Sygn. akt: KIO 1352/16; KIO 1355/16 WYROK z dnia 16 sierpnia 2016 r. Krajowa Izba Odwoławcza - w składzie: Przewodniczący: Przemysław Dzierzędzki Członkowie: Anna Chudzik Anna Packo Protokolant: Rafał Komoń po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 i 9 sierpnia 2016 r. w Warszawie: A) odwołania wniesionego do Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej w dniu 22 lipca 2016 r. przez wykonawcę Qumak S.A. w Warszawie (sygn. akt KIO 1352/16), B) odwołania wniesionego do Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej w dniu 22 lipca 2016 r. przez wykonawcę Efematic sp. z o.o. w Warszawie (sygn. akt KIO 1355/16) w postępowaniu prowadzonym przez Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie, działający w imieniu własnym oraz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie przy udziale wykonawcy GISPartner sp. z o.o. we Wrocławiu, zgłaszającego swoje przystąpienie do postępowań odwoławczych w sprawach o sygn. akt KIO 1352/16 i KIO 1355/16 po stronie zamawiającego, przy udziale Efematic sp. z o.o. w Warszawie, zgłaszającego swoje przystąpienie do postępowania odwoławczego w sprawie o sygn. akt KIO 1352/16 po stronie odwołującego, przy udziale Qumak S.A. w Warszawie, zgłaszającego swoje przystąpienie do postępowania odwoławczego w sprawie o sygn. akt KIO 1355/16 po stronie odwołującego orzeka: 1. uwzględnia oba odwołania i nakazuje zamawiającemu unieważnienie postępowania prowadzonego w trybie zamówienia z wolnej ręki, 2. kosztami postępowania obciąża Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie, działający w imieniu własnym oraz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie i: 2.1. zalicza w poczet kosztów postępowania odwoławczego kwotę 30.000 zł 00 gr (słownie: trzydziestu tysięcy złotych zero groszy) uiszczoną przez wykonawcę Qumak S.A. w Warszawie oraz wykonawcę Efematic sp. z o.o. w Warszawie tytułem wpisu od odwołania, po 15.000 zł 00 gr przez każdego z wykonawców, 2.2. zasądza od Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie, działającego w imieniu własnym oraz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie na rzecz Qumak S.A. w Warszawie kwotę 18.600 zł 00 gr (słownie: osiemnastu tysięcy sześciuset złotych zero groszy), stanowiącą uzasadnione koszty strony poniesione z tytułu wpisu od odwołania i wynagrodzenia pełnomocnika, 2.3. zasądza od Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie, działającego w imieniu własnym oraz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie na rzecz Efematic sp. z o.o. w Warszawie kwotę 18.600 zł 00 gr (słownie: osiemnastu tysięcy sześciuset złotych zero groszy), stanowiącą uzasadnione koszty strony poniesione z tytułu wpisu od odwołania i wynagrodzenia pełnomocnika. Stosownie do art. 198a i 198b ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz. U. z 2015 r. poz. 2164) na niniejszy wyrok - w terminie 7 dni od dnia jego doręczenia - przysługuje skarga za pośrednictwem Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej do Sądu Okręgowego w Warszawie. Przewodniczący: ………………….… Członkowie: …………………….. …………………….. Sygn. akt: KIO 1352/16, KIO 1356/16 U z a s a d n i e n i e Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie działający w imieniu własnym oraz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, zwany dalej „zamawiającym”, wszczął i prowadzi w trybie zamówienia z wolnej ręki postępowanie o udzielenie zamówienia na podstawie przepisów ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz. U. z 2015 r. poz. 2164), zwanej dalej „ustawą Pzp”, którego przedmiotem jest „wdrożenie produkcyjne systemu ISOK”. 13 lipca 2016 r. zamawiający opublikował w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej nr 2016/S 133-240721 ogłoszenie o dobrowolnej przejrzystości ex ante. Wobec czynności zamawiającego polegającej na zastosowaniu trybu zamówienia z wolnej ręki w dniu 22 lipca 2016 r. odwołanie do Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej wniósł wykonawca Qumak S.A. w Warszawie, zwany dalej „odwołującym Qumak”, a także wykonawca Efematic sp. z o.o. w Warszawie, zwany dalej „odwołującym Efematic”. Postępowania odwoławcze zainicjowane wniesieniem ww. odwołań zostały oznaczone odpowiednio sygn. akt KIO 1352/16 oraz sygn. akt KIO 1355/16. Zarządzeniem Prezesa KIO z 27 lipca 2016 r. odwołania zostały połączone celem łącznego rozpoznania. Odwołujący Qumak zarzucił zamawiającemu naruszenie:
(2013)1573 w sprawie zatwierdzenia wytycznych dotyczących zamknięcia programów operacyjnych przyjętych do celów pomocy z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, Europejskiego Funduszu Społecznego i Funduszu Spójności [2007-2013] wynikało, że złożenie ostatecznego wniosku o płatność konieczne jest do 31 marca 2017 roku. Ponadto w dokumencie tym zaleca się jedynie, aby dokumenty te zostały przedłożone instytucji audytowej co najmniej na trzy miesiące przed terminem upływającym w dniu 31 marca 2017 r. W tej sytuacji stwierdzono, że nie można utrzymywać, jakoby odbiór systemu ISOK w wersji produkcyjnej musiał nastąpić bezwzględnie do końca 2016 r., ani tym bardziej do końca września 2016 r., tak jak to wskazano w ogłoszeniu dobrowolnej przejrzystości (ex ante). Przeszkody w dokonaniu części płatności w 2017 r. nie stanowi przywoływana przez zamawiającego okoliczność, zgodnie z którą zamawiający nie ma zabezpieczonych na przyszły rok środków finansowych na realizację zamówienia. Po pierwsze dostrzeżenia wymagało, że zamawiający nie wskazał na tę okoliczność uzasadniając tryb zamówienia w ogłoszeniu ex ante, a zatem nie miał prawa się na nią powoływać. Jak słusznie wskazywał w trakcie rozprawy odwołujący Efematic, wykonawcy, którzy decydują się kwestionować zgodność z prawem czynności zamawiającego polegającej na wyborze trybu zamówienia z wolnej ręki