← Polska

I ACa 431/16

Sygn. akt I ACa 431/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 października 2016 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Piotr Wójtowicz (spr.) Sędz

§3i art.

227 k.p.c. oraz art. 120 k.p. W oparciu o te zarzuty wniósł o uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji z pozostawieniem mu rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego lub o jego zmianę przez oddalenie powództwa i zasądzenie na jego rzecz od powódki kosztów za obie instancje. Wniósł nadto o zbadanie zasadności odmowy przez Sąd Okręgowy zawieszenia postępowania i o zawieszenie (w drugiej instancji) postępowania do czasu zakończenia prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową B. w B. pod sygnaturą 2 Ds. 1506/14. Powódka wniosła o oddalenie apelacji i o zasądzenie na jej rzecz od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. W pierwszym rzędzie odnieść się przyjdzie do żądania skarżącego, by zbadać wydane przez Sąd Okręgowy postanowienie o odmowie zawieszenia postępowania. Podnoszone w tym zakresie zastrzeżenia uznać należy za chybione. Zgodnie z art. 177§1 pkt 4 k.p.c. sąd może zawiesić postępowanie, także z urzędu, jeżeli ujawni się czyn, którego ustalenie w drodze karnej lub dyscyplinarnej mogłoby wywrzeć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy cywilnej. Z normy tej wynika, że jeśli ustalenie czynu nie mogłoby wywrzeć wpływu na rozstrzygnięcie sprawy cywilnej, sąd postępowania zawiesić nie może, w toku postępowania tymczasem żaden taki czyn się nie ujawnił, nie jest bowiem takim ujawnieniem samo twierdzenie pozwanego o możliwości dokonywania przelewów na jego rachunek bankowy przez jakąś osobę trzecią lub o rzekomej jego nieświadomości o dokonywanych przelewach. Nie wskazuje także na ujawnienie się jakiegoś wymagającego specjalnego ustalenia w postępowaniu karnym czynu sygnalizowana przez pozwanego rzekoma konieczność ustalenia dopiero w drodze mającej być prowadzoną w postępowaniu przygotowawczym opinii biegłego, na jaki rachunek i w jaki sposób rozdysponowane zostały środki wpłacone przez M. O.

(2)na jego rachunek. Wszystkie te okoliczności zostały w sposób wyczerpujący wyjaśnione w sprawie niniejszej, bez konieczności wyczekiwania na wynik postępowania karnego, co Sąd Okręgowy należycie i przekonująco w motywach swego wyroku wykazał. Na pełną akceptację zasługują te zwłaszcza jego wywody, w których wskazał on na brak wpływu możliwości postawienia M. O.
(2)zarzutu działania przestępnego na sytuację procesową i materialną pozwanego i w których zasygnalizował nieprawdopodobieństwa dokonywania wpłat na jego rachunek i dysponowania środkami z tego rachunku bez jego wiedzy. W tej sytuacji zawieszanie postępowania było nie tylko niecelowe, ale w świetle art. 177§1 pkt 4 k.p.c. – wręcz niedopuszczalne. Z tych samych względów nie było żadnych podstaw do zawieszania postępowania na jego apelacyjnym etapie. Te same przyczyny czynią bezzasadnym zarzut obrazy art. 217§

§3k.p.c.

