Sygn. akt XIV K 92/15 UZASADNIENIE Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Oskarżony A. H. (1) aktualnie ma niespełna 25 lat, posiada wykształcenie niepełne gimnazjalne (ukończone 2 klasy), jest kawal
§ 1i 4 k.k.
Sam oskarżony przyznał się do popełnienia tego czynu wskazując gdzie i ile wypił alkoholu a także podając okoliczności jego zatrzymania przez policję do kontroli drogowej. Stan nietrzeźwości został potwierdzony trzykrotnie przeprowadzonym badaniem, albowiem, jak wynika z zeznań policjantów pierwsze miało miejsce jeszcze w samochodzie oskarżonego przy pomocy przenośnego urządzenia pomiarowego, a jego celem było jedynie stwierdzenie czy wynik jest pozytywny czy też negatywny. Kiedy urządzenie wskazało na stan nietrzeźwości oskarżonego, funkcjonariusze poprosili go do radiowozu i tam dokonali kolejnego badania na urządzeniu A. 6020, które wykazało za pierwszym razem 0,56 mg/l, za drugim zaś 0,53 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Trzecie badanie, z którego został sporządzony protokół, ze wskazaniem konkretnego wyniku pomiaru, miało miejsce już w KPP w S. na urządzeniu A. 7110. Badanie to wykazało najpierw 0,53 mg/l a następnie 0,51 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Wskazać należy, iż brak jest jakichkolwiek podstaw do kwestionowania wyniku tego pomiaru, sam oskarżony w toku procesu go nie podważał. Podczas tej samej kontroli drogowej oskarżony okazał funkcjonariuszom policji, na ich żądanie dokumenty tj. dowód rejestracyjny samochodu, polisę OC, dowód osobisty a także prawo jazdy wystawione na jego nazwisko. Czynności związane z dokonywaniem pomiarów stanu trzeźwości wykonywała A. S., zaś A. L. dokonał zatrzymania pojazdu oskarżonego i po dokonaniu pierwszego pomiaru stanu trzeźwości oskarżonego w samochodzie, poprosił oskarżonego o okazanie przedmiotowych dokumentów. Jak wskazał A. L. jego zastrzeżenia wzbudziły znaczki odblaskowe na prawie jazdy oraz trzcionka i kolor. Wówczas to poprosił dyżurnego KPP w S. o dokonanie sprawdzenia w policyjnej bazie danych ( (...)), przekonując się, że oskarżony nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Wtedy to, jak zeznał świadek, oskarżony przyznał, że prawo jazdy kupił za pośrednictwem internetu na portalu Allegro za 50 zł. A. S. potwierdziła, że oskarżony dobrowolnie wydał wskazane wyżej dokumenty i miało to miejsce pomiędzy pierwszym badaniem w samochodzie oskarżonego a drugim – w radiowozie. Sąd nie miał powodów by kwestionować zeznania wskazanych świadków. Są one spójne, logiczne, konsekwentne, wzajemnie zgodne. Znajdują częściowo potwierdzenie w wyjaśnieniach oskarżonego a także w zabezpieczonym w sprawie dowodzie rzeczowym w postaci dokumentu imitującego prawo jazdy a także protokole z badania. W tych okolicznościach Sąd nie dał wiary twierdzeniom oskarżonego jakoby nigdy nie okazywał policjantom dokumentu imitującego prawo jazdy wystawionego na jego nazwisko. Takie twierdzenia są wyrazem li tylko przyjętej przez niego linii obrony. Absolutnie bowiem z relacji funkcjonariuszy nie wynika by od razu oskarżony informował, że nie posiada prawa jazdy. Co więcej, oskarżony nie potrafił wyjaśnić, w jakich okolicznościach dokument o nazwie „prawo jazdy” znalazł się w posiadaniu A. L.. Policjanci zaprzeczyli też by oskarżony przekazywał A. L. cały portfel z różnymi dokumentami, twierdząc, że zawsze żądają okazania pojedynczo poszczególnych dokumentów i tak też było w tym przypadku. Stąd też Sąd nie miał wątpliwości, iż A. H.
(1)w dniu 7 września 2014 r. około godz. 01.00 w S. na ulicy (...), w czasie przeprowadzanej kontroli drogowej, w celu użycia za autentyczny przedłożył funkcjonariuszowi Policji sfałszowane prawo jazdy o nr (...) wystawione na nazwisko A. H.
(1), czym wyczerpał dyspozycję art. 270 § 1 k.k. Sąd nie miał także wątpliwości co do winy oskarżonego A. H.
