← Polska

I C 882/16

Sygn. akt I C 882/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 listopada 2016 r. Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Aneta Szałki

§ 1k.c.

Taki zarzut powodowie postawili umownemu postanowieniu, w którym zastrzeżona została możliwość zwiększenia niezapłaconych rat, w sytuacji wzrostu cen produkcji budowalno – montażowej. Zgodnie z art.

k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidulanie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Przy czym jak stanowi § 3 powołanego artykułu, nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta, a jak stanowi § 4 artykułu ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Przy czym jako niedozwolone nie mogły być uznane, postanowienia określające główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Postanowienia indywidualnie uzgodniane z konsumentem. W ocenie sądu, w świetle ujawnionego materiału dowodowego, nie było wątpliwości co do tego, że przedstawiony powodom dokument umowy oznaczony (...) N./07, był wzorcem umowy stosowanym przez spółkę. Przy czym, postanowienia tej umowy, w tym również te dotyczące możliwości waloryzacji ceny, nie były uzgodnione z powodami indywidualnie. Pozwana zawierając umowę z powodami posłużyła się wzorem umowy, używanym masowo, seryjnie dla każdego klienta, właśnie w ramach prowadzonej działalności. Potwierdzili to słuchani świadkowie. Kiedy powodowie trafili do biura pozwanej, okazany im został już wcześniej opracowany i stosowany wzorzec. Oczywiście mieli możliwość zapoznania się z jego treścią i zgłoszenia ewentualnych uwag. To również wynikało z zeznań świadków, czego powodowie nie kwestionowali. Jednak ewentualne zmiany treści umowy nie były wypracowywane wspólnie przez powodów i osobę reprezentującą spółkę. Treść umowy nie było przedmiotem negocjacji, które ze swej istoty polegają się na ścieraniu stanowisk stron i wspólnym wypracowaniu ostatecznej treści umowy, przy uwzględnieniu interesów obu stron. W przypadku rzeczonej umowy, było tak, że powodowie – po zapoznaniu się z okazanym im wzorcem – mieli możliwość zgłoszenia uwag. Jednak to ostatecznie spółka decydowała, czy ewentualne modyfikacje wprowadzi do umowy. Nie było żadnych rozmów na temat zmian, konsultacji czy dyskusji co do ostatecznego kształtu umowy. Tymczasem, by postanowienia można było uznać za indywidualnie uzgodnione, muszą one być przedmiotem pertraktacji między stronami. Konsument - jak stanowi art.

§3k.p.c.

– powinien mieć rzeczywisty wpływ na treść umowy, zagwarantowany chociażby przez możliwość wyboru jednej z kilku propozycji danego postanowienia. W istocie, powodowie nie zgłosili uwag do postanowienia, które obecnie kwestionują. Jednak, brak zastrzeżeń na etapie zawierania umowy do jej poszczególnych postanowień, nie zmienia charakteru samej umowy i procedury jej zawarcia. Spółka i powodowie podpisali dokument będący wzorcem umownym stosowanym i przygotowanym przez pozwaną, do którego naniesiono jedynie nieznaczne modyfikacje zgłoszone przez powodów, a zaakceptowane przez pozwaną. Trudno więc przyjąć, że postanowienia umowy, w tym te związane z waloryzacją, były indywidualnie negocjowane przez powodów. Główne świadczenia stron. Nie może być również wątpliwości, że postanowienia dotyczące klauzuli waloryzacyjnej ceny nie określały głównych świadczeń stron. Umowa, którą strony zawarły, była umową o wybudowanie domu i przeniesienie własności zabudowanej nieruchomości za zapłatą ceny. Umowna klauzula waloryzacyjna nie określała więc bezpośrednio świadczenia głównego. Wprowadzała jedynie umowny reżim jego podwyższania. Pojęcie głównego świadczenia stron w rozumieniu art.

k.c. należy natomiast rozumieć wąsko. Waloryzacja ceny umówionej przez strony była jedynie pośrednio powiązana z realizacją umowy, była postanowieniem pobocznym, o drugorzędnym znaczeniu. Dla oceny postanowienia kwestionowanego przez powodów może więc mieć zastosowanie art.

