wyłącznie w sytuacji gdy realizowałaby inwestycję na rzecz Skarbu Państwa a w imieniu własnym. Pozwana podniosła, że powódka nie wykonywała wyznaczonego umową zakresu robót a był on na bieżąco określany przez generalnego wykonawcę. Twierdziła, że powódka w jakikolwiek sposób nie udowodniła faktu zaistnienia przesłanki zgody inwestora na zawarcie umowy, a także nie podnosiła by zgoda ta była kiedykolwiek udzielona. Zakwestionowała, by z dokumentów przedstawionych przez powódkę wynikało, że generalny wykonawca dokonywał jakichkolwiek potrąceń z wynagrodzenia przypadającego na rzecz strony powodowej. W kwestii odsetek pozwana wyjaśniła, iż zgodnie z treścią art.
k.c. solidarna odpowiedzialność inwestora wobec podwykonawcy obejmuję jedynie należność główną, nie uwzględniając odsetek za opóźnienie Pozwana wskazała na bezzasadność pozostałych zarzutów powódki, gdyż z ogólnikowych twierdzeń przez nią przedstawionych nie sposób ustalić podstaw odpowiedzialności pozwanej (odpowiedź na pozew k. 251-255). Pismem z dnia 24 października 2013 roku powódka doprecyzowała swoje stanowisko wskazując, że pozwanym w niniejszej sprawie jest Skarb Państwa , który był reprezentowany przez Ministra Sportu i Turystyki, w imieniu którego działało (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W.. Wskazała, że w świetle art. 647
k.c. § 5 k.c. (pismo k. 25-26). W dniu 6 kwietnia 2012 roku została zawarta ugoda między (...) Centrum (...), jako inwestorem zastępczym, a wykonawcą (Konsorcjum). Na jej podstawie wykonawca miał założyć własny bankowy rachunek powierniczy, z którego płatności miały być wykonywane wyłącznie na rzecz podwykonawców. Z ugody wynikało, że zasilić ten rachunek miała ostatnia część wynagrodzenia należnego od inwestora wykonawcy 72 mln zł – co nastąpiło. (bezsporne, okoliczność przez powódkę nie zaprzeczona, dowód: wydruki k.404) Powyższe okoliczności faktyczne zostały ustalone w związku z następująca ocena dowodów. Jedynym źródłem ustaleń faktycznych w sprawie były dołączone do akt dowody z dokumentów. Stanowczego podkreślenia wymaga fakt, że profesjonalnie reprezentowana strona powodowa, działająca nawet początkowo przed sądem gospodarczym i w zakreślonych przez znowelizowane brzmienie art.207 k.p.c. granicach dowodzenia złożyła szereg twierdzeń faktycznych nie popartych żadnymi dowodami. To na powódce – jako wywodzącej dla siebie skutki prawne z tego faktu spoczywał zaś ciężar dowodów w zakresie licznych okoliczności istotnych dla sprawy. Powódka nie zaoferowała terminowo w rozumieniu art.207 § 6 k.p.c. żadnych dowodów je wykazujących, nie podała żadnych przełamujących prekluzję okoliczności. Dotyczy to następujących okoliczności: istnienia pisemnej zgody inwestora na zawartą z nią przez podwykonawcę umowę podwykonawstwa, rzeczywistej treści umowy (w szczególności konkretnych usług umówionych i wykonywanych w ramach umowy z wykonawcą), realnego i rezultatywnego charakteru wykonywanych przez powódkę prac na budowie (zwłaszcza, że sama pozwie wskazywano na umowę o dostarczanie pracowników do nieustalonego zakresu prac) i rzeczywistego wykonania usług i ich faktycznego płacenia przez wykonawcę (co było sporne) wreszcie należytego wykonana robót w sposób zwalniający kaucje na zabezpieczenie, której kwoty powódka domagała się w pozwie. Gołosłowne i spóźnione oświadczenia w tej materii