18 ust. 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej oraz art. 233§1 k.p.c. i w oparciu o te zarzuty wniosła o jego zmianę przez oddalenie powództwa oraz o zasądzenie na jej rzecz od powoda kosztów procesu. Powód wniósł o oddalenie apelacji i o zasądzenie na jego rzecz od pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Dla porządku zwrócić przyjdzie uwagę na wadliwą formalnie konstrukcję zaskarżonego wyroku, Sąd Okręgowy rozpoznał bowiem (i uwzględnił) żądanie zgłoszone jako ewentualne, bez uprzedniego oddalenia żądania zasadniczego. Uchybienie to jednak, z uwagi na brak wniosku o uzupełnienie wyroku oraz z uwagi na brak w tym zakresie zarzutów apelacyjnych, pozostać musi bez konsekwencji, także w odniesieniu do rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Skarżąca nie kwestionuje poczynionych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych. Pozornie wprawdzie celowi temu miałoby służyć podniesienie zarzutu obrazy art. 233§1 k.p.c., normującego sposób oceny dowodów pod kątem ich wiarygodności lub mocy. Dokładniejsza lektura tego zarzutu prowadzić jednak musi do wniosku, że ocena dowodów (która doprowadziła Sąd Okręgowy do przekonania o wiarygodności i mocy wszystkich przeprowadzonych dowodów) nie została zakwestionowana, a w rzeczywistości kryje się pod nim zarzut nieuwzględnienia uznawanej przez pozwaną za istotną okoliczności, że na skutek obniżenia składki dojść musiało do przeliczenia należnego powodowi w przyszłości świadczenia. W tej sytuacji poczynione w sprawie ustalenia faktyczne, skądinąd znajdujące oparcie w materiale dowodowym, Sąd Apelacyjny może w pełni zaakceptować. Bezzasadnie zarzuca pozwana obrazę art. 189 k.p.c., wbrew jej tezie bowiem istniał po stronie powoda interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności zawartej przez strony umowy. Interes ów przejawiał się w dążeniu do usunięcia stanu niepewności co do istnienia bądź nieistnienia po jego stronie obowiązku wykonywania umowy przez płacenie umówionych składek, a celu takiego (z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością) nie osiągnąłby on przed terminem zapłaty kolejnej składki w drodze powództwa o świadczenie zwrotne tego, co już zapłacił. Nie sposób zgodzić się ze skarżącą, że wystarczające byłoby zaprzestanie opłacania składek i wytoczenie powództwa o zapłatę, w razie niepodzielenia przez sąd orzekający jego stanowiska groziłyby mu bowiem negatywne, przewidziane w umowie konsekwencje. Art. 18 ust. 2 nie obowiązującej już ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej stanowił, że składkę ubezpieczeniową ustala się w wysokości, która powinna co najmniej zapewnić wykonanie wszystkich zobowiązań z umowy ubezpieczenia i pokrycie kosztów działalności ubezpieczeniowej. Identyczne brzmienie ma art. 33 ust. 2 obowiązującej od 1 stycznia 2016 r. ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, mającej z mocy jej art. 482 ust. 1 zastosowanie w sprawie niniejszej. Normie tej Sąd Okręgowy w żaden sposób nie uchybił; w szczególności w żadnym fragmencie motywów swego wyroku nie wyartykułował tezy, że zakładowi ubezpieczeń nie przysługuje prawo do skalkulowania składki ubezpieczeniowej w sposób zapewniający mu pokrycie kosztów jego działalności. Rzecz w tym, że koszty te nie mogą być kształtowane w taki sposób i w takiej wysokości, by unicestwiały cel udzielanej ochrony, którym w niniejszej sprawie miało być gromadzenie środków pieniężnych w sposób zapewniający co najmniej ich zwrot, z jednoczesną wyraźną sugestią ich powiększenia. Jawi się wszak jako oczywiste, że składka, jaką uiszczać miał powód, inwestowana być winna w sposób zapewniający zysk, który pozwoliłby i na pokrycie kosztów działalności ubezpieczeniowej pozwanej, i na wypłacanie mu przyszłości godziwego świadczenia. W przeciwnym razie cel umowy osiągnięty zostałby wyłącznie przez pozwaną (pokrycie kosztów działalności w wysokości dowolnie przez nią ustalonej i zysk) i to na koszt powoda, któremu sugerowano przyszłe korzyści, a który swój cel podstawowy (oszczędzanie) mógł praktycznie bezkosztowo zrealizować w dowolnym banku czy wręcz „w skarpecie”. Wywody powyższe każą uznać za bezzasadny także podniesiony przez pozwaną zarzut uchybienia normom art. 65§
W ich kontekście należy się odnieść jeszcze do sygnalizowanej przez skarżącą zmiany w toku umowy wymiaru składki ubezpieczeniowej przez pięćdziesięciokrotne jej obniżenie. Jest to okoliczność, która z oczywistych względów rzutować musiała na wysokość przyszłych świadczeń, nie mogła jednak prowadzić do doprowadzenia ich do poziomu niższego niż suma uiszczonych składek, dla oceny zgodności całej umowy stron pod kątem jej zgodności z zasadami współżycia społecznego nie może mieć ona zatem znaczenia. Zgodzić się w pełni należy z Sądem Okręgowym, że umowa, którą wskutek perswazji i nie do końca rzetelnych informacji akwizytorów podpisał powód, skonstruowana jest w paragrafach od (...) do (...) ogólnych warunków ubezpieczenia (a więc tych istotnych) w sposób nieprzejrzysty i trudny do zrozumienia dla przeciętnego, nawet sprawnego intelektualnie konsumenta, jakim był powód. Nie chodzi przy tym o niemożność poznania wysokości świadczenia przy założeniu niezwykle wysokiej składki, której powód ani nie zamierzał, ani nie była zapewne w stanie przez 19 lat płacić; do akceptacji jej został nakłoniony i pozostawał w przeświadczeniu, że ma w sumie wpłacić 100000,-zł. Rzecz w tym, że ogólne warunki nie zawierały żadnej informacji o wysokiej prowizji pośrednika ubezpieczeniowego ani o tym, że obniżenie składki prowadzić może do utraty znacznej części przekazywanego pozwanej kapitału. Jest to okoliczność bardzo istotna, zwłaszcza w kontekście z pewnością atrakcyjnie dla potencjalnego kontrahenta i pozornie jasno sformułowanego (...) warunków, że celem umowy jest długoterminowe gromadzenie środków finansowych. Skoro przy tak określonym celu umowy nie gwarantowała ona ochrony wpłaconego przez powoda kapitału, jej postanowienia (a właściwie ich brak) w tym zakresie musiały być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, a więc w świetle art. 58§2 k.c. – za nieważne, a skoro jawi się jako oczywiste, że bez takiej gwarancji powód umowy by nie zawarł, chybiony jest i zarzut obrazy art. 58§3 k.c. Z powyższych względów na podstawie art. 385 k.p.c. oraz art. 98§
Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji. SSO Tomasz Tatarczyk SSA Piotr Wójtowicz SSA Ewa Jastrzębska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.