Sygn. akt I ACa 1565/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 11 października 2016 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Jacek Pasikowski (spr.) Sędziowie: S A (...) del. S O Joanna Składowska Protokolant: st. sekr. sąd. Julita Postolska po rozpoznaniu w dniu 28 września 2016 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł. o zapłatę na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 4 sierpnia 2015 r. sygn. akt X GC 651/13
(1)w złożonych przez siebie zeznaniach, rabaty występujące w 2011 roku nie były powiązane z obrotem, w przeciwieństwie do rabatu posttransakcyjnego występującego w latach 2009-2010, który był z tym obrotem powiązany . Zasadnym jest więc przyjęcie, że rabat ten stanowił w zasadzie ogólny rabat, nie związany z obrotem, a najprawdopodobniej ,zaś stanowił on kamuflaż dla tych samych opłat, które były pobierane we wcześniejszych latach (o czym świadczy także treść e-maila pracownika pozwanego). O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c. w związku z § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.) przy przyjęciu wynagrodzenia pełnomocnika powódki w wysokości 7.217 złotych i ustaleniu dla stosunkowego rozdzielenia kosztów, że Spółka (...) wygrała spór w 82,5%. Od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 4 sierpnia 2015 roku apelacje wniosły obie strony. (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. zaskarżyła przedmiotowe orzeczenie w części oddalającej powództwo, co do kwoty 447.170,61 złotych z ustawowymi odsetkami od tej kwoty od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty i w części obejmującej koszty procesu zarzucając rozstrzygnięciu:
- naruszenie przepisów prawa materialnego to jest art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji poprzez jego niezastosowanie i błędne przyjęcie, że pobieranie przez pozwaną od powódki rabatu posttransakcyjnego w latach 2009-2010 nie wypełniało znamion czynu nieuczciwej konkurencji stypizowanego w art. 16 ust 1 pkt 5 u.z.n.k. poprzez brak zasądzenia wydania bezpodstawnie uzyskanych przez pozwanego korzyści w tym zakresie;
- naruszenie prawa procesowego to jest art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 328 § 2 k.p.c. polegające na nieprawidłowej ocenie dowodów oraz błędnym i nie mającym pokrycia w materiale dowodowym przyjęciu, że: - rabat posttransakcyjny w 2009 roku został ustalony w wysokości 1,5% w przypadku zakupu towarów o wartości co najmniej 1.300.000,00 złotych, pomimo że z protokołu rozmowy rocznej 2009 jednoznacznie wynika brak minimalnego progi dostaw dla zastosowania tej opłaty, gdyż stawka 1,5% odnosiła się do obrotu od 0 do 1.300.000,00 złotych, - rabat post transakcyjny w 2010 roku wynosił 2% w przypadku dokonania przez pozwaną zakupów o wartości co najmniej 4.000.000,00 złotych, pomimo że z protokołu rozmowy rocznej 2010 jednoznacznie wynika brak minimalnego progu dostaw dla zastosowania tej opłaty, gdyż stawka 2% odnosiła się do obrotu od 0 do 4.000.000,00 złotych, - w 2009 roku dla produktów (...) rabat posttransakcyjny został ustalony w wysokości 3,15% w przypadku zakupu towarów o wartości co najmniej 2.600.000,00 złotych, - dla produktów (...) najwyższy ustalony rabat wynosił 4,45% w przypadku, gdy pozwana zakupiła towary o wartości co najmniej 2.400.000,00 złotych, co z kolei doprowadziło do przyjęcia błędnej tezy, że rabat posttransakcyjny był wypłacanym pozwanej bonusem warunkowym z tytułu osiągnięcia określonej wartości sprzedaży, podczas gdy dla zastosowania tego rabatu żaden poziom sprzedaży nie musiał być osiągnięty, zaś dla produktów (...) w rzeczywistości nie istniał żaden osobny rabat posttransakcyjny.
- naruszenie prawa procesowego to jest art. 233 § 1 k.p.c. polegające na błędnej ocenie dowodów przejawiające się w uznaniu, że rabat posttransakcyjny pobierany w latach 2009-2010 był rabatem warunkowym, podczas gdy z zeznań D. M., jak i złożonych przez powódkę zestawień jednoznacznie wynika, że pozwana pobierała ten rabat już od pierwszych miesięcy roku 2010, na podstawie wystawianych co miesiąc faktur, nie mając jeszcze wiedzy o wartości zrealizowanego obrotu, co uzasadnia wniosek o jego bezwarunkowym i nielegalnym charakterze;
- naruszenie prawa procesowego to jest art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przeczące zasadom logiki uznanie, że rabat posttransakcyjny pobierany w latach 2009-2010 miał cechy rabatu obniżającego cenę, podczas, gdy z materiału dowodowego wynika, że pomimo zastosowania tego "rabatu" wysokość obrotu (czyli sumy cen wszystkich transakacji) dla potrzeb wzajemnych rozliczeń nie uległa obniżeniu.
