← Polska

III AUa 1028/13

Sygn. akt III AUa 1028/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 listopada 2013 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący Sędzia SA

§ 4ust.

1 rozporządzenia, poprzez stwierdzenie, że aby uznać pracę za wykonywaną w warunkach uzasadniających przyznanie prawa do świadczeń na zasadach określonych w rozporządzeniu, koniczne jest, aby taka praca była faktycznie wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy w szczególnych warunkach, z wyłączeniem innych obowiązków nałożonych na pracownika, które nie stanowią pracy w szczególnych warunkach. W uzasadnieniu apelacji strona skarżąca odniosła, że Sąd nie odniósł się w ogóle do znajdujących się w aktach sprawy dowodów, z którego wynika, że był mu wypłacany „dodatek uciążliwy” w wysokości 534 zł, a także dwóch miesięcznych pokwitowań wynagrodzenia za luty i czerwiec 1999 r, kiedy zajmował nadal stanowisko kierownika, które wykazują wypłatę dodatku szkodliwego w wysokości 15,36 zł. Uznanie takiego faktu za udowodniony dałoby możliwość stwierdzenia z większym prawdopodobieństwem, że praca wykonywana przez skarżącego na stanowiskach specjalisty i kierownika była pracą w warunkach szczególnych. Apelujący wskazał, że Sąd pierwszej instancji odmówił wiarygodności w części dowodom z dokumentu w postaci świadectwa pracy z dnia 29 lutego 2000 r i z zeznań świadków W. M. i T. G. i ubezpieczonego w zakresie, w jakim potwierdzały one wykonywanie przez ubezpieczonego pracy w szczególnych warunkach stale i w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowiskach specjalisty oraz kierownika. Sąd jednocześnie uznał te same dowody za wiarygodne w części, w jakiej potwierdzają pracę ubezpieczonego w szczególnych warunkach na stanowisku mistrza. Sąd abstrahując od zebranego w sprawie materiału dowodowego, na zasadzie domniemań faktycznych, wysunął błędne wnioski, że z faktu, iż ubezpieczony wykonywał inne czynności o charakterze administracyjno - biurowym, wynikające z kart organizacji pracy, wnioskował, iż nie był on w stanie jako główne wykonywać czynności kontroli urządzeń i pracowników na obu stanowiskach. Odnosząc się do zarzutu naruszenia prawa materialnego, przepisu § 2 ust.

§ 4ust.

1 rozporządzenia, apelujący stwierdził, że pogląd wyrażony w skarżonym wyroku, iż zakres obowiązków kierownika wykraczający poza sam dozór poszczególnych prac wymienionych w wykazie uniemożliwia zaliczenie tego okresu zatrudnienia do pracy w szczególnych warunkach, jest błędny. Jednoznaczne stanowisko w tej kwestii zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 stycznia 2008 r, I UK 195/07 (OSNAPiUS 2009/7-8/105) stwierdzając, iż „w dziale XIV. poz. 24 za pracę w szczególnych warunkach zostało uznane samo wykonywanie dozoru inżynieryjno - technicznego w określonych obiektach i nie jest wymagane wykonywanie pracy w warunkach, w których nie są zachowane higieniczne normy pracy”, jak to twierdzi organ rentowy, lub „stale i bezpośrednio przy stanowisku wymienionym w wykazie”, jak stwierdza Sąd Apelacyjny. Sąd Najwyższy potwierdził również, iż osoba wykonująca taki dozór nie musi stale przebywać na stanowiskach, gdzie jest wykonywana praca, w zakresie jej obowiązków musi być przewidziane sporządzanie dokumentacji, planów organizacyjnych i innych czynności. Ponoszenie odpowiedzialności za wykonywanie pracy, w której każdy błąd techniczny może narazić na niebezpieczeństwo pracowników i inne osoby, zostało uznane za wykonywanie pracy w warunkach szczególnych. Sąd Najwyższy w niepublikowanym wyroku z dnia 4 października 2007 r, I UK 111/07, stwierdził, że objęcie nadzorem lub kontrolą także innych prac, niż wymienione w wykazie A nie wyłącza zakwalifikowania samego nadzoru lub kontroli jako pracy w szczególnych warunkach, jeżeli te inne prace nie są na danym oddziale lub wydziale podstawowe. W sytuacji, gdy dozór inżynieryjno - techniczny jest pracą w szczególnych