← Polska

I ACa 142/16

Sygn. akt: I ACa 142/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 maja 2016 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Barbara Lewandowska Sędziowie: SA Ewa T

§ 4

k.p.c., który ma zastosowanie w tej sprawie, wierzytelność z tego tytułu (zarówno co do zasady, jak i wysokości) powinna być udowodniona dokumentami. W odpowiedzi na pozew pozwana podniosła, że powód otworzył sklep dopiero w dniu 9 lutego 2008 r. zamiast w dniu 31 stycznia 2008 r., w związku z czym przysługuje jej kara umowna w kwocie 1.600 Euro (200 Euro za dzień), jednak nie wywiodła z tego tytułu żadnych skutków prawnych, w szczególności nie zgłosiła zarzutu potrącenia. Uczyniła to dopiero w piśmie z dnia 30 września 2013r., ale taki zarzut wtedy był spóźniony na podstawie art.

§ 2k.p.c.

Podobnie prekluzją objęty był zarzut miarkowania kary umownej podniesiony przez pozwaną w piśmie z dnia 16 czerwca 2011 r. Także zarzut potrącenia sześciu wierzytelności, złożony przez pozwaną w piśmie z dnia 30 września 2013 r., był objęty prekluzją procesową na mocy art.

§ 2k.p.c.

Dodatkowo nie zostały one zgodnie z art.

§ 4k.p.c.

wykazane dokumentami. Podstawę zasądzenia odsetek ustawowych od dochodzonych należności głównych stanowił art. 481 § 1 i 2 k.c., a o kosztach procesu orzeczono na mocy art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, obciążając nimi pozwaną jako stronę przegrywającą spór. Pozwana zaskarżyła powyższy wyrok apelacją w oparciu o zarzuty: 1) naruszenia przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na treść orzeczenia, w szczególności art. 233 k.p.c. wskutek niedokonania wszechstronnej oceny materiału dowodowego i przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów przez naruszenie zasad doświadczenia życiowego i prawidłowego rozumowania, co doprowadziło do sprzeczności istotnych ustaleń Sądu Okręgowego z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego w wyniku przyjęcia, że błędnego przyjęcia, że powód zasadnie naliczał jej kary umowne na podstawie punktu 11.7 umowy stron z dnia 16 kwietnia 2007 r., 2) naruszenia prawa materialnego, w szczególności art. 498 k.c. przez błędne przyjęcie, że powód złożył w tej sprawie skuteczne oświadczenie o potrąceniu. Na tych podstawach pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na jej rzecz kosztów postępowania za obie instancje według norm przepisanych. Ewentualnie domagała się uchylenia zaskarżonego orzeczenia oraz przekazania sprawy do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. Powód wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanej na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny w Gdańsku wyrokiem z dnia 1 października 2014 r. sygn. akt I ACa 330/14 zmienił zaskarżony wyrok przez obniżenie zasądzonej od pozwanej na rzecz powoda należności do kwoty 83.242,49 zł z odsetkami ustawowymi od kwoty 72.452,88 zł od dnia 29 października 2008 r. i od kwoty 10.789,61 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 25 marca 2010 r. oraz oddalił powództwo w pozostałym zakresie, zmienił także orzeczenie o kosztach procesu, ponadto oddalił apelację w pozostałej części i zasądził od powoda na rzecz pozwanej kwotę 8.436,60 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Powyższy wyrok Sądu Apelacyjnego – w wyniku uwzględnienia skargi kasacyjnej wniesionej przez powoda – został uchylony przez Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 16 grudnia 2015 r. sygn. akt IV CSK 141/15 w części oddalającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu z jednoczesnym przekazaniem sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego. W uzasadnieniu tego orzeczenia Sąd Najwyższy wyjaśnił, że nie ulega wątpliwości, że przedstawiona przez wierzyciela do potrącenia wierzytelność musi być wymagalna, przy czym w wypadku wierzytelności bezterminowych, do których zaliczała się wierzytelność