- naruszenie prawa procesowego to jest art. 98 k.p.c., art. 109 § 2 k.p.c. oraz § 2 ust. 1 i 2 i § 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, poprzez zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kosztów zastępstwa procesowego w wymiarze nie uwzględniającym nakładu pracy pełnomocnika oraz czynności podjętych w sprawie, a także charakteru sprawy i wkładu pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia oraz naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. poprzez brak uzasadnienia rozstrzygnięcia o kosztach zastępstwa procesowego w stawce minimalnej. Wskazując na powyższe zarzuty (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. wniosła o częściową zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanej dodatkowo kwoty 447.170,61 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 21 lipca 2013 roku do dnia zapłaty oraz kosztów procesu za obie instancje, a w tym koszów zastępstwa procesowego w maksymalnej wysokości. Z kolei (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Ł. zaskarżyła wyrok z dnia 4 sierpnia 2015 roku w części uwzględniającej powództwo co do kwoty 1.076.050,54 złotych obejmującej kwotę 1.001.500,49 złotych stanowiącą równowartość rabatów nr 2 i nr 3 objętych porozumieniem zawartym przez powoda i pozwanego w dniu 1 stycznia 2011 roku oraz kwotę 74.550,05 złotych stanowiącą skapitalizowane odsetki od wyżej wskazanej kwoty od dnia 15 grudnia 2012 roku do dnia 11 lipca 2013 roku, a nadto zaskarżeniem objęto ustawowe odsetki zasądzone od kwoty 1.076.050,54 złotych i rozstrzygnięcie o kosztach postępowania. Strona pozwana zarzuciła powyższemu wyrokowi:
- naruszenie przepisów prawa procesowego, mające znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie ustaleń faktycznych nie znajdujących potwierdzenia w materiale dowodowym zgromadzonym w niniejszej sprawie, a także sprzecznych z zasadami prawidłowego rozumowania, wyrażające się w uznaniu, że: - pozwany narzucił powodowi warunki porozumienia z dnia 1 stycznia 2011 roku (dalej: Porozumienie) w sytuacji, gdy z materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie /w szczególności z wiadomości e-mail skierowanej przez J. G. (Uroda) do D. T. (Uroda) w dniu 16 lutego 2011 roku oraz zeznań M. B. z dnia 18 lipca 2014 roku/ wynika, iż powód miał możliwość kontynuowania współpracy z R. na innych zasadach, niż te, które zostały ostatecznie zawarte w Porozumieniu (poprzez uzgodnienie tzw. warunków netto-netto), ale z niej nie skorzystał oraz w sytuacji, gdy ostatecznie wynegocjował on z pozwanym obniżenie rabatów nr 2 oraz nr 3 objętych Porozumieniem; - pozwany w zamian za udzielenie mu przez powoda w Porozumieniu rabatów nr 2 i nr 3 miał świadczyć na jego rzecz usługi, których w rzeczywistości nie wykonywał, w sytuacji, gdy treść Porozumienia wskazuje, iż rabaty te stanowiły upust od ceny towarów powoda sprzedawanych pozwanemu, z którymi, z natury rzeczy, nie wiąże się żaden obowiązek świadczenia po stronie kupującego; - z treści wiadomości A. R. skierowanej do przedstawicieli Urody w dniu 17 stycznia 2011 roku wynika, że pozwany również po podpisaniu Porozumienia pobierał od powoda należności uiszczane przez niego na rzecz R. w latach 2009-2010 w sytuacji, gdy powyższa korespondencja wskazuje jedynie na to w jaki sposób jego autorka (p. A. R. - pracownik R. nieupoważniony do składania oświadczeń w jego imieniu) uzasadniała wysokość rabatów udzielanych pozwanemu; - pozwany popełnił czyn nieuczciwej konkurencji w postaci pobierania opłat innych niż marża handlowa za przyjęcie towaru do sprzedaży, gdy nie ustalił on żadnych faktów, które miałyby potwierdzać wystąpienie jednego z koniecznych znamion tego deliktu w postaci utrudnienia dostępu do rynku. Powyższe ustalenia miały istotny wpływ na wynik sprawy, jako że stanowiły podstawę uznania, iż w niniejszej sprawie ziściły się przesłanki odpowiedzialności deliktowej pozwanego względem powoda na podstawie art. 18 ust. 1 pkt 5 w związku z art. 15 ust. 1 pkt 4 u.zn.k.
- naruszenie przepisu prawa materialnego - art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie będące wynikiem uznania, iż rabaty nr 2 i nr 3 zastrzeżone w Porozumieniu stanowiły opłaty inne niż marża handlowa za przyjęcie towaru do sprzedaży w sieci R. w sytuacji, gdy: - rabaty te służyły ustaleniu ostatecznej ceny towarów nabywanych przez pozwanego od powoda, a w konsekwencji również marży pozwanego, natomiast ustalenia stron umowy w tym zakresie nie są objęte zakresem normowania art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k.; - Sąd Okręgowy nie poczynił żadnych ustaleń faktycznych w zakresie ewentualnego utrudnienia powodowi dostępu do rynku poprzez naliczenie na podstawie Porozumienia rabatów nr 2 i nr 3 pomimo tego, że jest to niezbędna przesłanka zastosowania art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k.;
- naruszenie przepisu prawa materialnego - art. 18 ust. 1 pkt 5 u.z.n.k. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sytuacji, gdy nie ziściły się przesłanki zastosowania art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. - pozwany nie popełnił względem powoda deliktu nieuczciwej konkurencji polegającego na pobieraniu opłat innych niż marża handlowa za przyjęcie towaru do sprzedaży. Wskazując na powyższe zarzuty (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Ł. wniosła o zamianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa także co do kwoty 1.076.050,54 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 12 lipca 2013 roku do dnia zapłaty, dokonanie rozstrzygnięcia o kosztach postępowania przed Sądem I instancji z uwzględnieniem powyższej zmiany oraz zasądzenie na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego. Każda ze stron wniosła o oddalenie apelacji wniesionej przez przeciwnika procesowego i zasądzenie z tego tytułu kosztów zastępstwa procesowego poniesionych w postępowaniu apelacyjnym. Sąd Apelacyjny, zważył co następuje: Obie apelacje nie są zasadne. Wbrew zarzutom każdej ze stron dotyczących naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. ustalony przez Sąd Okręgowy stan faktyczny odpowiada wszelkim wskazaniom powołanego wyżej przepisu. Sąd Apelacyjny podziela i uznaje za własne wszystkie ustalenia oraz wnioski Sądu I instancji zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, które jest bardzo szczegółowe i szeroko odwołuje się do poglądów judykatury i doktryny dotyczących statusu opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży. Skuteczne podważenie wyroku sądu pierwszej instancji wymaga wskazania takich etapów stosowania przepisów prawa materialnego jak i procesowego, którym Sąd uchybił. Konieczne jest w tym względzie nie tylko samo odniesienie się do konkretnych ustaleń i ocen prawnych jakie Sąd Okręgowy wyraził w swym uzasadnieniu, ale wskazanie podstawy prawnej, z którą te ustalenia lub oceny są sprzeczne. Powyższy obowiązek apelującego ma szczególne znaczenie w przypadku naruszenia norm prawa procesowego, w szczególności tych związanych z oceną materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy. Prawidłowość zastosowania lub wykładni prawa materialnego może być bowiem właściwie oceniona jedynie na kanwie niewadliwie ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Ta zaś jest skutkiem oceny dowodów dokonanej przez Sąd. Ocena ta polega na odmówieniu wiarygodności pewnym dowodom, a uznaniu innych za wiarygodne. Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. może polegać albo na przekroczeniu granic swobody oceny wyznaczonej logiką, doświadczeniem, zasadami nauki albo też na niedokonaniu przez sąd wszechstronnego rozważenia sprawy. W tym drugim przypadku wyciągnięte przez sąd wnioski mogą być logiczne i zgodne z doświadczeniem życiowym, jednakże sąd czyni je w oparciu o część materiału dowodowego, a pozostałą część tego materiału, która pozwoliłaby na wyciągnięcie innych wniosków, pomija. Swobodna ocena dowodów rozumiana jak wyżej jest prawem sądu orzekającego - stąd kontrola prawidłowości tej oceny dokonywana przez sąd odwoławczy musi być z reguły ostrożna, pamiętać bowiem należy o tym, iż sąd odwoławczy w tym zakresie dokonuje prawidłowości oceny dowodów, których sam nie przeprowadził ( T. Demendecki, Komentarz do art. 233 k.p.c., Lex, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, Lex nr 56906; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, Lex nr 80273, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 r., II UKN 423/00, OSNP 2003, nr 5, poz. 137; wyrok Sąd Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 3 października 2012 roku, I ACa 435/12, Lex nr 1223148). Ocena materiału dowodowego, której skutkiem jest wyprowadzenie logicznych wniosków przez sąd orzekający w zgodzie z zasadami doświadczenia życiowego nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów, choćby dowiedzione zostało, że z tego samego materiału dałoby się wysnuć równie logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski odmienne. Dla skutecznego podważenia oceny dowodów dokonanej przez Sąd I instancji apelujący winien zatem wykazać, że brak jest powiązania, w świetle wyżej wskazanych kryteriów, przyjętych wniosków z zebranym materiałem dowodowym, a zatem w czym wyrażą się brak logiki lub uchybienie regułom doświadczenia życiowego w przyjęciu podważanych wniosków. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w niniejszej sprawie Sąd I instancji dokonał szczegółowej oceny zebranego materiału dowodowego z zachowaniem powyższych kryteriów, co więcej, z zebranego materiału dowodowego nie można wyprowadzić innych wniosków, które dałyby się logicznie uzasadnić, zaś wynikające z obu apelacji zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w istocie są niedopuszczalną polemiką, próbującą udowodnić twierdzenia skarżących w oparciu o wybiórczo interpretowane dowody. Mając na względzie powyższe ogólne rozważania w dalszej części uzasadnienia Sąd Apelacyjny odniesie się do konkretnych zrzutów stawianych przez skarżących. I. Apelacja (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. Przedmiotem apelacji powódki jest w istocie oddalenie powództwa w zakresie rabatu posttransakcyjnego pobranego przez pozwaną w latach 2009-2010 w wysokości 401.413,14 złotych i skapitalizowanych odsetek od tej należności w wysokości 45.757,47 złotych. Już tym miejscu należy wskazać, co jest istotne dla dalszych rozważań, że początkowo powódka kwestionowała okoliczność przekroczenia przez strony obrotu związanego ze sprzedażą towarów w wysokości 4.000.000 złotych tak w roku 2009, jak i w roku
- Ostatecznie jednak podczas rozprawy apelacyjnej w dniu 28 września 2016 roku pełnomocnicy stron zgodnie przyznali, iż wysokość obrotów w roku 2009 wyniosła 4.010.036,23 złotych, a w 2010 roku 4.002.078,72 złotych. Wskazana wyżej wysokość pobranego rabatu nie jest zatem kwestionowana przez strony. Zdaniem Spółki (...) Sąd I instancji niezasadnie przyjął, że powyższy rabat był wyłącznie elementem kształtowania ceny, gdyż rozważenia wymagało jak naliczanie rabatu wpływało na ceny sprzedawanych towarów, kto określał wysokość rabatu, jak naliczenie rabatu wpływało na wysokość obrotów stron i wreszcie czy tenże rabat nie został narzucony powódce przez pozwaną wbrew jej woli. W tym miejscu należy przypomnieć, że strony na rok 2009 podpisały protokół rozmowy rocznej (k. 84-85), który przewidywał w rubryce 3 rabat posttransakcyjny przy obrocie do 1.300.000 złotych i stawkę 1,5%, a następnie kolejne progresywne stawki po przekroczeniu kolejnych poziomów obrotu, z których ostatnia po przekroczeniu progu 2.400.000 złotych wynosiła 3%. Zaś jak wynika z rubryki 4 rabat miał być rozliczany miesięcznie. Podobny protokół rozmowy rocznej został podpisany na rok 2010 (k. 88-89) i tenże przewidywał w rubryce 3a rabat posttransakcyjny przy obrocie do 1.300.000 złotych w stawce 2%, a następnie kolejne progresywne stawki po przekroczeniu kolejnych poziomów obrotu z których kolejna po przekroczeniu progu 4.000.000 złotych wynosiła 4,3%. Tenże rabat także miał być rozliczany miesięcznie. Wskazany wyżej mechanizm został zastosowany także dla wprowadzanych do sieci R. przez powódkę produktów marki (...), a przewidziany rabat mieścił się w stawkach od 3,15 do 4,45%. W kontekście powyższych ustaleń, które są jednoznaczne i były znane powódce w chwili podpisywania obu protokołów rozmów rocznych, nie może budzić wątpliwości, że wskazane zapisy, abstrahując obecnie od ich prawnego charakteru, były jednoznaczne i nie mogły budzić wątpliwości interpretacyjnych. Trudno znaleźć racjonalne uzasadnienie dla twierdzeń apelacji, że pierwsze stawki rabatu winny rozpoczynać się nie do oznaczonej kwoty, a być naliczane od tej kwoty to jest, że musiał istnieć przedział obrotu, który nie generowałby powstania jakiegokolwiek rabatu. Powyższe porozumienia w istocie zakładały długotrwałą (co najmniej roczną) współpracę, a tym samym sprzedający uzyskiwał szeroki rynek zbytu, zaś nabywca stały i formalnie nieograniczony dostęp do oznaczonych produktów. Faktycznie zawierane umowy sprzedaży nie miały charakteru jednorazowego, a z istoty swej były pewnym ciągiem, który miał doprowadzić do jak najwyższych obrotów, a tym samym większych zysków obu