← Polska

VI P 167/15

Sygn. akt VI P 167/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 grudnia 2015 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewo

§ 2k.p.

wynika, że mobbing to zachowania: 1) dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, 2) polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, 3) wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, 4) powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, 5) powodujące izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Treść tej definicji wskazuje, że określone w niej ustawowe cechy mobbingu muszą być spełnione łącznie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 2005 r., I PK 103/05, OSNP 2006 nr 21-22, poz. 321). Zgodnie zaś z ogólnymi regułami rozkładu ciężaru dowodzenia (art. 6 k.c. w zw. z art. 300 k.p.) ciężar dowodu w zakresie wykazania tych przesłanek spoczywa na pracowniku (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 05 grudnia 2006 r. w sprawie II PK 112/06, publik. LEX nr 290991 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 05 października 2007 r. w sprawie II PK 31/07, publik. LEX nr 328055). Cechą charakterystyczną mobbingu jest uporczywość lub długotrwałość działania sprawcy lub sprawców, która wymaga zindywidualizowanej oceny każdego wypadku, przy czym w doktrynie podkreśla się, że cecha mobbingu w postaci uporczywości lub długotrwałości działania sprawcy lub sprawców jest trudna do stwierdzenia, co może prowadzić do dużej dowolności w ocenie zjawiska mobbingu (zob. W. Cieślak, J. Stelina, Definicja mobbingu oraz obowiązek pracodawcy przeciwdziałania temu zjawisku [art.

k.p.], PiP 2004, z. 12, s. 68; M. Gładoch, Mobbing a praca pod kierownictwem pracodawcy, PiZS 2006, nr 4, s. 18). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 stycznia 2007 r., I PK 176/06, OSNP 2008, nr 5-6, poz. 58, stwierdził, że długotrwałość nękania lub zastraszania pracownika w rozumieniu art.

§ 2k.p.

musi być rozpatrywana w sposób zindywidualizowany i uwzględniać okoliczności konkretnego przypadku. Nie jest zatem możliwe sztywne wskazanie minimalnego okresu niezbędnego do zaistnienia mobbingu. Z art.

§ 2

i 3 k.p., wynika jednak, że dla oceny długotrwałości istotny jest moment wystąpienia wskazanych w tych przepisach skutków nękania lub zastraszania pracownika oraz uporczywość i stopień nasilenia tego rodzaju działań (tak w komentarzu do art.

k.p. w Kodeks pracy. Komentarz, Ludwik Florek (red.), Ryszard Celeda, Katarzyna Gonera, Grzegorz Goździewicz, Anna Hintz, Andrzej Kijowski, Łukasz Pisarczyk, Jacek Skoczyński, Barbara Wagner, Tadeusz Zieliński, wydanie VI). Ofiarą mobbingu może być zarówno podwładny, jak i przełożony, nękany przez swoich pracowników. Sprawcami mobbingu mogą być m. in. osoby trzecie nękające pracownika - w sytuacji, gdy pracodawca o tym wie i temu nie przeciwdziała (por. Komentarz do art.

