z art. 31 § 2 kk oraz A. W. , urodz. (...) w W. córki G. i M. zd. B. oskarżonej o przestępstwo z w art. 158 §
kk na skutek apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 06 listopada 2015 r. sygn. akt XII K 13/15 zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy; zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. R. S. i adw. J. R. – Kancelaria Adwokackie w W. - kwoty po 800 (osiemset) złotych oraz 23 % VAT tytułem wynagrodzenia za obronę z urzędu oskarżonych pełnioną w postępowaniu odwoławczym, zwalnia oskarżonych Z. S. i A. W. od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze obciążając w tym zakresie wydatkami Skarb Państwa. UZASADNIENIE Z. S., P. B. i A. W. zostali oskarżeni o to, że w nocy z 14 na 15 czerwca 2014 r. przy ul. (...) w W., działając wspólnie i w porozumieniu ze sobą oraz innym, ustalonym mężczyzną, brali udział w pobiciu M. C.
S. miał znacznie ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia ww czynu i pokierowania swoim postępowaniem, tj. o czyn określony w art. 158 §
z art. 31 § 2 kk. Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z dnia 06 listopada 2015 r. w sprawie o sygn. akt XII K 13/15 oskarżonych Z. S., P. B. i A. W. uznał za winnych popełnienia zarzuconego im czynu, tj. w odniesieniu do oskarżonych P. B. i A. W. popełnienia występku z art. 158 §
S., przy przyjęciu, że w czasie popełnienia przestępstwa jego zdolność rozpoznania znaczenia czynu i zdolność kierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona - popełniania występku z art. 158 §
z art. 31 § 2 kk, i za to oskarżonym P. B. i A. W. na podstawie art. 158 § 3 kk wymierzył kary po 5 (pięć) lat pozbawienia wolności, a oskarżonemu Z. S. na podstawie art. 158 § 3 kk wymierzył karę 4 (czterech) lat pozbawienia wolności. Sąd rozstrzygnął również w przedmiocie zaliczenia oskarżonym na poczet orzeczonych kar pozbawienia wolności okresów stosowania tymczasowego aresztowania, orzekł w przedmiocie dowodów rzeczowych, wynagrodzeń obrońców z urzędu oraz o kosztach postępowania. Powyższy wyrok zaskarżyli na korzyść oskarżonych Z. S. i A. W. ich obrońcy w całości. Obrońca oskarżonego Z. S. na podstawie art. 427 § 2 kpk i art. 438 pkt 2 i 4 kpk zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: I. Obrazę przepisów prawa procesowego, tj. art. 4 kpk, art. 7 kpk, art. 410 kpk i art. 424 § 1 pkt
kpk, mogącą mieć istotny wpływ na treść wyroku, polegającą na naruszeniu zasady obiektywizmu oraz swobodnej oceny dowodów przez ich nie wszechstronną analizę, nierozważeniu wszystkich okoliczności sprawy a szczególnie tych, które przemawiały na korzyść oskarżonego Z. S., oparcie orzeczenia o winie oskarżonego tylko na dowodach obciążających, pominięciu części zeznań św. A. K.