stron. W tym kontekście przyjęta przez strony degresja ceny towarów uzależniona od wysokości obrotów jest prawnie dopuszczalna i szeroko stosowana w obrocie gospodarczym. Bezspornym jest, że ceny stosowane na rynku detalicznym, są wyższe od cen na rynku hurtowym, a co jest oczywiste zbywanie większej ilości towaru po niższej cenie niż jednostkowa i jako takie nie stanowi działań wskazujących na naruszenie reguł konkurencji. W tym stanie rzeczy nie jest trafna argumentacja powódki, że rabat może być stosowany jedynie wówczas, gdy obroty kontrahentów osiągną oznaczony poziom, zaś gdy taki poziom nie zostanie osiągnięty nie jest dopuszczalne wprowadzanie jakiegokolwiek rabatu. Pamiętać należy, że z uwagi na wynikająca z art. art. 353 1 k.c. swobodę określenia ceny płaconej przez kupującego i wynikającą z art. 536 § 1 k.c. możliwość jej oznaczenia poprzez wskazanie podstaw jej wyliczania strony mają w istocie dużą swobodę w jej określaniu. Podstawą do ustalenia ceny, w określony przez ostatnio cytowany przepis sposób, mogą być tak okoliczności istniejące w chwili zawarcia umowy oraz takie, które mogą wystąpić w przyszłości ( J. Skąpski, w: System Prawa Cywilnego, t. 3, cz. 2, s. 4). W orzecznictwie wyrażono trafny pogląd, że: "określone w umowie podstawy oznaczenia ceny muszą być stabilne i konkretne, określone w sposób stanowczy i jednoznaczny" (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 2004 r., V CK 291/04, Monitor Prawniczy 2005, Nr 1, s. 10). Trudno uznać, że powołane wyżej postanowienia protokołów rozmów rocznych nie spełniają tego rodzaju wymogów. Bez znaczenia dla powyższych rozważań pozostaje okoliczność, że oprócz będącego przedmiotem rozważań rabatu posttransakcyjnego, Spółka (...) udzielała pozwanej w poszczególnych fakturach dodatkowego rabatu. Były to bowiem indywidualne decyzje sprzedawcy, które przy uwzględnieniu wynikającej z art. 355 § 2 k.c. szczególnej staranności przedsiębiorcy, musiały opierać się na ekonomicznym uzasadnieniu. W tym miejscu Sąd Apelacyjny musi wskazać, że poprzez rabat rozumieć należy, zniżkę od ustalonej ceny określonego towaru lub usługi, wyrażoną procentowo lub kwotowo. Można wyodrębnić rabaty na przyznane przed ustaleniem ceny oraz udzielane po jej ustaleniu. R. udzielony w momencie wystawienia faktury (rabat transakcyjny), nie ma znaczenia dla ustalenia podstawy opodatkowania podatkiem od towarów i usług, ponieważ kwota należna od nabywcy już go uwzględnia – dane dotyczące rabatu znajdą swoje odzwierciedlenie w wystawionej fakturze stwierdzającej dokonanie sprzedaży. Natomiast rabat udzielony po sprzedaży i wystawieniu faktury, w której dokonano pierwotnego określenia obrotu (rabat posttransakcyjny), wymaga wystawienia faktury korygującej, zgodnie z uregulowaniami zawartymi w rozporządzeniu Ministra Finansów z dnia 28 listopada 2008 roku w sprawie zwrotu podatku niektórym podatnikom, wystawiania faktur, sposobu ich przechowywania oraz listy towarów i usług, do których nie mają zastosowania zwolnienia od podatku od towarów i usług (Dz. U. Nr 212, poz. 1337). Faktura korygująca, co jest oczywistym, musi jednak zostać wystawiona przez wystawcę faktury korygowanej. Ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. 2004 nr 54 poz. 535 ze zm.), w art. 29 ust. 4 stanowi, że podstawę opodatkowania zmniejsza się o kwoty udokumentowanych, prawnie dopuszczalnych i obowiązkowych rabatów (bonifikat, opustów, uznanych reklamacji, skont) i o wartość zwróconych towarów, zwróconych kwot nienależnych w rozumieniu przepisów o cenach oraz zwróconych kwot dotacji, subwencji i innych dopłat o podobnym charakterze Faktura korygująca zatem nie dokumentuje odrębnego, niezależnego zdarzenia gospodarczego, lecz odnosi się do stanu zaistniałego w przeszłości. Punktem odniesienia jest zawsze faktura pierwotna, ponieważ względem niej korekta ma charakter akcesoryjny. Można wyróżnić dwie sytuacje, które powodują konieczność wystawienia faktury korygującej: korekta jest wynikiem błędu oraz sytuacja druga, gdy korekta jest wynikiem działań niezależnych od nabywcy. Druga z wymienionych sytuacji z całą pewnością dotyczy, faktur, które zostały wystawione poprawnie, ale później strony umowy przyznały rabat, bonifikatę, skonto lub zmieniły pierwotną cenę. Jak wskazuje orzecznictwo sądów administracyjnych (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 3 grudnia 2010 r., (...) SA/Wa (...)) w pierwszej sytuacji musi ulec zmianie dokument bo nie oddaje wszystkich elementów dostawy czy usługi, w drugim zmienia się obrót. W tym kontekście nie można podzielić twierdzeń powódki jakoby ustalony przez strony rabat posttransakcyjny miał odnosić się do obrotu wyliczonego z uwzględnieniem ewentualnych korekt, gdyż rabat ten był naliczany w cyklach miesięcznych w odniesieniu do bieżących obrotów stron, dokumentowanych konkretnymi fakturami odzwierciedlającymi dokonanie sprzedaży jednoznacznie w nich określonych towarów. Co więcej w materiale dowodowym sprawy nie ma faktur wystawionych przez powoda w latach 2009-2010, które miały korygować jego faktury sprzedaży. Sąd Apelacyjny dostrzega, że rozliczanie rabatu posttransakcyjnego następowało w drodze kompensaty faktur powoda z fakturami naliczającym rabat wystawionymi przez pozwaną, ale taki sposób był akceptowany przez obie strony. Przedmiotowa kompensata, z oczywistych względów nie wpływała jednak na stan obrotów. Judykatura wskazuje jednak na dopuszczalność tego typu rozliczeń uznając, iż rabat posprzedażowy powoduje obniżkę ceny jednostkowej produktów nabywanych przez siec handlową w sytuacji, gdy jest on uiszczany przez dokonanie potrącenia wierzytelności sieci z wierzytelnościami dostawcy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2015 roku, I CSK 136/14). Uwzględniając powyższe rozważania nie sposób zatem uznać za trafny zarzut apelacji, że faktycznie opisana wyżej kompensata nie wpływała realnie na ostateczną cenę sprzedaży. Sam fakt, że nie następowała księgowa korekta wysokości obrotów stron jest indyferentny dla realizacji rabatów posttransakcyjnych przewidzianych w protokołach rozmów rocznych zawartych na rok 2009 i
