sygn. akt IX P 466/15 UZASADNIENIE Powód R. G. (1), po ostatecznym sprecyzowaniu stanowiska (k. 9), wniósł o zasądzenie na jego rzecz od pozwanego K. B. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą
§ 3k.p.
Roszczenie w tym zakresie podlegało uwzględnieniu, wobec ustalenia, że powód od 13 maja do 29 maja 2015 r. odbył podróż służbową, po zakończeniu której pracodawca nie wypłacił mu należnych „diet”, w uprzednio uzgodnionej przez strony stawce. W obecnie obowiązującym stanie prawnym zwykłe, codzienne czynności pracownicze kierowcy w transporcie międzynarodowym, polegające na prowadzeniu pojazdu po różnych krajach (na ogół Unii Europejskiej), stanowią podróż służbową, co wynika wprost z art. 2 pkt 7 ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz. U. z 2012 r. poz. 1155 ze zm.). Stosownie do art.
§ 3k.p.
warunki wypłacania należności z tytułu podróży służbowej pracownikowi zatrudnionemu u innego pracodawcy niż wymieniony w § 2 określa się w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie wynagradzania albo w umowie o pracę, jeżeli pracodawca nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub nie jest obowiązany do ustalenia regulaminu wynagradzania. Natomiast w przypadku gdy układ zbiorowy pracy, regulamin wynagradzania lub umowa o pracę nie zawiera postanowień, o których mowa w § 3, pracownikowi przysługują należności na pokrycie kosztów podróży służbowej odpowiednio według przepisów, o których mowa w § 2 (art.
§ 5k.p.).
Strony toczyły spór przede wszystkim o to, czy należność z tytułu „diety” za wyjazdy służbowe została powodowi wypłacona. Ponadto przedmiot sporu stanowiła długość wyjazdu służbowego oraz ustalenie wysokości „diety” za okres od 13 maja do 29 maja 2015 r. W pierwszej kolejności należy odnieść się do okoliczności związanych z wypłaceniem powodowi diety za wyjazd służbowy od 13 do 29 maja 2015 r., albowiem stwierdzenie wypłacenia tego składnika wynagrodzenia determinuje rozważania dotyczące ustalenia jego wysokości. Powód podnosił, że w dniu 3 czerwca 2015 r. podpisał rozliczenie wyjazdu służbowego nr 13 i pokwitował odbiór w gotówce kwoty 3.399,95 zł, mimo że pozwany faktycznie nie wypłacił mu tego wynagrodzenia. W świetle zeznań R. G.
(1), pracodawca nie wypłacając pracownikowi diet za wyjazd służbowy, miał w ten sposób zabezpieczyć ewentualne koszty jakie mógł ponieść z powodu uszkodzenia ciągnika, który był kierowany przez powoda. Wprawdzie pozwany przedstawił podpisane przez powoda pokwitowanie odbioru wynagrodzenia, jednakże Sąd nie uwzględnił tego dokumentu oraz w tej części nie dał wiary zeznaniom K. B.. Zważyć bowiem należy, że dotychczas wynagrodzenie, w obu częściach, było zasadniczo wypłacane (poza 1 przypadkiem w przeszłości) przez pracodawcę w formie przelewu na rachunek bankowy pracownika. Zauważyć trzeba, że pozwany nie wyjaśnił, dlaczego w dniu 3 czerwca 2015 r. uczynił wyjątek od reguły i wypłacił wynagrodzenie powodowi w gotówce. Powód zaprzeczył, aby wnioskował o wypłatę tej kwoty gotówką. Jest to istotna okoliczność, tym bardziej, że kwota jaka miała zostać wypłacona tego dnia nie jest niska. Skoro było to odstępstwo od zwyczajowej formy wypłaty wynagrodzenia, wypłata takiej ilości gotówki, choćby ze względów bezpieczeństwa, powinna zostać zapowiedziana przez pracodawcę. Pozwany poza wskazaniem pokwitowania odbioru gotówki, starał się uwiarygodnić przedstawioną przez siebie