← Polska

II K 747/15

Sygn. akt II K 747/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 maja 2016r. Sąd Rejonowy we Włocławku w składzie: Przewodniczący: Sędzia SR Wojciech Szpyrkowicz Protokolant: st. sekr. sąd. Ren

§1kk polegającego na tym, że w okresie od 01.09.2014 r. do 12.11.2014 r. uporczywie nękał I. K.

(1)poprzez : - wielokrotne rozwieszanie pisma zawierające nieprawdziwe informacje na jej temat - zorganizowanie spotkania z telewizją (...) gdzie na forum publicznym kwestionował jej kompetencje - groził jej uszkodzeniem ciała oraz zwolnieniem z pracy, które to groźby wywołały u niej obawę ich spełnienia - wielokrotnie wszczynał awantury w siedzibie SM (...) gdzie w obecności osób trzecich używał wobec niej słów wulgarnych i obelżywych. Co istotne w obszarze treści stawianego zarzutu w kontekście kwalifikacji przestępstwa, oskarżyciel nie podjął trudu określenia czy to suma w/w zachowań oskarżonego wzbudziła w pokrzywdzonej, uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, czy tylko rzekome groźby uszkodzenia jej ciała i zwolnienia jej z pracy (!?). Jednocześnie oskarżyciel w zachowaniach oskarżonego, subsumując prawnie jego czyny, nie dopatrzył się „ istotnego naruszenia prywatności pokrzywdzonej”. Wskazane powyżej niedomagania treści zarzutu utrudniły w poważnym stopniu Sądowi ocenę zasadności stawianego zarzutu biorąc pod uwagę, że, by sprawcy przypisać działanie w warunkach art.

§1k

k należy mu dowieść ,że : - działał uporczywie, a działanie to miało cechy nękania - działaniem takim wzbudził w pokrzywdzonym uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie naruszył jego prywatność. Poczynienie ustaleń w tym zakresie jest niezbędne już na początku rozważań Sądu po to, by móc racjonalnie w sprecyzowanym zakresie oceniać przedstawiony materiał dowodowy. Kierunek i rodzaj czynności procesowych, treść przesłuchań oskarżonego, pokrzywdzonej i świadków, wreszcie treść zarzutu aktu oskarżenia wskazują zdaniem Sądu na to, że intencją oskarżyciela było uznanie, że wszystkie przypisane oskarżonemu zachowania w zarzucie aktu oskarżenia miały charakter uporczywy i nosiły jednocześnie znamiona nękania, oraz, że zachowania te wzbudziły w pokrzywdzonej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia. Tak zdefiniowany zarzut stanowi zatem wyjście do oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Oskarżony A. T. nie przyznając się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa wyjaśnił, że to w zasadzie nie on lecz pokrzywdzona podejmowała działania lub zaniechania na jego niekorzyść, że robiła mu na złość wykorzystując pozycję prezesa spółdzielni mieszkaniowej wobec niego – spółdzielcy, a on podejmował działania obronne. W szczególności wyjaśnił że, : - przyczyną konfliktu między nim a pokrzywdzoną jest jej niechęć do porozumienia się z nim w kwestii korzystania z wody do utrzymania przyblokowego, założonego przez niego ogródka ( za zgodą wcześniejszych prezesów tj. L. i P.), oraz oskarżanie go przez nią o kradzież wody na kwotę 21.000 zł i prądu na szkodę spółdzielni - w jego ocenie to niewłaściwe postępowanie pokrzywdzonej jako prezesa zarządu SM (...).P. doprowadziło do konfliktu, bowiem kiedy telefonował do niej nie chciała z nim rozmawiać, kiedy domagał się od niej dokumentów spółdzielni – odmawiała ich wydania, kiedy przychodził do biura zarządu – nie tylko w sprawie wody - , pokrzywdzona bez uzasadnionego powodu wzywała na interwencje policję czym go „ dyskredytowała”, informując policję bezpodstawnie, że jej zagraża - takie jej postępowanie faktycznie spowodowało, że powziął zamiar spowodowania usunięcia jej ze stanowiska prezesa zarządu spółdzielni, lub zawiązania osobnej wspólnoty mieszkaniowej ( o czym ją przy okazji wizyty w biurze informował ) - formułował jako członek spółdzielni różne pisma do pokrzywdzonej, władz spółdzielni, innych spółdzielców, upubliczniał je, by wykazać jej niekompetencję i usunąć ją ze stanowiska, by zaprzestała wg niego niezgodnych z prawem działań, lub informując innych spółdzielców o projekcie powołania osobnej wspólnoty mieszkaniowej - zorganizował we wrześniu 2014 r. dwie wizyty TV (...)przy osiedlowych blokach przy ul. (...), po to, by przy udziale mediów wyjaśnić z udziałem pokrzywdzonej problematyczne kwestie dotyczące funkcjonowania spółdzielni – spotkania, na które pokrzywdzona nie przyszła odrzucając dialog z niezadowolonymi spółdzielcami. Przyznał, że w trakcie tych spotkań kwestionował kompetencje pokrzywdzonej, krytykował ją. Sąd dał wiarę tym wyjaśnieniom oskarżonego, poza fragmentem dotyczącym wcześniejszego wyrażenia zgody oskarżonemu na korzystanie wody do podlewania przyblokowego ogródka przez prezesa J. L.

