-385 3 stosuje się odpowiednio, jeżeli ubezpieczającym jest osoba fizyczna zawierająca umowę związaną bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Cytowany art. 805 k.c. wskazuje na istotę umowy ubezpieczenia, określając obowiązki stron przedmiotowej umowy, ubezpieczyciela i ubezpieczającego. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy ubezpieczenia jest z jednej strony zobowiązanie do spełnienia określonego świadczenia przez ubezpieczyciela w razie zajścia określonego w umowie wypadku, z drugiej zaś strony zobowiązanie do zapłaty składki przez ubezpieczającego. W doktrynie i orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, iż umowa ubezpieczenia to umowa zobowiązująca, nazwana, kauzalna, konsensualna, losowa, adhezyjna i najwyższego zaufania (por. Helena Ciepła: Komentarz do art. 805 i następne [w:] Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga Trzecia Zobowiązania, W-wa 2013, LexisNexis). Umowa ubezpieczenia ma niewątpliwie charakter zobowiązaniowy, na co wskazuje już samo usytuowanie regulacji w księdze trzeciej kodeksu cywilnego. Celem zawarcia tej umowy jest bowiem powstanie między stronami stosunku prawnego, na podstawie którego każda ze stron zobowiązuje się wobec drugiej do spełnienia określonego świadczenia, mając jednocześnie prawo do żądania spełnienia świadczenia przez drugą stronę (umowa dwustronnie zobowiązująca). Nie jest to jednak umowa wzajemna w rozumieniu art. 487 § 2 k.c. (tak: wyrok SN z 20 października 2006 roku, IV CSK 125/2006,. LexisNexis nr (...), OSNC-ZD 2008, nr A, poz. 7). Umowa ubezpieczenia jest umową nazwaną, czyli taką, której elementy przedmiotowo istotne ( essentialia negotii) zostały normatywnie wyodrębnione. Umowa ubezpieczenia podlega regulacjom zawartym w art. 805–834 k.c., lecz także, odpowiednio, przepisom ogólnym o zobowiązaniach. Umowa ubezpieczenia należy także do umów kauzalnych (przyczynowych), a ważność jej zależy od istnienia odpowiedniej podstawy świadczeń nią określonych. Ubezpieczający w zamian za opłaconą składkę uzyskuje od ubezpieczyciela ochronę przed wystąpieniem określonego wypadku ( causa obligandi vel aquirendi), natomiast ubezpieczyciel spełnia świadczenie, w celu zwolnienia się z ciążącego na nim zobowiązania ( causa solvendi). Umowa ubezpieczenia jest również umową konsensualną, co oznacza, iż zawarcie jej następuje przez złożenie zgodnego oświadczenia woli przez strony ( solo consensu) i do skuteczności jej zawarcia nie jest wymagane wydanie dokumentu, na przykład polisy, lub zapłacenie składki przez ubezpieczającego. Ubezpieczyciel stosownie do wymagań zawartych w art. 809 k.c. zobowiązany jest jedynie do potwierdzenia zawarcia umowy ubezpieczenia dokumentem ubezpieczeniowym. Specyficzną cechą umowy ubezpieczenia jest jej kwalifikowany charakter. Oznacza to, iż jedną ze stron umowy może być wyłącznie podmiot wskazany przez ustawę, spełniający określone wymagania. W przypadku umowy ubezpieczenia stroną zobowiązaną do spełnienia określonego świadczenia w razie zajścia wypadku przewidzianego umową może być wyłącznie ubezpieczyciel w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Inną istotną cechą umowy ubezpieczenia jest jej losowość. Charakter losowy umowy decyduje o tym, że rozmiar bądź nawet samo istnienie świadczenia uzależnione jest od przypadku. Niepewność ta, w odróżnieniu od warunku, który jest dodanym zastrzeżeniem umownym, jest konstytutywnym elementem umowy losowej. Adhezyjność umowy ubezpieczenia oznacza zaś, że do zawarcia takiej umowy dochodzi na ogół poprzez przystąpienie do warunków zaproponowanych przez jedną stronę, a ustalonych we wzorcu umownym opracowanym przez ubezpieczyciela. Ubezpieczający z reguły nie negocjuje warunków umowy, jedynie akceptuje ich treść zaproponowaną przez ubezpieczyciela. Umowa ubezpieczenia określana jest wreszcie powszechnie jako umowa najwyższego zaufania, a od stron tej umowy wymaga się przede wszystkim szczególnej lojalności i zaufania w wykonywaniu zawartej umowy ubezpieczenia. Ubezpieczyciel, dokonując oceny ryzyka (co ma wpływ na samo zawarcie umowy, a następnie na wysokość składki ubezpieczeniowej), opiera się w głównej mierze na informacjach dostarczonych przez ubezpieczającego. W umowie ubezpieczenia majątkowego przedmiot i zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela oraz wysokość składki należnej od ubezpieczającego należy do głównych świadczeń obu stron umowy. Wypadek ubezpieczeniowy jest to zdarzenie, w razie zajścia którego ubezpieczyciel zobowiązuje się spełnić określone w umowie ubezpieczenia świadczenie (A. W., Z.K. N., Prawo ubezpieczeń gospodarczych, W.