← Polska

VIII Pa 16/13

Sygn. akt VIII Pa 16/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 maja 2013 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku - VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący SSO Wojciech Mid

§ 16ust.

1 omawianego regulaminu potwierdzenie przybycia do pracy następowało poprzez złożenie własnoręcznego podpisu na liście obecności przed rozpoczęciem pracy w danym dniu, ustne zgłoszenie obecności bezpośredniemu przełożonemu lub zalogowanie się do ECOD Agent. Zgodnie z § 20 ust. 2 pracownik powinien uprzedzić pracodawcę o przyczynie i przewidywanym okresie nieobecności w pracy, jeżeli przyczyna jest z góry wiadoma lub możliwa do przewidzenia. Przepis § 25 stwierdzał, iż zwolnienia od pracy związane z kształceniem się w szkołach wyższych oraz odbywaniem szkolenia lub doskonalenia w formach pozaszkolnych, udzielane są na zasadach określonych w obowiązujących w tym względzie przepisach, zaś § 26 ust. 1, iż za nieprzestrzeganie przez pracownika ustalonej organizacji pracy i porządku w procesie pracy, przepisów bhp, przepisów p.poż., a także przyjętego sposobu potwierdzania przybycia i obecności w pracy oraz usprawiedliwiania nieobecności w pracy, pracodawca może stosować karę upomnienia lub karę nagany. Nawet biorąc pod uwagę przedmiotowe uregulowania nie można zarzucić powódce ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych i dlatego zdaniem Sądu jedyną ewentualną sankcją mogłoby być co najwyżej zastosowanie wobec powódki kary porządkowej w formie upomnienia bądź nagany. Z wyartykułowanej w art. 9 k.p. zasady uprzywilejowania pracownika wynika, iż źródła prawa pracy stanowiące akty niższej rangi nie mogą kształtować jego sytuacji w sposób mniej korzystny niż wynika to z aktów wyżej usytuowanych, tj. ustawy, rozporządzeń czy układów zbiorowych pracy. Powyższe nie zakazuje uregulowania sytuacji pracownika w sposób bardziej korzystny. Przewidziana przez pozwaną odpowiedzialność porządkowa za nieprzestrzeganie przyjętego sposobu potwierdzania przybycia i obecności w pracy, wyłączała w kontekście wyżej wymienionych uwag, w tym zwłaszcza zadaniowego systemu czasu pracy powódki, inną niż dyscyplinarna odpowiedzialność powódki na gruncie prawa. Sąd Rejonowy zwrócił także uwagę, iż regulamin pracy pozwanej spółki w zakresie zwolnienia od pracy związanego z kształceniem się w szkołach wyższych oraz odbywaniem szkolenia lub doskonalenia zawodowego przewidywał udzielenie go na zasadach określonych w obowiązujących w tym względzie przepisach. Sformułowanie to, biorąc pod uwagę ww. treść art. 9 k.p. w ocenie tego Sądu nie było precyzyjne i zostało użyte przez pozwaną w znaczeniu potocznym – tj. w odniesieniu do przepisów uchwalonych czy też wydanych przez odpowiednio do tego umocowaną władzę publiczną. Zgodnie z tym tokiem rozumowania, sformułowanie to odnieść należałoby do podstawowego w zakresie dziedziny prawa pracy aktu prawnego – Kodeksu pracy.

uregulowań zawartych w Rozdziale III Działu IV Kodeksu pracy, którego przedmiotem jest kwestia kwalifikacji zawodowych pracowników, podnoszenie kwalifikacji zawodowych przez pracownika może nastąpić z inicjatywy pracodawcy lub za jego zgodą. Pracownikowi podnoszącemu kwalifikacje zawodowe przysługuje urlop szkoleniowy oraz zwolnienie z całości lub części dnia pracy, na czas niezbędny, by punktualnie przybyć na obowiązkowe zajęcia oraz na czas ich trwania i za ten czas zachowuje on prawo do wynagrodzenia.

przepisów przedmiotowego rozdziału, nie jest konieczne by strony umowy o pracę uregulowały kwestię podnoszenia przez pracownika kwalifikacji zawodowych w pisemnej umowie. Art. 103 4 § 3 k.p. stanowi, iż strony nie mają takiego obowiązku, jeżeli pracodawca nie zamierza zobowiązać pracownika do pozostania w zatrudnieniu po ukończeniu podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Z uwagi na powyższe za prawidłowe zostało uznane przez Sąd meriti stanowisko byłego prezesa zarządu pozwanej A. L., który nie widział potrzeby regulowania nieobecności w pracy powódki w formie pisemnej, z uwagi na brak świadczeń dodatkowych ze strony pracodawcy. Konkludując, Sąd Rejonowy w Gdyni stwierdził, iż powódka nie naruszyła § 25 obowiązującego u pozwanej regulaminu pracy. Co do samej czynności potwierdzenia przez powódkę obecności w zakładzie pracy w dniach 28 i 29 kwietnia oraz 26 i 27 maja 2011 r. Sąd I instancji zgodził się z twierdzeniem byłego prezesa zarządu pozwanej – świadka A. L., który wskazał, iż na liście obecności winna zostać uczyniona adnotacja o nieobecności powódki w tym dniu, która zostałaby następnie usprawiedliwiona. Okoliczność, iż stało się odmiennie nie może – w ocenie tego Sądu – jednakże usprawiedliwiać zastosowania przez pozwaną trybu rozwiązania umowy o pracę wskazanego w art. 52 § 1 pkt 1 k.p. Słusznie pozwana twierdziła, iż obowiązek podpisywania listy obecności jako sposobu potwierdzania obecności w pracy należy do podstawowych obowiązków pracowniczych, okoliczność ta potwierdza świadczenie pracy przez pracownika i wpływa na wysokość otrzymywanego przez niego wynagrodzenia. Zdaniem Sądu Rejonowego pozwana zapomniała jednak w swoich wywodach, iż obowiązek ten nie dotyczy pracowników zatrudnionych w zadaniowym systemie czasu pracy, dla których potwierdzeniem świadczenia pracy jest okoliczność wykonania przydzielonych im zadań i dla których ewidencyjny obowiązek podpisania listy obecności nie wpływa na wysokość wynagrodzenia. Strona pozwana wskazywała, iż prawo nie zabrania pracodawcy prowadzenia list obecności dla pracowników zatrudnionych w zadaniowym systemie czasu pracy. Jednakże pozwana nie wzięła pod uwagę faktu, że ten dodatkowy obowiązek nie może być obarczony sankcjami przewidzianymi przez Kodeks pracy, zwłaszcza w okolicznościach niniejszej sprawy. Podpisanie się na liście obecności w dniach 28 i 29 kwietnia oraz 26 i 27 maja 2011 r. może być oceniane w sposób negatywny z uwagi na fakt, iż jest to potwierdzenie okoliczności, które nie miały miejsca. Z punktu widzenia uprawnienia pracodawcy do rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę bez wypowiedzenia, w szczególności w kontekście uwag poczynionych na początku rozważań zawartych w pisemnym uzasadnieniu wyroku pierwszoinstancyjnego, okoliczność ta nie mogła jednak – w ocenie Sądu meriti – stanowić podstawy rozwiązania z powódką umowy o pracę bez wypowiedzenia w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. W dalszej części uzasadnienia wyroku Sąd Rejonowy stwierdził, że niezależnie od powyższego