i następne K.c. Trzeba bowiem przypomnieć, że wskazane przepisy wyłączają spod badania sądu w indywidualnej sprawie postanowienia odnoszące się do głównych świadczeń stron, którym w umowie pożyczki jest zwrot jej przedmiotu. Z przyczyn wskazanych powyżej zabieg powyższy nie odniósł zamierzonego skutku, gdyż za przedmiot pożyczki i główne świadczenie pozwanej można przyjąć jedynie kwotę 3300 zł. Pozostałe postanowienie, w tym to dotyczące prowizji nie dotyczy głównego świadczenia w rozumieniu powołanego powyżej przepisu i dlatego może być przedmiotem badania określonego w art. 385 2 K.c. Umowa pożyczki została przez stronę powodową zawarta w zakresie jej działalności gospodarczej z powódką jako konsumentem, a zatem ocena wzajemnych praw i obowiązków jej stron musi zostać dokonana nie tylko w oparciu o tekst umowy, ale i przepisy wspomnianej powyżej ustawy o kredycie konsumenckim. Zgodnie bowiem z art. 3 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 wskazanej ustawy przez umowę o kredyt konsumencki rozumie się między innymi umowę pożyczki w wysokości nie większej niż 255 550 zł. Pozwana zawierając umowę pożyczki działała jako konsument, a ochrona tej grupy uczestników obrotu cywilnego jako słabszej strony stosunków zobowiązaniowych znalazła swoje odzwierciedlenie nie tylko w przepisach ustawowych, ale i w art. 76 Konstytucji RP, zgodnie z którym władze publiczne chronią konsumentów, użytkowników i najemców przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Ze względu na konieczność zapewnienia powyższej ochrony konsumenta przed stosowaniem przez silniejszego przedsiębiorcę, profesjonalnie działającego w obrocie, postanowień kształtujących prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i wywierający szkodliwy wpływ na jego interesy, ustawodawca wprowadził szczególne regulacje prawne chroniące konsumenta. Są nimi m. in. przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych. Umowy konsumenckie podlegają ocenie w świetle klauzuli generalnej z art.
z wyłączeniem jedynie jednoznacznie sformułowanych postanowień określających główne świadczenia stron oraz tych postanowień, na których treść konsument miał rzeczywisty wpływ, co musi zostać wykazane przez proferenta2. Wskazana regulacja prawna nakazuje, aby w ramach sądowej kontroli umów dokonano oceny, czy określone postanowienie umowne zawiera cechy postanowienia niedozwolonego, a mianowicie czy jest ono nieuzgodnione indywidualnie z konsumentem i czy kształtuje jego prawa oraz obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Z przytoczonego sformułowania wynika zatem, że możliwość uznania danego postanowienia umownego za niedozwolone i potraktowanie go jako niewiążącego konsumenta zależna jest od spełnienia następujących przesłanek: 1) postanowienie nie zostało uzgodnione indywidualnie, a więc nie podlegało negocjacjom, 2) ukształtowane w ten sposób prawa i obowiązki konsumenta pozostają w sprzeczności z dobrymi obyczajami, 3) ukształtowane we wskazany sposób prawa i obowiązki rażąco naruszają interesy konsumenta, 4) postanowienie umowy nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron, w tym ceny lub wynagrodzenia. Powyższe przesłanki muszą zostać spełnione łącznie, natomiast brak jednej z nich skutkuje, że Sąd nie dokonuje oceny danego postanowienia pod kątem abuzywności. Z reguły też taka ocena dokonywana jest in concreto, w sporze między konsumentem a przedsiębiorcą, jak w niniejszej sprawie. Sąd w niniejszym składzie podziela stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w orzeczeniu z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, w którym doprecyzowując wymienione pojęcia kodeksowe Sąd najwyższy wyjaśnił, że w rozumieniu art.
„rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Obie, wskazane w tym przepisie formuły prawne służą do oceny tego, czy standardowe klauzule zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta. Stosownie do przepisu § 3 art.
k.c. nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Jednocześnie stosownie do art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Przy czym nie wystarczy wykazanie, że toczyły się negocjacje co do treści umowy czy nawet danej klauzuli, jeżeli ostatecznie nie uległa ona zmianie w stosunku do przedstawionej przez proponenta propozycji, chyba że przedsiębiorca wykaże, że klauzula została przyjęta w wyniku "rzetelnych i wyrównanych negocjacji". Oznacza to, że zazwyczaj ciężar dowodu będzie spoczywał na przedsiębiorcy udzielającym pożyczki, bo w jego interesie jest wykazanie, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, zatem nie podlega dyspozycji art.
Jest też tak w niniejszej sprawie, jako że powódka nie wykazała, że postanowienia umowy dotyczące opłat były indywidualnie negocjowane z pozwaną. Powódka nie przedstawiła żadnych dowodów na okoliczność tego, że indywidualnie uzgadniała z pozwaną warunki umowy pożyczki. Co więcej sporządzenie umowy na papierze firmowym powódki wskazuje na to, że w odniesieniu do zastrzeżonych w umowie należności za czynności pożyczkodawcy postanowienia umowy nie były z pozwaną jako konsumentem indywidualnie uzgadniane. W związku z tym istnieje podstawa prawna do rozstrzygnięcia, czy wszystkie postanowienia umowy były dla pozwanej wiążące. Nim jednak ocena ta zostanie przeprowadzona, należy zwrócić uwagę, że pozwana podnosiła m.in., że zawarta umowa jest nieważna z mocy art. 58 § 1-3 K.c. Z uwagi na to, że jest to zarzut niweczący skuteczne dochodzenie roszczenia musi być on wyjaśniony w pierwszej kolejności. Regulacja zawarta w art. 385 -385 3 K.c. ma charakter szczególny wobec ogólnych przepisów, które stosuje się do kształtowania przez kontrahentów treści umowy (np. art. 58 k.c., art. 353 k.c. czy art. 388 k.c.). Uzasadnieniem dla jej wprowadzenia był zamiar zapewnienia konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami oraz potrzeba uwzględnienia w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich (Dz. Urz. WE z 1993 r. L 95, s. 29). Z kolei celem art. 58 K.c. jest zapobieganie powstawaniu stosunków prawnych o treści niezgodnej z obowiązującymi przepisami prawa lub zasadami współżycia społecznego. Bezwzględną nieważność charakteryzuje szereg cech: czynność prawna bezwzględnie nieważna od początku (ab initio) i z mocy prawa - bez konieczności powoływania się na ten fakt (ex lege) nie wywołuje skutków prawnych, sąd uwzględnia bezwzględną nieważność z urzędu. W uzasadnieniu wyroku z 25 listopada 2004 r. (I PK 42/04, OSNP 2005, Nr 14, poz. 209) Sąd Najwyższy zdefiniował obejście ustawy jako ukształtowanie treści czynności prawnej w sposób, który z punktu widzenia formalnego (pozornie) nie sprzeciwia się ustawie, ale w rzeczywistości (w znaczeniu materialnym) zmierza do zrealizowania celu, którego osiągnięcie jest przez ustawę zakazane (podobnie SN w wyr. z 23.2.2006 r., II CSK 101/05, L.). W uproszczeniu obejście prawa to zachowanie podmiotu prawa, który natrafiając na prawny zakaz dokonuje innej, niezakazanej (formalnie) czynności prawnej, wywołującej skutki podobne do zachowania zakazanego (tak SN w wyr. z 9.8.2005 r., III UK 89/05, OSNP 2006, Nr 11-12, poz. 192). Oznacza to, że czynność mająca