i uzależnia rozpoczęcie biegu przedawnienia od powzięcia przez poszkodowanego wiedzy o osobie obowiązanej do naprawienia szkody czyli sprawcy deliktu, a nie o ubezpieczycielu. Akcesoryjność odpowiedzialności ubezpieczyciela skutkuje istnieniem tej odpowiedzialności tak długo, jak trwa odpowiedzialność sprawcy. Zgodnie zaś z art.
k.c., roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Zgodnie zaś z § 2 tego przepisu, jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W ocenie Sądu, czyn niedozwolony będący źródłem odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody i zakładu ubezpieczeń nie stanowił występku ani zbrodni, nie ulega wątpliwości, że czyn ubezpieczonego wypełnił znamiona wykroczenia. Sprawczyni wypadku za jego spowodowanie została ukarania mandatem karnym za wykroczenie. Powyższe powoduje, iż w niniejszej sprawie nie ma zastosowania szczególna regulacja prawna określona w art.
terminu przedawnienia roszczeń o naprawienie szkód, która polega na wydłużeniu terminu przedawnienia do lat 20 od dnia popełnienia przestępstwa. Zatem przedawnienie roszczenia zgłoszonego przez P. K. w niniejszej sprawie wynosiło trzy lata. Następnie zważyć należało, że zgodnie z art. 819 § 4 k.c., bieg przedawnienia roszczenia o świadczenie do ubezpieczyciela przerywa się także przez zgłoszenie ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia. W tym miejscu należy zwrócić uwagę, że przepis ten poprzez użycie zwrotu "także" uznał, że okoliczności zgłoszenia ubezpieczycielowi tego roszczenia lub zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem, są dodatkowymi przyczynami przerwania przedawnienia, obok wymienionych w przepisie art. 123 k.c. Ponieważ przepis art. 819 § 4 k.c. nie precyzuje, czy w razie złożenia kilku kolejnych oświadczeń, bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo z datą doręczenia pierwszego z nich czy ostatniego w toku postępowania likwidacyjnego, może powstać wątpliwość, która data będzie właściwą dla ustalenia początku biegu przedawnienia po przerwie. W ocenie Sądu, celem postępowania likwidacyjnego jest stwierdzenie bez konieczności wszczynania postępowania sądowego, czy zasadne jest roszczenie zgłoszone ubezpieczycielowi. Dopóki zatem postępowanie likwidacyjne nie skończy się definitywnie, oświadczenie ubezpieczyciela nie będzie nosiło waloru oświadczenia kończącego to postępowanie ( wyr. SN z dnia 20 listopada 2014 r., V CSK 5/14). Innymi słowy, jeżeli właściwa jednostka ubezpieczyciela weryfikuje prawdziwość twierdzeń co do zajścia wypadku ubezpieczeniowego oraz powstania szkody i jej wysokości to oznacza, że ponownie rozpoznając wniosek weryfikuje twierdzenia ubezpieczonego i przyjmuje istnienie stanu faktycznego, który odpowiada lub nie tym twierdzeniom. Postępowanie to dotyczy tego samego stosunku materialnoprawnego, który był przedmiotem wcześniejszego etapu postępowania likwidacyjnego, a więc jej stanowisko ma charakter merytoryczny ( wyr. SN z dnia 20 listopada 2014 r., V CSK 5/14, LEX nr 1622339). Zatem w razie złożenia kilku kolejnych odwołań, skutek prawny przewidziany w art. 819 § 4 k.c. wywrą te oświadczenia ubezpieczyciela, w których zawarta jest zgoda na przyznanie świadczenia lub odmowa w tym zakresie. Należy tu dodatkowo wskazać, że zgodnie z art. 16 ust. 3 ustawy o działalności ubezpieczeniowej z dnia 22 maja 2003r., pisemne oświadczenie ubezpieczyciela o nieprzyznaniu lub przyznaniu odszkodowania w innej wysokości niż określona w zgłoszonym roszczeniu, musi zawierać wskazanie okoliczności i podstawę prawną uzasadniającą całkowitą lub częściową odmowę wypłaty świadczenia oraz pouczenie o możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej. Nie można przy tym przyjmować, że ustawodawca powiązał w art. 819 § 4 k.c. skutek rozpoczęcia biegu przedawnienia na nowo wyłącznie z dniem otrzymania na piśmie oświadczenia, a nie z jego treścią. Racjonalnie działający ustawodawca stanowiąc, że bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo, skutek ten wiązał z nastąpieniem określonego w czasie zdarzenia, a mianowicie (w przypadku art. 819 § 4 k.c.), z dniem otrzymania na piśmie oświadczenia ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia. W niniejszej sprawie powód zgłosił ubezpieczycielowi szkodę w dniu 19 lipca 2012 roku, co przerwało bieg terminu przedawnienia. Wobec zaistniałej sytuacji przyjąć zatem należało, iż bieg przedawnienia roszczenia o świadczenie do ubezpieczyciela rozpoczął się po przerwie od dnia, w którym powód otrzymała na piśmie od ubezpieczyciela kończące postępowanie likwidacyjne oświadczenie o przyznaniu zadośćuczynienia w kwocie 3.500 