słusznie powódka podniosła, iż rozwiązanie z pracownikiem umowy o pracę bez wypowiedzenia z jego winy powinno zgodnie z art. 52 § 2 k.p. nastąpić w terminie miesiąca od uzyskania przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie. Pozwana złożyła oświadczenie woli o rozwiązaniu umowy o pracę w dniu 14 czerwca 2011 r. Zgodnie z ustalonym stanem faktycznym pozwana dowiedziała się o przedstawionych w oświadczeniu okolicznościach w dniu 27 kwietnia 2011 r., kiedy to powódka poinformowała bezpośredniego przełożonego o uprzednim podpisaniu list obecności, pomimo że w dniach 28 i 29 kwietnia 2011 r. zamierzała uczestniczyć w zajęciach na uczelni. Sąd I instancji uznał, iż w tamtym momencie stan niezgodności listy obecności ze stanem faktycznym objęty był jedynie zamiarem powódki i mógł być jeszcze sanowany poprzez pojawienie się jej w pracy w dniach następnych. Teoretycznie więc, pozwana dowiedziała się o nieobecności powódki w pracy mimo podpisania przez nią listy obecności – bądź w dniu 29 kwietnia 2011 r., bądź na początku maja 2011 r. Nie miało to jednak zdaniem tego Sądu większego znaczenia, gdyż pozwana rozwiązała z powódką umowę o pracę w dniu 14 czerwca 2011 r. Przyjąć zatem należy, iż jako przyczyna rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy powódki może być brana pod uwagę jedynie przyczyna wskazująca na złożenie przez powódkę podpisu na liście obecności mimo fizycznej nieobecności w zakładzie pracy w dniach 26 i 27 maja 2011r. Na koniec swych rozważań w tym zakresie Sąd Rejonowy nadmienił, że nie można było stwierdzić, aby rozwiązanie z powódką umowy o pracę w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. stanowiło przejaw złej woli pozwanej, jednakże z całą pewnością pracodawca powinien był zachować w swoim postępowaniu większą powściągliwość. Sąd ten przychylił się do twierdzenia powódki, iż pozwana nie dochowała należytej staranności celem wyjaśnienia okoliczności złożenia przez powódkę podpisów na liście obecności w dniach 28 i 29 kwietnia oraz 26 i 27 maja 2011 r. - co biorąc pod uwagę ocenę powódki jako pracownika, funkcję jaką pełniła w pozwanej spółce oraz twierdzenia przedstawione przez nią w toku niniejszego procesu nasuwało podejrzenia o personalne podłoże podjętej przez pozwaną decyzji. Jak stwierdził w swoich zeznaniach były wiceprezes zarządu pozwanej świadek G. N.: „wszedłem w to z marszu, miałem dużo obowiązków, nie robiłem dochodzenia.” Te dosyć nonszalanckie podejście ówczesnego wiceprezesa zarządu pozwanej musiało ze względu na swobodę pracodawcy w kształtowaniu składu kadry pracowniczej pozostać poza zakresem ingerencji Sądu. W ocenie Sądu Rejonowego, oświadczenie to przedstawiło jednak we właściwym świetle oświadczenie pozwanego pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia złożone powódce w dniu 14 czerwca 2011 r. W kontekście powyższego – zdaniem Sądu I instancji – zasadnie wywodziła powódka, iż łączący strony stosunek pracy rozwiązany przez pozwanego pracodawcę bez wypowiedzenia z winy pracownika został rozwiązany z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów w tym trybie, tj. bez istnienia przyczyny uzasadniającej taki tryb rozwiązania umowy. Zgodnie z art. 56 § 1 k.p. pracownikowi, z którym rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o prace w tym trybie przysługuje roszczenie o przywrócenie do pracy albo o odszkodowanie. Zaś art. 58 k.p. stanowi, że odszkodowanie przysługuje w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. Mając na uwadze powyższe, Sąd Rejonowy w Gdyni na podstawie art. 56 § 1 k.p. w zw. z art. 58 k.p. w punkcie I podpunkcie 1 swego wyroku zasądził na rzecz powódki od pozwanej kwotę 20.613,60 zł tytułem odszkodowania z odsetkami za okres od 24 sierpnia 2011 r. do dnia zapłaty. Przechodząc następnie do analizy zasadności powództwa w części dotyczącej wyrównania wynagrodzenia i premii za maj i czerwiec 2011 r. Sąd Rejonowy wskazał, że zgodnie z treścią art. 80 k.p. pracownikowi przysługuje wynagrodzenie za pracę wykonaną. Wynagrodzenie za pracę jest podstawowym elementem prawnego stosunku pracy. Jest to świadczenie, które pracodawca obowiązany jest spełniać na rzecz pracowników

rodzaju, ilości i jakości wykonywanej pracy oraz posiadanych przez nich kwalifikacji. Wynagrodzenie za pracę jest świadczeniem, które przysługuje pracownikowi za pracę rzeczywiście wykonaną, mająca cechy pracy podporządkowanej. Wynagrodzenie zasadnicze jest wynagrodzeniem stałym i koniecznym, występującym w każdym wynagrodzeniu za pracę. Wypłacane jest pracownikowi, jako powtarzające się ciągle świadczenie okresowe, którego wysokość wyznacza z reguły stawka osobistego zaszeregowania pracownika. Wynagrodzenie zasadnicze stanowi podstawę obliczania wysokości innych świadczeń ze stosunku pracy. Ta część wynagrodzenia została przez ustawodawcę określona w art. 78 § 2 k.p. „stawką wynagrodzenia za pracę określonego rodzaju lub na określonym stanowisku”. Sąd I instancji stwierdził dalej, że jak wynikało z zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego strony niniejszego postępowania określiły wynagrodzenie powódki na stanowisku kierownika działu controllingu i analiz biznesowych ostatecznie na kwotę brutto 6.940 zł (po podwyżce wynagrodzenia od dnia 1 maja 2011 r. w kwocie 850 zł) plus stała premia w kwocie brutto 1.000 zł. Okoliczność podnoszona przez pozwaną, iż w regulaminie wynagradzania pozwanej nie było przewidzianej premii regulaminowej, a jedynie premia uznaniowa, którą powódka otrzymywała zwracając się każdorazowo do zarządu pozwanej oraz że w aktach osobowych powódki brak jest jakiegokolwiek aneksu, który wskazywałby na podwyżkę wynagrodzenia powódki o kwotę brutto 850 zł nie była w ocenie tego Sądu przesądzająca. W ocenie Sądu I instancji wskazanie przez pozwaną w umowie o pracę składnika wynagrodzenia jakim była stała premia w kwocie 1.000 zł czy też ustalenie podwyższenia wynagrodzenia o kwotę 850 zł, a następnie obligowanie przełożonego do comiesięcznego wystawiania wniosków premiowych na te kwoty wskazywało na sposób prowadzenia polityki płacowej przez pozwaną, do której Sąd meriti odniósł się w dalszej części swego uzasadnienia. Zgodnie treścią § 8 Regulaminu wynagradzania (...) S.A. we W. z dnia 1 stycznia 2003 r. w brzmieniu obowiązującym w okresie zatrudnienia powódki, z tytułu wykonywanej pracy w zakładzie przysługiwało pracownikowi wynagrodzenie zasadnicze, premia uznaniowa oraz dodatki do wynagrodzenia i inne świadczenia związane z pracą oraz premia dodatkowa.