powoda, wymagalność należy określić przy uwzględnieniu art. 455 k.c., wobec czego w zaskarżonym wyroku Sąd Apelacyjny trafnie zakwestionował stanowisko Sądu Okręgowego, że przedstawienie przez powoda wierzytelności do potrącenia zawierało jednocześnie element wezwania do zapłaty, a w konsekwencji nieskuteczne było dokonanie jej potrącenia bez wezwania pozwanej do zapłaty. W związku z tym Sąd Najwyższy wskazał, że niezbędne jest ponowne dokonanie oceny przysługiwania pozwanej ustawowego prawa zastawu na podstawie art. 670 § 1 k.c. na rzeczach ruchomych najemcy wniesionych do przedmiotu najmu, przy czym z uwagi na charakter i cel tego prawa przeniesienie przez wynajmującego zajętych rzeczy z wynajmowanego lokalu do innego pomieszczenia – co do zasady – nie powinno skutkować wygaśnięciem tego prawa. Sąd Najwyższy przyznał ponadto rację powodowi, że wykładnia punktu 8.6 umowy stron powinna raczej prowadzić do wniosku, że strony nie rozstrzygnęły wyraźnie w umowie kwestii odpłatności za zatrzymanie przez wynajmującego dokonanych przez najemcę nakładów, wobec czego, kierując się wynikającą z art. 676 k.c. zasadą odpłatnego zatrzymania nakładów, uznać należy, że ewentualna nieodpłatność ich przejęcia przez wynajmującego wymagałaby wyraźnego uregulowania w umowie, tym bardziej, że strony raczej nie zakładały, iż zawarta na okres pięciu lat umowa najmu zostanie rozwiązana już po kilku miesiącach. W tej sytuacji budzi wątpliwości stanowisko, że po tak krótkim okresie umowy ma prawo nieodpłatnie zatrzymać nakłady poczynione przez najemcę. Sąd Najwyższy zauważył dodatkowo, że zainstalowanie szyldu raczej nie może być traktowane w kategoriach ulepszenia lokalu. Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja zasługuje jedynie na częściowe uwzględnienie. Punktem wyjścia do wyjaśnienia treści i podstaw wydanego aktualnie wyroku uczynić należy to, że Sąd Apelacyjny w obecnym składzie orzekającym rozpoznawał sprawę ponownie po tym, jak poprzedni wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 1 października 2014 r. został częściowo uchylony przez Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 16 grudnia 2015 r. Kwestia ta ma bardzo istotne znaczenie dla zakresu obecnego rozstrzygnięcia i sposobu sformułowania niniejszego wyroku. Wziąć trzeba pod uwagę, że poprzedni skład Sądu Apelacyjnego, rozpoznając sprawę wskutek apelacji wniesionej przez stronę pozwaną od wyroku Sądu Okręgowego z dnia 7 listopada 2013 r., który to wyrok w całości uwzględniał żądanie powoda w kwocie 208.866,93 zł z odsetkami ustawowymi od kwoty 148.217,62 zł od dnia 22 października 2008 r. do dnia zapłaty i od kwoty 28,274,31 zł od dnia 25 marca 2010 r. do dnia zapłaty (k. 775 – 776), doszedł do przekonania, że wniesiona przez pozwaną apelacja jest częściowo uzasadniona, w związku z czym wyrokiem z dnia 1 października 2014 r. obniżył zasądzoną kwotę do kwoty 83.242,49 zł z odsetkami ustawowymi od kwoty 72.452,88 zł od dnia 29 października 2008 r. do dnia zapłaty i od kwoty 10.789,61 zł od dnia 25 marca 2010 r. do dnia zapłaty, a w pozostałym zakresie oddalił powództwo (k. 879). Powyższy wyrok Sądu Apelacyjnego został zaskarżony skargą kasacyjną wyłącznie przez powoda, a wskutek jej uwzględnienia Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego – co do istoty – jedynie w części oddalającej powództwo, przekazując sprawę w tym zakresie do ponownego rozpoznania (k. 946). Wynika z tego, po pierwsze, że na obecnym etapie rozpoznania sprawy wyrok Sądu pierwszej instancji był już prawomocny co do kwoty 83.242,49 zł z w/w odsetkami ustawowymi, skoro pozwana w tym zakresie w ogóle nie zaskarżyła skargą kasacyjną częściowo niekorzystnego dla niej wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 1 października 2014 r. W konsekwencji, po wtóre, obecnie przedmiotem oceny i rozstrzygnięcia może być wyłącznie ta część żądania powoda, która