2 kpk poprzez całkowicie dowolną ocenę zgromadzonego w przedmiotowej sprawie całokształtu materiału dowodowego, tj. sprzeczną z zasadami doświadczenia życiowego oraz logiki – w tym na skutek pominięcia szeregu istotnych okoliczności wynikających z poszczególnych dowodów przeprowadzonych w niniejszej sprawie, a także na skutek sporządzenia lakonicznego uzasadnienia, w tym w wielu aspektach dokonania pobieżnej analizy zeznań świadków oraz wyjaśnień oskarżonych oraz nie ustrzeżeniu się istotnych sprzeczności w treści tegoż uzasadnienia – a w szczególności dowodów w postaci wyjaśnień oskarżonych, a przede wszystkim oskarżonego P. B. oraz oskarżonej A. W. czy też przesłuchanych w toku niniejszego postępowania świadków P. S. i E. N., a także oględzin i sekcji zwłok pokrzywdzonego polegającą w szczególności na: - bezpodstawnej odmowie dania wiary wyjaśnieniom oskarżonej A. W. w zakresie, w jakim wskazała ona na rozprawie, iż w momencie uderzenia pokrzywdzonego w przedsionku nie przyłączyła się do bicia innych osób lub osoby oraz że znajdowała się wówczas sama w przedsionku, a także w zakresie w jakim wskazała, iż zwracała uwagę M., żeby ten nie bił tak mocno pokrzywdzonego na skutek wadliwego uznania, iż oskarżona w ten sposób chce uniknąć odpowiedzialności za dokonany czyn i stworzyć przekonanie, że uderzyła oskarżonego jedynie w oburzeniu, a dalsze postępowanie innych osób było kolejnym etapem zdarzenia, w którym nie brała udziału i którego nie akceptowała, czemu miała dawać wyraz, podczas gdy brak jest dowodu, który skutecznie podważyłby wyjaśnienia oskarżonej we wskazanym zakresie – tym bardziej, iż wbrew twierdzeniom sądu I instancji wyjaśnienia złożone w tym zakresie przez oskarżoną na rozprawienie nie są sprzeczne z wyjaśnieniami złożonymi przez oskarżoną w postępowaniu przygotowawczym, a jedynie stanowią ich uzupełnienie i uściślenie – nadto nie sposób ich podważyć w świetle zeznań świadka P. S. w zakresie w jakim sąd I instancji dał wiarę temu świadkowi – tj. iż w trakcie przedmiotowego zdarzenia przez pewien czas oskarżony P. B. oraz M. N. znajdowali się w zajmowanym przez niego pokoju, a potem jeszcze raz P. poszedł do tego pokoju do E. N., natomiast świadek nie wie, gdzie w tym momencie znajdował się M. N. – jak również w świetle wyjaśnień oskarżonej dotyczących przyczyny jej zachowania wobec pokrzywdzonego, które są logiczne oraz zgodne z zasadami doświadczenia życiowego – biorąc pod uwagę zachowanie pokrzywdzonego jakiego dopuścił się wobec oskarżonej, a z kolei w zakresie uwagi, o której mowa powyżej brak jest dowodu przeciwnego takiemu twierdzeniu oskarżonej tym bardziej, iż na taką okoliczność (zwracania uwagi M., żeby nie bił już pokrzywdzonego) oskarżona wskazywała już w postępowaniu przygotowawczym, a którym to wyjaśnieniem z kolei sąd I instancji w całości dał wiarę; - bezpodstawne przyjęcie, iż oskarżona uczestniczyła w pobiciu pokrzywdzonego działając wspólnie i w porozumieniu z pozostałymi oskarżonymi oraz ustalonym mężczyzną, podczas gdy brak jest choćby jednego dowodu, który wskazywałby na tą okoliczność, a nadto prawidłowa ocena całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w przedmiotowej sprawie prowadzi do wniosku, iż zachowanie oskarżonej, jakiego dopuściła się w stosunku do pokrzywdzonego było wyłącznie jej ekscesem spowodowanym niewłaściwym zachowaniem pokrzywdzonego wobec jej osoby na skutek wzburzenia i poniżenia spowodowanego tymże zachowaniem tym bardziej, iż brak jest jakiegokolwiek dowodu, z którego wynikałoby, iż oskarżona przyłączyła się do udziału czy też współdziałała