(2), bowiem świadek ten temu zaprzeczył, oraz w zakresie gdy zaprzeczył, by znieważał pokrzywdzoną, bowiem przeczy temu zapis jego wizyty w biurze SM (...).P. w dniu 16.10.2014 r. Okoliczność tła konfliktu oskarżonego z pokrzywdzoną wynika nie tylko z relacji oskarżonego, ale również z zeznań pokrzywdzonej i świadków przesłuchanych w sprawie – w tym z zeznań U. I. – k. 362, która przyznała, że nie były przyjmowane od niego wnioski w formie ustnej, czy też z zeznań E. Ć.,j z której zeznań wynika, że odmówiono mu wydania statutu spółdzielni k. 369v. Wiązanie przez pokrzywdzoną oskarżonego ze stratami spółdzielni „na wodzie” wynika z treści sygnowanego przez nią pisma (k. 164) – z tego powodu wyjaśnienia oskarżonego w tej części również zasługują na wiarę. Okoliczność samych wizyt oskarżonego w biurze u pokrzywdzonej, ich natężenia, przebiegu i ich cel również zasługuje na wiarę w świetle zeznań pokrzywdzonej oraz świadków U. I., E. Ć., A. D., a także zapisów na DVD. Fakt, że oskarżony był siłą sprawczą dwóch wizyt TV na terenie osiedla i, że podczas tych wizyt wypowiadał się o pokrzywdzone niepochlebnie wynika nie tylko z jego wyjaśnień ale również z zeznań pokrzywdzonej, zapisu na płycie DVD oraz wydruków z portalu (...), a także zeznań świadków. Oskarżony zaprzeczył natomiast, aby kiedykolwiek groził uszkodzeniem ciała pokrzywdzonej, a jedynie formułował wolę odwołania jej ze stanowiska. Te wyjaśnienia oskarżonego, zasługują na wiarę, ponieważ potwierdziła je w swoich zeznaniach pokrzywdzona, oraz świadkowie U. I. i E. Ć.. Oskarżony zaprzeczył aby używał wobec pokrzywdzonej słów wulgarnych. Tej okoliczności Sąd również dał wiarę, bowiem choć sama pokrzywdzona zeznała, że oskarżony zwrócił się do niej per „kurwo” w dniu 01.09.2014 r. a następnie „ wyzywał ją” – k. 349, zwracał się tak do niej w rozmowach telefonicznych k. 356, to nie potwierdziły tej okoliczności dotyczącej 01.09.2014 r. świadkowie U. I., E. Ć., oraz A. D., nie wynika to również z zeznań policjantów M. B. i P. Z. i z ich notatników służbowych co czyni zeznania pokrzywdzonej odnośnie ubliżania jej od „kurew” przez oskarżonego wielce wątpliwymi, również odnośnie rzekomych późniejszych rozmów telefonicznych – o czym, co należy podkreślić dodatkowo – pokrzywdzona zeznała dopiero przed Sądem. Oskarżony zaprzeczył również, by kolportował ulotkę ( k. 108.161) o długu członkini spółdzielni (...). S. ( jednocześnie sprzątaczki). W tym zakresie trudno odnieść się do prawdomówności oskarżanego, bowiem policja nie ustaliła sprawcy, choć rozpytywała sąsiadów, w tym osoby, od których pokrzywdzona dowiedziała się rzekomo, że osobą tą był oskarżony. W tym zakresie sugerującą sprawstwo oskarżonego jest treść maila (k. 156). Z wyjaśnień oskarżonego wynika nadto, że gdy przychodził do biura zarządu spółdzielni nie zachowywał się w sposób uzasadniający wzywanie przez pokrzywdzoną policji, tj. , że nie „awanturował się „. W tym przypadku, biorąc pod uwagę zeznania pokrzywdzonej, oraz świadków U. I., E. Ć., A. D. a przede wszystkim treść zapisów filmowych wizyt oskarżonego w biurze spółdzielni w dniach 16.10.2014 r. i 12.11.2014 r. trzeba stwierdzić, że w obu przypadkach oskarżony był zdenerwowany, gestykulował, podnosił głos – jednak nie krzyczał, oraz, że takie jego emocje wywołane były w pierwszym przypadku odmową wydania mu regulaminu spółdzielni, a w drugim – niechęcią pokrzywdzonej do rozmowy z nim telefonicznej i niewłaściwym wg niego doręczaniem mu korespondencji. Tak więc jeśli oskarżony zachowywał się tak samo w przypadku innych wizyt, należy zdaniem Sądu uznać takie zachowania oskarżonego jako niewłaściwe, nieeleganckie, ale nazywanie ich „awanturami „ byłoby nieadekwatne. W tym miejscu trzeba wskazać, że jak zeznała sama pokrzywdzona, oskarżony nie zachowywał się tak przy każdej wizycie w biurze ( co ma znaczenie na potrzeby ustalania znamienia „ uporczywości”). W