Sygn. akt III AUa 896/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 lutego 2017 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Barbara Mazurkiewicz-Nowikowska Sędziowie: SA Małgorzata Rokicka-Radoniewicz (spr.) SO del. do SA Ewa Szafraniuk Protokolant: sekretarz sądowy Krzysztof Wiater po rozpoznaniu w dniu 8 lutego 2017 r. w Lublinie sprawy T. T. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych(...) Oddziałowi w W. o prawo do emerytury na skutek apelacji pozwanego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych(...)Oddziału w W. od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 19 maja 2016 r. sygn. akt VIII U 988/14 I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie I i oddala odwołanie; II. zasądza od T. T. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych(...) Oddziału w W. kwotę 270 (dwieście siedemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Ewa Szafraniuk Barbara Mazurkiewicz-Nowikowska Małgorzata Rokicka-Radoniewicz III AUa 896/16 UZASADNIENIE Organ rentowy - Zakład Ubezpieczeń Społecznych(...)Oddział w W. decyzją z dnia 15 listopada 2013 roku odmówił T. T. prawa do emerytury. W uzasadnieniu organ rentowy argumentował, iż wnioskodawca nie udowodnił co najmniej 25-letniego okresu składkowego i nieskładkowego. Zakład uwzględnił jedynie 18 lat, 1 miesiąc i 23 dni, w tym okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w ilości 3 miesięcy oraz 5 dni z okresu od 13 września 1963 roku do 7 czerwca 1968 roku. Od tej decyzji odwołanie do Sądu Okręgowego w Lublinie wniósł wnioskodawca T. T., domagając się zaliczenia do stażu pracy całego okresu pracy w gospodarstwie rolnym. Sąd Okręgowy w Lublinie wyrokiem z dnia 19 maja 2016 roku zmienił zaskarżoną decyzję i ustalił T. T. prawo do emerytury od dnia (...)oraz oddalił odwołanie w pozostałej części. Sąd Okręgowy ustalił, że T. T. urodzony (...), w dniu 30 sierpnia 2012 roku złożył wniosek o emeryturę. Na podstawie przedstawionych dokumentów organ rentowy wyliczył, że ubezpieczony legitymuje się okresem składkowym i nieskładkowym wynoszącym łącznie 18 lat, 1 miesiąc i 23 dni. T. T. domaga się zaliczenia do okresu zatrudnienia, ustalonego przez ZUS, pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, od 13 września 1963 roku w zakresie niezbędnym. Sąd ustalił, że wnioskodawca we wrześniu 1955 roku rozpoczął naukę w szkole podstawowej, którą ukończył w czerwcu 1962 roku. Następnie od 1 września 1962 roku uczył się w 3-letniej szkole zawodowej w L., którą ukończył w czerwcu 1965 roku, a od 1 września 1965 roku rozpoczął 3-letnią naukę w technikum (...) w L., którą ukończył 7 czerwca 1968 roku. Odległość od miejsca zamieszkania wynosiła około 35 kilometrów w jedną stronę. Rodzice wnioskodawcy (ojciec ur. w (...), a matka w (...)) mieli troje dzieci: wnioskodawcę oraz dwie córki urodzone w (...)i w(...). Starsza siostra po ukończeniu szkoły podstawowej rozpoczęła naukę w szkole zawodowej –(...), pracując następnie w (...) Zakładach (...) i mieszkając poza domem rodzinnym, do którego przyjeżdżała w soboty i niedziele. Młodsza siostra pomagała matce w pracach domowych. Rodzice ubezpieczonego posiadali gospodarstwo rolne o powierzchni około 4,5 ha, w skład którego wchodził tylko grunt orny. Hodowali również krowy, konie i kilka sztuk trzody oraz drób. Aby dojechać do szkoły (35 kilometrów w jedną stronę) budził się o godzinie 5:00, zanosząc czasem karmę krowom, czy wystawiając bańki z mlekiem na drogę, w celu ich odbioru przez pracownika mleczarni, po czym wychodził z domu o godzinie 6:00 aby dojechać do szkoły. Powracał w godzinach 15:00-16:00 i po spożyciu obiadu wychodził do prac związanych z gospodarstwem rolnym. Przez cały rok codziennie razem z ojcem ciął