(2)w zakresie pozostałych przypisanych mu występków. Została ona wykazana zeznaniami świadków - funkcjonariuszy policji, którzy brali udział w przedmiotowej interwencji z udziałem oskarżonego - P. G., M. Ł., a także zeznaniami zawnioskowanych przez samego oskarżonego i jego obrońcę świadków E. G. i J. C.. Nadto co do zarzutu posiadania wbrew przepisom Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z dnia 29.07.2015 r. środka odurzającego w postaci suszu marihuany o wadze netto 0,16 g., wina oskarżonego została wykazana jego wyjaśnieniami, albowiem oskarżony przyznał się do popełnienia tego czynu, a opinia biegłego nie pozostawiła wątpliwości, iż zatrzymany przy A. H. susz roślinny koloru zielonego o wadze netto 0,16 grama, stanowił susz roślin konopi innych niż włókniste. Mając zaś na uwadze, iż ilość suszu roślin konopi stanowiła mniej niż pojedynczą porcję środka odurzającego – ½ porcji, Sąd uznał, iż oskarżony A. H.
(1)swoim zachowaniem wyczerpał dyspozycję art. 62 ust. 3 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z dnia 29.07.2015 r. (wypadek mniejszej wagi). Jednocześnie Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego w zakresie odnoszącym się do zarzutów popełnienia przestępstw na szkodę interweniujących funkcjonariuszy policji P. G. i M. Ł., uznając, iż stanowią one przejaw przyjętej przez niego linii obrony. Niewątpliwie oskarżony na skutek przedmiotowego zdarzenia doznał obrażeń ciała opisanych w dokumentacji oraz opinii lekarskiej. Okoliczności te nie budzą wątpliwości, albowiem znajdują racjonalne wytłumaczenie w zeznaniach policjantów. Ci zaś w sposób spójny, logiczny, konsekwentny, a nadto wzajemnie zgodny opisali jak przebiegała oraz jak zakończyła się próba wylegitymowania oskarżonego. Użyta przez nich siła fizyczna w postaci chwytów obezwładniających miała na celu przełamanie oporu oskarżonego w związku z jego wyjątkowo agresywną postawą i niereagowaniem na polecenia funkcjonariuszy. Nie bez znaczenia są ustalenia biegłego powołanego w sprawie Ds. 2067/14 Prokuratury Rejonowej w Malborku, wskazującego, iż do powstania obrażeń u A. H.
(2)mogło dojść w wyniku szarpania się, stawiania czynnego oraz biernego oporu oraz stosowania chwytów obezwładniających. Sąd nie miał powodów by kwestionować tę opinię. W przekonaniu Sądu zachowanie A. H.
(2)uzasadniało użycie środków przymusu bezpośredniego, wynikało z istniejącej sytuacji i było niezbędne dla osiągnięcia podporządkowania się wydanym poleceniom. Nie bez znaczenia jest, iż takie też ustalenia poczyniła Prokuratura Rejonowa w Malborku umarzając w dniu 13 marca 2015 r. śledztwo w sprawie Ds. 2067/14 wobec stwierdzenia braku dowodów potwierdzających, iż w trakcie interwencji A. H.
(1)został pobity przez policjantów, a także by ci stosowali wobec niego groźby. O ile można by czynić zarzuty pod adresem policjantów co do braku ich obiektywizmu w związku z wszczęciem przedmiotowego śledztwa, w którym to oni hipotetycznie mogliby być podejrzanymi, to tezę tę całkowicie obalają zeznania E. G. i J. C.. Zostały one przesłuchane na wniosek oskarżonego i jego obrońcy a w rzeczywistości przedstawiły okoliczności przemawiające na niekorzyść A. H.
(2), potwierdzając wersję funkcjonariuszy policji. Obie zaobserwowały jedynie początek interwencji, albowiem na żądanie funkcjonariuszy oddaliły się i nie obserwowały dalszego przebiegu zdarzenia. Zgodnie wskazały, że policjanci wylegitymowali się a następnie kazali zarówno A. H. jak i P. Ł. opuścić pojazd. O ile Ł. zachowywał się spokojnie i podporządkował się, to A. H.
(1)zamknął drzwi i odmówił wyjścia z pojazdu. J. C. oddalając się usłyszała jeszcze jak oskarżony wyzywał wulgarnie funkcjonariuszy a także groził, że „zajebie mu żonę i dzieci”. Sąd nie znalazł powodów do kwestionowania obiektywizmu obu świadków. Zeznania ich są wzajemnie zgodne, nadto potwierdzają wersję przedstawioną przez policjantów. W tych okolicznościach Sąd uznał oskarżonego A. H.
