Powódka na podstawie art. 367 § 1 kodeksu postępowania cywilnego zaskarżyła w całości wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie - Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 6 maja 2015 roku, wydany w sprawie o sygnaturze akt XVII AmT 71/13. Wyrokowi zarzucono: 1. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art.
z art. 206 ust. 1 Pt w związku z art. 104 § 1 i art. 107 § 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego poprzez błędne przyjęcie, że: a. zarzut odwołania obejmujący naruszenie przez Prezesa UKE art. 206 ust. 1 Pt w związku z art. 104 § 1 i art. 107 § 1 i 2 k.p.a. był nieuzasadniony oraz nieudowodniony; b. wyłączenie przez Prezesa UKE części decyzji z dnia 14 grudnia 2012 roku nr (...) do załączników, w szczególności do załącznika w postaci płyty (...), oraz objęcie treści Załącznika nr (...)- a więc części Decyzji - utajnieniem, spełniało wymogi dotyczących formy decyzji administracyjnej oraz jej uzasadnienia, a przez to umożliwiało dokonanie kontroli zaskarżonej Decyzji, które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy; a w konsekwencji oddalenie odwołania pomimo istnienia podstaw do jego uwzględnienia; 2. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art.
z art. 206 ust. 1 Pt w związku z art. 104 § 1 kpa oraz art. 77 § 1 kpa, art. 107 § 1 i 3 kpa, a także w zw. z art. 7, 8 i 11 kpa poprzez oddalenie odwołania w sytuacji, gdy zaskarżona decyzja wydana została z naruszeniem ww. przepisów Pt i kpa polegającym na:
i § 2 kpc poprzez oddalenie odwołania w sytuacji, gdy zaskarżona Decyzja, wydana została z naruszeniem art. 189 ust. 2 pkt 2 lit. c) Pt dyskryminowała Spółkę w stosunku do innych podmiotów działających na rynku telekomunikacyjnym. W związku z powyższym powódka wniosła o: I. zmianę Wyroku w całości poprzez: a. uchylenie Decyzji w całości; albo, w przypadku uznania przez Sąd Apelacyjny, iż brak jest podstaw do uchylenia Decyzji w całości, b. zmianę Decyzji, w następujący sposób: 1) w pkt IV ppkt 1 ostatni myślnik (o treści: „- uwzględnianie uzasadnionych wniosków o dostęp telel<omunikacyjny poprzez interfejs systemu informatycznego") - poprzez wykreślenie jego postanowień; 2) w pkt IV ppkt 3 - poprzez wykreślenie całego podpunktu 3; 3) w pkt IV ppkt 4 - poprzez zastąpienie dotychczasowej treści tego podpunktu następującą treścią: „4. na podstawie art. 44 ustawy Prawo telekomunikacyjne, obowiązek polegający na stosowaniu opłat za zakończenie połączenia w ruchomej publicznej sieci telefonicznej (...) sp. z o.o. w wysokości określonej w zamieszczonym” w apelacji harmonogramie. 4) w pkt V - poprzez wykreślenie całego punktu; 5) w pkt VII - poprzez wykreślenie całego punktu i Załącznika nr (...); 6) w pkt VIII - poprzez wykreślenie całego punktu i Załącznika nr (...); 7) w pkt IX - poprzez wykreślenie całego punktu i Załącznika nr (...); 8) w pkt X - poprzez wykreślenie całego punktu i Załącznika nr (...). ewentualnie o II. uchylenie zaskarżonego Wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji; a w każdym z powyższych przypadków III. zasądzenie na rzecz Spółki kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych prawem. Sąd Apelacyjny zważył co następuje. Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił stan faktyczny, a jego ustalenia Sąd Apelacyjny przyjął za własne. W pierwszej kolejności należy się odnieść do zarzutów apelacji związanych ze sposobem określenia rynku właściwego oraz ustaleniem faktu zajmowania znaczącej pozycji rynkowej przez powoda. Powódka podnosi, że Prezes (...)błędnie określił jako rynek właściwy” rynek „świadczenia usługi zakańczania połączeń głosowych w ruchu publicznej sieci telefonicznej (sieci telefonii komórkowej) (...) sp. z o.o.” pomimo, że „(...) nie funkcjonuje i nie prowadzi działalności na takim rynku” oraz zwrócił w tym kontekście uwagę na niewłaściwą