S.A. w W. w odpowiedzi na pozew wniosła o oddalenie powództwa. Wskazała, że przy uwzględnieniu wskaźnika waloryzacyjnego w postaci przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia oraz faktu dokonania na rzecz matki powódki wypłaty renty w łącznej wysokości 97.354,28 zł obojgu uposażonym (powódce i jej bratu) przysługuje roszczenie w kwocie 13.034,96 zł, a tym samym M. D. jest uprawniona do połowy tej sumy. Dnia 16 grudnia 2015 r. Sąd Rejonowy w Dąbrowie Tarnowskiej wydał wyrok, którym zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 18 136,85 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 16 grudnia 2015 r. do dnia zapłaty, oddalając powództwo w pozostałym zakresie; zasądził też na rzecz powódki kwotę 500,80 zł tytułem zwrotu części kosztów sądowych. Wydając tej treści rozstrzygniecie Sąd Rejonowy poczynił następujące ustalenia faktyczne: Powódka M. D. jest córką K. M.. W dniu 18 listopada 1974 r. K. M. zawarła z (...) umowę ubezpieczenia renty odroczonej płatnej w chwili ukończenia przez nią 55. roku życia, tj. od dnia 22 lipca 1991 r. Jako uposażonych do wypłaty jednorazowego świadczenia w razie swojej śmierci wskazała syna M. M.
k.c., iż w rozpatrywanej sprawie wystąpiła przesłanka istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza, bowiem po powstaniu zobowiązania będącego przedmiotem sporu w wyniku hiperinflacji na początku lat
poprzez błędną jego wykładnię, której rezultatem było dokonanie waloryzacji niezgodnie z tą regulacją, a w szczególności brak uwzględnienia przez Sąd I instancji wysokości już wypłaconego świadczenia na rzecz matki powódki, co miało oczywisty wpływ na obliczenie zasądzonego świadczenia;
i ustaleniu odpowiedniej w rozumieniu tego przepisu wysokości kwoty świadczenia na rzecz powódki. W myśl art.
w razie istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, zmienić wysokość lub sposób spełnienia świadczenia pieniężnego, chociażby były ustalone w orzeczeniu lub w umowie. Istotna zmiana siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania stanowi jedynie możliwość domagania się zmiany wysokości świadczenia. Podkreślenia wymaga, że waloryzacja świadczeń przy wszystkich ustawowych przesłankach zmierza do przywrócenia realnej wartości umówionego świadczenia. Stosownie do zasad waloryzacji przedmiotem świadczenia w rzeczywistości jest nie tyle suma jednostek pieniężnych, ile oznaczona wartość ekonomiczna niezmienna w czasie, a wyrażona w odpowiedniej sumie jednostek pieniężnych. Suma tych jednostek, w zależności od zmiany siły nabywczej pieniądza, może ulegać zwyżce lub obniżeniu na podstawie odpowiedniego przeliczenia uwzględniającego zmiany siły nabywczej pieniądza. W sprawie niniejszej strona pozwana w zasadzie przyznała celowość przeprowadzenia waloryzacji, natomiast zarzuty wyeksponowane w apelacji sprowadzają się w istocie do kwestionowania sposobu wyliczenia przez Sąd I instancji świadczenia należnego powódce. Pozwana zarzuciła, że Sąd w procesie ustalania wysokości świadczenia pośmiertnego z tytułu umowy z dnia 18 listopada 1974 r. bezzasadnie podzielił na uposażonych (powódkę i jej brata) kwotę już wypłaconą przez ubezpieczyciela na rzecz K. M. tytułem renty, co, zdaniem skarżącego, było zasadniczym powodem błędnego wyliczenia zasądzonej kwoty. Strona pozwana w apelacji zdaje się wręcz narzucać Sądowi schemat, w jaki powinien on dokonać obliczenia należnego powódce świadczenia. Pozostaje to w sprzeczności z treścią art.
k.c., który wyraźnie wskazuje na konieczność rozważenia interesów stron i dokonania przerachowania zgodnie z zasadami współżycia społecznego. Sformułowanie ustawy, a także dotychczasowy kierunek wykładni art.
Ustawodawca nie zawarł w treści powołanego przepisu ani konkretnych mierników, ani też nie określić sposobu posługiwania się nimi. Zostało to bowiem pozostawione sędziowskiemu uznaniu, opartemu na wszechstronnym rozważeniu okoliczności konkretnej sprawy, przy zastosowaniu ogólnych, kierunkowych wskazań zawartych w ustawie. Zgodnie z poglądem wyrażanym jednolicie w orzecznictwie sądów powszechnych na tle stosowania art.