(2)za winnego tego, że: - w ramach czynu zarzuconego mu w pkt. VI oskarżenia, iż w dniu 18 września 2014 r. w miejscowości T. naruszył nietykalność cielesną funkcjonariusza Policji mł. asp. M. Ł. z KPP w T. podczas i w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych, tj. popełnienia występku z art. 222 § 1 k.k., - w ramach czynów zarzuconych mu w pkt. VII i IX oskarżenia uznał go za winnego tego, że w dniu 18 września 2014 r. w miejscowości T. gm. T., działając w krótkich odstępach czasu oraz ze z góry powziętym zamiarem, publicznie i bez powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego, znieważył słowami powszechnie uznanymi za obelżywe funkcjonariusza Policji mł. asp. M. Ł. z KPP w T. podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, a także stosował groźbę bezprawną w celu zmuszenia wskazanego funkcjonariusza do zaniechania prawnej czynności służbowej, co stanowiło czyn o charakterze chuligańskim, kwalifikując ten czyn z art. 226 § 1 k.k. w zb. z art. 224 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k., - w ramach czynów zarzuconych mu w pkt. VIII i X oskarżenia uznał go za winnego tego, że w dniu 18 września 2014 r. w miejscowości T. gm. T., działając w krótkich odstępach czasu oraz ze z góry powziętym zamiarem, publicznie i bez powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego, znieważył słowami powszechnie uznanymi za obelżywe funkcjonariusza Policji sierż. sztab. P. G. z KPP w T. podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, a także stosował groźbę bezprawną w celu zmuszenia wskazanego funkcjonariusza do zaniechania prawnej czynności służbowej, co stanowiło czyn o charakterze chuligańskim, kwalifikując ten czyn z art. 226 § 1 k.k. w zb. z art. 224 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. Wskazać należy, iż aby występek miał charakter chuligański, zgodnie z art. 115 § 21 k.k., musi być spełnionych łącznie kilka warunków: - sprawca musi dopuścić się czynu polegającego na umyślnym zamachu na zdrowie, wolność, cześć lub nietykalność cielesną, na bezpieczeństwo powszechne, na działalność instytucji państwowych lub samorządu terytorialnego, na porządek publiczny, albo na umyślnym niszczeniu, uszkodzeniu lub czynieniu niezdatną do użytku cudzej rzeczy, - sprawca musi działać publicznie, przy czym „działanie publicznie”, zgodnie z uchwałą składu siedmiu sędziów SN z dnia 20.09.1973 r., VI KZP 26/73, OSNKW 1973, nr 11, poz. 132, zachodzi wówczas, gdy bądź ze względu na miejsce działania, bądź ze względu na okoliczności i sposób działania sprawcy jego zachowanie się jest lub może być dostępne (dostrzegalne) dla nieokreślonej liczby osób, przy czym sprawca mając świadomość tej możliwości, co najmniej się na to godzi, - musi działać bez powodu lub z oczywiście błahego powodu, przy czym o powodzie zupełnie błahym, jak wynika z poglądów literatury, należy mówić wówczas, gdy zachodzi oczywista nieadekwatność reakcji sprawcy do przyczyny zewnętrznej powodującej działanie, gdy cel, w jakim sprawca działa, nie usprawiedliwia – w rozumieniu powszechnym – w jakimś istotniejszym stopniu drastyczności środków podjętych przez sprawcę dla jego osiągnięcia. Sprawcą powoduje tu często nie licząca się z wymaganiami współżycia, chęć agresywnego wyładowania się, wyrządzająca szkodę współobywatelowi, organowi państwowemu lub instytucji, - poprzez swoje zachowanie okazywać rażące lekceważenie porządku prawnego. Mając powyższe na uwadze, Sąd uznał, iż zachowanie oskarżonego polegające na naruszeniu nietykalności cielesnej mł. asp. M. Ł. poprzez dwukrotne kopnięcie go w głowę, nie nosiło cech występku o charakterze chuligańskim. Zdarzenie to miało miejsce w radiowozie policyjnym podczas transportu oskarżonego do KPP w T., a zatem nie można mówić, iż oskarżony działał publicznie. Inaczej jest w przypadku podjętych przez niego zachowań polegających na znieważaniu Policjantów słowami powszechnie uznanymi za obelżywe a także stosowaniu wobec nich gróźb bezprawnych w celu zmuszenia ich do zaniechania prawnych czynności służbowych. Miały one miejsce podczas całej interwencji, zaczęły się już na ul. (...) w miejscowości T., a następnie były kontynuowane w radiowozie w trakcie transportu do K.. Niewątpliwie oskarżony tym samym dopuścił się umyślnego zamachu na cześć funkcjonariuszy policji, działając publicznie (aż do momentu umieszczenia w radiowozie), bez powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego. Sąd uznał też, że działanie oskarżonego polegające na wielu następujących po sobie wypowiedziach zawierających zniewagi i groźby bezprawne pod adresem każdego z policjantów oddzielnie, wyczerpało znamiona ustawowe przestępstw określonych w art. 224 § 2 k.k. i art. 226 § 1 k.k., stanowiąc jedno przestępstwo kwalifikowane z tych przepisów, pozostających w zbiegu kumulatywnym (art. 11 § 2 k.k.). Wskazać należy, iż tak też ocenił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22.06.1999 r. w sprawie III KKN 376/97, OSNKW 1999/9-10/55. Ponieważ działanie oskarżonego polegające na kierowaniu słów wulgarnych a także gróźb pozbawienia życia rozciągnięte było w czasie, niemalże od samego początku aż do zakończenia interwencji, Sąd uznał, że oskarżony A. H.