§ 12

za każdy rok pracy w pozwanej przysługiwał dodatek stażowy w wysokości 0,5 % wynagrodzenia zasadniczego. Paragraf 13 natomiast stanowił, iż wypłata premii uznaniowej uzależniona była od aktualnych wyników ekonomicznych i możliwości finansowych spółki, wypłata premii dodatkowej następować zaś miała za wykonywanie zadań przekraczających zakres obowiązków danego pracownika. Decyzja o przyznaniu premii należała do zarządu spółki i dyrektorów, a wypłata przyznanej premii następowała w terminie wypłaty wynagrodzenia za pracę.

przedstawionej dokumentacji, w pozwanej spółce funkcjonował również przez jakiś czas dodatek funkcyjny – w przypadku powódki w kwocie 90 zł, uchylony aneksem nr 3 z dnia 13 października 2010 r. i faktycznie wchłonięty przez wynagrodzenie zasadnicze. Pozwana powoływała się w swojej argumentacji na zapisy regulaminu wynagradzania i fakt, iż w pozwanej spółce nie funkcjonowała premia regulaminowa a jedynie premia uznaniowa. W świetle ustaleń stanu faktycznego w niniejszej sprawie Sąd Rejonowy nie miał jednak wątpliwości, że w pozwanej spółce istniała praktyka polegająca na ukrywaniu wynagrodzenia oraz jego podwyżek i przesuwaniu ich do kategorii premii uznaniowej. Sąd ten zauważył również, iż z samej natury rzeczy premia uznaniowa stanowiła niestały składnik wynagrodzenia. Jest to coś ponad, jakaś dodatkowa wartość pieniężna, którą przyznaje się pracownikowi za więcej niż należyte wykonywanie obowiązków pracowniczych. Przyznawanie premii uznaniowej przez cały okres zatrudnienia pracownika w stałej wysokości zaciera ten charakter. Oznacza, iż pracodawca wycenia pracę wykonywaną przez pracownika wyżej niż wynosi jego wynagrodzenie i w typowej sytuacji powinien to wynagrodzenie podnieść lub – jak to miało miejsce w przedmiotowym przypadku – że owa „premia uznaniowa” stanowiła ukryty składnik wynagrodzenia. W ocenie Sądu Rejonowego, w świetle zeznań świadków oraz samej powódki, nie było wątpliwości, iż w przedmiotowej sprawie doszło do drugiej ze wskazanych możliwości. W swoich zeznaniach świadek A. L. wskazał, iż premia w stałej wysokości była standardem w dziale kadr i księgowości oraz dziale controllingu, a także, iż z zapisu umowy o pracę powódki wynikało, że była to premia stała. Świadek ten jak i świadek P. K. potwierdzili również przyznanie powódce podwyżki wynagrodzenia w kwocie brutto 850 zł, począwszy od maja 2011 r., nazwanej premią dodatkową. W toku zeznań świadek A. L. stwierdził: „w miesiącu marcu 2011 (…) zgodziłem się na podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego powódki.” Jednocześnie świadek wyjaśnił, iż „z różnych powodów nie napisaliśmy aneksu do umowy o pracę co było wyrównywane w ramach premii dodatkowych, uznaniowych”. Przyczyną nie przyznania powódce oficjalnej podwyżki wynagrodzenia od maja 2011 r. była zła kondycja ekonomiczna spółki. Zdaniem ówczesnych członków zarządu w tamtej sytuacji byłoby to w złym tonie i wywołało - jak się wyraził świadek P. K. – dodatkowe dyskusje. Pozwana ceniła jednak powódkę jako pracownika i chciała ją zatrzymać w spółce, zdecydowała się więc na podwyżkę nieformalną w postaci premii. Pozwana zrezygnowała zatem z procedury związanej z podwyższeniem pracownikowi wynagrodzenia opisanej w § 9 ust. 3 w zw. z załącznikiem nr 5 Regulaminu wynagradzania i poprzez wniosek premiowy w formie e-maila sporządzony i przesłany przez ówczesnego wiceprezesa zarządu pozwanej świadka P. K. wniosła o naliczenie powódce dodatkowej premii. Sąd I instancji podkreślił, iż wniosek złożony w tej formie był dla działu kadr wiążący, a jego zmiana musiałaby być podbudowana jakimiś konkretnymi przyczynami w postaci np. nie wykonywania zadań czy rażącego naruszenie dyscypliny pracy. W ocenie tego Sądu cofnięcie premii stałej jak i dodatkowej przez byłego wiceprezesa zarządu pozwanej świadka G. N. nie miało tej cechy. Nadto, jak wynikało z zeznań świadka K. T., wiceprezes P. K. składał za miesiąc maj 2011 r. wnioski dotyczące wypłacenia powódce stałego składnika wynagrodzenia – premii w kwocie brutto 1.000 zł oraz podwyższenia wynagrodzenia w kwocie brutto 850 zł. Sąd Rejonowy w Gdyni doszedł do przekonania, że zgodnie z ustalonym stanem faktycznym, kwota brutto 850 zł przyznana powódce stanowiła podwyżkę jej wynagrodzenia zasadniczego. Były wiceprezes zarządu pozwanej