mają prawo podejmować decyzję o ewentualnym wniesieniu odwołania w oparciu o treść uzasadniania zamieszczonego w ogłoszeniu. Wobec zasady związania odwołującego zarzutami wskazanymi w odwołaniu (art. 192 ust. 7 ustawy Pzp), za sprzeczne z naczelną zasadą równouprawnienia stron postępowania cywilnego byłoby pozwolenie zamawiającemu na rozszerzanie podstaw zastosowania trybu dopiero w toku postępowania odwoławczego przed Izbą. Niezależnie jednak od powyższego, o ile rzeczywiście zasadą w finansach publicznych jest to, że niezrealizowane kwoty wydatków budżetu państwa wygasają z upływem roku budżetowego (art. 181 ust. 1 ustawy o finansach publicznych), to jednak od zasady tej właściwe przepisy przewidują wyjątki. Przykładowo, jak wynika z art. 181 ust. 2 ustawy o finansach publicznych, Rada Ministrów może ustalić wykaz oraz plan finansowy wydatków, do których nie stosuje się tej zasady i określić ostateczny termin ich dokonania. Zamawiający nie wykazał dlaczego w tym konkretnym przypadku część środków na finansowanie zamówienia nie mogła być przeniesiona na kolejny rok. Analogicznie, w treści ogłoszenia ex ante próżno było szukać argumentacji zamawiającego, jakoby po produkcyjnym wdrożeniu ISOK, lecz przed 31 marca 2017 r., zamawiający musiał przeprowadzić jeszcze szkolenia w trybie elektronicznym (e-learning) i wykonać działania promocyjne. Przyjmując jednak, iż zamawiający rzeczywiście będzie musiał wykonać owe działania w ww. terminie, to jednak nie zostało wykazane iż działania te – co najmniej w znaczącej części – nie mogą być prowadzone w trakcie produkcyjnego wdrażania ISOK. W piśmie z 19 lipca 2016 r. skierowanym do Centrum Projektów Polska Cyfrowa zamawiający sam wskazywał, że prace związane z e-learningiem i promocją projektu mogą być „zrównoleglone tak, aby ich odbiór nie wpływał na termin zakończenia i rozliczenia całego projektu”. Zamawiający przyznawał przy tym, że umowę na szkolenia elektroniczne ma już podpisaną, a także, że niektóre działania promocyjne są już wykonywane. Przyjmując zaś nawet założenie, że część tych działań będzie musiała nastąpić po wdrożeniu, to nie wykazano Izbie w sposób niebudzący wątpliwości, aby czas tych działań wynosił minimum 3 miesiące, jak utrzymywał zamawiający. Nic nie stało na przeszkodzie zatem, aby działania, w zakresie kolidującym z wdrożeniem, były realizowane dopiero od końca stycznia czy początku lutego 2017 r. Niezasadne jest powoływanie się na argumenty związane z koniecznością pilnego wywiązania się przez Polskę z obowiązków wynikających z dyrektywy 2007/2/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 marca 2007 r. ustanawiającej infrastrukturę informacji przestrzennej we Wspólnocie Europejskiej (INSPIRE). Terminy wdrożenia dyrektywy i terminy działań, jakie państwa członkowskie powinny wykonać, a wynikające z rozdziału VII tej dyrektywy, znane były od dawna. Jeżeli chodzi o termin wykonania wdrożenia produkcyjnego ISOK to przyjęto go na poziomie 4 miesięcy. Jak wynikało z treści aneksu nr 2 do umowy ISOK 1, taki okres miał poświęcić wykonawca Qumak aby wykonać wdrożenie produkcyjne ISOK w etapie 5 (od 28 lutego 2015 r. do 30 czerwca 2015 r.). Nie wykazano Izbie aby na wykonanie zamówienia należało poświęcić większą ilość czasu. Nie można z góry zakładać, że tylko GISPartner byłby zdolny do wykonania zamówienia w tym czasie. O braku realności tego terminu dla innych – aniżeli GISPartner – wykonawców, nie może świadczyć sama przez się okoliczność, że odwołujący Qumak nie zdołał wykonać etapu 5 w umówionym terminie. Niepowodzenie to mogło być bowiem wynikiem okoliczności, które nie będą dotykały innych wykonawców. Możliwości wykonawców wykonania przedmiotu zamówienia w zakładanym czasie mogły i powinny być zweryfikowane w konkurencyjnej procedurze, zaś – zamawiający mógł spróbować zdecydować się na wprowadzenie – jako kryterium oceny ofert – terminu realizacji zamówienia. Biorąc pod uwagę 4 miesięczny okres realizacji wdrożenia i oszacowany wcześniej termin zakończenia projektu, należało dojść do wniosku, że podpisanie umowy w sprawie zamówienia powinno nastąpić około 1 października 2016 r. Ponieważ zamawiający odstąpił od umowy z odwołującym Qumak w dniu 28 czerwca 2016 r., zatem zobowiązany był udowodnić, że już w tym dniu nie mógł zachować terminów dla innych trybów postępowania celem zapewnienia sobie zawarcia umowy do 1 października 2016 r. W ocenie Izby zamawiający nie sprostał temu obowiązkowi. Na wstępie należało wskazać, że Izba przyjęła najbardziej korzystne dla zamawiającego założenie, zgodnie z którym rozpoczęcie procedury następuje 28 czerwca 2016 r. tj., w dniu odstąpienia od umowy z Qumak. Jak bowiem wynikało z całokształtu dokumentów, obrazujących współpracę zamawiającego z Qumak, zamawiający dostrzegał poważne problemy z realizacją etapu 5 zamówienia, które nie pojawiły się 28 czerwca 2016 r. ale znacznie wcześniej, to jest już od stycznia 2016 r. (zgłoszenia ryzyk załączone do odpowiedzi na odwołanie). Jednakże nawet zakładając, że początkowy termin wszczęcia procedury przypadał 28 czerwca 2016 r., to zamawiający dysponował 4 miesiącami umożliwiającymi przeprowadzenie procedury w trybie konkurencyjnym i zawarcie umowy. W ocenie Izby nie zostało wykazane, aby nie można było zachować terminów dla innych trybów postepowania, w tym zwłaszcza trybu negocjacji bez ogłoszenia, o którym mowa w art. 61 i n. ustawy Pzp. Dostrzeżenia wymaga, że ustawodawca dla poszczególnych etapów tego trybu postępowania nie przewiduje żadnych minimalnych terminów. Długość terminów dla zaproszenia do negocjacji, etapu negocjacji, sporządzenia SIWZ, składania ofert i ich weryfikacji, a nawet zawarcia umowy wyznacza sam zamawiający (por. art. 61 - 65 i art. 94 ust. 2 pkt 2 ustawy Pzp). Ponadto terminy te są o wiele krótsze, gdyż w postępowaniu bierze udziału mniej wykonawców (przy uznaniu, że zamówienie ma charakter specjalistyczny - nawet jedynie 2). Jedyne terminy, jaki narzuca ustawa Pzp, to terminy wynikające z ewentualnego postępowania odwoławczego, jednakże w tym zakresie, w razie konieczności, można wnioskować o uchylenie zakazu zawarcia umowy w trybie art. 183 ustawy Pzp. Z ww. powodów założenia dotyczące czasochłonności trwania procedury negocjacji bez ogłoszenia poczynione w odpowiedzi na odwołanie okazały się nad wyraz przesadzone i oparte na dowolnie obranych terminach. Za nietrafne należało uznać argumenty zamawiającego natury historycznej odnoszące się do długości postępowania. Zamawiający w odpowiedzi na odwołanie wskazywał na długość trwania procedury konkurencyjnej w postępowaniu na zawarcie umowy ISOK
