Sygn. akt II C 123/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 listopada 2015 roku Sąd Okręgowy w Gliwicach Wydział II Cywilny Ośrodek (...) w R. w składzie: Przewodniczący: SSO Jarosław Klon
§2
ust.1 i §6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348, z późniejszymi zmianami), należało zasądzić na jego rzecz od pozwanego koszty procesu, które sprowadzały się do: - kwoty 4000 złotych z tytułu opłaty od pozwu, - 3600 złotych z tytułu wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika, - 17 złotych z tytułu opłaty od pełnomocnictwa - 700 złotych tytułem zwrotu kosztów profesjonalnego pełnomocnika do sądu, w sumie 8317 złotych. Znalazło to wyraz w punkcie 4 wyroku. Warto też zwrócić uwagę, iż w zakresie kosztów powodów reprezentowanych przez jednego pełnomocnika w stosunku do których zachodzi współuczestnictwo formalne, koszty postępowania należą się dla każdego z powodów odrębnie łącznie z kosztami pełnomocnika procesowego, pomimo, iż byli oni reprezentowani przez tego samego pełnomocnika (wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 30 października 2014 roku w sprawie I ACa 427/14 – każdemu z wygrywających proces współuczestników reprezentowanych przez tego samego adwokata lub radcę prawnego, sąd winien zasądzić zwrot kosztów zastępstwa procesowego.) Stąd rozliczenie kosztów profesjonalnej reprezentacji na rzecz każdego z powodów odrębnie. Rozważania odnośnie zadośćuczynienia na rzecz B. B.
(1). Roszczenie powódki B. B.
(1)było zasadne do kwoty 15 000 złotych. Dalej idące powództwo zostało oddalone. Również oddalone zostało powództwo z tytułu odsetek za okres od 22 stycznia 2015 roku do 10 listopada 2015 roku. Powódka B. B.
(1)jest siostrą zmarłej L. B.. Z siostrą miała bardzo dobrą relację i to nie tylko ze względu na więzy rodzinne, ale przede wszystkim dlatego, iż były przyjaciółkami. Bardzo ważne w ich przypadku było to, iż ich mężowie są braćmi – stąd zbieżność nazwiska powódki i L. B.. Z zeznań wszystkich świadków – wymienionych już wyżej odnośnie powoda J. B.
(1)– wynika, iż siostry rzeczywiście wiązała relacja przyjaźni. Miały do siebie pełne zaufanie i spędzały ze sobą sporo czasu. Wraz z siostrą i B. B.
(3)powódka tworzyła zgraną grupę przyjaciół, spędzających ze sobą czas na wspólnym piciu kawy, wyjazdach na zakupy i imprezach rodzinnych. Powódka była bardzo przywiązana do siostry, której zwierzała się ze wszystkich problemów a L. B. pomagała siostrze wychowywać dzieci, którym sprawdzała wypracowania i wspólnie z nimi odrabiała lekcje. Powódka i L. B. mieszkały bardzo blisko siebie, co pozwalało im na liczne spotkania. Kiedy nie mogły się zobaczyć długo rozmawiały ze sobą przez telefon. Powódka przed śmiercią swojej siostry: - była osobą bardzo zaangażowaną w relacje z ludźmi, - była osoba zdrową, - miała pełną rodzinę, - ceniła sobie relację z siostrą, która była dla niej przyjacielem i autorytetem. Po śmierci siostry powódka: - wpadła w depresję i koniecznym było leczenie psychiatryczne, - wycofała się z relacji z ludźmi, - utraciła relację z siostrą a i z B. B.
(3), która również zginęła w tym samym wypadku co L. B., - cały czas odczuwa pustkę po stracie siostry, - praktycznie codziennie odwiedza cmentarz, gdzie – jak to określiła – może się swobodnie wypłakać, - straciła swoje wcześniejsze zainteresowania, - stała się apatyczna i denerwują ją ludzkie szczęści i wyrażanie radości. Podobnie jak w przypadku J. B.
