k.c., który swą treścią zastąpił regulacje wcześniej zawarte w art. 442 k.c. Ponadto w ustawie zostały ustanowione przepisy intertemporalne dotyczące roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym. Zgodnie z art. 2 ustawy z 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz.U.2007.80.538) do w/w roszczeń, powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art.
Kodeksu cywilnego. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazywał na to, że powódka przebywała w Szpitalu (...) od 21 kwietnia 1989 r. do 3 maja 1989 r. Przyjmując stanowisko powódki za udowodnione, tj. że do zakażenia powódki doszło w tym okresie, oznaczałoby, że bieg terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym rozpoczął się najpóźniej 4 maja 1989 r., tj. w dniu następnym po zakończeniu pobytu powódki w w/w szpitalu. Wskazany dziesięcioletni termin upłynął więc 4 maja 1999 r. Bez znaczenia jest tutaj moment, kiedy powódka dowiedziała się o wystąpieniu szkody. Zgodnie z podzielanym przez Sąd stanowiskiem jeśli w dacie wejścia w życie ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz.U.2007.80.538), czyli w dniu 10 sierpnia 2007 r., upłynęło więcej niż 10 lat od daty zdarzenia wyrządzającego szkodę, jakiekolwiek roszczenia z deliktu tego wynikające nie mogą być dochodzone po dniu 10 sierpnia 2007 r. na podstawie art.
w związku z art. 2 ustawy zmieniającej, choćby poszkodowany dowiedział się o szkodzie po dniu 10 sierpnia 2007 r. i po tym dniu wytoczył powództwo, mieszcząc się w terminie trzyletnim biegnącym od daty powzięcia wiadomości o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia, przewidzianym w art.
(v. wyrok SN z 8 października 2014 r., II CSK 745/13). Powódce nie przysługiwało zatem prawo do dochodzenia przedmiotowego roszczenia po 10 sierpnia 2007 r., mimo tego, że uzyskała wiedzę o zaistniałej szkodzie już po wejściu w życie w/w ustawy. W tym zakresie Sąd podziela stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone m.in. w wyroku z dnia 8 października 2014 r., II CSK 745/13, Lex nr 1544225 i w sprawie w sprawie II CSK 365/15 – wyrok SN z dnia 17 marca 2016 r., w których wyjaśniono, że Sąd Najwyższy w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej z dnia 17 lutego 2006 r. (III CZP 84/05, OSNC 2006, nr 7-8, poz. 114) przyjął, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przedawnia się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę (art. 442 § 1 zdanie drugie k.c.), bez względu na to, kiedy szkoda powstała lub się ujawniła, a wiec także bez względu na to, kiedy dowiedział się o niej poszkodowany. Tę wykładnię art. 442 k.c. uznać należy za istotną dla prawidłowego rozumienia normy intertemporalnej zawartej w art. 2 ustawy zmieniającej. To ustawodawca decyduje o zakresie stosowania prawa nowego do sytuacji i zdarzeń mających miejsce pod rządami prawa dotychczasowego. Konstruując art. 2 ustawy zmieniającej ustawodawca znał przedstawione wyżej kierunki interpretacji art. 442 k.c. w dotychczasowym orzecznictwie i nauce prawa cywilnego, a nadto wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 września 2006 r., (SK 14/05, Dz. U. Nr 164, poz. 1166; (...) -A (...) 2006 Nr 8, poz. 97). Gdyby więc chciał objąć nową regulacją zawartą w art.