- Nie można uznać za porównywalną czasochłonności postępowania na całość projektu ISOK 1 prowadzonego w trybie podstawowym i otwartym, o znacznie większej wartości, w którym uczestniczy znaczna liczba zainteresowanych wykonawców z postępowaniem prowadzonym w trybie negocjacji bez ogłoszenia na dokończenie projektu ISOK. W tym ostatnim do negocjacji należałoby zaprosić jedynie wybranych wykonawców (przy uznaniu, że zamówienia ma charakter specjalistyczny - nawet jedynie 2), zaś wartość przedmiotu zamówienia byłaby o wiele mniejsza. Również nakład pracy polegającej na zbadaniu 2 ofert (i to przy założeniu, że obaj negocjujący zdecydowaliby się złożyć ofertę), również byłby zdecydowanie mniejszy. Mniejsza konkurencja zaś przełożyć się mogła na znacznie mniejszą liczbę odwołań lub ich całkowity brak. Zamawiający nie zdołał wykazać, jakoby wszczęciu postępowania w tym trybie stał na przeszkodzie brak możliwości sporządzenia opisu przedmiotu zamówienia wynikający z nieudostępnienia mu przez odwołującego Qumak haseł i loginów do wykonywanego systemu. W pierwszej kolejności podkreślenia wymaga, że zamawiający w ogłoszeniu o dobrowolnej przejrzystości ex ante nie wskazał na tę okoliczność. Niezależnie jednak od powyższego dostrzec należy, że na pierwszym etapie postępowania prowadzonego w trybie negocjacji bez ogłoszenia ustawodawca nie wymaga, aby zamawiający posiadał opis przedmiotu zamówienia. Jak wynika z art. 63 ust. 2 pkt 2 ustawy Pzp zaproszenie do negocjacji bez ogłoszenia musi zawierać jedynie m.in. „określenie przedmiotu zamówienia”. Jak wskazuje się w orzecznictwie i piśmiennictwie jest to zupełnie inny element aniżeli „opis przedmiotu zamówienia” w rozumieniu art. 29 i n. ustawy Pzp. Postanowienia przyszłej specyfikacji istotnych warunków zamówienia, odnoszące się do opisu przedmiotu zamówienia mogły i powinny być zaś przedmiotem negocjacji. Ponadto, jeżeli założyć - jak utrzymywał zamawiający – że nie odebrał od odwołującego Qumak żadnych produktów wytworzonych w ramach etapu 5 - to punktem wyjścia do sporządzenia opisu przedmiotu zamówienia powinien być rezultat odebranego etapu 4 i sporządzona na tamtym etapie dokumentacja. Ponadto skoro owe loginy i hasła są tak niezbędne, to niezrozumiałe jest że zamawiający, który w dniu 28 czerwca 2016 r. odstąpił od umowy z Qumak zwlekał z wnioskiem o przekazanie haseł i loginów aż do 1 sierpnia 2016 r. (pismo zamawiającego do odwołującego Qumak, przy odpowiedzi na odwołanie). Wreszcie brak tych loginów nie uniemożliwił zamawiającemu zaproszenia wykonawcy GISPartner do negocjacji w trybie zamówienia z wolnej ręki i przekazania temu wykonawcy przy zaproszeniu z 7 lipca 2016 r. załącznika określającego zakres prac do wykonania (załącznik, w aktach sprawy przekazanych przez zamawiającego). Wobec powyższego należało dojść do wniosku, że brak loginów i haseł nie uniemożliwiał zamawiającemu sporządzenia opisu przedmiotu zamówienia, a przynajmniej wszczęcia postępowania w trybie negocjacji bez ogłoszenia. W dalszej kolejności należało się odnieść do następnych przesłanek wynikających z przepisu art. 67 ust. 1 pkt 3 ustawy Pzp, odnoszących się do wyjątkowości sytuacji a także przyczyn zdarzenia, które miały lec u podstaw konieczności udzielenia zamówienia w trybie z wolnej ręki. Izba stwierdziła, że nie zostały wykazane twierdzenia odwołującego Qumak, jakoby to zamawiający miał nie współdziałać z odwołującym Qumak przy realizacji umowy ISOK
- Odwołujący Qumak nie przedstawił żadnego dowodu, z którego wynikałoby, iż zamawiający w ramach etapu 5 miał nie zapewnić mu dostępu do infrastruktury, na której miał działać system ISOK oraz nie udostępnić danych mających być przedmiotem migracji. Zamawiający przekazał odwołującemu Qumak dane mające być przedmiotem migracji; domagał się także aktualizacji przekazanych wcześniej danych i pobrania przez Qumak zaktualizowanych plików; wreszcie zobowiązał Qumak do pilnego przekazania procedur migracji do weryfikacji przez zamawiającego (notatki ze spotkania z Qumak z 27 kwietnia 2016 roku i 1 czerwca 2016 roku). Za niedowodzące tezy, jakoby odwołujący Qumak dysponował w wyniku prac wykonanych w etapie 5 działającym i w pełni funkcjonalnym systemem ISOK uznano dowody powoływane na tę okoliczność przez odwołującego Qumak. Nie mogła dowodzić tej tezy treść aktu notarialnego z czynności prezentacji systemu ISOK w dniu 7 lipca 2016 r. (załącznik do pisma procesowego odwołującego Qumak z 9 sierpnia 2016 r.). Z dokumentu tego wynikało jedynie, że odwołujący Qumak zaprezentował notariuszowi system ISOK, co wynika ze str. 5 pkt 2, jednakże należy wziąć pod uwagę, że notariusz, przed którym prowadzono prezentację, nie znał treści projektu technicznego, nie miał możliwości oceny, czy oświadczenie odwołującego Qumak o wykonaniu etapu 5 są prawdziwe, nie zostały przeprowadzone żadne testy akceptacyjne przewidziane umową ISOK 1 w sposób w niej określony. Nie dowodzi tej tezy także mapowanie wymagań OPZ umowy ISOK 1, jakie odwołujący przesłał zamawiającemu