Kodeksu pracy, [w:] K. J., E. M., Kodeks pracy, Komentarz. Ustawy towarzyszące z orzecznictwem (...) prawo pracy z orzecznictwem, Tom I, Z., 2006, wyd. V). Jak wskazał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z dnia 8 marca 2012 r. (III APa 33/11, LEX nr 1238702), „określone działania lub zachowania "mobbera", aby mogły być zakwalifikowane jako mobbing, muszą powodować u pracownika zaniżoną ocenę przydatności zawodowej albo mają na celu jego poniżenie, czy też ośmieszenie. Działania i zachowania cechujące mobbing z natury rzeczy mogą być bardzo różnorodne. Jednocześnie jednak o mobbingu można mówić dopiero wówczas, gdy podobne sytuacje powtarzają się wielokrotnie, systematycznie, przez dłuższy czas. Dodać przy tym wypada, że nawet niesprawiedliwa, lecz incydentalna krytyka pracownika, nie może być kwalifikowana jako mobbing.” Mobbing może się wyrażać w ciągłym przerywaniu wypowiedzi, reagowaniu krzykiem, ciągłym krytykowaniu i upominaniu, upokarzaniu, stosowaniu pogróżek, unikaniu rozmów, niedopuszczaniu do głosu, ośmieszaniu, ograniczeniu możliwości wyrażania własnego zdania, nieformalnym wprowadzeniem zakazu rozmów z nękanym pracownikiem, uniemożliwieniu komunikacji z innymi, a także powierzaniu prac poniżej kwalifikacji i uwłaczających, odsunięciu od odpowiedzialnych i złożonych zadań, zarzucaniu pracą, lub niedawaniu żadnych zadań lub ich odbieraniu itp. Jednak należy podkreślić, że normalne kulturalne egzekwowanie wykonania poleceń nie stanowi mobbingu, bo podległość służbowa wynika z natury stosunku pracy (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 27.09.2012r., III APa 27/12, Lex nr 1307530). Należy podkreślić, że wedle ustawowej definicji mobbingu zawartej w przywołanym wyżej przepisie oznacza on działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Przepis ten odnosi się do uzewnętrznionych aktów (zachowań), które muszą obiektywnie zaistnieć, aby powiązane z subiektywnymi odczuciami pracownika złożyły się na zjawisko mobbingu. Samo poczucie pracownika, że podejmowane wobec niego działania i zachowania mają charakter mobbingu, nie są wystarczającą podstawą do stwierdzenia, że rzeczywiście on występuje. Ocena, czy nastąpiło nękanie i zastraszanie pracownika, czy działania te miały na celu i mogły lub doprowadziły do zaniżonej oceny jego przydatności zawodowej, do jego poniżenia, ośmieszenia, izolacji bądź wyeliminowania z zespołu współpracowników, opierać się musi zatem na obiektywnych kryteriach. Kryteria te zaś wynikają z rozsądnego postrzegania rzeczywistości, prowadzącego do właściwej oceny intencji drugiej osoby w określonych relacjach społecznych. Jeśli zatem pracownik postrzega określone zachowania, jako mobbing, to zaakceptowanie jego stanowiska uzależnione jest od obiektywnej oceny tych przejawów zachowania w kontekście ujawnionych okoliczności faktycznych (por. wyrok Sadu Najwyższego z dnia 14 listopada 2008 r., II PK 88/08, OSNP 2010 nr 9 - 10, poz. 114). Dla uznania określonego zachowania za mobbing art.

§ 2k.p.

wymagane jest stwierdzenie, iż pracownik był obiektem oddziaływania, które według obiektywnej miary może być ocenione za wywołujące jeden ze skutków określonych w art.

§ 2k.p.

Przy ocenie tej przesłanki niezbędne jest stworzenie obiektywnego wzorca ofiary rozsądnej, co z zakresu mobbingu pozwoli wyeliminować przypadki wynikające z nadmiernej wrażliwości pracownika (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 22 września 2005 r., III APa 60/05, LEX nr 215691). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy wskazać należy, że Sąd po przeprowadzeniu w sprawie obszernego postępowania dowodowego, a w szczególności po przesłuchaniu świadków, jak również stron procesu oraz dowodów z dokumentów stwierdził, że strona pozwana nie stosowała względem powoda żadnych działań mobbingowych. Zdaniem Sądu poczucie pokrzywdzenia, jakiemu powód dawał wielokrotnie wyraz w toku postępowania – w pismach procesowych i w toku przesłuchania - nie ma oparcia w obiektywnych przesłankach. Jak zaś wyżej wskazano, samo poczucie pracownika, że podejmowane wobec niego działania i zachowania mają charakter mobbingu, nie są wystarczającą podstawą do jego stwierdzenia. Powódka, na której spoczywał ciężar dowodu w niniejszym procesie, na okoliczność stosowania wobec niej mobbingu zgłosiła dowody z zeznań świadków i dokumentów. Dowody te okazały się niewystarczające i nie potwierdziły tez powoda. Świadkowie M. S.