–P. 1980, s. 46). Kodeks cywilny wskazuje w zasadzie materialne pojęcie wypadku ubezpieczeniowego, definiując go jedynie pośrednio, z punktu widzenia kryterium formalnego. Zgodnie z treścią art. 805 k.c. przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, przy czym umowa ubezpieczenia będzie nieważna, jeżeli w chwili jej zawarcia zajście przewidzianego w umowie wypadku nie jest możliwe. Z przepisów tych wynika przede wszystkim, że wypadek ubezpieczeniowy jest zdarzeniem prawnym, gdyż „od jego nastąpienia uzależnione jest powstanie określonych skutków prawnych – powstanie obowiązku wypłaty odszkodowania lub innego świadczenia powodującego przemianę ekspektatywy prawa do świadczenia, które miał ubezpieczający od chwili powstania stosunku ubezpieczenia, w rzeczywiste prawo do tego świadczenia" (J. Łopuski [w:] J. Winiarz, Komentarz, t. II, 1989, s. 725). Należy także podkreślić, iż integralną częścią umowy ubezpieczenia są ogólne warunki ubezpieczenia dostarczane ubezpieczonemu każdorazowo przy zawarciu umowy. Postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia, będące elementem treści łączącego strony stosunku obligacyjnego, mogą przewidywać wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela, ale muszą one być sformułowane jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Ogólne warunki ubezpieczeń zaliczane są do oświadczeń woli o charakterze kwalifikowanym, dla których ustawodawca ustanawia szczególny reżim prawny. Zgodnie z art. 824 § 1 k.p.c. jeżeli nie umówiono się inaczej, suma ubezpieczenia ustalona w umowie stanowi górną granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela. Dyspozycja art. 824 1 § 1 k.c. wskazuje, iż o ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez ubezpieczyciela z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. W ramach wykładni art. 824 § 1 k.c. w zw. z art. 805 § 1 i 2 k.c. nie budzi wątpliwości, że w ubezpieczeniach majątkowych regułą powinno być świadczenie ubezpieczyciela w wysokości poniesionej szkody, a granicę odpowiedzialności stanowi suma ubezpieczenia, odpowiadająca wysokości składki jako świadczenia wzajemnego ubezpieczającego. Zważyć należy, że określenie sumy ubezpieczenia tj. kwoty maksymalnej, do której odpowiedzialność ponosi ubezpieczyciel wpływa na ekwiwalentne do ryzyka ubezpieczyciela świadczenie ubezpieczającego. Nie budzi także wątpliwości, że - co do zasady - suma ubezpieczenia powinna odpowiadać wartości przedmiotu ubezpieczenia. Problem pojawia się zatem wówczas, gdy suma ubezpieczenia jest niższa bądź wyższa od wartości przedmiotu ubezpieczenia. W pierwszym przypadku, przy szkodzie całkowitej, wysokość odszkodowania będzie niższa od sumy ubezpieczenia, odpowiadając rzeczywistej wysokości szkody, pomimo świadczenia składki ubezpieczeniowej od wyższej wartości. W drugi przypadku - pomimo powstania szkody w wyższej wysokości, granicą odpowiedzialności ubezpieczyciela będzie wskazana w umowie suma ubezpieczenia. Zatem ryzyko zawarcia umowy przewidującej niedoubezpieczenie mienia (w zamian za niższą składkę płaconą ubezpieczycielowi) poniesie ubezpieczający w sytuacji, w której wysokość powstałej szkody będzie wyższa, aniżeli wysokość zastrzeżonej w umowie sumy ubezpieczenia. Wypłacone odszkodowanie ubezpieczeniowe nie zrekompensuje wówczas ubezpieczonemu poniesionej faktycznie szkody, co wcale nie oznacza generalnego zwolnienia ubezpieczyciela z obowiązku wypłaty odszkodowania w wysokości odpowiadającej określonej w umowie sumie ubezpieczenia. Zastosowanie w takiej sytuacji przez ubezpieczyciela tzw. zasady proporcji musiałoby oznaczać, że pomimo określenia w umowie sumy ubezpieczenia w wysokości powodującej niedoubezpieczenie mienia w dacie zawarcia umowy, odszkodowanie ubezpieczeniowe nigdy nie mogłoby osiągnąć poziomu sumy ubezpieczenia, będącej przecież elementem wyznaczającym kalkulację wysokości składki ubezpieczeniowej. Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela bowiem pogląd, iż obniżenie przez ubezpieczyciela - w wyniku zastosowania zasady proporcji - wysokości odszkodowania poniżej umówionej sumy ubezpieczenia może naruszać art. 824 § 1 k.c. ( tak: wyrok SN z dnia 15 maja 2015 roku V CSK 470/14 publ. OSNC 2016/4/48 ) Okolicznością bezsporną jest to, że przy ubezpieczeniu majątkowym (zwłaszcza nieobowiązkowym) oferentem (art. 811 § 1 k.c.) jest ubezpieczający, który także proponuje ubezpieczycielowi istotne przedmiotowe postanowienia przyszłej umowy w postaci określenia sumy ubezpieczenia - podstawy dla ustalania godziwego zysku ubezpieczyciela. W niniejszej sprawie ubezpieczający D. (...) z o.o. w R. jako dzierżawca przedmiotu objętego umową ubezpieczenia składając ofertę zawarcia określonej umowy ubezpieczenia, nie był podmiotem wyposażonym w techniczne możliwości prawidłowego ustalenia aktualnej