z innymi osobami w pobiciu pokrzywdzonego; - nielogicznej sprzeczności w treści uzasadnienia polegającej na z jednej strony odmowie dania wiary wyjaśnieniem oskarżonej z postępowania sądowego A. W. w zakresie, w jakim wskazała, iż mówiła M. N., żeby już nie bił pokrzywdzonego, a z drugiej strony danie wiary w całości wyjaśnieniem oskarżonej złożonym w postępowaniu przygotowawczym, podczas gdy z tychże wyjaśnień wynika, iż „było mówione M.,, żeby już nie bił pokrzywdzonego, co w żaden sposób nie jest sprzeczne z wyjaśnieniami złożonymi w tym zakresie na rozprawie; - bezpodstawnym przyjęciu, iż zachowanie M. N. nie było odrębne od zachowania pozostałych oskarżonych, który przyłączył się do bicia rozpoczętego przez Z. S. i kontynuowania go przez P. B. oraz A. W., podczas gdy brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, jakoby A. W. współdziałała z innymi osobami w pobiciu pokrzywdzonego, a jej zachowanie należy uznać wyłącznie za jej eksces, a nadto w przedmiotowej sprawie w świetle całokształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej może być mowa wyłącznie o współdziałaniu oskarżonego P. B. i M. N. w pobiciu pokrzywdzonego, przy czym zachowanie M. N. dokonane samodzielnie w postaci bicia pokrzywdzonego różnymi przedmiotami w momencie przebywania w przedsionku tejże osoby z pokrzywdzonym – po zaprzestaniu jakiegokolwiek naruszania nietykalności cielesnej pokrzywdzonego przez inne osoby – winno być traktowane w świetle całokształtu materiału dowodowego również wyłącznie jako eksces tejże osoby; - bezpodstawne przyjęcie, iż czynności każdego z oskarżonych oraz M. N. były niezbędne do realizacji powziętego zamiaru, a przewaga liczebna nad pokrzywdzonym była niezbędna dla uniemożliwienia mu skutecznego oporu, podczas gdy z całokształtu okoliczności niniejszej sprawy wynika, iż zachowanie oskarżonej w postaci uderzeń zadanych pokrzywdzonemu nie miało żadnego znaczenia z punktu widzenia uniemożliwienia pokrzywdzonemu skutecznego oporu i było całkowicie nieistotne z punktu widzenia dokonanego pobicia przez inne osoby, w tym nie miało żądnego znaczenia dla wystąpienia skutku w postaci śmierci pokrzywdzonego; - sprzeczności w treści uzasadnienia polegające na całkowicie bezpodstawnym i nielogicznym przyjęciu, iż zadane pokrzywdzonemu ciosy łącznie spowodowały bezpośrednio skutek śmiertelny, podczas gdy – jak ustalił sąd I instancji – z obdukcji i sekcji zwłok pokrzywdzonego wynika, iż przyczyną śmierci były obrażenia klatki piersiowej oraz brzucha i związany z tymi obrażeniami krwotok, w które to miejsce na ciele pokrzywdzonego zadawał ciosy wyłącznie M. N., a z kolei oskarżona A. W. uderzyła pokrzywdzonego wyłącznie w okolice głowy; co w konsekwencji doprowadziło do wadliwego przyjęcia, iż oskarżona A. W. brała udział w pobiciu pokrzywdzonego wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, skutkiem czego była śmierć pokrzywdzonego – w tym na skutek bardzo lakonicznego i pobieżnego dokonania ustalenia stanu faktycznego niniejszej sprawy, bez dokładnego wskazania sekwencji zachowań poszczególnych osób, podczas gdy całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej prowadzi do wniosku przeciwnego, a w szczególności, iż podjęte zachowanie oskarżonej w stosunku do pokrzywdzonego w postaci zadanych mu uderzeń w głowę było wyłącznie ekscesem oskarżonej pod wpływem chwili i impulsu, spowodowanym poczuciem poniżenia ze strony pokrzywdzonego na skutek niewłaściwego zachowania, które mogło nawet wypełnić znamiona czynu zabronionego. 2 Art. 410 kpk w zw. z art. 424 § 1 pkt