warunkach i praca wnioskodawcy polegająca na dozorze była wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy, nie było żadnej potrzeby ustalania, ile czasu poświęcał on na bezpośredni nadzór nad pracownikami, a ile na inne czynności, które również były związane z tym dozorem. Zdaniem apelującego, przez samo zakwalifikowanie stanowiska skarżącego do takiego, które polega na dozorze inżynieryjno - technicznym, należy uznać je za pracę w szczególnych warunkach, jeśli taki dozór stanowił główne zadanie przez niego wykonywane na stanowiskach specjalisty i kierownika. Nie ma zatem konieczności wykazywania, jaki wycinek jego czasu pracy zajmowały inne oboczne czynności administracyjno - biurowe, nierozłącznie związane z zajmowanym stanowiskiem. Z każdym stanowiskiem polegającym na dozorze wiążą się dodatkowe obowiązki administracyjno - biurowe. Jeżeli Sąd słusznie ustalił, że głównym zadaniem ubezpieczonego na stanowiskach specjalisty i kierownika było sprawowanie dozoru inżynieryjno - technicznego, a jedynie nie był on wykonywany nieustannie przez wszystkie godziny pracy, to należy uznać, że Sąd dokonał błędnej interpretacji przepisów rozporządzenia, uznając, że taka sytuacja wyklucza przypisanie wykonywanej przez ubezpieczonego pracy na stanowiskach specjalisty i kierownika przymiotu pracy w szczególnym charakterze. Sąd Apelacyjny zważył co następuje. Apelacja jest bezzasadna i podlega oddaleniu. Sąd Okręgowy dokonał prawidłowych ustaleń i wydał trafne, odpowiadające prawu rozstrzygnięcie. Sąd Apelacyjny akceptuje w całości zarówno ustalenia faktyczne jak i wywody dokonane przez Sąd pierwszej instancji, zatem nie zachodzi konieczność ich powtarzania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 października 1998 r, II CKN 923/97, OSNC 1999/3/60). Sąd pierwszej instancji skrupulatnie zebrał materiał dowodowy, przesłuchując na okoliczności charakteru spornego okresu zatrudnienia świadków, wnioskodawcę oraz dołączając akta osobowe. W oparciu o przeprowadzone postępowanie dowodowe prawidłowo ustalił stan faktyczny. Sąd Okręgowy szczegółowo wyjaśnił w uzasadnieniu wyroku, na jakich dowodach i w jakiej części oparł swoje ustalenia, a jakim dowodom, i w jakim zakresie i dlaczego odmówił wiarygodności. Wywody Sądu są logiczne i spójne i nie naruszają zasady swobodnej oceny dowodów wynikającej z art. 233 § 1 kpc. Przypomnieć należy, że ustalony jest pogląd judykatury, że granice swobodnej oceny dowodów może naruszyć tylko dowolna ocena zebranego materiału, brak wszechstronnej oceny wszystkich istotnych dowodów lub ich ocena sprzeczna z zasadami logicznego powiązania wniosków z ustalonym stanem faktycznym lub doświadczeniem życiowym (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 r, II UKN 423/2000, z dnia 29 lipca 1998 r, II UKN 151/98 OSNAPiUS 1999/15/492, z dnia 4 lutego 1999 r, II UKN 459/98 OSNAPiUS 2000/6/252, z dnia 23 marca 1999 r, II UKN 543/98 OSNAPiUS 2000/11/433, z dnia 10 czerwca 1999 r, II UKN 685/98 OSNAPiUS 2000/17/655). Zdaniem Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy należycie wyjaśnił sprawę, a przeprowadzona ocena dowodów jest prawidłowa i odpowiada powyższym kryteriom. Apelacja zarzuca nieprawidłową ocenę materiału dowodowego przez nieuwzględnienie faktu pobierania przez apelującego przez cały sporny okres pracy tzw. „dodatku szkodliwego” za pracę w szczególnych warunkach, zarówno na stanowisku specjalisty, jak i kierownika oraz wybiórcze przyznawanie przymiotu wiarygodności dowodom z dokumentów (świadectwa pracy z 29 lutego 2000 r), zeznań świadków i ubezpieczonego jedynie w takich częściach, w jakich potwierdzają one ustaloną przez Sąd wersję stanu faktycznego. Zarzut nie jest trafny. Sąd pierwszej instancji nie odniósł się do tzw. „dodatku szkodliwego”, nie ma to jednak istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Dodatek taki apelujący otrzymywał w spornym okresie, co wynika z dokumentów