← Polska

I C 532/16

Sygn. akt: I C 532/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 grudnia 2016 roku Sąd Rejonowy Gdańsk – Północ w Gdańsku w I Wydziale Cywilnym w składzie: Przewodniczący: SSR Michał Sznura po

§1

k.c., za niedozwolone postanowienia umowne uznaje się postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Z przytoczonego sformułowania wynika zatem, że możliwość uznania danego postanowienia umownego za niedozwolone zależy od spełnienia następujących przesłanek: postanowienie nie zostało uzgodnione indywidualnie, a więc nie podlegało negocjacjom; ukształtowane w ten sposób prawa i obowiązki konsumenta pozostają w sprzeczności z dobrymi obyczajami; ukształtowane we wskazany sposób prawa i obowiązki rażąco naruszają interesy konsumenta; postanowienie umowy nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron, w tym ceny lub wynagrodzenia. Powyższe przesłanki muszą zostać spełnione łącznie, natomiast brak jednej z nich skutkuje, że sąd nie dokonuje oceny danego postanowienia pod kątem abuzywności. W ocenie sądu nie ulega wątpliwości, że w niniejszej sprawie powyższe przesłanki zostały spełnione. Wedle definicji art.

§3k.c.

postanowienia umowy „nieuzgodnione indywidualnie” to takie, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Chodzi tu więc o takie klauzule umowne, które zostały objęte „indywidualnym”, odrębnym uzgodnieniem (np. stanowiły przedmiot negocjacji). Takimi postanowieniami z reguły nie są postanowienia wzorców (bo te, w trybie związania nimi konsumenta przyjętym w art. 384, w ogóle nie podlegają „uzgodnieniu”, dlatego też okoliczność, że kontrahent wiedział o określonych klauzulach (względnie mógł się dowiedzieć), nie oznacza, że klauzulę „uzgodniono”. W niniejszej sprawie możliwość pobierania przez pozwaną opłaty likwidacyjnej, jak również sposób jej wyliczenia, zostały określone w OWU, na treść których kontrahent (strona powodowa) nie miał żadnego wpływu – mógł je jedynie w całości przyjąć lub odrzucić. Tym samym należy uznać, że nie zostały one uzgodnione indywidualnie. Przedmiotowe postanowienie nie dotyczy także, zdaniem sądu, głównych świadczeń stron umowy. Należy przede wszystkim wskazać, że ustawodawca zastosował w tym względzie formułę negatywną, stanowiąc, że ocena dopuszczalności klauzul nie dotyczy postanowień określających główne świadczenia stron, w tym ceny lub wynagrodzenia, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Wprawdzie ustawodawca nie określił, co należy rozumieć przez sformułowanie „główne świadczenia stron”, ale należałoby sądzić, że z reguły są to takie elementy konstrukcyjne umowy, bez których uzgodnienia nie doszłoby do jej zawarcia czyli tzw. essentialia negotii. W niniejszym przypadku są to: ze strony pozwanej – świadczenie ochrony ubezpieczeniowej na rzecz klientów (konsumenci), ze strony zaś konsumenta – zapłata wynagrodzenia za świadczone przez pozwaną usługi - składki. Głównym świadczeniem należnym zatem pozwanemu jest składka a nie swoista opłata likwidacyjna, za jaką należy uznać potrącenie części zgromadzonych na rachunku powoda składek. Niewątpliwie taka opłata ma wpływ na świadczenie wykupu (pomniejszając je), które stanowi główne świadczenie pozwanego. Tym samym świadczenie powoda polegające na przekazaniu części świadczenia wykupu na rzecz pozwanej, jest świadczeniem dotyczącym świadczenia głównego i z nim związanym, nie stanowi jednak samo w sobie głównego świadczenia stron. Odnosząc się natomiast do kwestii ukształtowania praw i obowiązków konsumenta w sprzeczności z dobrymi obyczajami i w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta należy zacytować stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z 13 lipca 2005 r. (I CK 832/04): „W rozumieniu art.

