1 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 11 sierpnia 2000 r. w sprawie przeprowadzenia kontroli przez przedsiębiorstwa energetyczne poprzez pominięcie, jako warunku nałożenia na odbiorcę kary określonej w art. 57 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo energetyczne przeprowadzenia kontroli w obecności odbiorcy bądź osób przez odbiorcę upoważnionych i podpisania protokołu kontroli przez odbiorcę albo osobę do tego upoważnioną,
1 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 11 sierpnia 2000 roku w sprawie przeprowadzania kontroli przez przedsiębiorstwa energetyczne (Dz. U. Nr 75, poz. 866), zgodnie z którymi wejście na teren nieruchomości lub do pomieszczeń w celu przeprowadzenia kontroli oraz sama kontrola winna odbywać się w obecności odbiorcy lub osoby przez niego upoważnionej, a protokół z kontroli winien podpisać odbiorca, bądź osoba przez niego upoważniona. Wobec jednoznacznej treści protokołu kontroli z dnia 6 grudnia 2012 roku, nie budzi wątpliwości, że P. P. został w nim określony jako administrator obiektu, a wraz ze swym podpisem pod protokołem umieścił firmową pieczęć (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Ł.. Okoliczności te nie mogły obiektywnie wywoływać u kontrolujących wątpliwości co do umocowania P. P. do uczestniczenia w czynnościach kontrolnych w imieniu odbiorcy. Pamiętać należy, że zgodnie z punktem 1.2.
1 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 11 sierpnia 2000 roku samo w sobie nie pozwala na przyjęcie, że kontrola nie wykazała nielegalnego poboru energii. Jak wskazuje judykatura, pełnomocnik nie musi wyraźnie wskazywać osoby w imieniu której działa lecz wystarczy, że osoba ta jest dla kontrahenta rozpoznawalna w świetle czy to zachowania się pełnomocnika, czy to dzięki kontekstowi sytuacyjnemu, w którym to zachowanie następuje (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 16 czerwca 2012 roku, I ACa 1082/15, L.). Trafnie wskazał Sąd I instancji, że P. P. na terenie obiektu przy ulicy (...) był jedyna osobą posiadającą wymagane uprawnienia energetyczne, a więc był jedynym uprawnionym i zarazem upoważnionym do wstępu do trafostacji. Musiał on zatem posiadać w tym zakresie stosowne upoważnienie od administratora budynku. Na takie upoważnienie wskazuje historia jego działań, albowiem gdy administratorem obiektu była Spółka (...), to P. P. występował jako osoba upoważniona podczas kontroli przeprowadzanych przez pracowników (...) S.A., zaś doświadczenie życiowe wskazuje, że pozwana która przejęła administrowanie budynkiem, a następnie zwarła z powodem umowę o dostawę energii elektrycznej, nie wycofała się z upoważnienia w tym zakresie, powierzając dalsze wykonywanie zadań zawiązanych z siecią energetyczną P. P., który faktycznie by zatrudniony w Spółce (...) zajmującej się produkcją tkanin. Skarżący w toku postępowania nie wykazał by pozwana była przez Spółkę (...) obciążana kosztami napraw elektrycznych, co pozwala na uznanie, że te naprawy były zlecane bezpośrednio P. P.. Powyższe okoliczności pozwalają na przyjęcie, że P. P. posiadał udzielone przez pozwana pełnomocnictwo rodzajowe w rozumieniu art. 98 k.c. związane z siecią energetyczną obiektu przy ulicy (...) w Ł.. Pełnomocnictwo rodzajowe, które może być udzielone ustnie, obejmuje umocowanie do dokonywania czynności określonego rodzaju. W przeciwieństwie do pełnomocnictwa ogólnego, którego treść co do zasady nie określa „z góry” czynności prawnych, które mają być dokonane, pełnomocnictwo rodzajowe zakłada dokonywanie określonych czynności. Ich liczba jest natomiast nieoznaczona. Pełnomocnictwo rodzajowe może być udzielone do "działań konkretnie określonych w sensie ich rodzajowego stypizowania" (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 473/99, L.; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 1998 r., II CKN 866/97, OSN 1999, Nr 3, poz. 66;wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 23 stycznia 2013 roku, I ACa 759/12, L.). Trudno tym samym obiektywnie przyjmować, że powyższe pełnomocnictwo nie obejmowało udziału w kontroli sieci energetycznej przeprowadzonej w dniu 6 grudnia 2012 roku. Analiza regulacji zawartej w art. 57 ust. 1 ustawy z dnia z dnia 10 kwietnia 1997 roku Prawo energetyczne (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 1059) wskazuje, że w przypadku nielegalnego pobierania paliw lub energii z sieci, przedsiębiorstwo