sytuacje, w których poszkodowany dowiedziałby się o szkodzie na osobie po dniu 10 sierpnia 2007 r., bez względu na datę zdarzenia wyrządzającego szkodę, nadałby art. 2 ustawy zmieniającej inną treść. Reguła przyjęta w art. 2 ustawy zmieniającej jest rozwiązaniem zmierzającym do pogodzenia sprzecznych tendencji wynikających z potrzeby stabilizacji ukształtowanych już („zamkniętych") sytuacji prawnych polegających na przedawnieniu roszczeń wynikających z zaistniałych często przed kilkudziesięcioma laty zdarzeń oraz objęcia nową korzystniejszą regulacją prawną jak najszerszej grupy adresatów znajdujących się w tzw. sytuacjach w toku (v. wyrok Trybunał Konstytucyjny z dnia 22 stycznia 2013 r., P 46/09, OTK-A 2013/1/3, Dz. U. 2013, poz. 140). Zdaniem Sądu w okolicznościach sprawy nie można uznać podniesionego zarzutu jako sprzecznego z art. 5 k.c., zgodnie z którym nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Po pierwsze pozwany, jako podmiot, co do którego nie udowodniono odpowiedzialności co do zasady, nie może nadużyć prawa w tym zakresie. Strona pozwana nie wywarła przy tym żadnego negatywnego wpływu na bieg terminu przedawnienia roszczeń powódki. Następnie zauważenia wymaga, że wiedzę o wystąpieniu szkody powódka uzyskała w dniu 22 sierpnia 2011 r., kiedy to w dokumentacji lekarskiej wskazano chorobę stawów- artralgię stawów, której przyczyną jest wirus HCV (k. 18). Sprawa została natomiast zainicjowana dopiero po upływie ok. 2,5 lat od tego zdarzenia. Późniejsze orzeczenie Miejskiego Zespołu do spraw Orzekania o Niepełnosprawności z dnia 20 października 2011 r. nie informowało powódki o przyczynie wystąpienia artralgii, czy też związku tej choroby z zakażeniem wirusem HCV. Nawet jeśli okoliczność wystąpienia artralgii u powódki była szczegółowo badana przez (...), to tylko w kontekście daty ujawnienia się tej choroby i wpływu na sprawność ruchową powódki. Sąd zwrócił również uwagę na to, że z zeznań samej powódki wynikało, iż już we wskazanej placówce uzyskała informację od lekarzy o możliwym powiązaniu artralgii z przewlekłym zapaleniem wątroby typu C. Nie może również ujść uwadze Sądu, że powódka pierwotnie pozwała niewłaściwy podmiot. Zgromadzony materiał dowodowy wskazywał, iż powódka już od chwili uzyskania informacji o zarażeniu wirusem HCV (1989 r.) utożsamiała to zdarzenie z podmiotem prowadzącym w tamtym czasie Szpital (...) przy ul. (...) w W.. Podmiotem tym był Wojewódzki Szpital (...), który następnie został przekształcony w Wojewódzki Szpital (...) Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej (podmiot ten został zlikwidowany na podstawie uchwały z 18 stycznia 2010 r. nr 4/10 Sejmiku Województwa (...)). 3 stycznia 2011 r. w/w podmiot został wykreślony z rejestru zakładów opieki zdrowotnej. Likwidacja została zaś zakończona 30 września 2012 r.). Powódka wiedziała zatem od samego początku zarażenia wirusem HCV jaki podmiot miał być odpowiedzialny za to zdarzenie. Zdaniem Sądu brak było podstaw do uznania, że wiedzę o podmiocie odpowiedzialnym za w/w zdarzenie powódka uzyskała w czasie późniejszym niż 1989 r. W szczególności Sąd nie uznał, że za taką okolicznością mogłoby przemawiać wskazanie w odpowiedzi na pozew przez pierwotnie pozwany podmiot w niniejszej sprawie – (...) sp. z o.o. w W. – że podmiot ten nie jest tym samym podmiotem, który kierował Szpitalem (...) w okresie domniemanego zarażenia się przez powódkę wirusem HCV, a następcą prawnym Wojewódzkiego Szpitala (...) jest Skarb Państwa – Wojewoda (...). W ocenie Sądu okoliczność, że powódka pomyliła (...) sp. z o.o. w W. z Wojewódzkim Szpitalem (...) Samodzielnym Publicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej (wcześniej Wojewódzki Szpital (...)), nie może przesądzać o tym, że powódka dopiero w chwili otrzymania odpowiedzi na pozew uzyskała wiedzę o osobie obowiązanej do naprawienia jej szkody. Przekształcenia prawne podmiotu odpowiedzialnego za szkodę powódki (według jej stanowiska) nie stanowią o tym, że powódka z każdą kolejną zmianą formy prawnej tego podmiotu, czy też jego ostateczną likwidacją i przejęciem jego zobowiązań przez Skarb Państwa – Wojewodę (...), każdorazowo traciła wiedzę o podmiocie obowiązanym do naprawienia szkody. Powódka nie wykazała, aby istniały jakiekolwiek obiektywne przyczyny, które uniemożliwiałyby jej ustalenie podmiotu odpowiedzialnego za zaistnienie zdarzenia prowadzącego do wystąpienia szkody. Powódka nie naprowadzała na jakiekolwiek okoliczności związane z kwestią ustalenia przez nią (ewentualnymi trudnościami w tej kwestii) jaki podmiot powinien być stroną pozwaną. Powódka nie udowodniła przy tym, że proces ustalenia właściwego podmiotu obowiązanego do naprawienia jej szkody był (mógł być) związany z okolicznościami od niej niezależnymi, np. prowadzeniem korespondencji z określonymi podmiotami i ewentualne opóźnienie w ustaleniu tego podmiotu było z jej strony niezawinione. Ponadto jak zostało to już wcześniej ustalone, powódka wiedzę o podmiocie obowiązanym do naprawienia szkody miała od 1989 r., co wynika już z samej treści pozwu, w którym powódka we właściwy sposób określiła późniejszą nazwę podmiotu ( Wojewódzki Szpital (...) Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej), w którym przebywała podczas ciąży. Również charakter uszczerbku na zdrowiu jakiego doznała powódka nie uzasadniał opóźnienia w kwestii pozwania osoby odpowiedzialnej za szkodę powódki. Powódka, zdaniem Sądu, jest osobą na tyle sprawną fizycznie i psychicznie, że przy stanie swojej wiedzy była w stanie samodzielnie ustalić następcę prawnego podmiotu obowiązanego do naprawienia szkody. Sąd miał także na uwadze interes prawny stron pozwanej, a w tym pewność prawa jaką powinno gwarantować ustanowienie przez ustawodawcę terminów przedawnienia w zakresie omawianych roszczeń. Z jednej strony terminy te służą mobilizacji strony poszkodowanej do zgłoszenia swojego roszczenia, z drugie zaś wyznaczają granicę, w której dany podmiot może się spodziewać powództwa w związku z konkretnymi wydarzeniami. W przypadku braku wyjątkowych okoliczności nie ma uzasadnienia dla wydłużenia tych terminów ponad ramy wyznaczone przez ustawodawcę. Nie może również ujść uwadze Sądu bierność strony powodowej, reprezentowanej w sprawie przez zawodowego pełnomocnika, w zakresie udowodnienia szkody i jej rozmiaru, mającej decydujący wpływ na wysokość dochodzonych roszczeń z tytułu odszkodowania oraz renty. Zauważenia wymaga, że strona powodowa nie dochodziła w sprawie zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, a więc roszczenia rekompensującego szkodę niemajątkową, której rozmiar co do zasady ma charakter ocenny. Powódka domagała się odszkodowania oraz renty z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej i jak słusznie podnosił pozwany, winna okoliczności uzasadniające rozmiar roszczenia, udowodnić. Zgodnie z art. 444 § 1 i 2 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Wskazać następnie należy, że art. 322 k.c., zgodnie z którym jeżeli w sprawie o naprawienie szkody, sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy, znajduje zastosowanie w sytuacji, kiedy strona sprostała udowodnieniu powstania samego uszczerbku. Szkoda, o której jest mowa w pozwie, a więc rozstrój zdrowia wywołany artralgią stawów, której przyczyną miał być wirus HCV, nie została