(1)widać, iż zachowanie powódki przed śmiercią siostry było zupełnie inne niż po tym fakcie. Powódka wycofała się z życia towarzyskiego i nawet rodzinnego (jak to określiła nie cieszą jej nawet plany matrymonialne jej syna), cierpi psychicznie, co czyni koniecznym stosowanie farmaceutyków. Na pewno powódka doznała krzywdy po śmierci siostry i należało ją zrekompensować stosownym zadośćuczynieniem pieniężnym na podstawie art. 446§4 k.c. Jednak w ocenie sądu całość zadośćuczynienia powódki winna wyrażać się kwotą 25 000 złotych, czyli w sytuacji gdy pozwana przyznała powódce wcześniej kwotę 10 000 złotych tytułem zadośćuczynienia, należało na jej rzecz zasądzić kwotę 15 000 złotych z tego tytułu. W ocenie sądu kwota 25 000 złotych właściwie odzwierciedla cierpienie powódki i stopień jej krzywdy. Trzeba podkreślić, że fakt bardzo dobrych siostrzanych i przyjacielskich relacji powódki z L. B., nie negują faktu, iż powódka ma własną rodzinę, która bardzo wspiera ją w jej cierpieniu. Powódka nie była na tyle blisko L. B. – jak w przypadku J. B.
(1), czy rodzeństwa M. i M. G. – aby móc ocenić wysokość zadośćuczynienia na jej rzecz na tym samym poziomie. Jednak – w zakresie bliskości relacji – stopień bliskości powódki i L. B. był zdecydowanie słabszy niż osób wyżej wymienionych. Zatem dokonując gradacji relacji w zakresie art. 446§4 k.c, w ocenie sądu, powódka nie mogła domagać się zadośćuczynienia na poziomie zbliżonym do rodzeństwa B.. Podkreślenia wymaga, iż stopień krzywdy powódki podlega ocenie obiektywnej a nie subiektywny odczuciom powódki, które jednak należy uznać za nieco wyolbrzymione. Reasumując, w ocenie sądu, kwota 25 000 złotych właściwie odzwierciedla stopień krzywdy powódki i stąd zasądzenie na jej rzecz 15 000 złotych tytułem zadośćuczynienia. (pkt 5 wyroku) Sąd oceniając stopień krzywdy i wysokość zadośćuczynienia kierował się tymi samymi wypowiedziami doktryny i orzecznictwem jak w przypadku powoda J. B.
(1). W ocenie sądu, nie można podzielić jednak wywodu powódki, co do należnych jej odsetek ustawowych w tym zakresie od dnia 22 stycznia 2015 roku. Prawdą jest, iż już wtedy – miesiąc po zgłoszeniu pozwanemu roszczenia o zadośćuczynienie – powódka była w stanie żałoby i w konsekwencji miała problemy emocjonalne, które jednak stale się pogłębiały. Mało tego stan żałoby u powódki trwa do dzisiaj, a praktycznie dopiero na dzień wyrokowania można było w pełni ocenić stopień krzywdy, jakiego doznała B. B.
(1). Zatem, w ocenie sądu, odsetki od zasądzonej kwoty winny być ustalone na dzień następny po dacie wyrokowania (bowiem pozwana mogłaby jeszcze w dniu wyroku zaspokoić roszczenie powoda, czyli dopiero dzień po dacie wyroku pozwana pozostaje w zwłoce w zapłacie zasądzonego roszczenia). (art. 481§1 k.c) Zatem dalej idące roszczenie odsetkowe zostało oddalone, co znalazło wyraz w punkcie 6 wyroku. Rozważania co do kosztów postępowania na rzecz B. B.
(1). Biorąc pod uwagę, iż powódka wygrała proces jedynie w 50% to na podstawie art. 100 k.p.c koszty postępowania pomiędzy powódką a pozwanym zostały zniesione. (Pkt. 7 wyroku) Rozważania co do zadośćuczynienia odnośnie małoletniej K. G.
(2)i małoletniego K. G.
(1). K. G.
(2)i K. G.
(1)są wnukami zmarłej L. B.. Od początku rodzeństwo zamieszkiwało w (...). L. B. była dla wnuków nie tylko babcią z którą wspólnie zamieszkiwali, ale przede wszystkim była dla nich opiekunem i osobą, która wychowywała swoje wnuki. Do obowiązków L. B. należało prowadzanie wnuków do przedszkola a gdy osiągnęły wiek szkolny do szkoły, chodzenie z dziećmi do lekarza gdy zachodziła taka konieczność, odrabiania lekcji i wspólnej nauki, gotowania im posiłków obiadowych a często i śniadań oraz kolacji. Z racji tak licznych obowiązków, wykonywanych na rzecz wnuków, L. B. stała się dla nich autorytetem i wręcz osoba o większym znaczeniu niż ich matka M. G.. Z relacji świadka M. G. wynika, iż małoletnia K. G.