G. N. nie miał kompetencji do samodzielnego cofnięcia przedmiotowej podwyżki. Z uwagi na powyższe, w ocenie tego Sądu, pozwany pracodawca winien był wypłacić na rzecz powódki wyrównanie jej wynagrodzenia za maj 2011 r. w kwocie brutto 850 zł oraz za czerwiec 2011 r. w kwocie brutto 404,76 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia następnego po terminie płatności wynagrodzenia, jak również przyznaną premię za miesiąc maj 2011 r. w kwocie brutto 1.000 zł z odsetkami od dnia 11 czerwca 2011 r. O powyższych roszczeniach Sąd rozstrzygnął w punkcie I podpunktach 2, 3 i 4 wyroku. Kwota brutto 404,76 zł stanowiła równowartość należnego powódce wyrównania wynagrodzenia za miesiąc czerwiec 2011r., przysługującego jej proporcjonalnie do części przepracowanego miesiąca, naliczonego do daty rozwiązania przez pracodawcę umowy o pracę bez wypowiedzenia. W punkcie II wyroku Sąd I instancji oddalił powództwo w części dotyczącej roszczenia powódki o premię w kwocie 476,19 zł brutto za czerwiec 2011 r. Za okres ten – zdaniem tego Sądu – były wiceprezes zarządu pozwanej spółki G. N., ze względu na formę przyznawania przedmiotowej premii, był prawnie legitymowany do nieprzyznania jej powódce, tym samym żądanie zasądzenia odpowiedniej w stosunku do przepracowanego okresu w czerwcu 2011 r. premii zostało przez ten Sąd uznane za nieuprawnione. W punkcie III wyroku Sąd Rejonowy na podstawie art. 355 k.p.c. umorzył postępowanie w części, w której powódka cofnęła powództwo i zrzekła się roszczenia na rozprawie w dniu 5 grudnia 2012 r., tj. co do kwoty 926,40 zł wraz z odsetkami w zakresie odszkodowania, co do kwoty 20,24 zł oraz co do odsetek za zwłokę za okres od dnia 11 lipca 2011r. w części dotyczącej roszczenia o wyrównanie wynagrodzenia za czerwiec 2011r. oraz co do kwoty 23,81zł oraz co do odsetek za zwłokę za okres od dnia 11 lipca 2011 r. w części dotyczącej premii za czerwiec 2011 r. Jak z powyższego wynika powódka wygrała proces przed Sądem I instancji w części dotyczącej jej roszczeń z tytułu odszkodowania, wyrównania wynagrodzenia za maj i czerwiec 2011 r. oraz premii za maj 2011 r. czyli co do łącznej kwoty 22.868,36 zł (w 92,39%). W punkcie IV wyroku Sąd Rejonowy zasądził od pozwanej (...) S.A. z siedzibą w G. na rzecz powódki A. K. kwotę 1.692,90 zł tytułem zwrotu wzajemnie rozliczonych kosztów zastępstwa procesowego. Zgodnie z art. 100 k.p.c. w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty zostaną wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Powódka wnosiła początkowo o zasądzenie łącznie na jej rzecz kwoty 24.315 zł. W wyniku cofnięcia pozwu i zrzeczenia się roszczeń, a także nie uwzględnienia części jednego z żądań pozwu, Sąd zasądził ostatecznie od pozwanej na rzecz powódki kwotę 22.868,36 zł. Wysokość kosztów zastępstwa procesowego w sprawach z zakresu prawa pracy jest regulowana Rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. nr 163, poz. 1349 z późn. zm.). Zgodnie z § 11 ust. 1 pkt 2 tegoż Rozporządzenia wysokość kosztów zastępstwa procesowego strony w postępowaniu cywilnym z zakresu prawa pracy w sprawie o odszkodowanie inne niż dochodzone w związku z ustaleniem wypadku przy pracy wynosi 75% stawki obliczonej na podstawie § 6 od wartości odszkodowania będącego przedmiotem sprawy.

§ 6

minimalna stawka w przypadku wartości przedmiotu sporu powyżej 10.000 zł, ale nie więcej niż 50.000 zł wynosi 2.400 zł. Natomiast 75% tej kwoty to 1.800 zł. Dzieląc kwotę 22.868,36 zł przez kwotę 24.315,00 zł otrzymujemy współczynnik o przybliżonej wartości 0,94, który obrazuje procent w jakim powódka wygrała niniejszy spór. Współczynnik ów przemnożony przez kwotę 1.800 zł daje kwotę 1.692,90 zł. W punkcie V wyroku Sąd I instancji nakazał pobranie od pozwanej (...) S.A. z siedzibą w G. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Gdyni kwoty 1.144,00 zł tytułem zwrotu opłaty sądowej, od obowiązku uiszczenia której powódka była zwolniona z mocy prawa. Ostatecznie zasądzona na rzecz powódki kwota 22.868,36 zł przemnożona przez współczynnik 0,05 daje 1.143,415 zł, która to kwota zaokrąglona w górę do pełnego złotego, daje właśnie kwotę 1.144,00 zł. W punkcie VI wyroku Sąd ten nadał wyrokowi w punkcie I rygor natychmiastowej wykonalności do wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia powódki.