wersję przebiegu zdarzenia poprzez przedłożenie potwierdzenia wypłaty kwoty 3.500 zł z rachunku bankowego w dniu 3 czerwca 2015 r. Jednakże pozwany, poza sprecyzowaniem godziny wypłaty z bankomatu tej kwoty pieniędzy, nie wyjaśnił dlaczego na wydruku przedstawiającym historię operacji na rachunku bankowym jako osoba wypłacająca te pieniądze widnieje S. B., co wzbudza uzasadnione wątpliwości. Natomiast jako niemający większego znaczenia dla ustalenia stanu faktycznego Sąd ocenił przedstawiony przez pozwanego billing połączeń telefonicznych, który miał wykazywać prawdziwość chronologii wydarzeń jaka miała miejsce w dniu 3 czerwca 2015 r. Pomimo formy wydruku przedstawionego przez niego billingu (sporządzony samodzielnie w programie komputerowym przeznaczonym do edycji tekstu - k. 188), należy zwrócić uwagę, iż nie miał w niniejszej sprawie większego znaczenia. Stanowiłby dowód jedynie tego, iż w dniu 3 czerwca 2015 r. pozwany o godz. 13.41 wykręcił numer powoda, nie odbywając z nim żadnej rozmowy („puścił tzw. strzałkę”). Sąd dał wiarę w tej części zeznaniom powoda oraz jego żony I. P. wymaga jego reakcja na brak zapłaty tej części wynagrodzenia. R. G.
(1), co potwierdziła jego żona – I. G., która oczekiwała na męża w dniu 3 czerwca 2015 r. w samochodzie przed firma pozwanego, zaraz po powrocie do samochodu był zdenerwowany faktem, iż pozwany zapowiedział mu brak wypłaty należności za pracę, po czym niezwłocznie udał się ze skargą do Państwowej Inspekcji Pracy, wskutek czego zainicjowana została kontrola u pracodawcy. Następnie złożył także zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez K. B.. Czynności te nie przyniosły zamierzonego rezultatu, ponieważ pozwany dysponował pisemnym pokwitowaniem wypłaty należności powodowi, niemniej jednak przekonały Sąd o prawdziwości intencji powoda. Z zasad doświadczenia życiowego, wynikającego z rozpoznawania roszczeń pracowniczych o wynagrodzenie za pracę, można wyprowadzić wniosek, że pracownik pozbawiony tak znacznej części swego wynagrodzenia za pracę, poszukuje pomocy u organów państwowych powołanych do ochrony pracowników przed niezgodnym z prawem działaniem pracodawcy. Sytuacja taka miała miejsce w realiach rozpoznawanej sprawy, R. G.
(1)w krótkim czasie po odmowie wypłaty należności udał się do Okręgowego Inspektoratu Pracy w S. oraz na Policję. Należy zwrócić również uwagę na to, że powód wytoczył powództwo przed Sądem również w krótkim czasie po zdarzeniu z dnia 3 czerwca 2015 r., bo już w dniu 9 czerwca 2015 r. Sąd miał na uwadze ponadto okoliczności naprowadzane przez powoda, a dotyczące roszczeń pracodawcy wynikających z rzekomej szkody jaką miał wyrządzić w pojeździe ciężarowym powód. Ponownie odwołać się należy do zasad doświadczenia nabytego przez Sąd w rozpoznawaniu spraw związanych z roszczeniami pracodawców - przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w przedmiocie transportu. Częstokroć zdarza się bowiem, że wstrzymują oni wypłaty pracownikom należności za podróż. Dzieje się tak w przypadku, gdy pracodawcy uważają, że pracownik – kierowca wyrządził szkodę w ich mieniu. Dochodzi wtedy do potrącenia należności, czy też zabezpieczenia przyszłych, ewentualnych roszczeń pracodawcy. Potwierdzają to ujawnione w toku postępowania okoliczności, wynikające zarówno z zeznań powoda, jak i jego żony. Poza tym pismem datowanym na dzień 12 czerwca 2015 r. K. B. wezwał R. G.
