Sygn. akt I ACa 651/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 października 2016 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Dariusz Rystał Sędziowie: SSA Danuta Jezierska SSO del. Dorota Gamrat- Kubeczak (spr.) Protokolant: sekr.sądowy Emilia Startek po rozpoznaniu w dniu 20 października 2016 roku na rozprawie w Szczecinie sprawy z powództwa M. G. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 9 maja 2016 roku, sygn. akt I C 467/14 1. zmienia zaskarżony wyrok, w ten sposób, że: a. w punkcie I i I a oddala powództwo o zapłatę kwoty 91.000 (dziewięćdziesiąt jeden tysięcy) złotych wraz z odsetkami, b. w punkcie III pozostawia rozstrzygnięcie o kosztach procesu referendarzowi sądowemu rozstrzygając, że powódka M. G. poniesie te koszty w 89%, a pozwany (...) Spółka Akcyjna w W. w 11%, jednocześnie odstępując od obciążenia powódki kosztami sądowymi. 2. zasądza od powódki M. G. na rzecz pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. kwotę 1.800 (jeden tysiąc osiemset) złotych, nie obciążając powódki pozostałymi kosztami postępowania apelacyjnego. SSA D. Jezierska SSA D. Rystał SSO del. D. Gamrat- Kubeczak Sygn. akt IACa 651/16 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 9 maja 2016 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie w sprawie o sygn. akt I C 467/14 zasądził od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powódki M. G. kwotę 105.000 złotych z następującymi odsetkami: od kwoty 91.000 złotych od dnia 3 września 2014 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. ustawowymi, a od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty z ustawowymi odsetkami za opóźnienie (pkt I.a.), od kwoty 14.000 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 10 maja 2016 r. (pkt I.b.); w pozostałej części powództwo oddalił (pkt II); kosztami procesu obciążył powódkę w 15%, a pozwanego w 85 %, pozostawiając szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu (pkt III). Sąd Okręgowy wydał rozstrzygnięcie w oparciu o następujący stan faktyczny: W dniu 26 czerwca 2005 r., na drodze M. – W. doszło do wypadku komunikacyjnego w następstwie którego śmierć poniósł brat powódki – M. Ś.. Sprawcą wypadku był kierujący pojazdem marki B. Nr rej. (...) H. T., który na łuku drogi zjechał na przeciwległy pas ruchu doprowadzając do zderzenia z prowadzącym rower M. Ś.. Sprawca wypadku nie dostosował prędkości do warunków drogowych na zakręcie drogi, co spowodowało utratę kierowalności pojazdu, przekroczenie osi jezdni i wytworzyło sytuację kolizyjną. M. Ś. przyczynił się do zdarzenia w 30 %. W chwili wypadku znajdował się w stanie nietrzeźwym znacznego stopnia (3,7 – 3,8 ‰ alkoholu we krwi). Prowadząc rower przebywał na jezdni w miejscu niedozwolonym, czym stworzył realne zagrożenie w ruchu drogowym. Nie był w stanie rozpoznać zagrożenia ani sytuacji kolizyjnej spowodowanej przez kierującego samochodem marki B. H. T.. Nie był w stanie wykonać manewru obronnego. Gdyby był trzeźwy jego zachowanie mogłoby zapobiec lub zmniejszyć skutki zdarzenia. W wyroku z dnia 7 kwietnia 2006 r., Sądu Rejonowego w Kamieniu Pomorskim, w sprawie sygn. akt II K 672/05, H. T. został uznany winnym tego że w dniu 26 czerwca 2005 r., na drodze M. – W., gmina W., kierując samochodem osobowym marki B. Nr rej. (...), naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że jadąc w kierunku W., nie zachował szczególnej ostrożności, przekroczył prędkość bezpieczną i po pokonaniu ostrego zakrętu w prawo zjechał na lewy pas ruchu i lewe pobocze uderzając idącego prawym pasem ruchu w kierunku M. i prowadzącego rower M. Ś., który w wyniku potrącenia przez samochód i upadku do przydrożnego rowu w następstwie urazu wielonarządowego połączonego z krwotokiem wewnętrznym, poniósł śmierć, a następnie zbiegł z miejsca wypadku nie udzielając pomocy pokrzywdzonemu, czym działał na szkodę M. Ś., tj. o czyn z art. 177 § 2 k.k., w zw. z art. 178 k.k. Pojazd sprawcy zdarzenia w dniu wypadku posiadał ochronę ubezpieczeniową w zakresie odpowiedzialności cywilnej (OC) w pozwanym (...) S.A. w W.. W chwili śmierci M. Ś. był ojcem ośmiorga dzieci. Jednym z nich była małoletnia D. Ś.. Po jego śmierci opiekę nad dziećmi sprawowała jego żona - matka dzieci - B. Ś.. Postanowieniem z dnia 31 sierpnia 2007 r. Sądu Rejonowego w Świnoujściu w sprawie sygn. akt III RNsm 219/07, ograniczono B. Ś. wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnią D. Ś., przez umieszczenie jej w rodzinie zastępczej M. i W. G.. W. G., mąż powódki, sprawujący wraz z nią do swojej śmierci opiekę nad D. Ś., jako rodzic