(1)działał w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru (art. 12 k.k.). Skoro zaś przedmiotem zamachu były dobra osobiste każdego z funkcjonariuszy – takie jak godność i cześć, Sąd uznał, iż oskarżony dopuścił się dwóch odrębnych przestępstw, działając oddzielnie na szkodę każdego z nich. Jednocześnie wskazać należy, iż brak jest podstaw do przyjęcia, by zastosowany w tym samym czasie akt przemocy wobec mł. asp. M. Ł. i wypowiadane pod jego adresem zniewagi mogły być uznane za ten sam kompleks uzewnętrznionych zachowań, a tym samym do uznania ich za ten sam czyn w rozumieniu art. 11 § 1 k.k. Są to dwa różne, dające się wyodrębnić zachowania a zatem oddzielne czyny, pozostające w zbiegu realnym. (tak m.in. SA w B. w wyroku z dnia 18.12.2002 r., w sprawie II AKa 335/02, OSAB 2003/1/20). Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania opinii biegłych lekarzy psychiatrów. Jest ona spójna i logiczna, wyczerpująco i rzeczowo udziela odpowiedzi na postawione pytania, zawiera uzasadnienie zawartych w niej ocen i poglądów. Brak jest także powodów by podważać kompetencje czy obiektywizm biegłych. Nie budziła wątpliwości Sądu wiarygodność dowodów dokumentarnych w szczególności, protokołów – przyjęcia ustnego zawiadomienia o przestępstwie, zatrzymania rzeczy, użycia testera narkotykowego, przeszukania osoby, przeszukania pomieszczeń, komisyjnego zważenia depozytu, oględzin rzeczy, użycia alcoquantu oraz alcotestu, zatrzymania A. H.
(2), nadto dokumentacji fotograficznej czy tablicy poglądowej, dokumentacji lekarskiej dotyczącej pokrzywdzonych K. K.
(2)i A. G., a także oskarżonego, notatników służbowych funkcjonariuszy policji, postanowień o wszczęciu oraz umorzeniu śledztwa, a nadto kwestionariusza wywiadu środowiskowego sporządzonego przez kuratora sądowego, opinii o oskarżonym z Aresztu Śledczego w G. wraz z informacją o pobytach i orzeczeniach, odpisów wyroków oraz informacji z Krajowego Rejestru Karnego. Dokumenty te zostały sporządzone formalnie w sposób prawidłowy, nie były też kwestionowane w toku procesu przez żadną ze stron, a zatem brak jest podstaw do podważania ich autentyczności lub prawdziwości. Kończąc wątek oceny materiału dowodowego, należy odnieść się jeszcze do zeznań świadka W. K.. Wynika z nich mianowicie, że około 15 listopada 2014 r. w G. (miejscowość położona nieopodal Turzy), w pobliżu przystanku autobusowego, zgubił swoje dokumenty, w tym m.in. prawo jazdy. Dokument ten został ujawniony w dniu 21 listopada 2015 r. przez funkcjonariuszy policji podczas przeszukania mieszkania, w którym zamieszkiwał oskarżony. Z tego tytułu nie postawiono oskarżonemu żadnego zarzutu popełnienia przestępstwa. Zeznania świadka uznać należy za wiarygodne, brak jest podstaw do ich kwestionowania, aczkolwiek nie mają one w związku z powyższym istotnego znaczenia w sprawie. Rozważając rodzaj i wymiar kar, jakie należało wymierzyć oskarżonemu A. H., Sąd, opierając się na treści art. 53 k.k., wziął pod uwagę następujące okoliczności obciążające i łagodzące. Jako okoliczności obciążające Sąd potraktował: - w zakresie oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu – w przypadku zbrodni z pkt. I wyroku - rodzaj i charakter dobra chronionego prawem, naruszonego czynem oskarżonego. Dobrem tym było życie ludzkie, a zatem dobro o najwyższej wartości. Nie bez znaczenia jest także skutek w postaci spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowi pod postacią choroby realnie zagrażającej życiu pokrzywdzonego – odmy opłucnowej lewostronnej. W przypadku pozostałych czynów, oskarżony godził w zdrowie własnej matki, z którą wspólnie zamieszkiwał, nietykalność cielesną mł. asp. M. Ł., w cześć i godność tego policjanta oraz sierż. sztab. P. G., w bezpieczeństwo w komunikacji, wiarygodność dokumentów; - działanie oskarżonego w bezpośrednim zamiarze pozbawienia życia pokrzywdzonego K. K.