(1)do zapłaty 19.824 zł, kwota ta ma stanowić równowartość kosztów naprawy pojazdu marki M. oraz ramy tego pojazdu (zob. k. 183-185). Marginalnie wskazać trzeba, że pozwany przyznał, że posiadał zawartą umowę ubezpieczenia autocasco, szkodą w jego majątku byłaby więc jedynie konieczność uiszczenia składki ubezpieczeniowej w zwiększonej wysokości. Ubocznie podnieść trzeba, że Sąd nie badał podpisywania przez powoda pokwitowania odbioru gotówki in blanco, gdyż okoliczność ta wynikała z nieporozumienia i w toku postępowania przestała być sporna między stronami. Uwzględniając powyższe Sąd uznał, że 3 czerwca 2015 r., wbrew pokwitowaniu widniejącemu na rozliczeniu wyjazdu służbowego nr 13 (k. 62), nie doszło do wypłaty w gotówce 3.399,95 zł należności za podróż służbową. Przyjmując, że nie doszło do wypłaty należności z tytułu podróży służbowej w następnej kolejności należy odnieść się do podstawy określającej wysokość tychże oraz do długości podróży, za którą należy się powodowi wynagrodzenie. Umowa o pracę na czas określony z 27 kwietnia 2015 r. wprawdzie zawiera określenie wysokości diety z tytułu podróży służbowej oraz ryczałtu za nocleg w podróży służbowej. Niemniej jednak zarówno powód jak i pozwany wskazywali, że obowiązywała faktycznie uzgodniona ustnie ryczałtowa stawka obejmująca należności z tytułu diet za podróż służbową oraz z tytułu noclegu. Różnica sprowadzała się w oznaczeniu kwoty – powód twierdził, że uzgodniona stawka wynosiła 200 zł, natomiast pozwany utrzymywał, że była to kwota 48 euro za jedną dobę podróży. Biorąc pod uwagę kurs euro z dnia 3 czerwca 2015 r. (4,13 zł według kursu NBP), różnica stron w tym zakresie jest marginalna. Sąd przyjął, w ślad za stanowiskiem stron, że wskutek dokonanego przezeń uzgodnienia obowiązywała stawka ryczałtowego rozliczenia wydatków z tytułu podróży służbowej. Zgodnie z zeznaniami R. G.
(1), wspartymi zeznaniami M. O., Sąd przyjął, że stawka ta wynosiła 200 zł. W swoich zeznaniach zgodnie wskazywali oni na wysokość i walutę stawki. Oceniając ich zeznania w tej kwestii, nie sposób pominąć treści regulaminu pracy obowiązującego u pracodawcy do 14 listopada 2014 r. Stosownie do § 31 ust. 4 tego regulaminu, wysokość ekwiwalentu ustalona była wówczas w kwocie 200 zł (k. 137 verte). Mając to na względzie Sąd dał wiarę zeznaniom wymienionych pracowników, jako logicznym, spójnym i korespondującym z tymże zapisem regulaminu; jednocześnie odmówił wiarygodności zeznaniom pozwanego. Bez znaczenia w tej mierze były nieścisłości w zeznaniach M. O., który w wyniku niepamięci wynikającej z upływu czasu nie zapamiętał szczegółów dotyczących zatrudnienia u pozwanego, w szczególności wynikających z pokwitowania odbioru zaliczki (k. 153). Na podstawie zeznań powoda, jak również zeznań świadka M. O., Sąd ustalił, że R. G.