w dniu 22 czerwca 2016 r. (załącznik do pisma procesowego odwołującego z 9 sierpnia 2016 r.). Dostrzeżenia wymaga, że zamawiający w piśmie z dnia 28 czerwca 2016 r. (KZGW/DPiZW-ISOK/2300/2016 s. 11-14, załącznik do odpowiedzi na odwołanie) odnosząc się do tego mapowania wskazał, iż „jest zaprzeczeniem dotychczasowego zakresu i trybu prac prowadzonych w odniesieniu do oprogramowania COTS w etapie 4”. Zamawiający wskazywał w tym piśmie także na szereg wątpliwości związanych z możliwością spełniania wskazywanych przez siebie wymagań przez oprogramowanie. Wreszcie tezy tej nie dowodzi oświadczenie odwołującego Qumak z 29 czerwca 2016 r., stanowiące wezwanie do odbioru systemu ISOK (załącznik nr 3 do pisma procesowego z 9 sierpnia 2016 r.). Dostrzeżenia wymagało, że zamawiający w odpowiedzi na wniosek odwołującego Qumak, pomimo odstąpienia od umowy 28 czerwca 2016 r., pismem z dnia 4 lipca 2016 r. zwrócił się do Qumak o pilne zaprezentowanie tego systemu w terminie kilkudniowym, jednakże prośba zamawiającego nie została zrealizowana. Natomiast zamawiający zdołał co najmniej uprawdopodobnić, że to odwołujący Qumak nie realizował w sposób należyty swych obowiązków wynikających z umowy ISOK
- Na powyższe wskazywała treść listu intencyjnego z 8 grudnia 2015 r., jaki podpisał odwołujący Qumak (załącznik do odpowiedzi na odwołanie). Wykonawca ten w pkt 43 przywoływanego listu zobowiązał się do uwzględnienia wszystkich uwag zgłoszonych przez użytkowników w toku realizacji etapu
- Identyczne oświadczenie wynikało ze zdania pierwszego listu, w którym odwołujący Qumak zobowiązywał się do uwzględnienia i zrealizowania uwag zgłoszonych i uzgodnionych z końcowymi użytkownikami. Z powyższego należało wnioskować, że odwołujący Qumak jeszcze w grudniu 2015 r. uważał, iż uwzględnienie omawianych uwag należy do jego obowiązków umownych. Tymczasem we wniesionym odwołaniu i w trakcie rozprawy utrzymywał, że powyższe zobowiązania nie były objęte przedmiotem umowy. Zdaniem Izby, jeżeliby rzeczywiście uwzględnienie uwag nie było objęte obowiązkami umownymi to odwołujący Qumak nie składałby przeciwnych oświadczeń w liście intencyjnym. O rzeczywistym stanie prac, możliwościach i zamiarach odwołującego Qumak w zakresie realizacji etapu 5 świadczyła najdobitniej treść projektu aneksu nr 3 do umowy ISOK 1 (przy odpowiedzi na odwołanie), którego podpisanie odwołujący Qumak zaproponował zamawiającemu. Jak wynikało z treści projektu aneksu nr 3 odwołujący Qumak m.in. próbował przeforsować przeniesienie obowiązku konfiguracji systemu ISOK z platformą ePUAP na etap po wdrożeniu produkcyjnym systemu ISOK. (pkt 4.6 projektu aneksu). Ponadto w projekcie aneksu odwołujący usiłował m.in. zmienić termin realizacji etapu 5 z 30 czerwca 2015 na 30 września 2016 r., wreszcie zamierzał nie zrealizować aż 34 wymagań umowy ISOK 1 (por. pkt 4.2.
- projektu aneksu). Odwołujący Qumak nie przedstawił także Izbie wiarygodnych dowodów na poparcie stanowiska, iż to podwykonawca GISPartner ponosił winę za niepowodzenie we wdrożeniu etapu 5 umowy ISOK
- Stwierdzono, że odwołujący Qumak odebrał od swego podwykonawcy GISPartner prace wykonane w ramach etapu 4 w procedurze odbioru wewnętrznego. Co istotne odbiór ten został dokonany w trybie pkt 10.4 umowy podwykonawczej zawartej przez odwołującego Qumak z GIS Partner (umowa z 15 grudnia 2013 r. jako załącznik nr 1 przy piśmie procesowym przystępującego GISPartner z 8 sierpnia 2016 r.). Jak wynikało zaś z tego postanowienia umownego, miał on zastosowanie do odbioru przez odwołującego Qumak od podwykonawcy prac nieodebranych jeszcze przez zamawiającego, z przyczyn, za które podwykonawca nie ponosi odpowiedzialności. Protokół ten podpisano zaś 23 listopada 2015 r. Tryb, w jakim podpisano protokół, a także jego treść świadczyła o tym, że przynajmniej na dzień 23 listopada 2015 r., zdaniem odwołującego Qumak, GISPartner nie pozostawał w zwłoce z realizacją co najmniej etapu 4 projektu ISOK
- Tymczasem odwołujący Qumak już 19 stycznia 2016 r. odstąpił od umowy powykonawczej wskazując na zwłokę GISPartner w wykonaniu prac (oświadczenie o odstąpieniu – załącznik nr 3 do pisma procesowego przystępującego GISPartner). Nie przedstawiono Izbie jednak żadnych dowodów, z których wynikałoby czy, a jeżeli tak to jakie okoliczności sprawiły, że GIS Partner niebędący w listopadzie 2015 r. w zwłoce z realizacją etapu 4, jednak popadł w zwłokę w realizacji etapu 5 już w styczniu 2016 r., w sytuacji gdy zgodnie umową ISOK 1 etap 5 miał być realizowany przez 4 miesiące. Dostrzeżenia wymagało ponadto, że w świetle oświadczenia Qumak o odstąpieniu od umowy podwykonawczej, jedynym powodem odstąpienia miała być zwłoka GISPartner z wykonaniem etapu 5 przedmiotu umowy ISOK
- W szczególności powodem odstąpienia nie było wadliwe działanie oprogramowania iMap wykonywanego przez przystępującego GISPartner, tak jak to wskazano w odwołaniu. Nie można uznać zatem za wiarygodne gołosłownego stanowiska odwołującego Qumak, jakoby to z winy przystępującego GISPartner i dostarczenia przez niego wadliwego oprogramowania musiał ponownie samodzielnie wykonać elementy systemu ISOK. Niezależnie jednak od negatywnej oceny realizacji przez odwołującego Qumak jego obowiązków wynikających z umowy ISOK 1, wątpliwa jest możliwość kwalifikowania tej sytuacji jako niemożliwej do przewidzenia. Niewywiązanie się jednej ze stron umowy z zobowiązań umownych jest ryzykiem kontraktowym towarzyszącym każdej umowie i jego prawdopodobieństwo w większym lub mniejszym stopniu powinno być brane pod uwagę. Dostrzeżenia przy tym wymagało, że odstąpienie od umowy z Qumak z 28 czerwca 2016 r, nie było okolicznością nagłą, która zaskoczyła zamawiającego. Opóźnienia i problemy w realizacji umowy ISOK 1 narastały. Ze zwłoką odbierano już etap 2 (131 dni) i etap 4 