2 kpk poprzez pominięcie szeregu istotnych okoliczności wynikających w szczególności z wyjaśnień oskarżonych A. W., P. B. oraz świadków P. S. i E. N., a w szczególności, iż: - z zeznań świadka P. S. złożonych w postępowaniu sądowym wynika, iż nie jest w stanie potwierdzić, gdzie znajdował się M. N. w momencie, gdy P. B. poszedł do pokoju - do starszego mężczyzny (E. N.) - co oznacza, iż M. N. nie tylko w momencie, kiedy wraz z P. B. przyszli do pokoju, w którym przebywał świadek, ale również w tejże chwili mógł nie przebywać w przedsionku, co uniemożliwia odrzucenie twierdzeń A. W., iż w momencie, gdy przyszła ona do przedsionka i uderzyła pokrzywdzonego, to znajdowała się w tym przedsionku sama; - z zeznań P. S. złożonych w postępowaniu przygotowawczym wynika, iż po przedmiotowym zdarzeniu (tj. rano) A. W. po tym, jak się obudziła i przyszła do pokoju, gdzie znajdował się m.in. świadek zwróciła się słowami „coście zrobili M.”, co dodatkowo świadczy o tym, iż zachowanie A. W. w stosunku do pokrzywdzonego, które sąd I instancji zakwalifikował jako współudział w pobiciu ze skutkiem śmiertelnym w rozumieniu art. 158 § 3 kk, stanowiło wyłącznie jej eksces, albowiem w przeciwnym wypadku oskarżona nie zwracałaby się do innych osób ww. słowami, tj. gdyby faktycznie działała z nimi wspólnie i w porozumieniu; - z zeznań świadka P. S. z postępowania przygotowawczego wynika, iż świadek ten jest pewien, że żadna kobieta nie brała udziału w pobiciu pokrzywdzonego, co również świadczy o tym, iż zachowanie A. W. w stosunku do pokrzywdzonego, które sąd zakwalifikował jako współudział w pobiciu ze skutkiem śmiertelnym w rozumieniu art. 158 § 3 kk stanowiło wyłącznie jej eksces; - z zeznań świadka P. S. z postępowania przygotowawczego wynika, iż na pewno nikt nie zachęcał do bicia pokrzywdzonego, a A. W. zwracała się wyłącznie o pomoc z uwagi na zachowanie pokrzywdzonego, który jej nie słuchał i próbował się do niej dobierać, co również potwierdza okoliczność, iż A. W. faktycznie nie uczestniczyła w biciu pokrzywdzonego, a jej zachowanie należy uznać za eksces; - z pierwszych wyjaśnień złożonych przez oskarżonego P. B. w postępowaniu przygotowawczym wynika, iż zachowanie A. W. w postaci uderzenia pokrzywdzonego miało miejsce po tym, jak odholował pokrzywdzonego do przedsionka, a co miało miejsce przed tym, jak pokrzywdzonego zaczął bić ostatni raz M. N., co w tym zakresie koreluje z wyjaśnieniami złożonymi z oskarżoną A. W. i potwierdza, że przedstawiona przez nią wersja w postępowaniu sądowym jest nie tylko wiarygodna z uwagi na brak dowodów mogących tą wersję skutecznie podważyć a nadto, iż wyjaśnienia te stanowią uzupełnienie i uściślenie jej wcześniejszych wyjaśnień złożonych w postępowaniu przygotowawczym, a nie są jak błędnie uznał sąd I instancji wzajemnie sprzeczne; - z wyjaśnień złożonych przez oskarżonego P. B. w postępowaniu sądowym wynika, iż w wyniku zachowania pokrzywdzonego polegającego na „dobieraniu się” do oskarżonej A. W., oskarżona ta była lekko w szoku, zdenerwowana i wystraszona tym, co się dzieje, co potwierdza wiarygodność wyjaśnień oskarżonej - z uwagi na brak jakichkolwiek dowodów przeciwnych w tym zakresie, a nadto potwierdzenia takiego stanu rzeczy również częściowo w zeznaniach świadka P. S., o których mowa powyżej – w zakresie wskazania, iż w wyniku zachowania pokrzywdzonego poczuła się strasznie poniżona, a w konsekwencji również, iż jej zachowanie było wyłącznie jej ekscesem spowodowanym podjęciem nagłej decyzji pod wpływem chwili i impulsu; - z zeznań świadka P. S. z postępowania sądowego wynika, iż