z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Sieradzu z dnia 12 lipca 2016r. wydanego w sprawie II K 123/16 na podstawie art. 437§1 kpk i art. 636 §1 kpk:
z art. 11 § 2 kk w z art. 12 kk polegającego na tym, że w okresie od dnia 22 lutego 2015 roku do dnia 01 lipca 2015 roku w S., woj. (...), działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru wielokrotnie groził pozbawieniem życia K. P., przy czym groźby te wzbudziły w wymienionej uzasadnioną obawę, że będą spełnione, a nadto uporczywie ją nękał, w ten sposób, że przy użyciu telefonu oraz aparatu fotograficznego nagrywał wymienioną pokrzywdzoną i jej syna w rejonie miejsca zamieszkania, obserwował, kiedy wychodzi i wraca do domu, słownie zaczepiał ją i syna oraz ubliżał jej słowami powszechnie uznanymi za wulgarne i obelżywe, a zachowanie to wzbudziło u K. P. uzasadnione poczucie zagrożenia oraz istotnie naruszyło jej prywatność i za ten czyn na podstawie art.
z art. 11 § 3 kk wymierzył mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności. Ponadto na podstawie art. 41a § 1 i 4 kk orzekł wobec oskarżonego zakaz kontaktowania się w jakikolwiek sposób z pokrzywdzoną K. P. oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej na odległość nie mniejszą niż 20 metrów na okres 2 lat. Od oskarżonego zasądził także na rzecz Skarbu Państwa kwotę 800 złotych tytułem częściowego zwrotu wydatków poniesionych w postępowaniu oraz zwolnił go z opłaty i pozostałych wydatków przejmując je na rachunek Skarbu Państwa. W ustawowym terminie apelację od tego wyroku wniósł obrońca oskarżonego, który zaskarżył wyrok w całości, a zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił: 1. na podstawie art. 439 § 1 pkt 9 kpk naruszenie przepisów postępowania art. 12 § 1 kpk w zw. z art. 17 § 1 pkt 10 kpk poprzez prowadzenie postępowania oraz skazanie oskarżonego z art.
kk, podczas gdy uprawniony pokrzywdzony nie złożył wniosku o ściganie zgodnie z wymogiem art.
190 § 1 kk, 2. na podstawie art. 438 pkt 2 i 3 kpk naruszenie przepisów postępowania art. 5 § 2, art. 7 kpk poprzez błędną, dowolną a nie swobodną, sprzeczną z zasadami logiki ocenę materiału dowodowego oraz bezpodstawne umniejszenie znaczenia określonych dowodów w postaci zeznań E. M. przy jednoczesnym przyznaniu waloru wiarygodności zeznaniom M. C., D. C. i E. J.
kk oraz, że zachowania oskarżonego w zakresie gróźb stwarzały realne zagrożenie zaś w zakresie nękania były dokonywane w zamiarze kierunkowym nękania, podczas gdy z prawidłowej oceny materiału dowodowego oraz okoliczności faktycznych takiego wniosku wywieść nie można,
kk, które to przestępstwo, zgodnie z art.
kk jest występkiem ściganym na wniosek pokrzywdzonego, a co w konsekwencji miało skutkować zaistnieniem bezwzględnej przyczyny odwoławczej, o której mowa w art. 439 § 1 pkt 9 kpk. Z zarzutem tym nie można się zgodzić. W niniejszej sprawie nie można mieć wątpliwości, że pokrzywdzona K. P. wyraziła w sposób jednoznaczny wolę ścigania oskarżonego również za przestępstwo z art.
Składając zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w dniu 24 lipca 2015 roku i będąc przesłuchiwaną w charakterze świadka jako osoba zawiadamiając, a pokrzywdzona opisała w jaki sposób jest nękana przez oskarżonego podając na koniec: „ja żądam ścigania i ukarania sprawy tego zdarzenia. Ja chcę aby to nękanie się zakończyło”. Jednocześnie składając kolejny raz zeznania w dniu 15 października 2015 roku podtrzymała te złożone wcześniej, a w dniu 09 listopada 2015 roku uzupełniła swoje zeznania wskazując także na kierowane pod jej adresem groźby pozbawienia życia. W tym protokole znalazł się zapis: „pouczona o uprawnieniach i skutkach wynikających z art. 12 kpk ja składam wniosek o ściganie K. W. w związku z kierowaniem pod moim adresem gróźb pozbawienia życia. Nadmieniam, że K. W. potrafi nieraz kilka godzin stać i wpatrywać się w moje okno”. Nie sposób zatem uznać, że w składanych zeznaniach pokrzywdzona w sposób niewystarczający wyraziła swoją wolę ścigania oskarżonego również za czyn z art.