(2)miała wspólne zainteresowania z L. B. – wspólnie gotowały oraz pasjonowały się modą. Małoletnia powódka miała do babci tak wielkie zaufanie, iż zwierzała się jej ze swych młodzieńczych problemów uczuciowych. Jako, iż L. B. była osoba oczytaną i posiadająca sporą wiedzę o literaturze, wspólnie z małoletnią powódką pisały wypracowania, nadto L. B. pomagała również małoletniej powódce w przedmiotach ścisłych. Z kolei małoletni K. G.
(1)był – jak to określiła M. G. – oczkiem w głowie babci. L. B. gotowała dla wnuka różnorodne potrawy na jego życzenie. Natomiast małoletni K. stworzył tego rodzaju więź z babcią, iż posiadali wspólne rytuały, polegające na tym, iż życzenia kulinarne małoletni powód przekazywał babci na specjalnych kartkach, które zachował do dzisiaj, nadto co noc babcia usypiała K.. L. B. dbała również o kieszonkowe wnuków i systematycznie wspomagała ich finansowo (opłacała korepetycje K. G.
(2)z angielskiego i płaciła za jej bilet miesięczny). W ocenie sądu relacja małoletnich powodów z L. B. była nie tylko silna z uwagi na więzi krwi, ale przede wszystkim z uwagi na czas jaki poświęcała babcia wnukom. W wyniku tak ogromnego zaangażowania L. B. w wychowanie wnuków, małoletni powodowie byli do niej nie tyle przywiązani, ale wręcz uzależnieni od jej pomocy. Przy okazji stworzyły się między wnukami a L. B. więzi daleko wykraczające ponad relacje rodzinne, skutkujące ogromnym zaufaniem wnuków do babci i postrzeganiu jej jako swoistego autorytetu rodzinnego. Po śmierci L. B. małoletnia powódka K. G.
(2)załamała się emocjonalnie, co wyrażało się w zamknięciu się w sobie, stronieniu od relacji z rówieśnikami i obniżeniu poziomu w nauce, do pogrzebu babci brała też leki uspokajające. Do dnia dzisiejszego małoletnia powódka nie może otrząsnąć się po tym wydarzeniu. Często chodzi z matką na grób babci. Aktualnie brakuje jej ciepła i uczuć L. B. oraz samodzielnie musi dawać sobie radę z obowiązkami szkolnymi. Z osoby optymistycznie nastawionej do życia stała się pesymistką, która straciła doping i motywację do nauki. Z kolei małoletni K. G.
(1)po śmierci babci stał się agresywny i nerwowy. Przede wszystkim boi się jeździć samochodem i ciągle mówi – podczas jazdy – iż zaraz może dojść do wypadku drogowego, podobnie małoletni powód zachowuje się podczas jazdy na rowerze. Zaczął interesować się sprawami związanymi ze śmiercią i zadaje częste pytania z nią związane. Również miał problemy ze skupieniem się na obowiązkach szkolnych. Wcześniej nie miał żadnych problemów w szkole. Przed śmiercią L. B. małoletnia powódka K. B.
(1): - była osoba szczęśliwą, - posiadała pełną rodzinę, - dla której babcia L. B. była autorytetem i przyjacielem, - miała możliwość korzystania z pomocy L. B. w nauce zarówno co do przedmiotów humanistyczny, jak i ścisłych, - miała możliwość konsultowania problemów osobistych z L. B., - była otoczona miłością babci i akceptacją z jej strony. Po śmierci L. B. małoletnia K. G.
(2): - stała się pesymistką, - straciła najbliższą dla siebie osobę i w konsekwencji przyjaciela oraz autorytet a nadto straciła możliwość pomocy w nauce, - straciła osobę, której zwierzała się ze swoich problemów oraz która pomagała jej finansowo, - straciła unikatową relacje z babcią i w konsekwencji miłość oraz akceptację z jej strony. Przed śmiercią L. B. małoletni K. G.