oskarżona zwracała się do pokrzywdzonego, żeby przestał, przywoływała go do porządku na co pokrzywdzony nie reagował, a co przemawia za zasadnością twierdzenia, iż oskarżona zwracając się, w szczególności do M. N. o pomoc faktycznie jej potrzebował i taka była rzeczywista przyczyna zwrócenia się do obecnych w mieszkaniu mężczyzn, a nie chodziło o nagabywanie, zachęcanie któregokolwiek do bicia; co w konsekwencji doprowadziło do wadliwego przyjęcia, iż oskarżona A. W. brała udział w pobiciu pokrzywdzonego wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, skutkiem czego była śmierć pokrzywdzonego – w tym na skutek bardzo lakonicznego i pobieżnego dokonania ustalenia stanu faktycznego niniejszej sprawy, bez dokładnego wskazania sekwencji zachowań poszczególnych osób, podczas gdy całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej prowadzi do wniosku przeciwnego a w szczególności, iż podjęte zachowania oskarżonej w stosunku do pokrzywdzonego w postaci zadanych mu uderzeń w głowę było wyłącznie ekscesem oskarżonej pod wpływem chwili i impulsu, spowodowanym poczuciem poniżenie ze strony pokrzywdzonego na skutek niewłaściwego zachowania, które mogło nawet wypełniać znamiona czynu zabronionego. II. Na podstawie art. 438 pkt 3 kpk błąd w ustaleniach stanu faktycznego mającego wpływ na treść rozstrzygnięcia, a polegającego na błędnym przyjęciu, iż oskarżona A. W. działając wspólnie i w porozumieniu z sobą oraz inną ustaloną osobą obejmowała swoim zamiarem cały zespół znamion przestępczego przedsięwzięcia, współdziałając w ramach podziału ról uzgodnionych konkludentnie w trakcie dokonywania czynu i akceptowanego, uznawanego przez współdziałających za wspólne, dokonali pobicia pokrzywdzonego, przy czym ich porozumienie wyrażało się w ich świadomym współdziałaniu, podczas gdy w przedmiotowej sprawie co prawda obiektywnie doszło do wzajemnego uzupełniania się zachowań oskarżonych oraz ustalonej osoby, jednakże zachowaniu oskarżonej nie towarzyszyło zawarte uprzednio lub co najmniej w trakcie realizowania czynności porozumienie z pozostałymi oskarżonymi oraz inną ustaloną osobą, a nadto po stronie oskarżonej zachodził brak woli oraz świadomości wspólnego wykonania czynu zabronionego albowiem – w szczególności - jej zachowanie było wynikiem jej nagłej reakcji, która uzewnętrzniła się po pewnej chwili od niewłaściwego, poniżającego zachowania, jakiego dopuścił się pokrzywdzony względem jej osoby i miało na celu wyłącznie wyładowanie swojej złości spowodowanej poczuciem poniżenia nie mając ani woli, ani świadomości wspólnego działania z innymi osobami, a w konsekwencji zachowanie to stanowiło wyłącznie jej eksces. III. Niezależnie od powyższych uchybień - z tzw. ostrożności procesowej – wskazuję, iż sądowi I instancji przy wydaniu wyroku można nadto zarzucić – na podstawie art. 438 pkt 4 kpk rażącą niewspółmierność orzeczonej wobec oskarżonej A. W. kary pozbawienia wolności w wymiarze 5 lat pozbawienia wolności, tj. w połowie ustawowego zagrożenia przewidzianego za tego rodzaju czyn, w sytuacji, gdy po stronie oskarżonej występował szereg okoliczności łagodzących, które nie zostały przez sąd meriti uwzględnione lub uwzględnione jedynie w niewielkim stopniu, takich jak dotychczasowa niekaralność oskarżonej, pominięcie okoliczności, iż oskarżona wyraziła żal z powodu swojego czynu a także, iż zadeklarował zamiar poddania się leczeniu odwykowemu od swojego uzależnienia od alkoholu, całkowite pominięcie okoliczności stanowiącej tło całego zdarzenia tj. rodzaju i charakteru zachowania pokrzywdzonego, jakiego dopuścił się