pełnomocnika powódki – złożone zresztą dopiero na wyraźne zapytania Sądu na ostatniej, ale kolejnej już rozprawie w tym procesie - są jedynie dywagacjami pozbawionymi walorów dowodowych. Wniosek o dopuszczenie dowodu z przesłuchania w charakterze strony K. D. podlegał oddaleniu jako spóźniony na podstawie art. 207 § 6 k.p.c., należało bowiem zaoferować go najpóźniej po złożeniu odpowiedzi na pozew przez pozwanych, a właściwie pierwszego z nich. Jego dopuszczenie z urzędu – w ocenie Sądu niedopuszczalne jako sprzeczne z zasadą kontradyktoryjności i zmierzałoby nagannie do przedłużenia postępowania – zwłaszcza, że stanowisko przeciwników procesowych było powódce znane od początku procesu oraz w kontekście faktu, iż powódka jest przedsiębiorcą od początku procesu zastępowanym przez zawodowego pełnomocnika. Żadne okoliczności przemawiające za wyręczaniem w tej materii profesjonalnie reprezentowanej powódki nie ujawniły się. Dowód z zeznań powódki nawet przeprowadzony z urzędu – ze swej istoty o ograniczonej wartości jako subiektywny i złożony przez osobę zainteresowaną w sprawie - nie byłby samodzielnie wystarczający dla wykazania którejkolwiek z powyższych determinujących rozstrzygnięcie okoliczności. Nie zaoferowano zaś ani dokumentów np. od wykonawcy, ani dowodów ze świadków, którzy mogliby potwierdzić we właściwym ustawowo czasie to co podnosił pełnomocnik powódki. Należy tu zaznaczyć - odnośnie faktu wyrażenia zgody inwestora na umowę podwykonawstwa - sama pełnomocnik powódki wskazała, że zgoda ta nie została powódce formalnie przedstawiona przez wykonawcę, a więc nie wie czy istnieje, bo mimo wielokrotnych wezwań, wykonawca twierdził, że zgodą dysponuje, a nie jest to sprawą powódki ma bowiem jedynie wykonać umowę. W istocie więc powódka wykonywała dane czynności, gdyż oczekiwano tego od niej. W ocenie Sądu analiza umowy podwykonawstwa i powyższej okoliczności prowadzi do jeszcze jednego wniosku. Przeczy zdrowemu rozsądkowi fakt, iż profesjonalista na rynku budowlanym przystałby na tak skonstruowaną umowę nie dysponując pisemną zgodą inwestora. Udział w takim kontrakcie i jego dalsze wykonywanie miałoby miejsce – logicznie biorąc – tylko wówczas, gdyby podwykonawca godził się na fakt braku formalnej zgody inwestora i wszystkie konsekwencje tego faktu za cenę udziału w renomowanym i atrakcyjnym – choć ryzykownym – projekcie publicznym. Również z tego punktu widzenia nie sposób było uznać, że inwestor udzielił zgody na przedmiotową umowę podwykonawstwa. Wobec zakwestionowania faktu wykonania należycie usług przez przedsiębiorstwo K. D. – faktury sporządzone przez samą stronę powodową przestały być dowodem wystarczającym dla stwierdzenia tej okoliczności. Nie przedstawiono innych dowodów na odpowiedniej jakości świadczenie warunkujące zwrot kaucji oraz to co w istocie świadczyła powódka i ewentualny realny wymiar jej prac w rozumieniu robót budowlanych. Na marginesie zaznaczyć należy, że oświadczenie pełnomocnika powódki, że wszyscy wiedzieli, że bez zgody inwestora nikt, kto nie jest przez niego akceptowany (jako podwykonawca) nie wejdzie na budowę nie znalazło żadnego potwierdzenia w dowodach. Nadto powódka twierdziła, że przekazywała wykonawcy swoich pracowników. Jeśli nawet uwzględnić twierdzenia pełnomocnika - nie świadczą one o wiedzy i zgodzie inwestora na umowę podwykonania robót