dotyczących zatrudnienia i zeznań świadków. Pobieranie takiego dodatku nie jest wystarczającym dowodem, że pracownik pracował na stanowisku wymienionym w rozporządzeniu Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r i wykonywał pracę w warunkach szczególnych w rozumieniu rozporządzenia. Pracodawca samodzielnie decydował, którym pracownikom chciał przyznać taki dodatek i jaką pracę uznał za szkodliwą dla zdrowia. Zauważyć należy, że nie każda praca w wykonywana w warunkach szkodliwych dla zdrowia jest pracą w warunkach szczególnych wymienioną w rozporządzeniu. Pracą w warunkach szczególnych uprawniającą do wcześniejszej emerytury jest praca wykonywana na stanowiskach wymienianych w wykazie A i B załączonych do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. Dlatego decydujące znaczenie w analizie charakteru pracy ubezpieczonego z punktu widzenia uprawnień emerytalnych ma możliwość jej zakwalifikowania do którejś z pozycji wymienionych w wykazie A, stanowiącym załącznik do rozporządzenia. Odnosząc się natomiast do charakteru świadectwa pracy stwierdzić należy, że świadectwo pracy, czy świadectwo wykonywania pracy w szczególnych warunkach nie jest dokumentem urzędowym w rozumieniu art. 244 § 1 i 2 kpc, gdyż podmiot wydający to świadectwo nie jest organem państwowym ani organem wykonującym zadania z zakresu administracji państwowej. Dlatego też w ramach postępowania sąd ocenia zarówno zasadność odmowy wydania przez pracodawcę świadectwa wykonywania pracy w szczególnych warunkach, jak i zasadność umieszczenia w świadectwie pracy wzmianki, że pracownik wykonywał pracę w warunkach szczególnych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 1999 r, II UKN 619/98, OSNP 2000/11/439). W razie zakwestionowania przez jedną ze stron świadectwa pracy przeprowadza się dowody na okoliczności wskazane w tym świadectwie. Takie dowody, z zeznań świadków, wnioskodawcy i dokumentów znajdujących się w aktach osobowych, przeprowadził Sąd w niniejszej sprawie Nie można przyjąć za apelacją, że Sąd wysnuł domniemanie, iż „już z samego faktu wykonywania przez ubezpieczonego na stanowiskach specjalisty i kierownika zadań o charakterze administracyjno - biurowym, wynikających z kart organizacji pracy, niemożliwe jest, aby jednocześnie głównym zadaniem ubezpieczonego na tych stanowiskach było sprawowanie bezpośredniego nadzoru nad pracownikami, co skutkowało uznaniem przez Sąd, że ubezpieczony nie wykonywał pracy w szczególnych warunkach w okresie od 1 sierpnia 1984 r do 31 grudnia 1999 r”. Sąd oparł ustalenia nie tylko na analizie zeznań świadków i wnioskodawcy, ale konfrontował je z dokumentami zawartymi w aktach osobowych. W szczególności miał na uwadze zakresy czynności skarżącego, sporządzone na bieżąco w czasie jego zatrudnienia, szczegółowo wymieniające jego obowiązki pracownicze na konkretnych stanowiskach i przyjęte przez skarżącego do wykonania. Wbrew twierdzeniom apelacji, dla uznania pracy skarżącego za pracę wykonywaną w warunkach szczególnych nie jest wystarczające stwierdzenie, że ”jako główne” skarżący wykonywał czynności kontroli urządzeń i pracowników na stanowiskach specjalisty ds. cieplno - wentylacyjnych i kierownika wydziału wodno - ściekowego. Apelujący stwierdził, że „Sąd słusznie ustalił, że głównym zadaniem ubezpieczonego na stanowiskach specjalisty i kierownika było sprawowanie dozoru inżynieryjno - technicznego, a jedynie nie był on wykonywany nieustannie przez wszystkie godziny pracy”. Zdaje się wynikać z tej części apelacji, że apelujący zgodził się, że dozór inżynieryjno - techniczny nie był sprawowany przez skarżącego w pełnym wymiarze czasu pracy. Dla uznania, że skarżący na wymienionych stanowiskach specjalisty ds. cieplno - wentylacyjnych i kierownika wydziału wodno - ściekowego wykonywał pracę w warunkach szczególnych konieczne byłoby ustalenie, że stale i w pełnym wymiarze czasu pracy wykonywał prace polegające na kontroli