toku postępowania przed Sądem zostały ujawnione inne zachowania oskarżonego nie objęte treścią zarzutu, oraz pominięte treścią zarzutu, które potencjalnie mogłyby zostać potraktowane jako elementy stalkingu, lub wyczerpujące znamiona przestępstw ściganych z oskarżenia prywatnego. Do takich zachowań oskarżonego należy zaliczyć: - jego wpis na portalu (...) z 19.09.14 r. ( k. 21) - treść maili jakie wysyłał na adres SM (...).P. w okresie od 14 do 16 września 14 r. ( k. 155-160) - rzekoma jednokrotna obecność oskarżonego w rejonie miejsca zamieszkania pokrzywdzonej ( k. 349) - treść i częstotliwość nawiązywanych połączeń telefonicznych przez oskarżonego z pokrzywdzoną, oraz rzekome kierowane przez niego do niej SMS (k. 349, 356, 384v/385). W tym zakresie Sąd dał wiarę oskarżonemu, że to dokonał w/w wpisu na portalu (...) nie znajdując podstaw do kwestionowania jego oświadczenia w tym względzie. Także z tego samego powodu należało dać wiarę oskarżonemu co do tego, że wysyłał do pokrzywdzonej wiadomości mailowe w okresie od 14 do 16 września 2014 r. Do obecności pod domem pokrzywdzonej oskarżony nie przyznał się. Okoliczność ta wynika jedynie z zeznań pokrzywdzonej. Brak jest niezbitych dowodów zaistnienia takiej sytuacji co w powiązaniu ze szczególną wrażliwością pokrzywdzonej wskazuje, że oskarżonemu należało dać wiarę. Poza tym należy wskazać, że zdarzenie to miało mieć miejsce ok. godz. 19-20 w wrześniu-październiku co z uwagi na porę dnia nie ułatwiało właściwej obserwacji przez pokrzywdzoną. Trudno też przyjąć a priori, że nawet gdyby tam faktycznie oskarżony wówczas przebywał miał jakieś złe zamiary wobec pokrzywdzonej. Co do rozmów telefonicznych, oskarżony im nie zaprzeczył twierdząc, że telefonował do pokrzywdzonej w sprawach spółdzielniach i służyły one jedynie próbie załatwienia jakiejś sprawy mającej związek z kompetencjami służbowymi pokrzywdzonej; ponawiał połączenia wtedy, gdy przerywała je pokrzywdzona. Sąd dał oskarżonemu w tym zakresie wiarę jako wersji korelującej z zeznaniami pokrzywdzonej, z jej wypowiedzi utrwalanej na płycie DVD z wizyty oskarżonego w biurze w dniu 12.11.2014 r. Do osobnej kategorii zdarzeń należy zaliczyć fakt opublikowania na portalu internetowym (...) przez TV(...) zdjęcia oskarżonego trzymającego w dniu 13.09.14 r. kamień w ręku ( k. 19 i inne), co wywołało u pokrzywdzonej określone emocje, bowiem publikacja tego zdjęcia odbyła się poza sferą inicjatywną oskarżonego. Sąd dał wiarę zeznaniom pokrzywdzonej I. K.
(1)– w przeważającej części. Wszystkie, a w zasadzie większość zachowań oskarżonego, o których zeznała, które odbierała jako ataki na swoją osobę miały miejsce. Są to zdarzenia, którym sam oskarżony nie przeczy. Stanowią o tym też zabezpieczone do sprawy pisma oskarżonego, nagrania DVD, zeznania świadków. W świetle powyższego należało dać jej wiarę co do tego że: - jesienią 2014 r. dowiedziała się, że od instalacji wodnej w bloku przy ul. (...) odprowadzona jest nitka na zewnątrz bloku i zarządziła odcięcie tej nitki – fakt bezsporny - dowiedziawszy się w dniu 01.09.2014 r. od oskarżonego ,że to on założył pod blokiem ogród i to on go nawadniał wodą z instalacji spółdzielnianej, nie pogodziła się z tym i nie wyraziła zgody na kontynuowanie takiego poboru wody – fakt bezsporny - rozmowa z oskarżonym w dniu 01.09.2014 r. miała gwałtowny charakter, oskarżony domagał się przywrócenia możliwości korzystania z wody do ogródka, zarzucał pokrzywdzonej złe zarzadzanie spółdzielnią, informował ją ze zrobi wszystko by zwolnić ją ze stanowiska, albowiem nie przeczy temu oskarżony i dowodzą tego zeznania świadków U. I. k. 362, E. Ć. k. 369v; - oskarżony złożył w dniu 03.09.2014 r. w siedzibie zarządu spółdzielni pismo adresowane do W.Z. członków spółdzielni (k. 117-118, 119), w którym zarzucał jej, że zabroniła mu prowadzenia ogródka i nawadniania go wodą i instalacji spółdzielni