energetyczne ma do wyboru dwie możliwości dochodzenia naprawienia powstałej szkody. Pierwsza z nich polega na możliwości żądania opłaty w wysokości określonej w taryfie za nielegalnie pobrane paliwo (energię). Druga zaś możliwość sprowadza się do dochodzenia na zasadach ogólnych wynikających z przepisów kodeksu cywilnego naprawienia szkody wynikającej z nielegalnego poboru energii elektrycznej. Wybór pomiędzy wskazanymi powyżej drogami postępowania pozostawiony jest swobodnej decyzji zakładu energetycznego, jako poszkodowanemu kradzieżą energii. W wyroku z dnia 21 października 2014 roku wydanym w sprawie o sygnaturze akt P 50/13 Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że opłata wynikająca z art. 57 ust. 1 pkt 1 wskazanej ustawy jest środkiem prawnym z dziedziny prawa cywilnego. Jest ona traktowana przez ustawodawcę jako alternatywna w stosunku do zasad ogólnych metoda dochodzenia odszkodowania za nielegalny pobór energii, zawierająca specyficzny sposób ustalania wysokości owego odszkodowania, która to wysokość ma gwarantować przedsiębiorstwu energetycznemu pełną restytucję szkód. Jest ona nakładana przez przedsiębiorstwo energetyczne, a zatem podmiot prywatny, a następnie egzekwowana na drodze postępowania cywilnego. Odpowiedzialność cywilna może pełnić bowiem, poza główną funkcją kompensacyjną, także inne funkcje, w tym prewencyjną i represyjną. Trybunał uznał, że opłata z art. 57 ust. 1 pkt 1 Prawa energetycznego poza funkcją kompensacyjną realizuje także funkcję prewencyjną, a nawet uzupełniająco – ze względu na wysokość tejże opłaty – represyjną, co nie powoduje jednak utraty przez tę opłatę charakteru środka prawnego z zakresu prawa cywilnego. W niniejszej sprawie powód jednoznacznie wskazał, że podstawą jego powództwa jest jedynie powyższa regulacja, a tym samym odwoływanie się przez apelującego do klauzul egzoneracyjnych zawartych w art. 435 § 1 k.c. nie jest uzasadnione. Przedsiębiorstwo energetyczne nie może pobierać od odbiorcy albo od osoby lub osób nielegalnie pobierających paliwa lub energię opłaty w wysokości określonej w taryfie, jedynie w przypadku nielegalnego pobierania paliw lub energii, jeżeli nielegalne pobieranie paliw lub energii wynikało z wyłącznej winy osoby trzeciej, jednakże, co istotne, za którą "odbiorca nie ponosi odpowiedzialności". Takiej osoby strona pozwana w toku postępowania nie wskazała. Art. 57 ust 1 Prawa energetycznego, wskazuje zaś, że w razie stwierdzenia nielegalnego pobierania energii z sieci, przedsiębiorstwo energetyczne pobiera opłaty za nielegalnie pobraną energię w wysokości określonej w taryfach. Nałożenie, więc na odbiorcę energii elektrycznej opłaty za nielegalnie pobraną energię, zgodnie z regulacją powołanego wyżej przepisu, wymaga jedynie po pierwsze, stwierdzenia faktu, iż rzeczywiście doszło do nielegalnego poboru i po wtóre, określenia na podstawie taryfy obowiązującej na terenie danego zakładu energetycznego kwoty należnej za nielegalnie pobrana energię. Jak wynika z art. 3 pkt 18 Prawa energetycznego, pod pojęciem nielegalnego poboru energii rozumie się nielegalne pobieranie paliw lub energii bez zawarcia umowy, z całkowitym albo częściowym pominięciem układu pomiarowo - rozliczeniowego lub poprzez ingerencję w ten układ mającą wpływ na zafałszowanie pomiarów dokonywanych przez układ pomiarowo-rozliczeniowy. Ze wskazanej definicji nielegalnego poboru energii wynika, więc, że już samo działanie na układ pomiarowy mające wpływ na zafałszowanie pomiarów stanowi nielegalny pobór energii elektrycznej i tym samym uzasadnia dochodzenie na podstawie przepisu art. 57 ust 1 Prawa energetycznego stosownej opłaty taryfowej. Z faktem pobierania prądu poprzez urządzenie w którego strukturę nastąpiła ingerencja ustawodawca połączył, zatem obowiązek odszkodowawczy, przy czym wysokość odszkodowania, określono ryczałtowo w taryfie, niezależnie od wysokości doznanej przez powoda szkody. Odnosząc powyższe ustalenia do realiów rozpatrywanej sprawy, stwierdzić należy, że powołany przez Sąd I instancji biegły z zakresu instalacji elektrycznych bezsprzecznie wskazał, że przyczyną zaniżenia wskazań poboru energii było podłączenie specjalnie skonstruowanego układu obejściowego cewek prądowych liczników energii elektrycznej. Tytułem podsumowania rozważań w przedmiocie zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji art. 57 Prawa energetycznego wskazać należy