oraz art. 227 k.p.c. Art. 217§3 k.p.c. zezwala sądowi orzekającemu na pominięcie twierdzeń strony i dowodów, jeżeli są powoływane jedynie dla zwłoki lub jeżeli okoliczności sporne zostały już należycie wyjaśnione. Rzecz w tym, że Sąd Okręgowy zgłoszonych w odpowiedzi na pozew wniosków pozwanego nie pominął, a jedynie je oddalił, nie mógł zatem tej konkretnej normie uchybić. Nie uchybił też Sąd ten art. 217§1 k.p.c., w myśl którego strona może aż do zamknięcia rozprawy przytaczać okoliczności faktyczne i dowody na uzasadnienie swoich wniosków lub dla odparcia wniosków i twierdzeń strony przeciwnej, przytaczania takich okoliczności i dowodów bowiem pozwanemu nie uniemożliwił. Odmienną zupełnie sprawą jest, czy wniosek o wystąpienie do (...) SA o ustalenie komputera, z którego następowały logowania do systemu Banku Spółdzielczego (...) we wskazanych, konkretnych terminach, był merytorycznie zasadny, kwestię tę oceniać bowiem należy wyłącznie z punktu widzenia normy art. 227 k.p.c. Stanowi ona, że przedmiotem dowodu są (tylko te) fakty, które mają dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. W tym zakresie na podzielenie zasługuje stanowisko Sądu Okręgowego, który mającym być ustalanym w drodze zażądania informacji od (...) SA okolicznościom odmówił relewantności, zwłaszcza w kontekście poczynionego w wyniku postępowania dowodowego ustalenia, że w instytucji tej każdy pracownik mógł w praktyce korzystać z dowolnego komputera, oraz tego, że niemożliwe było wykonywanie operacji na rachunku bankowym pozwanego przez osobę nie znającą hasła dostępu do tego rachunku. Art. 233§1 k.p.c. normuje sposób oceny dowodów pod kątem ich wiarygodności lub mocy, pozostawiając przy jej dokonywaniu sądowi orzekającemu pełną w zasadzie swobodę, ograniczoną jedynie koniecznością uczynienia tego w zgodzie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Podniesione w apelacji szczegółowe zarzuty tymczasem, poza ogólnikowym stwierdzeniem, że materiał dowodowy nie został należycie rozważony, a ocena dowodów przeprowadzona została wybiórczo i dowolnie, nie odnoszą się do oceny dowodów, a do poczynionych ustaleń, co każe zawarte w nich wywody uznać za skierowane w istocie przeciwko poczynionym ustaleniom. Jedyny wskazany przez skarżącego w uzasadnieniu apelacji jako wadliwie oceniony dowód to ten z zeznań świadka M. O.

(2), na jego ocenie zatem należy się skoncentrować. W tym zakresie zwrócił on uwagę na to, że jest ona zainteresowana tym, by winą za przelewanie pieniędzy związkowych na jego rachunek obciążyć właśnie jego, oraz na to, że podawane przez nią okoliczności są nielogiczne i nie zostały potwierdzone dokumentami, które winny pozostawać w jej posiadaniu. Zgodzić się można ze skarżącym o tyle, że jest istotnie prawdopodobne, że świadek M. O.
(2)miała interes w tym, by wyłączną winą za przelanie środków związkowych na jego rachunek bankowy obciążyć właśnie jego, jednak wpływ na jej zeznania mogło to mieć w takim tylko zakresie, w jakim to jej rolę w całym procederze umniejszało i w jakim przedstawiała stan swojej świadomości (czy raczej – nieświadomości), do czego pozwany zmierza. Słusznie w tym kontekście Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że jej niewiedza o działaniach pozwanego jest co najmniej wątpliwa, równie słusznie jednak wskazał, że nie jest przedmiotem niniejszego procesu ocena jej postępowania i jej ewentualnej odpowiedzialności materialnej, ustalenie której w jakimś innym postępowaniu roszczeń w stosunku do osób innych, w tym i w stosunku do pozwanego, samo przez się wyłączyć by nie mogło. Podkreślić przy tym należy, że przedstawienie przez nią swoich i pozwanego czynności przy przelewaniu środków związkowych na osobisty rachunek bankowy pozwanego i przy tworzeniu mającej stwarzać pozory legalności tych operacji dokumentacji, nie służy wcale jej interesowi i nie mogłoby jej chronić przed odpowiedzialnością karną w razie stwierdzenia, że świadomie współdziałała jeśli nie w zagarnięciu mienia, to co najmniej w nielegalnym obrocie finansowym. Dotyczy to także tego fragmentu zeznań, w którym podała, że działała pod wpływem namowy pozwanego. Takie towarzyszące zeznaniu M. O.
(2)okoliczności wytrącają skarżącemu podstawowy argument jego apelacji, że jest ono (z uwagi na dążenie przez nią do ochrony siebie) niewiarygodne w tej części, w jakiej przedstawia ono modus agendi przy przelewaniu zgromadzonych w (...) SA na rachunku inwestycyjnym Zarządu Regionu P. (...) środków na rachunek osobisty pozwanego w Banku (...) w K.. Należy wręcz uznać, że okoliczności owe wskazują w tym zakresie na wiarygodność i moc dowodową jej zeznań, a wątpliwości co do wiarygodności zaprzeczenia przez nią świadomemu współdziałaniu z pozwanym, oceny tej nie mogą podważyć. Bezzasadność podważania dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny zeznania świadka M. O.
(2)i brak jakichkolwiek argumentów mogących wskazywać na wadliwość oceny pozostałych dowodów równie bezzasadnym czyni zarzut mającej wynikać z wadliwej oceny dowodów sprzeczności ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego. Poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenia są w pełni zgodne z prawidłowo ocenionymi dowodami, co pozwala Sądowi Apelacyjnemu je, co do zasady, zaakceptować i uznać za własne. Jedynymi w tym zakresie uchybieniami są zasygnalizowane już oczywiste błędy (a raczej lapsusy) i brak wystarczającej precyzji, usterki te jednak zostały już skorygowane przy prezentacji motywów zaskarżonego wyroku, nie mają zatem przy orzekaniu żadnego praktycznie znaczenia. Na tle prawidłowych ustaleń równie prawidłowo zastosował Sąd Okręgowy prawo materialne. W szczególności bez jakiejkolwiek obrazy art. 415 k.c. doszedł Sąd ten do przekonania, że pozwany dopuścił się na szkodę Zarządu Regionu P. (...) czynu niedozwolonego, polegającego na spowodowaniu przelania przez M. O.
(2)na jego rachunek osobisty środków zgromadzonych na rachunku inwestycyjnym Związku, i to niezależnie od tego, czy zamiarem jego od początku było zagarnięcie tych środków, czy też zamiar taki pojawił się w późniejszym okresie, gdy prowadzone przy ich pomocy inwestycje doprowadziły do ich utraty, i że skoro na rachunek osobisty pozwanego przelane zostały w sumie 931000,-zł, a Związek odzyskał z nich jedynie 63749,32 zł, miał on roszczenie o zwrot wynoszącej 867250,68 zł różnicy. Równie trafnie doszedł Sąd ten na gruncie art. 455 k.c. do przekonania, że termin spełnienia odpowiadającego temu roszczeniu świadczenia wynikał z właściwości zobowiązania, sumy zagarnięte bowiem podlegać winny zwrotowi już w dniu ich zagarnięcia, to jest w terminach odpowiadających datom dokonanych przelewów, to zaś rodziło płynący z art. 481§