wartości rynkowej przedmiotu ubezpieczenia i w konsekwencji - sumy ubezpieczenia. Co istotne – jak wynika z wniosku o ubezpieczenie ( k. 7-9) - zaoferowana ubezpieczycielowi suma ubezpieczenia budynków oraz maszyn i urządzeń nigdy nie została przez niego zakwestionowana w trybie kontrofert z art. 811 k.c., nie odbierano od ubezpieczającego szczegółowych informacji dotyczących przedmiotu ubezpieczenia (budynków i maszyn), pozwalających na dokładniejsze oszacowanie ich wartości. O ile zatem samo zastosowanie proporcjonalnej zasady odpowiedzialności ubezpieczyciela może być dopuszczone w prawie kontraktów na zasadzie swobody umów z art. 353 1 k.c., to poważne wątpliwości w świetle przywołanych przepisów (w zw. z art. 807 § 1 k.c.) co do ważności postanowień umów, budzi możność zawierania umów z ubezpieczającymi, w których całość ryzyka wadliwego oszacowania wartości ubezpieczeniowej w momencie zawierania umowy jest przenoszona na ubezpieczającego, zwłaszcza w sytuacji, gdy weryfikacja poprawności takiego oszacowania jest odsuwana w czasie dopiero na etap likwidacji szkody. W ocenie Sądu orzekającego w niniejszej sprawie tak konstruowane postanowienia umów są nieważne i dodatkowo naruszające normę art. 354 § 1 k.c. Sąd orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela stanowisko, że zasada współżycia społecznego w postaci " uzasadnionego zaufania (oczekiwania) partnerów" (art. 5 k.c. - por. red. E.Gniewek " Kodeks cywilny. Komentarz" ,C.H.Beck, W-wa 2011, s.16, t.7) nie jest zachowana w sytuacji, gdy ubezpieczyciel dokonujący (jak w niniejszej sprawie) weryfikacji oferty ubezpieczającego w trybie ustalonym przez siebie lub w ogóle pomijający taką czynność na etapie zawierania umowy, nie składa ubezpieczającemu kontroferty, gwarantującej mu należny w takiej sytuacji wyższy, godziwy zysk (wyższą składkę), a następnie, wbrew uzasadnionemu oczekiwaniu ubezpieczającego, dopiero na etapie likwidacji szkody informuje kontrahenta (a w okolicznościach niniejszej sprawy powódkę jako ubezpieczoną tj. osobę trzecią w stosunku do stron umowy), że świadczenie należne wyliczy proporcjonalnie, potrącając część oczekiwanej przez ubezpieczonego kwoty, przy jednoczesnym braku jakiegokolwiek zmniejszenia świadczenia spełnionego przez ubezpieczającego (składka narzucona przez ubezpieczyciela i zapłacona przez ubezpieczającego nie zostaje mu zwrócona w takiej samej proporcji). Jeżeli zatem ubezpieczyciel w ramach wykonywania zawartej umowy ubezpieczenia zastosuje opisany tryb postępowania, to jego zachowania nie można uznać za zmierzające do ochrony słusznego prawa, lecz za nadużycie prawa w rozumieniu art. 5 k.c. nie zasługujące na ochronę. W ocenie Sądu orzekającego w niniejszej sprawie zawarcie umowy z "niedoubezpieczeniem" będzie mogło być oceniane, jako nie naruszające w żaden sposób normy art. 353 1 k.c tylko w sytuacji, gdy przy zawieraniu umowy ubezpieczyciel (jako de facto jedyna strona zdolna organizacyjnie i merytorycznie do takich czynności) realnie weryfikuje wartość ubezpieczeniową i w konsekwencji ofertę ubezpieczającego w zakresie sumy ubezpieczenia, a ten podtrzyma swoją ofertę ze świadomością przyjętego ryzyka i ewentualnego proporcjonalnego zmniejszenia odpowiedzialności ubezpieczyciela. Trafnie wskazał bowiem Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 października 2014 roku, III CSK 302/13 ( publ. LEX nr 1545100), że przedmiotowe klauzule proporcjonalności: "stanowią wyjątek od zasady i wymagają wyraźnego i znanego ubezpieczającemu postanowienia umownego, na które się godzi, także wtedy, gdy ograniczenie takie znajduje się w ogólnych warunkach umów przygotowanych przez ubezpieczyciela i akceptowanych przez ubezpieczającego", a nadto, że: "jeżeli można uznać za zawsze dopuszczalne umowne wprowadzenie wyjątku od reguły zawartej w art. 824 § 1 k.c. i poprzez klauzulę proporcjonalności zredukowanie odszkodowania ubezpieczeniowego należnego ubezpieczającemu w relacji sumy ubezpieczenia do wartości przedmiotu ubezpieczenia (wartości odtworzeniowej nowej), na co pozwala art. 824 § 1 in principio k.c., to nie jest zasadne uznanie takiej klauzuli za zawsze dopuszczalną w stosunkach prawnych ubezpieczyciela z ubezpieczonym konsumentem. Wynika to z zawartych w kodeksie cywilnym przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych w obrocie konsumenckim, a więc w relacjach umownych przedsiębiorcy z konsumentem (art. 22 1, art. 43 1, art.
-385 3 k.c.), mających odpowiednie zastosowanie (...) na podstawie art. 805 § 4 k.c.". W związku z powyższym, przede wszystkim wskazać należy, że w niniejszej sprawie odpowiednie zastosowanie znajdują, z mocy art. 805 § 4 k.c., unormowania z zakresu ochrony konsumenckiej, zawarte w art.