budowlanych, a jedynie na to, by wykonawca wprowadzał teren budowy wskazane przez siebie osoby. Jako zbędne dla rozstrzygnięcia sprawy oddalono wnioski o przesłuchanie świadka J. M. na okoliczność podpisania przez pozwaną (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. ugody z dnia 6 kwietnia 2012 roku i autentyczności twierdzeń zawartych w odpowiedzi na interpelację poselską nr (...) oraz podpisania przez nią w dniu 29 listopada 2011 roku protokołu odbioru końcowego wielofunkcyjnego (...) w W. – okoliczności te nie rodziły zresztą sporu. Ugoda, której dokumentu dołączenia domagała się powódka, (według przyznania pozwanych) odpowiadała treścią informacjom medialnym (k. 405), na które powołała się sama K. D.. Obowiązek spełnienia należności wobec podwykonawców przez Konsorcjum jako wykonawcę z kwot uzyskanych z wynagrodzenia i złożonych na rachunku powierniczym wykonawcy, a nie inwestora nie miał znaczenia dla sprawy niniejszej – chyba że należność powódki zostałaby z tego rachunku zaspokojona. To zaś w sprawie nie nastąpiło. Dowód z ugody nie mógł zaś samodzielnie zastąpić innych bezpośrednich dowodów potwierdzających fakt należytego wykonania przez powódkę robót, zapłaty wynagrodzenia udzielenia zgody na umowę. Jeśliby zresztą powódka była objęta ugodą jej należność uległaby lub nadal może ulec zaspokojeniu, niniejszy proces byłby zbędny. Zważywszy na fakt, że powyższe informacje pochodzą z publikacji z 2012 roku, powódka nie wykazała zaś, dlaczego dowód wytoczyła dopiero 16 grudnia 2014 roku – i ten dowód uległ prekluzji i pominięciu. Sąd w związku z tym iż powódka nie wykazała do czego była zobowiązana, że zawarta przez strony umowa miała charakter umowy o roboty budowlane a nie była umową o świadczenie usług (przekazywania pracowników w celu realizacji inwestycji) a także w związku z nieudowodnieniem przez powódkę odpowiedzialności gwarancyjnej inwestora na podstawie art.
nie rozstrzygał w zakresie podnoszonych przez powódkę zarzutów co do bezpodstawnego wzbogacenia Skarbu Państwa. Na ww. argumenty powódka nie przedstawiła żadnych dowodów a zbieg roszczeń z tytuł bezpodstawnego wzbogacenia z roszczeniami z tytułu niewykonania bądź nienależytego wykonania zobowiązania jest wyłączony (vide: Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2013 r., III CSK 229/12, LEX 1353198). Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Powództwo należało oddalić jako nieuzasadnione i nieudowodnione. Przedmiotem niniejszej sprawy jest wyłącznie roszczenie powódki jako podwykonawcy skierowane przeciwko inwestorowi Skarbowi Państwa Ministrowi Sportu i Turystyki i – pełnomocnikowi inwestycyjnemu - (...) sp. z o.o. w W. – jako solidarnie odpowiedzialnym z wykonawcą za zapłatę 5% wynagrodzenia zatrzymanego przez generalnego wykonawcę części tytułem zabezpieczenia prawidłowo wykonanej umowy o numerze (...) o roboty budowlane dotyczące budowy wielofunkcyjnego (...) w W. wraz z infrastrukturą towarzyszącą. Żądanie to ma swoje źródło odpowiednio w art. 647
– do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. Zdaniem Sądu - do zgody wymaganej przez art.
nie stosuje się art. 63 § 2 k.c. Zgoda ta może być wyrażona przez każde zachowanie, które ujawnia ją w sposób dostateczny (art. 60 k.c.); niezależnie od tego zgodę uważa się za wyrażoną w razie ziszczenia się przesłanek określonych w art.