sieczkę dla krów (30-40 minut), nosił kiszonkę z kopców (około 30 minut zimą, bowiem wówczas musiał odrzucić śnieg), zanosząc tę karmę krowom. Przynosił z piwnicy ziemniaki i zasypywał nimi parnik, w którym rano były parowane dla trzody i drobiu. Wykonywał ściółkowanie dla zwierząt. Dwa razy w roku (w kwietniu i październiku) wyrzucał obornik z obory ręcznie – widłami, który następnie wywoził z ojcem na pole, rozrzucając go na polu w ten sam sposób. Takie czynności trwały każdorazowo od dwóch do trzech dni, po cztery, pięć godzin. W kwietniu rozpoczynały się już orki i bronowanie, które trwały około tygodnia, po trzy, cztery godziny dziennie, a które wykonywał ojciec skarżącego, zaś on sam pracował popołudniami przy sadzeniu ziemniaków (0,30 ha), sianiu buraków cukrowych (0,5 ha). Wnioskodawca prowadził konia, który ciągnął siewnik, natomiast ojciec pilnował aby ziarna wysypywały się do ziemi, ziemniaki natomiast sadziła ręcznie cała rodzina – idąc za pługiem. W czerwcu również cała rodzina pracowała przy gracowaniu i plewieniu buraków. Tę czynność wykonywano co kilka dni, średnio po dwie, trzy godziny. Również w czerwcu wnioskodawca kosił koniczynę, którą to pracę wykonywał po raz drugi między żniwami. Członkowie jego rodziny zgrabywali tę uprawę, następnie przewracali do wyschnięcia (po kilku dniach) i układali w kupki. Zwożeniem zajmował się również wnioskodawca. W lipcu i sierpniu wnioskodawca nigdzie nie wyjeżdżał i wraz z rodziną pracował przy żniwach Ręcznie – kosą, ścinał zboże, natomiast reszta rodziny wiązała snopki i układała w mendle. Po wyschnięciu wnioskodawca wraz z ojcem zwozili je do zabudować gospodarczych. Na przełomie sierpnia i września zwiezioną uprawę młócono pożyczoną maszyną. Wnioskodawca odnosił worki z wymłóconym zbożem, a matka z córką podawały ojcu snopki do młócenia. Tę pracę wykonywał jeden dzień, a w razie potrzeby pomagali sąsiedzi w zamian za odrobek, który wykonywał również wnioskodawca. Część wymłóconego zboża przekazywano na tzw. kontyngent, a droga do skupu wynosiła około 5 kilometrów. Pracę tę wykonywał również wnioskodawca wraz z ojcem, przez jedno popołudnie. Kolejny okres spiętrzonych prac polowych to wykopki ziemniaków (wrzesień). Jeśli prace te wykonywane były po południu, to uczestniczył w nich wnioskodawca, zbierając wykopane przez ojca (kopaczką) ziemniaki, wrzucane następnie na wóz i odwożone przez T. T. do piwnicy i tzw. dołu mieszczącego się na wolnym powietrzu. Te prace trwały do tygodnia. W październiku wykonywano ręcznie buraki cukrowe, z których liście (również ręcznie) ścinał skarżący wraz z rodzicami, a następnie odwoził je na kopiec usytuowany na polu. Te czynności wykonywano od trzech tygodni do miesiąca. Ta uprawa była również kontraktowana, a wnioskodawca, który zawsze w październiku przebywał w domu przez około tydzień (z uwagi na prace jesiennie w polu i zwózkę płodów rolnych) odwoził część buraków do punktu skupu. Grunt po tej uprawie był orany i bronowany przez ojca przed południem, a w razie konieczności pracę tę kończył T. T. po przyjściu ze szkoły. Podobnie jeśli chodzi o zasiewy zboża ozimego, a podczas tych prac ubezpieczony zwalniał się ze szkoły. Oprócz omówionych prac polowych, jeszcze po ukończeniu szkoły zawodowej, wnioskodawca zbudował oborę wraz z pomieszczeniami gospodarczymi, a prace te trwały około czterech miesięcy, przy czym ojciec pomagał synowi przy zalewaniu posadzki i stropu. Wnioskodawca tak organizował sobie pracę w gospodarstwie rolnym, ażeby o godzinie 19:30 obejrzeć w telewizji wiadomości wieczorne. Powyższy stan faktyczny został również ustalony w oparciu o dokumentację zgromadzoną w toku postępowania przed organem rentowym oraz częściowo przed Sądem. Sąd w całości