(1)jeździł w podróże służbowe za granicę, poprzez ustne porozumienie, w umowie o pracę określono stałą kwotę 200 zł za każdy dzień podróży służbowej niezależnie od kraju, w którym miał znajdować się powód. Należność zasądzoną w punkcie I. wyroku ustalono przyjmując, że ostatnia podróż służbowa powoda trwała od 13 maja godziny 9:00 do 29 maja godziny 14:00, a zatem 16 dni i 5 godzin. Czas trwania tej podróży Sąd ustalił na podstawie wpisów w kalendarzu powoda (k. 151), który w drobiazgowy sposób prowadził ewidencję czynności wykonywanych w trakcie podróży służbowej. Tak ustalony czas trwania podróży służbowej należy pomnożyć przez stawkę 200 zł. Przy czym, w zakresie 5 godzin podróży służbowej, Sąd uwzględnił zeznania M. O. i K. B., którzy w sposób wzajemnie korespondujący stwierdzili, że tego rodzaju należności były proporcjonalnie zmniejszane. Pozwany prowadził rozliczenie czasu pracy kierowców na w programie komputerowym. Za niepełną dobę podróży służbowej pracownicy mieli proporcjonalnie obniżaną stawkę „diety” - do 8 godzin pracy wypłacane było 33 % stawki, do 12 godzin 50 % stawki a powyżej 12 godzin cała stawka (w sposób analogiczny jak reguluje to rozporządzenie). Wobec tego iloczyn 16 dni i 5 godzin podróży służbowej i stawki 200 zł za dobę (33% tej kwoty dla 5 godzin), wynosi 3.266,66 zł. Dowody, którym Sąd w części odmówił wiarygodności oraz zakres zakwestionowanej wiarygodności zostały przedstawione wyżej. W tym miejscu wskazać należy, że Sąd dał wiarę pozostałym zgromadzonym w sprawie dokumentom, których rzetelność sporządzenia oraz prawdziwość treści w nich zawartych nie była kwestionowana przez strony w toku postępowania. Tak argumentując, Sąd orzekł jak w punkcie I. i II. sentencji wyroku. W punkcie III. wyroku Sąd orzekł o kosztach procesu zgodnie z wyrażoną w art. 100 k.p.c. zasadą wzajemnego zniesienia kosztów procesu. Z kwoty 7.667,71 zł, stanowiącej wartość przedmiotu sporu, została zasądzona kwota 3.266,66 zł, stanowiąca 42,5 % wartości przedmiotu sporu. Zgodnie z art. 100 in principio k.p.c. w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Koszty procesu po stronie powoda wyniosły 900 zł, na które złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika, którego wysokość została ustalona na podstawie § 12 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 6 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013 r. poz. 461 ze zm.), pozwany poniósł koszty procesu w tożsamej wysokości, wynagrodzenie jego pełnomocnika zostało ustalone na podstawie § 11 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 5 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r. poz. 490 ze zm.). Uwzględniając, że strony w zakresie swych żądań uległy w podobnym zakresie oraz poniosły koszty procesu w tej samej wysokości, co uzasadniało rozstrzygnięcie o kosztach zgodnie z art. 100 k.p.c., według zasady ich wzajemnego zniesienia. Powód na podstawie art. 96 ust. 1 pkt 4 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 623) jest w całości zwolniony od konieczności ponoszenia kosztów sądowych. Powództwo zostało zaś uwzględnione w 42,5 %. Wobec tego Sąd w punkcie IV. sentencji wyroku na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 100 k.p.c., w zakresie w jakim pozwany przegrał sprawę, nakazał pobrać od K. B. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie kwotę 164 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych. Na koszty te złożyła się opłata sądowa od pozwu (5 % z uwzględnionej części powództwa). Sąd na podstawie art. 477 2 § 1 k.p.c., w myśl którego zasądzając należność pracownika w sprawach z zakresu prawa pracy, sąd z urzędu nada wyrokowi przy jego wydaniu rygor natychmiastowej wykonalności w części nieprzekraczającej pełnego jednomiesięcznego wynagrodzenia pracownika, nadał wyrokowi w punkcie I. rygor natychmiastowej wykonalności do kwoty 1.805 zł, która stanowiła jednomiesięczne wynagrodzenie powoda. Wyrazem tego jest rozstrzygnięcie zawarte w punkcie V. sentencji wyroku. Sygn. akt IX P 466/15 Z: 1. (...); 2. (...); 3.(...); 4. (...) 5. (...) , 6. (...). 9.02.2017r.