Sygnatura akt II Ca 657/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 1 czerwca 2016 r. Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział II Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Beata Tabaka Sędziowie
§ 1k.c.
poprzez jego błędną wykładnię związaną także z błędem w ustaleniach stanu faktycznego i przyjęciem, że powód dowiedział się o szkodzie w lipcu lub sierpniu 2010 r. w sytuacji kiedy najwcześniejszą właściwą i możliwą datą do przyjęcia dotyczącą powzięcia przez powoda wiedzy o swej szkodzie, jest data (...) czyli data sporządzenia wyceny samochodu przez biegłego rzeczoznawcę. W tym stanie rzeczy powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa oraz o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania. Strona pozwana w odpowiedzi na apelację wniosła o jej oddalenie jako bezzasadnej i zasądzenie od powoda kosztów postępowania odwoławczego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje. Apelacja okazała się bezzasadna. Zaskarżone rozstrzygnięcie zostało wydane na podstawie prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, które to ustalenia Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własne, jak również w następstwie prawidłowo zastosowanych przepisów prawa materialnego. W tej sprawie powód M. K.
(1)domagał się odszkodowania na podstawie art. 417 § 1 k.c. Przepis art. 417 k.c. przewiduje odpowiedzialność odszkodowawczą za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, zdefiniowanym jako „niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej”. Stanowi więc on ogólną podstawę odpowiedzialności władz publicznych za ich władcze działania. Odpowiedzialność odszkodowawcza Skarbu Państwa łączy się wyłącznie z takim działaniem lub zaniechaniem organów władzy publicznej, które są niezgodne z prawem. Pojęcie bezprawności na gruncie art. 417 k.c. wielokrotnie było przedmiotem wypowiedzi Sądu Najwyższego, który wyjaśnił, że nieprawidłowość w działaniu władzy publicznej może przybrać postać naruszeń konstytucyjnych praw i wolności, konstytucyjnych zasad funkcjonowania władzy publicznej, uchybień wymaganiom określonym w ustawach zwykłych, aktach wykonawczych (uchybienia w sferze prawa materialnego i procesowego), jak i uchybień normom pozaprawnym, w różny sposób powiązanym z normami prawnymi. W podobny sposób na temat bezprawności, w kontekście odpowiedzialności Skarbu Państwa wypowiedział się Trybunał Konstytucyjny, który w uzasadnieniu wyroku z dnia 4 grudnia 2001 r., SK 18/00, OTK 2001/8/256 wskazał, że pojęcie „działanie niezgodne z prawem” ma ugruntowane znaczenie oraz, że w kontekście regulacji konstytucyjnej należy je rozumieć, jako zaprzeczenie zachowania uwzględniającego nakazy i zakazy wynikające z normy prawnej. „Niezgodność z prawem” w świetle art. 77 ust. 1 Konstytucji RP musi być rozumiana ściśle, zgodnie z konstytucyjnym ujęciem źródeł prawa (art. 87-94 Konstytucji RP). Pojęcie to jest więc węższe niż tradycyjne ujęcie bezprawności na gruncie prawa cywilnego, które obejmuje obok naruszenia przepisów prawa również naruszenie norm moralnych i obyczajowych, określanych terminem „zasad współżycia społecznego” lub „dobrych obyczajów”. Znaczenie tego przepisu polega na tym, że ustanawia surowsze przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej w porównaniu z ogólnymi zasadami opartymi na przesłance winy. Nie budzi wątpliwości, że także art. 417 § 1 k.c. przewiduje odpowiedzialność opartą na przesłance obiektywnie niezgodnego z prawem działania lub zaniechania przy wykonywaniu władzy publicznej, a wina pozostaje poza przesłankami konstytuującymi obowiązek odszkodowawczy (zob. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 23 kwietnia 2004 r., I CK 591/03; z dnia 17 lutego 2011 r., IV CSK 290/10; z dnia 13 czerwca 2013 r., V CSK 348/12). W niniejszej sprawie tak rozumiana bezprawność działania przy wykonywaniu władzy publicznej nie miała miejsca, a przynajmniej nic takiego nie wykazano. Przede wszystkim słusznie Sąd Rejonowy wskazał, że zabezpieczenie na mieniu powoda zostało dokonana w ramach obowiązującego prawa, a dokładnie przepisów Rozdziału 32 Kodeksu postępowania karnego. Powód nie wykazał, aby działanie Prokuratury związane z tym zabezpieczeniem, były dokonywane z pogwałceniem przepisów prawa. Z niekwestionowanego stanu faktycznego wynika, że przeciwko pozwanemu toczyło się postępowanie przygotowawcze o przestępstwo zagrożone karą grzywny (w tym przypadku w wysokości 600.000 zł) i przepadkiem korzyści z przestępstwa w wysokości niemal półtora miliona złotych. Okoliczności te stały się podstawą wydania postanowienia o zabezpieczeniu z dnia 22 grudnia 2008 r., któremu nadano klauzulę wykonalności i w takiej postaci stanowiło ono podstawę dalszych czynności, zmierzających do wykonania tego orzeczenia. W konsekwencji dokonano tymczasowego zajęcia samochodu (...), w którym powód miał udział w ½ i oddano ten pojazd na przechowanie J. R., u którego pojazd już się znajdował przewieziony tam na polecenie matki powoda, przynajmniej tak oświadczył J. R.. Nie sposób zatem wymienionym czynnościom zarzucić sprzeczności z przepisami prawa, a zatem bezprawności rozumianej w sposób wyżej wymieniony. Jednocześnie wskazać należy na bierność powoda w okresie dokonywania tych czynności, bowiem jak sam zeznał nie interesował się wówczas sprawami związanymi z samochodem. Również w dalszym postępowaniu aktywność powoda w tym zakresie była niewielka, a miał on przecież możliwość składania odpowiednich wniosków, dotyczących sposobu przechowywania pojazdu, osoby której oddano pojazd na przechowanie jak również o sprzedaż samochodu w trybie 232 k.p.k. Takie czynności nie zostały podjęte. Natomiast powód podjął działania przeciwne, tj. zmierzające do uniemożliwienia sprzedaży samochodu w tym trybie, bowiem zaskarżył postanowienie Prokuratora z dnia 25 stycznia 2012 r., chociaż ostatecznie zostało ono utrzymane w mocy postanowieniem Sądu Rejonowego dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie z dnia 13 kwietnia 2012 r. Powodowi nie sposób przypisać działań podejmowanych przez jego matkę, która złożyła wniosek o sprzedaż samochodu w dniu 19 stycznia 2009 r. i wniosła o przekazanie jej należnej części ceny sprzedaży, zgodnie z udziałem we własności samochodu w wysokości ½ części. Reasumując stwierdzić należy, że sam upływ czasu, powodujący naturalnie utratę wartości pojazdu, nie jest wystarczający do przypisania czynnościom strony pozwanej cechy bezprawności. Powód, a wcześniej jego matka, nie byli pozbawieni możliwości dbania o stan techniczny pojazdu, jak również zgłaszania stosownych wniosków w postępowaniu przygotowawczym. Skoro powód tego nie czynił, to trudno zarzucać Skarbowi Państwa, że nie dokonywał takich działań w zastępstwie właścicieli samochodu. Jednocześnie nie sposób podzielić twierdzeń apelacji, że sposób zabezpieczenia był nieadekwatny do wielkości grożących powodowi grzywien i przepadku korzyści. O takiej nieadekwatności można mówić w sytuacji, gdy wartość zabezpieczenia znacząco przewyższa zabezpieczone należności, nie zaś w sytuacji odwrotnej. W rezultacie zarzut naruszenia art. 417 § 1 k.p.c. nie mógł się ostać. Chybiony okazał się również zarzut naruszenia art.
§ 1k.p.c.
