← Polska

I C 1142/14

Sygn. akt I C 1142/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 września 2016 roku Sąd Okręgowy w Płocku, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący SSO Monika Lewandowska Protokolant Anna S

§ 2k.c).

Zadośćuczynienie ma charakter całościowy i obejmuje nie tylko obecne, ale i przyszłe cierpienia, wszystkie zatem negatywne konsekwencje naruszenia dobra osobistego musza być wzięte pod uwagę w procesie orzekania. (podobnie: wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 8 listopada 2013 roku, sygn. akt I ACa 619/13; sygn. akt wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia z dnia 13 grudnia 2013 r., sygn. akt I ACa 597/13) Mając na uwadze okoliczności sprawy oraz wymienione powyżej kryteria, Sąd uznał, iż zgłoszone przez F. J. roszczenie o zapłatę zadośćuczynienia w kwocie 100.000 zł jest w pełni zasadne, adekwatne do rozmiaru krzywdy doznanej przez małoletniego, spełniające należycie swoją funkcję kompensacyjną. Celem zadośćuczynienia jest ułatwienie przezwyciężenia ujemnych przeżyć wynikających z nagłej śmierci osoby najbliższej. Winno ono stanowić zatem realną, ekonomicznie odczuwalną wartość, która będzie w stanie przywrócić równowagę zachwianą popełnieniem przez sprawcę czynu niedozwolonego. Nie ma żadnych podstaw do przyjęcia za pozwanym, że żądanie małoletniego powoda nie spełnia warunku umiarkowania i rozsądnych granic. Kwota ta nie jest rażąco wysoka w porównaniu z poziomem życia społeczeństwa, czy kwotami zadośćuczynienia wypłacanymi pokrzywdzonym utratą osoby bliskiej w innych sprawach. Pozwany nie wykazał jednocześnie, by uprzednio małoletni powód otrzymał kwoty, spełniające funkcję zadośćuczynienia, które winny być zaliczone na poczet zasądzanego świadczenia. Z całą pewnością nie sposób zaliczyć w ten sposób otrzymywanej przez powoda renty, czy świadczenia obowiązkowego z tytułu osierocenia dziecka, gdyż kwoty wypłacone z tego tytułu służą całkowicie innym celom – mają zapewnić zaspokojenie potrzeb materialnych i dostarczyć środków na bieżące utrzymanie. Istotnie, ustalone zostało, że członkom rodziny zmarłej K. J. wypłacono określone kwoty z tytułu objęcia jej grupowym ubezpieczeniem na życie przez pracodawcę, jednakże kwoty te – co jasno wynika z przedłożonych dowodów – wypłacone zostały siostrze zmarłej i jej matce, a nie synowi. Pozwany nie wykazał wreszcie, by w jakiejkolwiek części funkcję zadośćuczynienia należnego powodowi spełniać miało jednorazowe odszkodowanie dla członków rodziny zmarłego pracownika, wypłacone przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, jednorazowe odszkodowanie przysługuje członkom rodziny ubezpieczonego, który zmarł wskutek wypadku przy pracy lub choroby zawodowej. Zgodnie z ust. 2 przywołanej normy, członkami rodziny uprawnionymi do odszkodowania są nie tylko dzieci, ale także rodzeństwo oraz rodzice, jeżeli w dniu śmierci ubezpieczonego prowadzili z nim wspólne gospodarstwo domowe lub jeżeli ubezpieczony bezpośrednio przed śmiercią przyczyniał się do ich utrzymania. Skoro w dacie śmierci K. J. zamieszkiwała wspólnie ze swoimi rodzicami i siostrą, prawo do otrzymania świadczenia przysługiwać mogło także im. W tej sytuacji brak jest podstaw do ustalenia, że jednorazowe odszkodowanie wypłacone zostało na potrzeby małoletniego syna zmarłej, nie sposób także na podstawie zaoferowanych przez pozwanego dowodów stwierdzić, w jakiej części miało ono pełnić funkcję odszkodowawczą, a w jakiej funkcję zadośćuczynienia. Całkowicie nieskutecznym jest zarzut pozwanego, jakoby zasądzeniu