zastępczy, zmarł. Po śmierci męża powódka samodzielnie pełni funkcję rodziny zastępczej dla D. Ś.. Pomiędzy powódką i D. istnieją prawidłowe relacje i łączy je bardzo silna więź. Powódka prawidłowo wypełnia swoje obowiązki jako rodzic zastępczy. Zapewnia dziecku dostęp do opieki medycznej, w szczególności regularnie uczęszcza na badania profilaktyczne, a nadto związane z korekcją wzroku; dostęp do możliwości kształcenia i wyrównania braków rozwojowych i edukacyjnych, w tym rozwój uzdolnień i zainteresowań. Powódka zapewnia D. wypoczynek i organizuje jej czas wolny, w tym wypoczynek wakacyjny. Dba o kontakty D. z rodziną, w szczególności z rodzeństwem. Na bieżąco zaspokaja potrzeby materialno-bytowe. Koszty utrzymania D. wynoszą około 2.200 złotych miesięcznie. Na koszty te składają się między innymi: 400 – 500 złotych z tytułu wyżywienia; 50 złotych z tytułu biletu miesięcznego; 280 złotych z tytułu korepetycji; 200 – 300 złotych z tytułu zakupu odzieży; 50 złotych z tytułu szkolnych wycieczek związanych z wydarzeniami kulturalnymi; 200 złotych z tytułu mediów, 70 złotych z tytułu kosztów telefonu i Internetu; 100 złotych z tytułu wydatków na środki higieny osobistej i kosmetyki, 100 złotych z tytułu dojazdu do lekarzy. Ponadto raz na 6 miesięcy około 600 złotych z tytułu zakupu okularów korekcyjnych, a także około 2.000 złotych raz do roku z tytułu wyjazdu na wakacje. D. Ś. otrzymuje rentę w kwocie 197 złotych miesięcznie i kwotę 920 złotych z MOPR. Poza tą kwotę, na utrzymanie D., powódka przeznacza co miesiąc kwotę ponad 1.000 złotych ze swoich dochodów. Powódka była związana z bratem emocjonalnie. Widywali się co najmniej raz w miesiącu. Spędzali ze sobą wszystkie uroczystości rodzinne i święta. M. Ś. był tzw. „złotą rączką”, potrafił wszystko naprawić. Za każdym razem, gdy istniała taka potrzeba, brat pomagał powódce w naprawie różnych rzeczy, w remontach. Powódka mogła go zawsze o to prosić. Ze swej strony powódka pomagała bratu i jego rodzinie, np. poprzez zapewnienie noclegu w S., kiedy trzeba było udać się do lekarza do S.. Ponadto podczas pobytu dziecka brata w szpitalu, to powódka dokonywała odwiedzin. Odwiedzając brata, w jego miejscu zamieszkania, powódka pomagała bratu poprzez obdarowywanie jego dzieci prezentami. Wypadek brata był dla powódki wstrząsem emocjonalnym. Doznała w związku z tym zaburzeń adaptacyjnych tj. reakcji depresyjnej tożsamej z reakcją żałoby. Reakcja ta nie trwała u powódki dłużej niż dwa lata i nie pozostawiła trwałych następstw. Nie istnieje związek przyczynowo skutkowy pomiędzy występującymi obecnie u powódki zaburzeniami psychicznymi, a śmiercią jej brata M. Ś.. Obecne zaburzenia powiązane są raczej ze śmiercią męża powódki. W piśmie z dnia 2 maja 2013 r., powódka wystąpiła do pozwanego o przyznanie odszkodowania w kwocie 50.000 złotych, na podstawie art. 446 § 3 k.c., a nadto kwoty 30.000 złotych tytułem zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c. Pozwany odmówił powódce wypłaty jakichkolwiek kwot. W tych okolicznościach faktycznych Sąd uznał powództwo za uzasadnione w przeważającej części. Sąd zważył, że spór w niniejszej sprawie dotyczył: wysokości odpowiedniej sumy, jaką należy przyznać powódce, w celu zrekompensowania jej krzywdy doznanej w związku ze śmiercią brata, co naruszyło dobra osobiste powódki w postaci zerwania „więzi braterskich” oraz naruszenia „prawa do życia w rodzinie tworzonej przez wszystkich członków”; zaliczenia powódki do kręgu osób najbliższych uprawnionych do żądania odszkodowania na podstawie art. 446 § 3 k.c.; wysokości należnego powódce odszkodowania za znaczne pogorszenie jej sytuacji życiowej. Sąd wskazał, iż bezpośrednią przyczyną powstania roszczenia powódki o zadośćuczynienie z art. 448 k.c., oraz roszczenia o odszkodowanie z art. 446 § 3 k.c., było przestępstwo popełnione przez H. T., z art. 177 § 2 k.k., za co został skazany prawomocnym wyrokiem sądu. Naruszenie dóbr osobistych powódki oraz pogorszenie jej sytuacji życiowej było skutkiem tego przestępstwa, co doprowadziło do powstania po stronie powódki roszczenia o przyznanie zadośćuczynienia i odszkodowania. Sąd uznał, że podstawy prawne żądania nie były sporne pomiędzy stronami. Pozwany nie zakwestionował wskazanych przepisów, na których powódka swoje roszczenie oparła. Na podstawie obowiązujących przepisów w tym art. 34 art. ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, pozwany ponosi odpowiedzialność za szkodę w każdej postaci, zarówno majątkową jak i niemajątkową, a więc krzywdę. Skoro szkoda powódki przejawia się w krzywdzie, jakiej doznała w związku z naruszeniem dóbr osobistych wskutek śmierci brata, oraz znacznym pogorszeniu jej sytuacji życiowej, pozwany ponosi odpowiedzialność za tę szkodę. Za niewątpliwie Sąd uznał, iż skutkiem popełnienia przez H. T. przestępstwa było zerwanie więzi rodzinnej- braterskiej pomiędzy powódką i jej bratem M. Ś., a nadto naruszenie prawa powódki do życia w rodzinie tworzonej przez wszystkich jej członków, w następstwie czego powódka doznała krzywdy, a także pogorszenia jej sytuacji życiowej. Przy czym odpowiedzialność pozwanego ulega pomniejszeniu o 30 %, z uwagi na przyczynienie się zmarłego M. Ś. do powstałej szkody. W związku z tym, Sąd rozważył zasadność żądania pozwu na podstawie art. 24 § 1 k.c., w związku z art. 448 k.c., oraz na podstawie art. 446 § 3 k.c., badając czy śmierć M. Ś. naruszyła dobra osobiste powódki w postaci więzi braterskich oraz prawa do życia w rodzinie tworzonej przez wszystkich członków; a ponadto czy doszło do znacznego pogorszenia sytuacji życiowej powódki oraz czy dochodzone przez powódkę kwoty stanowią należności odpowiednie, w okolicznościach niniejszej sprawy. Sąd wyjaśnił, że koncepcja wykorzystania normy przepisu art. 24 k.c., w zw. z art. 448 k.c., jako podstawy dochodzenia zadośćuczynienia za krzywdę wyrządzoną zerwaniem więzi rodzinnej nie jest odosobniona. Pogląd taki pojawił się w orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych. W uchwale z dnia 22 października 2010 r. (III CZP 76/10) Sąd Najwyższy stwierdził wprost, że najbliższemu członkowi rodziny zmarłego przysługuje na podstawie art. 448 k.c., w związku z art. 24 § 1 k.c., zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę, gdy śmierć nastąpiła na skutek deliktu, który miał miejsce przed dniem 3 sierpnia 2008 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku w uzasadnieniu wyroku z dnia 23 września 2005 r., I ACa 554/05 (nie publ.) stwierdził, że szczególna więź rodziców z dzieckiem, przysługująca zarówno dziecku, jak i rodzicom w prawidłowo funkcjonującej rodzinie, zasługuje na status dobra osobistego, podlegającego ochronie przewidzianej w art. 24 § 1 k.c. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 14 stycznia 2010 r., IV CK 307/09 (nie publ.) uznał natomiast, że spowodowanie śmierci osoby bliskiej może stanowić naruszenie dóbr osobistych członków rodziny zmarłego i uzasadniać przyznanie im zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c. W dalszej części Sąd wskazał, że w orzecznictwie i w piśmiennictwie zgodnie przyjmuje się, że ochroną przewidzianą w art. 23 i 24 k.c., objęte są wszelkie dobra osobiste, rozumiane jako pewne wartości niematerialne związane z istnieniem i funkcjonowaniem podmiotów prawa cywilnego, które w życiu społecznym są uznawane za doniosłe i zasługujące z tego względu na ochronę. Judykatura zalicza do katalogu dóbr osobistych np. prawo do intymności i prywatności, płeć człowieka, prawo do planowania rodziny, tradycję rodzinną, pamięć o osobie zmarłej. W tej sytuacji nie sposób racjonalnie odmawiać zaliczenia do tego katalogu także więzi rodzinnych, które niewątpliwie stanowią podstawę prawidłowego funkcjonowania rodziny i podlegają ochronie prawnej i to już na poziomie konstytucyjnym (art. 18 i 71 Konstytucji RP). Zauważyć również należy, że skoro dobrem osobistym w rozumieniu art. 23 k.c., jest kult pamięci osoby zmarłej, to tym bardziej należy za takie uznać więź między osobami żyjącymi. Sąd podkreślił również, że pojęcie życia rodzinnego obejmuje istnienie różnego rodzaju więzi rodzinnych, zapewniając członkom rodziny m.in. poczucie stabilności, wzajemne wsparcie, obejmujące sferę materialną i niematerialną. Zdaniem Sądu przyjąć, zatem należy, że prawo do życia rodzinnego i utrzymania tego rodzaju więzi stanowi dobro osobiste członków rodziny i podlega ochronie na podstawie art. 23 i 24 k.c., zaś spowodowanie śmierci osoby bliskiej może stanowić naruszenie dóbr osobistych członków jej rodziny. Oczywiście nie każdą więź rodzinną niejako automatycznie należy zaliczyć do katalogu dóbr osobistych, lecz jedynie taką, której zerwanie powoduje ból, cierpienie i rodzi poczucie krzywdy. Zatem osoba dochodząca roszczenia na podstawie art. 448 k.c., powinna wykazać istnienie tego rodzaju więzi, stanowiącej jej dobro osobiste podlegające ochronie, a nadto skutki zerwania tej więzi. Pozwany w niniejszej sprawie nie zakwestionował, że powódka jest siostrą zmarłego, jednakże domagał się uznania, że pomiędzy zmarłym a powódką nie istniały relacje na tyle silne by ich rozerwanie spowodowało u powódki jakąkolwiek krzywdę. Podnosił, że powódka w żaden sposób nie udowodniła