Sygn. akt I C 30/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 marca 2016r. Sąd Okręgowy w Toruniu - Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący – SSO Ewa Lisowiec Protokolant - sekr. sąd. Anita Trzeciak po rozpoznaniu w dniu 14 marca 2016r. w Toruniu sprawy z powództwa E. S. i D. S. przeciwko Przedsiębiorstwu (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością spółce komandytowej w R. o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego i ustalenie
(1)kc). W niniejszej sprawie odnośnie ustalonej prowizji sąd nie znalazł podstaw by uznać, że którakolwiek z przesłanek których mowa wyżej – a czyniąca kontrakt z tego powodu wątpliwym - została spełniona. Jeśli chodzi o zarzut powodów dotyczący częściowej spłaty zadłużenia to teza ta nie została udowodniona. Nie wdając się w teoretyczne rozważania na temat terminu „udowodnienie”, stwierdzić wystarczy, że sprowadza się on do zdolności przekonania sądu przez stronę o prawdziwości swoich twierdzeń w oparciu o przedstawione środki dowodowe i zasady logiki. Powodowie wraz z pozwem powołali się jedynie na trzy wpłaty - na k. 17, 18, 19 akt. Miały one miejsce w dniach 14.02.2013r., 08.03.2013r. i 28.03.2013r., a więc przed podpisaniem zmiany umowy pożyczki w dniu 11 czerwca 2013r. Z tej chronologii zdarzeń jasno wynika iż kwota pożyczki oznaczona definitywnie w tym akcie notarialnym musi uwzględnić dokonane wcześniej wpłaty, a zatem precyzuje sumę, która wówczas do spłaty pozostała. Kwota definitywna uwzględnia w sobie też części odsetek, które zostały dopisane do kapitału. To z tego powodu kwota główna wynikająca z umowy czerwcowej jest wyższa aniżeli kwota główna wynikająca z umowy z października 2012r. Saldo pożyczki uwzględnia zatem wpłaty powodów dokonane miedzy X 2012 a VI
- Wydaje się to być oczywiste, bowiem w przeciwnym razie nielogiczne byłoby podpisanie nowej umowy przez powodów. Zasady doświadczenia życiowego i logiki wskazują, iż nikt nie decyduje się na taki krok w stacji, gdy towarzyszy mu wiedza o tym, że druga strona oszukuje. A za oszustwo należałoby uznać wpisanie do aktu innej kwoty długu, aniżeli tej która faktycznie istnieje. Jeśli powodowie mieli przekonanie, że faktycznie spłacili w międzyczasie więcej, to nie musieli podpisywać kontraktu, który tego nie uwzględniał. Inaczej sami działali na swoją szkodę. Po drugie powodowie nie udowodnili, że: a/ dokonali jakikolwiek wpłaty po zawarciu umowy z dnia 11.06.2013r. c/ dokonali innych jeszcze /poza bezspornymi/ wpłat przed zawarciem umowy z dnia 11.06.2013r. c/ dokonali na rzecz pozwanej wpłat innych faktycznie kwot (większych), aniżeli te uwzględnione na pokwitowaniach czy fakturach d/ pozwana kapitalizowała im odsetki wg wyższej stopy aniżeli tej opisanej w umowie i że wskutek powyższego pomniejszyło się ich zadłużenia z tytułu zaciągniętej pożyczki. Powodowie poprzestali na gołosłownych twierdzeniach i nie przedłożyli na to żadnych dokumentów. Jako dowód zaoferowali tylko trzy dokumenty na k. 17,18, 19 akt które – jak wskazano – obejmowały okres czasu sprzed podpisania umowy zmiany z czerwca
- Zgodnie z zasadą rozkładu ciężaru dowodu, udowodnienie faktu spłaty spoczywało na powodach, nie na pozwanej. Zgodnie z art. 462§1 kc dłużnik spełniająca świadczenie może żądać pokwitowania, a jeśli wierzyciel odmawia, to dłużnik może wstrzymać się ze spełnieniem świadczenia. Może też złożyć przedmiot świadczenia do depozytu sądowego (art. 463 kc). Brak pokwitowania obciąża dłużnika, nie może się on bowiem wykazać spełnieniem świadczenia. Poza sporem jest, że dłużnicy nie złożyli przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego. W tym stanie rzeczy nie ma podstaw do przyjęcia, że dłużnicy spłacili pozwanego na sumę wyższą aniżeli przyznana. Brak jest na to