Sygn. akt XIII Ga 1288/16 UZASADNIENIE Postanowieniem z dnia 25 lutego 2016r. w sprawie LD XX Ns. Rej. KRS (...) z wniosku (...)spółki jawnej (...)z siedzibą w miejscowości S. z udziałem (...) spółki
k.c. służy ochronie przedsiębiorców przed nieuczciwą konkurencją i przed świadomym lub nieświadomym wprowadzeniem w błąd innych przedsiębiorców, a także ich klientów (zob. S. Dmowski, w: Komentarz do KC, t. 1, 2014, s. 220). W przepisie tym ustawodawca przede wszystkim sformułował zasadę wyłączności firmy, zastrzegając, że powinna się ona dostatecznie odróżniać od firmy innych przedsiębiorców. Ustawodawca sięga tutaj do obiektywnego kryterium „dostatecznej różnicy” poszczególnych firm. Należy tu więc uwzględniać wiedzę i ogólną orientację przeciętnego uczestnika obrotu (por. S. Dmowski, w: Komentarz do KC, t. 1, 2014, s. 220; także U. Promińska, w: M. Pyziak-Szafnicka (red.), Kodeks, s. 177). Przy takim spojrzeniu należy generalnie abstrahować od tego, „czy występujące pomiędzy firmami podobieństwo stwarza jakiekolwiek zagrożenie dla interesów uczestników obrotu, względnie czy przedsiębiorcy prowadzą działalność wobec siebie konkurencyjną, o tym samym lub podobnym przedmiocie” (zob. W. Popiołek, w: K. Pietrzykowski, KC. Komentarz, t. 1, 2013, s. 177). Wystarczy obiektywnie dostrzegalny brak dostatecznej różnicy pomiędzy „podobnymi firmami”, by stwierdzić naruszenie zasad prawa firmowego. Postulat dostatecznego odróżnienia firm poszczególnych przedsiębiorców jest o tyle względny, że dotyczy przedsiębiorców prowadzących działalność na tym samym rynku (art. 43
(3)§ 1 in fine k.c.). Bez wątpienia określenie „tego samego rynku” nastręcza w praktyce trudności. Tłumacząc to pojęcie, wypada uwzględniać równocześnie geograficzny zasięg rynku działania poszczególnych przedsiębiorców (na co zwraca uwagę W. Popiołek, w: K. Pietrzykowski, KC. Komentarz, t. 1, 2013, s. 177), jak też przedmiotowe ujęcie rynku, wyróżniające różne sfery działalności gospodarczej. Wypada zatem uwzględniać we wzajemnym sprzężeniu – pod kątem nakazu dostatecznego odróżnienia firm – lokalny, regionalny czy krajowy zasięg działania poszczególnych przedsiębiorców „na rynku paliw”, „rynku samochodowym”, „rynku bankowym”, „rynku ubezpieczeń”, „rynku obrotu nieruchomościami” itp. (por. S. Dmowski, R. Trzaskowski, w: Dmowski, Rudnicki, Trzaskowski, Komentarz KC 2014, s. 220; J. Szwaja, Zasada wyłączności firmy, Pr. Sp. 2004, nr 5). Chodzi przy tym o rzeczywiste prowadzenie działalności, a nie wskazanie w umowie spółki czy akcie założycielskim określonego obszaru czy rodzaju działalności. Dla sądu rejestrowego, który musi wyznaczyć „ten sam rynek”, istotnymi wskazówkami są w pierwszej kolejności zakres terytorialny, a następnie przedmiot działalności (por. A. Janiak, w: A. Kidyba, Komentarz KC 2012, I, s. 231). Na tej podstawie sąd może dokonać ustalenia wspólnej klienteli aktualnej i potencjalnej, a więc terytorium, na którym mogą spotkać się przedsiębiorcy. Oczywiście, możliwe jest istnienie na określonym obszarze (np. kraju) firm brzmiących identycznie, byleby obszar ten nie stanowił „rynku” działalności przedsiębiorców używających takich firm. To samo dotyczy możliwości wpisania tak samo brzmiących firm do rejestru prowadzonego przez ten sam sąd rejestrowy. W takim zakresie zasada wyłączności firmy jest wyłączona, chociaż możliwe są dalej idące ograniczenia swobody posługiwania się firmą podobną (tak samo brzmiącą), jak firma innego przedsiębiorcy, wynikające z przepisów ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Trafnie podnosi się w literaturze, iż wyeliminowanie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do tożsamości przedsiębiorcy, któremu służy zasada wyłączności firmy, implikuje uwzględnienie także kryterium produktowego (asortymentowego) oraz czasowego (J. Szwaja, Zasada wyłączności firmy, Pr. Sp. 2004, nr 5; J. Sitko, Firma i jej ochrona, Warszawa 2009, s. 139). Konieczność zbadania rynków produktowych, na których działają przedsiębiorcy posługujący się potencjalnie kolidującymi firmami, pojawi się jednak dopiero wówczas, gdy przedsiębiorcy działają na tym samym rynku terytorialnym. Oznacza to, iż zbadanie rynku terytorialnego jest etapem poprzedzającym badanie rynku produktowego dla potrzeb stosowania art.