k.c., sąd odwoławczy władny jest zakwestionować w takich sytuacjach ocenę sądu I instancji jedynie wtedy, gdy oparta jest ona na ustaleniach oczywiście sprzecznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego lub rażąco błędnie ocenia interesy obu stron czy też, oceniając te interesy, rażąco narusza swoim orzeczeniem zasady współżycia społecznego w sposób, który nie odpowiada określonym w tym przepisie kierunkowym wskazaniom albo też jego stanowisko nie zostało w sposób należyty uzasadnione stosownie do art. 328 § 2 k.p.c., względnie gdy zastosowany miernik waloryzacji w żaden sposób nie przystaje do ustalonego celu umowy i woli stron ją zawierających. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, przepis art.
odwołuje się do interesów stron oraz zasad współżycia społecznego, których treść ma charakter niedookreślony, niepozwalający na zastosowanie uniwersalnych wskaźników. Tym samym nie sposób także podejmować prób budowania wyczerpującego czy choćby przykładowego jedynie katalogu mierników waloryzacji, do których można byłoby sięgać w każdej sprawie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 23 listopada 1993 roku, III CRN 46/93, OSNC 1994/4/93). Waloryzacja sądowa świadczenia za podstawę winna obrać okoliczności konkretnej sprawy. Niedopuszczalny jest jakikolwiek schematyzm w tym zakresie. W tej sytuacji zarówno stopień waloryzacji, jak i kryteria waloryzacyjne pozostawione są swobodnemu, lecz nie dowolnemu uznaniu sądu (por. wyrok Sądu Najwyższego z 19 stycznia 1999 roku, II CKN 202/98, OSNC 1999/6/121). Mając powyższe na względzie, należy podkreślić, że w toku postępowania Sąd I instancji prawidłowo ustalił, że poprzednik prawny strony pozwanej zobowiązał się do wypłacenia uposażonym po upływie okresu ubezpieczenia nominalnej sumy ubezpieczenia określonej na 150 000 PLZ. Następnie dokonując waloryzacji tego świadczenia przyjął kryterium przeciętnego wynagrodzenia, gdyż jest to miernik najbardziej miarodajny oraz powszechnie stosowany w tego typu sprawach. Nie był on zresztą kwestionowany przez stronę pozwaną. Przyjmując powyższe kryteria Sąd Rejonowy wyliczył, że kwota należna powódce i jej bratu z tytułu umownego świadczenia pośmiertnego wynosi łącznie 121.224,54 zł. W tym stanie rzeczy powódka miałaby do pozwanego roszczenie o zapłatę połowy tej należności. Sąd I instancji trafnie uznał jednak, iż uwzględniając w procesie waloryzacyjnym interes strony pozwanej nie można pominąć faktu, że z tytułu łączącej ją z matką powódki umowy pozwana, a wcześniej jej poprzednik prawny, dokonali w okresie ponad 20 lat wypłaty na rzecz matki powódki renty w łącznej kwocie 97.354,28 zł. Okoliczność ta, w ocenie Sądu Rejonowego, nie mogła pozostać bez znaczenia dla waloryzacji świadczenia uposażonych. Mając zatem na względzie interes pozwanej Sąd I instancji od wyliczonego wedle miernika waloryzacyjnego świadczenia odliczył połowę sumy wypłaconej z tytułu renty, uznając, że skoro zwaloryzowane świadczenie należne jest powódce jedynie w ½ części, to również tak wartość renty winna być uwzględniona. W ocenie Sądu Okręgowego taki sposób postępowania nie pozostaje w sprzeczności z regułą wyrażoną w art.
Jak bowiem wyżej już zaznaczono Sąd I instancji posiada tu pewną swobodę decyzyjną, z której w tym wypadku skorzystał, nie wykraczając przy tym poza ramy powołanego przepisu. Należy bowiem podkreślić, że będące przedmiotem żądania pozwu jednorazowe świadczenie pośmiertne, choć mające swoje umocowanie w tej samej umowie, jest jednak świadczeniem odrębnym od świadczeń rentowych należnych osobie ubezpieczonej; inny też podmiot jest doń uprawniony (uposażony). W takim stanie rzeczy nie można żądać, jak chce tego strona pozwana, by cała kwota renty wypłaconej K. M. została odliczona od zwaloryzowanego świadczenia pośmiertnego. Uwzględniając jednak istotny związek ekonomiczny obu świadczeń, wynikający choćby z faktu uiszczenia przez ubezpieczoną jednej składki (choć w tym wypadku płatnej na przestrzeni dwóch lat: 1974 – 1976), oraz wysokość renty i stosunkowo długi czas jej wypłacanie, uzasadnione było odliczenie połowy jej wartości od świadczenia zwaloryzowanego. W konsekwencji, nie można skutecznie zarzucać, że zaskarżone orzeczenie nie uwzględnia interesów obu stron, a już na pewno nie można twierdzić, że rażąco narusza ono zasady współżycia społecznego. Z powyższych względów Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację strony pozwanej w całości jako niezasadną. Orzekając o kosztach postępowania odwoławczego, Sąd kierował się zasadą wyrażoną w art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. i zasądził od pozwanej – jako strony przegrywającej sprawę – na rzecz powódki kwotę 2400 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika w postępowaniu odwoławczym, ustalone zgodnie z § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. 2015 poz. 1800).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.