na celu obejście ustawy nie zawiera elementów wprost sprzecznych z ustawą, ale jej skutki naruszają zakazy lub nakazy ustawowe (tak SN w wyr. z 23.2.2006 r., II CSK 101/05, L.). W związku z tym należy zwrócić uwagę, że z uwagi na limitowanie górnej granicy odsetek (wprowadzenie tzw. odsetek maksymalnych) zdarza się, że udzielający pożyczki zastrzega dla siebie różne opłaty, mające w rzeczywistości zwiększyć zysk danej transakcji. Wówczas takie zastrzeżenia co do zasady stanowią czynności in fraudem legis i są nieważne. Wyjątkiem są przypadki, gdy skutki nieważności części czynności prawnej są określone odmiennie. Zgodnie z przyjętym poglądem w orzecznictwie stosowanie wskazanej regulacji prawnej i jej skutku w postaci nieważności nie dotyczy transakcji z udziałem konsumentów, dokonywanych przy zastosowaniu wzorca umowy (art. 384 i dalsze K.c.). Są to sytuacje w których treść umowy jest tworzona poprzez wprowadzenie wzorca umowy, której autorem jest jedna ze stron i to z reguły silniejsza ekonomicznie i znacznie lepiej znająca realia danego rynku. Wymogi skutecznej ochrony słabszej strony takiej czynności, którą jest konsument w rozumieniu art. 22 1 K.c., wymagają wyeliminowania tylko niektórych postanowień umownych, bez naruszania pozostałej części umowy. Wyłącznie z umowy postanowień uznanych za niedozwolone na podstawie art.
nie powoduje nieważności całej umowy, nawet wtedy, gdy bez tych postanowień umowa ta nie zostałaby zawarta. Wynika to z relacji między art. 58 § 3 K.c. a art.
58 § 3 K.c. eliminuje jego zastosowanie, ustanawiając w sytuacji określonej w jego § 1 zasadę zachowania mocy wiążącej umowy w pozostałym zakresie (tak: Sąd Okręgowy w Tarnowie w wyroku z dnia 29 lutego 2016 r. sygn. akt I Ca 494/15, Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 28 maja 2014 roku I ACa 86/14, Lex nr 147462 i Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 lutego 2013 r. sygn. akt I CSK 408/12). Podzielając trafność powyższego poglądu i przekładając go na realia niniejszej sprawy należy stwierdzić, że wbrew twierdzeniom pozwanej wyłączenie niektórych postanowień umowy pożyczki nie powoduje nieważności umowy, nawet gdyby bez tych postanowień powódka nie zdecydowała się na jej zawarcie. Należy też wyjaśnić pozwanej, że instytucja udzielająca pożyczki jest zobowiązana do badania zdolności kredytowej osoby ubiegającej się o pożyczkę. Niedopełnienie tego obowiązku może jednak skutkować ewentualnie zastosowaniem środków dyscyplinujących wobec pracowników odpowiedzialnych za takie działanie. Nie można więc wywodzić, że błędna ocena zdolności kredytowej pozwanej mogłaby zwalniać ją z obowiązku spłaty zaciągniętego długu, gdyż takie stanowisko nie znajduje oparcia w obowiązujących przepisach prawnych. Przechodząc do oceny zasadniczego zarzutu pozwanej należy przypomnieć, że wynikająca z art. 353 1 k.c. zasada swobody kształtowania treści umownego stosunku zobowiązaniowego obejmuje również prawo stron do umownego uregulowania kwestii związanych z szeroko rozumianą odpowiedzialnością za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania mającego źródło w umowie, w tym kwestii zwrotu wydatków pożyczkodawcy poniesionych w związku zawarciem i wykonaniem umowy. Prawo to podlega jednak ograniczeniom wynikającym z ustawy, właściwości stosunku prawnego i zasad współżycia społecznego. Ograniczeniem kompetencji przyznanych stronom w art. 353 1 K.c. jest ustawowe uregulowanie zawarte w art.