k.c. Dobre obyczaje i interes konsumenta. W ocenie sądu nie ma również wątpliwości, że kwestionowane postanowienie kształtowało obowiązki konsumentów, którymi byli powodowie, w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszając ich interesy. Sprzeczność postanowienia z dobrym obyczajem zachodzi wówczas, gdy jego treść narusza szeroko rozumiany szacunek do drugiego człowieka. Dobre obyczaje odwołują się bowiem do takich wartości jak szczerość, lojalność, zaufanie, uczciwość, rzetelność. Zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami będą działania uniemożliwiające realizację powyższych wartości, w tym również takie, które zmierzają do niedoinformowania, dezorientacji wykorzystania niewiedzy konsumenta, takie które przy tworzeniu klauzul umownych godzą w równowagę kontraktową stosunku obligacyjnego. Natomiast z rażącym naruszeniem interesów konsumenta mamy do czynienia jeśli kwestionowane postanowienia naruszają interesy ekonomiczne konsumenta, ale także takie dobra jak jego czas, prywatność, wygoda, zdrowie, rzetelne traktowanie, poczucie godności osobistej, satysfakcja z zawartej umowy. Oczywiście, by można było postanowienie uznać za niedozwolone, naruszenie interesów musi być poważne i znacząco odbiegać od sprawiedliwego wyważania praw i obowiązków stron. Zapis kwestionowanego postanowienia został sformułowany w taki sposób, że to w istocie jedynie spółka została uprawniona do przeliczenia świadczenia. Co więcej taką możliwość zastrzeżono jedynie na wypadek wzrostu cen produkcji budowlano – montażowych. Przeszacowanie zagwarantowane w §6 ust. 3 pkt. 4 umowy polegać miało bowiem na zwiększeniu niezapłaconych rat. W ostatnim zdaniu tego punktu mowa jest jedynie o obowiązku zapłaty przez kupującego. W ocenie sądu, takie sformułowanie postanowienia wskazuje, że waloryzacja nie miała następować w każdym przypadku zmiany cen, lecz jedynie w razie ich wzrostu. Z kwestionowanego zapisu nie wynikało roszczenie konsumenta do żądania ujemnej waloryzacji świadczenia, co przesądza o tym, że kwestionowane postanowienie było niezgodne z dobrymi obyczajami. Co więcej, spółka – na wypadek wzrostu cen - zastrzegła na swoją rzecz uprawnienie waloryzacji, uniemożliwiając jednak powodom rezygnację z umowy, w sytuacji takiego wzrostu. Co prawda, w ocenie sądu, nie ma podstaw by przyjąć, że brak zastrzeżenia prawa odstąpienia, przy zastrzeżeniu możliwości przeszacowania ceny, jest niedozwolonym postanowieniem zdefiniowanym w art. 385 3 pkt 20 k.c., na co wskazywali powodowie. Zawarcie w umowie postanowień przewidujących waloryzację świadczenia na podstawie obiektywnych czynników co do zasady nie oznacza bowiem przyznania kontrahentowi konsumenta prawa do jednostronnego podwyższenia świadczenia w rozumieniu art. 385 3 pkt 20 k.c. Przepis powyższy dotyczy postanowień, które przyznają prawo do podwyższenia ceny lub wynagrodzenia wg zasad subiektywnych, uzależnionych od decyzji kontrahenta. Jednak ocena omawianego postanowienia umowy na podstawie ogólnego przepisu jakim jest art.

§ 1k.c.

przekonuje, że zapis, w którym przyznano jednej ze stron umowy uprawnienie do przeszacowania ceny i jej podwyższenia, bez uprawienia w takiej sytuacji do odstąpienia do umowy przez drugą stronę, narusza interesy konsumenta. Zatem zastrzeżoną w umowie klauzulę waloryzacyjną uznać należało, jako niedozwolone postanowienie umowne. Było sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdyż nie przyznawało konsumentowi prawa żądania przeliczenia ceny na wypadek spadku wartości zastrzeżonych w umowie wskaźników. Prowadziło to do rażącej dysproporcji uprawnień stron umowy. Ponadto konsumentowi nie zostało przyznane prawa odstąpienia od umowy w razie wzrostu cen, co rażąco naruszało jego interesy, bowiem obciążony wzrostem ceny, której może nie być w stanie zapłacić, nie miał możliwości odstąpienia od umowy. Niewątpliwie umowa może przewidywać waloryzację świadczenia nabywcy na podstawie zobiektywizowanych czynników, jednakże powinien to być mechanizm działający w obydwie strony. Nadto konsument, na wypadek wzrostu ceny na określonym poziomie, powinien mieć zagwarantowane prawo odstąpienia od umowy. W sprawie I CSK 624/13 (wyrok z dnia 12 września 2014 r.) Sąd Najwyższy uznał, iż przyznanie konsumentowi prawa odstąpienia w przypadku wzrostu ceny powyżej 5% chroni jego prawa w sposób dostateczny. W realiach nin. sprawy, podwyżka ceny w związku z jej waloryzacją oscylowała w granicach tej wartości. Zatem, powodowie zobowiązani byli do zapłaty kwoty przekraczającej 32.000 zł bez możliwości rezygnacji z umowy ze spółką. Mając na uwadze powyższe, w ocenie sądu, uznać należało, że zastrzeżenie przez pozwaną możliwości przeszacowania ceny nabycia, polegające na zwiększeniu niezapłaconych rat, bez zapewnienia uprawnienia powodom do waloryzacji ceny, w razie spadku wartości przyjętego wskaźnika i uprawnienia do odstąpienia umowy w sytuacji wzrostu ceny, kwalifikowało kwestionowane postanowienia jako niedozwolone postanowienie umowne w rozumieniu art.