-385 3 k.c. Powódka jest bowiem osobą fizyczną, umowa ubezpieczenia nie pozostaje w związku z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą, i korzysta ona zatem z ochrony przed stosowaniem postanowień umownych nieuzgodnionych indywidualnie, które kształtują jej prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy. Nadto skoro powódka jest osobą trzecią w stosunku do stron zawartej umowy ubezpieczenia, to powyższe unormowania z zakresu ochrony konsumenckiej wyprowadzić można także wprost z dyspozycji art. 808 § 5 k.c. W myśl art. 808 § 5 k.c. jeżeli umowa ubezpieczenia nie wiąże się bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową ubezpieczonej osoby fizycznej, art.
-385 3 stosuje się odpowiednio w zakresie, w jakim umowa dotyczy praw i obowiązków ubezpieczonego. Ustawodawca zatem świadomie, podobnie jak w przepisie zawartym w art. 805 § 4 k.c., w odniesieniu do umowy na cudzy rachunek wprowadził unormowania z zakresu ochrony konsumenckiej, rozciągając je na osoby niebędące stroną umowy ubezpieczenia, jednocześnie zawężając jej zakres. W przypadku umowy ubezpieczenia zawartej na cudzy rachunek, w której przedmiot ubezpieczenia nie wiąże się bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową ubezpieczonej osoby, art.
–385 3 k.c. stosuje się odpowiednio w zakresie, w jakim umowa dotyczy praw i obowiązków ubezpieczonego. W tym zakresie ustawodawca nawiązuje wprost do definicji konsumenta z art. 22 1 k.c. Oznacza to, że w takich przypadkach można poddać kontroli postanowienia umów ubezpieczeń dotyczące praw i obowiązków ubezpieczonego z punktu widzenia wskazanych przepisów, tj. czy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami kształtują one prawa i obowiązki ubezpieczonego, rażąco naruszając jego interesy (tzw. klauzule abuzywne), a w konsekwencji są dla niego niewiążące (art.
w zw. z art. 808 § 5 k.c.) – tak: wyrok SN z dnia 12 września 2013 roku IV CSK 91/13, publ. LEX 1413591. Zarówno umowa ubezpieczenia ( k.5-6 ), jak i stanowiące jej integralną część ogólne warunki ubezpieczenia ( k. 56-71 ) podlegają wykładni według reguł określonych w art. 65 § 2 k.c. Obowiązująca do końca 2015 roku ustawa o działalności ubezpieczeniowej z 22 maja 2013 roku (tekst jednolity Dz.U. 2015 poz. 1206) w art. 12 ust. 3 wymagała, aby ogólne warunki ubezpieczenia były sformułowane jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Podobny zapis zawiera art. 15 ust. 2 aktualnie obowiązującej ustawy o działalności ubezpieczeniowej reasekuracyjnej z dnia 11 września 2015 roku (tekst jednolity Dz.U. 2015 poz. 1844). Oznacza to, że ogólne warunki ubezpieczenia i umowa ubezpieczenia nie powinny być formułowane niejasno bądź świadomie poprzez posługiwanie się skomplikowanymi określeniami wprowadzać niezrozumiałe dla adresata wzorce. Zgodnie z art. 12 ust. 4 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i art. 15 ust. 5 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej postanowienia sformułowane niejednoznacznie interpretuje się na korzyść ubezpieczonego. Wynika z tego, że w ubezpieczeniach majątkowych na rzecz osoby trzeciej także regułą powinno być świadczenie ubezpieczyciela w wysokości poniesionej szkody będącej skutkiem wypadku ubezpieczeniowego, a granicę odpowiedzialności powinna stanowić suma ubezpieczenia, odpowiadająca wysokości składki jako świadczenia wzajemnego ubezpieczającego (art. 824 § 1 w związku z art. 805 § 1 i § 2 pkt 1 k.c.). Za takim stanowiskiem przemawia także wykładnia językowa art. 824 § 2 i 3 k.c., gdyż zmiana wartości ubezpieczonego mienia wpływa na określenie wysokości sumy ubezpieczenia. Z tego względu wszelkie klauzule ograniczające odpowiedzialność ubezpieczyciela w umowie ubezpieczenia majątkowego, w tym zwłaszcza klauzula proporcjonalności jego świadczenia w stosunku do rzeczywistej wartości przedmiotu ubezpieczenia (wartości odtworzeniowej nowej), stanowią wyjątek od zasady i wymagają wyraźnego i znanego ubezpieczającemu postanowienia umownego, na które się godzi, także wtedy, gdy ograniczenie takie znajduje się w ogólnych warunkach umów przygotowanych przez ubezpieczyciela i akceptowanych przez ubezpieczającego. Przyjmując to jako regułę dla całego obrotu gospodarczego, odmiennie należy potraktować stosunki prawne między przedsiębiorcami i pomiędzy nimi a konsumentami. Jeżeli więc pod wskazanymi warunkami - mając na względzie wymaganą staranność zawodową przedsiębiorców (art. 355 § 2 k.c.) - można uznać za dopuszczalne umowne wprowadzenie wyjątku od reguły zawartej w art. 824 § 1 k.c. i zredukowanie przez klauzulę proporcjonalności odszkodowania ubezpieczeniowego należnego ubezpieczającemu w relacji sumy ubezpieczenia do wartości przedmiotu ubezpieczenia (wartości odtworzeniowej nowej), na co pozwala art. 824 § 1 in principio k.c., to nie jest zasadne uznanie takiej klauzuli za dopuszczalną w stosunkach prawnych ubezpieczyciela z ubezpieczonym konsumentem. Wynika to z zawartych w kodeksie cywilnym przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych w obrocie konsumenckim, a więc w relacjach umownych przedsiębiorcy z konsumentem (art. 221, 431,
-385 3 k.c.), mających odpowiednie zastosowanie w niniejszej sprawie na podstawie art. 805 § 4 k.c. W umowie ubezpieczenia, której wykonanie jest przedmiotem sporu w niniejszej sprawie ( k. 5-6 ), została jednoznacznie określona wysokość składki oraz przedmiot ubezpieczenia. Klauzula proporcjonalności jest również postanowieniem umownym określającym główne świadczenia z tej umowy. Klauzula taka stanowi w rzeczywistości o zakresie odpowiedzialności ubezpieczyciela, w związku z czym należy ją traktować jako określenie kwoty, do której odpowiada ubezpieczyciel, mimo innej (z reguły wyższej) sumy ubezpieczenia, a więc teoretycznie maksymalnej granicy odpowiedzialności ubezpieczyciela. Klauzula proporcjonalności jest więc w rzędzie tych postanowień umowy, które określa się - według sformułowania użytego w art.