- Nie można zgodzić się z powódką, że każdy przypadek dodatkowych opłat przewidzianych w umowie między przedsiębiorcami stanowi w oczywisty sposób czyn nieuczciwej konkurencji powodujący utrudnianie kontrahentowi dostęp do rynku. W tym zakresie pozwany przywołał szereg orzeczeń sądów powszechnych, z których wynika, iż każdy przypadek występowania tego typu opłat analizowany winien być odrębnie, pod kątem występowania rzeczywistego skutku w postaci ograniczania praw kontrahenta zobowiązanego do uiszczania takich opłat. W uzasadnieniu wyroku z dnia 6 czerwca 2014 roku Sąd Najwyższy wskazał, że jeżeli charakter ekonomiczny przyjętego przez strony rozwiązania, wskazuje na to, że ma ono cechy rabatu obniżającego cenę pierwotnej transakcji i jednocześnie rzutuje na wysokość marży handlowej, to nie można uznać, że tego typu rabat stanowi co do zasady inna niż marża handlowa opłatę (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 czerwca 2014 roku, III CSK 228/13). Bez wątpienia wskazane wyżej rabaty posttransakcyjne stanowiły upust cenowy udzielony przez Spółkę (...) na produkty dostarczane do sieci drogerii R., który ostatecznie kształtował cenę jaką ma uiścić nabywca w okresie trwającej wiele miesięcy współpracy. W orzecznictwie wskazuje się, że wprowadzenie do umowy postanowienia zastrzegającego rabat w określonej z góry wysokości i wskazanie za jaki okres będzie rozliczony oraz brak powiązań tego rabatu z jakimkolwiek świadczeniem wzajemnym pozwala na uznanie, że w ten sposób strony skonstruowały mechanizm określania ceny sprzedaży, a tym samym i wysokość marży, przy czym bez znaczenia jest sposób w jaki rabat jest rozliczany, w szczególności czy bieżące płatności są od razu pomniejszane o ten rabat, czy też do jego rozliczenia dochodzi po pewnym, określonym czasie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 września 2014 r., I ACa 1116/14). Dodać także należy, że Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 czerwca 2014 roku (III CSK 228/13, Lex nr 1506548) zasadnie uznał, że bonusy niczym nie różnią się od rabatów i nie są objęte hipotezą art. 15.1 p.4 u.z.n.k. Oczywistym jest, że choć rabaty, co do zasady, mieszczą się poza katalogiem opłat objętych dyspozycją art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. to nie oznacza, że nie podlegają one kontroli na gruncie powyższej regulacji. W orzecznictwie i literaturze wyrażony jest pogląd o dopuszczalności badania, czy w ustalonej marży nie mieści się ukryta, niedozwolona "opłata półkowa", a zatem czy rabat nie jest jednak inna niż marża handlowa opłatą. W realiach niniejszego postępowania należy wskazać na pewne charakterystyczne cechy rabatów posttransakcyjnych wynikających z zawartych przez strony protokołów rozmów rocznych na rok 2009 i
- Po pierwsze rabaty te zostały zastrzeżone w pierwszej umowie łączącej sprzedawcę i kupującego i zostały potwierdzone zgodnymi oświadczeniami woli obu stron, a zatem ich wprowadzenie nie było jednostronne i nie nastąpiło w trakcie realizacji umowy. Po drugie wysokość przedmiotowych rabatów i sposób obciążania nimi sprzedawcy została uregulowana precyzyjnie i w żadnej mierze postanowienia w tym zakresie nie odsyłają do jakichkolwiek późniejszych jednostronnych czynności stron, ani nie mają też charakteru blankietowego. Po trzecie rabaty nie zostały wprowadzone z mocą wsteczną. Po czwarte pobór opłat następował na podstawie faktur pozwanego, a zatem każdorazowo powód miał wiedzę o ich pobraniu oraz pobieranej kwocie. Po piąte wreszcie rabaty były pobierane dopiero po spełnieniu świadczenia przez powoda i wystawienia w tym zakresie stosownych dokumentów księgowych przez obie strony. W kontekście powyższych ustaleń nie sposób racjonalnie przyjmować, na co wskazuje apelacja, że powyższy rabat miał charakter bezwarunkowy i był nielegalny. Samo przekonanie powodowej Spółki o takim charakterze rabatu posttransakcyjnego jest niewystarczające, a zeznania świadka D. M., czy też wyjaśnienia członków zarządu powódki zostały złożone wiele lat po zakończeniu współpracy. W szczególności świadek D. M. w swych zeznaniach złożonych podczas rozprawy w dniu 28 marca 2014 roku potwierdza, że była zatrudniona w przedsiębiorstwie powódki jako specjalista do spraw sprzedaży, ale przyznaje, że nie uczestniczyła w negocjacjach związanych z łączącymi strony umowami, a jedynie zajmowała się rozliczaniem opłat wynikających z tych umów. Świadek w istocie nie pamięta jakie opłaty wynikały z konkretnej umowy stron i w zasadzie nie odnosi się do rabatu posttransakcyjnego, ale do ogółu opłat ustalonych przez strony, które jego zdaniem były rozliczne na bieżąco zgodnie z postanowieniami umownymi. Tym samym zeznania świadka w ogóle nie dowodzą bezzasadności i nielegalności rabatu posttransakcyjnago na co w apelacji powołuje się powódka. W ostatnim okresie judykatura wskazuje jednoznacznie, że art.15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. nie zawiera w swej treści jakiegokolwiek domniemania, a tym samym to powód z mocy art. 6 k.c. ma obowiązek wykazania, że pobierana opłata ma inny charakter niż marża handlowa, a tym samym, że doszło do czynu nieuczciwej konkurencji wskazanego w tym przepisie. Zakaz utrudniania dostępu do rynku nie zawiera zatem jakiegokolwiek domniemania, co wymaga inicjatywy dowodowej powoda, aby realnie przedmiotowa norma mogła zostać zastosowana (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 października 2016 r., I OSK 651/15). W niniejszej sprawie powódka nie udowodniła, że rabaty posprzedażowe obowiązujące w latach 2009-2010 należy traktować jako opłaty niedozwolone w rozumieniu art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. Ostatni zarzut apelacji powódki dotyczy nie przyznania pełnomocnikowi Spółki (...) wynagrodzenia za prowadzenie sprawy przed Sądem pierwszej instancji w wysokości wnioskowanej, to jest według maksymalnej stawki przewidzianej rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.) i określenie przedmiotowego wynagrodzenia, dla potrzeb rozliczenia kosztów procesu, jedynie w stawce minimalnej wskazanej w § 6 pkt 7 cytowanego rozporządzenia to jest w kwocie 7.200 złotych. Zdaniem skarżącej nakład pracy pełnomocnika, zakres podjętych czynności, a także charakter sprawy i wkład pełnomocnika w przyczynienie się do rozpoznania sprawy uzasadniał uwzględnienie wniosku strony powodowej, a treść uzasadniania całkowicie pomija przyczyny dla których koszty zastępstwa procesowego zostały ustalone w stawce minimalnej, co narusza także dyspozycję art. 328 § 2 k.p.c. Jak wskazano w treści apelacji zarówno sporządzenie pozwu, jak i kolejnych pism procesowych wymagało zarówno pracy stricte prawniczej, jak i rachunkowej, zaś przedmiotem rozpoznania był charakter i ekonomiczne znaczenie różnych opłat pobieranych przez pozwaną, co skutkowało przeprowadzeniem postępowania dowodowego na pięciu rozprawach i konieczność każdorazowego dojazdu pełnomocnika z W.. Zdaniem skarżącego o złożonym charakterze sprawy świadczy w szczególności fakt, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku liczy 40 