przez powódkę udowodniona. Biegły z zakresu chorób zakaźnych wskazał co prawda na silny związek między zakażeniem wirusem HCV a zdiagnozowaną po wielu latach u powódki chorobą stawów, choć nie wykluczył, że dolegliwości stawowe mogą mieć inną przyczynę albo przyczyna ta może mieć charakter mieszany, z udziałem również czynnika autoimmunologicznego (k. 324). Powódka w tym zakresie nie podjęła dalszej inicjatywy dowodowej. Co więcej, odnośnie do rozmiaru ewentualnej szkody, zważyć należy, że powódka w zasadzie, poza dokumentacją medyczną, zaoferowała wyłącznie swoje zeznania, które jako dowód muszą zostać ocenione przy uwzględnieniu, że pochodzą od osoby bezpośrednio zainteresowanej wynikiem sprawy. Jest oczywiste, że zeznawała ona w sposób taki aby przedstawić okoliczności faktyczne sprawy w sposób jak najbardziej korzystny dla siebie. Zgodnie z art. 299 k.p.c. jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, sąd dla wyjaśnienia tych faktów może dopuścić dowód z przesłuchania stron. Strony procesowe, obok swej zasadniczej funkcji w postępowaniu cywilnym, mogą w określonych przypadkach (posiłkowo) odgrywać rolę źródła dowodu w sferze dowodowej. Według art. 299 k.p.c. przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron dopuszczalne jest wyjątkowo, gdy w świetle oceny sądu, opartej na całokształcie okoliczności sprawy, brak jest w ogóle innych środków dowodowych albo gdy istniejące okazały się niewystarczające do wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy Jakkolwiek polski system prawa procesowego cywilnego nie zna instytucji gradacji dowodów, a więc nie ma podstaw do przyjęcia, że istnieją dowody „lepsze” bądź „gorsze", jednakże nie sposób nie zauważyć, że dowód z przesłuchania stron ma najmniejszy walor obiektywizmu i jest jedynie dowodem subsydiarnym, którego przeprowadzenie jest uzależnione od tego czy na podstawie innych dowodów nie można uznać, że sprawa została dostatecznie wyjaśniona (v. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 2 września 2015 r. I ACa 102/15, Lex nr 1950659). W tym stanie rzeczy same zeznania powódki nie były wystarczające do ustalenia powstania uszczerbku i jego rozmiaru, co jest niezbędne do zasądzenia odszkodowania oraz renty. Stanowią one bowiem subiektywną relację co do okoliczności ewentualnego powstania szkody i jej rozmiaru. Następnie wskazać należy, że samo orzeczenie Miejskiego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w W. o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności nie oznacza, że powódka jest osobą niezdolną do pracy z powodu artralgii stawów jako konsekwencji wirusa HCV, szczególnie jeśli się zważy, że sama niepełnosprawność datuje się u powódki od 1983 r. Zaświadczenia przedstawione przez stronę powodową nadto wskazują, że może one świadczyć pracę na stanowisku przystosowanym do stopnia niepełnosprawności. Również z orzeczeń tych wynikają rozmaite podstawy niepełnosprawności powódki, z których nie wszystkie można powiązać z zakażeniem wirusem HCV. Powódka nie udowodniła w wystarczający sposób, że nie może kontynuować zatrudnienia z powodu zdiagnozowanej artralgii stawów, albowiem okoliczność tę powinna wykazywać za pomocą dowodów, w szczególności za pomocą dowodu z opinii biegłego. Nie można wykluczyć, że są to wyłącznie jej subiektywne odczucia. Nie może ujść uwadze Sądu, że dotychczas powódka nie świadczyła pracy w pełnym wymiarze czasu pracy, co nie miało związku z jej stanem zdrowia (k. 198v.). Również do oceny rozmiaru ewentualnych skutków artralgii stawów, tak w zakresie możliwości zatrudnienia jak i kosztów leczenia, wymagane było podjęcie inicjatywy dowodowej, czego powódka