na rzecz powoda żądanej kwoty zadośćuczynienia sprzeciwiały się zasady współżycia społecznego wskazane w art. 5 k.c. Po pierwsze, obrona oparta na zarzucie sprzeczności żądania z normą art. 5 k.c. powinna wiązać się z konkretnym wskazaniem, o jakie zasady współżycia społecznego w konkretnym przypadku chodzi, na czym polega konkretna zasada współżycia społecznego oraz uzasadnieniu, na czym polega sprzeczność czynności prawnej z tymi zasadami. Pozwany, podnosząc przedmiotowy zarzut w odpowiedzi na pozew nie wskazał żadnej konkretnej zasady współżycia społecznego, którą naruszyłby powód swoim żądaniem. Po drugie, klauzula generalna ujęta w art. 5 k.c. ma na celu zapobieganie stosowaniu prawa w sposób schematyczny, prowadzący do skutków niemoralnych lub rozmijających się z celem, dla którego dane prawo zostało ustanowione (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2015 roku sygn. akt II CSK 831/14). Nie sposób dostrzec tego rodzaju sytuacji w okolicznościach sprawy. Powód doznał dojmującej krzywdy, której skutki odczuwa od kilkunastu lat i odczuwać będzie w przyszłości, domaganie się zatem przez niego stosownego zadośćuczynienia od podmiotu odpowiedzialnego nie może być uznane za działanie niezgodne z normami społecznymi, czy celem regulacji art. 448 k.c. Pozwany utrzymuje, że uczynił bardzo wiele w celu zrekompensowania rodzinie zmarłej skutków wypadku, wskazuje jednak na dwa konkretne rodzaje swoich działań: fakt, iż zapewnił pracownikom, w tym K. J. ubezpieczenie na życie oraz, że pomagał rodzinie zmarłej dopełnić formalności związanych z postępowaniem w sprawie uzyskania świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Niewątpliwie są to działania pozytywne, jednakże nie odbiegają od praktyk rozpowszechnionych wśród innych pracodawców i nie mają charakteru działań szczególnych, wpływających w jakikolwiek sposób na rozmiar należnego powodowi zadośćuczynienia. Niezasadny okazał się wreszcie podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia. Pozwany wskazywał, iż roszczenie powoda nie jest roszczeniem o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, tylko roszczeniem wynikającym z przepisów o naruszeniu dóbr osobistych, a co za tym idzie, ulega przedawnieniu w terminie trzyletnim od wyrządzenia szkody. Ze stanowiskiem tym nie sposób się zgodzić. Zdarzenie, którego skutkiem była śmierć K. J., a co za tym idzie naruszenie dobra osobistego powoda, miało miejsce w dniu 30 marca 2004 roku. W owej dacie obowiązywała norma art. 442 § 1 i 2 k.c., który stanowił, iż roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawnia się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dziesięciu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Wbrew stanowisku pozwanego, krzywda doznana przez powoda wynika z występku; sprawca zdarzenia został bowiem prawomocnie skazany za nieumyślne spowodowanie śmierci K. J., a zatem za przestępstwo z art. 155 k.c. Zgodnie z utrwalonym w orzecznictwie poglądem, przewidziany w art. 442 § 2 k.c. wydłużony termin przedawnienia ma zastosowanie do podmiotu nie będącego sprawcą przestępstwa wtedy, gdy bezpośrednio z przepisu wynika, że jedną z przesłanek jego własnej odpowiedzialności deliktowej jest czyn niedozwolony innej osoby, a czyn ten jest przestępstwem. ( tak np. wyrok SN z dnia 27 maja 2015 roku, sygn. Akt II CSK 488/14). Należy jednocześnie wskazać, iż norma art. 442 § 2 k.c. została uchylona z dniem 10 sierpnia 2007 roku na mocy Ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 80, poz. 538). Zastąpiono ją normą art.