kpk, tym bardziej, że w każdych zeznaniach wskazywała na zachowania oskarżonego świadczące o nękaniu jej osoby, a ponadto zeznania te składane były w jednym postępowaniu. Tak naprawdę to właśnie nękanie jej przez oskarżonego stanowiło powód złożenia zawiadomienia o przestępstwie, a kwestia gróźb karalnych pojawiła się niejako dodatkowo i to właśnie aby nie było wątpliwości, iż pokrzywdzona żąda ścigania K. W. nie tylko za stalking, ale również groźby karalne, w protokole jej przesłuchania z dnia 09 listopada 2015r. znalazło się cytowane wyżej zdanie. Niemniej jednak dla pełnej czystości sprawy, celem wykluczenia jakichkolwiek wątpliwości, które ewentualnie mogłyby się pojawić w tym zakresie, K. P. została wezwana na rozprawę apelacyjną, która odbyła się w dniu 14 grudnia 2016r. i wskazała wówczas, że to, co podała w protokole przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie ona sama uznawała za wniosek o ściganie K. W. za nękanie jej, tj. stalking. Podkreśliła również, że przy każdym przesłuchaniu, również składając zawiadomienie o przestępstwie, była pouczona o prawie do złożenia wniosku o ściganie K. W. za te jego zachowania i taki wniosek składała. Wskazać w tym miejscu należy, że Sąd Okręgowy w Sieradzu w pełni podziela stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w postanowieniu z dnia 16 marca 2011 roku (IV KK 426/10, OSNwSK 2011/1/539, Prok i Pr.-wkł. 2011/9/5, Biul.PK 2011/7/39), w którym podkreślono, że brak formalnego wniosku o ściganie może być uzupełniony w każdym stadium toczącego się postępowania. Zatem nawet przyjmując ewentualne założenie, że treść protokołu przyjęcia ustnego zawiadomienia o przestępstwie i przesłuchania w charakterze świadka osoby zawiadamiającej z dnia 24 lipca 2015 roku i późniejszych protokołów zawierających jej zeznania, nie dawała podstaw do uznania, iż złożyła ona wniosek o ściganie w rozumieniu art. 12 kpk, jeżeli chodzi o stalking, to złożenie stosownego oświadczenia w tym przedmiocie przez K. P. w dniu 14 grudnia 2016 roku konwalidowałoby taką sytuację. Reasumując generalnie w niniejszej sprawie rzeczywista wola pokrzywdzonej ścigania oskarżonego za czyn z art.
kk wynikała z treści złożonego przez nią zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa z dnia 24 lipca 2015 roku i treści jej kolejnych zeznań, a dodatkowo w oświadczeniu złożonym podczas rozprawy apelacyjnej w dniu 14 grudnia 2016 roku została ona potwierdzona. Tym samym twierdzenia autora apelacji jakoby postępowanie w zakresie popełnienia przez oskarżonego czynu z art.