K.c. ustanawiające sankcję niezwiązania konsumenta niedozwolonymi postanowieniami umownymi. Nie ma więc racji powódka twierdząca, że strony dowolnie mogą kształtować treść umowy. Jak wynika z przedstawionej powyżej regulacji prawnej ograniczenia i to daleko idące dotyczą szczególnie umów z udziałem konsumenta. W umowach takich najczęściej zastrzeżenia i zarzuty konsumentów dotyczą opłat, kosztów pobieranych przez przedsiębiorców w związku z zawarciem i wykonywaniem umowy. Zagadnienie to pojawiło się też w niniejszej sprawie. Rozstrzygając je należy przypomnieć podstawową zasadę. Otóż wspólną cechą ustalania wysokości innych świadczeń wynikających z umowy tzw. opłat, jest to że muszą one stanowić ekwiwalent świadczonych usług i co do zasady odpowiadać rzeczywistym kosztom poniesionym z tego tytułu. Jeżeli przedsiębiorca zastrzega we wzorze umowy opłaty działając z chęci osiągnięcia większego zysku, celem obejścia przepisów o odsetkach maksymalnych to narusza zasady uczciwości kupieckiej i jeżeli taka opłata rażąco narusza interesy konsumenta, to zastrzeżenie umowne jako niedozwolone w rozumieniu analizowanych tu przepisów nie będzie wiążące dla jego kontrahenta. Sąd stoi na stanowisku, że opłaty takie winny być ustalone na rozsądnym poziomie i nie mogą godzić w interesy konsumenta. Zakres kosztów związanych z czynnościami determinujący ich wysokość, powinien zatem zostać przedstawiony w pozwie w taki sposób, aby w świetle doświadczenia życiowego oraz logiki nie budził żadnych wątpliwości. Przykładowo należy wskazać, że pobierane opłat za czynności windykacyjne nie może bowiem stanowić kary, a jedynie wyrównanie poniesionych przez wierzyciela kosztów powstałych na skutek niewykonywania zobowiązania przez dłużnika. Innymi słowy, poszczególne czynności z zakresu windykacji powinny być wycenione realnie, w oparciu o rzeczywiście ponoszone koszty. Z punktu wiedzenia ochrony konsumenta przede wszystkim postanowienie dotyczące prowizji budzi poważne zastrzeżenia. Sama powódka przyznaje że prowizja jest wysoka w porównaniu do kwoty pożyczki. Do tego należy zauważyć, że nie przedstawiono jej kalkulacji (sposobu wyliczenia). Należy bowiem wyjaśnić, że wynagrodzeniem za korzystanie przez pożyczkobiorcę z kwoty uzyskanej w ramach pożyczki są zasadniczo odsetki, których górny pułap w celu zapobieżenia lichwie został wyznaczony przepisem art. 359 § 2 k.c. jako czterokrotność wysokości stopy kredytu lombardowego NBP, a od 1 stycznia 2016 r. dwukrotność odsetek ustawowych. Pozwana otrzymała tytułem pożyczki kwotę wynoszącą 3300 zł. zaś w terminie następnych 18 miesięcy obowiązana była zwrócić sumę aż 7626,96 zł., a ponadto opłaty za czynności windykacyjne, przy czym w świetle umowy wysokość odsetek, stanowiących zasadnicze wynagrodzenie pożyczkodawcy za udzielenie pozwanej pożyczki wynosiła zero procent. Charakterystycznym elementem umowy, było to, że tylko jedna ze stron miała obowiązek zwracać swemu kontrahentowi wydatki za przygotowanie transakcji, korespondencję (czynności windykacyjne). Stroną obciążoną takimi obowiązkami była pozwana, będąca konsumentką, a więc słabszą stroną transakcji i podlegająca szczególnej ochronie, o której była uprzednio mowa. Biorąc pod uwagę powyższe należy uznać, że w ustalonym stanie faktycznym zawarta przez powódkę umowa, wykreowała stosunek prawny tego rodzaju, że dysproporcja między świadczeniami stron była tak duża, że w sposób oczywisty preferowała nadmiernie pożyczkodawcę, kosztem interesów majątkowych konsumentki, której udzielono pożyczki. Pozwana otrzymała wszak