interpretacje tzw. decyzji rezerwacyjnych. W apelacji podkreślono, że „nie istnieje rynek świadczenia usługi zakańczania połączeń głosowych w ruchomej publicznej sieci telefonicznej (sieci telefonii komórkowej (...))” (k. 276). Sąd Okręgowy trafnie uznał, że „z konstrukcji regulacji wyprzedzającej wynika, że zanim przedsiębiorca telekomunikacyjny rozpocznie działalność gospodarczą na rynku telekomunikacyjnym (…) może zostać uznany za operatora o znacznej pozycji rynkowej i na tej podstawie będą nakładane na niego obowiązki regulacyjne mające na celu ograniczenie jego działalności regulacyjnej”. Słusznie zatem Sąd I instancji przyjął, iż „fakt, że w dacie wydania zaskarżonej decyzji (...) nie świadczy jeszcze usługi zakańczania połączeń głosowych w swojej ruchomej publicznej sieci telefonicznej (…) nie wyklucza możliwości nałożenia na tego przedsiębiorcę telekomunikacyjnego obowiązków regulacyjnych wyprzedzająco” (k. 255). Podkreślić należy, iż z tego, że w danej sferze życia gospodarczego żaden przedsiębiorca nie prowadzi działalności nie wynika wyłączenie możliwości uznania jej za odrębny rynek właściwy. Wskazać tu można choćby na to, że nadużyciem pozycji dominującej może być właśnie zaniechania rozpoczęcia prowadzenia działalności na rynku właściwym i uniemożliwienie prowadzenia jej innym podmiotom. Trafność tego zapatrywania potwierdził Trybunał Sprawiedliwości w sprawie (...)([1995] (...)). Przy definiowaniu rynku właściwego Prezes UKE zastosował standardy wynikające z prawa unijnego, które szerzej przedstawione zostały w dalszej części uzasadnienia. Specyfika rynku właściwego określonego w niniejszej sprawie sprawia, że powód z samej jego istoty zajmuje na nim pozycję znaczącą. Słusznie bowiem Sąd Okręgowy podniósł, że „usługa zakańczania połączeń świadczona w sieci telefonicznej (...) nie może być zastąpiona usługą zakańczania połączeń w sieci innego operatora” . Na trafność stanowiska pozwanego w niniejszej kwestii wskazuje również szczególny charakter interwencji regulacyjnej na rynku telekomunikacyjnym. Jej ważnym komponentem jest nakładanie na przedsiębiorców ograniczeń, które zapobiec mają wystąpieniu nieprawidłowości. Moment ich pojawienia się może być tożsamy z chwilą podjęcia przedmiotowej działalności. Przyjęcie, że aż do chwili podjęcia działalności w danej sferze przez przedsiębiorcę, który jako jedyny może to uczynić nie istnieje rynek właściwy uniemożliwiłoby wykorzystanie metody regulacji ex ante. W analizowanej hipotetycznej sytuacji regulator mógłby podjąć działania regulacyjne dopiero po wystąpieniu nieprawidłowości. Wykładnia prowadząca do takich skutków nie może zostać uznana za prawidłową. Sąd Okręgowy słusznie wziął pod uwagę znaczenie decyzji rezerwacyjnych. Poczynione przez niego ustalenie, że „mogą one być wykorzystywane do świadczenia usług na rynku będącym przedmiotem regulacji” jest prawidłowe. Słusznie też Sąd I instancji uwzględnił fakt wydania przez Prezesa UKE „na rzecz (...) decyzji zastępujących umowę z operatorami telekomunikacyjnymi o dostępie telekomunikacyjnym i współpracy w zakresie zakańczania połączeń głosowych oraz okoliczność, iż w dniu 1 grudnia 2011 r. (...) zawarła z (...) umowę o roaming krajowy”. Trafne jest zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia stwierdzenie, że wpływają one na ocenę „możliwości prowadzenia przez powoda działalności na rynku świadczenia usług telekomunikacyjnych” (k. 255). Podsumowując, zarzut naruszenia art. 21, 22 i art. 24 pkt 1) Pt w zw. z art. 4 pkt 9) uokik i w zw. z art. 19 ust. 3 Pt w zw z art.
należało uznać za chybiony. Przechodząc do rozważenia zarzutu naruszenia art. 24 pkt 2 lit.
z art. 189 ust. 2 pkt. 2 lit. c) Pt jest chybiony. Nietrafne są również zarzuty naruszenia art.
w zw. z art. 206 ust. 1 Pt. w związku z art. 104 § 1 i art. 107 §1 i 2 k.p.a., a także naruszenia art.