(1): - żył w pełnej wielopokoleniowej rodzinie, - był osobą o którą L. B. dbała i otaczała go miłością, - był osobą która mogła zawsze liczyć na pomoc babci oraz na jej radę i również pomoc finansową, - czuł się bezpiecznie w domu i w relacjach stworzonych przez L. B., - nie miał problemów w nauce oraz był dzieckiem wesołym. Po śmierci L. B. małoletni powód: - stracił najbliższą osobę, - stracił poczucie bezpieczeństwa, - nie otacza go już miłość L. B. i nie może liczyć na jej pomoc oraz babciną opiekę, - stał się osobą bardziej zamkniętą oraz nerwową a czasami wręcz agresywną, - boi się jazdy samochodem i na rowerze. Zestawiając sytuację małoletnich powodów przed śmiercią L. B. z tą jakiej doświadczają po jej śmierci, w ocenie sądu widać wyraźnie jak wielką stratę ponieśli małoletni powodowie w związku ze śmiercią babci L. B.. Śmierć babci dla małoletnich powodów była przeżyciem tak dotkliwym, iż sprawiła głęboką zmianę w ich zachowaniu i postrzeganiu rzeczywistości, co zostało opisane powyżej. W ocenie sądu krzywda ta winna być zrekompensowana przez pozwaną stosownym zadośćuczynieniem, którego wysokość – po odliczeniu kwoty już powodom wypłaconej, czyli 10 000 złotych – winno się wyrażać kwotą dodatkowych 15 000 złotych. Kwota 15 000 złotych, jest zdaniem sądu nie tyle właściwie wyważona przez małoletnich powodów, co wręcz minimalna, biorąc pod uwagę, jaka rolę w ich życiu spełniała L. B. i jaką stratę ponieśli w wyniku jej śmierci. Dlatego też sąd nie miał żadnych wątpliwości, iż kwota po 15 000 złotych na rzecz każdego z małoletnich powodów winna zostać zasądzona na podstawie art. 446 §4 k.pc (pkt. 8 i 11 wyroku). W ocenie wysokości zadośćuczynienia sąd kierował się tymi samymi wypowiedziami doktryny oraz orzecznictwem sądów powszechnych i Sądu Najwyższego, jak w przypadku powoda J. B.
(1). W ocenie sądu nie można było jedynie podzielić wniosku małoletnich powodów o zasądzenie na ich rzecz odsetek ustawowych od 22 stycznia 2015 roku. Prawdą jest, iż już wtedy – miesiąc po zgłoszeniu pozwanemu roszczenia o zadośćuczynienie – małoletni powodowie byli w stanie żałoby i w konsekwencji pogrążeni byli w smutku i doświadczali stanów opisanych powyżej, ale te stany emocjonalne jeszcze się u nich wtedy nie zakończyły. Mało tego konsekwencje śmierci L. B. dla małoletnich powodów trwają do dzisiaj, a praktycznie dopiero na dzień wyrokowania można było w pełni ocenić stopień krzywdy, jakiego doznali małoletni powodowie. W tej sytuacji, w ocenie sądu, odsetki od zasądzonej kwoty winny być ustalone na dzień następny po dacie wyrokowania (bowiem pozwana mogłaby jeszcze w dniu wyroku zaspokoić roszczenie powodów, czyli dopiero dzień po dacie wyroku pozwana pozostaje w zwłoce w zapłacie zasądzonego roszczenia). (art. 481§1 k.c) Zatem dalej idące roszczenie odsetkowe zostało oddalone, co znalazło wyraz w punkcie wyroku 9 i 12 wyroku. Rozważania co do kosztów procesu na rzecz małoletnich K. i K. G.
(1). Powodowie w całości wygrali proces i w tej sytuacji na podstawie art. 98§1 k.p.c.
§2
ust.1 i §6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348, z późniejszymi zmianami), należało zasądzić na ich rzecz od pozwanego koszty procesu, które sprowadzały się do: - kwoty 750 złotych z tytułu opłaty od pozwu, - 2400 złotych z tytułu wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika, - 17 złotych z tytułu opłaty od pełnomocnictwa w sumie po 3167 złotych na rzecz każdego z małoletnich powodów. Znalazło to wyraz w punktach 10 i 13 wyroku. Rozważania odnośnie zadośćuczynienia na rzecz powoda G. G.
(1). Powód G. G.
(1)jest zięciem zmarłej L. B.. Do domu rodzinnego J. i L. B. przeprowadził się po ślubie z ich córką M. G.. Wraz z J. B.
(1)i L. B. stworzyli wielopokoleniową rodzinę z ustalonym podziałem obowiązków. Życie w jednym domu z J. B.