mimo ,że deklarował wolę ponoszenia za to opłaty, że bezpodstawnie 01.09.14 r. wezwała policję, by usunąć go z biura i fałszywie przedstawiła policji sposób jego zachowania, że jest niekompetentna, oraz wnosił o zmniejszenie zatrudnienia etatowych pracowników spółdzielni. – fakt bezsporny. - w trakcie wywiadu udzielonego TV (...) w dniu 04.09.2014 r. wypowiadał się niepochlebnie o pokrzywdzonej. ( Tu należy przytoczyć wypowiedź oskarżonego. Otóż stwierdził on, że pokrzywdzona zamknęła lokatorom wodę do podlewania ogródków, że pokrzywdzona nie zna prawa, bowiem nie chciała przyjąć od niego ustnego wniosku o wyrażenie zgody na korzystanie z tej wody, że wezwanym w dniu 01.09.2014 r. na interwencję policjantom fałszywie powiedziała, że był on wtedy pijany, że nie ma ona pojęcia o podstawowych przepisach, bowiem z jej wypowiedzi wynikało, że nie wie , iż jest różnica w cenie między wodą pitną a używana do celów gospodarczych.) – wypowiedź taka miała miejsce - fakt bezsporny. - 07 lub 08 września 2014 r. oskarżony porozwieszał w widocznych miejscach na terenie osiedla przy ul. (...) plakat, w którym wykpił styl w jakim zostały sporządzone przez m.in. pokrzywdzoną informacje z dn. 04.09.2014 r. oraz zakwestionował prawdziwość danych podanych w pierwszej z informacji oraz doniosłość osiągnięć wskazywanych przez pokrzywdzoną w drugiej z kolei z informacji, a także dostrzeżone w niej błędy ortograficzne. Napisał tam, że pewien językoznawca po przeczytaniu pierwszej z informacji sygnowanych przez pokrzywdzoną pomyślał, że sporządziła ją sprzątaczka. Oskarżony zarzucił pokrzywdzonej, że bezpodstawnie sugeruje w tej informacji, iż jest złodziejem. W dyskusji na temat sytuacji w SM (...).P. , w kontekście wyżej przedstawionych informacji przez pokrzywdzoną, na portalu (...), w dniu 06.09.2014 r., również wyjawił zastrzeżenia co do znajomości ortografii, gramatyki itp. przez pokrzywdzoną – rozplakatowanie to, to również fakt bezsporny - oskarżony w okresie od 14.09.2014 r. do 16.09.14 r. i od 25.11.14 r. ( poza okresem zarzutu a/o) skierował do biura zarządu SM(...). , do jej prezesa – pokrzywdzonej szereg maili. Fakt bezsporny. - kolejne pismo zawierające zarzut niekompetencji pokrzywdzonej jako prezesa zarządu SM (...).P. oskarżony sformułował i rozplakatował w dniu 13.09.2014 r. w „projekcie petycji do RN SM (...).P.: o odwołanie pokrzywdzonej z funkcji. Fakt bezsporny. Odnotować w tym miejscu należy, że gdy pokrzywdzona składała po raz pierwszy doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez oskarżonego oświadczyła, że upatruje naganności jego zachowania w tym, że podawał on fakty nieprawdziwe, oraz ,że takie jego zachowanie skutkuje – w jej ocenie- ośmieszaniem jej w oczach współpracowników i spółdzielców, znajomych , rodziny, że czuje się przez to pomawiana i uporczywie nękana, że nie może przez to sprawować funkcji prezesa, że obniża to jej kompetencje, że wprowadza to zamieszanie, chaos, oraz nerwową atmosferę pracy w spółdzielni. Tak więc chodziło jej generalnie o podważanie jej autorytetu. Dopiero przed Sądem wskazała, że zachowania oskarżonego spowodowały , że „bała się, że on jej zrobi krzywdę” (k. 347v) Sąd nie dał wiary pokrzywdzonej co do tego, że: - oskarżony korzystał do nawadniania ogródka ze spółdzielnianej wody aż od 1999 r., bowiem przeczy temu oskarżony, a stanowisko oskarżonego potwierdza świadek M. P. k. 399v, z którego zeznań wynika iż miało to miejsce od ok. (...); - w czasie rozmowy z oskarżonym w dniu 01.09.2014r. proponowała mu założenie podlicznika na gałęzi prowadzącej wodę do ogródka i na tej zasadzie rozliczanie się przez niego za pobrana wodę ( k. 348), bowiem jak wynika z wyjaśnień oskarżonego (k. 349), zeznań J. G. k. 373v, L. N. k. 380v, materiału poglądowego – k. 10 akt sprawy 3 Ds. 1069/14, wreszcie prostujących zeznań pokrzywdzonej k. 349v , był tam zamontowany licznik; - oskarżony