kk powinno zostać umorzone z uwagi na wystąpienie bezwzględnej przyczyny odwoławczej nie znajduje żadnego uzasadnienia. Przechodząc do kolejnych zarzutów natury procesowej wskazać należy, że również one okazały się chybione. Wyrażona w art. 4 k.p.k. zasada obiektywizmu i wiążąca się z nią zasada in dubio pro reo zawarta w przepisie art. 5 § 2 k.p.k., nie są naruszone, jeżeli sąd ma w polu swego widzenia wszystkie dowody i fakty tyczące danego oskarżonego, zarówno te, które są dla niego korzystne, jak i te, które przemawiają na niekorzyść oskarżonego, poddaje je ocenie i analizie zgodnej ze wskazaniami logiki, wiedzy i doświadczenia życiowego oraz gdy w sprawie brak jest takich wątpliwości, które mimo wszelkich starań organu procesowego nie da się usunąć (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 26 stycznia 2006 roku, II AKa 394/05, Prok. i Pr. – wkł. 2006/11/29). Ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd meriti w toku rozprawy głównej mogą być skutecznie zakwestionowane, a ich poprawność zdyskwalifikowana, wtedy dopiero, gdyby w procedurze dochodzenia do nich Sąd uchybił dyrektywom art. 7 k.p.k., pominął istotne w sprawie dowody lub oparł się na dowodach na rozprawie nieujawnionych, sporządził uzasadnienie niezrozumiałe, nadmiernie lapidarne, wewnętrznie sprzeczne bądź sprzeczne z regułami logicznego rozumowania, wyłączające możliwość merytorycznej oceny kontrolno-odwoławczej. Zarzut obrazy przepisu art. 7 k.p.k. i w związku z tym dokonania błędnych ustaleń faktycznych może być skuteczny tylko wtedy, gdy skarżący wykaże, że sąd orzekający - oceniając dowody - naruszy zasady logicznego rozumowania, nie uwzględni przy ich ocenie wskazań wiedzy oraz doświadczenia życiowego. Ocena dowodów dokonana z zachowaniem wymienionych kryteriów pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k., i brak jest podstaw do kwestionowania dokonanych przez sąd ustaleń faktycznych i końcowego rozstrzygnięcia, gdy nadto Sąd nie orzeknie z obrazą art. 410 k.p.k. i 424§2 k.p.k. oraz nie uchybi dyrektywie art. 4 k.p.k. Biorąc pod uwagę powyższe rozważania i analizując zarzuty podniesione we wniesionej apelacji Sąd Okręgowy nie stwierdził takich uchybień ze strony Sądu I instancji, które rodziłyby wątpliwości co do merytorycznej trafności zaskarżonego wyroku. W pierwszej kolejności podkreślenia wymaga, że analiza oceny dowodów zgromadzonych przez Sąd przedstawiona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku w kontekście treści tych dowodów zasługuje na aprobatę. Sąd Rejonowy dokonał bardzo wszechstronnej analizy zebranych dowodów we wzajemnym powiązaniu oraz z uwzględnieniem zasad logiki i doświadczenia życiowego, nie pomijając w niej żadnego dowodu, który mógłby mieć dla rozstrzygnięcia tej sprawy jakiekolwiek znaczenie. Nie ma przede wszystkim żadnych powodów, aby odmówić wiary zeznaniom świadków M. C., D. C. i E. J.
kk w okresie od kwietnia 2012 roku do 21 lutego 2015 roku, lecz zdaniem tego Sądu jego zachowanie wypełniło znamiona czynu z art. 216 § 1 kk i polegało na wielokrotnym znieważaniu K. P., nie wyklucza uznania, że w okresie po 22 lutego 2015 roku jego zachowania wypełniły znamiona innego przestępstwa, a mianowicie czynu z art. 190 § 1 kk i art.
