twierdzeń i zarzutów. Nie wskazano także czego miałoby konkretnie dotyczyć pismo, o zezwolenie na złożenie którego ubiegał się pełnomocnik, mający przecież prawo zapoznania się z aktami. W tym stanie rzeczy wyrażenie blankietowej zgody na złożenie pisma procesowego, na końcowym etapie postępowania, gdy zostały przeprowadzone wszystkie zgłaszane przez strony dowody, nie dawało się pogodzić z dyrektywą szybkości postępowania, a także z przepisami art. 6 k.c., art. 207 § 6 k.p.c. i art. 503 § 1 k.p.c. - w szczególności wobec nieuprawdopodobnienia przez pozwanych, że nie zgłosili twierdzeń i dowodów w sprzeciwie lub, że uchybili terminowi do zgłoszenia zastrzeżeń do opinii biegłego bez swojej winy. W konkluzji tej części rozważań Sąd Rejonowy stwierdził, że w sprawie nie zachodziły procesowe podstawy do kwestionowania konkluzji sformułowanej przez biegłego ds. meblarstwa. Na podstawie treści opinii należy więc przyjąć, że zachodzi niezgodność z umową zestawu wypoczynkowego, dotycząca w głównej mierze kanapy (analogiczne wady, choć mniej nasilone biegły wskazał odnośnie foteli, choć ich stanu powódka nie kwestionowała). Należy przy tym podkreślić, że przy analizie zgodności towaru z umową należało uwzględniać przeciętne wymogi stawiane przedmiotom użytku codziennego, w tym zgodność z wymogami sztuki konstrukcji mebli tapicerowanych. Jak wynika z opinii biegłego wymogi te nie zostały spełnione. Nie znalazło odbicia w opinii biegłego wyrażane w imieniu pozwanych, przez sprzedającego meble świadka A. D. twwierdzenie, zgodnie z którym różnice pomiędzy meblem okazanym a sprzedanym są w istocie pomijalne i sprowadzają się do niewielkiej różnicy w twardości oparcia. W ocenie Sądu Rejonowego w realiach sprawy należało wskazać, że reklamacja została zgłoszona po upływie terminu z przepisu art. 4 ust. 1 powołanej Ustawy, zgodnie z którym sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową, przy czym w przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania. Z opinii biegłego wprost jednak wynika, że zaobserwowana przez powódkę niezgodność towaru z umową wynikała z konstrukcji mebla, a zatem istniała w chwili wydania. Jest przy tym niesporne, że powódka była zapewniana, iż mebel bez funkcji spania w istocie różni się od mebla z tą funkcją jedynie w tej mierze, że nie umożliwia rozłożenia. Wynika to wprost z zeznań świadka A. D.. Zapewnienie tej osoby należy uznać za wiążące dla zatrudniających go pozwanych, gdyż zgodnie z przepisem art. 97 k.c. osobę czynną w lokalu przedsiębiorstwa przeznaczonym do obsługiwania publiczności poczytuje się w razie wątpliwości za umocowaną do dokonywania czynności prawnych, które zazwyczaj bywają dokonywane z osobami korzystającymi z usług tego przedsiębiorstwa. Skoro pracownika pozwanych zgodnie z powyższym przepisem uważa się za umocowanego do składania oświadczeń woli w celu dokonywania czynności prawnych, to tym bardziej należy traktować go jako osobę uprawnioną do przedstawiania w sposób wiążący oferty handlowej i składania oświadczeń wiedzy. Mając na uwadze wnioski opinii biegłego należy przy tym stwierdzić, że różnice pomiędzy meblem prezentowanym na ekspozycji (z funkcją spania) a meblem dostarczonym powódce nie mogą być uznane za różnice mało istotne, czy pomijalne, wywołane jedynie nieco odmienną konstrukcją. Należy zwrócić uwagę, że strona pozwana początkowo wykluczała istnienie jakichkolwiek wad, po czym nie kwestionując roszczenia powódki realizowała swoje obowiązki jako sprzedawcy i próbowała naprawić mebel. Jak wynika z materiałów sprawy, próba ta nie była udana. Należało więc ocenić, że zachodzi niezgodność towaru z umową, w rozumieniu przepisów Ustawy. Dalej wskazał Sąd Rejonowy, że zgodnie z przepisem art. 9 ust. 1 powołanej Ustawy kupujący traci uprawnienia z niej wynikające, jeśli przed upływem dwóch miesięcy od stwierdzenia niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową nie zawiadomi o tym sprzedawcy. Sąd Rejonowy dostrzegł brak konsekwencji w wypowiedziach powódki i jej męża odnośnie daty ujawnienia się niezgodności towaru z umową. Należy jednak przyjąć, że w obecnej sprawie niezgodność w znacznej mierze miała charakter postępujący i w znacznej mierze ujawniała się w dłuższym okresie od dostawy mebla. O ile więc w chwili jego dostawy powódka i jej mąż mogli nie być zadowoleni z mebla, to mieli podstawy po temu, by wierząc zapewnieniom sprzedawcy, uznawać nieco inną sztywność oparcia za wynikającą z nieco innej konstrukcji. Zarówno jednak z wyjaśnień powódki i zeznań jej męża, a także z opinii biegłego wynika, że niezgodność towaru z umową należy traktować jako stan narastający w czasie, z uwagi na postępujące i nadmierne do tego co należało oczekiwać, zbicie się wypełnienia poduch i siedzisk, oraz niedostateczną stabilność oparcia. Dlatego należy ocenić, że powódka nie uchybiła terminowi, o którym mowa w art. 9 ust. 1 powołanej Ustawy. Zgodnie z przepisem art. 8 Ustawy:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.