kwotę 3300 zł., zaś opłata wynosiła 4326,96 zł. Tak więc opłata ustalona została w sposób arbitralny przez pożyczkodawcę na poziomie 131,12 % kwoty pożyczki, a więc na wyjątkowo wysokim poziomie. Co więcej, postanowienie umowne przyznające powódce powyższą kwotę we wzorcu umownym przedstawiono w sposób wprowadzający w błąd pozwaną jako konsumentkę (zob. uzasadnienie wyroku SOKiK z dn. 11 grudnia 2015 r. w sprawie sygn. akt XVII AmA 125/14). Zastrzeganie dla siebie przez przedsiębiorcę i to w warunkach wprowadzających w błąd kontrahenta bardzo wysokich świadczeń obciążających konsumenta jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, zasadą ekwiwalentnością świadczeń stron, rzetelnością kupiecką i normalnym zyskiem uczciwie prowadzącego interes przedsiębiorcy. Nie uzasadnia jej również ryzyko prowadzonej działalności gospodarczej. Ustalona opłata nie ma odzwierciedlenia w kosztach udzielenia pożyczki i nie uzasadnia zarobku pożyczkodawcy w kwocie stanowiącej ponad 100 % otrzymanej przez pożyczkobiorcę pożyczki. Poza tym opłata ta nie była jedynym świadczeniem dodatkowym, gdyż obok niej zostały przewidziane opłaty za czynności windykacyjne. Przy uwzględnieniu tych wszystkich okoliczności należy stwierdzić, że analizowana opłata rażąco naruszała interesy pozwanej jako konsumenta. Analogiczne opłaty stosowane w bankach, a więc instytucjach mających na celu prowadzenie dochodowej działalności wynoszą kilka procent. Najczęściej do 3 % kwoty kredytu. W końcu należy wskazać, że klauzula przewidująca o wiele niższą opłatę została uznana za klauzulę niedozwoloną przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyrokiem z dnia 12 kwietnia 2012 r. w sprawie XVII AmC 4877/11 (nr wpisu do rejestru – (...)), mianowicie w brzmieniu „ Opłatę przygotowawczą za przygotowanie i zawarcie niniejszej umowy pożyczki strony zgodnie ustaliły na 5% wartości pożyczki”. W realiach sprawy należy przyjąć, że do przedmiotowej umowy postanowienie dotyczące prowizji wprowadzono celem zwiększenia zysku. Ponadto powódka zgodnie z przepisem art. 6 K.c., powinna wykazać, że czynności takie jak „związane z zawarciem umowy” a szczególnie ewentualne badanie zdolności klienta do spłaty zostały w ogóle podjęte. Tymczasem z załączonej przez powódkę dokumentacji nie wynika, aby w związku z przedmiotową umową pożyczki podejmowano jakiekolwiek czynności, a zwłaszcza zwracano się do jakichkolwiek instytucji finansowych z wnioskiem o przekazanie informacji o zobowiązaniach pozwanej, weryfikowano (telefonicznie, mailowo lub pisemnie) informacje dotyczące źródła i wysokości uzyskiwanego przez pozwaną dochodu, sprawdzano figurowanie pozwanej w jakikolwiek rejestrze dłużników lub wypytywano ją o zaległości. Z tych wszystkich względów wskazane powyżej postanowienie umowne nie wiąże pozwanej. Zasadniczo w ramach swobody kształtowania stosunku umownego strony mogą określić konsekwencje niewykonania w terminie przez konsumenta zobowiązania. Chodzi tu przede wszystkim o ustalenie kto ponosi koszty tzw. czynności windykacyjnych w najszerszym tego słowa znaczeniu i sposób ustalania ich kosztów. Nie mniej jednak swoboda regulacyjna w tym zakresie w transakcjach z udziałem konsumentów jest znacznie ograniczona. Na gruncie obowiązującego stanu prawnego judykatura wskazuje konsekwentnie, że postanowienie dotyczące obciążenia konsumenta opłatami windykacyjnymi nie może mieć charakteru ogólnego (blankietowego, o czym szerzej w wyroku (...) z 10 sierpnia 2012 r. sygn. akt XVII Amc 3629/
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.