- jako główne, a zatem wymagające jednoznaczności. W ogólnych warunkach umów ubezpieczenia (k. 56-71) zakres ubezpieczenia strony pozwanej został określony niejednoznacznie. Wprawdzie o zasadzie proporcjonalności traktuje § 8 pkt. 3, ale zasada rozliczenia została niejako „schowana” w § 24 pkt. 10 oraz jest niewystarczająco zrozumiała dla przeciętnego konsumenta przez wyrażoną w nim regułę proporcjonalności świadczenia ubezpieczyciela. Należy więc stwierdzić, że przesłanka jednoznaczności określenia głównych świadczeń stron zawartej umowy ubezpieczenia została spełniona częściowo i „formalnie”, ale kierując się regułami jasnego i zrozumiałego formułowania postanowień umów z konsumentami, nie można jej uznać za spełnioną zadowalająco (por. także: art. 12 ust. 3 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o działalności ubezpieczeniowej - Dz.U. z 2015 poz.1206; art. 15 ust. 2 aktualnie obowiązującej ustawy o działalności ubezpieczeniowej reasekuracyjnej z dnia 11 września 2015 roku tekst jednolity - Dz.U. 2015 poz. 1844). Na główne świadczenia stron ubezpieczyciel powinien zatem zwrócić uwagę konsumentowi, zwłaszcza jeśli zamieszcza ich ograniczenie wśród innych, niemających takiej rangi postanowień, wyjaśniając znaczenie prawne klauzuli proporcjonalności. Nie została ponadto spełniona druga przesłanka, o której mowa w art.
zdanie pierwsze k.c., gdyż postanowienia w analizowanej umowie ubezpieczenia nie zostały przez ubezpieczyciela uzgodnione indywidualnie z konsumentem. W przypadku powódki bowiem zastosowanie znajdują bowiem poprzez dyspozycję art. 808 § 5 k.c. regulacje z art.
-385 3. Według art.
k.c., nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, co odnosi się w szczególności do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. W okolicznościach sprawy w ogóle nie było takich indywidualnych uzgodnień, gdyż ogólne warunki umów ubezpieczenia stanowiły załącznik do umowy, zaakceptowany w całości przez powodów, a pozwany nawet nie próbował dowodzić, że postanowienia, o które chodzi w sprawie były indywidualnie uzgodnione (art.
Ponadto klauzula proporcjonalności zawarta w umowie ubezpieczenia jest niezgodna z dobrymi obyczajami (art.
Rozumienie dobrych obyczajów jako zachowania przyzwoitego i lojalnego kontrahentów w obrocie, akceptowanego moralnie, uczciwego, odpowiadającego zasadom współżycia społecznego i dobrej wiary jest w doktrynie i orzecznictwie jednoznaczne (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 roku, I CK 297/05, publ. "Wokanda" 2006, nr 7-8, s. 18, i z dnia 13 czerwca 2012 roku, II CSK 515/11, nie publ.). W szczególności istotna jest uczciwość przedsiębiorcy wobec konsumenta, uznawanego za stronę słabszą. Rażące naruszenie interesów konsumenta będące wynikiem niezgodności postanowienia umownego z dobrymi obyczajami polega na niesprawiedliwej dysproporcji praw i obowiązków stron na niekorzyść konsumenta ( tak: wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2004 roku, I CK 635/03; z dnia 13 lipca 2005 roku, I CK 832/04, publ. "Prawo Bankowe" 2006, nr 3, s. 8, i z dnia 13 czerwca 2012 roku, II CSK 515/11). W rozpoznawanej sprawie w ocenie Sądu razi nielojalność ubezpieczyciela wobec ubezpieczonego konsumenta, skoro zaakceptował on bez żadnej weryfikacji wartość rzeczy ubezpieczanej, proponowaną przez ubezpieczającego, będącą jednocześnie sumą ubezpieczenia i decydującą o wysokości składki. Składka ta stanowiła w przekonaniu ubezpieczającego zapłatę za ryzyko ubezpieczeniowe podejmowane przez ubezpieczyciela, a więc jego zgodę na to, że jeśli zajdzie wypadek ubezpieczeniowy, to zapłaci za szkodę, ale nie więcej niż sumę ubezpieczenia. Taka też kwota świadczenia ubezpieczyciela, w przekonaniu przeciętnych konsumentów ubezpieczających mienie, odpowiada wartości zapłaconej przez nich składki. Stąd dokonywanie weryfikacji sumy ubezpieczenia z wartością odtworzeniową nową dopiero w fazie postępowania likwidacyjnego przeczy równości