faktu naruszenia swoich dóbr osobistych w związku ze śmiercią M. Ś., a tym bardziej wysokości żądanego roszczenia. Ustalenia poczynione przez Sąd w niniejszej sprawie, wykazały istnienie silnej więzi łączącej powódkę ze zmarłym M. Ś.. Powódka wykazała, że bardzo przeżyła jego śmierć. Do oceny, czy powódkę i jej brata łączyła silna więź braterska, której zerwanie spowodowało ból i cierpienie po jej stronie, a nadto poczucie krzywdy, Sąd zastosował zasady doświadczenia życiowego, a także oparł się na przeprowadzonej w sprawie opinii biegłego psychiatry. Z doświadczenia życiowego wynika, że najsilniejsze więzi rodzinne powstają i funkcjonują w gronie najbliższych sobie osób, jakimi są członkowie jednej rodziny, składającej się z rodziców i dzieci. Przy czym chodzi o więzi zarówno pomiędzy rodzicami i dziećmi, jak i o więzi pomiędzy rodzeństwem. Utrata jednego z członków rodziny powoduje niekwestionowane: ból, cierpienie i krzywdę u pozostałych. Tym bardziej, jeśli zdarzenie takie następuje niespodziewanie, a nadto dodatkowo z winy osoby trzeciej. Śmierć brata wprowadza do życia rodzeństwa znaczne zmiany. Z opinii sądowo psychiatrycznej, dotyczącej powódki wynika, że w związku z wypadkiem brata powódka doznała zaburzeń adaptacyjnych tj. reakcji depresyjnej tożsamej z reakcją żałoby. Reakcja ta nie trwała u powódki dłużej niż dwa lata i nie pozostawiła trwałych następstw. Nie istnieje związek przyczynowo skutkowy pomiędzy występującymi obecnie u powódki zaburzeniami psychicznymi, a śmiercią jej brata M. Ś.. Obecne zaburzenia powiązane są raczej ze śmiercią męża powódki. Biegły podał w swej opinii, że okres żałoby normalnie trwa około 2 lat. Sąd nie zgodził się z poglądem prezentowanym przez pozwanego, że skoro powódka przeżywała żałobę jedynie przez około 2 lata, a zdarzenie nie ma wpływu na jej aktualny stan psychiczny, nie można uznać, że powódka w związku ze śmiercią brata doznała krzywdy w postaci bólu i cierpienia. Okres żałoby (u powódki okres zaburzeń adaptacyjnych) to okres, w którym każda opuszczona przez zmarłego członka rodziny osoba odczuwa doznaje krzywdy. Przejawia się to w odczuwaniu bólu, na każde wspomnienie zmarłej osoby, cierpienia w sytuacjach „przypominających” o przeżytym zdarzeniu. Spotkania rodzinne na których brakuje zmarłych osób, wzmagają te negatywne emocje, czego nie można pominąć. Sąd uznał, że powódka przez okres około dwóch lat doznawała krzywdy, powodującej ból i cierpienie. U powódki poczucie krzywdy występowało również w sytuacjach „kryzysowych”, kiedy w przypadku jakiejkolwiek awarii w domu, nie miała do kogo zwrócić się, o pomoc. Do chwili śmierci w takich sytuacjach zawsze pomagał jej zmarły brat. Natomiast później powódka musiała samodzielnie organizować sobie pomoc. Poza tym powódka na co dzień zamieszkuje z jedną z córek M. Ś., a więc pamięć o bracie – ojcu jej wychowanki tym bardziej pozostaje żywa. W niniejszej sprawie Sąd wziął nadto pod uwagę, że M. Ś. zmarł w bardzo młodym wieku, mając 39 lat. O ile odchodzenie najbliższych osób w podeszłym wieku jest naturalną koleją rzeczy, o tyle odejście młodego człowieka i to niespodziewanie, w tragicznych okolicznościach potęguje ból i cierpienia pozostałych przy życiu; wzmaga negatywne doznania, a nadto rodzi poczucie niesprawiedliwości życiowej. W niniejszej sprawie dodatkowo powodowało niepokój powódki o dzieci brata, których ośmioro osierocił. W tej sytuacji Sąd przyjął, że śmierć M. Ś. spowodowała u powódki ból, cierpienie i poczucie krzywdy, a zatem jej dobra osobiste w postaci zerwania więzi rodzinnych – braterskich i prawo do życia w rodzinie tworzonej przez wszystkich jej członków, zostały naruszone. Mając na uwadze wszystkie powołane powyżej okoliczności Sąd uznał, że sprawca wypadku zaistniałego w dniu 26 czerwca 2005 r., obowiązany jest na podstawie art. 24 § 1 k.c., w zw. z art. 448 k.c., do zadośćuczynienia krzywdzie wyrządzonej M. G. polegającej na naruszeniu jej dóbr osobistych oraz na podstawie art. 446 § 3 k.c., do zapłaty na jej rzecz stosownego odszkodowania za znaczne pogorszenie jej sytuacji życiowej. Wina sprawcy wypadku nie była kwestionowana przez stronę pozwaną – ubezpieczyciela sprawcy wypadku, który udzielił ochrony ubezpieczeniowej OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, co nie było kwestionowane. Kolejno Sąd zważył, że w myśl art. 822 § 1 i 2 k.c., przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na rzecz której została zawarta umowa ubezpieczenia. Umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej obejmuje szkody, o których mowa w § 1, będące następstwem przewidzianego