(2)i E. J. zeznały wprawdzie, że powódka po rozmowach ze swoimi przełożonymi wracała zdenerwowana, a nawet zapłakana, stała się nerwowa, ale tak naprawdę nie znały przebiegu tych rozmów i jako takie zeznania te nie dowodzą stosowania wobec powódki mobbingu. Ponadto świadkowie zeznali, iż nigdy nie byłi bezpośrednimi świadkami niewłaściwych zachowań wobec powódki przez jej przełożone. Zarzutów powódki nie potwierdziły także zeznania jej współpracowników i przełożonych. Świadkowie R. Z. oraz L. P. spójnie zeznali, iż w okresie, w którym powódka była ich podwładną nie miały miejsca żadne nieporozumienia pracownicze z jej udziałem. Podobnie także zeznała świadek M. S.
(1), która wskazała jedynie, iż czasem zdarzało jej się poróżnić z powódką z powodu wykonywania pracy, czy też kwestii merytorycznych dotyczących pracy. Postępowanie dowodowe nie wykazało także, iż wobec powódki był stosowany mobbing przez jej przełożone: L. J., Z. O., E. W. czy też H. B.. W ocenie Sądu nie można upatrywać cech mobbingu w zachowaniu Naczelnika Urzędu L. J. wobec powódki. Z pewnością podjęcie przez Naczelnika Urzędu względem pracowników określonych czynności mających na celu wyjaśnienie wykrytych nieprawidłowości w danej komórce organizacyjnej, czy też wprowadzenie działań naprawczych nie może być uznane za mobbing. Zażądanie w dniu 12 listopada 2009 r. przez L. J. od powódki wyjaśnień na piśmie w związku ze stwierdzonymi wcześniej nieprawidłowościami w zakresie terminowości załatwianych spraw w Samodzielnym Wieloosobowym S. Pracy ds. Karnych Skarbowych, w którym m. in. pracowała powódka należy do typowych czynności kontrolnych podejmowanych w interesie i dla dobra pracodawcy. Wskazać należy, iż do podstawowych zadań Naczelnika Urzędu Skarbowego należy przede wszystkim ogólny nadzór nad funkcjonowaniem całego urzędu, jak bezpośrednio nad poszczególnymi stanowiskami pracy. Zdaniem Sądu także decyzja Naczelnika Urzędu z dnia 20 września 2009 r. o obniżeniu powódce zasadniczego wynagrodzenia była związana z przeniesieniem powódki do innej komórki organizacyjnej na stanowisko mniej odpowiedzialne i nie miała charakteru dowolnego. Naczelnik Urzędu nie miała negatywnego nastawienia do powódki, o czym może świadczyć uwzględnienie jej wniosku z dnia 25 maja 2010 r. o przeniesienie na inne stanowisko. Wobec powyższego uznać należy, iż brak jest podstaw do uznania zarzutów powódki w tym zakresie za uzasadnione. Przeprowadzona w sprawie analiza materiału dowodowego nie dała także podstaw do uznania, iż Z. O. i E. W. nękały i zastraszały powódkę. Z. O. jako kierownik referatu, w którym pracowała powódka była odpowiedzialna za terminową realizację zadań przez podwładnych pracowników. W związku z tym była zobowiązana do sporządzania raportów z jakości i ilości wykonywanej przez pracowników pracy w celu zapobieżenia błędom, jakie mogą się zdarzyć przy wprowadzaniu dokumentów do systemu przed zatwierdzeniem ich i oddaniem do zaksięgowania. Wobec tego, w celu zapewnienia terminowości we wprowadzaniu dużej ilości dokumentów do systemu podejmowała rozmowy dyscyplinujące ze wszystkimi swoimi podwładnymi w razie zajścia konieczności. Powyższe zachowanie potwierdziła chociażby świadek D. P.. Podobnie