§1

KC ‘rażące naruszenie interesów konsumenta’ oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast ‘działanie wbrew dobrym obyczajom’ w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Obie wskazane w tym przepisie formuły prawne służą do oceny tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta”. Jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, wysokość owej quasi opłaty likwidacyjnej za wypłatę wartości wykupu ustalana była według określonej w umowie tabeli i uzależniona wyłącznie od okresu związania stron umową. Umowa nie określała co wchodzi w skład tego świadczenia tj., jakie składają się na nie koszty, czy opłaty. Wbrew twierdzeniom strony pozwanej, wysokość opłaty likwidacyjnej nie miała też żadnego związku z faktycznie ponoszonymi przez S. kosztami związanymi z realizacją, bądź faktem przedterminowego rozwiązania tej konkretnej umowy. Jak stwierdził w wyroku z 19 marca 2007 r. (III SK 21/06) Sąd Najwyższy, a które to zdanie sąd orzekający w pełni podziela i uznaje przedstawione w nim poglądy za własne, przedsiębiorca może stosować postanowienia wzorca umownego określające zasady odpowiedzialności finansowej konsumenta w przypadku wcześniejszego wypowiedzenia umowy, ale zasady tej odpowiedzialności muszą pozostawać w związku z kosztami i ryzykiem przedsiębiorcy. Zdaniem sądu objęte pozwem postanowienie umowne w sposób nieusprawiedliwiony nakłada na konsumenta obowiązek płacenia opłaty likwidacyjnej bez możliwości określenia jakie świadczenie wzajemne ze strony pozwanej mu się należy. Konsument nie ma zatem możliwości stwierdzenia, czy jego świadczenie jest ekwiwalentne i uzasadnione. Godzi to w zasadę równowagi kontraktowej stron, uniemożliwiając konsumentowi ochronę jego praw. Pozwana dysponuje natomiast prostym mechanizmem naliczania tej opłaty i fizycznego jej pobierania w drodze potrąceń. Nie ulega więc wątpliwości, że przedmiotowe postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumenta (strony powodowej). Należy przy tym zaznaczyć, że zgodnie z art. 22 1 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Ustawa nie rozróżnia konsumentów na bardziej i mniej profesjonalnych, obeznanych z przepisami prawa etc. Dlatego nie ma znaczenia, że – jak podnosiła strona pozwana – powód jest radcą prawnym, bo jest to okoliczność indyferentna dla oceny jego statusu konsumenta i nie może być traktowana „wyłącznie w aspekcie formalnym”. Przyjęcie, że jakaś klauzula uznana zostaje za niedozwoloną powoduje, że wywiera to skutek na rzecz każdego z konsumentów, a nie tylko mieszczących się w średniej, lub poniżej oceny wzorca przeciętnego konsumenta. Należy też podkreślić, że w sprawie o podobnym stanie faktycznym wypowiadał się też Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który wyrokiem z 9 stycznia 2012 r. uznał taką klauzulę za niedozwoloną i zakazał jej stosowania. Orzeczenie to podlegało rozpoznaniu kasacyjnemu (sygn. akt I CSK 149/13), w którym Sąd Najwyższy, oddalając skargę kasacyjną, podzielił to stanowisko Sądu Okręgowego (i Sądu Apelacyjnego, który wcześniej oddalił apelację od wyroku Sądu Okręgowego). W związku z powyższym należało uznać, że przedmiotowe postanowienie umowne nie wiąże stron, a co za tym idzie brak jest podstaw do świadczenia przez powódkę na rzecz pozwanej z tego tytułu. Tym samym świadczenie to, jako nienależne, podlega zwrotowi. Dlatego też sąd, na podstawie art. 405 §1 k.c. oraz 410 §§1 i 2 k.c., zasądził na rzecz powoda zwrot pobranej przez pozwaną kwoty, stanowiącej różnicę między wartością rachunku jednostek funduszy powoda (32.484,37 zł), a kwotą mu wypłaconą (12.993,75 zł), to jest kwotę 19.490,62 zł. O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 §§1 i 2 k.p.c., zgodnie z żądaniem pozwu, tj. od dnia, w którym pozwana wypłaciła powodowi bezsporną części żądania. O kosztach sądowych sąd orzekł w punkcie II wyroku, na mocy art. 98 §1 k.p.c. w zw. z art. 108 §1 k.p.c. zasądzając od pozwanej na rzecz powoda zwrot kosztów procesu w całości. Na koszty te złożyły się opłata sądowa od pozwu w kwocie 975 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł, oraz koszty zastępstwa procesowego w kwocie 2.400 zł – ustalone na podstawie §6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. poz. 490), mającego w niniejszej sprawie zastosowanie na podstawie §22 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz.U. poz. 1715). W punkcie III natomiast sąd nakazał zwrócić pozwanej niewykorzystaną kwotę zaliczki na wynagrodzenie biegłego (1.174,64 zł). Zarządzenia: 1. (...) 2. (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.