§ l zd. l k.c.), zgodnie z którym roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Sąd I instancji wyjaśnił, że przepis ten wiąże rozpoczęcie biegu przedawnienia z powzięciem przez poszkodowanego wiadomości o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, a nie o zakresie szkody, czy trwałości jej następstw (zob. wyrok SN z dn. 24.11.1971 r., I CR 491/71, LEX). Ustalenie wiedzy poszkodowanego o szkodzie nie jest rekonstrukcją rzeczywistego stanu świadomości poszkodowanego, lecz stanowi przypisywanie mu świadomości wystąpienia szkody według kryteriów zrelatywizowanych do właściwości podmiotowych poszkodowanego, dostępnej mu wiedzy o okolicznościach wyrządzenia szkody oraz zasad doświadczenia życiowego, w szczególności co do powiązania zaistniałej szkody z określonym czynem niedozwolonym (zob. wyrok SA w Krakowie z dn. 19.03.1991 r., I ACr 39/91, LEX). Jak podkreślił Sąd, istotna w tym przypadku jest data dowiedzenia się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Natomiast absolutnie bez znaczenia dla ustalenia przedawnienia roszczenia, w ocenie Sądu Okręgowego, pozostawał fakt dowiedzenia się przez powoda od innych osadzonych o możliwości wystąpienia z roszczeniami przeciwko jednostkom penitencjarnym. Sąd skazał przy tym, że pozwy z analogicznymi roszczeniami (roszczeniami o odszkodowanie, bądź o zadośćuczynienie za zakażenie chorobami zakaźnymi podczas osadzenia w jednostkach penitencjarnych) wpływają do sądów dość często oraz, że możliwość ta u osób pozbawionych wolności i byłych osadzonych jest powszechnie znana. Odnosząc się wprost do ustalonego stanu faktycznego, Sąd Okręgowy podniósł, że powód K. Z. w okresie od dnia 9 listopada 1995 roku do dnia 21 września 1998 roku przebywał w Zakładzie Karnym w Ł. oraz że do zakażenia powoda wirusem WZW B doszło niewątpliwie w okresie jego osadzenia w więzieniu w Ł. w okresie od marca 1998 roku do połowy sierpnia 1998 roku, a nie jest znane jedynie źródło tego zakażenia - co jednoznacznie wynika z opinii wydanej w niniejszej sprawie przez biegłego sądowego specjalistę z zakresu chorób zakaźnych lek. med. E. S.. W ocenie Sądu, zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwalał na przyjęcie, że powód już od września 1998 roku (tj. od czasu zdiagnozowania u niego wirusa żółtaczki typu B) zdawał sobie sprawę z tego, że został zarażony wyżej wskazanym wirusem, a więc już wtedy miał świadomość wyrządzenia mu szkody. Sąd zaznaczył przy tym, że już w pozwie powód wskazał, iż miał świadomość tego, że został przetransportowany do Zakładu Karnego w P. celem podjęcia leczenia z powodu wystąpienia u niego zapalenia wątroby wirusem WZW typu B. Zdaniem Sądu. W tych warunkach powód nie może zatem twierdzić, że nie wiedział o szkodzie i o osobie sprawcy. Wiedział bowiem w jakim zakładzie karnym odbywał karę pozbawienia wolności, w czasie odbywania której zdiagnozowano u niego zapalenie wątroby wirusem typu B. Jednak od 1998 roku, również po wyjściu na wolność, nie zgłaszał z tego tytułu żadnych pretensji. W tych okolicznościach jego niewiedza, w przekonaniu Sądu I instancji, musiała być uznana jako