została poprzednio uznana przez Sąd Apelacyjny za bezpodstawną, a zatem co do kwoty 125.624,44 zł. Wobec tego Sąd Apelacyjny, uznając obecnie po ponownym rozpoznaniu sprawy, że żądanie powoda zasługuje na uwzględnienie, aczkolwiek jedynie częściowo, tj. do kwoty 159.007,23 zł, w związku z czym zaskarżony przez pozwaną wyrok Sądu pierwszej instancji podlega zmianie przez obniżenie zasądzonej w nim kwoty 208.866,93 zł właśnie do tejże kwoty 159.007,23 zł, czyli wyższej niż poprzednio uznał Sąd Apelacyjny w wyroku z dnia 1 października 2014 r., obniżając ją jedynie do kwoty 83.242,49 zł, jednocześnie doszedł do wniosku, że niezbędne jest jasne danie w swoim wyroku wyrazu temu, że na przysługującą ostatecznie powodowi kwotę 159.007,23 zł składa się zarówno kwota 83.242,49 zł z odsetkami ustawowymi, wynikająca z prawomocnego w tym zakresie wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 1 października 2014 r. sygn. akt I ACa 330/14, jak i uznana obecnie za uzasadnioną dalsza kwota 75.764,74 zł z odsetkami ustawowymi także od dnia 29 października 2008 r., skoro powyższa data wymagalności żądania powoda, która została przyjęta w poprzednim wyroku Sądu Apelacyjnego, nie była następnie kwestionowana przez pozwaną w toku ponownego rozpoznania sprawy. Oznacza to, że obecnie wydanego wyroku powodowi przysługuje dodatkowo, tj. oprócz kwoty wynikającej z wyroku z dnia 1 października 2014 r., jedynie kwota 75.764,74 zł z powyższymi odsetkami ustawowymi, a zatem tylko w tym zakresie – jeśli chodzi o istotę żądania – stanowi on tytuł egzekucyjny. Dodać od razu można, że w konsekwencji ostatecznie powództwo okazało się nieuzasadnione do kwoty 49.859,70 zł z odsetkami ustawowymi od tej kwoty, wobec czego w tym zakresie zostało ono oddalone, a jednocześnie można stwierdzić, że w tym zakresie apelacja została uwzględniona. W związku z tym wyjaśnić trzeba, jakie roszczenia powoda, spośród zgłoszonych przez niego w toku procesu, zostały uznane za uzasadnione i składają się na zasądzoną kwotę. W tym celu przypomnieć należy, że powód dochodził się w pozwie kilku roszczeń, a mianowicie:

  1. a)kwoty 83.242,49 zł z tytułu kary umownej w za okres od dnia 31 stycznia 2008 r. do dnia 1 lipca 2008 r. po 200 Euro dziennie za 153 dni, co nie uwzględniało przy tym kary umownej potrąconej oświadczeniem z dnia 3 marca 2008 r.,
  2. b)kwoty 75.764,74 zł z tytułu zwrotu nakładów poniesionych na ulepszenia dokonane w wynajętym lokalu,
  3. c)kwot po 500 zł miesięcznie tytułem zapłaty za korzystanie przez pozwaną od dnia 8 maja 2008 r. z bezprawnie zajętych ruchomości powoda,
  4. d)kwoty 7.484,70 zł tytułem odszkodowania za wykonanie szyldu i grafiki w lokalu. Sąd Apelacyjny w wyroku z dnia 1 października 2014 r. uznał, że powodowi przysługuje jedynie roszczenie z tytułu kary umownej w kwocie 83.242,49 zł z odsetkami ustawowymi i tylko w tym zakresie utrzymał zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w mocy (używając sformułowania „obniża zasądzoną kwotę … do kwoty …”). Jak już wyżej wskazano, pozwana nie wniosła skargi kasacyjnej, w związku z czym powyższa należność jest już prawomocnie zasądzona na rzecz powoda, a tym samym obecnie nie wymaga ponownej analizy i oceny, skoro pozwana zgodziła się z tym, że w tym zakresie jego żądanie było uzasadnione. Obecnie rozstrzygnięcia wymaga więc, czy powód zasadnie domagał się pozostałej części swoich żądań, czyli zwrotu wartości dokonanych ulepszeń, zapłaty za bezumowne (bezprawne) korzystanie przez pozwaną z jego ruchomości i zapłaty za wykonanie szyldu w lokalu (lub ogólniej szyldu i grafiki, tj. wystroju lokalu na potrzeby swojej działalności). Do takich kwestii odnosił się również Sąd Najwyższy w uzasadnieniu swojego wyroku. W szczególności Sąd ten wskazał, że co do zasady budzi poważne wątpliwości dokonana przez Sąd Apelacyjny wykładnia punktu 8.6 umowy stron, według której powodowi