art. 477 2 § 1 k.p.c. Sąd zasądzając świadczenie na rzecz pracownika z urzędu nadaje wyrokowi przy jego wydaniu rygor natychmiastowej wykonalności, w części nie przekraczającej pełnego jednomiesięcznego wynagrodzenia pracownika. Zgodnie z zaświadczeniem przedstawionym przez pozwaną, ostatnio otrzymywanym przez powódkę wynagrodzeniem obliczonym jak dla ekwiwalentu za urlop była kwota 6.871,20 zł. * * * Apelacje od powyższego wyroku złożyły obie strony postępowania. Pozwana (...) S.A. z siedzibą w G. zaskarżyła ten wyrok w części, to jest co do punktów I., III., IV., V. oraz VI. Wyrokowi temu apelująca spółka zarzuciła naruszenie przepisów postępowania polegające na przekroczeniu zasady swobodnej oceny dowodów poprzez błędne ustalenie na podstawie zeznań świadków P. K., A. L. i K. T., iż powódce przysługiwała stała premia w kwocie 1.000,- zł oraz, iż powódka od maja 2011 r. otrzymała podwyżkę wynagrodzenia w kwocie 850,- zł miesięcznie, a nadto, że nieobecność w pracy powódki w dniach 28 i 29 kwietnia oraz 26 i 27 maja 2011 r. była usprawiedliwiona i że podpis na liście obecności, pomimo braku świadczenia pracy, nie stanowił ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Ponadto pozwana zarzuciła, sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego poprzez uznanie, że materiał dowodowy w postaci zeznań świadków i dokumentów w postaci regulaminu wynagradzania i regulaminu pracy dawał podstawę do uznania, iż powódce przysługiwała stała premia w kwocie 1.000,- zł oraz, iż powódka od maja 2011 r. otrzymała podwyżkę wynagrodzenia w kwocie 850,- zł miesięcznie, a nadto, że nieobecność w pracy powódki w dniach 28 i 29 kwietnia oraz 26 i 27 maja 2011 r. była usprawiedliwiona i że podpis na liście obecności, pomimo braku świadczenia pracy, nie stanowił ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Kolejnym zarzutem apelacji pozwanej spółki był zarzut naruszenia prawa materialnego poprzez brak zastosowania art. 52 § 1 ust. 1 Kodeksu pracy, jak również błędną interpretację tego przepisu. Mając na uwadze powyższe zarzuty pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w zaskarżonej części oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje, ewentualnie o uchylenie tego wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach dotychczasowego postępowania. Uzasadniając swą apelację pozwana spółka nie zgodziła się z ustaleniami poczynionymi przez Sąd Rejonowy oraz z jego stanowiskiem, jakoby podpisanie listy obecności mimo faktycznego nieświadczenia pracy nie stanowiło ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Apelująca twierdziła, że błędne było także ustalenie tego Sądu, jakoby powódce przysługiwała stała premia uznaniowa. Zdaniem pozwanej spółki, ani z treści umowy o pracę, ani z obowiązującego w tej spółce regulaminu wynagradzania nie wynikała możliwość przyznania powódce stałej premii. Wobec tego – zdaniem skarżącej – zeznania świadków, na których oparł się w tym zakresie Sąd meriti, nie zasługiwały na uwzględnienie. Ponadto pozwana zwróciła uwagę, że powódka co miesiąc zwracała się o przyznanie tej premii, co w przypadku premii regulaminowej byłoby zbędne. Apelująca spółka nie zgodziła się również z ustaleniem Sądu Rejonowego odnoszącym się do przyznania powódce od 1 maja 2011 r. podwyżki wynagrodzenia w wysokości 850,- zł. Zdaniem pozwanej spółki ustalenie to nie znajdowało oparcia w zebranym materiale dowodowym, a Sąd oparł się wyłącznie na zeznaniach świadków, podczas gdy brak było dowodu w postaci aneksu do umowy o pracę, z którego wynikałaby ta podwyżka. Ponadto Sąd ten ustalił, że podwyżka ta została faktycznie przyznana powódce w formie premii dodatkowej, a to – zdaniem apelującej – wykluczało możliwość uznania wypłaconych powódce pieniędzy jako podwyżki. Jako błędne uznała pozwana także ustalenie Sądu I instancji, jakoby nieobecność powódki w dniach 28 i 29 kwietnia oraz 26 i 27 maja 2011 r. była usprawiedliwiona. Gdyby tak było – argumentowała apelująca spółka – powódka powinna była zaznaczyć na liście obecności, iż w tych dniach była w pracy nieobecna, a następnie nieobecność ta winna była zostać usprawiedliwiona przez jej przełożonego. Ponadto pozwana twierdziła, że takie potwierdzenie obecności w pracy mimo faktycznego nieświadczenia pracy w tych dniach stanowiło – wbrew twierdzeniom Sądu I instancji – ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych przez powódkę, od której, jako osoby piastującej stanowisko kierownicze, pracodawca miał prawo wymagać wyższych standardów zachowań niż od szeregowych pracowników. Powódka A. K. w swej apelacji zaskarżyła wyrok Sądu Rejonowego w Gdyni z dnia 19 grudnia 2012 r. w części, to jest co do punktów II. i IV. Apelująca zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na wynik sprawy, a mianowicie sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału polegającą na przyjęciu, iż były wiceprezes zarządu pozwanej spółki G. N. był legitymowany do nieprzyznania powódce stałej premii za czerwiec 2011 r., podczas gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynikało, w ocenie powódki, iż premia ta miała charakter stały. Dalej powódka zarzuciła również naruszenie art. 98 k.p.c., art. 100 k.p.c. i art. 97 Ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych poprzez uznanie zasądzonych powódce kosztów zastępstwa procesowego za rozliczone wzajemnie pomimo tego, że pozwany przegrał sprawę w ok. 93%. Ponadto, argumentowała powódka, brak było jakichkolwiek przesłanek do obciążenia powódki kosztami opłaty sądowej, od uiszczenia której była zwolniona. W konsekwencji pozwana spółka winna była zwrócić powódce koszty zastępstwa procesowego w wysokości 1.692,90 zł. Mając na uwadze powyższe zarzuty powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie jej powództwa w części dotyczącej roszczenia o premię w kwocie brutto 476,19 zł za czerwiec 2011 r. oraz zasądzenie od pozwanej spółki na jej rzecz kwoty 1.692,90 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Powódka domagała się także zasądzenia kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Ewentualnie powódka domagała się uchylenia zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i przekazania sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania pozostawiając temu Sądowi orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego. Uzasadniając swą apelację powódka A. K. wskazała, że z treści jej umowy o pracę wynikało, iż premia w kwocie 1.000,- zł miała charakter stały i jej przyznanie w poszczególnych miesiącach nie miało cech uznaniowości. Również praktyka wypłacania powódce tej