(2), o czym świadczy m.in. rodzaj użytego przez niego narzędzia (nóż), ilość zadanych ciosów, miejsca, w które oskarżony godził nożem a także okoliczności towarzyszące temu zdarzeniu oraz mające miejsce później; - w odniesieniu do czynu z pkt. II Sąd miał na uwadze, iż oskarżony dopuścił się umyślnego występku godząc w zdrowie własnej matki – doprowadzając do złamania szyjki kości ramiennej lewej, w sytuacji gdy po opuszczeniu zakładu karnego powrócił do jej domu, a w dacie zdarzenia prowadził pasożytniczy tryb życia nie pracując, nie partycypując w kosztach utrzymania ani domu ani swojego własnego, pozostając na jej utrzymaniu, wywołując przy tym awantury w miejscu zamieszkania; - w przypadku przestępstw popełnionych na szkodę funkcjonariuszy policji, Sąd uwzględnił wyjątkową agresję oskarżonego, jego zawziętość, nieustępliwość, brak podporządkowania; - wymierzając karę za jazdę pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości Sąd miał na uwadze zarówno stopień nietrzeźwości oskarżonego – 0,53 mg/l, ale i fakt, że kierował on samochodem nie posiadając do tego uprawnień, po głównej ulicy (...) (ul. (...)), przewożąc do tego pasażerkę, stanowiąc tym samym zagrożenia dla życia i zdrowia zarówno przewożonej przez niego osoby, jak i innych użytkowników ruchu; - nie bez znaczenia dla wymiaru poszczególnych kar jednostkowych był fakt, iż oskarżony pomimo swojego stosunkowo młodego wieku był już wielokrotnie karany sądownie, w tym za przestępstwa podobne – z art. 226 § 1 k.k. i art. 190 § 1 k.k., z art. 178 a § 1 k.k., z art. 157 § 2 k.k., w miejscu zamieszkania posiada negatywną opinię środowiskową i taką samą w Areszcie Śledczym w G., gdzie aktualnie przebywa. Po opuszczeniu zakładu karnego w maju 2014 r. zaledwie przez trzy miesiące pracował i zachowywał się w miarę poprawnie, by następnie porzucić pracę, zacząć nadużywać alkoholu, zażywać narkotyków i wykazywać zachowania agresywne wobec matki, sąsiadów a także wszystkich osób, które w jakikolwiek sposób próbowały skłonić go, wbrew jego woli do jakichś zachowań ( K. K.
(2), funkcjonariusze policji – M. Ł. czy P. G.). Oceniając właściwości i warunki osobiste oskarżonego, sposób jego życia przed popełnieniem przypisanych mu przestępstw, a także zachowanie po ich popełnieniu, Sąd nie doszukał się żadnej okoliczności łagodzącej. W przypadku czynu z pkt. I sam fakt, iż do nie doszło do powstania skutku śmiertelnego w postaci śmierci pokrzywdzonego, nie jest żadną zasługą A. H.
(2). Wykonał on wszelkie działania by skutek ów nastąpił, i tylko ucieczka K. K.
(2), która zapobiegła ewentualnym dalszym atakom ze strony oskarżonego a także szybko udzielona pokrzywdzonemu pomoc medyczna, zapobiegły zgonowi. Jedyną okolicznością łagodzącą, wpływającą na wymiar kary oskarżonemu za czyn z pkt. I jest zachowanie samego pokrzywdzonego K. K.
(2). Wprawdzie Sąd nie uznał, że oskarżony działał w obronie koniecznej, nawet z przekroczeniem jej granic, jednakże dostrzegł, że sytuacja, w której znalazł się oskarżony stanowiła dla niego zaskoczenie. Pod osłoną ciemności, podstępem został on bowiem wyciągnięty z domu przez M. S., o której względy oskarżony zabiegał i przyprowadzony w ustronne miejsce na obrzeża wsi T. nie po to by mógł on w swoim mniemaniu mile spędzić czas z dziewczyną, a po to by K. K.
(2)przebywający w towarzystwie kolegów, mógł dać mu swoistego rodzaju nauczkę i zniechęcić go do dalszego zabiegania o względy M. S.. Nie bez znaczenia jest także, że zdarzenie rozpoczęło się od napaści fizycznej na oskarżonego, który został uderzony pięścią w nos przez K. K.