było też w przypadku powódki. Gdy natomiast okazało się, że powódka nie wykonuje jednakowej dla wszystkich pracowników normy zadaniowej, czy też spóźnia się do pracy lub wychodzi z niej w godzinach pracy to Z. O. podjęła w tej sprawie zasadną interwencję, której nie można postrzegać jako nękanie powódki. Wiadomym jest, iż czasami takie rozmowy nie należą do najprzyjemniejszych dla pracownika. Powódka nie wykazała także w żaden sposób, iż E. W. stosowała wobec niej mobbing. W swoich zeznaniach powódka nie wskazała konkretnych zachowań E. W., które można potraktować jako mobbingujące. W ocenie Sądu powódka wyraziła przede wszystkim swoje pretensje wobec E. W., za to, że przekazywała kierownictwu informacje na temat jakości pracy powódki oraz zarzucała jej brak wiedzy. Odnośnie H. B. wskazać należy, iż powódka również nie dowiodła niewłaściwego ponad przyjęte prawnie i społecznie normy postępowania w stosunku do powódki. Na wstępie wskazać należy, iż powódka na początku swojej pracy w D. Rachunkowości Podatkowej nie narzekała na współpracę z główną księgową, a przełożoną powódki H. B.. W ocenie Sądu sytuacja ta mogła wynikać z tego, iż na początku powódce jako osobie przyuczającej się do wykonywania nowych obowiązków powierzono mniejszy zakres czynności celem wdrożenia się w specyfikę pracy w księgowości. Sytuacja ta zmieniła się jednak po upływie roku, gdy powódce poszerzono zakres tych czynności odpowiadający zakresom czynności innych pracowników na stanowisku kontrolera rozliczeń (arkusze zakresu czynności – k. 131 – 137). Wówczas powódka zaczęła mieć zaległości w ilości wykonywanej pracy i dopuszczać się błędów przy wprowadzaniu dokumentów. W tej kwestii H. B. podejmowała dyscyplinujące rozmowy z powódką, która potem pisemnie zwróciła się do Naczelnika Urzędu o podjęcie interwencji w jej sprawie w związku z niepoprawnymi relacjami H. B.. Ostatecznie Naczelnik Urzędu poleciła H. B. bieżący monitoring pracy B. K.
(1). Powódka nie wykazała także tego, że H. B. nie pozwalała kontaktować się innym pracownikom z powódką. Z zeznań H. B. wynika, iż to pracownicy z uwagi na zachowanie powódki ograniczyli z nią swój kontakt. Ponadto powódka sama podnosiła, że nie interesowały ją plotki i nie chciała w nich uczestniczyć w rozmowach z innymi pracownikami. Z drugiej zaś strony powódka nie ukrywała w toku postępowania, iż praca w księgowości nie dawała jej satysfakcji, gdyż „nigdy nie lubiła cyferek”. Twierdzeń powódki nie potwierdziła także świadek M. S.
(2), która sama stwierdziła, iż nie była bezpośrednim świadkiem negatywnych zachowań H. B. wobec powódki. Zeznania wyżej wskazanych osób nie dają zatem żadnych podstaw do uznania, że powódka była w pracy poniżana, nękana czy traktowana w inny sposób uchybiający jej godności. Powódka w prośbach do Naczelników Urzędu o przeniesienie do innej pracy podkreślała przede wszystkim niezadowolenie z wykonywanej pracy. W ocenie Sądu za niezasadne uznać należy twierdzenia powódki odnośnie negatywnych plotek dotyczących powódki, które mieli rozpowiadać inni pracownicy oraz przełożeni powódki, bowiem żaden ze znających świadków okoliczności tej nie potwierdził. Zgodzić się jednak należy z twierdzeniami powódki, iż stosownie do art.