§ 1k.c.
(J. Szwaja, Zasada wyłączności firmy, Pr. Sp. 2004, nr 5). Jak wskazał NSA w wyroku z 26.4.2006 r., II GSK 31/06 (OSP 2008, nr 11, poz. 121) wyłączność prawa do firmy nie jest zupełna. Jej granice wyznacza zasięg (terytorialny, przedmiotowy), faktycznej działalności używającego nazwy. Ze względu na brak formalnego ustalenia i ograniczenia zakresu terytorialnego tego prawa w rejestrze (np. do terytorium miejscowości, województwa) oraz sformalizowanego związania go z rodzajem działalności przedsiębiorcy (wyłączność w odniesieniu do określonej branży), zakres prawa do firmy jest dynamiczny - w razie sporu (kolizji), musi każdorazowo podlegać badaniu z uwzględnieniem rynku (terytorialnego i przedmiotowego), na którym przedsiębiorca działa pod firmą. Przedsiębiorca uwzględnić musi powyższe wymagania przy konstruowaniu swojej firmy, a także wówczas, gdy wkracza pod dotychczas używaną firmą na rynek, na którym dotąd nie działał. Z kolei przedsiębiorcy, którzy później rozpoczną działalność na tym samym rynku, muszą wybrać firmę dostatecznie odróżniającą się od wcześniej używanej na tym rynku firmy (J. Szwaja, Zasada wyłączności firmy, Pr. Sp. 2004, nr 5). Sam zatem fakt, iż inna spółka o takiej samej firmie została zarejestrowana w rejestrze przedsiębiorców nie jest wystarczającą przyczyną uniemożliwiającą posługiwanie się przez uczestnika firmą (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością". Zbadane powinny zostać bowiem dodatkowe elementy, takie jak np. terytorium działania oraz przedmiot działalności wnioskodawcy oraz spółki posługującej się firmą zawierającą nazwę (...), a także inne elementy normatywne wpływające na realizację funkcji ochronnej art.
§ l k.c. Tylko bowiem w sytuacji, gdy wszystkie takie elementy rozważone łącznie byłyby tożsame, można mówić o niezgodności firmy uczestnika z art.