systemu (122 dni), problemy z realizacją etapu 5 narastały od samego początku tej fazy, to jest od stycznia 2016 r. (protokół odbioru etapu 4, zgłoszenia ryzyka z 2016 r., notatki ze spotkań, załączone do odpowiedzi na odwołanie). Dostrzeżenia wymaga, że za okoliczności nieprzewidywalne w rozumieniu tego przepisu w orzecznictwie TS UE uznaje się przede wszystkim zjawiska losowe i niezależne od zamawiającego, takie jak klęski żywiołowe (powodzie, lawiny, sezonowe pożary itp.), katastrofy, awarie, niespodziewane wypadki, których nagłe zaistnienie powoduje konieczność natychmiastowego odwrócenia skutków takiego wyjątkowego, nieprzewidywalnego zdarzenia w sposób, który wyłącza jakąkolwiek konkurencję w postępowaniu. Tymczasem odstąpienie od umowy dokonane przez samego zamawiającego, u którego źródeł leżały wielomiesięczne opóźnienia i problemy z realizacją etapu 5, nie może być uznane za okoliczność nieprzewidywalną. Za zasadne uznano zarzuty naruszenia przez zamawiającego przepisu art. 67 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy Pzp. Stosownie do przywoływanego przepisu, zamawiający może udzielić zamówienia z wolnej ręki, jeżeli dostawy, usługi lub roboty techniczne mogą być świadczone tylko przez jednego wykonawcę z przyczyn technicznych o obiektywnym charakterze. Z omówionych wcześniej względów, przepis ten należało interpretować zgodnie z celem i brzmieniem przywoływanej wcześniej dyrektywy 2014/24, zgodnie z którą ww. wyjątek dodatkowo ma zastosowanie wyłącznie w przypadku, gdy nie istnieje inne rozsądne rozwiązanie alternatywne lub zastępcze, a brak konkurencji nie jest wynikiem sztucznego zawężenia parametrów zamówienia. Biorąc powyższe pod uwagę, zamawiający zobowiązany był udowodnić istnienie zarówno przesłanek pozytywnych wynikających wprost z art. 67 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy Pzp, jak i przesłanek negatywnych, będących skutkiem konieczności prounijnej wykładni tego przepisu. W pierwszej kolejności stwierdzono, że nie przedstawiono Izbie żadnego dowodu, na podstawie którego można byłoby ustalić, że nie istnieje inne rozsądne rozwiązanie alternatywne lub zastępcze, a brak konkurencji nie jest wynikiem sztucznego zawężenia parametrów zamówienia. W ocenie Izby nie możne stanowić podstawy do ustalenia, że nie istnieje rozsądne rozwiązanie alternatywne sam fakt, że odwołujący Qumak, który podjął się wykonania etapu 5 bez wykorzystania oprogramowania iMap przystępującego GIS Partner, nie podołał temu zadaniu. Nie można bowiem wykluczyć, że niepowodzenie to było bowiem wynikiem okoliczności leżących po stronie samego odwołującego Qumak, obranego przez niego sposobu realizacji etapu 5, które to błędy nie muszą dotyczyć wszystkich wykonawców, jacy potencjalnie mogą ubiegać się o udzielenie zamówienia w trybie konkurencyjnym. Nieistnienia rozsądnego rozwiązania alternatywnego nie dowodzi także fakt, że przedmiotem zamówienia w postępowania z wolnej ręki miało być produkcyjne dokończenie systemu, który odebrano w etapie
- Owszem, jak się wydaje sprzeczne z zasadami racjonalnego gospodarowania, byłoby porzucenie rezultatów odebranego etapu
- Przedmiotem zamówienia było bowiem wdrożenie produkcyjne produktów odebranych w wersji pilotażowej w etapie
- Jednakże przystępujący GISPartner przyznawał w trakcie rozprawy, że od strony technicznej możliwe są do zastosowania różne rozwiązania, dodając jednak, że nie pozwalają na to ograniczenia czasowe. Na ograniczenia te wskazał także zamawiający w odpowiedzi na odwołanie. Uszło jednak uwadze zamawiającego i przystępującego GISPartner, że czynnik czasu pozostaje bez znaczenia z punktu widzenia przesłanek wynikających z art. 67 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy Pzp. W przepisie tym jest bowiem mowa o monopolu o charakterze technicznym, który ma charakter obiektywny i nie może być przezwyciężony z powodów natury technicznej. Na możliwość istnienia rożnych rozwiązań technicznych mogło wskazywać pismo formy ESRI Polska sp. z o.o. z 5 sierpnia 2016 r. (załącznik nr 12 do pisma procesowego przystępującego GIS Partner), w którym podmiot ten oświadczał, że „…odnosząc się do posiadanego przez ESRI doświadczenia we wdrażaniu złożonych systemów informatycznych zawierających elementy systemu GIS, Esri Polska zaznacza, że najczęściej w celu zbudowania takich systemów implementujących obsługę unikalnych procesów biznesowych odbiorcy wymagane jest hybrydowe zastosowanie oprogramowania standardowego Esri Inc oraz dedykowanego oprogramowania specjalistycznego firm trzecich”. Jak wynikało z powyższego, wskazywano na wielość oprogramowań osób trzecich, które mogły być zastosowane. Zamawiający powinien dysponować dowodem odnośnie braku technicznej możliwości wykonania zamówienia w inny sposób, aniżeli z wykorzystaniem oprogramowania Imap, którego jednak nie przedstawił. Dostrzeżenia wymagało, że obaj odwołujący złożyli wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu informatyki na okoliczność, że nie istnieje rozsądne rozwiązanie alternatywne, aniżeli wykonanie etapu 5 z użyciem oprogramowania iMap. Jednakże zamawiający, na którym spoczywał ciężar wykazania spornej okoliczności wnioskowi takiemu oponował, domagając się jego oddalenia. Niezależnie jednak od tego, podkreślenia wymaga okoliczność, że celem postępowania odwoławczego jest zbadania zgodności z prawem czynności zamawiającego. W analizowanej sprawie celem Izby było zbadanie, czy zamawiający w dacie wszczęcia postępowania miał podstawy do zastosowania trybu zamówienia z wolnej ręki. Badanie to zaś obejmowało również przeanalizowanie, czy, a jeżeli tak – to w jaki sposób zamawiający ustalił, że nie istnieje inne rozsądne rozwiązanie alternatywne. Powyższe ustalenie zaś powinno nastąpić zdecydowanie wcześniej niż na etapie postępowania odwoławczego