(1)i L. B. doprowadziło do rozwoju bardzo bliskich relacji powoda zarówno z teściem jak i teściową. Relacje G. G.
(1)z L. B. zostały przez niego określone jako relacje tożsame z matczynymi ze strony L. B. wobec niego i synowskimi z jego strony wobec teściowej. Potwierdzili to świadkowie M. G., S. U., L. W., J. B.
(2)i I. B.. G. G.
(1)był w pełni zaangażowany w życie rodziny B.. Nie tylko dbał o dom J. i L. B., gdzie był wykonawcą różnych drobnych remontów, które wykonywał pod dyktando teściowej, ale też zaangażował się w pomoc w budowie domu dla swego szwagra M. B.
(2). Konsekwencją takiego zaangażowania się G. G.
(1)w relacje rodzinne było stworzenie ścisłej relacji z L. B.. Jego teściowa bardzo przejmowała się jego stanem zdrowia, gdy on miał problemy z sercem i przeszedł skomplikowany zabieg stent na sercu L. B. w czasie operacji czekała na jego zakończenie przed szpitalem i odwiedzała go po zabiegu. Z kolei powód woził teściową do kardiologa, kiedy ona doznała zawału serca. Powód i jego teściowa wspólnie wspierali się i pomagali sobie nawzajem w rozwiązywaniu swoich problemów zdrowotnych. Jak już wyżej sąd zauważył L. B. mogła liczyć na pomoc powoda w licznych domowych remontach. Z kolei z jej strony miały miejsce liczne dowody sympatii wobec G. G.
(1)i odwrotnie. Kiedy powód zauważył, iż teściowa chciałaby mieć profesjonalną wędzarnie – zbudował ja i wspólnie z L. B. wyrabiali wędliny i wędzili mięso. Powód wraz z całą rodziną B. i własną wspólnie spędzali święta, i razem z teściową obchodził urodziny. Po śmierci teściowej powód miał problemy w pracy, nie mógł się skupić na realizacji swych obowiązków. Podobnie jak jego syn K. on miał problemy z prowadzeniem samochodu, bowiem wyobrażał sobie, że zaraz może dojść do wypadku drogowego. Podobnie czuł się idąc z rodziną po chodniku. Długo po śmierci teściowej powód miał uczucie pustki i smutku. Nadto po tym wydarzeniu jego rodzina ma gorszą sytuację finansową bowiem jego żona musiała zrezygnować z planów podjęcia pracy zawodowej, bowiem wszystkie obowiązki realizowane wcześniej przez L. B. spadły na jej barki. W przypadku powoda G. G.
(1)pozwana przed wszystkim zarzucała, iż nie jest to osoba, która w oparciu o treść normy prawnej art. 446 §4 k.c. mogłaby być definiowana jako osoba najbliższa dla zmarłego. Konieczne jest zatem wyjaśnienie w jaki sposób definiować i przyjmować kim są osoby najbliższe dla zmarłego – o których stanowi wyżej podana norma prawna. „…Uprawnionymi do żądania kompensaty na podstawie art. 446 § 3 i 4 k.c. są wyłącznie członkowie rodziny zmarłego, przy czym muszą być to najbliżsi członkowie tej rodziny. Jest to węższy krąg podmiotów niż osoby bliskie, bo ograniczony do członków rodziny, której jednak nie należy definiować wyłącznie za pomocą kryterium relacji małżeńskich i pokrewieństwa. Należy więc sądzić, że obejmuje małżonka i dzieci zmarłego, innych krewnych, powinowatych, ale także osoby niepowiązane formalnymi stosunkami prawnorodzinnymi (np. konkubent, jego dziecko), jeżeli zmarły utrzymywał z nimi stosunki rodzinne, pozostając faktycznie w szczególnej bliskości powodowanej bardzo silną więzią uczuciową. O znaczeniu więzi emocjonalnej między członkami rodziny por. wyrok SN z dnia 3 czerwca 2011 r., III CSK 279/10, LEX nr 898254. Krąg podmiotów uprawnionych obejmuje też członków zastępczej rodziny, na przykład wnuka zmarłego, który był przez dziadka wychowywany (por. wyrok SN z dnia 5 sierpnia 1970 r., II CR 313/70, OSN 1971, nr 3, poz. 56). Nieco odmiennie o kręgu podmiotów uprawnionych por. A. Ś. (w:) System prawa prywatnego, t. 6, s. 769–770…” – Komentarz do art. 446 §4 k.c. – A. O., podobnie również B. L. – artykuł w Palestrze 9-10 pt, „Z. pieniężne za krzywdę ze śmierci najbliższego członka rodziny na podstawie art. 446 §4” Odnosząc przytoczoną wypowiedź autora komentarza do art. 446 §4 k.c. jak i przytoczonego przez tego autora wypowiedzi Sądu Najwyższego, jak i tezę wyżej podanego artykułu należy stwierdzić, iż powód G. G.