dowodów w postaci pokwitowania lub potwierdzenia przelewu. Powodowie nie udowodnili też, iż spłata kwoty 6.300 zł została dokonana przez potrącenie. Z § 6 umowy wynika, iż pożyczka w kwocie 6.300 zł została wydana przed podpisaniem aktu notarialnego, a pozostała część pożyczki w wysokości 100.000 zł miała zostać (i została) przekazana przelewem na wskazany rachunek bankowy w dniu podpisania aktu. Powodowie w pozwie napisali, że kwota 6300 zł został potrącona z wierzytelności służącej pozwanemu w stosunku do powoda z tytułu sprzedaży dachówek. Literalne brzmienie tego oświadczenia (k. 4) prowadzi do wniosku, że E. S. na tą sumę był wcześniej dłużnikiem, a nie wierzycielem, któremu to kwota od pozwanej spółki służyła. Nie ma więc podstaw do dokonania potrącenia i odliczenia sumy 6.300 zł od 100.000 zł. Przyjmując nawet twierdzenia powoda, to konkluzja jest taka, że kwota 6300 zł mogła co najwyżej powiększyć jego dług, a nie pomniejszyć. Tak czy inaczej z treści umowy (k. 9) wynika, że pożyczka obejmowała łączną sumę 106.300 zł, a powodowie nie dowiedli, iż było inaczej. Za utrwalonym poglądem judykatury można jeszcze wskazać, iż wykonanie prawa potrącenia polega na złożeniu drugiej stronie oświadczenia o charakterze prawo kształtującym (art. 499 k.c.), którego skutkiem, jest umorzenie się obydwu wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej. Zarzut potrącenia bywa też żądaniem skierowanym do sądu, aby uznając jego skuteczność, uwzględnił to umorzenie i w takim zakresie oddalił powództwo. Dla osiągnięcia skutku dłużnik winien zatem zindywidualizować swoją wierzytelność oraz skonkretyzować jej zakres przedstawiony do potrącenia z wierzytelnością drugiej strony, wskazując zwłaszcza przesłanki jej powstania, wymagalności i wysokości oraz dowody w celu ich wykazania. W niniejszej sprawie brak jest jednoznacznego oświadczenia powodów złożonego w trybie art. 499 kc. Możliwość złożenia takiego oświadczenia jawi się zresztą jako wątpliwa, skoro powodowie piszą w pozwie, że wierzytelność na sumę 6.300 zł służyła pozwanej spółce (za sprzedaż dachówek), a nie powodom. Nie wykazali zaś powodowie (np. oświadczeniem woli spółki na piśmie), że to pozwana spółka złożyła im oświadczenie o potrąceniu i w konsekwencji powyższego wypłaciła powodom z tytułu pożyczki nie 100.000 zł, lecz 93.700 zł. Powodowie kwestionowali też wysokość wynikających z tytułu wykonawczego odsetek, wskazując że winny być one egzekwowane w wysokości odpowiadającej odsetkom ustawowym. Zarzut dotyczący odsetek powodowie powołali też na uzasadnienia żądania unieważnienia umowy pożyczki w całości. Dlatego zarzut też można roztrząsnąć łącznie względem obu podstaw żądania. Z uzasadnienia pozwu nie wynika jednoznacznie, które odsetki kwestionują powodowie, czy odsetki umowne (kapitałowe), czy odsetki za opóźnienie. W umowach z X 2012 i VI 2013 zastrzeżono bowiem dwa rodzaje odsetek: kapitałowe: w wysokości 2% w skali miesiąca, a następnie 1,4 % w skali miesiąca oraz za opóźnienie w wysokości 24 % w skali roku (karty 9 i 14 akt). Należało więc poczynić rozważania dotyczące obu rodzajów odsetek. Art. 359 § 2 1 k.c. w poprzednim brzmieniu stanowił, iż maksymalna wysokość odsetek wynikających z czynności prawnej nie może w skali roku przekraczać czterokrotności wysokości stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego. Z powyższego wynika, iż zastrzeżenie dotyczące odsetek maksymalnych ma wyłącznie zastosowanie do takich odsetek, których źródłem jest czynność prawna, czyli tzw. odsetek od sumy pienięznej. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie postanowienia umowy pożyczki dotyczące określenie odsetek kapitałowych nie naruszały powyższego zapisu. Odsetki umowne w umowie z dnia 31 października 2012 r. zostały określone na 2% od kwoty udzielonej pożyczki w stosunku miesięcznym. Zatem roczna wysokość odsetek umownych wynosiła 2x12 tj. 24% i była niższa od czterokrotności stopy kredytu lombardowego NBP, która w październiku 2012 roku wynosiła 25% (stopa kredytu = 6,25%). W umowie z dnia 11 czerwca 2013r. odsetki zostały określone na 1,4% od kwoty udzielonej pożyczki w stosunku miesięcznym. Roczna suma odsetek umownych wynosiła więc 16,8 % i także była niższa od czterokrotności stopy kredytu lombardowego NBP, która wynosiła wówczas 22% (stopa kredytu = 5,50%). Jeśli chodzi o odsetki za opóźnienie w zwrocie pożyczki oarz odsetek, strony określiły je na 24% w skali roku od dnia wymagalności do dnia zapłaty. Zgodnie z art. 481 kc przed zmianą przepisów dokonana w 2016r. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi (§ 1). Jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była z góry oznaczona, należą się odsetki ustawowe. Jednakże gdy wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej niż stopa ustawowa, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy (§ 2). Z treści przywołanego przepisu jasno wynika, że ustawodawca nie ograniczał stron w zakresie ustalania wysokości odsetek za opóźnienie i zezwalał na ustalenie oprocentowana według stopy wyższej niż stopa ustawowa, nie odsyłając do przepisów o odsetkach maksymalnych. Co do zasady zastrzeżone odsetki mogły przekraczać próg odsetek ustawowych i odsetek maksymalnych. Jednak w takiej sytuacji nie można wykluczyć uprawnienia Sądu do oceny tego, czy klauzula umowna dotycząca wysokości odsetek za opóźnienie pozostaje zgodna z normą art. 58 § 2 k.c. Chodzi mianowicie o możliwość dokonania z punktu widzenia tego przepisu oceny tego, czy zastrzeżone odsetki za opóźnienie nie są aby odsetkami zastrzeżonymi w wysokości nadmiernej w ramach wiążącego strony stosunku umownego oraz w świetle zasad współżycia społecznego dokonanych i ustaleń faktycznych w danej sprawie. Należy przy tym pamiętać iż postanowienia umów zastrzegające nadmierne odsetki nie stają się nieważne w całości, a jedynie co do zakwestionowanej skutecznie nadwyżki Dokonując oceny wysokości odsetek zastrzeżonych w umowie stron sąd posiłkował normami tyczącymi odsetek maksymalnych. W sprawach tego rodzaju jest to mechanizm dopuszczalny. Czyniąc powyższe Sąd doszedł do przekonania, że odsetki za opóźnienie 24 % w skali roku nie są odsetkami w wysokości nadmiernej i nie są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. 24% w skali roku to mniej niż wysokość czterokrotności stopy kredytu lombardowego NBP w roku 2012 (25%) i tylko o 2% więcej aniżeli stopa tego kredytu w roku 2013 (22%). Mając na uwadze wszystko powyższe zdaniem Sądu odsetki za opóźnienie na poziomie 24 % w skali roku, jak też odsetki kapitałowe - w kolejności 25% a potem 22% w skali roku – to nie są odsetki nadmierne. Godzi się tu zauważyć, iż stan faktyczny w sprawie IC 175/14 tut. Sądu - na którą w pozwie powołali się powodowie na poparcie swoich twierdzeń - był rażąco odmienny. Mianowicie w powołanej sprawie zastrzeżone odsetki wyniosły 15% w skali miesiąca co dawało 180% rocznie. Dlatego ocena sądu w obu tych sprawach musiała być odmienna. Na koniec trzeba podkreślić, iż powodowie uzasadniając swoje żądania odwoływali się do zasad współżycia społecznego w sytuacji, gdy sami je naruszyli. Nie inaczej należy ocenić fakt, że w czerwcu 2013 gdy zawierano umowę zmiany pożyczki powodowie nadal deklarowali jako zabezpieczenie nieruchomość przy ul. (...) w T., podczas gdy od miesiąca nie byli już jej właścicielami. Powodowie zbyli tę nieruchomość w dniu 06 maja 2013r. co miało miejsce przed umowa zmieniającą, a jednocześnie po zawarciu umowy pożyczki, w której ta właśnie nieruchomość została ustanowiona jako zabezpieczenie hipoteką