z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk, tym bardziej, że zeznania świadków w tym pokrzywdzonej, znajdujące również przynajmniej pośrednie potwierdzenie w relacjach funkcjonariuszy Policji, i poczynione na ich podstawie ustalenia faktyczne ewidentnie dawały do tego podstawę, co zostało szczegółowo przedstawione przez Sąd Rejonowy w uzasadnieniu wyroku i zasługuje na pełną aprobatę. Kwestia przy tym w jakim zakresie zeznania świadków oraz pokrzywdzonej zostały uznane za wiarygodne w innym procesie karnym i jak zostały zakwalifikowane ustalone zachowania sprawy, nie mogą mieć zasadniczego wpływu na rozstrzygnięcie tej konkretnie sprawy. Dodatkowo należy zaznaczyć, że wielokrotne niewłaściwe zachowania danej osoby ciągnące się w dłuższej perspektywie, które w początkowej fazie można było potraktować tylko za znieważające, przynajmniej od określonego momentu można potraktować jako stalking i groźby karalne, tym bardziej gdy właśnie w owej dłuższe perspektywie wywołają u osoby pokrzywdzonej poczucie zagrożenia i uczucie, iż jest ona nękana. Z tych wszystkich powodów wydany wyrok obejmujący okres zachowania oskarżonego w okresie od kwietnia 2012 roku do 21 lutego 2015 roku nie wykluczał możliwości przyjęcia innej kwalifikacji czynu w późniejszym okresie, tj. od 22 lutego 2015 roku. Jednocześnie podkreślenia wymaga, iż choć z uzasadnienia Sądu Rejonowego wynika, że Sąd ten ustalił, iż zachowanie oskarżonego nie zmieniło się mimo wydanego orzeczenia w sprawie II K 377/15, to zdaniem Sądu Odwoławczego Sądowi I instancji ewidentnie chodziło o to, że pomimo stawianego oskarżonemu wówczas zarzutu przestępstwa stalkingu (które to zachowanie zostało uznane ostatecznie za wielokrotne znieważanie) i prowadzonego w tym zakresie postępowania sądowego, sposób postępowania oskarżonego względem pokrzywdzonej nie zmienił się. Za takim stanowiskiem przemawiają zwłaszcza przedstawione w kolejnych fragmentach ustaleń faktycznych opisy zdarzeń, które według relacji świadków, w tym funkcjonariuszy Policji uczestniczących w interwencjach, miały miejsce w zarzucanym oskarżonemu w przedmiotowej sprawie okresie, a nie po dniu 21 września 2015r. Nie jest zasadny także podniesiony w apelacji argument jakoby zwracanie uwagi K. P. przez K. W. na parkowanie przez nią auta pod jego bramą było słuszne. Otóż Sąd meriti w swoim uzasadnieniu słusznie podkreślił, że pomimo wielu interwencji Policji, funkcjonariusze nigdy nie stwierdzili, aby postawienie przez nią pojazdu przed posesją oskarżonego stanowiło wykroczenie. Z pewnością funkcjonariusze Policji mieli wówczas na uwadze treść przytoczonego w apelacji przepisu ustawy Prawa o Ruchu Drogowym, w którym mowa jest o utrudnianiu wjazdu lub wyjazdu z posesji (art. 49 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym - Dz. U. z 2012, poz. 1137). Sąd Rejonowy zasadnie również zauważył, że parkowanie pojazdu przez pokrzywdzoną nigdy nie uniemożliwiało także wyjazdu z posesji oskarżonego. Trzeba w tym miejscu wskazać, że zeznający funkcjonariusze Policji – K. Ł.
Sąd Rejonowy w tym zakresie przedstawił wiele zachowań, które zwielokrotnione wypełniły znamiona tego przestępstwa. Reasumując należy stwierdzić, że Sąd I instancji nie dopuścił się obrazy art. 5 § 2 kpk oraz 7 kpk, zaś zarzuty w tym zakresie należało uznać za bezpodstawne. Jednocześnie skoro Sąd Rejonowy nie dopuścił się żadnych uchybień przy ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym nie naruszył zwłaszcza wskazanych wyżej przepisów kodeksu postępowania karnego, to nie można mieć również zastrzeżeń do poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych, które znalazły oparcie w uznanych za wiarygodne dowodach, w tym zwłaszcza w zeznaniach pokrzywdzonej, a potwierdzone przez pozostały zebrany materiał dowodowy w tym relacje świadków. Jednocześnie w świetle tychże ustaleń zachowania oskarżonego w pełni zasadnie zostały uznane za wyczerpujące znamiona gróźb karalnych oraz uporczywego nękania (stalkingu), a więc czynu określonego w art. 190 § 1 kk i art.