premii comiesięcznie w stałej wysokości świadczyła o stałym charakterze tego składnika wynagrodzenia. W konsekwencji, argumentowała powódka, także za czerwiec 2011 r. przysługiwało jej roszczenie o wypłatę tej premii w wysokości proporcjonalnej od ilości przepracowanych w tym miesiącu dni, to jest w wysokości 476,19 zł brutto. W ocenie skarżącej, wiceprezes zarządu G. N. nie był uprawniony do podjęcia jednoosobowo decyzji o nieprzyznaniu powódce tej premii, czy też cofnięciu złożonego uprzednio w dziale kadr wniosku premiowego. Powódka w uzasadnieniu swej apelacji stwierdziła również, iż nieprawidłowe było rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego w przedmiocie kosztów postępowania pierwszoinstancyjnego. Twierdziła, że zgodnie z treścią art. 97 Ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nie powinna być obciążana opłatą sądową, gdyż była od niej zwolniona. Tymczasem, argumentowała dalej apelująca, Sąd I instancji odmawiając jej zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 1.692,90 zł przerzucił na powódkę ciężar opłaty sądowej od pozwu. Zdaniem powódki orzeczenie o wzajemnym rozliczeniu kosztów zastępstwa procesowego było błędne i naruszało wskazane uprzednio przepisy Kodeksu postępowania cywilnego oraz Ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Natomiast ustosunkowując się do apelacji pozwanej (...) S.A. powódka A. K. pismem z dnia 21 marca 2013 r. wniosła o oddalenie tej apelacji oraz zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Analogicznie pozwana (...) S.A. ustosunkowując się do apelacji powódki pismem z dnia 9 kwietnia 2013 r. domagała się oddalenia tej apelacji i zasądzenia kosztów postępowania apelacyjnego. Pismem z dnia 12 kwietnia 2013 r. pozwana poinformowała Sąd Okręgowy w Gdańsku, że postanowieniem z dnia 20 marca 2013 r. Sąd Rejonowy Gdańsk – Północ w Gdańsku – Wydział VI Gospodarczy wydanym w sprawie o sygn. akt VI Gu 140/12 ogłosił upadłość (...) S.A. z siedzibą w G. z możliwością zawarcia układu powierzając jednocześnie tej spółce zarząd całym majątkiem upadłego. * * * Sąd Okręgowy w Gdańsku zważył, co następuje: W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że Sąd II instancji w całości podziela ustalenia stanu faktycznego dokonane przez Sąd Rejonowy w Gdyni i przyjmuje je za własne. W konsekwencji zbędne jest ponawianie tych ustaleń w tym miejscu. W szczególności, w ocenie Sądu Okręgowego, prawidłowo ustalono w toku postępowania pierwszoinstancyjnego istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy okoliczności związane z nieobecnościami powódki w pracy w dniach 28 i 29 kwietnia oraz 26 i 27 maja 2011 r., a przede wszystkim to, że o nieobecnościach tych wiedział i je akceptował bezpośredni przełożony powódki oraz ówczesny prezes zarządu pozwanej spółki. Prawidłowe były także ustalenia tego Sądu odnośnie sposobu ewidencjonowania obecności w pracy w pozwanej spółce oraz faktu i okoliczności towarzyszących potwierdzeniu przez powódkę swej obecności we wskazanych dniach mimo, że w rzeczywistości pracy w tych dniach nie świadczyła. Także ustalenia Sądu Rejonowego odnośnie przyznania powódce i charakteru premii w kwocie 1.000,- zł oraz podwyżki wynagrodzenia w kwocie 850,- zł znajdowały oparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym. W ocenie Sądu Okręgowego Sąd I instancji dokonał także co do zasady prawidłowej oceny prawnej ustalonego stanu faktycznego. W szczególności należy podzielić rozważania tego Sądu odnośnie braku podstaw do rozwiązania z powódką umowy o pracę bez wypowiedzenia w trybie art. 52 § 1 k.p., o czym szerzej w dalszej części niniejszego uzasadnienia. Prawidłowo uznał także Sąd Rejonowy, że skoro przyznano powódce de facto podwyżkę wynagrodzenia w kwocie 850,- zł, mimo że była określana jako premia dodatkowa, to członek zarządu pozwanej spółki G. N. nie był uprawniony do samodzielnego cofnięcia tej podwyżki. Konsekwentnie więc Sąd ten zasądził na rzecz powódki kwotę 850,- zł brutto tytułem wyrównania wynagrodzenia za maj 2011 r. oraz 404,76 zł brutto tytułem wyrównania jej wynagrodzenia za przepracowaną część czerwca 2011 r. Niezrozumiałe natomiast dla Sądu odwoławczego były rozważania Sądu I instancji dotyczące premii stałej w wysokości 1.000,- zł, a w szczególności zróżnicowanie sytuacji powódki w maju i czerwcu 2011 r. Skoro bowiem, jak prawidłowo ustalił ten Sąd, kwota 1.000,- zł brutto stanowiła premię stałą, to niejasne jest, dlaczego w ocenie tego Sądu premia ta za maj 2011 r. należała się powódce i została w punkcie I. wyroku zasądzona, natomiast za czerwiec 2011 r. już takiej premii powódka nie powinna była otrzymać. Wprawdzie Regulamin wynagradzania obowiązujący w owym czasie w pozwanej spółce nie przewidywał premii stałych jako składnika wynagrodzenia (jedynie premię uznaniową i dodatkową), to jednak wypłacanie powódce premii w stałej wysokości 1.000,- zł brutto nie wynikało jedynie z tego, że co miesiąc o taką premię wnioskował bezpośredni przełożony powódki, ale też – co zdaje się umknęło uwadze Sądu I instancji – z zapisu umowy o pracę łączącej powódkę z pozwaną spółką. Mianowicie w umowie o pracę z 22.11.2007 r. strony postanowiły, że powódka będzie w czasie trwania umowy o pracę otrzymywała wynagrodzenie płatne w sposób i na warunkach przewidzianych w Regulaminie wynagradzania (...) S.A. we W., dodatek za staż pracy płatny wg w/w Regulaminu, premię w wysokości 1.000,- zł i płacę zasadniczą w wysokości 3.500,- zł miesięcznie. Z treści tej umowy wynika, że przyznana została powódce premia w stałej wysokości 1.000,- zł, która nie stanowiła ani premii uznaniowej (gdyż jej wysokość ustalona została w stałej wysokości i nie została uzależniona od żadnej dodatkowej decyzji przełożonych powódki) ani premii dodatkowej. Istotne przy tym jest, że mimo późniejszych zmian umowy o pracę także w zakresie wynagradzania (porozumienie stron zmieniające warunki płacy z 30.05.2008 r. podwyższające wynagrodzenie zasadnicze do kwoty 6.000,- zł oraz aneks do umowy o pracę z 30.09.2010 r. włączający dodatek funkcyjny w kwocie 90,- zł do wynagrodzenia zasadniczego) żadna z tych zmian nie dotyczyła premii w kwocie 1.000,- zł przyznanej umową z 22.11.2007 r. W konsekwencji należy uznać, iż przez cały okres zatrudnienia poczynając od 22.08.2007 r. przysługiwała powódce premia stała w kwocie 1.000,- zł. Praktyka comiesięcznego składania wniosku o wypłatę tej premii była wobec tego zbędna i nie mogła doprowadzić do zmiany charakteru tej premii – z premii stałej na uznaniową. Podobnie zbędna była także, na co zwrócił już uwagę Sąd Rejonowy, praktyka ewidencjonowania czasu pracy powódki w okresie, gdy pracowała w zadaniowym systemie czasu pracy. Dla wyjaśnienia należy jedynie dodać, że wprawdzie – co akcentowała strona pozwana – Regulamin wynagradzania obowiązujący w (...) S.A. nie przewidywał żadnych premii stałych, to jednak umowa pracę może zawierać postanowienia bardziej korzystne dla pracownika niż Kodeks pracy oraz przepisy innych ustaw i aktów wykonawczych, określających prawa i obowiązki pracowników i pracodawców, a także postanowienia układów zbiorowych pracy i innych opartych na ustawie porozumień zbiorowych, regulaminów i statutów określających prawa i obowiązki stron stosunku pracy (argument a contrario z treści art. 9 §§ 2 – 4 k.p.). Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że nieprawidłowe było rozstrzygnięcie Sądu I instancji w takim zakresie, w jakim oddalił powództwo co do kwoty 476,19 zł brutto tytułem premii za czerwiec 2011 r. Niezłożenie bowiem przez przełożonego powódki wniosku o wypłatę tej premii, jak to już wyżej zaznaczono, nie mogło skutkować odmową jej wypłaty, skoro nie miała ona charakteru premii uznaniowej ani premii dodatkowej. Ustosunkowując się natomiast do apelacji pozwanej W. S. w. u. u. z. s. w. G. Sąd II instancji doszedł do przekonania, że żaden z zarzutów tej apelacji nie zasługiwał na uwzględnienie. Pierwszy zarzut pozwanej spółki sprowadzał się do zakwestionowania prawidłowości ustalenia przez Sąd meriti podstawowych faktów mających decydujące znaczenie dla rozpoznania niniejszej sprawy, to jest tego, że powódce przysługiwała stała premia w wysokości 1.000,- zł, że przyznano jej od maja 2011 r. podwyżkę wynagrodzenia w kwocie 850,- zł miesięcznie, że nieobecności powódki w pracy w dniach 28 i 29 kwietnia oraz 26 i 27 maja 2011 r. były usprawiedliwione, jak również tego, że podpis na liście obecności pomimo braku świadczenia pracy nie stanowił ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Zdaniem skarżącej Sąd ten dopuścił się przekroczenia zasady swobodnej oceny dowodów poprzez błędne ustalenie powyższych okoliczności na podstawie zeznań wskazanych w apelacji świadków. Nie sposób zgodzić się z takim zarzutem. Po pierwsze, zasada sędziowskiej swobody w ocenie dowodów została zawarta w art. 233 § 1 k.p.c., który stanowi, że „Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału.” Z przepisu tego wynika, że ustawodawca pozostawił Sądowi swobodę w ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów zebranych w toku postępowania dowodowego. Swoboda ta nie oznacza oczywiście zupełnej dowolności, gdyż Sąd nie może dokonywać tej oceny w oderwaniu od powszechnie obowiązujących zasad logiki, doświadczenia życiowego oraz wymagań prawa procesowego. Sąd ma obowiązek w pisemnym uzasadnieniu swego wyroku dać wyraz temu, które dowody uznał za wiarygodne, a którym tego przymiotu odmówił i dlaczego. W konsekwencji, aby skutecznie zarzucić naruszenie przez Sąd art. 233 § 1 k.p.c. skarżący musiałby wskazać w jaki sposób ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd I instancji była sprzeczna z zasadami logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego oraz ewentualnie naruszała wymagania proceduralne. Tymczasem, w niniejszej sprawie pozwana spółka zarzucając przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów de facto jedynie polemizowała z ustalonym przez Sąd Rejonowy stanem faktycznym i przedstawiła odmienną interpretację przeprowadzonych dowodów. Tak uzasadniony zarzut przekroczenia zasady swobodnej oceny dowodów nie mógł zasługiwać na uwzględnienie. Gdyby bowiem nawet z zebranego w sprawie materiału dowodowego można było wyprowadzić odmienne, niż to uczynił Sąd Rejonowy, wnioski co do stanu faktycznego, to jednak nie wykazując w jaki sposób wnioski wyciągnięte przez ten Sąd były sprzeczne z zasadami logicznego rozumowania, doświadczeniem życiowym lub przepisami proceduralnymi skarżąca nie mogła skutecznie podnieść zarzutu przekroczenia zasady swobodnej oceny dowodów. Dla przypomnienia należy jeszcze raz podkreślić, że fakt przyznania powódce stałej premii w wysokości 1.000,- zł nie wynikał jedynie z zeznań wskazanych w apelacji świadków, ale także z treści umowy o pracę z 22.11.2007 r. Natomiast ustalenie przez Sąd I instancji, że powódce od maja 2011 r. przyznano podwyżkę wynagrodzenia o kwotę 850,- zł brutto wynikało co prawda jedynie z zeznań świadków, jednak po pierwsze, zeznania tych świadków ocenione zostały przez ten Sąd za wiarygodne, a ocenę tę podziela Sąd II instancji, gdyż świadkowie ci w sposób przekonywujący wyjaśnili dlaczego mimo udzielenia podwyżki wynagrodzenia czynność ta została „zakamuflowana” pod postacią premii, a po drugie, zeznania takie złożyły osoby, które podejmowały decyzję w tym zakresie i do podjęcia tej decyzji były uprawnione. Prawidłowa była także ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego, która doprowadziła Sąd Rejonowy do konkluzji, że nieobecności powódki w pracy we wskazanych dniach były nieobecnościami usprawiedliwionymi. Wynikało to jednoznacznie z uznanych za wiarygodne zeznań świadków P. K. i A. L., którzy o tych nieobecnościach wiedzieli już uprzednio i – co istotne – wyrażali na nie zgodę. Bezpodstawnie zarzucała apelująca spółka, jakoby Sąd I instancji w sposób nieuzasadniony przyjął, że podpis na liście obecności mimo braku świadczenia pracy nie stanowił ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych. Sąd ten bowiem w obszernej części uzasadnienia zaskarżonego wyroku wyjaśnił, dlaczego złożenie tych podpisów na listach obecności, pomimo że naganne nie mogło zostać uznane za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Sąd ten zwrócił między innymi uwagę na kontekst złożenia tych podpisów przez powódkę, ale przede wszystkim zaakcentował, iż powódka była zatrudniona w zadaniowym systemie czasu pracy, a wobec tego nie miała obowiązku potwierdzania swej obecności w pracy podpisami na listach obecności. Wreszcie, na co także zwrócił uwagę Sąd Rejonowy, sama pozwana spółka w swym Regulaminie pracy uznała, że za nieprzestrzeganie przez pracownika przyjętego sposobu potwierdzenia przybycia i obecności w pracy oraz usprawiedliwiania nieobecności w pracy pracodawca może stosować jedynie kary porządkowe upomnienia bądź nagany (§ 26 ust. 1 Regulaminu pracy). Także kolejny zarzut naruszenia przepisów postępowania, które miało rzekomo polegać na sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, nie mógł się ostać. Sąd Okręgowy takiej sprzeczności się nie dopatrzył i w pełni podziela ustalenia stanu faktycznego dokonane przez Sąd I instancji. Należy zwrócić