stron. Bezspornie zasądzona przez sąd jako składnik kosztów procesu opłata adwokacka może się kształtować pomiędzy stawką minimalną a jej sześciokrotnością, zaś decyzja o jej wysokości w tych ramach zależy od kryteriów określonych przez przepisy art. 109 § 2 zdanie drugie k.p.c. i § 2 ust. 1 rozporządzenia z dnia 28 września 2002 roku. Podkreślić należy, że w stawkach minimalnych odzwierciedlona została swoista wycena koniecznego nakładu pracy pełnomocnika związana ze specyfiką określonego rodzaju postępowań i jedynie zintensyfikowanie działań adwokata czy radcy prawnego ponad przeciętną miarę może uzasadnić przyznanie wynagrodzenia przekraczającego tak określone minimum. Sąd odwoławczy podziela pogląd wyrażony w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zgodnie z którym zasadą jest, że sąd zasądza opłatę za czynności pełnomocnika według stawki minimalnej, natomiast jedynie wówczas jeżeli przemawia za tym niezbędny nakład pracy pełnomocnika, charakter sprawy oraz jego wkład w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia, wówczas sąd może zasądzić opłatę wyższą, która nie może jednak przewyższyć sześciokrotnej stawki minimalnej ani wartości przedmiotu sprawy (postanowienie Sądu Najwyższego z 21 grudnia 2010 r., III CZ 64/10, Lex nr 1223593). Sąd Apelacyjny nie aprobuje oceny wyrażonej w apelacji, że w niniejszej sprawie pełnomocnik pozwanych wykazał się aktywnością wykraczającą ponad normę przewidzianą dla tego rodzaju spraw. N. znana jest okoliczność, iż postępowania pomiędzy podmiotami gospodarczymi charakteryzują się znaczną ilością dokumentów z których znaczna część to dokumenty księgowe, a to powoduje konieczność przedstawiania w toku sporu szeregu wyliczeń wynikających ze specyfiki takiej właśnie materii dowodowej. Skoro zatem pełnomocnik powódki podjął się prowadzenia tego typu sprawy trudno uznawać, by nie posiadał odpowiedniego przygotowania rachunkowego i umiejętności analizy dokumentów księgowych. Trudno także przyjąć, że udział pełnomocnika strony w pięciu rozprawach stanowi nadzwyczajny nakład pracy profesjonalnego pełnomocnika w sprawie gospodarczej. Za całkowicie niezrozumiałe należy uznać utożsamianie dojazdów z W. do Sądu I instancji za nakład pracy pełnomocnika, skoro powszechnie jest wiadomym, że koszty dojazdu stanowią jedynie niezbędne koszty procesu, o ile ich poniesienie było konieczne w rozumieniu art. 98 § 1 k.p.c. (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2016 r., III CZP 26/16). O skomplikowanym charakterze sprawy nie może też obiektywnie świadczyć, ani obszerność pozwu, ani uzasadnienia wyroku sporządzonego przez Sąd pierwszej instancji. Za podwyższeniem opłaty do sześciokrotności stawki minimalnej nie przemawiały zatem żadne okoliczności wskazane w art. 109 § 2 zd. 2 k.p.c. Nie można nie zauważyć, że wszystkie wymienione kryteria mają charakter ocenny. Brak niezmiennych i ściśle porównywalnych kryteriów nakazuje uznać, że określenie wysokości wynagrodzenia pełnomocnika stanowi istotny atrybut sądu merytorycznie rozstrzygającego sprawę w pierwszej instancji. Zgodnie z utrwalonym w orzecznictwie poglądem sąd odwoławczy władny jest zakwestionować w takich sytuacjach ocenę sądu I instancji jedynie wtedy, gdy oparta jest ona na ustaleniach oczywiście sprzecznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, orzekając sąd nie wziął pod uwagę wszystkich wymienionych wyżej kryteriów albo ocena tych kryteriów rażąco odbiega od praktyki orzeczniczej. Z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie, a co jest istotne czynności podejmowane przez pełnomocnika strony pozwanej były co do zakresu analogiczne z czynnościami pełnomocnika skarżącej. W tym kontekście trudno nie uznawać, że wskazanie w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia stawki minimalnej wynikającej z § 6 pkt 7 rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku nie oznacza braku uwzględnienia argumentacji, która zmierzała do jej podwyższenia. Zgodnie z art. 328 § 2 k.p.c. uzasadnienie powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Faktycznie rozstrzygnięcie w zakresie wysokości wynagrodzenia pełnomocnika powódki nie zawiera pełnego uzasadnienia faktycznego, niemniej jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego, pozwala na dokonanie jego kontroli instancyjnej. II. Apelacja (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Ł. Przedmiotem apelacji strony pozwanej jest uwzględnienie powództwa w zakresie kwoty 1.001.500,49 złotych stanowiącej równowartość rabatów nr 2 i nr 3 objętych porozumieniem zawartym przez strony w dniu 1 stycznia 2011 roku, skapitalizowanych odsetek od tej kwoty za okres od dnia 15 grudnia 2012 roku do dnia 11 lipca 2013 roku wysokości 74.550,05 złotych i ustawowych odsetek od tychże kwot. W tym miejscu należy przypomnieć, że rabaty posttranzakcyjne i inne opłaty obowiązujące w relacjach stron na podstawie obowiązujących w latach 2009-2010 protokołów rozmów rocznych, od 2011 roku w wyniku zawarcia przez strony porozumienia z dnia 1 stycznia 2011 roku zostały zastąpione rabatem nr 2 w wysokości 8,36% rozlicznym po zakończeniu każdego miesiąca fakturą korygującą wystawianą przez powoda i rabatem nr 3 w wysokości 13% rozliczanym po zakończeniu każdego kwartału fakturą korygującą wystawianą przez powoda. Nie może ujść także uwadze, że porozumienie z dnia oprócz wyżej wskazanych rabatów przewidywało także rabat w wysokości 46% zawarty bezpośrednio w fakturze. Tym samym łączna wysokość wszelkich rabatów w stosunku do ceny powódki wynosiła 67,36%. Zdaniem Sądu Apelacyjnego już sama konstrukcja rabatów zawartych w porozumieniu z dnia 1 stycznia 2011 roku pozwala na przyjęcie, że opłaty te stanowiły inne niż marża opłaty za przyjęcie towaru do sprzedaży. Jak wskazano w § 1 pkt 3 porozumienia, rabaty te nie są przedmiotowo sprecyzowane z uwagi na konieczność zachowania tajemnicy handlowej, co w rzeczywistości nie pozwala na ustalenie jakie konkretne wartości i z jakiego tytułu objęte są konkretnymi rabatami. Z pewnością nie można interpretować powyższych postanowień poprzez treść wiadomości e-mail pracownika pozwanej Spółki, która wskazuje, że rabaty te zastępują wynikające ze wcześniejszych protokołów rocznych rabaty postransakcyjne, budżet promocyjny, budżet marketingowy, rabat promocyjny, opłaty za opiekę nad asortymentem, opłatę za logistykę, opłatę za wprowadzenie towarów do nowych sklepów itp. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd I instancji jednoznacznie wskazał na przyczyny dla których powyższe opłaty zostały uznane za naruszające art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k., a przedstawioną tam argumentację Sąd Apelacyjny podziela. W realiach niniejszego postępowania należy wskazać na pewne charakterystyczne cechy rabatów wskazanych w porozumieniu z dnia 1 stycznia 2011 roku. Po pierwsze zawarta umowa jest bardzo lakoniczna i nie określa w jakikolwiek sposób opat składających na konkretny rabat i ich wysokości, co w istocie uniemożliwia weryfikację stawek i nie zapewnia transparentności rozliczeń. Konstrukcja porozumienia jako ewidentnie korzystnego dla nabywcy towarów wskazuje, że zostało ono narzucone przez pozwaną kontrahentowi przy wykorzystaniu pozycji rynkowej nabywcy, a sama zamiana wcześniej używanego pojęcia "opłata" na "rabat" nie powoduje, że takie świadczenie należy uznawać za dozwolone. W tym stanie rzeczy wskazywane w treści apelacji pozwanej, próba interpretacji enigmatycznej treści porozumienia za pomocą zeznań świadków jest nie tylko bezprzedmiotowa, ale i niedopuszczalna, skoro w § 4 porozumienia zastrzeżono możliwość jej zmian wyłącznie w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Po drugie przyjęte rabaty w ogóle nie pozwalają na weryfikację ekwiwalentości świadczeń nabywcy towaru, a tylko w takim wypadku wobec zasady swobody umów byłoby możliwe nie uznanie konkretnej opłaty za "opłatę półkową". Innymi słowy nie zastrzeżono opłat w zamian za rzeczywiste świadczenia spełnione przez beneficjenta opłaty. Po trzecie wreszcie - pamiętając o łącznym obciążeniu sprzedawcy rabatami w wysokości 67,36% - nie można uznać, że powyższe opłaty zostały zastrzeżone w sposób proporcjonalny dla dostawcy towaru. Niewątpliwie charakter opłaty innej niż marża mają opłaty niezależne od obrotu. Jeśli umowa nie gwarantuje sprzedawcy minimalnego poziomu zamówień kupującego, to sprzedawca nie znając skali przyszłych zamówień kupującego nie jest w stanie dokonać kalkulacji, czy cena oferowana mu przez kupującego jest opłacalna. Dopiero przy określonej wielkości obrotu opłaty niezależne od obrotu stanowią wystarczająco małą część kosztów, aby handel był opłacalny dla sprzedawcy. Trafnie wskazano w odpowiedzi na apelację pozwanego, że: " czynem nieuczciwej konkurencji może być także stwarzanie dodatkowych barier między dostawcą a finalnym nabywcą towaru przez pośrednika, które wykraczają poza stosowną marżę i ograniczają rentowność działalności prowadzonej przez dostawcę. Jeżeli z przyczyn, które nie są uzasadnione ekonomicznie, dostawca nie może osiągnąć przychodu możliwego w danych warunkach, jego udział w rynku podlega stopniowemu ograniczaniu i może prowadzić do zupełnej eliminacji dostawcy z rynku." (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, I ACa 359/12). Uwzględniając powyższą argumentację za znamienne należy uznać, iż pozwana w piśmie procesowym z dnia 19 lutego 2015 roku (k. 1273-1275) cofnęła szereg wniosków dowodowych, a w tym pięć wniosków o przeprowadzenie dowodów z opinii biegłych celem wykazania ekwiwalnetności świadczeń realizowanych w oparciu o pobierane opłaty. W granicach wynikającej z art. 353 1 k.c. swobody kontraktowej, nie jest wykluczone kreowanie stosunków, w których zasadnicze prawa i obowiązki właściwe umowie dostawy czy sprzedaży zostaną uzupełnione o elementy dodatkowe. Jeśli w konsekwencji przyjęcia takich rozwiązań dostawca zostanie obciążony opłatami, które znajdą swój ekwiwalent w świadczeniach sklepu wielko-powierzchniowego, to odwoływanie się wprost do zakazu z art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k .nie jest możliwe. Cytowany przepis wyklucza pobieranie tylko takich świadczeń, które nie znajdują rzeczywistego uzasadnienia w świadczeniach kupującego (dostawcy), innych niż te, których obowiązek spełnienia wynika z zawartej umowy sprzedaży bądź dostawy. Tym niemniej, jeśli pobieranie od dostawcy towarów zastrzeżonych opłat nie znajduje rzeczywistego uzasadnienia w świadczeniach czy usługach na rzecz tego dostawcy, należy je zakwalifikować jako tak zwane "opłaty półkowe". W realiach niniejszej sprawy pozwana w istocie nie wykazała jakichkolwiek ekwiwalentnych świadczeń, które miały odpowiadać rabatom zawartym w porozumieniu z dnia 1 stycznia 2011 roku. Taki stan rzeczy nie może być usprawiedliwiany zasadą swobody umów jak czyni to skarżący. Znaczenie normatywne art. 353 1 k.c. nie polega na afirmacji zasady swobody umów, lecz na wskazaniu jej ograniczeń: ustawy, zasad współżycia społecznego oraz właściwości (natury) stosunku prawnego. Kontroli przez pryzmat tych kryteriów podlega nie tylko treść umowy, lecz również cel, jaki każda ze stron chce osiągnąć przez zawarcie danej umowy. W doktrynie wskazuje się takie cechy składające się na naturę stosunku prawnego, jak to, że stosunek ten nie może unicestwiać ani nadmiernie ograniczać wolności strony, powinien dać stronom pewność co do przysługujących im praw i ciążących na nich obowiązków (nie stwarzać sytuacji, w której jeden podmiot jest uzależniony od innego), musi go cechować minimum racjonalności i użyteczności oraz musi on mieć względny charakter. Treść stosunku prawnego wyznaczona jest treścią oświadczeń woli stron umowy, określającą głównie prawa i obowiązki stron, i uzupełniona jest przez przepisy ustawy, zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje. Natomiast przez cel umowy (czy szerzej: czynności prawnej) rozumie się stan rzeczy, który ma być dopiero zrealizowany w następstwie zawartej umowy (czynności prawnej), a jest albo zamierzony przez obie strony, albo co najmniej im znany, lecz nie wyrażony w treści umowy (czynności prawnej). Zdaniem Sądu Apelacyjnego w stanie faktycznym niniejszej sprawy i przy uwzględnieniu powyższych rozważań odwoływanie się przez pozwaną do zasady swobody umów w odniesieniu do rabatów wskazanych w porozumieniu z dnia 1 stycznia 2011 roku jest nie tylko nadużyciem prawa podmiotowego, ale także godzi w zasady współżycia społecznego, gdyż pozwana Spółka obiektywnie musi mieć świadomość, że powyższe porozumienie nie nakłada na nią rzeczywistych obowiązków, a obciąża nimi jedynie drugą stronę. Przypomnienia wymaga, że istotę czynu nieuczciwej konkurencji z art. 15 u.z.n.k. stanowi utrudnianie dostępu do rynku, co oznacza stwarzanie przeszkód innym w prowadzeniu działalności gospodarczej na tymże rynku, wykraczających poza wolną konkurencję i swobodę podejmowania działalności, w sposób sprzeczny z prawem lub dobrymi obyczajami. Odnosząc się w pierwszym rzędzie do pojęcia "dostępu do rynku" stwierdzić należy, że winno ono być rozumiane szeroko, tj. jako swoboda wejścia na rynek, wyjścia z niego, a przede wszystkim jako możliwość oferowania na nim swoich towarów