z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk. Sąd I instancji należycie przy tym uzasadnił swoje stanowisko również w tym zakresie. Odnosząc się natomiast do zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. art. 41a § 1 kk, to również on okazał się chybiony. W pierwszej kolejności należy wskazać, że określając odległość, na którą oskarżony nie może zbliżać się do pokrzywdzonej na nie mniej niż 20 metrów Sąd I instancji miał niewątpliwie na uwadze sąsiedztwo oskarżonego i pokrzywdzonej. Odległość ta, co wynika także z samego środka odwoławczego, nie powoduje kolizji w sytuacji, kiedy K. W. i K. P. przebywają w swoich miejscach zamieszkania. Podkreślenia jednocześnie wymaga, że celem wprowadzenia tego zakazu była przede wszystkim ochrona interesów pokrzywdzonej, która ma polegać na zapewnieniu jej komfortu psychicznego w ten sposób, iż wychodząc z klatki schodowej czy też z samochodu nie będzie musiała się obawiać, że K. W. będzie się do niej zbliżał wychodząc ze swojej posesji bez innego celu niż zbliżenie się do niej. Wskazać należy, że pomimo bezwzględnego charakteru środka karnego jakim jest zakaz zbliżania się, nie można wykluczyć sytuacji, w których oskarżony przypadkowo znajdzie się w odległości mniejszej niż 20 metrów od pokrzywdzonej nie mając zamiaru zbliżenia się do niej, np. gdy wyjdzie ona z klatki bloku, w którym mieszka, a K. W. będzie przebywał blisko bramy posesji na której mieszka. W takiej sytuacji nie będzie można o naruszeniu orzeczonego zakazu. Naruszy ów zakaz tylko takie zachowanie oskarżonego, które będzie związane z jego wolą zbliżenia się do pokrzywdzonej na odległość mniejszą niż 20 metrów. Należy także mieć na uwadze, że zakaz ten połączony został z zakazem kontaktowania się w jakikolwiek sposób z pokrzywdzoną, co ma właśnie na celu wykluczenie sytuacji, w której K. W. podchodzi do pokrzywdzonej, nagrywa ją, ubliża jej, komentuje jej zachowanie i stwarza u niej poczucie zagrożenia, a więc właśnie zmierza do wyeliminowania sytuacji, które penalizowane są w niniejszej sprawie, a jednocześnie ma na celu zapewnienie odpowiedniej ochrony pokrzywdzonej. W związku z ostatnim z zarzutów wyartykułowanych w apelacji, a przy tym z uwagi na regułę z art. 447 § 1 kpk, obowiązkiem Sądu Okręgowego w Sieradzu było rozważenie, czy karę orzeczoną wobec oskarżonego, należy uznać za rozstrzygnięcie rażąco surowe. Pojęcie rażącej niewspółmierności kary wskazane w art. 438 pkt 4 kpk w związku z jego ocennością było przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego w wielu orzeczeniach. W wyroku z dnia 11 kwietnia 1985r. (V KRN 178/85 , OSNKW z 1995r. Nr 7 – 8, poz. 60) Sąd Najwyższy podkreślił, że zarzut niewspółmierności kary, jako zarzut z kategorii ocen, można zasadnie podnosić wówczas, gdy kara jakkolwiek mieści się w granicach ustawowego zagrożenia, to nie uwzględnia w sposób właściwy zarówno okoliczności popełnienia przestępstwa, jak i osobowości sprawcy, innymi słowy - gdy w społecznym odczuciu jest karą niesprawiedliwą. Jednocześnie w innym wyroku tego Sądu z dnia 2 lutego 1995r. (II KRN 198/94 – OSNPP z 1995r., z. 6, poz. 18) wskazano przy rozważaniach odnośnie rażącej niewspółmierności kary, iż nie chodzi o każdą ewentualną różnicę co do jej wymiaru, ale o różnicę ocen tak zasadniczej natury, iż karę dotychczas wymierzoną nazwać można byłoby - również w potocznym znaczeniu tego słowa - »rażąco« niewspółmierną, to jest niewspółmierną w stopniu nie dającym się wręcz zaakceptować. W świetle tak ukształtowanego orzecznictwa Sądu Najwyższego oraz uwzględniając wszystkie okoliczności sprawy nie można mieć zastrzeżeń do rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego o karze wymierzonej oskarżonemu. Sąd I instancji należycie przy tym uzasadnił, dlaczego wymierzył mu za przypisany występek taką a nie inną karę, zaś z przedstawioną w tym zakresie argumentacją należy w pełni się zgodzić. Przede wszystkim w niniejszej