na fragment uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 17 marca 2010 roku (II Ca 141/10, niepubl.), w którym stwierdzono, że: „przepis art. 57 Prawa energetycznego wskazuje, że w razie stwierdzenia nielegalnego pobierania energii z sieci, przedsiębiorstwo energetyczne pobiera opłaty za nielegalnie pobraną energię w wysokości określonej w taryfach. Nałożenie, więc na odbiorcę energii elektrycznej opłaty za nielegalnie pobraną energię, zgodnie z regulacją powołanego wyżej przepisu, wymaga jedynie po pierwsze, stwierdzenia faktu, iż rzeczywiście doszło do nielegalnego poboru i po wtóre, określenia na podstawie taryfy obowiązującej na terenie danego zakładu energetycznego kwoty należnej za nielegalnie pobraną energię. […] Ze wskazanej definicji nielegalnego poboru energii wynika więc, że już samo działanie na układ pomiarowy mające wpływ na zafałszowanie pomiarów stanowi nielegalny pobór energii elektrycznej i tym samym uzasadnia dochodzenie na podstawie przepisu art. 57 ust. 1 Prawa energetycznego stosownej opłaty taryfowej. Z faktem pobierania prądu poprzez uszkodzone urządzenie ustawodawca połączył zatem obowiązek odszkodowawczy, przy czym wysokość odszkodowania, określono ryczałtowo w taryfie, niezależnie od wysokości doznanej przez powoda szkody”. Także w uzasadnieniu wyroku z dnia 26 września 2012 roku Sąd Najwyższy ( II CNP 24/12, niepubl.) wskazał, że „w razie nielegalnego pobierania paliw lub energii przedsiębiorstwo energetyczne może albo pobierać od odbiorcy nielegalnie je pobierającego opłatę w wysokości określonej w taryfie […] albo też może dochodzić odszkodowania na zasadach ogólnych. Powódka skorzystała z pierwszej możliwości, a tym samym nie musiała wykazywać dokładnej ilości nielegalnie pobranej przez pozwanego energii elektrycznej” i dalej: „dla wypełnienia przesłanki nielegalnego poboru energii musi istnieć zbieżność czasowa między ingerencją w system pomiarowy a pobieraniem energii polegająca na tym, że ingerencja ta następuje w okresie po zamontowaniu licznika u odbiorcy”. Jest rzeczą oczywistą, że wykazanie ponad wszelką wątpliwość ilości energii elektrycznej rzeczywiście nielegalnie pobranej w znakomitej większości przypadków nie jest w ogóle możliwe. Tylko bowiem osoba ingerująca w układ, wie kiedy procederu tego dokonywała, jak długo to trwało oraz jakie urządzenia pobierały wówczas energię. Gdyby więc ustawodawca wymagał od zakładu energetycznego poprzedzenia naliczenia i dochodzenia opłaty od ścisłego wykazania ilości nielegalnie pobranej energii, to wprowadzając do systemu prawnego regulację zawartą w art. 57 Prawa energetycznego wprowadzałby w istocie normę iluzoryczną, której w rzeczywistości nie da się zastosować. Tym samym można obciążyć osobę, która dokonała nielegalnego poboru energii opłatą taryfową w sytuacji, w której zakład energetyczny opłaty tej dochodzący nie wykazał ściśle wysokości szkody, gdyż w wypadku wyboru sposobu naprawienia szkody w postaci zapłaty opłaty taryfowej (art. 57 ust. 1 pkt 1 Prawa energetycznego), a nie odszkodowania na zasadach ogólnych (art. 57 ust. 1 pkt 2 Prawa energetycznego) jest to dopuszczalne. Powyższe ustalenia prowadzą ostatecznie do wniosku, iż zgłoszone przez powoda żądanie zapłaty przez pozwaną kwoty wyliczonej na podstawie § 44 ust. 2 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 18 sierpnia 2011 roku w sprawie szczegółowych zasad kształtowania i kalkulacji taryf oraz rozliczeń w obrocie energią elektryczną (Dz. U. Nr 89, poz. 1126) oraz taryfy energii elektrycznej obowiązującej u powoda w roku 2012 (pkt. 6.5 taryfy) w związku ze stwierdzonym nielegalnym poborem energii elektrycznej zasługuje w całości na uwzględnienie w wysokości ustalonej wydaną w sprawie opinią biegłego. Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd Apelacyjny w Łodzi, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację strony pozwanej jako bezzasadną . Rozstrzygnięcie w zakresie kosztów postępowania apelacyjnego nastąpiło w oparciu o przepisy art. 98 § 1 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. wyrażające zasadę odpowiedzialności za wynik procesu. Z tych względów, na podstawie § 2 ust. 7 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800), obciążono stronę pozwaną kosztami zastępstwa procesowego pełnomocnika powoda w postępowaniu apelacyjnym w kwocie 10.800 złotych.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.