(2)oraz powalony na ziemię, następnie zmuszony do usunięcia numeru telefonu oraz wiadomości SMS do i od M. S., a na koniec leżąc na ziemi kopnięty przez K. K.
(2)w głowę. Można zatem zasadnie uznać, że został napadnięty z zaskoczenia i upokorzony w obecności dziewczyny, na której mu zależało. Zachowanie oskarżonego stanowiło zatem swoistą zemstę, odwet, albowiem uprzednie zachowanie K. K.
(2)wzbudziło w nim agresję i złość. Zamiar oskarżonego był nagły, podjęty pod wpływem impulsu, co nakazywało odróżnienie go od działania przemyślanego i zaplanowanego. Jednocześnie jednak wskazać należy, iż brak jest jakichkolwiek podstaw do uznania by oskarżony działał pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami. Opinia biegłych lekarzy psychiatrów w sposób pewny wykluczyła działanie oskarżonego w afekcie. W przypadku kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, jako okoliczność łagodzącą Sąd uwzględnił, iż miało to miejsce w godzinach nocnych, a zatem w czasie, gdy ruch uliczny był stosunkowo mały. Rozważając rodzaj represji karnej, jaką należałoby wymierzyć oskarżonemu A. H., Sąd miał na względzie dyspozycję art. 53 § 1 k.k., który z jednej strony nakazuje uwzględniać stopień winy i społecznej szkodliwości czynów oraz względy prewencji ogólnej, jednakże z drugiej strony kładzie nacisk na wychowawcze cele kary, orzekanej wobec sprawcy. Biorąc pod uwagę wskazane wyżej cechy osobowości oskarżonego, a także ilość i wagę okoliczności obciążających i łagodzących, Sąd wymierzył oskarżonemu: - za czyn z pkt. I karę 10 lat pozbawienia wolności, - za czyn z pkt. II karę 1 roku pozbawienia wolności, - za czyn z pkt. III karę 1 roku pozbawienia wolności, - za czyn z pkt. IV karę 1 roku pozbawienia wolności, - za czyn z pkt. V karę 2 miesięcy pozbawienia wolności, - za czyn z pkt. VI karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, - za czyn z pkt. VII i IX karę 10 miesięcy pozbawienia wolności, - za czyn z pkt. VIII i X karę 10 miesięcy pozbawienia wolności. W ocenie Sądu dolegliwość tak orzeczonych kar, określonych zgodnie z zasadą indywidualizacji odpowiedzialności karnej, nie przekracza stopnia winy i społecznej szkodliwości czynów popełnionych przez oskarżonego A. H.
(2), odniesie w stosunku do niego odpowiedni wpływ w zakresie oddziaływania zapobiegawczego i wychowawczego oraz wdroży go do przestrzegania porządku prawnego. Kary te nie wykraczają poza rzeczywistą potrzebę i, zdaniem Sądu, w prawidłowy sposób uwzględniają wszystkie elementy decydujące o ich rodzaju i wymiarze, w szczególności ilość i wagę okoliczności obciążających. Ponadto wymierzone kary uwzględniają w należyty sposób względy prewencji ogólnej, rozumianej jako właściwe społeczne oddziaływanie kary wobec sprawców tego typu przestępstw oraz zaspokajają społeczne poczucie sprawiedliwości. Sąd miał możliwość ukształtowania kary łącznej od najwyższej z wymierzonych kar, tj. 10 lat pozbawienia wolności – do sumy kar jednostkowych, tj. teoretycznie – 15 lat i 6 miesięcy. Na mocy art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 4 § 1 k.k. Sąd połączył orzeczone wyżej kary jednostkowe i wymierzył oskarżonemu A. H. karę łączną 13 lat pozbawienia wolności. Zastosowanie art. 4 § 1 k.k. podyktowane było tym, iż nowy przepis art. 86 § 1 k.k. – obowiązujący od 1 lipca 2015 r. przewiduje możliwość wymierzenia kary łącznej w wysokości do sumy kar jednostkowych, która nie może przekroczyć 20 lat pozbawienia wolności. Tymczasem art. 86 § 1 k.k. w brzmieniu obowiązującym w dacie popełnienia przez oskarżonego przypisanych mu czynów przewidywał możliwość orzeczenia kary łącznej maksymalnie w wysokości 15 lat, pomimo, iż suma kar jednostkowych mogła – tak jak w tym przypadku – przekraczać tę wysokość. Zgodnie z art. 4 k.k. jeżeli w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia przestępstwa, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest względniejsza dla sprawcy. W tych okolicznościach niewątpliwie przepisy kodeksu karnego obowiązującego przed zmianą dokonaną z dniem 1 lipca 2015 r., są korzystniejsze dla oskarżonego, albowiem określają granice możliwej do wymierzenia kary łącznej od 10 do 15 lat pozbawienia wolności. Skazując oskarżonego za przestępstwa z art. 224 § 2 k.k. i z art. 226 § 1 k.k. przy ustaleniu, iż zachowanie oskarżonego podjęte wobec każdego z funkcjonariuszy z osobna, stanowiło jeden czyn stanowiący występek o charakterze chuligańskim, Sąd na mocy art. 57a § 2 k.k. zobligowany był orzec od oskarżonego A. H.