sprawie słusznie Sąd meriti podniósł, że nie występują żadne okoliczności łagodzące. Odnosząc się natomiast do okoliczności obciążających podkreślić należy, że Sąd ten zasadnie zwrócił uwagę na postawę prezentowaną przez oskarżonego – jego sposób życia, ciągłe nękanie i dokuczanie pokrzywdzonej przy pomocy wielu środków. I chociaż - na co słusznie zwrócił uwagę obrońca oskarżonego - w okresie od 22 lutego 2015 roku do 01 lipca 2015 roku, a więc objętym zarzutem, K. W. nie został skazany w sprawie II K 377/15 Sądu Rejonowego w Sieradzu i tym samym wydany później wyrok nie mógł wpłynąć na jego wcześniejsze postępowanie, to jednak już wówczas stał pod zarzutem uporczywego nękania pokrzywdzonej, co jednak nie zmieniło jego postawy wobec niej. Trzeba przy tym zaznaczyć, że ostatecznie w sprawie tej Sąd uznał K. W. za winnego popełnienia czynu wyczerpującego dyspozycję art. 216 § 1 kk w zw. z art. 12 kk, polegającego na wielokrotnym znieważaniu K. P. słowami wulgarnymi i uznanymi powszechnie za obelżywe, a tym samym uprawnionym jest twierdzenie, że oskarżony w pewien sposób kontynuował negatywne zachowania wobec pokrzywdzonej. Przede wszystkim jednak podkreślenia wymaga, że K. W. był wcześniej aż siedmiokrotnie karany za przestępstwa. A zatem poprzednio wydane wobec niego wyroki skazujące w żaden sposób nie wpłynęły na oskarżonego, nie powstrzymały go od ponownego wejścia na drogę przestępstwa. Podkreślić również należy, że wymierzona kara 6 miesięcy pozbawienia wolności pozostaje karą zbliżoną do dolnej granicy ustawowego zagrożenia karą, w sytuacji w której przestępstwo z art.
kk zagrożone jest karą nawet 3 lat pozbawienia wolności, a więc karą sześciokrotnie wyższą. Nie można mieć również zastrzeżeń do rozstrzygnięcia Sądu I instancji, który nie znalazł podstaw do warunkowego zawieszenia wykonania orzeczonej kary. Ponieważ koniec przypisanego okresu przestępstwa przypada już na moment obowiązywania art. 69 §1 kk w nowym brzmieniu, a K. W. był wcześniej skazany na karę pozbawienia wolności, to tym samym nie spełnił on określonych w tym przepisie warunków, których spełnienie pozwalałoby na rozważenie, czy zasługuje on na warunkowe zawieszenie orzeczonej wobec niego kary. Niemniej jednak nawet gdyby wobec oskarżonego stosować art. 69 § 1 kk w brzmieniu obowiązującym przed 01 lipca 2015r., to tak czy inaczej nie można byłoby znaleźć podstaw do warunkowego zawieszenia wykonania orzeczonej wobec niego kary pozbawienia wolności, uwzględniając wszystkie okoliczności sprawy oraz uprzednią, wielokrotną karalność za przestępstwa. Również orzeczony wobec K. W. środek karny obejmujący zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną i zbliżania się do niej na odległość nie mniejszą niż 20 metrów przez okres 2 lat nie jawi się jako rażąco surowy, zwłaszcza oceniając to rozstrzygnięcie przez pryzmat uregulowania z art. 43 § 1 kk, zgodnie z którym zakazy wymienione w art. 39 pkt 2b kk orzeka się w latach – od roku do lat 15. Orzeczony środek stosowany przez okres 2 lat ma niejako pozwolić na utrwalenie prawidłowych postaw ze strony oskarżonego i wyeliminowanie jego negatywnych zachowań wobec pokrzywdzonej także w dalszej przyszłości. Reasumując Sąd Okręgowy, nie znajdując podstaw do uwzględnienia apelacji obrońcy oskarżonego, na podstawie art. 437§1 kpk, utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. W oparciu o art. 636 § 1 kpk Sąd Okręgowy zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 120 złotych tytułem opłaty za II instancję (na podstawie art. 8 ustawy z dnia 23 czerwca 1973r. o opłatach w sprawach karnych - tekst jednolity: Dz.U. z 1983r., Nr 49, poz. 223 z późniejszymi zmianami) oraz kwotę 20 złotych tytułem zwrotu wydatków związanych z postępowaniem odwoławczym, nie znajdując jakichkolwiek podstaw do zwolnienia go z obowiązku uiszczenia kosztów postępowania odwoławczego. SSO Marcin Rudnik
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.