nie wyraził ochoty pokrywania kosztów pobieranej do ogródka wody k. 349v, bowiem przeczy temu oskarżony k. 349, co w powiązaniu z treścią jego pisma z dnia 03.09.2014 r. k. 117 przekonuje do prawdziwości jego słów; - oskarżony wprowadził w błąd członków spółdzielni, którzy podpisali zaproszenie pokrzywdzonej na spotkanie planowane na 13.09.2014 r. utrzymując ich w przekonaniu, że spotkanie to organizuje „spółdzielnia”, albowiem treść tego zaproszenia nader jasno wskazuje, że zapraszającymi są członkowie spółdzielni zamieszkali przy ul (...) (k. 120-123) tak więc oskarżony nie miał tu pola do „oszustwa”. Zeznania świadka A. W. nie pozwalają na zmianę przedstawionej przez Sąd oceny zachowania oskarżonego; - oskarżony rozwiesił w miejscach widocznych na terenie spółdzielni wydruku z portalu (...) w którym ujawnił jej dane osobowe i tym wywołał u niej obawę zagrożenia, albowiem jak sama sprostowała przed Sądem ( k. 349), to ona dokonała wydruku tej strony portalowej i sama przekazała go policjantowi. - oskarżony podszywał się pod pokrzywdzoną ( k. 8v) doręczając różne pisma lokatorom, w tym pismo o treści jak na k. 15., albowiem ewidentnie z treści tego szablonu wniosku takiego wywieść nie można. Przechodząc do oceny zeznań pozostałych świadków Sąd uznał za wiarygodne zeznania : A. S. k. 65-66, 357-357v, Z. W.
(1)k. 59-60 , 357v-359, E. S.
(2)k. 43-45, 213-216, 359-360, M. S.
(1)k. 62-64, 360-361, A. W.
(2)k. 80-82, 372-373, P. Ż. k. 86-88, 204-205, 384v-386v – bowiem okoliczności, o których świadkowie ci zeznali są oczywiste. Potwierdzają oni, że słyszeli od innych osób, w tym od pokrzywdzonej, iż oskarżony rozlepia na klatkach schodowych jakieś ulotki lub wrzuca je do skrzynek pocztowych, że przychodzi do siedziby spółdzielni i robi awantury, że istnieje spór między oskarżonym a pokrzywdzoną o wodę, że podważa kompetencje pokrzywdzonej, wreszcie – że widzieli wpisy oskarżonego na (...) o treści związanej z przelewem krwi. Nie byli świadkami tego, że oskarżony groził pokrzywdzonej wyrządzeniem jej krzywdy fizycznej, by jej ubliżał. Zeznania Z. W. , którym Sąd dał wiarę, mają dodatkowo znaczenie o tyle, że: - relacjonuje on przebieg podjętej przez pokrzywdzoną interwencji w dniu 18.09.2014 r. która miała służyć wejściu do piwnicy oskarżonego; - potwierdza fakt przychodzących do spółdzielni i czytanych przez niego maili od oskarżonego do pokrzywdzonej - potwierdza, że w nagraniu TV(...) które oglądał, pokrzywdzony podważał kompetencje pokrzywdzonej - wskazuje, że pokrzywdzona źle mówiła o oskarżonym, co prawda nie mówiła wprost, że kradnie on wodę i prąd, ale na to wychodziło. Zeznania M. S. którym Sąd dał wiarę, mają dodatkowo znaczenie o tyle, że: - z rozmów z lokatorami, matką, zatrudnioną przez pokrzywdzoną do sprzątania klatek schodowych wyniosła przekonanie, że wszyscy spółdzielcy zostali obarczeni, obciążeni niedopłatą za wodę, którą nielegalnie zużył oskarżony (co siłą rzeczy wywołało do niego niechęć); - kamień, z którym trzymanym w ręku, został sfotografowany oskarżony podczas wizyty (...) w dniu 13.09.14 r. miał znaczenie symboliczne, ale nie stanowił formy groźby wobec pokrzywdzonej. Zeznania A. W. , którym Sąd dał wiarę, mają dodatkowo znaczenie o tyle, że przyznał on , że od niego ( – przeciwnie jak w przypadku oskarżonego - ) pokrzywdzona nigdy nie domagała się składania wniosków do spółdzielni na piśmie. Sąd dał wiarę świadkowi R. T. k. 76-79, 361-361v,- gospodarzowi bloków nr 7 i 9 przy ul. (...) co do tego, że na polecenie pokrzywdzonej zrywał ze ścian bloków spółdzielni kilka razy rozlepiane tam afisze i ulotki. Niektóre były podpisane przez oskarżonego, a niektóre – nie. Zeznania te są zgodne z ustalonym stanem faktycznym. Na wiarę zasługują również zeznania K. K.