w umowie wypadku, który miał miejsce w okresie ubezpieczenia. Zaś zgodnie z art. 822 § 4 k.c., uprawniony do odszkodowania, w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela. Konkretyzując warunki odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, wskazać należy na art. 34 ust. 1, ustawy z dnia 22 maja 2003 r., o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z dnia 16 lipca 2003 r.), zgodnie z którym z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia. W ocenie Sądu odpowiedzialność ta istnieje także wówczas, gdy w konsekwencji spowodowania śmierci doszło do naruszenia dóbr osobistych oraz znacznego pogorszenia się sytuacji życiowej członka rodziny zmarłego. W tym miejscu należy przypomnieć rozważania odnośnie zakresu odpowiedzialności pozwanego, w związku z treścią cytowanego przepisu, poczynione wyżej w niniejszym uzasadnieniu. Na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, pozwany przejął całkowicie odpowiedzialność sprawcy, wobec wszystkich osób poszkodowanych, za wszelkie skutki wypadku. Powódka jest również poszkodowaną w niniejszej sprawie. Poprzez działanie H. T., w następstwie którego zmarł M. Ś. doznała szkody, w postaci krzywdy powodowanej utratą więzi rodzinnej, a ponadto sytuacja życiowa powódki uległa znacznemu pogorszeniu. Rozstrzygając o wysokości należnej powódce kwoty z tytułu zadośćuczynienia, Sąd miał na uwadze, że naruszenie prawa do życia w rodzinie stanowi dalece większą dolegliwość psychiczną dla członka rodziny zmarłego, niż naruszenie innych dóbr. Skutki tego naruszenia są bowiem nieodwracalne i rozciągają się na całe życie osób bliskich. Sąd uznał, mając na uwadze doświadczenie życiowe, że jakiegokolwiek członka rodziny jest bardzo ciężkim przeżyciem w życiu każdego człowieka. Powoduje wstrząs emocjonalny. Poziom negatywnych odczuć pogłębia się, gdy członek najbliższej rodziny umiera niespodziewanie, a na dodatek w młodym wieku. Sąd wziął pod uwagę, iż poziom krzywdy powódki został częściowo zniwelowany, bowiem okres żałoby już minął, jednakże krzywda której doznała w przeszłości powinna zostać wynagrodzona. Wysokość dochodzonego żądania z tytułu zadośćuczynienia była w niniejszej sprawie sporna. Pozwany kwestionował kwotę po 20.000 złotych, jako rażąco wygórowaną. Natomiast powódka taką kwotę wskazała jako rekompensującą jej krzywdy. Sąd nie podzielił racji pozwanego i uznał, iż kwota 20.000 złotych w okolicznościach niniejszej sprawy nie jest zbyt wygórowana. Oznaczając taką sumę, Sąd wziął po uwagę fakt, że żadnej krzywdy w tym doznanej przez powódkę nie da się zmierzyć, a każda krzywda stanowi subiektywne przeżycie skrzywdzonej osoby. Nie znaczy to jednak, że sąd może kierować się tym subiektywnym odczuciem, ustalając wysokość sumy odpowiedniej w konkretnym wypadku. W oparciu o obiektywne kryteria sąd musi ustalić sumę odpowiednią, a więc taką, która w konkretnym wypadku złagodzi negatywne odczucia przeżywane w związku z doznanymi cierpieniami. W okolicznościach niniejszej sprawy ustalenie sumy odpowiedniej było o tyle trudne, że Sąd był zobowiązany ustalić ją za krzywdę spowodowaną naruszeniem dóbr osobistych, której powódka doznała niemal 11 lat temu. Sąd miał na względzie, że w 2005 r., inna była siła nabywcza pieniądza. Zasadą jest, że zgodnie z art. 362 k.c., w związku z art. 316 k.p.c., zasądzenie odszkodowania następuje według cen z daty wyrokowania. Powódka powinna, zatem zostać wynagrodzeni według aktualnej wartości pieniądza. Z tym jednak, że nie da się przełożyć rozmiaru krzywdy, jakiej powódka doznała w 2005 r., na dzisiejsze realia w prosty sposób. Zadanie Sądu było tym trudniejsze, że powódka nie podała, w jaki sposób ustaliła wysokość dochodzonej przez siebie kwoty. Sąd wyjaśnił, że jednym z kryteriów, jakim powinien się kierować przy ustalaniu sumy odpowiedniej, jest aktualna stopa życiowa społeczeństwa. Jest to czynnik pomocniczy, jednakże jego uwzględnienie ma spowodować, aby zadośćuczynienie nie było kwotą nadmiernie wygórowaną. Zdaniem Sądu nie można uznać w niniejszej sprawie, że krzywda powódki jakiej doznała w 2005 r., powinna zostać wynagrodzona według kryteriów aktualnej w chwili obecnej, stopy życiowej społeczeństwa. W ocenie Sądu, należało wziąć tu pod uwagę fakt, że w ciągu prawie 11 lat zmieniła się siła nabywcza pieniądza, a przeciętne dochody społeczeństwa znacznie wzrosły. Przy czym pogłębiło się rozwarstwienie społeczeństwa pod względem poziomu życia i zasobów majątkowych. W ocenie Sądu kwota 20.000 złotych z tytułu zadośćuczynienia spełni swoją funkcję kompensacyjną. Kwota ta przedstawia nawet