w zw. z art. 206 ust. 1 Pt. w związku z art. 104 § 1 k.p.a. oraz 77 § 1 k.p.a., art. 107 § 1 i 3 k.p.a. i w zw. z art. 7,8,11 k.p.a. Powódka utrzymuje, że „wydając decyzję Prezes UKE naruszył art. 206 ust. 1 Pt w związku z art. 104 § 1 i art. 107 § 1 i 2 kpa poprzez wyłączenie części Decyzji do załączników, w szczególności do załącznika w postaci płyty (...), który nie spełnia wymogów dotyczących formy decyzji administracyjnej” (k. 286). W apelacji podniesiono też, że „nie tylko brakuje podpisu na Załączniku nr (...)– jest on bowiem zapisany na płycie (...), ale przede wszystkim nie można z całą stanowczością stwierdzić, iż nie zachodzą wątpliwości co do związku załącznika z Decyzją. Płyta (...) nie tylko nie jest opisana, ale nawet na zewnątrz nie została opisana jako załącznik do konkretnej decyzji, nie została opieczętowana ani w żaden sposób złączona z Decyzją, choćby opakowaniem zewnętrznym” (k. 268). Powódka stwierdza w związku z tym, że „nie można bowiem wykluczyć, iż informacje zawarte we wskazanym załączniku 3 nie dotyczą skarżonej decyzji a na przykład innej wydanej przez ten sam (lub inny) organ, gdyż nie zostały do niej dołączone w sposób trwały”. Przedstawione dywagacje powódki nie znajdują oparcia w rzeczywistym stanie rzeczy. Nie ma żadnych podstaw, by przyjąć, że w niniejszej sprawie wątpliwości budzi związek załącznika z decyzją. Co więcej, nawet w razie hipotetycznego wystąpienia takich wątpliwości mogłyby one zostać z łatwością usunięte, choćby w drodze analizy treści decyzji i załączników, która mogłaby zostać dodatkowo uzupełniona o badanie innych dokumentów zgromadzonych w niniejszym postępowaniu. Pełnomocnik pozwanego, na rozprawie w dniu 6 maja 2015 r., wskazał, że „załącznik nr (...)został przed wydaniem decyzji włączony do akt administracyjnych, o czym powód został powiadomiony pismem z dnia 8 sierpnia 2012 r. Jednocześnie prezes UKE objął treść załącznika utajnieniem, postanowieniem z dnia 8 sierpnia, które nie zostało zaskarżone. Wniosek o objęcie utajnieniem danych znajdujących się w załącznikach złożył każdy z przedsiębiorców, który przekazał Prezesowi UKE dane dotyczące działalności stanowiące podstawę do ustalenia stawki (...). Taki wniosek złożył również powód”. Pełnomocnik Prezesa UKE wyjaśnił też, że „odnośnie zarzutu braku przedstawienia kalkulacji kosztów pełnomocnik pozwanego wskazuje, że informacje te znajdują się w załączniku nr (...), który nie jest objęty tajemnicą” oraz podkreślił, że „nie jest prawdą, że w załącznikach znajduje się władcze rozstrzygnięcie będące przedmiotem zaskarżonej decyzji”. Wskazał on też, że „przedmiotem postępowania było określenie rynku właściwego i czy na tym rynku występuje przedsiębiorca o znaczącej pozycji rynkowej oraz nałożenie na tego przedsiębiorcę obowiązków regulacyjnych. Te kwestie zostały zawarte i rozstrzygnięte w punktach I-V zaskarżonej decyzji”. Przedstawione zapatrywanie Prezesa UKE odpowiada rzeczywistemu stanowi rzeczy. Nie jest zatem uprawnionym stwierdzenie, że w rozważanej sferze wystąpiły nieprawidłowości mogące mieć wpływ na wynik postępowania, a w szczególności uchybienia powodujące nieważność zaskarżonej decyzji. Powódka podniosła też, iż nie miała żadnej możliwości weryfikacji danych przyjętych do wyliczenia stawek (...), gdyż „nie zostały one ujawnione przez Prezesa UKE” (k. 269). W apelacji zgłoszono też zastrzeżenia dotyczące ograniczenia prawa wglądu, w kontekście możliwości weryfikacji związków istniejących między decyzją a załącznikiem. Sąd I instancji prawidłowo ustalił, iż „włączone do załączników części decyzji nie zawierały władczych rozstrzygnięć, dotyczących przedmiotu zaskarżonej decyzji”. Te bowiem znajdują się w sentencji decyzji. Podkreślić należy, że w ramach mechanizmu ochrony tajemnic przedsiębiorstw, Prezes UKE w dniu 8 sierpnia 2012 r. wydał postanowienie, na podstawie którego Załącznik nr (...)został objęty ograniczeniem prawa wglądu. Postanowienie to nie zostało przez powódkę zaskarżone. Zgodzić należy się ze stwierdzeniem, że ograniczenie prawa wglądu stanowi ograniczenie prawa od obrony. Prawodawca uznał jednak, że w pewnych sytuacjach wykorzystanie tego rozwiązania