nie przysługuje roszczenie o zwrot wartości dokonanych nakładów na ulepszenia wynajętego od pozwanej lokalu, ponieważ strony uregulowały tę kwestię w umowie odmiennie, niż wynikałoby to z art. 676 k.c. i że w konsekwencji pozwanej przysługuje uprawnienie do nieodpłatnego zatrzymania dokonanych przez powoda ulepszeń. W tej sytuacji obecnie orzekający skład Sądu Apelacyjnego w toku ponownego rozpoznania sprawy jeszcze raz rozważył kwestie związane z wykładnią punktu 8.6 umowy stron. Oceniając tę kwestię, Sąd Apelacyjny wziął przy tym pod uwagę, że po uchyleniu przez Sąd Najwyższy poprzedniego wyroku Sądu drugiej instancji strony w ogóle nie dostrzegały potrzeby uzupełnienia zebranego materiału dowodowego, zwła-szcza przez zgłoszenie osobowych wniosków dowodowych, które mogłyby ewentualnie mieć znaczenie dla ustalenia zgodnego zamiaru stron i celu umowy, czyli dodatkowego wyjaśnienia okoliczności mających zgodnie z art. 65 § 2 k.c. decydujące znaczenie dla dokonania wykładni spornego postanowienia umownego. Podobnie strony nie dostrzegały na tym etapie postępowania konieczności dodatkowego wyjaśnienia okoliczności związanych z ewentualnym ustaleniem wysokości roszczeń przysługujących powodowi. Zauważyć można, że pełnomocnik powoda na rozprawie apelacyjnej w dniu 20 kwietnia 2016 r. w końcowej części swojego ustnego wystąpienia wprost użył sformułowania, że materiał dowodowy został w całości zebrany. Także strona pozwana nie przedstawiała w tej kwestii odmiennego stanowiska. W związku z tym Sąd Apelacyjny, interpretując treść umowy stron i ustalając, jak należy ją rozumieć w spornej kwestii, oparł się na tym materiale, który został zebrany w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji. Ten materiał nie pozwala zaś na podzielenie poglądu pozwanej, który został aprobowany w poprzednim wyroku Sądu Apelacyjnego, a zgodnie z którym wolą stron było rzekomo zwolnienie pozwanej z obowiązku zapłacenia powodowi za dokonane przez niego ulepszenia na przedmiotowy lokal. Bardziej przekonujące jest natomiast stanowisko powoda, które także przez Sąd Najwyższy, rozpoznający sprawę w postępowaniu kasacyjnym, zostało uznane za bardziej logiczne i rozsądne, że strony w ogóle nie uregulowały kwestii ewentualnego zatrzymania przez pozwaną dokonanych przez powoda nakładów na lokal, a zwłaszcza nie przewidziały takiej sytuacji, jaka faktycznie powstała między nimi, kiedy okazało się, że już zaledwie po kilku miesiącach od rozpoczęcia korzystania z lokalu przez powoda stosunek najmu znacznie szybciej wyekspiruje, niż pierwotnie zakładanym przez strony terminie co najmniej pięciu lat. W związku z tym nie można przyjąć, że wolą stron, niebudzącą wątpliwości w świetle kryteriów, o którym mowa w art. 65 § 2 k.c., a zatem stosownie do zgodnego zamiaru stron i celu umowy, było objęte to, aby w również w takim wypadku, jaki zaistniał między nimi, charakteryzującego się tym, że zamiast pierwotnie zakładanego co najmniej pięcioletniego okresu korzystania przez powoda z lokalu, a tym samym z nakładów dokonanych na jego ulepszenia, faktycznie korzystał on niego jedynie przez kilka miesięcy, strony, zakładając taką możliwość lub choćby dopuszczając ją, rzeczywiście zgodnie postanowiły, uwzględniający cel zawartej umowy, aby także w takiej sytuacji przyznać pozwanej uprawnienie do pozostawienia dokonanych przez powoda nakładów na ulepszenia bez obowiązku dokonania na jego rzecz jakiejkolwiek zapłaty. W tym zakresie nie jest wystarczające powołanie się na literalne brzmienie punktu 8.6 umowy stron, który odnosi się wprawdzie generalnie do zwrotu lokalu po wygaśnięciu stosunku najmu między stronami, ale może budzić wątpliwości, czy dotyczy to sytuacji, w której do wygaśnięcia umowy doszłoby w związku z upływem umówionego okresu jej obowiązywania, czy także w jakiejkolwiek innej sytuacji, zwłaszcza takiej, do jakiej doszło w rozstrzyganej sprawie. W