przed Izbą, które służy jedynie zweryfikowaniu prawidłowości czynności zamawiającego. Tymczasem zamawiający, na którym spoczywał ciężar wykazania, iż na etapie wszczęcia postępowania miał podstawy do stwierdzenia, że nie istnieją rozsądne rozwiązania alternatywne, temu ciężarowi nie sprostał. Co więcej, nawet na etapie postępowania odwoławczego wnosił o oddalenie wniosku, który mógłby służyć wykazaniu omawianej okoliczności. Biorąc powyższe pod uwagę, Izba na podstawie art. 190 ust. 6 ustawy Pzp, postanowiła oddalić wniosek dowodowy. Niezależnie jednak od powyższego, nawet gdyby uznać, że zamawiający udowodnił brak możliwości zastosowania rozwiązania alternatywnego, nieopartego o oprogramowanie iMap firmy GISPartner, to z pewnością nie zostało wykazane, iż w tej sytuacji to jedynie przystępujący GISPartner, jako jedyny na świecie, jest zdolny do wykonania zamówienia, z przyczyn technicznych o charakterze obiektywnym. Izba stwierdziła, że twierdzenia zamawiającego w tym zakresie opierały się na jego subiektywnym przeświadczeniu o unikalnej wiedzy, doświadczeniu przystępującego GISPartner wyniesionym z realizacji etapów 1- 4 i potencjale osobowym tego wykonawcy. Zamawiający nie podjął żadnej próby celem ustalenia, jaki jest krąg wykonawców zdolnych do wykonania zamówienia. Okoliczność, że przystępujący GISPartner, który z racji uczestniczenia w okresie do stycznia 2016 r. w pracach nad systemem jako podwykonawca odwołującego Qumak, jest dobrze zorientowany w projekcie, nie oznacza jeszcze, że jest on jedynym, który może zrealizować zamówienie z przyczyn technicznych. Zamawiający nie powinien a priori zakładać, że tylko GISPartner ma potencjał, wiedzę i doświadczenie we wdrażaniu systemów informatycznych zawierających elementy systemu GIS, opartych o oprogramowanie iMap. Ponadto z pewnością przeświadczenia zamawiającego nie można uznać za obiektywne. Wzięto pod uwagę, że w etapie 4 systemu ISOK wykorzystano nie tylko produkty GISPartner, ale także produkty innych producentów. Rozwiązanie dostarczone zamawiającemu oparte było nie tylko o oprogramowanie iMap, ale również o ESRI. Zatem kompetencje techniczne GISPartner nie są unikalne ani wyłączne. O tym, że rynek jest konkurencyjny może świadczyć fakt, że w postępowaniu o udzielenie zamówienia na umowę ISOK 1, przeprowadzonym w trybie konkurencyjnym wzięło udział ośmiu wykonawców (załącznik nr 4 do odwołania Qumak). Natomiast decydującego znaczenia nie miał fakt, że przystępujący GISPartner zamierzał przy realizacji zamówienia korzystać ze współpracy wykonawcy Asseco, jako swojego podwykonawcy. Jak wynika z oferty podwykonawczej z 7 lipca 2016 r. (złożona przez przystępującego GISPartner w trakcie rozprawy), zakres projektowanego podwykonawstwa nie jest znaczny i ogranicza się do udostępnienia kilku osób. Za zasadne uznano zarzuty naruszenia przez zamawiającego przepisu art. 67 ust. 1 pkt 1 lit. b ustawy Pzp. Stosownie do przywoływanego przepisu, zamawiający może udzielić zamówienia z wolnej ręki, jeżeli dostawy, usługi lub roboty techniczne mogą być świadczone tylko przez jednego wykonawcę z przyczyn związanych z ochroną praw wyłącznych, wynikających z odrębnych przepisów. Z omówionych wcześniej względów, przepis ten należało interpretować zgodnie z celem i brzmieniem przywoływanej wcześniej dyrektywy 2014/24, zgodnie z którą ww. wyjątek ma zastosowanie dodatkowo wyłącznie w przypadku, gdy nie istnieje inne rozsądne rozwiązanie alternatywne lub zastępcze, a brak konkurencji nie jest wynikiem sztucznego zawężenia parametrów zamówienia. Biorąc powyższe pod uwagę, zamawiający zobowiązany był udowodnić istnienie zarówno przesłanek pozytywnych wynikających wprost z art. 67 ust. 1 pkt 1 lit. b ustawy Pzp, jak i przesłanek negatywnych, będących skutkiem konieczności prounijnej wykładni tego przepisu. W zakresie tej przesłanki pozostają aktualnie rozważania Izby co do niewykazania przez zamawiającego negatywnej przesłanki odnoszącej się do braku istnienia rozsądnego rozwiązania alternatywnego. Jak wynikało z pkt 13.6 k umowy ISOK 1 zamawiający zapewnił sobie korzystanie z oprogramowania m.in. na polu: tłumaczenie, przystosowywanie, zmiana układu, tworzenie nowych wersji, opracowań i adaptacji lub jakiekolwiek inne zmiany w Oprogramowaniu (z wyjątkiem oprogramowania osób trzecich) na potrzeby Zamawiającego lub Użytkowników Systemu, łączenie całości lub fragmentów Oprogramowania z innymi programami. W świetle zaś pkt 13.14 f umowy ISOK 1 zamawiający zapewnił sobie nabycie autorskich praw majątkowych do elementów autorskich i modyfikacji m.in. na polu zwielokrotnianie, zmiana, uzupełnienie, łączenie (z innymi) kodów programu komputerowego (z wyjątkiem oprogramowania osób trzecich) lub tłumaczenie ich formy, dekompilacja bez ograniczeń). Z kolei z pkt 13.6 lit. k umowy podwykonawczej zawartej przez odwołującego Qumak z przystępującym GISPartner wynikało, że odwołujący Qumak zapewnił sobie korzystanie z oprogramowania na m.in. na polu: tłumaczenie, przystosowywanie, zmiana układu, tworzenie nowych wersji, opracowań i adaptacji lub jakiekolwiek inne zmiany w Oprogramowaniu (z wyjątkiem oprogramowania osób trzecich oraz oprogramowania standardowego podwykonawcy) na potrzeby Zamawiającego lub Użytkowników Systemu, łączenie całości lub fragmentów Oprogramowania z innymi programami. Dostrzeżenia wymagało, że oprogramowanie iMap należące go przystępującego GISPartner było w rozumieniu umowy ISOK 1 „oprogramowaniem osób trzecich”. Stronami umowy ISOK 1 byli bowiem jedynie zamawiający i odwołujący Qumak. W świetle przywołanych postanowień umowy ISOK 1 zamawiający nie nabył zatem autorskich praw majątkowych do kodu źródłowego do oprogramowania iMap, w szczególności prawa do modyfikacji kodu źródłowego tego programu. Praw tych nie nabył też odwołujący Qumak od