uwagę, że Sąd ten precyzyjnie i obszernie wskazał w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku na podstawie jakich dowodów ustalił stan faktyczny w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia niniejszego sporu. W ocenie Sądu II instancji ustalenia co do stanu faktycznego dokonane przez Sąd Rejonowy znajdowały pełne oparcie w treści tych dowodów. W końcu także zarzut naruszenia prawa materialnego poprzez brak zastosowania art. 52 § 1 ust. 1 k.p. nie zasługiwał na uwzględnienie. Sąd Rejonowy w Gdyni, na podstawie prawidłowo ustalonego i ocenionego stanu faktycznego, doszedł do słusznego wniosku, że żadna z okoliczności wskazanych w uzasadnieniu pisma o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia nie wyczerpywała znamion ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Sąd ten ustalił, że nieobecności powódki w pracy w dniach 28 i 29 kwietnia oraz 26 i 27 maja 2011 r. w rzeczywistości nie były nieobecnościami nieusprawiedliwionymi. Natomiast potwierdzenie nieprawdy poprzez złożenie podpisu na liście obecności potwierdzającej, że w tych dniach była w pracy i świadczyła pracę, co prawda było naganne, lecz w okolicznościach niniejszej sprawy nie stanowiło ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych i w konsekwencji nie mogło stanowić podstawy do rozwiązania z powódką umowy o pracę w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. Mając na uwadze wszystkie powyższe rozważania należało stwierdzić, że apelacja W. S. w. u. u. z. s. w. G. jako bezzasadna w całości zasługiwała na oddalenie, o czym orzeczono w punkcie 3. wyroku na podstawie art. 385 k.p.c. Ustosunkowując się natomiast do apelacji powódki A. K. od przedmiotowego wyroku Sądu Rejonowego w Gdyni należy stwierdzić, że apelacja ta częściowo zasługiwała na uwzględnienie. Zasadnie bowiem zarzuciła powódka zaskarżonemu wyrokowi sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego polegającą na przyjęciu, iż wiceprezes zarządu pozwanej spółki G. N. był prawnie legitymowany do nieprzyznania powódce stałej premii za czerwiec 2011 r. Jak to już wyżej wyjaśniono, w ocenie Sądu Okręgowego, premia w wysokości 1.000,- zł miesięcznie wynikająca z treści umowy o pracę z 22 listopada 2007 r. miała charakter premii stałej, a nie uznaniowej, a w konsekwencji bez zmiany treści umowy o pracę pozwana nie mogła pozbawić powódkę tej premii także za przepracowaną przez nią część czerwca 2011 r. W szczególności decyzji o nieprzyznaniu powódce tej premii nie mógł podjąć ówczesny wiceprezes zarządu G. N.. Mając powyższe na uwadze, Sąd II instancji w punkcie 1. wyroku uwzględniając apelację powódki w tym zakresie zmienił na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. punkt II. zaskarżonego wyroku Sądu Rejonowego w Gdyni i zasądził od pozwanej spółki na rzecz powódki kwotę 476,19 zł brutto tytułem premii za czerwiec 2011 r. wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 11 lipca 2011 r. do dnia zapłaty. Bezzasadna była natomiast apelacja powódki (a właściwie zażalenie na rozstrzygnięcie o kosztach postępowania zawarte w wyroku) w zakresie, w jakim zarzuciła Sądowi I instancji naruszenie art. 98 k.p.c., art. 100 k.p.c. oraz art. 97 Ustawy z dnia 28 lipca 2005 o kosztach sądowych w sprawach cywilnych poprzez uznanie zasądzonych powódce kosztów zastępstwa procesowego za rozliczone wzajemnie. Zdaniem Sądu odwoławczego apelacja w tym zakresie wynikała z niefortunnej redakcji punktu IV. zaskarżonego wyroku. W punkcie tym bowiem Sąd I instancji co prawda zasądził od pozwanej spółki na rzecz powódki kwotę 1.692,90 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, ale z niezrozumiałych przyczyn wskazał, że są to koszty „wzajemnie rozliczone”, co faktycznie może sugerować prima facie, że koszty zastępstwa procesowego zostały już między stronami rozliczone, a w konsekwencji – jak na to wskazuje powódka – żadna kwota tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym już się powódce od pozwanej spółki nie należy. Rozumowanie takie jest jednak błędne, o czym świadczy użycie sformułowania „zasądza” na wstępie tego punktu wyroku, jak również rozważania o kosztach procesu zawarte w pisemnym uzasadnieniu wyroku. Na stronie 27. tego uzasadnienia Sąd I instancji wskazuje jednoznacznie sposób, w jaki ustalił zasądzoną w punkcie IV. wyroku kwotę 1.692,90 zł, uwzględniając to, w jakiej części każda ze stron wygrała i przegrała niniejszy spór w pierwszej instancji. W żaden sposób nie odnosi się natomiast, jak to zarzuciła powódka w apelacji, do kosztów opłaty od pozwu, której powódka w niniejszej sprawie nie miała obowiązku uiszczać. Reasumując, niezależnie od niefortunnego sformułowania o „wzajemnie rozliczonych” kosztach postępowania, oczywistym jest, że w punkcie IV. zaskarżonego wyroku Sąd Rejonowy zasądził od pozwanej spółki na rzecz powódki kwotę 1.692,90 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. W konsekwencji apelacja powódki co do punktu IV. wyroku pierwszoinstancyjnego była nieuzasadniona i jako taka w punkcie 2. wyroku została oddalona na podstawie art. 385 k.p.c. Mając na uwadze oddalenie apelacji strony pozwanej w całości i uwzględnienie apelacji strony powodowej (nie uwzględnione zostało jedynie jej zażalenie na koszty postępowania pierwszoinstancyjnego) Sąd Okręgowy w punkcie 4. wyroku na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 §§ 1 i 3 k.p.c. oraz art. 99 k.p.c. zasądził od pozwanej W. S. w. u. u. z. s. w. G.na rzecz powódki A. K. kwotę 375,- zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Wysokość tej kwoty ustalona została przy uwzględnieniu wartości przedmiotu zaskarżenia przez stronę pozwaną w zakresie wynagrodzenia za pracę i premię (2.254,76 zł) oraz faktu, że zaskarżony przez tę stronę punkt I. ppkt 1. wyroku Sądu Rejonowego dotyczył odszkodowania za nieuzasadnione rozwiązanie umowy o pracę, a w konsekwencji w sprawie o to roszczenie pełnomocnikowi będącemu radcą prawnym przysługują, jak to wyjaśnił SN w postanowieniu z 13.03.2012 r. (sygn. akt II PZ 3/12), koszty zastępstwa procesowego w wysokości 60,- zł. Sąd II instancji rozstrzygając o kosztach postępowania uwzględnił również fakt wygrania przez powódkę apelacji w zakresie roszczenia o premię za czerwiec 2011 r. (tj. kwoty 476,19 zł). Mając powyższe na uwadze oraz przy zastosowaniu § 6 pkt 1 i 3, § 11 ust. 1 pkt 1 oraz § 12 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. nr 163, poz. 1349 z późn. zm.) orzeczono jak w punkcie 4. wyroku. SSO Aleksandra Ożóg SSO Wojciech Midziak SSO Magdalena Graul

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.