konsekwencji pozwana, która powoływała się na taką wykładnię spornego postanowienia umownego i wywodziła z niego korzystne dla siebie skutki prawne, powinna przedstawić argumenty i dowody, potwierdzające prawidłowość literalnego sposobu rozumienia tego postanowienia umownego. W szczególności mogła i powinna domagać się przesłuchania osób, które uczestniczyły w formułowaniu spornych postanowień umownych, aby wykazać, że istotnie strony świadomie i zgodnie zamierzały, aby w jakimkolwiek wypadku wygaśnięcia stosunku najmu między nimi pozwana nigdy nie miała obowiązku dokonania zapłaty za zatrzymane ulepszenia. Jak już jednak wcześniej wskazano, także w toku ponownego rozpoznania sprawy, kiedy w świetle uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego oczywiste było, że nie jest wystarczające literalne brzmienie spornego postanowienia umownego, lecz należy wykazać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy przy formułowaniu tego postanowienia umownego, pozwana była kompletnie bierna. W rezultacie nie było materiału dowodowego, który pozwoliłby przyjąć zgodnie z twierdzeniami pozwanej, że również w analizowanym wypadku nie ma ona obowiązku uiszczenia powodowi odpłatności za zatrzymane nakłady na ulepszenie przedmiotowego lokalu. Inaczej mówiąc, decydujące znaczenie ma nieudowodnienie przez pozwaną, że na podstawie powoływanego przez nią punktu 8.6 umowy stron także w rozstrzyganej sprawie może ona nieodpłatnie zatrzymać ulepszenia, za które powód domaga się zapłaty. Dla rozstrzygnięcia o tym żądaniu – oprócz powyższego problemu prawnego, związanego z wykładnią umowy stron, który w ocenie orzekającego składu (...) rozstrzygnąć należy na korzyść powoda – istnieje także drugi problem, który ma charakter faktyczny, związany z tym, jaka jest wartość nakładów poniesionych przez powoda na sporne ulepszenia. Także w tym zakresie ponownie zwrócić trzeba uwagę na to, że strony na obecnym etapie postępowania zgodnie uważały, że w sprawie zebrany materiał dowodowy jest kompletny i nie wymaga jakiegokolwiek uzupełnienia. W związku z tym oprzeć należało się na tym materiale, którym Sąd Apelacyjny obecnie dysponował. Dokonując zaś zgodnie z art. 382 k.p.c. samodzielnej analizy i oceny tego materiału, zauważyć należy, że zasadniczą podstawę ustalenia wysokości nakładów powoda na sporne ulepszenia jest opinia biegłego W. G.. Strona pozwana zgłaszała szereg zastrzeżeń do tej opinii, ale ostatecznie można oprzeć się na tej opinii i należy przyjąć, że kwota, której powód domaga się od pozwanej z tytułu zwrotu powyższych nakładów, a więc 75.764,74 zł, może zostać zaakceptowana. Zauważyć trzeba, że kwota ta jest nawet niższa od tej, jaką wyliczył biegły G. w swojej opinii, ponieważ wskazał on, że mogłaby wynosić brutto nawet 104.149 zł. W związku z zarzutami pozwanej, zgłaszanymi w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji, można byłoby wprawdzie rozważać, czy wyliczona przez biegłego G. kwota odpowiadała aktualnej (w chwili zgłoszenia żądania) wartości nakładów poniesionych przez powoda, czy raczej wysokości kosztów poniesionych przez powoda, ale w gruncie rzeczy w konkretnych okolicznościach, zachodzących w tej sprawie, kwestia ta nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Wziąć bowiem trzeba pod uwagę, że między poniesieniem jesienią 2007 r. i zimą 2008 r. wydatków i kosztów na powyższe nakłady a chwilą, w której został pozbawiony przez pozwaną możliwości dalszego korzystania z nich, do czego doszło w maju 2008 r., upłynął tak nieznaczny, wynoszący zaledwie kilka miesięcy, okres, że z praktycznego punktu widzenia można przyjąć, iż wartość nakładów w chwili ich zatrzymania przez pozwaną była zbliżona, o ile nie wręcz tożsama, z wysokością kosztów poniesionych przez powoda na ich dokonanie. W świetle zasad doświadczenia życiowego można uznać, że w tak krótkim okresie nie mogło dojść do dużego