obdarzył wiarą dowody z dokumentów. Ich treść i forma nie budzi wątpliwości, a ponadto żadna ze stron nie kwestionowała ich autentyczności. Sąd obdarzył również wiarą w całości zeznania świadków B. K. i K. K.. Są one spójne, logiczne i tożsame z zeznaniami wnioskodawcy. B. K. w spornym okresie często przebywał w miejscowości, w której było gospodarstwo rolne rodziców wnioskodawcy. Spędzał tam każde wakacje oraz ferie, a niekiedy soboty i niedziele. W związku z tym znał zakres obowiązków T. T.. Wiedział, kiedy i jakie czynności wykonywał. Opisał także szczegółowo prace polowe i przy obrządku inwentarza. Co pewien czas sam pomagał rodzinie wnioskodawcy. Zeznania tego świadka są wiarygodne również z tego względu, że w spornym czasie na określonych, dawnych terenach wiejskich, rolnicy uprawiali takie same lub zbliżone uprawy, używając do nich najczęściej prostych narzędzi konnych (pługu, brony), gracki. Hodowali również taki sam inwentarz w podobnych ilościach. Nie dziwi więc fakt, że świadek w swych zeznaniach mówił o tych okolicznościach, charakterystycznych dla ówczesnych stosunków wiejskich. Poza tym wskazane przez niego okoliczności pozostają w logicznym związku z zeznaniami świadka K. K. i T. T.. Świadek K. K. z kolei jest młodszą siostrą wnioskodawcy i mieszkała z nim w gospodarstwie w omawianym okresie. Mogła zatem potwierdzić i dokładnie opisać jakie prace wykonywał jej brat zarówno po przybyciu ze szkoły, jak i przed wyjściem. W związku z powyższym Sąd uznał te zeznania za wiarygodne, tym bardziej, że od świadka odebrano przyrzeczenie. Sąd podczas wydawania orzeczenia pominął jednak zeznania świadka B. D., która nie przebywała w tym czasie w B., a o pracach wnioskodawcy dowiadywała się jedynie z opowiadań jego matki. Z kolei świadek R. B. na rozprawie w dniu 1 września 2015 roku nie był w stanie podać faktów co do pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców w sposób dokładny i bezsprzeczny. Stwierdził, że nie jest zbyt dobrze zorientowany w tej kwestii. W związku z powyższym Sąd nie wziął pod uwagę zeznań tych dwóch świadków na okoliczność zakresu obowiązków i czasu ich wykonywania przez wnioskodawcę. Sąd Okręgowy orzekł, że zgodnie z treścią art. 10 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 748; ze zm.) przy ustalaniu prawa do emerytury oraz przy obliczaniu jej wysokości uwzględnia się również (traktując je, z zastrzeżeniem art., 56, jak okresy składkowe) przypadające przed dniem 1 stycznia 1983 roku okresy pracy w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia, w zakresie niezbędnym do uzupełnienia tego okresu składkowego i nieskładkowego. Wskazać należy, iż dla uznania pracy w gospodarstwie rolnym jako okresu uzupełniającego w rozumieniu art. 10 ust. 1 cytowanej ustawy ma znaczenie stałość jej wykonywania. Jak przyjmuje się w doktrynie i orzecznictwie nie musi to oznaczać codziennego wykonywania czynności rolniczych lecz gotowość (dyspozycyjność) do podjęcia tej pracy. Tak na przykład wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 marca 2014 r. (I UK 340/13) stwierdzając, iż „W stażu emerytalnym uwzględnia się - jako okresy składkowe - nie okresy jakiejkolwiek pracy w gospodarstwie rolnym, lecz tylko stałą pracę o istotnym znaczeniu dla prowadzonej działalności rolniczej”. Kwestią zaliczania okresów pracy w gospodarstwie rolnym do ogólnego stażu ubezpieczeniowego zajmował się również Sąd Najwyższy w innych orzeczeniach (vide: m.in. wyroki: z dnia 10 maja 2000 r., II UKN 535/99 OSNAPiUS 2001 Nr 21, poz. 650; z dnia 19 grudnia 2000 r., II UKN 155/00 OSNAPiUS 2002 Nr 16, poz. 394, z dnia 17 października 2008 r., II UK 61/08, oraz z dnia 8 marca 2011 r., II UK 305/10) stwierdzając, iż praca w gospodarstwie rolnym nie