jest właściwe i stworzył do tego stosowne podstawy normatywne. Prawidłowość wydania przedmiotowej decyzji przez Prezesa UKE mogła być poddana sądowej kontroli, ale powód nie skorzystał z istniejących w tym zakresie procedur. Zauważyć należy też, że Prezes UKE ograniczył powódce prawo wglądu jedynie w zakresie niezbędnym dla realizacji celu publicznego i objęcia ochroną zasługujących na to interesów innych przedsiębiorców. W postanowieniu z 8 sierpnia 2012 r. podkreślono, że dane podlegają wyłączeniu spod jawności jedynie w zakresie, w jakim stanowią zastrzeżoną przez operatorów telekomunikacyjnych tajemnicę przedsiębiorstwa. Nie ma podstaw do kwestionowania stwierdzenia Prezesa UKE, że kierując się potrzebą zapewnienia, jak największej transparentności swoich działań, „zarówno w decyzji, jak i w załącznikach, szczegółowo wyjaśnił konstrukcję i założenia modelu (...)”. Warto też zauważyć, że pozwany poinformował, że „zorganizował dla operatorów warsztaty oraz indywidualne spotkania, podczas których mieli oni okazję nie tylko przedstawić swoje uwagi do budowy modelu, ale także otrzymać szczegółowe wyjaśnienia na temat sposobu kalkulacji stawek (...) (k. 194). Nie jest zatem uprawnionym zarzut, iż ograniczenie prawa wglądu doprowadziło do bezprawnego naruszenia prawa powódki do obrony. W tym zakresie nie występują też inne podstawy do stwierdzenia nieważności decyzji. Prezes UKE nie dopuścił się też uchybień, które miały wpływ na wynik postępowania. W apelacji stwierdzono również, że dane przyjęte do wyliczenia stawek (...)zostały przyjęte przez Prezesa UKE wprost, bezkrytycznie, i bez jakiejkolwiek analizy. Nie jest również znana metodologia gromadzenia danych przez samych operatorów”. Trafności tego zarzutu przeczy przebieg przedmiotowego postępowania. Prezes UKE weryfikował dane przedstawiane przez operatorów. Czytelnym tego przejawem jest fakt, iż dane przedstawione przez nich w odpowiedzi na wezwania z dnia 4 stycznia 2012 r., zostały przez Prezesa UKE uznane za niespójne oraz fakt, że na wskazanym etapie postępowania stwierdził on, iż „mogą one nie odzwierciedlać stanu rzeczywistego”. Do wniosku, iż analizowany zarzut jest chybiony prowadzi też uwzględnienie tego, że Prezes UKE, wobec stwierdzenia wskazanych wyżej nieprawidłowości, wystosował do operatorów kolejne indywidualne wezwania oraz przeprowadził z ich przedstawicielami serię indywidualnych rozmów „w celu dokładnego wyjaśnienia wszystkich niejasności, tak aby ponownie przekazane dane pozbawione były wad występujących dotychczas” (k. 30). W decyzji wskazano i szczegółowo przedstawiono też sposób kalkulacji (...). Prezes UKE miał prawo wykorzystania modelu hipotetycznego operatora efektywnego. W uzasadnieniu przekonywująco wskazano, że rozwiązanie takie znajduje oparcie w art. 44 Pt oraz jest zgodne z zaleceniami Komisji Europejskiej. Prezes UKE zwrócił uwagę, że doszło do zmiany „podejścia regulacyjnego w zakresie (...) w państwach członkowskich” w związku z wydaniem Zalecenia w sprawie (...) i (...) oraz stwierdził, iż „w wielu państwach UE implementowane zostały nowe rozwiązania w zakresie regulacji (...), które uwzględniają Zalecenie w sprawie (...) i (...), wprowadzając stawki za zakańczanie połączeń w sieci telefonii ruchomej na symetrycznym poziomie wyliczone w oparciu o metodologię (...)”. W uzasadnieniu decyzji podniesiono też, iż wskazane zalecenie „jasno określiło rekomendowany model regulacji (...) w Unii Europejskiej, który w ocenie Prezesa UKE jest również możliwy do zastosowania i odpowiadający potrzebom rynku w realiach polskiego rynku telekomunikacyjnego” (k. 28). Zgodzić należy się ze stanowiskiem Prezesa UKE, iż wskazane przez niego okoliczności „stanowią przesłankę szczególnego przypadku, uzasadniającego zastosowanie art. 44 PT.” (k. 28). Zwrócić należy uwagę na punkt 1 Zalecenia Komisji z dnia 7 maja 2009 r. w sprawie uregulowań dotyczących stawek za zakańczanie połączeń w sieciach stacjonarnych i ruchomych (2009/396/WE), Dz.U.UE L z dnia 20 maja 2009 r. W jego myśl, podczas nakładania kontroli kosztów i obowiązków w zakresie księgowania kosztów zgodnie z art. 13 dyrektywy 2002/19/WE na operatorów wyznaczonych