spadku wartości dokonanych nakładów wynikających z ich normalnego zużycia (amortyzacji). Pomimo więc, że biegły G. w dużej mierze kierował się w swojej opinii analizą kosztów materiałowych i kosztów robocizny, jakie można było ponieść na wskazane przez powoda nakłady, a nie ich rzeczywistą wartością w chwili zwrotu lokalu pozwanej (jego przejęcia przez nią), można przyjąć, że różnica między tymi wartościami jest nieznaczna lub wręcz żadna. W konsekwencji na podstawie tej opinii można aprobować stanowisko, że co najmniej na tę kwotę, której powód domagał się z tytułu tych nakładów, która nota bene była niższa od kwoty wyliczonej przez biegłego G., powyższe żądanie w świetle istniejącego materiału dowodowego może zostać uznane za uzasadnione. W związku z zarzutami pozwanej wskazać dodatkowo należy, że fakt poniesienia przez powoda nakładów na ulepszenia (adaptację przekazanego w stanie deweloperskim lokalu do potrzeb prowadzenia działalności handlowej) oraz ich wysokości wynikał ponadto również z przedstawionych przez niego dokumentów (faktur) i zeznań świadków, którzy wykonywali na rzecz powoda prace przy adaptacji tego lokalu. Nie można więc uznać, że wątpliwe jest tak co do zasady, jak i co do wysokości, aby powód w ogóle poniósł wydatki na powyższe nakłady. Podkreślić należy, że nie budzi wątpliwości, że przekazany mu przez pozwaną lokal został przygotowany do prowadzenia w nim działalności handlowej w okresie trwania stosunku najmu między stronami, wobec czego mogło to nastąpić wyłącznie staraniem powoda i na jego koszt. Kierując się takimi okolicznościami, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że oprócz zasądzonej w poprzednim wyroku kwoty 83.242,49 zł przysługuje powodowi także kwota 75.764,74 zł, wobec czego – dokonując zmiany wyroku Sądu pierwszej instancji – obniżył uwzględnioną wysokość żądania, ale w mniejszym zakresie, niż uczynił to poprzedni skład Sądu Apelacyjnego, tj. łącznie do kwoty 159.007,23 zł. Nie ma natomiast podstaw do przyjęcia, że powodowi przysługuje wynagrodzenie za korzystanie przez pozwaną z jego rzeczy, które zajęła ona w dniu 7 maja 2008 r. z powołaniem się na ustawowe prawo zastawu oraz że może on domagać się zapłaty także kwoty 7.484,70 zł za wykonanie szyldu (w istocie chodziło o wykonanie dwóch szyldów i wystroju lokalu, tzw. grafiki – zob. dołączone do pozwu faktury – k. 61 – 63). Odnośnie do tego ostatniego roszczenia zauważyć wypada, że już sam powód dostrzegał w pozwie, że podstawy tego żądania nie mogą stanowić przepisy o zapłacie przez wynajmującego za zatrzymane przez niego ulepszenia wynajętego lokalu, ponieważ w tym zakresie powoływał się w pozwie na nienależyte wykonanie zobowiązania przez pozwaną, wskazując, że poniósł powyższe koszty w związku z planowanym prowadzeniem działalności gospodarczej w wynajętym lokalu przez szereg lat, ale z powodu wcześniejszego zakończenia z przyczyn leżących po stronie pozwanej straciły one dla niego wszelkie znaczenie, wskutek czego poniósł szkodę, która pozwana powinna naprawić na podstawie art. 471 k.c. (zob. zwłaszcza punkt VI uzasadnienia pozwu – k. 10). Także Sąd Najwyższy w uzasadnieniu swojego wyroku wskazywał, że powyższe koszty (określone ogólnie jako koszty wykonania szyldu) raczej trudno jest traktować w kategoriach ulepszenia wynajętego lokalu. Niewątpliwie nie mogą więc one zostać ujęte we wskazanej wcześniej kwocie 75.764,74 zł. W konsekwencji koszty te można rozważać jedynie pod kątem ewentualnego odszkodowania związanego z tym, że strona pozwana – według powoda bezpodstawnie – doprowadziła do znacznie wcześniejszego ustania stosunku najmu między stronami. Jednak w tym zakresie wziąć trzeba pod uwagę kwestię, na którą trafnie wskazał już Sąd Apelacyjny w poprzednim wyroku z dnia 1 października 2014 r., przyjmując, że chociaż powód – co zostało zaakceptowane przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 