(4)k.220-221, 361v-362 z których wynika, że jako inspektor nadzoru był świadkiem ( razem z J. S.) wizyty w dniu 12.11.14 r. oskarżonego w biurze SM (...).P. Oskarżony miał pretensje do pokrzywdzonej, że nie odbiera od niego telefonów, że rzuca słuchawką, był zdenerwowany, zwracał się do pokrzywdzonej per „ty”, zapowiadał zakończenie jej urzędowania. Z relacji tego świadka nie wynika, by oskarżony wówczas używał wobec pokrzywdzonej słów wulgarnych. Zeznania te zasługują na wiarę bowiem zgodne są z wyjaśnieniami oskarżonego oraz zeznaniami pokrzywdzonej, potwierdza je treść zapisu filmowego na płycie DVD. Sąd dał wiarę świadkowi J. G.
(2)k. 83-85, 373-374, z którego zeznań wynika, że nic nie wie na temat nagannego zachowania oskarżonego wobec pokrzywdzonej, oraz że był on świadkiem wizyty oskarżonego u pokrzywdzonej w biurze w dniu 23.09.14 r., podczas której nie stwierdził, by oskarżony awanturował się i ubliżał pokrzywdzonej. Sąd dał wiarę świadkowi w tym zakresie ( mimo przeciwnych zeznań pokrzywdzonej) ponieważ jest to wersja zgodną z wersją oskarżonego, którą Sąd uznał za miarodajną oraz biorąc pod uwagę specyfikę rozumienia przez pokrzywdzoną słowa „ awantura”, „ ubliżanie”. Nadto Sąd za wiarygodne uznał zeznania tego świadka w części kiedy wskazał on na to, że: - na nitce odprowadzającej wodę do ogródka oskarżonego był założony licznik i był on sprawny ( sam go zakładał ) , oraz - pokrzywdzona niechętnie reagowała na interwencje spółdzielców – „była arogancka” i przywołał przykład zdarzenia, kiedy odesłała go do policji kiedy protestował ścinaniu przez gospodarza bloku kwiatów pod jego balkonem ponieważ w ocenie Sądu świadek nie ma racjonalnego powodu w tym zakresie mijać się z prawdą. Tak jak świadkowi J. G. Sąd dał wiarę również z tych samych powodów D. D.
(3)k. 430v-431 co zachowania oskarżonego u pokrzywdzonej w dniu 23.09.2014 r. Sąd dał wiarę L. N.
(1)k. 72-75, 269-271, 379v-382v co do tego, że w okresie konfliktu między oskarżonym a pokrzywdzoną był członkiem RN SM (...).P. i z tej racji , razem z oskarżoną jako prezesem zarządu spółdzielni, borykali się z niewytłumaczalnie wysokim zużyciem zimnej wody , zjawiskiem powstałym już wcześniej. Sąd uznał za miarodajne również te zeznania świadka, z których wynika, że to on ujawnił latem 2014 r. nitkę prowadząca wodę z pionu bloku, o której istnieniu wcześniej nie wiedział, zamknął ten odpływ i zawiadomił o tym pokrzywdzoną. Fakty te są bezsporne. Co do sprawstwa oskarżonego, świadek zeznał, że był tylko raz przy spotkaniu oskarżonego z pokrzywdzoną, w biurze spółdzielni, kiedy oskarżony był zdenerwowany odcięciem mu wody. Nie pamięta czy wówczas oskarżony zwrócił się do pokrzywdzonej per „kurwo”. Wie że oskarżony przychodził tam częściej. O zachowaniach oskarżonego generalnie wie od pokrzywdzonej, która mówiła mu, że oskarżony rozlepia szkalujące ją plakaty i pokazywała mu też we wrześniu maile od oskarżonego. „ Ona nie komentowała tych maili ona śmiała się z tego „ Dopiero po pojawieniu się zdjęcia oskarżonego z kamieniem stwierdziła, że musi coś z tym zrobić, bo robi się drastyczniej. W ocenie Sądu nie ma podstaw by i w tej części kwestionować prawdziwość zeznań świadka. Na wiarę zasługują również zeznania M. T. k . 218-219, 383-384, - żony oskarżonego potwierdzającej wersję przedstawioną przez oskarżonego w zakresie faktów bezspornych. Na wiarę zasługują także zeznania świadka – konserwatora zatrudnionego w spółdzielni - A. C. k. 249-251, 386v-387v. Są one istotne o tyle, że wynika z nich, iż oskarżony korzystał z wody do lata 2014 r. za zgodą wcześniejszych władz spółdzielni i pobór przez niego wody był opomiarowany, a świadek okresowo zużycie tej wody spisywał z licznika i przedstawiał prezesowi spółdzielni. Są to zeznania zbieżne z wersją oskarżonego, J. G., M. P. i Sąd nie upatruje podstaw do kwestionowania ich prawdziwości. Z przyczyn wskazanych powyżej Sąd dał wiarę świadkowi M. P. k. 399v-401v. Sąd dał wiarę zeznaniom J. L.