nieznajomość prawa, a nie jako niewiedza o zaistnieniu szkody i o osobie sprawcy. W ocenie Sądu Okręgowego, nie stanowi również usprawiedliwienia dla zachowania powoda, polegającego na zgłoszeniu przez niego szkody dopiero po około 13 latach od czasu powstania szkody, podana przez niego okoliczność, że „chciał wystąpić z takim pozwem wcześniej, ale nie miał kto nim pokierować”. Mając na uwadze powyższe, Sąd uznał, że K. Z. już we wrześniu 1998 roku (to jest czas zdiagnozowania u powoda wirusa WZW typu B) miał świadomość faktu zarażenia go tym wirusem w Zakładzie Karnym w Ł., a zatem bez zbędnej zwłoki mógł dochodzić swoich roszczeń w odpowiednim czasie, czego jednak nie uczynił, nie wskazując przy tym przeszkód, które uzasadniałby zwłokę w zgłoszeniu tych roszczeń. Wobec tego, że powód już we wrześniu 1998 roku dowiedział się o fakcie zakażenia go wirusem WZW typu B podczas osadzenia w Zakładzie Karnym w Ł., termin do wniesienia przez niego roszczenia na tej podstawie upłynął we wrześniu 2001 roku. W związku z tym, że w niniejszej sprawie pozew został złożony w administracji Zakładu Karnego w Ł. dopiero w dniu 24 czerwca 2011 roku (art. 165 § 2 i 3 k.p.c.), Sąd Okręgowy stwierdził, że bez wątpienia przedawnione jest roszczenie powoda zgłoszone w niniejszym pozwie. Sąd rozważył, przy tym, czy podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia nie stanowi nadużycia prawa podmiotowego w świetle art.5 k.c. Sad wyjaśnił, że stosując powołany przepis trzeba mieć na względzie jego szczególny charakter wynikający z użycia w nim klauzul generalnych. Z tej przyczyny dla oceny, czy podniesiony zarzut przedawnienia nie nosi znamion nadużycia prawa, konieczne było rozważenie charakteru dochodzonego roszczenia, przyczyn opóźnienia i jego nadmierności (por. wyrok SN z dn. 2.04.2003 r., I CKN 204/01, LEX). Konieczne było przy tym konkretne wskazanie, jaka z przyjętych w społeczeństwie zasad współżycia społecznego doznałaby naruszenia w konkretnej sytuacji (por. wyrok SN z dn. 7.05.2003 r., IV CKN 120/01, LEX). Zdaniem Sądu Okręgowego w przedmiotowej sprawie, powód reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, w żaden sposób nie wykazał, że podniesienie przez pozwanego zarzutu przedawnienia stanowi nadużycie prawa podmiotowego (art. 5 k.c.). Sąd podniósł, że z poczynionych ustaleń faktycznych - w odniesieniu do przedstawionych powyżej rozważań prawnych - wynika, że po stronie powoda nie zachodzą żadne przesłanki uzasadniające przyczyny wieloletniego opóźnienia w dochodzeniu roszczeń wywodzonych z zakażenia go wirusem WZW typu B podczas osadzenia go w zakładzie Karnym w Ł.. Opóźnienie to, zdaniem Sądu, należało przy tym uznać za nadmierne, powód w żadnej mierze nie był bowiem ograniczony w dochodzeniu swoich praw na drodze sądowej do momentu upływu okresu przedawnienia jego roszczeń z tego tytułu. W ocenie Sądu Okręgowego w tym stanie rzeczy pozwany Skarb Państwa -Zakład Karny w Ł. skutecznie uchylił się od zaspokojenia ewentualnych roszczeń powoda za zakażenie go w 1998 roku wirusem WZW typu B - art. 117 § 2 zd. l k.c. w zw. z art. 442 § l zd. l k.c. (obecnie art.