§ 2

k.c., zgodnie z którą jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednocześnie art. 2 ustawy nowelizującej stanowił, iż do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art.

Kodeksu cywilnego. Roszczenie powoda F. J. w dniu wejścia w życie ustawy nowelizującej nie było z pewnością przedawnione, albowiem od jego wystąpienia nie upłynął jeszcze dziesięcioletni termin przewidziany normą art. 442 § 2 k.c. Po wejściu w życie ustawy z dnia 16 lutego 2007 roku, stosuje się zatem do niego termin przedawnienia z art.

§ 2k.c.

Wbrew wątpliwościom podnoszonym przez pozwanego, termin ten ma zastosowanie także do roszczeń opartych na normie art. 448 k.c. w zw. z 24 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 7 lutego 2014 r. w sprawie I ACa 1019/13). Roszczenie uległoby zatem przedawnieniu dopiero z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Pozew w sprawie niniejszej złożony został w dniu 21 maja 2014 roku, a zatem przed upływem okresu przedawnienia. Orzekając o roszczeniu odsetkowym powoda Sąd uwzględnił normę art. 481 § 1 k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Należy podzielić pogląd, iż zadośćuczynienie w rozmiarze, w jakim należy się wierzycielowi w dniu, w którym dłużnik ma je zapłacić (art. 455 k.c.), powinno być oprocentowane z tytułu opóźnienia (art. 481 § 1 k.c.) od tego dnia, a nie dopiero od daty zasądzenia zadośćuczynienia. Odmiennego stanowiska nie uzasadnia pozostawienie przez ustawę zasądzenia zadośćuczynienia i określenia jego wysokości w pewnym zakresie uznaniu sądu. Nie zakłada to bowiem dowolności ocen sądu, a jest jedynie konsekwencją niewymiernego w pełni charakteru okoliczności decydujących o doznaniu krzywdy i jej rozmiarze. Mimo więc pewnej swobody sądu przy orzekaniu o zadośćuczynieniu, wyrok zasądzający zadośćuczynienie nie ma charakteru konstytutywnego, lecz deklaratywny (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 2015-02-27, I ACa 837/14). Pozwany wezwany został do zapłaty zadośćuczynienia pismem doręczonym mu w dniu 14 kwietnia 2014 roku. Od dnia następnego, tj. od dnia 15 kwietnia 2014 roku pozwany pozostaje zatem w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia pieniężnego. Mając na uwadze powyższe okoliczności, Sąd uwzględnił żądanie pozwu w całości i zasądził od pozwanego na rzecz powoda tytułem zadośćuczynienia kwotę 100.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 15 kwietnia 2014 roku do dnia zapłaty. Uzasadnienia wymaga nadto kwestia oddalenia wniosku pozwanego o wezwanie do udziału w sprawie w charakterze pozwanych w trybie art. 194 § 1 k.c. S. W. oraz (...) S.A. Zgodnie z przywołaną normą, jeżeli okaże się, że powództwo nie zostało wniesione przeciwko osobie, która powinna być w sprawie stroną pozwaną, sąd na wniosek powoda lub pozwanego wezwie tę osobę do wzięcia udziału w sprawie. Z kolei art. 194 § 3 k.p.c. wskazuje, iż w sytuacji, gdy okaże się, że powództwo o to samo roszczenie może być wytoczone przeciwko innym jeszcze osobom, które nie występują w sprawie w charakterze pozwanych, sąd na wniosek powoda może wezwać te osoby do wzięcia udziału w sprawie. Sąd orzekający podziela pogląd, zgodnie z którym dopozwanie w trybie art. 194 § 1 k.p.c. zmierza do unicestwienia wadliwego wyboru strony procesu przez wezwanie osoby legitymowanej i zwolnienie od dalszego udziału w sprawie osoby nieprawidłowo pozwanej. Przekształcenie podmiotowe w procesie, w wyniku którego dochodzi do wezwania innej osoby zamiast dotychczasowego pozwanego wiąże się z oceną legitymacji osoby dotychczas występującej w sprawie. Dopiero w wyniku negatywnej oceny powstaje dla sądu podstawa do dokonania przekształcenia, tzn. do wezwania - na podstawie dalszej oceny - tej osoby w charakterze pozwanego, która powinna być stroną pozwaną w sprawie (wyrok SA w Krakowie z dnia z dnia 5 lutego 2014 r., sygn. akt I ACa 1419/13). Wniosek pozwanego może być zatem uwzględniony jedynie wówczas jeśli okaże się, że powództwo nie zostało wniesione przeciwko osobie, która powinna być w sprawie stroną pozwaną. (tak np. wyrok SA w Katowicach z dnia 26 stycznia 2016 roku, sygn. akt V ACa 236/15; wyrok SA w Łodzi z dnia 15 czerwca 2015 roku, sygn. akt I ACa 1802/14) W sprawie niniejszej nie zachodziła zatem podstawa do dopozwania wymienionych wyżej podmiotów na wniosek pozwanego. Mogłoby do tego dojść tylko w razie uznania przez Sąd, że brak jest jakiejkolwiek podstawy do przyjęcia legitymacji biernej pozwanej spółki, a taka sytuacja nie miała miejsca. Odmiennie przedstawiałaby się sytuacja wówczas, gdyby z wnioskiem w trybie art. 194 § 3 k.c. wystąpił powód. Wyznaczenie podmiotowego zakresu procesu jest bowiem aktem woli podmiotu wszczynającego postępowanie, wiążącym sąd. O kosztach procesu Sąd orzekł w oparciu o normę art. 98 § 1 k.p.c., obciążając nimi w całości pozwanego jako stronę przegrywającą. Na zasądzoną od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3.917 zł składają się: uiszczona przez powoda część opłaty od pozwu (300 zł), koszty zastępstwa procesowego powoda ustalone w wysokości stawki minimalnej, określonej § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu oraz równowartość uiszczonej opłaty skarbowej od złożenia dokumentu pełnomocnictwa (17 zł). Działając w oparciu o treść art. 113 ust. 1 Ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd obciążył pozwanego nieuiszczonymi kosztami sądowymi w łącznej kwocie 6.053,52 zł, na która składa się: należna opłata od pozwu w wysokości 4700 zł oraz koszty przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego w łącznej kwocie 1.353,52 zł (k. 244, k. 269, k. 308). Z tych wszystkich względów należało orzec jak w sentencji wyroku. z/ odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi pozwanego.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.