aktualnie, znaczną ekonomiczną wartość, odpowiada bowiem rocznym dochodom najniżej zarabiających osób, natomiast nie jest wygórowana. Sąd stwierdził, że suma ta uwzględnia rozmiar krzywdy doznanej przez powódkę i stanowi dla niej istotną oraz odczuwalną wartość ekonomiczną, a nie jest jednocześnie oderwana od panujących warunków społeczno-ekonomicznych i broni się przed zarzutem, iż stanowić będzie dla poszkodowanej powódki okazję do wzbogacenia się, w związku ze śmiercią bliskiej osoby. Sąd podkreślił, że kwota przyznana z tytułu zadośćuczynienia w wyroku na rzecz powódki, zostały pomniejszona o 30 % w związku z niekwestionowanym przez powódkę przyczynieniem się M. Ś. do powstania szkody. Strona powodowa po wskazaniu przez biegłego stopnia przyczynienia się M. Ś. do wypadku podała, że wskazanego stopnia nie kwestionuje. Pełnomocnik powódki, złożył na ten temat stosowne oświadczenie na rozprawie w dniu 25 kwietnia 2016 r. Natomiast strona pozwana już w odpowiedzi na pozew wskazała taki stopień przyczynienia się M. Ś. do wypadku. Odnosząc się do stanowiska zaprezentowanego w pozwie, według którego, suma odpowiednia z tytułu zadośćuczynienia nie powinna zostać przez sąd pomniejszona o stopień przyczynienia się (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2013 r. w sprawie IV CSK 87/13) Sąd stwierdził, że zawarte w uzasadnieniu tego wyroku stanowisko Sądu Najwyższego jest zgoła odmienne. Sąd Najwyższy stwierdza w nim, że „przepis art. 362 k.c., usytuowany w przepisach ogólnych trzeciej księgi kodeksu cywilnego odnoszącej się do zobowiązań, dotyczy ogólnie ujętego "obowiązku naprawienia szkody", bez zróżnicowania podstawy prawnej, z której obowiązek ten wynika, jak również bez różnicowania podmiotu, na rzecz którego obowiązek ten ma być spełniony. Dotyczy zatem zarówno przyczynienia się do szkody bezpośrednio poszkodowanego, jak i pośrednio poszkodowanego. W orzecznictwie Sądu Najwyższego jednolicie przyjmuje się, że przyczynienie się do szkody osoby bezpośrednio poszkodowanej, która zmarła, uzasadnia obniżenie świadczeń przewidzianych w art. 446 § 3 i 4 k.c., należnych osobom jej bliskim (porównaj między innymi wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia 1985 r. IV CR 398/85, niepubl., z dnia 6 marca 1997 r. II UKN 20/97, OSNP 1997/23/478, z dnia 19 listopada 2008 r. III CSK 154/08 i z dnia 12 lipca 2012 r. I CSK 660/11, niepubl.). Nie ulega wątpliwości, że także przyczynienie się do szkody osób bliskich zmarłej osoby bezpośrednio poszkodowanej, uzasadnia obniżenie należnych im świadczeń przewidzianych w art. 446 § 3 i 4 k.c. Okoliczność, że zachowanie tych osób jest tylko pośrednią przyczyną szkody nie ma znaczenia, gdyż art. 362 k.c. dotyczy każdego normalnego związku przyczynowego: zarówno bezpośredniego, jak i pośredniego, będącego współprzyczyną szkody ze strony osób bezpośrednio i pośrednio poszkodowanych”. W związku z tym, z tytułu należnego zadośćuczynienia Sąd zasądził na rzecz powódki kwotę 14.000 złotych (20.000 złotych – 6.000 złotych odpowiadające 30 %), a w pozostałej części powództwo w zakresie zadośćuczynienia oddalił jako niezasadne. Odnosząc się do żądania zasądzenia kwoty 104.000 złotych na podstawie art. 446 § 3 k.c., na rzecz powódki, stosownego odszkodowania za znaczne pogorszenie jej sytuacji życiowej Sąd wskazał, że uznał argumentację powódki za słuszną. Zgodnie z art. 446 § 3 k.c., Sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego stosowne odszkodowanie, jeżeli wskutek jego śmierci nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej. Celem odszkodowania przyznanego na podstawie art. 446 § 3 k.c., ma być zrekompensowanie rzeczywistego znacznego pogorszenia sytuacji życiowej najbliższych członków rodziny zmarłego, nie może być ono natomiast źródłem wzbogacenia się tych osób (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 29 marca 1994 r., w sprawie I ACR 758/93, Wok. 1994, Nr 8, s. 52). Określając wysokość odszkodowania z tytułu znacznego pogorszenia sytuacji życiowej w następstwie śmierci osoby bliskiej sąd jest obowiązany wziąć pod uwagę różnicę między stanem, w jakim znaleźli się członkowie rodziny zmarłego po jego śmierci, a przewidywanym stanem materialnym, jaki istniałby, gdyby zmarły żył. Pogorszenie sytuacji życiowej polega nie tylko na pogorszeniu obecnej sytuacji materialnej, ale także na utracie rzeczywistej możliwości uzyskania stabilnych warunków życiowych oraz ich realnego polepszenia. Istotne jest też pozbawienie możliwości korzystania przez najbliższych z faktycznego wsparcia zmarłego, w tym wykonywania przez niego różnego