(2)k. 402 v – jednemu z wcześniejszych prezesów zarządu SM (...).P. , przed M. P., co do tego, że on nie wiedział nic o pobieraniu wody do utrzymania przyblokowego ogródka przez oskarżonego. W ocenie Sądu świadek ten nie ma powodu zeznawać w sposób sprzeczny z rzeczywistością a treść jego zeznań jest istotna o tyle, że w wypowiedziach oskarżonego przewijał się wątek zgody na korzystanie z wody rzekomo wyrażanej mu i przez tego prezesa. Na wiarę natomiast nie zasługują zeznania J. S.
(2)k. 207-209, 429v-430v relacjonującego rzekome zachowanie oskarżonego wobec pokrzywdzonej w dniu 12.11.14 r. Absolutnie nie znajduje potwierdzenia jego wersja, z której wynika, że oskarżony wówczas zwracał się do pokrzywdzonej „ ja ci kurwa pokażę” oraz, że wielokrotnie przeklinał słowem „ kurwa” oraz , że czuć było wówczas od oskarżonego alkohol. Są to zeznania sprzeczne przede wszystkim z treścią nagrania filmowego na DVD z tej wizyty, z zeznaniami K. K., z wyjaśnieniami oskarżonego. Sąd za miarodajne uznał też jako spójne i logiczne zeznania policjantów M. B.
(2)k. 431 i P. Z.
(1)k. 431v interweniujących w siedzibie biura spółdzielni w dniu 01.09.2014 r. Sąd dał też wiarę współpracownicom pokrzywdzonej - świadkom U. I.
(2)( L.) k. 55-57, 362-363, E. Ć.
(2)k. 68-71, 369v-371v i A. D.
(2)k. 96-97, 371v-372. Zeznania te są istotne bowiem są relacjami osób będących naocznymi świadkami wizyt oskarżonego w biurze spółdzielni. Z relacji U. I. i E. Ć. wynika, że wizyty oskarżonego w biurze rozpoczęły się na początku września 2014 r. i było ich ok. 5 – 20 na przestrzeni ok. 3 miesięcy. Przychodził z oczekiwaniami wobec pokrzywdzonej. Podczas pierwszej wizyty był zły z powodu odcięcia mu wody przez pokrzywdzoną. Potem bywało, że stawał się agresywny ponieważ np. odmawiano mu wydania statutu spółdzielni. Podczas wizyt tych oskarżony „zachowywał się gwałtownie, arogancko można powiedzieć , że urządzał awantury”. Był niegrzeczny, głośny, zarzucał niekompetencję pokrzywdzonej, lekceważył pokrzywdzoną, odzywał się do niej bez szacunku. Miał pretensje, wymachiwał rękami. Ani U. I.
(2), ani też E. Ć., ani też A. D. nie pamiętały jednak, by podczas tych spotkań oskarżony groził pokrzywdzonej, ubliżał jej, obrażał czy znieważał. Nie słyszały, by powiedział do niej „kurwo”. E. Ć. zeznała nadto, że raz się zdarzyło kiedy oskarżony powiedział do pokrzywdzonej, że jest cienka jak mysz i gdyby głupota mogła latać, to ona fruwałaby jak gołębica. Nadto E. Ć. przyznała, że była współautorką pisma z początku września 2014 r. zredagowanego wspólnie z pokrzywdzoną dotyczącego strat spółdzielni na zimnej wodzie ( k. 164). Zeznania te są logiczne, zbieżne nawzajem, korelują z ustalonymi faktami, nie przeczy im oskarżony – z tego powodu zasługują na uwzględnienie. Nie mają znaczenia dla wyjaśnienia przedmiotowej sprawy zeznania świadków D. S. , J. F.
(2), Z. P., J. K., P. A., M. K., W. T. i z tego powodu nie wymagają one omówienia. Sąd za miarodajną uznał opinię biegłych psychiatrów (k. 459-464), którzy nie stwierdzili u oskarżonego zniesionej lub ograniczonej poczytalności, natomiast biegły psycholog rozpoznał u oskarżonego cechy osobowości paranoicznej. Opinia ta jest pełna, jasna, niesprzeczna, właściwie uzasadniona i jako taka zasługuje na uwzględnienie. Reasumując materiał dowodowy zebrany w sprawie Sąd doszedł do przekonania, że zachowania oskarżonego w okresie od 01.09.2014 r. do 12.11.2014 r. polegające na – za treścią zarzutu aktu oskarżenia : - wielokrotnym rozwieszaniu pism zawierających nieprawdziwe informacje na temat pokrzywdzonej - zorganizowaniu spotkania z telewizją (...) gdzie na forum publicznym kwestionował jej kompetencje - grożeniu jej uszkodzeniem ciała oraz zwolnieniem z pracy, które to groźby wywołały u niej obawę ich spełnienia - wielokrotnym wszczynaniu awantur w siedzibie SM (...) gdzie w obecności osób trzecich używał wobec niej słów wulgarnych i obelżywych - nie wyczerpały znamion przestępstwa z art.