§ 1k.c.

Skutkiem zastosowania w umowie lub wzorcu klauzuli niedozwolonej jest brak mocy wiążącej tego postanowienia, przy zachowaniu skuteczności innych części umowy lub wzorca. Brak mocy wiążącej dotyczy w całości klauzuli niedozwolonej. Zatem świadczenie powodów w postaci zapłaty kwoty waloryzacji, o której mowa powyżej, uznać należało za świadczenie nienależne określone w art. 411 k.c. Ta część ceny, która została zapłacona przez powodów w wyniku waloryzacji, wynosiła 32.088,30 zł. Powodowie przedstawili sposób, w jaki wyliczyli tę wartość. Pozwana w tym zakresie stanowiska powodów nie kwestionowała. Dlatego sąd mając na uwadze powyższe zasądził od pozwanej spółki na rzecz powodów, solidarnie kwotę 32.088,30 zł. Przedawnienie. Nie było podstaw do uznania zasadności zarzutu przedawnienia. Roszczenie powodów jako, że jego podstawą był zwrot świadczenia nienależnego, przedawnia się z upływem 10 lat. Przyjmując nawet, że stan wymagalności roszczenia powodowie powinni wywołać wezwanie spółki do zwrotu niezwłocznie po jego uiszczeniu (art. 120 k.c.) to termin przedawnienia roszczenia nie upłynął, skoro umowa, w której cena była określona została zawarta w lutym 2007r. Wzbogacenie. Odnosząc się do twierdzeń pozwanej, że ta nie jest zobowiązana do zwrotu, bowiem nie jest wzbogacona, wskazać należy na to, że w artykule 410 § 2 k.c. pojęcie nienależnego świadczenia jest zobiektywizowane (art. 410 § 2 k.c.). Oznacza to, że ocena czy świadczenie jest nienależne nie zależy ani od woli czy wiedzy spełniającego świadczenie czy tego, na rzecz którego świadczenie jest dokonywane. Oznacza to również, że także ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia należy rozumieć specyficznie w przypadku nienależnego świadczenia, bowiem roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego uzasadnia sam fakt jego spełnienia. W takim też przypadku nie zachodzi potrzeba badania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, na rzecz której świadczenie zostało spełnione, jak również czy majątek spełniającego świadczenie uległ zmniejszeniu. Uzyskanie nienależnego świadczenia wypełnia bowiem przesłankę powstania wzbogacenia, a spełnienie tego świadczenia przesłankę zubożenia ( tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24.11.2011r. wydanym w sprawie I CSK 66/11, Sąd Apelacyjny w wyroku z dnia 18.12.2014r. wydanym w sprawie I ACa 1280/14, Sąd Apelacyjny w wyroku z dnia 13.03.2013r. wydany w sprawie I ACa 48/13.). Poza tym, samo twierdzenie strony pozwanej, o tym że wydatkowała kwotę uzyskaną z waloryzacji na pokrycie zwiększonych kosztów inwestycji, nie może stanowić podstawy dla wiążących ustaleń w sprawie. Na potwierdzenie tego, że spółka na budowę domu powodów wydała więcej niż szacowała zawierając umowę z dnia 6 lutego 2007r. spółka żadnych dowodów nie przedstawiła. Odsetki. Rozstrzygając o odsetkach Sąd miał na uwadze treść art. 481 k.c., zgodnie z którym odsetki należą się za czas opóźnienia. Zobowiązanie wynikające z bezpodstawnego wzbogacenia (w tym obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia) jest roszczeniem wymagalnym od chwili odpadnięcia podstawy świadczenia, co oznacza jedynie tyle, że z tą chwilą świadczący nienależnie może wystąpić z roszczeniem o zwrot świadczenia. Jednak powstanie roszczenia i możliwość jego dochodzenia nie jest równoznaczne z wymagalnością świadczenia, z terminem jego zapłaty, czyli z chwilą do której świadczenie powinno nastąpić i po bezskutecznym upływie której, zobowiązany popada w stan opóźnienia. W tym zakresie roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego ma charakter bezterminowego, a wobec tego opóźnienie w jego wykonaniu następuje dopiero wtedy, gdy dłużnik nie spełnia świadczenia niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela. Dopiero od tej chwili obciąża dłużnika obowiązek zapłaty odsetek za opóźnienie (tak m.in. Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 5 listopada 1997r. wydanym w sprawie I Aca 391/97, oraz w wyroku z dnia 7 listopada 2014r. wydanym w sprawie I ACa 1051/14, Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 19 kwietnia 2011r. w wydanym w sprawie VI ACa 1168/10, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 lipca 2010r. wydanym w sprawie II CSK 126/10). Powodowie wystąpili o przyznanie im odsetek od dnia 15 marca 2013 r. Jednak w ocenie sądu, nie wykazali, że od tej daty pozwana była w opóźnieniu z zapłatą. Do akt postępowania powodowie załączyli wezwanie do zapłaty spółki z dnia 9.11.2015r., w którym zakreślili pozwanej termin 14 dni na wywiązanie się z obowiązku zapłaty kwoty 32.015,93 zł. Pozwana nie kwestionowała tego, że wezwanie zostało jej doręczone, jednak nie było danych na podstawie których można ustalić, kiedy konkretnie wezwanie zostało przez nią odebrane. Do akt załączono jednak odpowiedź spółki na wezwanie datowane na dzień 23.11.2015r. Zatem sąd przyjął, że najpóźniej w tej dacie, pozwana miała już wiedzę o żądaniu powodów. W związku z tym, że powodowie zakreślili pozwanej termin 14 dni na zapłatę, sąd przyjął, że wobec braku zwrotu świadczenia, spółka pozostaje w opóźnieniu z zapłatą kwoty 32.015,93 zł od dnia 8 grudnia 2015 r. i od tej daty zasądził odsetki na rzecz powodów, zastrzegając, że od dnia 1 stycznia 2016 r. należne są odsetki ustawowe za opóźnienie. W pozwie powodowie ostatecznie wystąpili o zapłatę kwoty 32.088,30 zł. Dlatego w zakresie różnicy tych wartości tj. co do kwoty 72,37 zł sąd uznał, że pozew stanowił wezwanie do zapłaty. Odpis pozwu został doręczony spółce w dniu 24.06.2016r. Termin do zapłaty tej pozostałej kwoty nie był już określany. Zatem należało przyjąć, że w tym zakresie świadczenie powinno zostać spełnione niezwłocznie (art. 455 k.c.). Mając na uwadze to, że spółka znała podstawy żądania powodów, sąd przyjął, iż niezwłoczność w zakresie tej pozostałej kwoty oznacza obowiązek jej zapłaty od razu po wezwaniu. Z uwagi na brak zapłaty, sąd przyznał odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 72,37 zł od dnia 25 czerwca 2016 r do dnia zapłaty. W pozostałym zakresie żądanie o odsetki zostało oddalone. Koszty postępowania. Rozstrzygając o kosztach postępowania Sąd miał na uwadze treść art. 98 §1 i §3 k.p.c., oraz treść art. 100 k.p.c. Sąd obciążył w całości spółkę kosztami postępowania, bowiem zakres w jakim powództwo zostało oddalone dotyczył jedynie odsetek od kwoty głównej, czyli od części żądania, której zgłoszenie nie miało wpływu ani na określenie wysokości opłaty od pozwu, ani na ustalenie wysokości należnego powodowi zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, czyli tych wartości, które złożyły się na koszty procesu zasądzone w pkt. 3 wyroku. Sąd przyznał powodowi zwrot opłaty sądowej w kwocie 1605 zł, kwotę 4800 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego, oraz kwotę 17 zł. tytułem opłaty skarbowej uiszczonej od pełnomocnictwa. 1. (...) 2. (...) 3. (...) G., (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.