(2)na rzecz pokrzywdzonych P. G. i M. Ł. nawiązki, przy czym ich wysokość ukształtował na 500 złotych na rzecz każdego z nich. Przy ustaleniu wysokości nawiązek Sąd kierował się z jednej strony sytuacją finansową oskarżonego (brak majątku oraz fakt skazania na długoterminową karę pozbawienia wolności), z drugiej zaś strony wyjątkowe nasilenie agresji (słownej) oskarżonego i tym samym sposób i natężenie pokrzywdzenia funkcjonariuszy policji, którzy zmuszeni byli do znoszenia obelg i gróźb pod swoim adresem. W związku ze skazaniem A. H.
(2)za występek z art.
§ 1i 4 k.k., na mocy art.
42 § 2 k.k. i art. 43 § 1 k.k. Sąd orzekł wobec niego środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym na okres 4 lat, co w przypadku oskarżonego jest równoznaczne z niemożnością uzyskania uprawnień do kierowania pojazdami w okresie 4 lat po opuszczeniu przez niego zakładu karnego. Wskazać należy, iż także przy ustalaniu długości trwania tego środka karnego, Sąd opierając się na treści art. 4 § 1 k.k., zastosował przepisy kodeksu karnego obowiązującego przed 1 lipca 2015 r. Poprzednio obowiązujący art. 43 § 1 k.k. przewidywał bowiem możliwość orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres od roku do 10 lat, gdy po zmianie od 1 lipca 2015 r. - na okres od roku do 15 lat. Dawniej obowiązujący przepis był zatem korzystniejszy dla oskarżonego. Na wymiar tego środka karnego wpływ miał stopień nietrzeźwości oskarżonego, fakt poruszania się po głównej ulicy (...) a także i to, że był on już wcześniej karany za przestępstwo tego samego rodzaju. Na mocy art. 49 § 2 k.k., przy zastosowaniu art. 4 § 1 k.k. Sąd orzekł wobec oskarżonego środek karny w postaci świadczenia pieniężnego na rzecz Fundacji (...) RUCHU DROGOWYM” w G. w kwocie 1.000 złotych. Aktualnie, po zmianie obowiązującej od 1 lipca 2015 r. przepis ten został uchylony, niemniej materię tę reguluje art. 43a § 2 k.k., dodany przez ustawodawcę. Nowy art. 43a § 2 k.k. nakłada na Sąd obowiązek orzeczenia od oskarżonego świadczenia pieniężnego w wysokości od 10.000 zł do 60.000 zł, gdy tymczasem art. 49 § 2 k.k. nie określał dolnej granicy wysokości tego środka a nadto jego orzeczenie miało charakter fakultatywny. Zatem przepis obowiązujący w chwili popełnienia przez oskarżonego przestępstwa z art.
§ 4k.k.
był dla niego względniejszy. Oskarżony w toku procesu był tymczasowo aresztowany. Sąd na mocy art. 63 § 1 k.k. zaliczył oskarżonemu na poczet orzeczonej wobec niego łącznej kary pozbawienia wolności okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie, to jest: od dnia 19.11.2014 r. do dnia 19.02.2015 r. W dniu 19.02.2015 r. oskarżonemu wprowadzono do wykonania karę 1 roku pozbawienia wolności orzeczoną przez Sąd Rejonowy w Tczewie w sprawie II K 630/14 (k. 546). W sprawie zabezpieczono szereg dowodów rzeczowych, przy czym odzież i obuwie oskarżonego zostały mu zwrócone, na jego wniosek już w toku postępowania sądowego. Na mocy art. 44 § 2 k.k. Sąd orzekł przepadek zabezpieczonego w sprawie dowodu rzeczowego w postaci noża z rękojeścią koloru brązowego – poz. 7 wykazu dowodów rzeczowych nr I/70/15, k. 371 akt, a także przepadek – poprzez pozostawienie w aktach sprawy dowodu rzeczowego w postaci dokumentu imitującego prawo jazdy wystawionego na dane A. H.