i usług. Zagwarantowanie swobodnej i uczciwej konkurencji rynkowej jest jednym z istotnych celów ustawodawstwa gospodarczego, a jedną z metod pozwalających ten cel osiągnąć jest tworzenie warunków zmierzających do zachowania równowagi między podmiotami funkcjonującymi na rynku. Samo zatem obciążanie sprzedającego bezpodstawnymi opłatami, przy braku ekwiwalentności świadczenia po stronie nabywcy w realiach gospodarki rynkowej musi być uznane za utrudnianie dostępu do rynku W intencji ustawodawcy art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. ma na celu przeciwdziałanie praktykom sieci handlowych polegających na uzależnianiu przyjęcia do sklepu towaru danego dostawcy od wniesienia przez niego "opłat za przyjęcie towarów do sklepu", niemających charakteru "marży handlowej", których skutkiem jest utrudnienie dostępu do rynku i zakłócenie uczciwej konkurencji między różnymi – dużymi a małymi i średnimi producentami towarów dostarczanych do tych sieci. Takie rozumienie powyższej regulacji wynika wprost z uzasadnienia poprawki Senatu wprowadzającej powyższy przepis (Dz. U. z 2002 r., poz. 1071). Zachowanie opisane w art. 15 ust. 1 pkt 1–5 u.z.n.k. jest jedynie przejawem czynu nieuczciwej konkurencji, jakim jest utrudnianie dostępu do rynku. Pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży samo w sobie nie stanowi osobnego czynu nieuczciwej konkurencji. W związku z tym stwierdzenie faktu pobrania takich opłat powinno stanowić jedynie punkt wyjścia analizy wystąpienia czynu utrudniania dostępu do rynku. Za każdym razem konieczne jest w szczególności zbadanie, czy pobranie opłaty skutkowało utrudnieniem dostępu do rynku. W konsekwencji badaniu przez sąd powinno podlegać także, czy pobrana opłata miała charakter pozorny, czy też wiązała się z faktycznie zaoferowaną i wykonaną usługą. Na przykład pobranie opłaty promocyjnej, za którą produkt dostawcy jest w sposób szczególny reklamowany w ramach oferty danej sieci handlowej, może przyczynić się do ułatwienia wejścia na rynek, a nie prowadzić do utrudnienia dostępu do niego. Utrudnianie dostępu do rynku widzieć należy w kontekście ekwiwalentności świadczenia, które otrzymuje dostawca w zamian za wniesioną dodatkową w stosunku do marży handlowej opłatę. Jeżeli wniesiona opłata dotyczy świadczenia pozornego lub też świadczenia, które nie przyczynia się do wzrostu zysków dostawcy, to sytuacja taka będzie podlegać negatywnej ocenie z perspektywy art. 15 ust. 1 pkt 4 u.zn.k. Świadczenie nie będzie także ekwiwalentne, gdy od wniesienia opłaty uzależnione będzie samo zawarcie przez sieć umowy z dostawcą. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 16 października 2014 roku wydanym w sprawie podkreślił, że "za utrudniające dostęp do rynku należy zawsze uznać te świadczenia, od których uzależniona jest możliwość kontraktowania lub zawarcie umowy per se". Świadczeniom tego rodzaju nie towarzyszy "żadne świadczenie wzajemne przedsiębiorcy o silniejszej pozycji rynkowej". Sama gotowość kontraktowania takiego przedsiębiorcy nie może być zdaniem Trybunału postrzegana jako "świadczenie wzajemne w systemie prawnym opartym na równości kontraktujących podmiotów oraz realizującym wymogi społecznej gospodarki rynkowej". Także Sąd Najwyższy przyjmuje, że art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. zakazuje pobierania przez sieci od dostawców/sprzedawców takich świadczeń pieniężnych, które nie znajdują rzeczywistego uzasadnienia w świadczeniach kupującego, innych niż te, których obowiązek wypełnienia wynika z umowy sprzedaży/dostawy jak i sytuacji, gdy ekwiwalentem świadczenia pieniężnego dostawcy/sprzedawcy jest wprost samo zawarcie umowy (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 2015 r., III CZP 73/15, B. (...), Nr 11, s. 9). Skutkiem zamieszczenia w umowie klauzul zakazanych na mocy art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. jest nieważność ex lege umowy w tej części z mocy art. 58 § 1 i 3 k.c. (Nowińska, du Vall, Komentarz do ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, 2013, s. 274), a wniesione opłaty są świadczeniami nienależnymi (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 27 lutego 2009r., I ACa 94/09, niepubl.). Z kolei jak wskazał Sąd Najwyższy umowa przewidująca możliwość pobrania opłat niedozwolonych na gruncie art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. jest nieważna ze względu na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2006 r., II CK 378/05, Wokanda 2006r., Nr 6, s. 8). Podsumowując powyższe rozważania stwierdzić należy, że obciążenie przez pozwaną od powódki rabatami wynikającymi nr 2 i nr 3 wynikającymi z porozumienia z dnia 1 stycznia 2011 roku stanowiło czyn nieuczciwej konkurencji stypizowany w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. Apelujący w żaden sposób nie wykazał, że między nim a powodową Spółką zostały nawiązywane relacje umowne, które uzasadniały obowiązek świadczenia pieniężnego po stronie dostawcy, a także by odpowiadały im ekwiwalentne świadczenia ze strony kupującego, polegające na innych działniach niż sprzedaż samego towaru. Ponieważ w sprawie nie było sporne ani to, że w czasie trwania porozumienia dostawca dostarczał pozwanemu towary, ani dokonanie rozliczenia powyższych rabatów, uznać należało, że bezsprzecznie doszło do obciążenia powódki powyższymi, a tym samym zaoszczędzenia wydatków pozwanej. Ponieważ podstawą tegorozliczenia był popełniony przez pozwaną czyn nieuczciwej konkurencji korzyść uzyskana przez pozwaną Spółkę miała charakter korzyści uzyskanej bezpodstawnie i dlatego podlegała ona zwrotowi na podstawie art. 18 ust. 1 pkt 5 u.z.n.k. Z tych też względów, Sąd Apelacyjny na mocy art. 385 k.p.c. oddalił apelacje obu stron. Biorąc pod uwagę wynik postępowania apelacyjnego, zgodnie z art. 100 k.p.c. i art. 108 § 1 k.p.c., należało znieść pomiędzy stronami koszty poniesione przez nie na obecnym etapie postępowania. Zgodnie z art. 100 k.p.c. w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Zasada kompensaty kosztów procesu tam przewidziana stanowi elastyczne dostosowanie zasady odpowiedzialności za wynik sprawy do sytuacji, w której obie strony są w różnym albo takim samym stopniu przegrywającym i wygrywającym. Wskazany przepis nie wymaga arytmetycznego dokładnego rozdzielenia kosztów procesu według stosunku części uwzględnionej do oddalonej, stawia bowiem słuszność jako zasadnicze kryterium rozłożenia kosztów. Tym samym obciążenie każdej ze stron własnymi kosztami bezzasadnego wniesienia apelacji w niniejszej sprawie, w istocie kompensuje koszty postępowania apelacyjnego.