spłaty tej pożyczki. Powodowie nie tylko nie uznali za stosowane poinformować pożyczkodawcę, iż zbyli przedmiot zabezpieczający kontrakt, ale podtrzymali to zabezpieczenie w czerwcu 2013 tj. po jego zbyciu. Wprawdzie hipoteka jest przypisana do nieruchomości, ale dobre obyczaje wymagają, aby kontrahenta o takiej zmianie właścicielskiej poinformować. Podsumowując, w ocenie sądu powodowie nieskutecznie odwołali się do zasad współżycia społecznego, bo w praktyce stosowania prawa, a zwłaszcza w orzecznictwie sądowym, przyjmuje się, że na zasady współżycia społecznego może właściwie powoływać się tylko ten, kto sam swego prawa nie nadużywa. To po pierwsze, a po drugie sąd nie dopatrzył się po stronie pozwanej działań sprzecznych w tymi zasadami. Mając to na uwadze Sąd nie doszedł do przekonania, by umowa pożyczki była nieważna w całości - nie było ku temu żadnych przesłanek, co najwyżej mogła być uznana za nieważną w odniesieniu do należności ubocznych. Jednak w konsekwencji dokonanej przez sąd analizy okazało się, iż nie było też podstaw do formułowania tezy, że jest ona nieważna w części dotyczącej odsetek czy prowizji. Nie było też przesłanek do uznania, że powodowie słusznie domagali się pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności z powodu nadmiernych odsetek, niesłusznie pobranej prowizji, rzekomego kapitalizowała im odsetki wg wyższej stopy aniżeli tej opisanej w umowie, spłaty długu w większym rozmiarze aniżeli uznał to wierzyciel czy też potrącenia. Powodowie nie zgłosili żadnej inicjatywy dowodowej na poparcie twierdzenia, że pozwany przy zawieraniu umów wykorzystał trudną sytuację finansowa powodów. Pozwany temu zaprzeczył, a z zeznań jego świadków unikało, iż to powód był inicjatorem zawarcia kontraktu oraz pomysłodawcą, autorem samej jego treści. Zakres dowodów strony powodowej na poparcie ich twierdzeń był zresztą wyjątkowo szczupły, a żaden z dowodów przeprowadzonych w toku procesu nie potwierdził tezy sformułowanej w pozwie. Weryfikacja tez powodów wypadła więc niepomyślnie. Na koniec sąd zauważa, że życzliwe podejście do pretensji powodów byłą wątpliwe z tego też powodu, iż domagali się oni wzruszenia jedynie umowy z października 2012 r., nie wspominając w rubrum pozwu o umowie z 11 czerwca 2013r. która swą treścią w istotny sposób wykreowała postać zobowiązania małżonków S. w tytule wykonawczym, który chcieli pozbawić wykonalności. Powyższe skutkować musiało oddaleniem powództwa w całości. Dlatego mocą art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c. a contrario orzeczono jak w punkcie 1 wyroku, a na mocy art. 353 1 kc oraz art. 58 §1, 2 i 3 kc a contrario orzeczono jak w punkcie 2 wyroku. W pkt 3 wyroku Sąd zasądził od powodów solidarnie na rzecz pozwanego poniesione przez niego koszty procesu stosownie do zasady odpowiedzialności za wynik sprawy tj. na mocy art. 98, 99 kpc w związku z § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t. j. Dz. U. 2013.490). Na zasądzone koszty złożyły się 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa i 7.200 zł wynagrodzenia rady prawnego (łączna wartość przedmiotu sporu z punktów 1 i 2 pozwu przenosiła 200.000 złotych). Tylko dla porządku wskazuje się, że do czasu zakończenia sprawy w danej instancji stosować należało dotychczasowe stawki wynagrodzenia fachowego pełnomocnika wynikające z cyt. rozporządzenia z roku 2002, co z kolei jest skutkiem zapisu z §21 rozporządzenia MS z 22 X 2015r. w sprawie opłata za czynności radców prawnych (Dz. U. 2015.1804). O nieuiszczonych kosztach sądowych, od których zwolnieni byli powodowi (byli zwolnieni od opłaty od pozwu ponad dziesiąta jej część) Sąd orzekł na podstawie art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych obciążając nimi Skarb Państwa (pkt 4 wyroku).