może być traktowana inaczej, niż przebyte w poprzednim stanie prawnym okresy ubezpieczenia, a przynajmniej powinna być ekwiwalentna tytułowi ubezpieczenia. Z orzeczeń tych wynikało, iż skoro w art. 6 ust. 2 pkt 1 ustawy FUS, do uwzględnienia okresów pracy przed dniem 15 listopada 1991 r. wymagane było wykonywanie tej pracy w wymiarze przynajmniej połowy pełnego wymiaru czasu pracy, to świadczenie pracy na rzecz gospodarstwa rolnego powinno odpowiadać co najmniej połowie pełnego wymiaru czasu pracy (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2006 r., II UK 42/06, OSNP 2007 nr 19-20, poz. 292 i z dnia 21 kwietnia 1998 r., II UKN 3/98, niepubl.). W tym kontekście zaś fakt wykonywania przez skarżącego pracy w gospodarstwie rolnym jego rodziców w okresach nie tylko wakacyjnych, ale i po powrocie ze szkoły, kiedy stale przebywał w miejscu zamieszkania, był dyspozycyjny i codziennie, stale i w pełnym wymiarze czasu pracował w nim, w pełni zasługuje na uwzględnienie. W pozostałych zaś okresach pracy, gdy uczęszczał do szkoły, wnioskodawca także pracował co najmniej połowę pełnego wymiaru czasu pracy, skoro zaczynał swe czynności w gospodarstwie około godziny 16:00, a o godzinie 19:30 kończył swą pracę. Sąd podkreśla, że pracę w każdym gospodarstwie rolnym cechuje nienormowany czas pracy, a to z uwagi na specyfikę tych obowiązków zależnych od pory roku. Dlatego też ważna jest gotowość do ich wykonywania nawet, jeśli w danym dniu należy poświęcić na nie mniej niż połowę wymiaru czasu pracy, a następnego więcej. Wnioskodawca, biorąc pod uwagę jego sytuację rodzinną, przejawiał taką gotowość, wprawdzie po zakończeniu obowiązków szkolnych, ale taka sytuacja miała miejsce i odnosiła się do połowy ustawowego wymiaru czasu pracy. W tym kontekście Sąd uznał, że jeśli nawet występowały dni, w których skarżący pracował nieco krócej, np. trzy godziny, to czynnościom tym nie można odmówić charakteru pracy w gospodarstwie w rozumieniu cytowanego art. 10 powołanej ustawy FUS. Omówiona praca była niezbędna do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa i utrzymania rodziny. Jest niewątpliwe, że wnioskodawca pracował i mieszkał w gospodarstwie rolnym rodziców po ukończeniu 16 roku życia, praca była świadczona przed dniem 1 stycznia 1983 roku w wymiarze, co najmniej połowy pełnego wymiaru czasu pracy, wobec tego okres ten podlega uwzględnieniu przy ustalaniu prawa do świadczenia, choćby praca ta stanowiła tylko udział –w wykonywaniu typowych obowiązków domowych zwyczajowo wymaganych od dorastającego dziecka będącego członkiem rodziny rolnika (por. wyrok Sądu Najwyższego z 19 grudnia 2000 roku, sygn. akt II UKN 155/00, OSNP 2002/16/394). Oznacza to, iż do brakującego okresu 20 lat ubezpieczenia skarżącemu należy zaliczyć w zakresie niezbędnym okres stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, począwszy od 13 września 1963 roku do 12 września 1965 roku (dwa lata), w tym 4 miesiące okresów wakacyjnych. W tym stanie rzeczy należy przyjąć, iż wnioskodawca spełnił warunki do przyznania mu emerytury, określone w art. 28, czyli ukończył powszechny wiek emerytalny 65 lat oraz udowodnił 20 lat okresu składkowego i nieskładkowego. Sąd Okręgowy w Lublinie, kierując się powyższymi wskazaniami zmienił zaskarżoną decyzję, ustalając wnioskodawcy prawo do emerytury od dnia 13 września 2012 roku. Sąd oddalił odwołanie T. T. w części dotyczącej ustalenia prawa do emerytury od dnia złożenia wniosku – 30 sierpnia 2012 roku, bowiem w tej dacie wnioskodawca nie ukończył jeszcze 65 lat. Od tego wyroku apelację wniósł organ rentowy – Zakład Ubezpieczeń Społecznych(...)Oddział w W. zaskarżając wyrok w punkcie I. wyrokowi zarzucał:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.