rodzaju świadczeń również niepieniężnych na rzecz rodziny. Świadczenia te, jakkolwiek trudno wyliczalne, mają niewątpliwie swój wymiar majątkowy, bowiem zwalniają uprawnionych z konieczności pokrywania ich kosztów. Chodzi tu np. o wykonywanie różnych prac, w tym fizycznych, na rzecz rodziny, opiekę, pomoc w nauce, w tym również czynności życia codziennego (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 9 września 2015 r. w sprawie I ACa 407/15, Lex nr: 1842332). Ustalenia poczynione w niniejszej sprawie wykazały, że po śmierci brata powódka przyjęła na wychowanie jedną z jego córek D. Ś.. Wychowanie dziecka wiąże się z ponoszeniem przez opiekunów znacznych kosztów. Poza tym wraz z pojawieniem się dziecka w rodzinie radykalnie zmienia się dotychczasowe życie rodziców lub opiekunów. W celu prawidłowego wychowania dziecka opiekunowie zmuszeni są nie tylko dziecko utrzymać, a wiec zapewnić mu warunki socjalno–bytowe, ale przede wszystkich oddać dziecku znaczną „część swojego życia”, poprzez poświęcanie czasu na rozmowy, zabawę, wspólne przeżywanie trosk i rozterek dziecka itp. Już samo to przewartościowanie dotychczasowego życia, powoduje konieczność uznania, że wraz z pojawieniem się dziecka w rodzinie następuje swego rodzaju „pogorszenie” sytuacji życiowej członków tej rodziny. Opiekunowie muszą zrezygnować ze swoich planów, nauczyć dzielić się z dzieckiem wszystkim co posiadają i to nie tylko w sferze dóbr materialnych. W przypadku powódki konieczność opieki nad D. powstała w związku ze śmiercią jej brata. Postępowanie dowodowe wykazało, że gdyby śmierć brata nie nastąpiła, życie powódki w tym zakresie nie zmieniłoby się. W ocenie Sądu nie ulega wątpliwości, iż stan materialny, w jakim znalazła się powódka po śmierci brata jest gorszy w porównaniu z przewidywanym stanem materialnym, jaki zaistniałby, gdyby zmarły żył. Powódka nie wyceniła swojej szkody w postaci pogorszenia się jej sytuacji życiowej w zakresie niematerialnym. Domagała się zasądzenia kwot odpowiadających tym, które zmuszona jest ponosić w związku z pojawieniem się w jej rodzinie D. Ś.. Powódka wykazała, że koszty miesięczne jakie musza zostać poniesione na utrzymanie i wychowanie D. kształtują się na poziomie około 2.200 złotych. Natomiast na utrzymanie D. powódka otrzymuje kwotę 1.100 złotych miesięcznie. Następnie powódka podała, że biorąc pod uwagę okres kilkunastoletni związany z utrzymaniem i wychowaniem D. powódka poniesie łącznie koszt około 130.000 złotych. Sąd zważył, mając na uwadze zasady doświadczenia życiowego, że powódka wskazała minimalne koszty jakie wiążą się z utrzymaniem dziecka w wieku szkolnym. Faktycznie, częstokroć koszty te są znacznie wyższe. Rodzice i opiekunowie prawidłowo zajmujący się dziećmi, starają się bowiem poza dostarczeniem dziecku minimum życiowego, spełnić jego zachcianki. Jest to oczywiste i normalne o ile nie przekracza rozsądnych granic. Biorąc pod uwagę pozytywną ocenę powódki, jako rodzica zastępczego, który swoją rolę wykonuje z oddaniem, Sąd uznał, że jest ona osobą, która poza dostarczeniem środków na utrzymanie, gotowa jest spełniać zachcianki D.. Świadczy o tym fakt, że pomiędzy powódką, a D. istnieje bardzo silna pozytywna więź emocjonalna. Poza tym, z oceny powódki jako rodzica wynikało, że poświęca jej swój czas i interesuje się życiem dziecka, prowadzi z nim rozmowy. W związku z tym od strony ekonomicznej życie powódki prawdopodobnie pogorszyło się w większym stopniu, niż wskazuje to powódka. W tej sytuacji skoro powódka, dochodząc odszkodowania, wyceniła tylko jeden aspekt pogorszenia się jej życia i uczyniła to w sposób bardzo rozsądny, sąd uznał dochodzoną kwotę za adekwatną w okolicznościach niniejszej sprawy. Marginalnie Sąd dodał, że powódka nie wyceniła również swojej szkody pod kątem konieczności opłacania w chwili obecnej różnych prac remontowych, które kiedyś nieodpłatnie wykonywał jej brat. Wiąże się to również z pogorszeniem się sytuacji życiowej – ekonomicznej powódki. Rozstrzygając o wysokości należnej powódce kwoty z tytułu odszkodowania za pogorszenie jej sytuacji życiowej sąd miał na uwadze, iż celem odszkodowania przyznanego na podstawie art. 446 § 3 k.c., ma być zrekompensowanie rzeczywistego, znacznego pogorszenia sytuacji życiowej najbliższych członków rodziny zmarłego. Podobnie jak w przypadku rozmiaru krzywdy, również w tym wypadku nie da się precyzyjnie ustalić pełnego zakresu i rozmiaru pogorszenia się sytuacji powódki, a w konsekwencji należnego powódce odszkodowania. Wysokość dochodzonego na rzecz powódki żądania z tytułu odszkodowania była w niniejszej