wobec oskarżonej i związanej z tym krzywdy jakiej tym działaniem pokrzywdzony wyrządził oskarżonej oraz stanu psychicznego w jakim oskarżona znajdowała się w wyniku zachowania pokrzywdzonego wobec niej, a także dopuszczenia się zachowania przez oskarżoną w stosunku do pokrzywdzonego pod wpływem impulsu, narastania w oskarżonej gniewu i złości, a także pominięcia okoliczności wynikającej z zeznań P. S., iż oskarżona uprzednio zwracała się do pokrzywdzonego z prośbą o zaprzestanie swojego zachowania wobec niej, co nie wywarło żadnego skutku po stronie pokrzywdzonego – tj. zaniechania swojego działania przez pokrzywdzonego w stosunku do oskarżonej, a pominięcie okoliczności odnoszących się wyłącznie do oskarżonej, tj. faktu, iż uderzyła ona pokrzywdzonego wyłącznie w głowę, a jak wynika z oględzin i sekcji zwłok obrażenia głowy w ogóle nie przyczyniły się do śmierci pokrzywdzonego, a nadto okoliczności wynikającej z wyjaśnień oskarżonej i oskarżonego P. B., iż ciosy zadane pokrzywdzonemu przez oskarżoną nie były silne i mogły nie spowodować jakichkolwiek obrażeń, a jeżeli już takowe powstały po stronie pokrzywdzonego, to nie można wykluczyć, iż samo działanie oskarżonej spowodowało wyłącznie wystąpienie rozstroju zdrowia poniżej 7 dni – czego całkowicie nie wziął pod uwagę sąd I instancji ustalając wymiar kary wymierzonej oskarżonej, a oparciu się przede wszystkim na okolicznościach odnoszących się do zachowania innej ustalonej osoby wobec pokrzywdzonego i obrażeń, jakie spowodowała ta osoba swoim zachowaniem u pokrzywdzonego. W konkluzji obrońca oskarżonej A. W. wniósł o: 1. Zmianę skarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonej A. W. od zarzuconego jej czynu 2. Względnie – tj. w wypadku nie uwzględnienia wniosku z pkt 1. o uchylenie skarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania 3. Względnie- tj. w przypadku nie uwzględnienia wniosków z pkt
2 na skutek niepodzielenia przez sąd II instancji zarzutów z pkt I i II - o zmianę wysokości kary pozbawienia wolności orzeczonej przez sąd I instancji na niższą karę pozbawienia wolności w dolnych granicach ustawowego zagrożenia. Sąd apelacyjny zważył, co następuje: W ocenie Sądu zarzuty apelacji, jak i argumenty użyte na ich poparcie okazały się na tyle chybione, że skutkowały nieuwzględnieniem apelacji i utrzymaniem w mocy zaskarżonego wyroku. Zdaniem Sądu, apelacje obrońcy oskarżonego Z. S. (zarzut z pkt I apelacji) oraz obrońcy A. W. (zarzuty z pkt I i II apelacji) stanowią próbę przeciwstawienia prawidłowym ustaleniom Sądu pierwszej instancji, własnej interpretacji okoliczności sprawy, opartej na wybiórczej analizie materiału dowodowego, co nie jest jednak wystarczające dla skutecznego podważenia ustaleń dokonanych przez Sąd pierwszej instancji, a tym samym uznania w szczególności, że ustalenia tego sądu były dowolne, a nie swobodne. Jak wielokrotnie podkreślano - zarówno w orzecznictwie sądów, jak i w doktrynie - obdarzenie wiarą w całości lub w części jednych dowodów oraz odmówienie tej wiary innym, jest prawem Sądu, który zetknął się z tymi dowodami bezpośrednio i pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k., jeżeli tylko zostało poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy, stanowi przy tym wyraz rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego, jest zgodne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a nadto zostało wyczerpująco i logicznie uargumentowane w uzasadnieniu wyroku. O przekroczeniu zasady swobodnej oceny dowodów można mówić tylko wtedy, gdy ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego zawiera oczywiste błędy natury faktycznej (np. niedostrzeżenie istotnych dowodów czy okoliczności) bądź logicznej (niezrozumienie implikacji wynikających z treści dowodów). Krytyka odwoławcza, aby była skuteczna, musi wykazać usterki rozumowania sądu pierwszej instancji przy wydawaniu zaskarżonego orzeczenia. Jeśli tego nie czyni, a ogranicza się jedynie do zapewnienia, że badane zdarzenia miały inny przebieg, to nie można oczekiwać, że krytyka ta zostanie uwzględniona. Byłoby to bowiem postępowanie dowolne, przenoszące gołosłowne zapewnienia nad działalność racjonalną, opartą na dowodach. Uchybienie, o jakim mowa w art. 438 pkt 3 kpk (błąd w ustaleniach faktycznych) ma miejsce wówczas, gdy zasadność ocen i wniosków wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego, nie odpowiada zasadom prawidłowego rozumowania. Błąd taki może stanowić wynik niepełności postępowania dowodowego (tzw. błąd braku), bądź określonych nieprawidłowości w zakresie oceny dowodów (tzw. błąd dowolności). Może być on zatem wynikiem nieznajomości określonych dowodów lub braku przestrzegania dyrektyw obowiązujących przy ich ocenie. Zgodnie z utrwalonymi poglądami orzecznictwa i doktryny, zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku może się okazać trafnym tylko wówczas, gdy podnoszący go w apelacji zdoła wykazać sądowi orzekającemu w pierwszej instancji uchybienia przy ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego, polegającego na nieuwzględnieniu przy jej dokonywaniu zasad logiki, wskazań wiedzy oraz doświadczenia życiowego, jak również całokształtu ujawnionych w sprawie okoliczności. Odnosząc się do pierwszego z zarzutów sformułowanych przez obrońcę oskarżonego Z. S. nie można podzielić stanowiska zaprezentowanego w przedmiotowej apelacji, iż oskarżony Z. S. nie brał udziału w przedmiotowym pobiciu, a jego rola ograniczyła się jedynie do zepchnięcia pokrzywdzonego M. C.
Zdarzenie będące przedmiotem osądu było zdarzeniem dynamicznym, rozgrywającym się na bardzo niewielkiej przestrzeni małego domku, trudno zatem uznać, iż poszczególni uczestnicy zajścia nie wiedzieli, co robią inni uczestnicy - wskazują na to zresztą wyjaśnienia samych oskarżonych oraz zeznania świadków. Należy przy tym mieć na uwadze, że sprawca lub sprawcy stosunkowo rzadko artykułują w składanych przez siebie wyjaśnieniach towarzyszący im zamiar dokonania czynu zabronionego czy wolę współdziałania z innymi osobami w jego realizacji (częstszą jest sytuacja odwrotna, w której sprawca dąży do zminimalizowania swojej odpowiedzialności, poprzez składanie określonej treści wyjaśnień i przedstawianie wersji wydarzeń dla siebie korzystniejszej, przerzucanie części odpowiedzialności, np. na osobę pokrzywdzonego lub na inne osoby, zwłaszcza nieobecne, albo chociażby odmawiając składania wyjaśnień). Z tego też powodu ocenę, z jakim zamiarem działał sprawca lub sprawcy, należy oprzeć na odtworzeniu ich przeżyć psychicznych. Treść tych przeżyć można ustalić na podstawie okoliczności sprawy, uwzględniając zarówno przesłanki natury przedmiotowej (np. rodzaj użytego narzędzia, sposób działania, godzenie w ważne dla życia ludzkiego organy, natężenie użytej przemocy), jak i natury podmiotowej (przyczyny i tło zajścia, osobowość oskarżonego, jego poziom umysłowy, reakcje emocjonalne, zachowanie przed popełnieniem przestępstwa i po jego popełnieniu, stosunek do pokrzywdzonego). W realiach niniejszej sprawy, wobec ustalenia, że bezpośrednią przyczyną tego zajścia i pobicia pokrzywdzonego M. C.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.