zł. Decyzja taka zapadła w dniu 14 sierpnia 2012 roku. Rozszerzenie powództwa w dniu 21 września 2015 roku, pismem procesowym doręczonym pełnomocnikowi pozwanego w dniu 14 października 2015 roku nastąpiło po upływie 3 letniego terminu przedawnienia roszczeń powoda. Powód nie przedstawił sądowi dokumentu wskazującego na zgłoszenie szkody ubezpieczycielowi, takiego dokumentu brak jest również w aktach szkodowych. Mając na uwadze ten fakt, oraz fakt zgłoszenia przez stronę pozwaną zarzutu przedawnienia, za zasadne uznać należało jedynie roszczenie w zakresie zadośćuczynienia określone w pozwie. Powód domagał się również kwot: 400 zł z tytułu zwrotu kosztów leczenia w postaci kosztu prywatnych wizyt lekarskich ortopedycznej, neurologicznej i psychologicznej, kwoty 570 zł z tytułu zwrotu kosztów opieki osób trzecich i kwoty 1.005 zł z tytułu utraconych zarobków. Roszczenia powoda w tym zakresie okazały się zasadne jedynie w zakresie żądania zwrotu kosztów opieki osób trzecich. Stosownie do treści art. 444 § 1 k.p.c., w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Należy przy tym zaznaczyć, iż podstawą oceny wymiaru koniecznej pomocy są wnioski opinii biegłego oraz okoliczności wykazane w tym przedmiocie przez powoda nie zaś jej faktyczne wykonywanie. Prawo do odszkodowania z tytułu zwiększonych potrzeb, polegających na konieczności korzystania z opieki osoby trzeciej nie jest uzależnione od wykazania, iż poszkodowany efektywnie wydał odpowiednie kwoty na koszty opieki (podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 marca 1969 r., I PR 28/69, opubl. OSNC 1969/12/229, stanowisko takie zajmował również min.Gerard Bieniek, H.Ciepła, S.Dmowski, J.Gudowski i inni w powoływanym wyżej Komentarzu do Kodeksu Cywilnego, Zobowiązania, Tom I, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1996, strona 362, teza 39). Nie ma również obowiązku, aby taką opiekę świadczył jedynie wykwalifikowany personel. Z niekwestionowanych ostatecznie opinii biegłych ortopedy i laryngologa wynika, że powód wymagał w okresie pierwszego miesiąca po wypadku pomocy innych osób w wymiarze około 2 godzin dziennie. Z uwagi na treść opinii biegłych sądowych, Sąd w tym zakresie uznał, że wymiar opieki wskazanej przez każdego z biegłych należy zsumować. Biegły ortopeda określił zakres potrzebnej powodowi opieki osób trzecich na mniej niż jedną godzinę dziennie, a biegła z zakresu laryngologii na około jedną godzinę dziennie. Jak wynika treści opinii biegłych sądowych ich ustalenia w tym zakresie są tylko ustaleniami szacunkowymi. Jeśli więc przyjąć, że z punktu widzenia laryngologicznego powód wymagał około 1 godziny dziennie, to można przyjął, że było to również (niewiele) więcej niż jednak godzina, co w sumie z wymiarem tej opieki wskazane przez biegłego ortopedę daje łącznie dwie godziny. W zakresie ustalania wymiaru pomocy innych osób w życiu codziennym, Sąd miał na uwadze również zeznania świadka G. K., która opiekowała się powodem. Sąd przyjął, iż brak jest w przedmiotowej sprawie możliwości uznania wymiaru potrzebnej powodowi pomocy osób trzecich z punktu widzenia ortopedycznego (około jedna godzina), jako zamykającego się w tym samym wymiarze, który określiła biegła laryngolog (około jedna godzina). W ocenie Sądu, szacunki biegłych w tym konkretnym przypadku należy zsumować, a to z uwagi na rodzaj ograniczeń w życiu powoda (z punktu widzenia specjalności każdego z biegłych), które spowodowały konieczność pomocy innych osób. I tak biegły z zakresu ortopedii stwierdził, że były to zwłaszcza czynności które wymagały zaangażowania w ich wykonywanie obu rąk, czynności, w których wykonywaniu powód był ograniczony z uwagi na dolegliwości bólowe kręgosłupa, związane z podnoszeniem cięższych rzeczy. Podczas gdy biegła laryngolog stwierdziła, iż powodem dla którego powód wymagała pomocy innych osób, były zaburzenia błędnika, bóle i zawroty głowy oraz konieczność korzystania z pomocy i asekuracji innych osób, np. przy poruszaniu się, zdejmowaniu przedmiotów z góry. Sąd z uwagi na te okoliczności żądanie powoda w zakresie zwrotu kosztów opieki osób trzecich uznał za zasadne w całości w kwocie 570 zł (30 dni x 2 godziny x 9,50 zł – 570 zł). W pozostałym zakresie, to jest w zakresie zwrotu kosztów leczenia i zwrotu utraconego zarobku, roszczenia powoda podlegały oddaleniu jako nieudowodnione. Wobec pominięcia dowodu z zeznań stron, na dowód tego, że powód nie mógł skorzystać z wizyt u specjalistów w ramach publicznej służby zdrowia, nie został przeprowadziny żaden dowód w sprawie. Z zeznań przesłuchanego świadka J. S.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.