Tak więc nie było koniecznym przedłożenie zgody inwestora na podwykonawstwo na piśmie ale wykazanie, ze zgoda taka była ujawniona w sposób dostateczny, choćby przez brak reakcji na projekt umowy z podwykonawcą. Powódce, jak już wzmiankowano, w żaden sposób. nie udało się tego wykazać. Czyni to powyższa przesłankę konieczną odpowiedzialności solidarnej inwestora nie spełnioną i niweczy roszczenie. Jeśli nawet przyjąć odmienne stanowisko – na przeszkodzie uwzględnieniu powództwa stoi brak spełnienia kolejnej ukształtowanej przez orzecznictwo przesłanki odpowiedzialności solidarnej inwestora z wykonawcą za wynagrodzenie podwykonawcy. Inwestor odpowiada solidarnie wraz z wykonawcą wobec podwykonawcy na podstawie art.
tylko wtedy, gdy rezultat świadczenia podwykonawcy stał się składnikiem obiektu stanowiącego przedmiot świadczenia wykonawcy w ramach umowy o roboty budowlane. (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 października 2011 r. w sprawie II CSK 63/11 OSNC-ZD 2009/3/64) .Zgodnie z art.
umowie o roboty budowlane strony powinny określić zakres robót, które generalny wykonawca będzie wykonywał osobiście lub z pomocą podwykonawców. Celem tej regulacji jest umożliwienie inwestorowi oszacowania ryzyk związanych powierzeniem wykonania części świadczenia podwykonawcom. Umowa podwykonania nie zawiera zakresu prac nie jest on znany i nie wiadomo, czy zakreślając je wykonawca wskazał do wykonania pracownikom powódki roboty budowlane mające wymierny efekt, czy pilnowanie terenu i sprzątanie terenu okolic budowy, montaż rusztowań instalowanie chwilowe sprzętu budowlanego, przenoszenie materiałów budowlanych. Nawet wynagrodzenie było oparte o stawkę godzinową. Nie była to więc - wbrew brzmieniu - umowa o podwykonanie robót budowlanych. Należy także uwzględnić, że umowa z której powódka wywodzi skutki prawne nie zawiera postanowień charakterystycznych dla umowy o roboty budowlane takich jak dokumentacja projektowa, określenie specyficznych wymogów technicznych czy nadzór inwestorski zatem należy dojść do wniosku, że łącząca strony umowa była umową o świadczenie usług a nie umową o roboty budowlane. Powódka nie wykazała, by na podstawie swej umowy wykonywała prace na budowie skutkujące efektem, który stał się składnikiem obiektu stanowiącego przedmiot świadczenia wykonawcy w ramach umowy o roboty budowlane. W istocie najprawdopodobniej – jak sama twierdzi - dostarczała tylko wykonawcy pracowników – co nie realizuje essentialia negoti umowy o roboty budowlane (art.647 k.c. - oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej). Stawia to – niezależnie od woli i rozumienia przez strony umowy - w wątpliwość ważność całej umowy jako umowy o roboty budowlane z uwagi na jej pozorny charakter (art.58 k.c.) i godzi w możliwość stosowania w niniejszej sprawie art.
Mając powyższe na względzie i odnosząc się do uwag poczynionych przy ocenie dowodów stwierdzić należy, że powódka nie sprostała swoim obowiązkom dowodowym i nie wykazał zasadności żądania – do czego była zobowiązany na podstawie przepisów art. 6 k.c. w zw. z art. 232 zd. 2 k.p.c. Pomimo spoczywającego na niej ciężaru procesowego w tym zakresie, przedstawiła ona jedynie gołosłowne twierdzenia podczas gdy twierdzenie nie jest dowodem, a twierdzenie dotyczące istotnej dla sprawy okoliczności, spornej między stronami (art. 227 k.p.c.) powinno być udowodnione przez stronę to twierdzenie zgłaszającą (art. 232 k.p.c. i art. 6 k.c.). Zatem w realiach przedmiotowej sprawy uznać należało roszczenie powódki wywodzone z przytoczonych przez nią w pozwie faktów w całości za bezzasadne co doprowadziło do oddalenia powództwa. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 k.c. zasądzając je na rzecz wygrywających pozwanych od powódki zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Koszty zastępstwa przyznano na podstawie § 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. (Dz. U. 2002 r., Nr 163, poz. 1348 ze zm.) uwzględniając w przypadku (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. kwotę podwyższoną o 23% podatku od towarów i usług.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.