przez krajowe organy regulacyjne ( (...)) ze względu na ich znaczącą pozycję rynkową na rynkach hurtowego zakańczania połączeń głosowych w poszczególnych publicznych sieciach telefonicznych (zwanych dalej "rynkami zakańczania połączeń w sieciach stacjonarnych i ruchomych") w wyniku analizy rynku przeprowadzonej zgodnie z art. 16 dyrektywy 2002/21/WE, krajowe organy regulacyjne powinny ustanowić stawki za zakańczanie połączeń w oparciu o koszty poniesione przez efektywnego operatora. Oznacza to, że stawki te będą również symetryczne. W punkcie 2 powołanego dokumentu, znajduje się stwierdzenie, że „zaleca się, by szacowanie efektywnych kosztów opierało się na bieżących kosztach oraz na modelu typu (...), z wykorzystaniem modelu długookresowych kosztów przy-rostowych ( (...)), jako na odpowiedniej metodzie kalkulacji kosztów” Prezes UKE naruszyłby swe obowiązki, gdyby zignorował treść Zalecenia. Wynika to zarówno z ogólnego obowiązku lojalnej współpracy między państwami członkowskimi a Unią Europejską, jak również ze szczegółowych unormowań prawa wtórnego. Wskazać tu można w szczególności na art. 8 ust. 3 Dyrektywy 2002/21/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 7 marca 2002 r.w sprawie wspólnych ram regulacyjnych sieci i usług łączności elektronicznej (dyrektywy ramowej), Dziennik Urzędowy L 108 , 24/04/2002 P. 0033 – 0050. W jego myśl, krajowe organy regulacyjne będą wspierać rozwój rynku wewnętrznego m.in.: a) usuwając istniejące bariery rynkowe w zakresie udostępniania sieci i usług łączności elektronicznej, urządzeń towarzyszących i usług oraz usług łączności elektronicznej na szczeblu wspólnotowym; b) wspierając ustanawianie i rozwój transeuropejskich sieci oraz interoperacyjność usług ogólnoeuropejskich i możliwość podłączenia typu (...); c) zapewniając, że, w podobnych okolicznościach nie występuje dyskryminacja w traktowaniu przedsiębiorstw udostępniających sieci i usługi łączności elektronicznej; d) współpracując ze sobą, jak również z Komisją, w sposób przejrzysty, ażeby zapewnić spójne stosowanie prawa i wdrażanie postanowień niniejszej dyrektywy oraz dyrektyw szczegółowych. Przeobrażenia otoczenia rynkowego i wskazane obowiązki Prezesa UKE wynikające z prawa UE, muszą być również uwzględniania przy wykładni art. 44 PT i przy analizie obowiązków nałożonych na operatora. Prezes UKE wyjaśnia, że „model (...) w metodologii (...) zakłada kalkulowanie kosztów hipotetycznego operatora efektywnego o zakładanej wielkości rynku (takiej samej dla wszystkich badanych operatorów)” (k. 193). W decyzji słusznie wskazano, że metodologia, którą wykorzystano nie opera się on na kosztach operatora zobowiązanego oraz, że istnieje konieczność zasilenia przedmiotowego modelu „danymi pochodzącymi od operatorów działających w danym kraju”. Nieuprawnione są więc zarzuty powoda, że Prezes UKE „nie dokonał ustaleń kosztowych w oparciu o dane przekazane przez Spółkę” (k. 269), lecz oparł się na danych pochodzących od „podmiotów znajdujących się w odmiennej sytuacji faktycznej od powodowej Spółki”. Jak wcześniej wskazano, również sposób gromadzenia i analizy relewantnych danych przez Prezesa UKE nie budzi zastrzeżeń. Analiza treści przedmiotowej decyzji oraz rozważania przedstawione w niniejszym uzasadnieniu prowadzą do wniosku, że wbrew twierdzeniom powódki, Prezes UKE w decyzji szczegółowo wskazał na okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy oraz przytoczył wskazujące na nie dowody. Znajduje to wyraz m.in. w tym, że z zarzutami apelacji korespondują odpowiednie fragmenty decyzji. Nietrafny jest też zarzut wydania decyzji „w oparciu o ustalenia faktyczne i prawne na dzień 31 grudnia 2011 roku, zamiast na dzień wydania decyzji”. To, że decyzja opiera się na danych dotyczących okresów czasu, które już upłynęły jest naturalne i nie oznacza, że Prezes UKE dopuścił się jakiegokolwiek uchybienia. Prezes URE, na podstawie danych z nieodległej przeszłości, dokonuje ustalenia obecnego stanu faktycznego. Uwzględnienie przedmiotowego zarzutu prowadziłoby do uniemożliwienia organowi wydania decyzji, gdyż staranna analiza danych o sytuacji na rynku wymaga czasu. Zarzuty naruszenia art.