§ 1k.p.

pracodawca jest obowiązany przeciwdziałać mobbingowi. Jak stwierdził Sad Najwyższy w wyroku z dnia 3 sierpnia 2011 r., I PK 35/11, pracodawca powinien przeciwdziałać mobbingowi w szczególności przez szkolenie pracowników, informowanie o niebezpieczeństwie i konsekwencjach mobbingu, czy przez stosowanie procedur, które umożliwią wykrycie i zakończenie tego zjawiska. Jeśli w postępowaniu mającym za przedmiot odpowiedzialność pracodawcy z tytułu mobbingu wykaże on, że podjął realne działania mające na celu przeciwdziałanie mobbingowi i oceniając je z obiektywnego punktu widzenia da się potwierdzić ich potencjalną skuteczność, pracodawca może uwolnić się od odpowiedzialności. W ocenie Sądu powódka w żaden sposób nie wykazała jednak, by istotnie w miejscu pracy były wobec niej kierowane działania noszące znamiona mobbingu czy też dyskryminacji. Z zeznań świadków wynika co prawda, że posiadali wiedzę na temat tego, iż przełożeni powódki zwracali jej uwagę (czasami podniesionym tonem), to jednak nie sposób wywieść z tego, że były to zachowania długotrwałe i uporczywe. Należy także mieć na uwadze, że zeznania tychże świadków były nacechowane własnymi spostrzeżeniami często o charakterze subiektywnym i wydawać by się mogło, że w dużej mierze są one przenoszone na sytuację powódki. Ponadto wskazać należy, iż w 2010 r. w Urzędzie Skarbowym W. – T. obowiązywało zarządzenie Naczelnika Urzędu w sprawie opracowania wewnętrznych zasad przeciwdziałania mobbingowi oraz dyskryminacji (k. 182 -185), zaś w kolejnych latach pracodawca powódki usprawniał tylko funkcjonowanie procedury antymobbingowej wprowadzając chociażby kolejne regulacje, tworząc stałą komisję antymobbingową oraz organizując szkolenia dla pracowników z zakresu przeciwdziałania mobbingowi. W ocenie Sądu z zeznań świadków wynika, iż pracownicy Urzędu Skarbowego posiadają podstawową wiedzę na temat mobbingu. Wskazać ponadto należy, iż Urząd Skarbowy podejmował wcześniej działania profilaktyczne mające na celu zapobieżenie rozwoju konfliktów pracowniczych do rangi mobbingu. W tym miejscu można przytoczyć chociażby przypadek powódki, którą pracodawca często przenosił na inne stanowiska pracy na jej prośbę, czy też przeprowadzał w zalążku konfliktu czynności wyjaśniające. Wobec powyższego nie można zatem zgodzić się z twierdzeniami powódki, iż pracodawca nie przeciwdziałał mobbingowi. W toku przedmiotowego postępowania powódka przedstawiła jedynie trzy zaświadczenia lekarskie (dwa z dnia 31 stycznia 2014 r. oraz jedno z 14 maja 2014 r.), z których wynika, iż leczy się w związku z zaburzeniami depresyjno – lękowymi oraz z powodu dolegliwości somatycznych występujących na podłożu nerwicowym. W ocenie Sądu powyższe zaświadczenia mogły być uzyskane jedynie na potrzeby niniejszego postępowania. Mając bowiem na uwadze okoliczność, że powódka podnosiła stosowanie wobec niej mobbingu i związane z nim występowanie stanów nerwowych już od 2009 r., wysoce zastanawiającym jest fakt, iż powódka dopiero po wytoczeniu powództwa postanowiła skorzystać z pomocy lekarzy specjalistów. Uwzględniając zatem powyższe rozważania, postawę powódki w trakcie postepowania oraz kategoryczno-asertywny i relacjonujący sposób mówienia, które zdaniem Sądu nie cechują pracownika nękanego i zastraszanego Sąd postanowił oddalić wniosek powódki o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych z zakresu psychiatrii oraz ortopedii albowiem dowód ten w świetle ustaleń Sądu o braku działań mobbingowych był dowodem nieprzydatnym do rozstrzygnięcia sprawy. Ogólnie z zeznań powódki i świadków M. S.