§ 1kk.

Przede wszystkim trzeba podkreślić, że ratio legis tej normy zasadza się w tym, że sprawca podejmując różnego rodzaju liczne, intensywne działania, zupełnie bez racjonalnego powodu, a jedynie z samej woli dokuczenia innej osobie, wywołuje u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność. W przedmiotowej sprawie oskarżony podjął działania odbierane przez pokrzywdzoną jako uporczywe nękanie nie po to, by ją dręczyć zupełnie bez powodu – jedynie z chęci dokuczenia jej, lecz walcząc o swoje interesy jako członek spółdzielni, przy czym pozostawał w przekonaniu, że ma rację. Tak więc, z tego powodu, nie wystąpiło tu zjawisko „ nękania „ w rozumieniu art.

§1k

k. Po drugie, zdaniem Sądu, choć z relacji pokrzywdzonej wynika, że bała się ona oskarżonego tj. że wyrządzi on jej jakąś krzywdę, nie było do tego podstaw. Nie wystąpiły okoliczności uzasadniające jej stan poczucia zagrożenia. Sama pokrzywdzona zeznała k. 348 , że oskarżony nigdy w trakcie tych bezpośrednich spotkań w biurze nie groził jej wyrządzeniem krzywdy. Z materiału dowodowego i ustalonego stanu faktycznego wynika, że oskarżony nigdy jej niczym nie groził werbalnie podczas kontaktów z nią, nie groził w treści maili ( wg świadka N. śmiała się z nich) , ani w toku rozmów telefonicznych. Deklarowane przez niego spowodowanie odwołania jej z funkcji prezesa zarządu spółdzielni nie może być utożsamiane z groźbą karalną lub bezprawną. Jego wpis na portalu (...) z dnia 19.09.14 r. (k. 21) w kontekście wyjaśnień oskarżonego nie pozwala na jednoznaczne odczytanie jego treści jako groźby kierowanej wobec pokrzywdzonej. Jego zdjęcie z kamieniem w ręku zamieszczone na w/w portalu – w świetle jego wpisu z dnia 30.09.14 r. ( k.182) oraz jego wyjaśnień w powiązaniu z zeznaniami M. S. już jednoznacznie pozwala ocenić, że pokrzywdzona zupełnie opacznie odczytała sens przedmiotowego zdjęcia. Nie znalazło też potwierdzenia, że oskarżony mając złe zamiary „czatował” na pokrzywdzoną. Poza wszystkim w ocenie Sądu faktycznym impulsem do złożenia przez pokrzywdzoną zawiadomienia o przestępstwie stalkingu popełnionym przez oskarżonego było jej przeświadczenie o podważaniu przez niego jej autorytetu i powagi urzędu. W tym miejscu należy zauważyć, że urzędnik wykonujący pracę polegającą na kontakcie z petentami musi być przygotowany na różne ich zachowania i jego odporność w tej mierze musi być znaczna. Za zupełne nieporozumienie Sąd poczytuje przypisywanie oskarżonemu przestępstwa z art.

§1kk poprzez organizowanie spotkań z lokalną telewizją.

Co do formułowania przez oskarżonego niepochlebnych opinii o pokrzywdzonej to trzeba zauważyć, że faktycznie treść zredagowanego przez nią pisma (k. 164) nie wystawia najlepszego świadectwa o jej znajomości języka polskiego, a po drugie należy zachować elastyczność w traktowaniu kierowanej wobec siebie krytyki – choćby w myśl art. 10 EKPCz. Gwałtowane zachowania oskarżonego w siedzibie spółdzielni, choć naganne, nie były okolicznościami usprawiedliwiającymi poczucie zagrożenia pokrzywdzonej. Sąd nie odniósł się do oceny zachowania oskarżonego pod kątem ewentualnego „ istotnego naruszenia jej prywatności”, bowiem zarzut a/o tego nie dotyczy. Skądinąd należy stwierdzić, że takiej cechy w zachowaniu oskarżonego – na podstawie dowodów zgromadzonych w sprawie - dopatrzeć się nie można. Mimo wyrażonego przez Sąd stanowiska, że oskarżony nie dopuścił się czynu z art.

§1k

k – z czym jak wynika z faktów pogodził się oskarżyciel publiczny – w ocenie Sądu oskarżony naruszył w dniu 16.10.2014 r. normę określoną w art. 216 §1kk. To co wówczas powiedział do pokrzywdzonej nie było usprawiedliwione okolicznościami zdarzenia. Określenie jej „ cienką jak mysz” i stwierdzenie, że gdyby głupota mogła latać, fruwałaby ona jak gołębica stanowiło w ocenie Sądu znieważenie jej. Należy tu wskazać, że zupełne inne jest zabarwienie tego rodzaju irracjonalnych sformułowań niż zarzucanie pokrzywdzonej, że nie zna prawa, czy też ,że jest złośliwa wobec lokatorów co formułował oskarżony w swoich pismach czy wypowiedziach. Jednak Sąd w tym zakresie umorzył postępowanie wobec znikomego stopnia społecznej szkodliwości tego czynu. Stopień ten Sąd ustalił po rozważeniu kwestii rodzaju naruszonego dobra, rozmiarów wyrządzonej szkody, sposobu i okoliczności popełnienia czynu. Analiza ta prowadzi do wniosku, że cześć człowieka jako naruszone w tym przypadku dobro choć wymaga ochrony, to w tym przypadku nie została ona naruszona w sposób szczególnie drastyczny. Sformułowania jakich użył oskarżony funkcjonują w obiegu dość powszechnie. Ponieważ poza pokrzywdzoną i jeszcze jednym świadkiem słów tych nie usłyszał nikt inny rozmiar wyrządzonej w ten sposób szkody jest nikły. Nie może umknąć z pola widzenia też to, że był to reakcja oskarżonego na odmowę wydania mu pewnego dokumentu , tj. regulaminu spółdzielni. W ocenie Sądu pokrzywdzona nie miała obowiązku odmówić prośbie oskarżonego a więc w tym sensie niejako przyczyniła się do zdarzenia. Nadto Sąd wziął pod uwagę, że oskarżony już na pierwszej rozprawie wyraził żal za te działania, które dotknęły pokrzywdzoną, uznał, że w wielu przypadkach faktycznie nie zachował się wobec pokrzywdzonej jak powinien, chciał ją przeprosić. Propozycję tę pokrzywdzona jednak odrzuciła. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 624§1kpk

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.