§ l zd. l k.c.), co skutkowało oddaleniem powództwa w całości . Orzekając o kosztach postępowania Sąd Okręgowy zdecydował się sięgnąć do przepisu art.102 k.p.c., który przewiduje wyjątek od zasady odpowiedzialności za wynik procesu. Zgodnie z treścią tego przepisu w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Na podstawie całokształtu okoliczności przedmiotowej sprawy, a w szczególności mając na uwadze charakter tej sprawy oraz sytuację życiową powoda (powód obecnie przebywa w Areszcie Śledczym w Ł.), Sąd na podstawie art.102 k.p.c. nie obciążył powoda obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz pozwanego oraz kosztami sądowymi, przejmując je na rachunek Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Łodzi . Rozstrzygnięcie o kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu zapadło na podstawie przepisów Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. 2002 Nr 163 poz.1349 ze zm.). Rozstrzygnięcie powyższe w części oddalającej powództwo zaskarżył powód, zarzucając: I. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. naruszenie: 1.art. 233 § l k.p.c. poprzez odmowę wiarygodności zeznaniom powoda, w zakresie w jakim powód wskazał na przyczynę późnego wystąpienia z żądaniem pozwu w związku z zarażeniem go wirusem żółtaczki typu B, którą był brak wiedzy powoda o odpowiedzialności pozwanego za wyrządzoną powodowi szkodę, przy jednoczesnym uznaniu za wiarygodne zeznań powoda w pozostałym zakresie w sytuacji, gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do uznania zeznań wnioskodawcy za niewiarygodne we wskazanym zakresie i dokonywania ustaleń faktycznych w oparciu jedynie o wybrane fragmenty zeznań wnioskodawcy; w szczególności zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, jak również zasady logicznego rozumowania oparte na doświadczeniu życiowym nie dają podstaw do odmowy wiarygodności twierdzeniom powoda co do braku jego wiedzy o podmiocie odpowiedzialnym za wyrządzoną mu szkodę;
Kodeksu cywilnego, a co za tym idzie z uwagi na fakt, że powód dowiedział się o podmiocie odpowiedzialnym za szkodę dopiero w 2011 roku, czyli w dacie 10 sierpnia 2007 roku roszczenie powoda nie było jeszcze przedawnione, do roszczeń powoda powinien mieć zastosowanie art.
k.c.;
k.c., w jednakowy sposób określały początek biegu trzyletniego okresu przedawnienia roszczeń z czynów niedozwolonych, stanowiąc, że roszczenia takie przedawniają się z upływem trzech lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Powyższe wskazuje, że datę wymagalności roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym wyznacza uzyskanie wiedzy o dwóch faktach, po pierwsze o szkodzie i po drugie o osobie obowiązanej do jej naprawienia, przy czym obie te przesłanki powinny być spełnione łącznie. W rozpatrywanej sprawie, nie budzi wątpliwości, a okoliczność ta nie jest kwestionowana przez powoda, że wiedzę o szkodzie powziął on w chwili postawienia rozpoznania, tj. we wrześniu 1998r., wówczas to bowiem trafił na Oddział Hepatologiczny Zakładu Karnego w P., gdzie rozpoznano u powoda wirusowe zapalenie wątroby typu B i wdrożono leczenie, a skąd po dwóch miesiącach został wypisany na wolność z takim właśnie rozpoznaniem i zaleceniem dalszego leczenia w Poradni Hepatologicznej w miejscu zamieszkania. Pozostaje zatem ocenić drugą z przesłanek decydujących o rozpoczęciu biegu terminu przedawnienia, a to kiedy powód powziął wiedzę o osobie obowiązanej do naprawienia szkody. Bezsprzecznie K. Z. w okresie trzech lat przed ujawnieniem się choroby był osadzony w pozwanej placówce penitencjarnej i nie miał kontaktu z inną placówką penitencjarną, ani medyczną, co oznacza, że jedynie z faktem osadzenia tamże mógł wiązać fakt zachorowania. Okoliczność tę potwierdziła opinia biegłej, która wskazała w sposób nie budzący wątpliwości, że do zakażenia K. Z. wirusem WZW B doszło w czasie jego osadzenia w Zakładzie Karnym w Ł.. Tym samym jako podmiot odpowiedzialny za naprawienie szkiody w sposób oczywisty winna jawić się powodowi pozwana jednostka penitencjarna, statio fisci Skarbu Państwa. W