prawnej stron umowy, a więc nie może zostać pozytywnie ocenione z punktu widzenia zasad uczciwości w obrocie gospodarczym. Wskazać też należy, iż składka ubezpieczeniowa co do zasady odpowiada ryzyku ubezpieczeniowemu wyrażającemu się sumą ubezpieczenia. W sytuacji zatem, gdy ubezpieczyciel pobrał składkę odpowiadającą ryzyku ubezpieczonemu do określonej kwoty, to w razie wystąpienia szkody powinien ponosić odpowiedzialność będącą równowartością świadczenia, jakie otrzymał od ubezpieczającego. W ocenie Sądu orzekającego w niniejszej sprawie niezasadne jest zatem obciążenie wyłącznie kontrahenta ubezpieczyciela wyłącznym ryzykiem związanym ze skutkami określenia przez siebie sumy ubezpieczenia, nie odpowiadającej wartości ubezpieczonego mienia, skoro o wysokości stawki ubezpieczeniowej nie decyduje rzeczywista wartość mienia, a suma ubezpieczenia, przy braku możliwości późniejszego weryfikowania uiszczonej stawki ubezpieczeniowej. W tym znaczeniu regulacja zawarta w § 8 ust. 4 w zw. z § 24 ust. 10 OWU ( k. 61 ) narusza zasady uczciwości i dobrych obyczajów wiążących przedsiębiorców - profesjonalistów z ich kontrahentami. Bezzasadnym jest powoływanie się przez pozwanego w odpowiedzi na pozew ( k. 41-43 ) na to, że powódka jest profesjonalistą, Nie jest ona bowiem specjalistą w ramach stosunków ubezpieczeniowych, a jako osoba fizyczna nie prowadzi działalności gospodarczej i bezspornie, o czym była już wielokrotnie mowa, korzysta z ochrony przysługującej konsumentom. Nadto, chybiony jest argument pozwanego, odwołujący się do dobrowolności podania wartości ubezpieczonego mienia, co stanowiło podstawę do określenia sumy ubezpieczenia. Zważyć bowiem należy, że powódka nie jest stroną zawartej umowy ubezpieczenia i jako osoba trzecia z natury rzeczy, dla potrzeb zawarcia umowy ubezpieczenia, nie dokonywała ona szczegółowej wyceny ubezpieczanego mienia. Z drugiej strony, określona we wniosku o ubezpieczenie (k. 7-8) suma ubezpieczenia jako wartość ubezpieczonego mienia nie była weryfikowana przez powódkę jako osobę, w imieniu której ze stroną pozwaną zawarto sporną umowę. Stąd podanie oznaczonych wartości musiało się wiązać z ryzykiem wadliwego ich określenia. Reasumując, do staranności zawodowego ubezpieczyciela powinna należeć ocena prawidłowości określenia sumy ubezpieczenia przez ubezpieczającego. Tymczasem, jak wynika ze stanowiska procesowego pozwanego, odwołuje się on wyłącznie do tego, że to rzeczą powódki było określenie wartości ubezpieczonego mienia. Stosowanie klauzuli proporcjonalności nie może być ukierunkowane wyłącznie na dodatkowe obniżenie ryzyka i zakresu odpowiedzialności jednej ze stron umowy ubezpieczenia, w oderwaniu od istoty ubezpieczenia, potrzeby uzyskania ochrony przez drugą stronę umowy, wypełnienia wzajemnych obowiązków stron oraz ekonomicznego uzasadnienia. Istotna jest też przejrzystość i jasność stosowanych klauzul. Tymczasem postanowienie zawarte w § 8 ust. 4 OWU ( k. 61 ) nie spełnia tego kryterium. W szczególności z jego treści w sposób precyzyjny nie wynika, czy sformułowanie "kwota ustalona zgodnie z postanowieniami § 13-15 zostaje pomniejszona w takim stosunku, w jakim suma ubezpieczenia przedmiotu pozostaje do jego wartości w dniu szkody" oznacza, że pomniejszeniu będzie podlegać odszkodowanie (ustalona szkoda pomniejszona stosunkowo, wypłacona w granicach sumy ubezpieczenia), czy suma ubezpieczania (jak wynika z działania strony pozwanej). Podkreślenia bowiem wymaga, iż zasada proporcjonalności polega na tym, że ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie pozostające w takim stosunku do wysokości szkody, w jakim suma ubezpieczenia pozostaje do wartości ubezpieczonego mienia. Tymczasem strona pozwana obniżyła należne świadczenie proporcjonalnie nie w stosunku do szkody, a sumy ubezpieczenia. Nadto, odnotować należy, że zawarta w § 8 ust. 3 klauzula ma istotne znaczenie i odnosi się do głównych świadczeń stron w rozumieniu art.