grudnia 2015 r. – nie dokonał skutecznie potrącenia oświadczeniem z dnia 3 marca 2008 r., a jednocześnie nie zalegał z zapłatą czynszu, ponieważ zgodnie z punktem 7.6 umowy stron był zobowiązany do zapłaty czynszu dopiero po upływie trzech miesięcy od rozpoczęcia działalności w wynajętym lokalu, to jednak zalegał w stosunku do pozwanej z innymi opłatami, a mianowicie z zapłatą zaliczki na czynsz odpowiadającej wysokości trzymiesięcznego czynszu (punkt 7.5 umowy) i opłaty administracyjnej (punkt 7.5 umowy). Oznacza to, że powód zalegał wobec pozwanej nie tyle z czynszem, co z zapłatą innych należności wynikających z umowy stron, które były należne pozwanej w związku z tym, że złożone przez niego oświadczenie o ich potrąceniu było nieskuteczne. Pozwana miała więc prawo do wzywania powoda do zapłacenia tych należności, co uczyniła najpierw w marcu 2008 r., a następnie w maju 2008 r., a wobec dalszego braku ich zapłaty miała prawo tak do żądania ich zapłaty pod rygorem rozwiązania umowy, jak i do skorzystania z ustawowego prawa zastawu. Z art. 670 § 1 k.c. wynika bowiem, że powyższe prawo przysługuje wynajmującemu nie tylko dla zabezpieczenia zaległego czynszu za okres nie dłuższy niż rok, ale także dla zabezpieczenia świadczeń dodatkowych. Mogło więc ono dotyczyć także wskazanych wcześniej niezaspokojonych, mimo kolejnych wezwań, należności z tytułu kaucji odpowiadającej wysokości trzymiesięcznego czynszu najmu za sporny lokal. W konsekwencji nie można zgodzić się z powodem, że zachowanie pozwanej w postaci zajęcia jego ruchomości w wykonaniu ustawowego prawa zastawu, a następnie rozwiązania umowy najmu z powodu istniejących zaległości przysługujących jej na podstawie umowy stron, było bezpodstawne i bezprawne. Następnie, ponownie z powołaniem się na pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 16 grudnia 2015 r., wskazać należy, że wbrew powodowi samo wyniesienie przedmiotu zastawu z wynajętego lokalu nie spowodowało wygaśnięcia tego prawa, jeśli zostało dokonane przez wynajmującego, czyli podmiot uprawniony z tytułu tegoż zastawu. Wziąć trzeba pod uwagę, że prawo zastawu ma charakter realny, polegający na tym, że co do zasady zastawnik powinien posiadać przedmiot zastawu. W związku z tyle nawet jeśli doszło do wyniesienia przedmiotu zastawu z lokalu, stanowiącego przedmiot umowy stron, ale nie wiązało się z utratą posiadania przedmiotu zastawu przez pozwaną, jako uprawnioną z tytułu zastawu, to nie powodowało to wygaśnięcia zastawu, skoro nie doszło do utraty przez zastawnika faktycznego władztwa nad przedmiotem zastawu. W tym ujęciu przepis art. 671 § 1 k.c., który łączy wygaśnięcie ustawowego prawa zastawu z usunięciem obciążonych nim rzeczy z przedmiotu najmu, odnosi się do takich sytuacji, w których usunięcia dokonuje najemca, czyli osoba będąca zastawcą, pozbawiając w konsekwencji wynajmującego posiadania, czyli faktycznego władztwa nad przedmiotem zastawu. Taka sytuacja niewątpliwie nie miała w tej sprawie miejsca, w związku z czym nie można mówić, że najpóźniej z chwilą wyniesienia ruchomości powoda z przedmiotowego lokalu pozwana utraciła prawo do władania nimi, wynikające z ustawowego prawa zastawu, i że w konsekwencji powinna płacić powodowi wynagrodzenie za bezumowne (bezprawne) korzystanie z jego rzeczy. Oznacza to, że domaganie się przez powoda od pozwanej kwot po 500 zł miesięcznie tytułem zapłaty za korzystanie z jego rzeczy nie było uzasadnione i w tym zakresie zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego podlegał zmianie przez oddalenie powództwa. Biorąc ponadto pod uwagę, że nienależyte wykonanie umowy wynikało częściowo także z przyczyn leżących po stronie powoda, który zalegał z zapłatą kaucji na rzecz pozwanej, zauważyć należy, że doprowadziło to do sporu między stronami, który ostatecznie skutkował rozwiązaniem umowy najmu między stronami. Skoro zatem nie można