Sygn. akt VI Ga 115/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 05 listopada 2013 r. Sąd Okręgowy w Toruniu Wydział VI Gospodarczy w składzie: Przewodniczący SSO Jerzy P. Naworski (spr.) Sędziowie: SO Danuta Jarosz-Czarcińska, SO Zbigniew Krepski Protokolant sekr. sądowy Małgorzata Barabasz po rozpoznaniu w dniu 05 listopada 2013 r. w Toruniu na rozprawie sprawy z powództwa J. K. przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w C. przy interwencji ubocznej po stronie pozwanej Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. (...) w C. o zapłatę na skutek apelacji pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego w Toruniu z dnia 14 maja 2013 r., sygn. akt V GC 577/12 I. oddala apelację, II. zasądza od pozwanej na rzecz powoda kwotę 1.908,65 zł (jeden tysiąc dziewięćset osiem złotych i sześćdziesiąt pięć groszy) tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, III. obciąża Skarb Państwa kosztami sądowymi, od uiszczenia których pozwana była zwolniona UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 14 maja 2013 r. Sąd Rejonowy, w sprawie z powództwa J. K. przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w C. (dalej też jako spółdzielnia) przy interwencji ubocznej po stronie pozwanej Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. (...) w C. o zapłatę kwoty 54.855,82 zł, zasądził od pozwanej na rzecz powoda tę kwotę z ustawowymi odsetkami od dnia 18 kwietna 2012 r., oddalił powództwo w pozostałej części i zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 6 903,27 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Sąd ten ustalił, że w dniu 25 września 2008 r. pozwana zawarła z powodem umowę o roboty budowlane w postaci wymiany drzwi wejściowych do budynku, robót malarsko – tynkarskich klatek oraz robót murowych wokół budynku. Umowa została wykonana, a faktury wystawione przez powoda zaksięgowane w dokumentach pozwanej. Mieszkańcy budynku przy ul (...) w C. zgłaszali zarządowi potrzebę wykonania kolejnych prac remontowych. Jako wykonawcę prac prezes pozwanej wskazał powoda. Powód przedstawił kosztorys, który został zaakceptowany przez prezesa pozwanej A. G. i przewodniczącą rady nadzorczej B. T.. Przedmiotem prac miała być termomodernizacja ściany budynku wielorodzinnego wraz z wymianą podbitki i dociepleniem lukarn. W dniu 25 marca 2009 r. została sporządzona pisemna umowa określająca zakres prac oraz wynagrodzenie na kwotę 128.355,82 zł. Za pozwaną umowę, tak jak poprzednią, podpisali się prezes zarządu A. G. i przewodnicząca rady nadzorczej B. T.. O zawarciu umowy A. G. poinformował J. P., która odmówiła jej podpisania. Do składania oświadczeń woli w imieniu pozwanej był zarząd tej spółdzielni. Sposób reprezentacji określono jako dwóch członków zarządu łącznie lub jeden członek zarządu i pełnomocnik. Etapy poszczególnych prac powód uzgadniał z prezesem pozwanej A. G. w biurze spółdzielni. Podczas rozmów z prezesem często obecna była również J. P.. A. G. i B. T. nadzorowali prowadzone roboty. Na placu budowy prezes pojawiał się średnio 2 razy w tygodniu dokonując oględzin, obserwując dokonane postępy i udzielając uwag robotnikom. A. G. i B. T. uzgadniali z powodem wszystkie istotne elementy prac takie jak np. kolorystykę budynku. Odbiór wykonanych robót miał charakter nieformalny, nie sporządzano protokołów odbioru. Odbywał się w ten sposób, że prezes spółdzielni A. G. dokonywał oględzin prac remontowych a gdy nie miał zastrzeżeń uznawano dany etap pracy za zakończony, dokonywano zapłaty wynagrodzenia a powód wykonywał kolejny etap prac. Pozwana przyjęła wewnętrzny system rozliczania posiadanych środków, który miał na celu ominięcie wpłat pieniędzy spółdzielców na zajęte przez komornika konto spółdzielni. System polegał na tym, że B. T. pobierała opłaty od spółdzielców, którym wystawiała dokument KP („kasa przyjęła”), należności spółdzielni