2 k.c. W rzeczywistości bowiem decyduje o zakresie odpowiedzialności ubezpieczyciela. Wyżej wskazane niejasności interpretacyjne łącznie z faktem umieszczenia tego postanowienia w gąszczu innych sformułowań zawartych w ogólnych warunkach umów, powoduje, że postanowienie to nie zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Należy także wskazać, że istnienie klauzuli proporcjonalności może znaleźć ekonomiczne uzasadnienie, z uwagi na interesy stron, wyłącznie w sytuacji, gdy na skutek wypadku ubezpieczeniowego doszło do szkody częściowej. W szczególności ma ona sens w sytuacji, gdy szkoda dotyczy części ubezpieczonego mienia. Przy podaniu sumy ubezpieczenia w wysokości odpowiadającej wartości tego mienia, zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela odpowiadałby ułamkowi sumy ubezpieczenia. Tymczasem na skutek zaniżenia wartości mienia, ta sama zniszczona (uszkodzona) część mienia stanowi wyższy ułamek sumy ubezpieczenia bądź ją przewyższa. Wówczas, w sposób nieuzasadniony, ubezpieczający, przy świadczeniu składki o niższej wysokości, uzyskuje od ubezpieczyciela świadczenie relatywnie o wyższej wartości, niż wynikałoby to z celu umowy i intencji stron. Takie uzasadnienie traci na znaczeniu w sytuacji, gdy dochodzi do szkody całkowitej. Wówczas skutek podania zaniżonej sumy ubezpieczenia stanowi wyłączne ryzyko ubezpieczającego, który, przy całkowitym zniszczeniu mienia, uzyska świadczenie tylko w granicach sumy ubezpieczenia. W tej sytuacji nie uzyska on wyrównania szkody w pełnej wysokości, lecz w zakresie ekwiwalentności jego świadczenia. Nie sposób także dostrzec, by przy szkodzie całkowitej wypłacenie odszkodowania odpowiadającego sumie ubezpieczenia naruszało interesy ekonomiczne ubezpieczyciela bądź sprzeciwiało się celowi zawarcia umowy. W tych warunkach, brak zrelatywizowania sytuacji uzasadniających zastosowanie klauzuli proporcjonalności powoduje, iż stanowi ona klauzulę sprzeczną z dobrymi obyczajami i rażąco naruszającą interesy ubezpieczającego. Podkreślenia przy tym wymaga, iż w niniejszej sprawie szkoda przynajmniej w zakresie środków trwałych, jest szkodą całkowitą. Wszystkie wskazane wyżej okoliczności wskazują, że sporna klauzula proporcjonalności zawarta w umowie ubezpieczenia z dnia 12 września 2014 roku ( k. 5-6 ) jest niezgodna z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy powódki jako ubezpieczonej. Tym samym spełniona jest pozytywna przesłanka określona art.
Istotą dobrego obyczaju jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka. Dobre obyczaje odwołują się do takich wartości, jak uczciwość, fachowość, rzetelność, szczerość, lojalność. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są zatem takie działania, które uniemożliwiają realizację tych wartości. Z tego punktu widzenia naruszeniem wyżej wskazanych wartości jest takie postępowanie, w którym strona silniejsza (ubezpieczyciel) nie współdziała z drugą stroną w określeniu istotnych postanowień umownych, mających znaczenie dla realizacji praw stron i zmierzających do ograniczenia własnego zakresu odpowiedzialności. Nadto sporne postanowienie OWU narusza interesy powódki, znacząco i poważnie odbiegając od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Z tych wszystkich względów Sąd ocenił postanowienie zawarte w § 8 ust. 3 i § 24 ust. 10 OWU ( k. 61, 65-66 ) jako niedozwolone, w rozumieniu art.
Jak już wskazano sformułowanie tych przepisów nie jest jednoznaczne. Po drugie, postanowienia te nie zostały uzgodnione indywidualnie. Zgodnie z § 4 art.
k.c., ciężar dowodu, ze postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Tymczasem pozwany nawet nie twierdził, by do takiego indywidualnego uzgodnienia doszło, a przeciwnie twierdził, że to rzeczą powódki było złożenie wniosku o zawarcie umowy ubezpieczenia, zapoznanie się z umową (w tym OWU), dobrowolne podanie wartości ubezpieczonego mienia. Skoro postanowienia ogólnych warunków umów ubezpieczenia z § 8 i § 24 są postanowieniami sformułowanymi niejednoznacznie, to muszą być interpretowane na korzyść ubezpieczonego. Niejednoznaczność ta sprowadza się do zastrzeżenia możliwości każdorazowego zmniejszenia przez ubezpieczyciela wysokości odszkodowania przez zastosowanie zasady proporcji, w razie stwierdzenia w dniu szkody stanu niedoubezpieczenia mienia, pomimo ustalonej w umowie stron sumy ubezpieczenia, którą ubezpieczający ( ubezpieczony ) ma prawo rozumieć jako górny pułap wysokości należnego mu odszkodowania. W judykaturze uznano za niedozwoloną, zawartą w postanowieniach ogólnych warunków umowy ubezpieczenia innego ubezpieczyciela, klauzulę proporcjonalnej wysokości odszkodowania wynikającą z porównania wartości odtworzeniowej przedmiotu ubezpieczenia z określoną w umowie sumą ubezpieczenia, jeżeli ubezpieczającym jest konsument, z którym klauzula taka nie została indywidualnie uzgodniona, a kształtuje prawa ubezpieczającego w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy ( tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 października 2014 roku, III CSK 302/13, OSNC 2015, nr 10, poz. 121). W uzasadnieniu tego wyroku podważono dopuszczalność stosowania zasady proporcji - z wyjątkiem ubezpieczeń morskich, w których ma ona podstawę w art. 302 § 2 k.m. - ponieważ określona umową suma ubezpieczenia wpływa na wysokość składki, przy kalkulacji której nie uwzględnia się żadnych późniejszych możliwych relacji lub proporcji rzeczywistej wysokości świadczenia, nie wyłączając także możliwego wzrostu wartości mienia w okresie pomiędzy zawarciem umowy ubezpieczenia a dniem powstania szkody. Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd Sądu Najwyższego, że zastrzeżenie w ogólnych warunkach umów ubezpieczenia możliwości dokonywania przez ubezpieczyciela weryfikacji sumy ubezpieczenia z wartością odtworzeniową ubezpieczonego mienia dopiero w fazie postępowania likwidacyjnego przeczy równości prawnej stron umowy ubezpieczenia, naruszając zasadę uczciwości obrotu. Powtórzyć trzeba jeszcze raz stanowczo, iż w ubezpieczeniach majątkowych regułą powinno być zatem świadczenie ubezpieczyciela w wysokości poniesionej szkody będącej skutkiem wypadku ubezpieczeniowego, a granicę odpowiedzialności powinna stanowić suma ubezpieczenia, odpowiadająca wysokości składki jako świadczenia wzajemnego ubezpieczającego (art. 824 § 1 w związku z art. 805 § 1 i § 2 pkt 1 k.c.). Dlatego wszelkie klauzule ograniczające odpowiedzialność ubezpieczyciela w umowie ubezpieczenia majątkowego, w tym zwłaszcza klauzula proporcjonalności jego świadczenia w stosunku do rzeczywistej wartości przedmiotu ubezpieczenia (wartości odtworzeniowej nowej) stanowią wyjątek od zasady i wymagają wyraźnego i znanego ubezpieczającemu postanowienia umownego, na które się godzi, także wtedy, gdy ograniczenie takie znajduje się w ogólnych warunkach umów przygotowanych przez ubezpieczyciela i akceptowanych przez ubezpieczającego. Konstatując powyższe rozważania, Sąd orzekający w niniejszej sprawie uznał za zasadne zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kwoty 448.927,48 zł. Kwota ta stanowi różnicę pomiędzy ustaloną w sprawie i bezsporną między stronami wartością szkody – 1.204.420,01 zł, tj. kwotą należną powódce, a kwotą dobrowolnie wypłaconą przez pozwanego – 755.492,53 zł. Powódka domagała się co prawda zasądzenia kwoty wyższej, wynikającej z zaokrąglenia ( 448.927,50 zł ), ale w ocenie Sądu brak jest jednak podstaw do podwyższania zasądzonej kwoty nawet o tak drobną różnicę. W zakresie odsetek Sąd przychylił się do wniosku pozwanego, który wskazywał, iż rozpatrzenie okoliczności sprawy w terminie 30 dni nie było możliwe – nie tylko ze względu na niedostarczenie przez powódkę wymaganych dokumentów, ale także ze względu na charakter sprawy i rozmiary szkody. Bezspornie w dniu 22 października 2015 roku pozwany wydał decyzję o przyznaniu ostatecznej kwoty na rzecz powódki, a zatem dopiero wtedy też rozstrzygnięte zostały przez niego wszystkie wątpliwości. Stąd brak wypłaty powódce całego należnego jej świadczenia odpowiadającego szkodzie ustalonej w postępowaniu likwidacyjnym można uznać spóźnione od dnia 22 października 2015 roku. Ustawą z dnia 09 października 2015 roku o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2015 poz. 1830 .) przepis art. 481 k.c. otrzymał od dnia 01 stycznia 2016 roku nowe brzmienie. Zgodnie z art. 481 § 1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Z dyspozycji art. 481 § 2 k.c. jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie. W myśl art. 56 ustawy z dnia 09 października 2015 roku o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw do odsetek należnych za okres kończący się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. Sąd zasądził zatem kwotę 448 927,48 złotych wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 22 października 2015 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku i z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 01 stycznia 2016 roku dnia zapłaty. W pozostałym zakresie Sąd powództwo oddalił. Z tych względów Sąd orzekł jak w pkt I i II wyroku O kosztach Sąd orzekł jak w pkt III wyroku na podstawie art. 98 k.p.c. Sąd przyznał rację powódce co do zasady jej roszczenia i zasądził kwotę 448.927,48 zł, oddalając żądanie pozwu w kwocie 0,02 zł. Inaczej niż wnioskowała to powódka Sąd rozstrzygnął również o należnych odsetkach. Tym niemniej, powódka niewątpliwie jest stroną wygrywającą niniejszą sprawę, dlatego też – za art. 98 ust. 1 k.p.c. – należny jest jej od pozwanego zwrot poniesionych kosztów. Powódka uiściła opłatę od pozwu w wysokości 22.447,00 zł. Była reprezentowana przez pełnomocnika nie będącego adwokatem lub radcą prawnym. Pełnomocnik pozwanej wnosił co prawda o przyznanie mu wynagrodzenia w stawkach ustalonych dla zawodowych pełnomocników, Sąd zwrócił jednak uwagę, iż wynagrodzenie dla niezawodowego pełnomocnika określa art. 98 ust. 2 k.p.c., zgodnie z którym może on uzyskać jedynie zwrot kosztów przejazdu i utraconego zarobku. O to jednak powódka i jej pełnomocnik nie wnosili. Powódka poniosła jednak koszty opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł. W związku z powyższym, Sąd nakazał pozwanemu zwrot na rzecz powódki kwoty 22.464 zł (22.447 zł zwrotu opłaty od pozwu oraz 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa). SSO Paweł Poręba
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.