(1)jak najbardziej, jako zięć L. B., może być – a z przeprowadzonych dowodów wynika, iż na pewno był – osobą najbliższą dla L. B.. Przed śmiercią L. B. powód G. G.
(1): - żył w wielopokoleniowej, świetnie zorganizowanej rodzinie, - miał poczucie bezpieczeństwa finansowego i emocjonalnego, - stworzył świetną relację z L. B. niczym nie ustępującą relacji syna z matką, - akceptował świetną relację teściowej z jego dziećmi, - doświadczał pomocy ze strony L. B. zarówno w zakresie opieki nad jego dziećmi jak i w zakresie finansowym. Po śmierci teściowej L. B. powód G. G.
(1): - utracił bezpieczeństwo emocjonalne, - utracił unikatową relację z L. B., - utracił niewymierzalne finansowo zaangażowanie się L. B. w pomoc jego rodzinie w kontekście wychowania jego dzieci, - utracił finansową pomoc L. B.. W ocenie sądu zestawiając sytuację życiową powoda G. G.
(1)przed śmiercią L. B. z sytuacją po jej śmierci widać, iż życie powoda uległo zmianie w sensie negatywnym. Powód musiał zaakceptować reorganizację życia rodzinnego, poradzić sobie z nowymi wyzwaniami, które pojawiły się po śmierci teściowej. Nadto musiał emocjonalnie zmierzyć się ze stratą bliskiej mu osoby. W ocenie sądu powód doznał poważnej krzywdy w wyniku śmierci teściowej, której zrekompensowanie winno odzwierciedlać się zasądzeniem na jego rzecz zadośćuczynienia w żądanej przez niego kwocie 20 000 złotych. W ocenie sądu kwota zadośćuczynienia w tej wysokości jest adekwatna do stopnia krzywdy powoda i jest na tyle ekonomicznie wysoka, iż rekompensuje mu stopień i rodzaj doznanych cierpień. Podobnie jak w przypadku pozostałych powodów sąd kierował się przy ustaleniu wysokości zadośćuczynienia tymi samymi wypowiedziami doktryny oraz sądów. W ocenie sądu nie można było jedynie podzielić wniosku powoda G. G.
(1)o zasądzenie na jego rzecz odsetek ustawowych od 22 stycznia 2015 roku. Prawdą jest, iż już wtedy – miesiąc po zgłoszeniu pozwanemu roszczenia o zadośćuczynienie – powód był w stanie żałoby i doświadczał problemów w pracy, czy też był pogrążony w smutku i bólu po stracie teściowej, ale trzeba podkreślić, iż zwyczajowo przyjętym okresem żałoby jest termin jednego roku i zatem na stan zamknięcia rozprawy sąd oceniał stopień i rozmiar krzywdy powoda. W tej sytuacji, w ocenie sądu, odsetki od zasądzonej kwoty winny być ustalone na dzień następny po dacie wyrokowania (bowiem pozwana mogłaby jeszcze w dniu wyroku zaspokoić roszczenie powoda czyli dopiero dzień po dacie wyroku pozwana pozostaje w zwłoce w zapłacie zasądzonego roszczenia). (art. 481§1 k.c) Zatem dalej idące roszczenie odsetkowe zostało oddalone, co znalazło wyraz w punkcie wyroku 15 wyroku. Powód w całości wygrał proces i w tej sytuacji na podstawie art. 98§1 k.p.c.
§2
ust.1 i §6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348, z późniejszymi zmianami), należało zasądzić na jego rzecz od pozwanego koszty procesu, które sprowadzały się do: - kwoty 1000 złotych z tytułu opłaty od pozwu, - 2400 złotych z tytułu wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika, - 17 złotych z tytułu opłaty od pełnomocnictwa w sumie po 3417 złotych. Znalazło to wyraz w punkcie 16 wyroku. Sędzia Jarosław Klon