tych okolicznościach nie sposób dać wiarę powodowi, jak tego oczekuje, że wiedzę tę posiadł dopiero ponad dziesięć lat później i to „uświadomiony” przez innych osadzonych. W ocenie Sądu Apelacyjnego, podzielającego w tym zakresie wnioski Sądu I instancji, wiedzę o szkodzie i osobie odpowiedzialnej za jej naprawienie powód posiadł we wrześniu 1998r. i wówczas rozpoczął bieg trzyletni termin przedawnienia, a obecnie podnoszone przez powoda przyczyny, tak późnego wystąpienia z roszczeniem obliczone były wyłącznie na nieuwzględnienie podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu przedawnienia. Bez znaczenia przy tym jest, podnoszony w apelacji brak świadomości prawnej powoda i wiedzy o możliwości wystąpienia z roszczeniem o zapłatę przeciwko Skarbowi Państwa. Po pierwsze, jeszcze od czasów rzymskich, obowiązuje zasada powszechnej znajomości prawa, która realizowana jest przez obowiązek publikowania prawa w dziennikach urzędowych (Dziennik Ustaw, Monitor Polski, dzienniki urzędowe), a która powoduje, że data wymagalności roszczenia nigdy nie jest powiązana ze świadomością prawną poszkodowanego. Tym samym nikt nie może zasłaniać się nieznajomością powszechnie obowiązującego prawa i to niezależnie od posiadanego wykształcenia, czy pełnionych ról społecznych. Nadto zupełnie niewiarygodne są twierdzenia apelanta, jakoby wiedzę o możliwości wystąpienia z pozwem o zapłatę zadośćuczynienia powziął dopiero w innej jednostce penitencjarnej od współwięźnia. Już bowiem od wielu lat osadzeni kierują roszczenia przeciwko Skarbowi Państwa związane z szeroko rozumiany warunkami odbywania kary pozbawienia wolności i naruszeniami ich praw, w tym związanych z opieką zdrowotną. Akcja ta ma charakter masowy i niewątpliwe powód musiał zetknąć się z takimi przypadkami już w trakcie osadzenia w jednostkach penitencjarnych. Nie mniej okoliczność ta, jak to już podniesiono, nie ma znaczenia dla przyjęcia początku biegu terminu przedawnienia, zgodnie z zasadą ignorantia iuris nocet (nieznajomość prawa szkodzi). W ocenie Sądu Apelacyjnego, brak było także podstaw aby podzielić zarzut apelacji, jakoby podniesienie zarzutu przedawnienia przez stronę pozwaną było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Sąd Okręgowy analizując tę kwestię słusznie stwierdził, że w omawianej sprawie nie było jakichkolwiek okoliczności wskazujących na możliwość przyjęcia, że skorzystanie z zarzutu przedawnienia stanowiło nadużycie prawa podmiotowego. Uzupełniając ten celny wniosek Sądu I instancji, należy podkreślić, że norma art.5 k.c. ma charakter wyjątkowy i może być zastosowana tylko po wykazaniu wyjątkowych okoliczności. Przy ocenie, czy zarzut przedawnienia stanowi nadużycie prawa, rozstrzygające znaczenie mają okoliczności konkretnego wypadku, zachodzące po stronie poszkodowanego oraz osoby zobowiązanej do naprawienia szkody. W szczególności ma znaczenie charakter uszczerbku, jakiego doznał poszkodowany, przyczyna jego opóźnienia i czas jego trwania. Istotne jest bowiem, czy opóźnienie wierzyciela w dochodzeniu roszczenia nie jest nadmierne. Podnosząc zarzut naruszenia art.5 k.c. powód wskazał, po pierwsze na poważny charakter uszczerbku jakiego doznał w wyniku zachorowania na wirusowe zapalenie wątroby, po wtóre zaś podnosił, że przebywając w warunkach pozbawienia wolności miał znacznie ograniczoną możliwość kontaktu ze światem, a co za tym idzie, możliwość skorzystania z profesjonalnej pomocy prawnej i oceny swojej sytuacji prawnej. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego żadna z powołanych okoliczności nie uzasadniała uwzględnienia zarzutu naruszenia at.5 k.c. Z ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że niemal dziesięcioletnie opóźnienie w dochodzeniu przez powoda roszczeń z tytułu przebycia wirusowego zapalenia wątroby w żaden sposób nie leżało po stronie pozwanego Skarbu Państwa – Zakładu Karnego w Ł.. Okoliczności takich nie wskazywał nawet sam skarżący. Także podnoszony w apelacji fakt przebywania powoda w warunkach izolacji penitencjarnej, nie usprawiedliwia dziesięcioletniej bezczynności w dochodzeniu roszczeń, zwłaszcza gdy zważy się, że bezpośrednio po wypisaniu powoda z Oddziału Hepatologicznego Zakładu Karnego w P., gdzie przebywał on właśnie w związku z ujawnioną chorobą wzw B, powód trafił na wolność wobec zakończenia odbywania kary pozbawienia wolności. Miał zatem od razu nieograniczoną możliwość, aby powziąć wiedzę na temat choroby, na którą zapadł, jak i zorientować się w swojej sytuacji prawnej. Fakt, że powód ponownie powrócił na drogę przestępstwa, z czym w konsekwencji wiązało się kolejne pozbawienie wolności, nie może w chwili obecnej, jak tego oczekuje skarżący, stanowić argumentu, za usprawiedliwieniem jego opieszałości w dochodzeniu roszczeń. Tym bardziej, że powód w żaden sposób nie wykazał, aby jego sytuacja w okresie biegu terminu przedawnienia istotnie uniemożliwiała mu wytoczenie powództwa, z którym ostatecznie będąc przecież pozbawionym wolności, wystąpił. A skoro przeszkód takich nie było, to trudno zrozumieć i usprawiedliwić powody bezczynności. Skoro bowiem powód mógł wystąpić z roszczeniem w czerwcu 2011r., to tym bardziej mógł to zrobić w okresie od września 1998r. do września 2001r., kiedy to jak się wydaje bliski związek czasowy ze szkodą w postaci zachorowania na wzw B, pozwalał na ustalenie bez większych przeszkód zarówno szkody, jak i osoby odpowiedzialnej za jej naprawienie i to z pewnością łatwiej niż po upływie dekady. Ostatecznie przy braku zasadniczych, usprawiedliwionych przeszkód w dochodzeniu przez powoda roszczeń w terminie, należało dostrzec i to, że dziesięcioletnie uchybienie terminowi przedawnienia jest bardzo znaczne, co także przemawiało za brakiem podstaw do nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia. Mając powyższe na uwadze za niezasadne należało uznać zarzuty apelacji zmierzające do zakwestionowania skuteczności podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia i zasadności jego uwzględnienia przez Sąd Okręgowy. Oddalenie powództwa z uwagi na skuteczne podniesienie zarzutu przedawnienia powodowało, że nie zachodziła potrzeba szczegółowego rozważania przez Sąd Okręgowy materialnoprawnych podstaw odpowiedzialności strony pozwanej i poszukiwania innych niż przedawnienie przyczyn oddalenia powództwa, co czyni także zarzut naruszenia art.328 § 2 k.p.c. nietrafionym. Ponieważ skuteczne podniesienie zarzutu przedawnienia jest wystarczające do oddalenia powództwa bez potrzeby ustalenia, czy zachodzą wszystkie inne przesłanki prawno - materialne uzasadniające jego uwzględnienie, których badanie w takiej sytuacji jest zbędne (wyrok Sądu Najwyższego z 11.08.2010r. I CSK 653/09). Niezależnie od powyższego należy podkreślić, że w świetle opinii biegłej – lekarza chorób zakaźnych, brak było podstaw do obciążenia pozwanej jednostki odpowiedzialnością za zachorowanie powoda na wirusowe zapalenie wątroby. W czasie osadzenia w Zakładzie Karnym w Ł. K. Z. nie miał wykonywanych żadnych zabiegów w więziennej służbie zdrowia, połączonych z przerwaniem ciągłości tkanek, nie miał pobieranej krwi do badań i odmówił leczenia stomatologicznego, a nie wykazał przy tym jakichkolwiek nieprawidłowości leżących po stronie pozwanego, a mogących prowadzić do jego zakażenia. Sam podejmował natomiast ryzykowne zachowania w postaci samookaleczeń i tatuowania, które niosą za sobą ryzyko zakażenia, a za które z pewnością strona pozwana nie odpowiada. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny na podstawie art.385 k.p.c. w związku z art.397 § 2 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną, zaś na podstawie art.102 k.p.c. z uwagi na trudną sytuację materialną powoda, ponownie pozbawionego wolności, postanowił nie obciążać apelującego obowiązkiem zwrotu na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego. Rozstrzygnięcie o kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu w postępowaniu apelacyjnym, podjęte zostało na podstawie § 19 w związku z § 6 i § 13 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu – Dz. U. nr 163 poz. 1349 ze zmianami.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.