przystępującego GISPartner. Oprogramowanie iMap było bowiem w rozumieniu umowy podwykonawczej „oprogramowaniem standardowym podwykonawcy”. Nawet gdyby przyjąć, co nie zostało udowodnione, że istnieje konieczność użycia oprogramowania iMap w realizacji umowy, to nie zostało wykazane, że przy takim założeniu niemożliwie będzie wykonanie zamówienia bez pozyskania owych praw. Zamawiający i przystępujący GISPartner wywodzili, że wykonanie etapu 5 wymagać będzie posiadania praw do kodów źródłowych do iMap, gdyż bez znacznej dekompilacji i zmiany kodu źródłowego tego programu nie będzie można wykonać niektórych wymogów wynikających z opisu przedmiotu zamówienia. Szeroki wywód co do wymogów, które będą musiały być poprzedzone zmianami w oprogramowaniu iMap, zamawiający przedstawił w odpowiedzi na odwołanie, zaś przystępujący GISPartner w swym piśmie procesowym. Jednakże odwołujący Qumak i Efematic zaprzeczyli temu stanowisku wskazując, że istnieją techniczne możliwości dodania nowych funkcjonalności współpracujących z iMap przez stworzenie dedykowanej aplikacji. Jeżeli zatem zamawiający i przystępujący GISPartner, na których spoczywał ciężar wykazania tej okoliczności uważali, że koniecznym będzie wykorzystanie do dalszych prac kodów źródłowych do iMap, to tę okoliczność powinni udowodnić, czego jednak nie uczynili. Powinni to uczynić w sytuacji, gdy strona przeciwna twierdzeniom tym zaprzeczała, a nawet podjęła próbę wykazania okoliczności przeciwnej składając prywatną ekspertyzę inż. Andrzeja Zalewskiego z 8 sierpnia 2016 r. (złożona przez odwołującego Qumak w trakcie posiedzenia Izby). Z opinii tej wynikało, że modyfikacja oprogramowania standardowego nie może być niezbędna dla realizacji systemu ISOK, podobnie jak nie może warunkować realizacji dowolnego innego przedsięwzięcia. Niezależnie jednak od tego podkreślenia wymaga okoliczność, że sytuacja w której zamawiający nie zapewnił sobie prawa do zmiany kodu źródłowego iMap na potrzeby realizacji zamówienia, wynikała wyłącznie z jego winy. To zamawiający na etapie przygotowania SIWZ w postępowaniu na wyłonienie wykonawcy umowy ISOK 1 nie zapewnił sobie praw do oprogramowania podwykonawcy, ograniczając się jedynie do pozyskania praw do oprogramowania wykonawcy. W tej sytuacji zamawiający nie może powoływać się na istnienie ewentualnego monopolu prawnoautorskiego, za którego powstanie odpowiada. Zamawiający powinien wiedzieć, że nie tylko oprogramowanie wykonawcy, ale i oprogramowanie podwykonawców może być wykorzystywane w szerokim zakresie. Wszak celem umowy ISOK 1 było stworzenie systemu dedykowanego dla zamawiającego. Nie podzielono argumentacji odwołującego Qumak, jakoby część przedmiotu zamówienia miała wykraczać poza zakres przedmiotowy etapu 5 projektu ISOK
- Odnośnie elementu przedmiotu zamówienia, jakim było wprowadzanie do systemu uwag zgłoszonych w etapie 4, to konieczność objęcia tego zakresu prac przedmiotem zamówienia w postępowaniu z wolnej ręki była logiczną konsekwencją tego, iż etap 5 miał być kontynuacją etapu
- Przedmiotem odbioru w etapie 4 był system ISOK w wersji pilotażowej. Z kolei etap 5 miał obejmować wykonanie systemu ISOK w wersji produkcyjnej. Ponadto odwołujący Qumak podpisał 8 grudnia 2015 r. list intencyjny. W pkt 43 listu odwołujący Qumak zobowiązał się do uwzględnienia wszystkich uwag zgłoszonych przez użytkowników w toku realizacji etapu
- Identyczne oświadczenie wynikało ze zdania pierwszego listu, w którym odwołujący Qumak zobowiązywał się do uwzględnienia i zrealizowania uwag zgłoszonych i uzgodnionych z końcowymi użytkownikami. Powyższe oznaczało, że odwołujący uznawał te obowiązki za wchodzące w zakres przedmiotowy umowy ISOK
- Nie może zatem obecnie twierdzić, że zakres ten znajdował się poza tą umową. Odnośnie elementu w postaci utrzymania i administracji systemem, to jego połączenie z wdrożeniem systemu ISOK wynika z konieczności zapewnienia sobie przez zamawiającego działania systemu w sposób zgody z jego przeznaczeniem. Celem zamawiającego nie jest jedynie pozyskanie systemu formalnie działającego. Należy wziąć pod uwagę, że w przypadku nowego systemu istnieje duże prawdopodobieństwo wystąpienia „wad wieku dziecięcego”. W skrajnym przypadku brak utrzymania systemu mógłby skutkować tym, iż zamawiający odebrałby system, który w krótkim czasie mógłby przestać działać. Nie byłoby zaś podmiotu, który usunąłby wady systemy w newralgicznym momencie jego funkcjonowania. Jeżeli chodzi zaś o rozwój i modyfikację systemu po wdrożeniu wersji produkcyjnej, to dostrzeżenia wymagało, że ten element przedmiotu zamówienia został usunięty z projektowanego opisu przedmiotu zamówienia. Powyższe wynikało z projektu opisu przedmiotu zamówienia, jaki zamawiający złożył w trakcie rozprawy w dniu 9 sierpnia 2016 r. Nie podzielono argumentacji odwołującego związanej z rzekomym brakiem zdolności ekonomicznej przystępującego GISPartner, mającej uniemożliwiać mu wykonanie zamówienia. Uszło uwadze odwołującego Qumak, że zamawiający nie może naruszyć przepisu art. 22 ust. 1 ustawy Pzp. Przepis przywoływany przez odwołującego Qumak ma charakter blankietowy. Upoważnia on jedynie podmioty zamawiające do wypełnienia go treścią, co następuje poprzez instytucję opisu sposobu dokonywania oceny spełniania warunków udziału w postępowaniu, o której mowa w art. 22 ust. 3 ustawy Pzp. W analizowanej sprawie zamawiający nie opisał warunków udziału w postępowaniu, więc nie można twierdzić, że przystępujący GISPartner ich nie spełnia. Ponadto sam fakt złożenia wniosku przez odwołującego Qumak wniosku o upadłość przystępującego GISPartner nie stanowi podstawy do wykluczenia wykonawcy z postępowania. Literalna wykładnia przepisu art. 24 ust. 1 pkt 2 ustawy Pzp prowadzi do wniosku, że dla wykluczenia wykonawcy z postępowania o udzielenie zamówienia publicznego