§ l k.c. Stosownie do treści art. 43 10 k.c. przedsiębiorca, którego prawo do firmy zostało zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać usunięcia jego skutków, złożenia oświadczenia lub oświadczeń w odpowiedniej treści i formie, naprawienia na zasadach ogólnych szkody majątkowej lub wydania korzyści uzyskanej przez osobę, która dopuściła się naruszenia. Przepis art.43
(10)k.c. określa środki ochrony prawa do firmy. Reżim ochrony prawa do firmy jest autonomiczny i odrębny od reżimu ochrony dóbr osobistych osób fizycznych (art. 24 k.c.) oraz osób prawnych (art. 43 k.c.) ( J. Szwaja, [w:] Komentarz KSH, t. V, 2008, art. 4310, Nb 101; zob. też uzasadnienie rządowego projektu z 2.7.2002 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz innych ustaw, Druk sejmowy IV kadencji Nr 666, s. 24). Ochrona prawa do firmy realizowana jest już w postępowaniu nieprocesowym, przez sąd rejestrowy, który czuwa nad zgodnością zgłaszanych do zarejestrowania i zarejestrowanych firm z prawem, w tym także, w takim zakresie, w jakim umożliwiają mu to jego kompetencje, nad tym, by wpis firmy nie naruszał prawa do firmy innego przedsiębiorcy. Katalog instrumentów ochrony prawa do firmy (podobny do katalogu instrumentów ochrony zawartego w art. 18 ust. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji; nie występuje tu tylko roszczenie o zasądzenie odpowiedniej sumy na określony cel społeczny, a także roszczenie o zadośćuczynienie za krzywdę moralną), realizowanych w postępowaniu procesowym (co do możliwości wykorzystania bogatego orzecznictwa, mimo zmiany stanu prawnego, zob. J. Szwaja, K. Jasińska, w: Komentarz KSH, t. V, 2015, s. 224, s. 247 i nast. – analiza poszczególnych roszczeń), obejmuje: 1) roszczenie o powstrzymanie działań zagrażających prawu do firmy; 2) roszczenie o usunięcie skutków naruszenia prawa do firmy; 3) roszczenie o złożenie oświadczenia (oświadczeń) w odpowiedniej treści i formie; 4) roszczenie o naprawienie szkody majątkowej (mają tutaj zastosowanie ogólne regulacje k.c. dotyczące odpowiedzialności odszkodowawczej, objęte przepisami art. 361–363 i 415 i nast. k.c.); 5) roszczenie o wydanie korzyści przez osobę, która dopuściła się naruszenia. Dla możliwości powołania się na ochronę przewidzianą w art. 5 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (tekst jedn. Dz.U. z 2003 r., nr 153, poz. 1503 ze zm.) niezbędne jest zaistnienie przedsiębiorcy na rynku, a nie samo jego zarejestrowanie. Takim momentem nie musi być oczywiście samo podjęcie określonej działalności produkcyjnej, usługowej, itp. Wystarczy np. podjęcie działań promocyjnych i reklamowych, aby potencjalni klienci mogli stwierdzić, że dany przedsiębiorca podejmuje właśnie działalność gospodarczą. Nie ma natomiast znaczenia, czy jako oznaczenie przedsiębiorstwa używana jest pełna jego nazwa, jej element, czy nawet jej skrót. Ważne jest, aby konkretne oznaczenie przedsiębiorstwa było rzeczywiście używane w obrocie gospodarczym dla odróżnienia tego przedsiębiorstwa od innych. (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie - I Wydział Cywilny z dnia 3 lipca 2015 r. I ACa 539/15). Przepis art. 21 k.s.h. wdraża na obszarze Polski dyspozycję art. 11 i 12 Pierwszej Dyrektywy Rady Unii Europejskiej z 9.3.1968 r. 68/151/EWG w sprawie koordynacji gwarancji, jakie są wymagane w Państwach Członkowskich od spółek w rozumieniu art. 58 akapit drugi Traktatu, w celu uzyskania ich równoważności w całej Wspólnocie, dla zapewnienia ochrony interesów zarówno wspólników jak i osób trzecich (Dz.Urz. WE L Nr 65 z 14.3.1968 r., s. 8–12). Doktryna zauważa przy tym, że polski ustawodawca nie wprowadził instytucji nieważności spółki, lecz określił zdarzenia, które mogą stanowić podstawy rozwiązania spółki (zob. S. Sołtysiński, [w:] Sołtysiński, Szajkowski, Szumański, Szwaja, Komentarz KSH, t. I, 2006, s. 314). Głos ten koresponduje z (zapadłym pod rządem Kodeksu handlowego, ale