stwierdzić, że wyłącznie po stronie wynajmującego, jako dłużnika, leżały przyczyny, które doprowadziły do znacznie wcześniejszego, niż strony pierwotnie zakładały w swojej umowie, rozwiązania stosunku prawnego między nimi, to nie można uznać, że w ramach odszkodowania pozwana powinna zgodnie z art. 471 k.c. zwrócić powodowi także koszty wykonania szyldów i wystroju wnętrza w wynajętym lokalu. W związku z tym również w tym zakresie wyrok Sądu Okręgowego podlegał zmianie przez oddalenie powództwa. Ostatecznie zatem okazało się, że powództwo został niezasadnie uwzględnione przez Sąd Okręgowy łącznie do kwoty 49.859,70 zł i w tym zakresie wyrok ten podlegał zmianie przez oddalenie powództwa co do tej kwoty, oczywiście wraz z zasądzonymi odsetkami ustawowymi. Odpowiednio do merytorycznej zmiany zaskarżonego wyroku, uwzględniającej zarówno poprzednią zmianę dokonaną przez Sąd Apelacyjny w zakresie, w jakim wyrok z dnia 1 października 2014 r. nie został zaskarżony, jak i zmianę wynikającą z wydanego obecnie wyroku, zmianie podlegało także rozstrzygnięcie o kosztach procesu za pierwszą instancję. Zgodnie z końcowym wynikiem procesu co do istoty stwierdzić bowiem trzeba, że powód łącznie wygrał sprawę w 90 % (uwzględniono 159.007,23 zł z podanej w pozwie wartości przedmiotu sporu w kwocie 176.491,93 zł). Poniósł on w pierwszej instancji koszty procesu w łącznej kwocie 27.888,12 zł (opłata sądowa – 8.825 zł, wykorzystana część zaliczki – 4.642,12 zł, opłata skarbowa – 17 zł i wynagrodzenie pełnomocnika – 14.400 zł), z czego przysługuje mu od pozwanej zwrot 90 %, czyli kwota 25.099,31 zł. Z kolei pozwana poniosła koszty w kwocie 15.957 zł (opłata sądowa – 40 zł k. 463, opłata skarbowa – 17 zł k. 703 zł, zaliczka – 1.500 zł k. 723 zł i wynagrodzenie pełnomocnika – 14.400 zł), z czego przysługuje jej od powoda 10 %, tj. kwota 1.595,70 zł. Po wzajemnym obrachunku powyższych kwot powodowi przysługuje zatem od pozwanej różnica w kwocie 23.503,61 zł. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na mocy art. 386 § 1 k.p.c. orzekł o częściowej zmianie zaskarżonego wyroku, a dalej idącą apelację pozwanej, jako bezpodstawną, oddalił na mocy art. 385 k.p.c. W odniesieniu do kosztów postępowania apelacyjnego – po ustaleniu wysokości poniesionych przez obie strony kosztów (powód 5.700 zł – wynagrodzenie pełnomocnika, a pozwana 17.661 zł – opłata od apelacji 10.444 i koszty nowego pełnomocnika 7.217 zł) oraz wyniku sporu w tej instancji (ostatecznie powód utrzymał się w 76 %, a uległ w 24 %) – okazało się, że po obrachunku kwot przysługujących stronom od siebie nawzajem (powodowi 4.332 zł, tj. 76 % z kwoty 5.700 zł, a pozwanej 4.238,64 zł, tj. 24 % z 17.761 zł) różnica wynosi tylko niespełna 100 zł na korzyść powoda (4.332 zł – 4.238,64 zł = 93,36 zł), w związku z czym Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku, że uzasadnione jest wzajemne zniesienie tych kosztów między stronami w oparciu o przepis art. 100 k.p.c. Orzekając o kosztach postępowania kasacyjnego, uwzględnić należało, że w tym postępowaniu koszty poniosła jedynie strona powodowa (w kwocie 8.499 zł: 5.782 zł opłata od skargi kasacyjnej, 17 zł opłata skarbowa i 2.700 zł wynagrodzenie pełnomocnika), natomiast strona pozwana żadnych kosztów w tamtym postępowaniu nie poniosła żadnych kosztów, ponieważ nie złożyła odpowiedzi na skargę kasacyjną. Wartość przedmiotu zaskarżenia w skardze kasacyjnej wynosił 112.644,44 zł, z czego ostatecznie – po ponownym rozpoznaniu sprawy przez Sąd Apelacyjny – uzasadnione okazało się zaskarżenie do kwoty 75.764,74 zł. Oznacza to, że powód wskutek wniesienia skargi kasacyjnej wygrał w 65 %, wobec czego przysługuje mu od pozwanej zwrot kwoty 5.524,35 zł, o czym orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. SSA Ewa Tomaszewska SSA Marek Machnij SSA Barbara Lewandowska

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.