konieczne jest ogłoszenie upadłości wykonawcy. Podstawy do wykluczenia z postępowania nie stanowi także istnienie w obrocie nieprawomocnych nakazów zapłaty skierowanych wobec wykonawcy. Mija się z prawdą odwołujący Qumak gdy twierdzi, że posiada wobec GISPartner prawomocne nakazy zapłaty. Z załączników nr 5 i 6 do pisma procesowego przystępującego GISPartner wynikało, że wobec nakazów zapłaty zostały wniesione właściwe środki zaskarżenia. Biorąc powyższe rozważania pod uwagę stwierdzono, że zamawiający naruszył przepisy art. 67 ust. 1 pkt 1 lit. a i b, oraz art. 67 ust. 1 pkt 3 ustawy Pzp przez ich niewłaściwe zastosowanie. W konsekwencji zamawiający naruszył także przepis art. 10 ust. 2 ustawy Pzp, gdyż wszczął postępowanie w trybie niekonkurencyjnym bez spełnienia ustawowych przesłanek. Postępowanie zamawiającego naruszało także zasadę równego traktowania wykonawców, wynikającą z przepisu art. 7 ust. 1 ustawy Pzp, gdyż zamawiający bezpodstawnie faworyzował przystępującego GISPartner. Za chybiony uznano natomiast zarzut naruszenia art. 7 ust. 3 ustawy Pzp. Zgodnie z przepisem powołanym przez odwołującego Qumak i odwołującego Efematic, zamówienia publicznego udziela się wyłącznie wykonawcy wybranemu zgodnie z przepisami ustawy. Udzielenie zamówienia publicznego następuje w momencie zawarcia umowy w sprawie zamówienia. Odwołujący nie wykazali, aby zamawiający zawarł umowę w sprawie zamówienia. Zatem zarzut należało uznać za chybiony. Reasumując, choć nie wszystkie zarzuty odwołań znalazły potwierdzenie, to jednak odwołania podlegały uwzględnieniu, gdyż stwierdzono takie naruszenia ustawy Pzp, które miały wpływ na wynik postepowania. Zgodnie z przepisem art. 192 ust. 2 ustawy Pzp, Krajowa Izba Odwoławcza uwzględnia odwołanie w sytuacji, jeżeli stwierdzi naruszenie przepisów ustawy, które miało wpływ lub może mieć istotny wpływ na wynik postępowania o udzielenie zamówienia, co ze wskazanych wyżej względów miało miejsce w analizowanej sprawie. Stosownie do art. 192 ust. 1 ustawy Pzp, o oddaleniu odwołania lub jego uwzględnieniu Izba orzeka w wyroku. W pozostałych przypadkach Izba wydaje postanowienie. Orzeczenie Izby, o którym mowa w pkt 1 sentencji, miało charakter merytoryczny, gdyż odnosiło się do uwzględnienia odwołania. Z kolei orzeczenie Izby zawarte w pkt 2 sentencji miało charakter formalny, gdyż dotyczyło kosztów postępowania, a zatem było postanowieniem. O tym, że orzeczenie o kosztach zawarte w wyroku Izby jest postanowieniem przesądził Sąd Najwyższy w uchwale z 8 grudnia 2005 r. III CZP 109/05 (OSN 2006/11/182). Z powołanego przepisu art. 192 ust. 1 ustawy Pzp wynika zakaz wydawania przez Izbę orzeczenia o charakterze merytorycznym w innej formie aniżeli wyrok. Z uwagi zatem na zbieg w jednym orzeczeniu rozstrzygnięcia o charakterze merytorycznym i formalnym, całe orzeczenie musiało przybrać postać wyroku. W świetle art. 192 ust. 3 pkt 1 ustawy Pzp, uwzględniając odwołanie, Izba może - jeżeli umowa w sprawie zamówienia publicznego nie została zawarta - nakazać wykonanie lub powtórzenie czynności zamawiającego lub nakazać unieważnienie czynności zamawiającego. Biorąc powyższe pod uwagę, Izba nakazała zamawiającego unieważnienie postępowania wszczętego w trybie zamówienia z wolnej ręki, gdyż w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego nie zostały wykazane przesłanki uprawniające zamawiającego do przeprowadzenia postępowania o zamówienie w tym trybie. Unieważnienie powinno nastąpić na podstawie art. 93 ust. 1 pkt 7 ustawy Pzp, gdyż postępowanie obarczone jest niemożliwą do usunięcia wadą uniemożliwiającą zawarcie niepodlegającej unieważnieniu umowy w sprawie zamówienia publicznego. Wada ta polega na wszczęciu postępowania w trybie niekonkurencyjnym, pomimo niespełnienia przesłanek ustawowych zezwalających na zastosowanie takiego trybu i nie może usunięta w inny sposób. W konsekwencji, na podstawie art. 192 ust. 1 oraz art. 192 ust. 3 pkt 1 ustawy Pzp, orzeczono jak w pkt 1 sentencji. Zgodnie z art. 192 ust. 9 ustawy Pzp, w wyroku oraz w postanowieniu kończącym postępowanie odwoławcze Izba rozstrzyga o kosztach postępowania odwoławczego. Z kolei w świetle art. 192 ust. 10 ustawy Pzp, strony ponoszą koszty postępowania odwoławczego stosownie do jego wyniku, z zastrzeżeniem art. 186 ust.
- Jak wskazuje się w piśmiennictwie, reguła ponoszenia przez strony kosztów postępowania odwoławczego stosownie do wyników postępowania odwoławczego oznacza, że „obowiązuje w nim, analogicznie do procesu cywilnego, zasada odpowiedzialności za wynik procesu, według której koszty postępowania obciążają ostatecznie stronę „przegrywającą” sprawę (por. art. 98 § 1 k.p.c.)” Jarosław Jerzykowski, Komentarz do art.192 ustawy - Prawo zamówień publicznych, w: Dzierżanowski W., Jerzykowski J., Stachowiak M. Prawo zamówień publicznych. Komentarz, LEX, 2014, wydanie VI. Ponieważ odpowiedzialność za wynik postępowań odwoławczych ponosił w całości zamawiający, to tę stronę postępowania Izba obciążyła w całości kosztami tych postępowań. Biorąc powyższe pod uwagę, o kosztach postępowania orzeczono stosownie do wyniku postępowania - na podstawie art. 192 ust. 9 i 10 ustawy Pzp oraz w oparciu o przepis § 5 ust. 4 w zw. z § 3 pkt 1 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 15 marca 2010 r. w sprawie wysokości i sposobu pobierania wpisu od odwołania oraz rodzajów kosztów w postępowaniu odwoławczym i sposobu ich rozliczania (Dz. U. Nr 41 poz. 238). Izba uwzględniła koszty wynagrodzenia pełnomocników odwołujących, każdy w wysokości 3.600 zł, na podstawie rachunków złożonych do akt sprawy, stosownie do brzmienia § 5 ust. 2 pkt 1 w zw. z § 3 pkt 2 lit. b przywoływanego rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 15 marca 2010 r. Przewodniczący: ………………….… Członkowie: …………………….. ……………………..