regulowała wypłacając pieniądze kontrahentom i wystawiając dokument KW („kasa wypłaci”). Wynagrodzenie dla powoda również było wypłacane z kasy spółdzielni i potwierdzone dokumentem KW. Na koniec miesiąca był wypełniany raport kasowy, który był uwzględniany w księgowości pozwanej. Zapłata za poszczególne etapy prac wykonanych przez powoda odbywała się w ten sposób, że B. T. co miesiąc wypłacała z zebranych od mieszkańców pieniędzy do kasy spółdzielni zaliczkę na wynagrodzenie. Powód otrzymywał częściowe wynagrodzenie i wystawiał spółdzielni fakturę, która była księgowana w dokumentacji księgowej pozwanej. Powód prowadził w stosunku do spółdzielni pewną formę kredytowania. Polegało to na tym, że uiszczano wynagrodzenie jedynie za część wykonanych już prac. Pomimo nieterminowego regulowania należności powód nie przerywał robót i zawsze większa ich część była wykonana niż opłacona. Członek zarządu spółdzielni J. P.wiedziała o zawartej umowie, o wykonywanych robotach budowlanych jak i okoliczności, że spółdzielnia opłaca na bieżąco wynagrodzenie za wykonywane prace w formie co miesięcznych zaliczek oraz że prezes nadzoruje wykonywane prace. Wiedziała również o fakcie nieprawidłowej reprezentacji spółdzielni przy zawarciu umowy w dniu 25 marca 2009 r. Pomimo tego nigdy nie poczyniła żadnych kroków ani formalnych, ani faktycznych, aby doprowadzić do zaprzestania prac. Podczas walnych zgromadzeń członków zarząd nie informował mieszkańców, że prace remontowe wykonywane są samowolne. Prace remontowe budynku przy ul. (...) trwały ponad 2 lata i zakończyły się latem 2009 r. Na żądanie B. T. i prezesa pozwanej powód odstąpił od wykonania ocieplenia ściany szczytowej budynku. W czasie ich wykonywaniu ani po zakończeniu pozwana nie żądała sporządzenia protokołu odbioru robót. Za prace Spółdzielnia wypłaciła powodowi łącznie w gotówce 67.500,00 zł. W dniu 01 października 2011r. mieszańcy budynku wielorodzinnego przy ul. (...) w C. wyodrębnili się ze spółdzielni i utworzyli Wspólnotę Mieszkaniową ul. (...) w C.. W pierwszym kwartale 2012 r. pozwana wystawiła dokument, w którym rozliczyła pozostałe do uiszczenia na rzecz powoda należności wynikające ze stanowiącego załącznik do umowy z dnia 25 marca 2009r. kosztorysu ofertowego. Z dokumentu wynikało, że do zapłaty na rzecz powoda pozostała kwota 54.855,82zł. Rozliczenie to uwzględniało odstąpienie od prac termoizolacyjnych ściany szczytowej budynku. Pod dokumentem podpisali się dwaj członkowie zarządu A. G. i J. P.. Spółdzielnia dokonała zaksięgowania kwoty wynikającej z dokumentu jako zobowiązania spółdzielni. W dniu 10 kwietnia 2012 r. powód wystawił fakturę VAT nr (...) na kwotę 54.855,82 zł z siedmiodniowym terminem zapłaty. Pozwana nie uregulowała należności. Stan faktyczny Sąd pierwszej ustalił na podstawie przedłożonych przez strony dokumentów, których autentyczność ani prawdziwość nie zostały podważone oraz na podstawie zeznań świadków i przesłuchania stron. Sąd dał wiarę zeznaniom świadków B. T., M. M., R. M. i D. K. a także zeznaniom powoda i pozwanej prezesa A. G., bowiem dają one spójny obraz wydarzeń i korespondują z zebranymi w sprawie dokumentami. Sąd nie dał częściowo wiary zeznaniom członka zarządu pozwanej J. P., bowiem są one sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. W rozważaniach Sąd a quo ustosunkował się w pierwszej kolejności do zarzutu braku legitymacji biernej pozwanej z uwagi na nieskuteczne zawarcie umowy z uwagi na jej podpisanie tylko przez jednego członka zarządu. Zarzut pozwanej został uznany za bezzasadny. Wprawdzie, jak podkreślił ten Sąd, do składania oświadczeń w imieniu pozwanej wymagane jest współdziałanie dwóch członków zarządu lub członka zarządu i pełnomocnika jednak forma pisemna nie jest jedyną formą zawierania umów. W sprawie do zawarcia umowy doszło per facta concludentia. Wola zawarcia i realizowania umowy przez strony