W przypadku szkód wyrządzonych czynem niedozwolonym ustalenie momentu, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie może nastręczać pewne trudności, z uwagi na charakter tych szkód, w tym okoliczność, że z reguły to nie sam poszkodowany jest zdolny poczynić miarodajne spostrzeżenia na temat ich wystąpienia. Niemniej jednak na gruncie wypracowanego już orzecznictwa Sądu Najwyższego uznaje się, że o dowiedzeniu się o szkodzie można mówić wówczas, gdy poszkodowany zdaje sobie sprawę z ujemnych następstw zdarzenia, a więc gdy ma świadomość ich wystąpienia (wyrok SN z dnia 21 października 2011 r., sygn. akt IV CSK 46/11). Zatem dowiedzeniem się o szkodzie jest moment, gdy poszkodowany zdaje sobie sprawę z ujemnych następstw zdarzenia wskazujących na fakt powstania szkody, gdy ma świadomość doznanej szkody. Późniejsze zmiany szkody, która powstaje jako skutek czynu niedozwolonego nie mają znaczenia dla określenia terminu przedawnienia. Trzyletni termin przedawnienia rozpoczyna się dopiero wówczas, gdy świadomość poszkodowanego odnośnie do przysługującego mu roszczenia obejmuje wszystkie jego konstytutywne elementy, to jest jeżeli nadto znana jest mu osoba sprawcy oraz związek przyczynowy między działaniem sprawcy a powstaniem szkody. Wiedza poszkodowanego odnośnie przesłanki związku przyczynowego powinna pochodzić z kompetentnych źródeł (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 marca 2005 r., sygn. akt II CK 538/04). Aby zatem ustalić moment, w którym powód dowiedział się o szkodzie stwierdzić należało kiedy z miarodajnych i kompetentnych źródeł dowiedział się o stanie samochodu i zdał sobie sprawę z negatywnych następstw jakie spowodował upływ czasu. W rozpoznawanej sprawie wiedzę taką powód powziął niewątpliwie w 2010 r., jak trafnie wskazał Sąd Rejonowy. Wówczas bowiem opuścił tymczasowy areszt i udał się do samochodu, z którego zabrał swoje rzeczy. Zatem już wówczas stan samochodu był mu znany. Nie jest przy tym istotne, że nie był powód jeszcze pewien o jaką dokładnie kwotę uległa obniżeniu wartość pojazdu. Już bowiem wówczas mógł on wystąpić z powództwem przeciwko Skarbowi Państwa, a w razie potrzeby zasięgnąć uprzednio opinii rzeczoznawcy. Zaniechanie tych czynności nie spowodowało ani zawieszenia, ani tym bardziej przerwania biegu terminu przedawnienia. Trafnie przy tym Sąd Rejonowy zwrócił uwagę na okoliczności podmiotowe, a mianowicie na poziom wiedzy i doświadczenia życiowego powoda. Bez wątpienia pozwalały one na rozeznanie przyczyn i następstw przechowywania samochodu na wolnym powietrzu bez dokonywania bieżącej konserwacji. Ponownie podkreślić należy, że stan samochodu stwierdzony przez powoda po opuszczeniu aresztu był skutkiem upływu czasu z jednoczesnym pozostawieniem samochodu bez napraw i jakiegokolwiek zadaszenia, natomiast dalsza utrata wartości, nie jest związana z żadnymi nowymi zdarzeniami. Dalsza zatem utrata wartości z uwagi na upływ czasu nie jest zatem nową szkodą, lecz tylko większym rozmiarem szkody już istniejącej. Pozwala to na stwierdzenie, że pozew z dnia 22 października 2014 r. został złożony już po upływie trzyletniego terminu przedawnienia, uregulowanego w art.
§ 1k.p.c.
Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy, na zasadzie art. 385 k.p.c., orzekł jak w punkcie
- sentencji. W punkcie
- przyznano r. pr. W. P. kwotę 738 zł brutto, ustaloną po myśli § 8 w zw. z § 16 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 4 ust. 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu. O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono w punkcie
- wyroku, na zasadzie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., zasądzając od powoda na rzecz strony pozwanej kwotę 600 zł, ustaloną po myśli § 2 pkt 3 w zw. z § 10 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. SSO Katarzyna Oleksiak SSO Beata Tabaka SSO Katarzyna Serafin-Tabor