(1)– poz. 1 wykazu dowodów rzeczowych nr 1/460/14, k. 239 akt, albowiem są to przedmioty, które służyły do popełnienia przestępstwa. Z kolei na mocy art. 230 § 2 k.p.k. orzekł o zwrocie A. G. miski metalowej kol. białego oraz noża z rękojeścią w kolorze czarnym – poz. 5 i 8 wykazu dowodów rzeczowych nr I/70/15, k. 371 akt, gdyż stanowią jej własność a nie pochodzą z przestępstwa ani nie służyły do jego popełnienia. Na mocy art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 roku Prawo o adwokaturze (Dz. U. Nr 123, poz. 1058 z 2002 roku ze zm.), § 14 ust. 1 pkt. 2 i ust. 2 pkt. 5 oraz § 16 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348) Sąd zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw. S. P. kwotę 1845 zł. Wskazać należy, iż adw. S. P. reprezentował oskarżonego A. H.
(2)już w toku śledztwa. Następnie obrońca oskarżonego był obecny (osobiście lub jego pełnomocnik substytucyjny) na 6 rozprawach w Sądzie Okręgowym w Gdańsku. Z tytułu zatem obrony oskarżonego należne mu wynagrodzenie wynosi 1.845 zł brutto (300 zł śledztwo, 1200 zł udział w rozprawach, 345 zł podatek VAT). Obrońca nadto wniósł o zasądzenie na jego rzecz wydatków poniesionych w związku z wysyłką korespondencji – kwota 8,40 zł (2x4,20) oraz kosztami dojazdu na 6 rozpraw oraz dwukrotnie na widzenie z oskarżonym w Areszcie Śledczym w G. – domagając się z tego tytułu kwoty 532,24 zł. Wniosek ten jedynie częściowo podlegał uwzględnieniu. Obrońca zdaje się nie rozumieć (takie wnioski składał także w innych sprawach np. w sprawie oskarżonego T. G., sygn. akt XIV K 173/14, a Sąd konsekwentnie je oddalał, tłumacząc powody), że o zwrot kosztów dojazdu na rozprawę może się domagać tylko wówczas, gdy koszty te rzeczywiście poniósł. Tymczasem adw. S. P. tylko dwukrotnie uczestniczył w rozprawach w Sądzie Okręgowym tj. w dniach 28.08.2015 r. i 22.09.2015 r. Dwukrotnie też odwiedził oskarżonego w areszcie. Z kolei na rozprawach w dniach 22.06., 07.10., 26.10.,27.11.2015 r. w zastępstwie adw. S. P. stawił się adw. W. B., który siedzibę swojej kancelarii posiada w G.. Odnośnie ustalania wysokości należnych kosztów podróży przy przejeździe samochodem osobowym należy wskazać na przepis § 3 ust. 4 Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29.01.2013 r. (Dz. U. z 2013r. poz. 167), który – stosowany tu odpowiednio – przewiduje, iż stawkę tzw. „kilometrówki” w każdym, indywidualnym przypadku ustala Sąd, przy czym nie może ona przekroczyć stawki maksymalnej, określonej w odrębnych przepisach (obecnie 0,8358 zł/km - wynika z Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 25.03.2002 r., Dz. U. nr 27, poz. 271 ze zm.). Nie sposób było uznać, iż obrońcy należy się maksymalna stawka 0,8358 zł za 1 km. Z oświadczenia obrońcy wynika, iż podróżował do G. samochodem marki M. (...) z silnikiem o pojemności 1, 6 cm3.. Przyjmując, że odległość pomiędzy T. a G. wynosi 40 km i uwzględniając łącznie 8 przejazdów, mamy do czynienia z przejechaniem trasy 320 km. Uwzględniając pojemność silnika samochodu, którym poruszał się obrońca a także ceny paliw na rynku, Sąd uznał, że stawka 0,5 zł/km w pełni odpowiada poniesionym przez obrońcę kosztom przejazdu. (dla przykładu wskazać jedynie należy, iż zarządzeniem Dyrektora Sądu Okręgowego w Gdańsku dla sędziów podróżujących własnymi samochodami do pracy, stawka ta została określona na poziomie 0,3 zł/1 km). W tych okolicznościach tytułem zwrotu poniesionych przez adw. S. P. wydatków, Sąd zasądził od Skarbu Państwa kwotę 168,40 zł (8,40 zł+ 160 zł). W oparciu o art. 626 § 1 k.p.k., art. 624 § 1 k.p.k. oraz art. 1, art. 17 ust. 1 i 2 ustawy z dnia z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych (tekst jednolity z 1983 roku, nr 49, poz. 223 ze zmianami) Sąd zwolnił oskarżonego od obowiązku ponoszenia wydatków oraz opłaty sądowej, mając na uwadze, że oskarżony nie posiada żadnego majątku a nadto został skazany na długoterminową karę pozbawienia wolności.