była wyraźna i nie nasuwa żadnych wątpliwości – powód wykonywał prace a prezes pozwanej je na bieżąco nadzorował, powód otrzymywał wynagrodzenie objęte raportem kasowym spółdzielni, a spółdzielnia księgowała wystawione przez powoda faktury. Drugi członek zarządu J. P. jak wynika z zeznań świadków również wiedziała o wykonywanych robotach i dokonywanych na rzecz powoda wypłatach i nie poczyniła żadnych kroków faktycznych ani prawnych, aby ich zaprzestano. J. P. bywała również przy rozmowach prezesa z powodem i jego pracownikami. W zasobach spółdzielni były jedynie dwa bloki, a prace wykonywane przez powoda trwały w sumie 2 lata, nie można więc przyjąć, że członek zarządu nie wiedziała o prowadzonych pracach a jego zachowanie wskazuje, iż akceptowała taki stan rzeczy. Najistotniejszym argumentem w sprawie jest jednak, zdanie Sądu pierwszej instancji, to, że w pierwszym kwartale 2012 r. pozwana wystawiła dokument, który jest uznaniem właściwym dochodzonej przez powoda należności. W dokumencie tym dwóch członków zarządu pozwanej złożyło oświadczenie, że do zapłaty na rzecz powoda pozostała kwota 54.855,82 zł. Sąd nie dał wiary zeznaniom J. P., że podpisała to oświadczenie bezwiednie. Od początku obrona pozwanej opierała się na twierdzeniach, że J. P. celowo nie podpisała umowy z dnia 25 marca 2009 r. bowiem miała świadomość jej negatywnych konsekwencji. J. P. miała przy tej decyzji na uwadze nie tylko bieżącą sytuację spółdzielni ale również przyszłe wyodrębnienie się wspólnot mieszkaniowych. Oświadczenie co do wysokości należnego do zapłaty powodowi wynagrodzenia jest krótkie, przejrzyste i bardzo czytelne w formie i treści. Sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego i logiki jest, aby osoba tak staranna i dbająca o sprawy spółdzielni, posiadająca wyższe wykształcenie podpisała bezwiednie dokument o takiej doniosłości. Dokument z uznaniem został wydany powodowi, a więc nie jest to, jak twierdzi J. P., jedynie dokument wewnętrzny pozwanej. Z dokumentu tego wynikają dwie istotne dla sprawy informacje. Jedna to wysokość należnego i niezapłaconego powodowi wynagrodzenia. Druga to okoliczność, że powód odstąpił od części prac, tj. ocieplenia ściany szczytowej za zgodą pozwanej i wynagrodzenie zostało o te prace pomniejszone. Treść oświadczenia koresponduje z zeznaniami świadka B. T. i prezesa pozwanej, którzy stwierdzili, że to wynagrodzenie się powodowi należy. Posiadając dokument wystawiony przez pozwaną stwierdzający dług, powód dysponuje gotowym i wystarczającym dowodem na istnienie i wysokość zobowiązania. Dodatkowo Sąd Rejonowy odniósł się do argumentu pozwanej, że nigdy nie było odbioru robót, a powód nawet nigdy do takiego odbioru nie wzywał. Jak wynika z zeznań powoda i jego pracowników w czasie współpracy stron nie funkcjonowały dokumenty odbioru. Zawsze działo się to w ten sposób, że przychodził prezes, akceptował pewien etap prac po oględzinach, a pracownicy powoda przystępowali do dalszego etapu. Następowało więc przyjęcie do faktycznego użytkowania kolejnych etapów prac, co należało uznać za ich faktyczny odbiór. W konsekwencji Sąd pierwszej instancji uznał, że powód wykonał prace budowlane na rzecz pozwanej dotyczące budynku znajdującego się w zasobach tej spółdzielni, a późniejsze wyodrębnienie się Wspólnoty Mieszkaniowej nie ma wpływu na stosunek obligacyjny istniejący między stronami procesu. W związku z tym Sąd ten uznał powództwo za zasadne na podstawie art. 647 k.c., natomiast oddalił żądanie dotyczące odsetek od należności głównej za okres od 26 sierpnia 2009 r. do dnia 17 kwietnia 2012 r., bowiem w fakturze powód wskazał jako termin zapłaty dzień 17 kwietnia 2012 r. O kosztach Sąd ten orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. (k. 193-203). Pozwana w apelacji zaskarżyła wyrok w całości zarzucając mu naruszenie:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.