w zw. z art. 206 ust. 1 Pt. w związku z art. 104 § 1 i art. 107 §1 i 2 k.p.a., a także naruszenia art.
w zw. z art. 206 ust. 1 Pt. w związku z art. 104 § 1 k.p.a. oraz 77 § 1 k.p.a., art. 107 § 1 i 3 k.p.a. i w zw. z art. 7,8,11 k.p.a. są chybione. Nietrafnym jest też zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 328 § 2 k.p.c. W uzasadnieniu wyraźnie wskazano podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, fakty, które sąd uznał za udowodnione, dowody, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnił podstawę prawną wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Nie ma podstaw by przyjąć, że sposób uzasadnienia orzeczenia Sądu I instancji uniemożliwia dokonanie jego kontroli instancyjnej. Wbrew twierdzeniom powódki, Sąd I instancji odniósł się w satysfakcjonujący sposób do tych zarzutów procesowych, które jego zdaniem mogły mieć wpływ na treść orzeczenia. Odnośnie pozostałych zarzutów proceduralnych, Sąd Okręgowy wskazał, że „jeżeli zaistniałe w trakcie trwania postępowania administracyjnego naruszenia nie dają podstaw do stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji, żądanie jej uchylenia z tej przyczyny nie zasługiwało na uwzględnienie” Nawet jeżeli hipotetycznie uznać tę konstatację Sądu Okręgowego za zbyt daleko idącą, to nie uzasadnia to zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. Podobnie wygląda sytuacja, jeśli chodzi o określenie wysokości stawek (...). Sąd wskazał, że przedmiotowy fragment rozstrzygnięcia Prezesa UKE nie ma charaktery dyskryminującego, jest zgodny z Zaleceniem oraz znajduje uzasadnienie w powiązaniach powoda z innymi podmiotami aktywnymi na rynku telekomunikacyjnym, a zarzut „dokonania kalkulacji wysokości stawki (...) z zastosowaniem modelu kosztowego w sposób dowolny” uznał za nieudowodniony. Ewentualne merytoryczne zastrzeżenia do stanowiska Sądu I instancji nie mogą skutecznie uzasadniać zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. Nie powinno budzić wątpliwości to, że w niniejszej sprawie zarzut naruszenia powołanego przepisu nie uzasadniał uchylenia zaskarżonego wyroku. Słusznie bowiem Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 20 listopada 2012 r., I ACa 599/12, stwierdził, że „o skutecznym postawieniu zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. można mówić tylko wtedy, gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera elementów pozwalających na weryfikację stanowiska sądu, a braki uzasadnienia w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych i oceny prawnej muszą być tak znaczne, że sfera motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona, bądź ujawniona w sposób uniemożliwiający poddanie jej ocenie instancyjnej. Zarzut ten może znaleźć zastosowanie jedynie w tych wyjątkowych sytuacjach, w których treść uzasadnienia orzeczenia sądu I instancji uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania zaskarżonego orzeczenia." Ze wskazanych wyżej względów orzeczono jak w sentencji. Podstawą orzeczenia Sądu Apelacyjnego był art. 385 k.p.c. O kosztach procesu orzeczono na zasadzie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.