§2k.c.

obowiązek zapłaty odsetek ustawowych (obecnie – za opóźnienie) od poszczególnych składających się na dłużną sumę kwot od tych właśnie dat. Nie może budzić wątpliwości legitymacja powódki do dochodzenia roszczenia, nabyła je ona bowiem skutecznie od pierwotnego wierzyciela, to jest od Zarządu Regionu P. (...). Na przeszkodzie uwzględnieniu powództwa w całości nie mogła stanąć norma art. 120 k.p. (a konkretnie jej §1), zastosowania której Sąd Okręgowy słusznie odmówił. Norma ta stanowi, że w razie wyrządzenia szkody przez pracownika przy wykonywaniu przez niego obowiązków pracowniczych osobie trzeciej, zobowiązany do naprawienia szkody jest wyłącznie pracodawca. Z samego jej brzmienia wynika wszak, że owo szczególne wyłączenie bezpośredniej odpowiedzialności pracownika zaistnieć może jedynie wtedy, gdy do wyrządzenia szkody doszło przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych, z poczynionych ustaleń wynika tymczasem jednoznacznie, że będący istotnie pracownikiem (...) SA pozwany szkodę wyrządził przy okazji wykonywania swoich obowiązków pracowniczych, a w rzeczywistości – przy wykorzystaniu okazji stworzonej przez powierzenie mu określonych czynności. Nie wyklucza to, oczywiście, odpowiedzialności jego pracodawcy za własny delikt (choćby wynikły z nienależytego nadzoru), w razie jej zaistnienia jednak byłaby to odpowiedzialność nie za, a obok pozwanego. Ta ostatnia uwaga ma jednak charakter wyłącznie porządkujący, w sprawie niniejszej bowiem powódka do (...) SA żadnych roszczeń nie kierowała i przesłanki ewentualnej odpowiedzialności pracodawcy pozwanego w ogóle nie podlegały badaniu. Z powyższych względów, skoro apelacja okazała się być bezzasadną, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak w sentencji. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego podstawę swą znajduje w normach art. 98§

§3k.p.c. SSA Ewa Solecka

SSA Piotr WójtowiczSSA Joanna Naczyńska

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.