zaniechała. Z samych przedstawionych recept nie wynika jaki uszczerbek w tym zakresie powódka doznała, skoro nie wynikają z nich dawki przepisanych leków, ich związek wyłącznie z artralgią stawów, a w konsekwencji koszty jakie powódka ponosi w związku z leczeniem. Na marginesie zauważenia wymaga, że powódka została zwolniona od kosztów sądowych w całości, co oznacza, że jej inicjatywa dowodowa, w szczególności co do wniosków o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych była w zasadzie nieograniczona. Należy podkreślić, iż zgodnie z treścią przepisu art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Z przepisem powyższym odpowiednio skorelowane są art. 3 k.p.c i 232 k.p.c. Należy przy tym podnieść, że to strona ma obowiązek wyraźnego powołania konkretnego środka dowodowego. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 17 grudnia 1996r., I CKU 45/96 ( OSNC 1997, nr 6-7, poz. 76), w którym stwierdził, że przy rozpoznawaniu sprawy na podstawie przepisów kodeksu postępowania cywilnego zmienionych ustawą z 1 marca 1996r o zmianie kodeksu postępowania cywilnego – rzeczą Sądu nie jest zarządzenie dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie, ani też sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Również z tego względu, podstawą zasądzenia renty oraz odszkodowania nie mógł stanowić przepis art. 419 k.c. (w brzmieniu poprzednio obowiązującym), zgodnie z którym w wypadku gdy Skarb Państwa nie ponosi według przepisów niniejszego tytułu odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, poszkodowany może żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody przez Skarb Państwa, jeżeli doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia albo utracił żywiciela, a z okoliczności, zwłaszcza ze względu na niezdolność poszkodowanego do pracy albo ze względu na jego ciężkie położenie materialne, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego. Sama trudna sytuacja majątkowa i życiowa powódki, która nie była kwestionowana, nie może być wystarczająca do przyjęcia obowiązku naprawienia przez Skarb Państwa szkody na zasadzie słuszności. Zauważenia wymaga, że w sprawie jedynie udało się ustalić, że przyczyną zakażenia powódki wirusem HCV był kontakt ze służbą zdrowia. Nie można przy tym wykluczyć, że do zakażanie doszło na skutek zachowania osoby trzeciej lub samej powódki. Zasady współżycia społecznego w rozumieniu art. 419 k.c. nie mogą być postrzegane wyłącznie jako potrzeba ochrony interesu poszkodowanego, który miał doznać rozstroju zdrowia w związku z kontaktem ze służbą zdrowia, co uwzględniając wykonywany w przeszłości zawód powódki, nie oznacza że do rozstroju zdrowia doszło w związku z leczeniem w państwowej placówce służby zdrowia, szczególnie jeśli się zważy, że w sprawie nie udowodniono zakresu rozstroju zdrowia powódki i jego bezpośredniego związku z zakażeniem wirusem HCV. W konsekwencji całości powyższych rozważań powództwo oddalono jako nieudowodnione tak co do zasady jak i co do wysokości. O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zasądzając od strony przegranej na rzecz strony wygranej kwotę 3.600 zł, na którą składa się wynagrodzenie pełnomocnika (§ 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu, Dz. U. z 2013 r., poz. 490 t.j. ze zm.). W tej samej kwocie przyznano r.pr. P. J. ze Skarbu Państwa wynagrodzenie za pomoc prawną udzieloną powódce z urzędu, przy czym na podstawie § 2 ust. 3 w/w rozporządzenia wynagrodzenie powiększono o należną stawkę podatku od towarów i usług. ZARZĄDZENIE odpisy wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikom stron.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.