zachowującym swoją aktualność) postanowieniem Sądu Najwyższego z 27.11.2003 r. (III CK 131/02, Legalis), w którym stwierdzono, że istnienie szczególnego unormowania wadliwości umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością wyłącza stosowanie art. 58 § 1 k.c. po jej zarejestrowaniu, ponieważ przepisy Kodeksu handlowego nie przewidują bezwzględnej nieważności ab initio spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, która została zarejestrowana. Spółka taka istnieje bez względu na rodzaj braków zaistniałych w procesie jej powstania. Możliwość rozwiązania spółki przez sąd rejestrowy spełnia funkcje prewencyjne. Pozwala bowiem wyeliminować z obrotu spółkę, przy której tworzeniu doszło do poważnych uchybień wskazanych w art. 21 § 1 pkt 1–4 k.s.h. Do tego rozwiązanie takie następuje nie tylko na wniosek osób posiadających interes prawny, np. wspólnika, członka zarządu, członka rady nadzorczej, wierzyciela, ale także i z urzędu (art. 21 § 5 k.s.h.). Regulacja stanowiąca o możliwości rozwiązania spółki przez sąd zachowuje swe walory praktyczne i wpływa na bezpieczeństwo obrotu, niemniej ma jednocześnie charakter szczególnej ingerencji w funkcjonowanie i sam byt uczestników tego obrotu. Uwaga ta nie powinna być tracona z pola widzenia podczas rekonstrukcji znaczenia poszczególnych norm tej regulacji. Podstawy rozwiązania spółki powinny być poddane ścisłej wykładni (zob. S. Sołtysiński, w: Sołtysiński i in., Komentarz KSH, t. 1, 2012, s. 366; J.P. Naworski, w: Siemiątkowski, Potrzeszcz, Komentarz KSH, t. 1, 2010, s. 201; D. Dąbrowski, Rozwiązanie, s. 22). Taki kierunek interpretacji nakazuje w szczególności wykładnia prounijna. Zgodnie z motywem 10 dyrektywy 2009/101/WE, w celu zapewnienia pewności prawnej w stosunkach między spółką a osobami trzecimi, jak też między wspólnikami, niezbędne staje się ograniczenie przypadków nieważności oraz retroaktywnego skutku orzeczenia nieważności. Artykuł 12 zd. 1 lit. b dyrektywy 2009/101/WE formułuje wyczerpujący katalog przyczyn „nieważności” spółki (por. wyr. ETS z 13.11.1990 r. w sprawie C-106/89, (...) SA v. (...) C. I. (...) (...) SA, Zb.Orz. 1990, s. I-4135, por. Nb 9). Enumeratywny charakter mają również przesłanki wskazane w art. 21 § 1, nawet jeżeli nie wynika to wprost z brzmienia przepisu. Przesłanki te dotyczą wyłącznie wad umowy (statutu) spółki, nie zaś innych braków zaistniałych na etapie zawiązania spółki (np. niewniesienia wkładów lub ich przeszacowania, wadliwie powołanych organów, niezłożenia stosownych oświadczeń przez piastunów itd.). Państwa członkowskie mogą ograniczyć katalog przyczyn nieważności w stosunku do przewidzianego dyrektywą 2009/101/WE (co uczynił polski ustawodawca), niedopuszczalne jest natomiast jego rozszerzenie. Przepis art. 21 § 1 pkt 3 k.s.h. obejmuje wyłącznie przypadki pominięcia niektórych obligatoryjnych elementów, nie zaś umieszczenia nieprawidłowych postanowień (np. sprzeczna z prawem firma, kapitał zakładowy niższy od ustawowego minimum). Za równoznaczne z milczeniem aktu założycielskiego można jedynie uznać enigmatyczne sformułowania odwołujące się np. do posiadania przez spółkę kapitału zakładowego bez oznaczenia kwoty bądź działania pod firmą bez sprecyzowania jej treści. W przypadku innych nieprawidłowości dotyczących postanowień umowy spółki określonych w art. 21 § 1 pkt 3 sąd może jedynie wdrożyć postępowanie naprawcze (art. 172 i 327), a zainteresowane osoby – stosować inne instrumenty prawne (np. art. 43
(10)k.c.) – por. J.P. Naworski, w: Siemiątkowski, Potrzeszcz, Komentarz KSH, t. 1, 2010, s. 203; Rodzynkiewicz, Komentarz KSH, 2012, s. 65; G. Suliński, w: Bieniak i in., Komentarz KSH, 2014, s. 118; D. Dąbrowski, Rozwiązanie, s. 24). Mając powyższe na uwadze i nie znajdując podstaw do wzruszenia zaskarżonego orzeczenia z urzędu, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c. i art. 7 ustawy o KRS oddalił apelację wnioskodawcy.