odwołanie od decyzji organów rentowych wnosi się na piśmie do organu, który wydał decyzję lub do protokołu sporządzonego przez ten organ, w terminie miesiąca od doręczenia odpisu decyzji. W myśl art.
Sąd odrzuci odwołanie wniesione po upływie terminu, chyba że przekroczenie terminu nie jest nadmierne i nastąpiło z przyczyn niezależnych od odwołującego się. Z okoliczności rozpoznawanej sprawy wynika, że odwołanie zostało wniesione po upływie roku od dnia doręczenia decyzji, co niewątpliwe oznacza przekroczenie miesięcznego terminu do wniesienia odwołania i stanowi podstawę do jego odrzucenia zgodnie z powołanymi przepisami. W odrębnym postępowaniu w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych postępowanie o przywrócenie terminu w odniesieniu do odwołania, czyli pisma wszczynającego postępowanie, nie jest stosowane. Sąd dokonuje oceny, czy przekroczenie terminu było nadmierne oraz czy nastąpiło z przyczyn niezależnych od odwołującego się. Sąd może potraktować spóźnione odwołanie tak, jakby zostało wniesione w terminie, pod warunkiem jednoczesnego spełnienia się obu przesłanek: przekroczenie terminu nie może być nadmierne, zaś jego przyczyna musi być niezależna od odwołującego się ( tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 marca 2006 r., sygn.. akt III UK 168/05, Legalis nr 179355). Za przyczyny niezależne od ubezpieczonego w złożeniu spóźnionego odwołania uważa się zwykle chorobę, nieporadność, brak właściwej porady i opieki, czy wprowadzenie w błąd przez organ rentowy. Stosownie do oceny tych okoliczności odwołanie podlega odrzuceniu albo nadaje mu się bieg. W niniejszej sprawie tego rodzaju okoliczności jednak nie zaszły. Zgodnie z art. 71 a ust. 1 i 2 ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych ( t. j. Dz. U. z 2016 roku, poz. 963 ze zm.) ZUS może przesyłać pisma i decyzje listem zwykłym, jednak w razie sporu ciężar dowodu doręczenia pisma lub decyzji, o których mowa w ust. 1, spoczywa na Zakładzie. Jednym dowodem na potwierdzenie wysłania wnioskodawcy decyzji z dnia 25 lipca 2014 roku tuż po jej wydaniu, jest adnotacja w aktach ZUS: „wysłano dnia 28 lipca 2014 roku”. ZUS podniósł jednak, że przed Sądem toczyło się już wcześniej postępowanie z odwołania J. J. od decyzji z dnia 31 marca 2014 roku. Postępowanie to zakończyło się umorzeniem na podstawie art. 477 13 k.p.c. właśnie w związku z wydaniem decyzji z dnia 25 lipca 2014 roku uwzględniającej roszczenie wnioskodawcy. Wnioskodawca był wówczas reprezentowany przez adw. G. S., który jest jego pełnomocnikiem również w niniejszym postępowaniu. Słusznie zatem podnosi ZUS, że pełnomocnik z treści uzasadnienia postanowienia Sądu Okręgowego w Łodzi o umorzeniu postępowania wydanego w dniu 12 stycznia 2015 roku w sprawie o sygn. akt VIII U 1967/14 dowiedział się o istnieniu decyzji z dnia 25 lipca 2014 roku. Pełnomocnik nie wniósł zażalenia na postanowienie z dnia 12 stycznia 2015 roku. Musiał zatem znać treść decyzji zmieniającej zaskarżoną decyzję z dnia 31 marca 2014 roku, zgadzając się ze stanowiskiem Sądu, że roszczenie wnioskodawcy zostało uwzględnione. Wnioskodawca oraz jego żona zgodnie zeznali, że wszystkie sprawy związane z ZUS przekazywali swojemu pełnomocnikowi adw. G. S.. Zdaniem Sądu brak jest w niniejszej sprawie okoliczności wskazujących na to, że korespondencja wysyłana nawet listem zwykłym mogła nie dotrzeć do ubezpieczonego. Jak już wcześniej wskazano wnioskodawca oraz świadek nie mają pełnego rozeznania w przedmiocie toczących się postępowań zarówno przez ZUS jak i przed Sądem, nie mają też precyzyjnej wiedzy o dokumentacji otrzymywanej z ZUS na przestrzeni ostatnich lat. Strona jest jednak reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, który z kolei nie może zasłaniać się nieznajomością istotnych okoliczności sprawy, a tym bardziej nieznajomością prawa. Zdaniem Sądu wnioskodawca otrzymał decyzję z dnia 25 lipca 2014 roku. Trudno zrozumieć bowiem, dlaczego w przeciwnym razie pełnomocnik nie domagał się doręczenia spornej decyzji już wcześniej, tj. tuż po zapoznaniu się z treścią uzasadnienia postanowienia z dnia 12 stycznia 2015 roku wydanego w sprawie o sygn. akt VIII U 1967/14. W ocenie Sądu złożenie dopiero w dniu 26 czerwca 2015 roku wniosku o doręczenie decyzji z dnia 25 lipca 2014 roku, miało na celu jedynie usprawiedliwienie uchybienia miesięcznemu terminowi do wniesienia odwołania. Sąd nie dopatrzył się przy tym spełnienia przesłanek do potraktowania spóźnionego odwołania tak, jakby było wniesione w terminie. Nie można bowiem przyjąć, że przyczyna przekroczenia terminu była niezależna od odwołującego się, skoro był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, który nawet jeśli z jakiegoś powodu nie otrzymał decyzji doręczonej swojemu mocodawcy, to znał jej treść najpóźniej w dniu 10 lutego 2015 roku (tj. w dacie doręczenia postanowienia z dnia 12 stycznia 2015 roku) i już wtedy powinien był podjąć stosowane kroki prawne w razie braku akceptacji dla treści wydanej decyzji, bądź uznania, że decyzja rzeczywiście nie została doręczona. Zrobił to jednak po upływie pół roku od tej daty. Przekroczenie terminu jest zatem nadmierne, a jego przyczyna zależna jest od strony odwołującej się. Zgodnie z art.
odwołanie wnioskodawcy podlega odrzuceniu jako spóźnione. Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art.
orzekł jak w sentencji postanowienia. ZARZĄDZENIE Odpis postanowienia doręczyć pełnomocnikowi ubezpieczonego. Dnia 7 grudnia 2016 roku M.U.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.