(2)oraz E. J. wynika, iż powódka przywiązywała wielką wagę do zwracanych przez przełożonych uwag odnośnie jej pracy i zachowania. B. K.
(1)uważała siebie za dobrego i sumiennego pracownika, zaś uwagi przełożonych pod jej adresem traktowała jako niezasadne, a monitoring jej pracy z kolei za nękanie. Wskazać w tym miejscu należy, iż rozliczanie czasu pracy także nie może zostać uznane za stosowanie mobbingu wobec powódki, bowiem pracodawca wyjaśnił cel wprowadzenia dziennej normy zadaniowej, obowiązek ten dotyczył praktycznie wszystkich pracowników a ponadto pracodawca ma prawo kontrolować w ten sposób wywiązywanie się przez pracowników z obowiązku świadczenia pracy, co stanowi treść stosunku pracy. To, że powódka tej normy nie wypracowywała, nie świadczy jeszcze o tym, że była ona niewykonalna w ogóle. Z kart pracy pozaplanowej powódki (k. 146 – 151) wynika, iż powódka świadczyła pracę w godzinach ponadliczbowych, jednakże miało to miejsce w przede wszystkim we zmożonym okresie składania deklaracji podatkowych. Godziny te powódka zresztą następnie odbierała. Rozwiązanie umowy o pracę z powódką nastąpiło z uwagi na konfliktowość B. K.
(1)oraz brak specjalistycznej wiedzy i było zgodne z art. 30 § 1 pkt 2 i § 4 k.p. Powódka ponadto nie zaskarżyła tej decyzji pracodawcy. Jednocześnie należy podkreślić, że możliwość dochodzenia zadośćuczynienia z tytułu mobbingu otwiera się dla pracownika wówczas, gdy udowodni on rozstrój zdrowia będący skutkiem sprzecznych z prawem działań pracodawcy noszących znamiona mobbingu. Warunkiem nabycia prawa do zadośćuczynienia jest bowiem doznanie rozstroju zdrowia kwalifikowanego w kategoriach medycznych. Nie jest w tym przypadku wystarczające wykazanie wyłącznie następstw w sferze psychicznej poszkodowanego, takich jak uczucie smutku, przygnębienia, żalu i innych negatywnych emocji (wyr. S.A. w Krakowie z dnia 29.11.2000 r., I ACa 882/00, (...)). Taka sytuacja nie zaistniała w niniejszej sprawie. Zeznający w sprawie ze strony powódki świadkowie wskazali jedynie, iż powódka po rozmowach z przełożonymi wracała zdenerwowana, płaczliwa oraz opowiadała im, iż stała się przez to nerwowa. Ponadto Sąd miał na uwadze wcześniej poczynione rozważania, które legły u podstaw oddalenia wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych. W ocenie Sądu Rejonowego zgromadzony materiał dowodowy nie stanowi również podstawy do zasądzenia na rzecz powódki zadośćuczynienia z tytułu ewentualnego naruszenia dóbr osobistych na podstawie stosowanych odpowiednio przepisów kodeksu cywilnego (art. 24 w zw. z art. 448 k.c. i w zw. z art. 300 k.p.). Jak wyżej wskazano, odpowiedzialność pracodawcy za krzywdę z tytułu mobbingu na podstawie przepisów kodeksu pracy (art.

§ 2

i 3 k.p.) ma charakter absolutny, niezależny od wykazania przesłanek wymaganych przez kodeks cywilny. Pracownik może jednak domagać się również zadośćuczynienia na zasadach ogólnych – na podstawie przepisów kodeksu cywilnego - w przypadku, gdy do mobbingu nie doszło, miało jednak miejsce naruszenie jego dóbr osobistych. W takim wypadku musi jednak udowodnić przesłanki odpowiedzialności z tytułu naruszenia dóbr osobistych, a zatem fakt naruszenia jego dóbr, a także bezprawność działania sprawcy i – w przypadku żądań materialnych – jego winę. Powódka pomimo reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika nie określiła, jakie konkretne jej dobra osobiste zostały naruszone działaniem pracodawcy ograniczając się jedynie do wskazania dolegliwości zdrowotnych oraz nie sprostała ciężarowi dowodu. Z ustaleń faktycznych sprawy wynika, że przełożeni powódki przeprowadzali względem powódki działania dyscyplinujące do pracy, jednakże materiał dowodowy nie potwierdza jednak, by skutkiem któregokolwiek z jego zachowań było naruszenie dóbr osobistych powódki, a w szczególności jej godności lub dobrego imienia. Nieporozumienia między współpracownikami są zjawiskiem zwykłym, i o ile nie wiążą się z celowym, bezprawnym i zawinionym działaniem naruszającym godność lub dobre imię drugiej strony konfliktu, nie stanowią podstawy odpowiedzialności odszkodowawczej. Mając na uwadze powyższe powództwo należało oddalić wobec niewykazania przesłanek z art.

§ 3k.p., oraz art.

24 w zw. z art. 448 k.c. o czym orzeczono w pkt 1 wyroku. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c., w myśl którego strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Wysokość zasądzonych na rzecz strony powodowej kosztów procesu sąd ustalił biorąc za podstawę § 11 ust 1 pkt 2 w zw. z § 6 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz.U. Nr 163 poz 1349 ze zm.). Mając na uwadze powyższe okoliczności, Sąd orzekł jak w sentencji.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.