sprawie sporna. Pozwany kwestionował kwotę 130.000 złotych i uznawał ją za nadmiernie wygórowaną. Natomiast powódka wskazywała tą kwotę, jako rekompensującą znaczne pogorszenie jej stacji życiowej powódki. Sąd uznał, że kwota 130.000 złotych jest kwotą odpowiednią w celu zrekompensowania powódce znacznego pogorszenia jej sytuacji życiowej, jaka nastąpiła po śmierci brata, tj. po zdarzeniu, za skutki którego pozwany ponosi odpowiedzialność. Sąd miał na uwadze fakt, iż podobnie jak to miało miejsce w przypadku doznanej przez powódkę krzywdy, nie da się dokładnie zmierzyć, czy też wycenić zaistniałego pogorszenia sytuacji życiowej powódki. Niemniej jednak sąd oparł się na wyliczeniu przez powódkę zaprezentowanym, które sąd ocenił jako wysoce wiarygodne biorąc pod uwagę jakie faktycznie koszty opiekun zobowiązany jest ponosić w związku z wychowaniem dziecka. W ocenie Sądu kwota 130.000 złotych, a więc kwota odpowiadająca minimum kosztów jakie powódka zobowiązana jest i będzie ponieść w związku z utrzymaniem D. Ś. jest odszkodowaniem stosownym, rekompensującym powódce znaczne pogorszenie jej sytuacji życiowej, a nadto nie jest to kwota wygórowana. Sąd podkreślił, że kwota ostatecznie przyznana w wyroku na rzecz powódki została pomniejszona o 30 %, w związku z niekwestionowanym przyczynieniem się M. Ś. do szkody. Mając na uwadze powyższe Sąd zasądził z tego tytułu kwotę 91.000 złotych (130.000 złotych – 39.000 złotych odpowiadające 30 %), a w pozostałej części powództwo oddalił. Rozstrzygając o terminie początkowym, od jakiego liczyć należy odsetki za opóźnienie w zapłacie żądanych przez powodów kwot sąd częściowo uwzględnił żądanie powódki. Sąd uznał, że w rozpoznawanej sprawie podstawowe znaczenie miała okoliczność, że ustalając wysokość zadośćuczynienia na rzecz powódki uwzględnił okoliczności istniejące nie tylko na dzień wniesienia pozwu, lecz także ustalone w toku postępowania sądowego związane z następstwami śmierci M. Ś.. Biorąc pod uwagę stanowisko pozwanego, dopiero po przeprowadzeniu postępowania ustalono, że powódka jest osobą uprawnioną do żądania zarówno zadośćuczynienia jak i odszkodowania za pogorszenie się jej sytuacji życiowej. Okoliczności te przemawiały zdaniem Sądu za przyjęciem, że zadośćuczynienie w wysokości zasądzonej w wyroku stało się wymagalne dopiero z dniem wyrokowania i tym samym odsetki za opóźnienie w zapłacie tej kwoty zasądził dopiero od dnia następnego tj. 10 maja 2016 r. Jeśli zaś chodzi o odsetki od kwoty 91.000 złotych, Sąd Okręgowy zasądził je od dnia 3 września 2014 r., tj. od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu, uznając, że wraz z doręczeniem pozwany dowiedział się o żądaniu powódki. Przy czym wskazał, iż stosowanie do obowiązującego od dnia 1 stycznia 2016 r., brzemienia art. 481 § 2 k.c., jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych. Jednakże gdy wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy. Natomiast zgodnie z art. 56 ustawy o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw z dnia 9 października 2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 1830), do odsetek należnych za okres kończący się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. W konsekwencji oznacza to, iż za opóźnienie, za okres do dnia 31 grudnia 2015 r., należą się odsetki ustawowe w dotychczasowej wysokości, natomiast od dnia 1 stycznia 2016 r., odsetki ustawowe za opóźnienie. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. uznając iż winny one być między stronami postępowania stosunkowo rozdzielone. Powódka z uwagi na częściowe przegranie procesu została obciążeni kosztami w 15%, zaś pozwany w 85%. Na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. Sąd rozstrzygnął jedynie o zasadach ponoszenia kosztów przez strony i pozostawił szczegółowe ich wyliczenie referendarzowi sądowemu. Apelację od wyroku Sądu złożył pozwany i zaskarżając go w części tj. w zakresie punktu Ia w całości oraz punktu III w zakresie kosztów procesu stosowanie do zmiany punktu Ia wniósł o zmianę punktu Ia poprzez oddalenie roszczenia powódki z tytułu odszkodowania w całości, ponowne rozstrzygnięcie o kosztach sądowych przed Sądem II instancji i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania za I i II instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych ewentualnie jego uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania w zaskarżonej części, przy uwzględnieniu kosztów postępowania apelacyjnego, jako części kosztów procesu. Orzeczeniu zarzucił: 1. naruszenie prawa materialnego tj.:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.