międzyoperacyjnej, kontroli jakości produkcji oraz dozorze inżynieryjno - technicznym na oddziałach i wydziałach, w których jako podstawowe wykonywane są prace wymienione w wykazie (wykaz A dział XIV. poz. 24). Ustalenia Sądu jednoznacznie wskazują, że apelujący na wymienionych stanowiskach nie wykonywał w pełnym wymiarze czasu takiej pracy, miał też zadania ogólnoorganizacyjne, administracyjne, tzw. kierownicze. Z pisemnego zakresu czynności apelującego wynika, że na stanowisku specjalisty ds. cieplno - wentylacyjnych miał takie obowiązki jak: współpraca z innymi podmiotami w zakresie zagadnień związanych z gospodarką cieplno - wentylacyjną, opracowywanie materiałów w zakresie zagadnień związanych z tym stanowiskiem, opiniowanie projektów techniczno - technologicznych dotyczących urządzeń i obiektów cieplno - wentylacyjnych, współpraca z krajowymi i zagranicznymi dostawcami urządzeń, udział w odbiorach urządzeń od działu inwestycji, przygotowywanie przepisów i norm oraz literatury fachowej z jego dziedziny, opracowywanie instrukcji eksploatacji urządzeń, kontrola przebiegu prac w zakresie inwestycji, współudział w opracowywaniu zapotrzebowań na czynniki grzewcze, adaptacja, opracowywanie i ewidencjonowanie dokumentacji, w tym remontowej i modernizacyjnej, kontrolę zgodnego z przepisami wykonywania obiektów energetycznych. Część tych zadań nie należy do zakresu bezpośredniego dozoru inżynieryjno - technicznego, mianowicie: współpraca z krajowymi i zagranicznymi dostawcami urządzeń, udział w odbiorach urządzeń od działu inwestycji, przygotowywanie przepisów i norm oraz literatury fachowej z jego dziedziny, opracowywanie instrukcji eksploatacji urządzeń, adaptacja, opracowywanie i ewidencjonowanie dokumentacji. Apelujący podał, że jego obowiązkiem na szczeblu specjalisty było uczestniczenie w naradach kadry kierowniczej, które odbywały się raz w tygodniu i trwały od pół godziny do godziny. Sam skarżący zeznał, że jako kierownik wydziału wodno - ściekowego oprócz tego, że nadzorował pracowników zatrudnionych przy urządzeniach wodno – ściekowych, bezpośrednio sprawdzał wykonanie pracy, to również zajmował się sprawami o charakterze organizacyjnym, tj. sprawami płacowymi, sprawami bhp, szkoleniami, planowaniem urlopów pracowników, opracowywałem wnioski dotyczące nagród, a także bezpośrednio sprawdzał wykonywanie pracy Podał, że miał nadzór i bezpośrednio kontrolował urządzenia przez 6 - 7 godzin dziennie. Oznacza to, iż przyznał, że czynności niezwiązane z dozorem inżynieryjno - technicznym wykonywał przez co najmniej 12,5% - 25% dobowego czasu pracy. Sam niewątpliwie najlepiej wiedział, przez ile godzin dziennie wykonywał dozór techniczny. Świadek T. G. zeznał, że kierownik miał za zadanie rozdzielić pracę na poszczególne brygady, rozstrzygał sprawy konfliktowe, osobowe, prowadził szkolenia stanowiskowe, ustalał urlopy, rozdzielał nagrody, sprawdzał czas pracy podległych pracowników, rozliczony przez mistrza, uczestniczył w naradach, zajmował się na tym stanowisku nadzorowaniem podległych mistrzów. Jako mistrz nadzorował hydraulików, monterów sieci cieplnych - energetycznych, jako kierownik nadzorował te same stanowiska w sposób pośredni. Świadek W. M. zeznał, że skarżący zamawiał potrzebne materiały. Urlopy ustalali mistrzowie i brygadziści, a kierownik je akceptował. Szkoleniami zajmował się od czasu do czasu, przeważnie robili to brygadziści i mistrzowie. Świadek organizował narady jako główny energetyk, uczestniczyli w nich kierownicy, odbywał się one raz w tygodniu i były krótkie piętnastominutowe. Byli zatrudnieni mistrzowie zmianowi, pracowali na 3 zmiany, na drugiej i trzecie zmianie oni odpowiadali za pracę wszystkich pracowników, byli to tacy dyspozytorzy, nadzorowali oni pracę wszystkich wydziałów. W tym czasie oni nadzorowali pracę brygad w wydziale wnioskodawcy. Do obowiązków kierownika należały czynności związane sprawozdawczością, planami remontów. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że czynności ogólnie pojętego nadzoru lub kontroli w procesie produkcji wykonywanej w tych wydziałach i oddziałach, w których zatrudnieni są pracownicy wykonujący pracę w warunkach szczególnych w rozumieniu rozporządzenia w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, objęte poz. 24 działu XIV. wykazu A, to wyłącznie te czynności, które wykonywane są w warunkach bezpośrednio narażających na szkodliwe dla zdrowia czynniki, a więc polegające na bezpośrednim nadzorze i bezpośredniej kontroli procesu pracy na stanowiskach pracy wykonywanej w szczególnych warunkach (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 2007 r, III UK 62/07, Lex nr 375653; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 2007 r, III UK 66/07, Lex nr 483283). Słusznie podnosi apelujący, powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, że osoba wykonująca dozór inżynieryjno - techniczny nie musi stale przebywać na stanowiskach, gdzie jest wykonywana praca, w zakresie jej obowiązków musi być przewidziane sporządzanie dokumentacji, planów organizacyjnych i innych czynności. Jednak nie każde czynności tzw. biurowe można zaliczyć do zakresu pracy wykonywanej w warunkach szczególnych. Można uznać, że osoba sprawująca dozór inżynieryjny może mieć w zakresie obowiązków sporządzanie dokumentacji. Należy jednak odróżnić dokumentację związaną z tym dozorem inżynieryjnym, a więc dokumentację techniczną, od dokumentacji niemającej znaczenia dla bezpośredniego dozoru, a na czynnościach scedowanych przez pracodawcę, takich jak sporządzanie dokumentacji płacowych, dokumentów dotyczących karania nagradzania, sprawozdawczość, zajmowania się materiałami, udział w zebraniach, naradach, nadzór nad mistrzami. Czym innym jest bowiem wykonywanie czynności administracyjno – biurowych ściśle związanych ze sprawowaniem dozoru inżynieryjno - technicznego, a czym innym wykonywanie w ramach zakresu obowiązków również innych czynności, niemających związku z wykonywaniem bezpośredniego dozoru nad procesem produkcji, (czy innym procesem technologicznym). Wykonywanie takich czynności w ramach zakresu obowiązków na danym stanowisku pracy uniemożliwia sprawowanie dozoru stale i w pełnym wymiarze czasu pracy w szczególnych warunkach (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 września 2009 r, II UK 31/09, Lex nr 559949; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 2013 r, III UK 161/12 nie publik.). Wykonywanie innych niż dozór inżynieryjno - techniczny licznych czynności kierowniczych, nie stanowi wykonywania pracy w szczególnych warunkach dla potrzeb nabycia prawa do emerytury w niższym wieku emerytalnym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2007 r, I UK 376/06, OSNP 2008/13-14/203, Lex nr 405215). Skarżący wykonywał na stanowisku kierownika wydziału wodno – ściekowego czynności związane ze sprawami płacowymi, sprawami bhp, przeprowadzał szkolenia pracowników, planował urlopy pracowników (ewentualnie akceptował urlopy ustalone przez brygadzistów i mistrzów), opracowywał wnioski dotyczące nagród, sprawdzał czasu pracy pracowników, rozliczony przez mistrza, zamawiał materiałów, wykonywał czynności związane sprawozdawczością, planami remontów, brał udział w naradach, nadzorował pracę mistrzów. Czynności te nie należą do dozoru inżynieryjno - technicznego, tylko są czynnościami administracyjno - zarządzającymi, organizacyjnymi, a więc nie są zaliczone do pracy wykonywanej w warunkach szczególnych. Czynności te wykonywał regularnie, zajmowały one od godziny do dwóch godzin dziennie, a wiec nie mają one charakteru incydentalnego. Na stanowisku specjalisty ds. cieplno - wentylacyjnych również brał udział w naradach kadry kierowniczej, współpracował z krajowymi i zagranicznymi dostawcami urządzeń, zajmował się ewidencją dokumentacji. Słusznie w tej sytuacji, i nie naruszając § 2 ust.

§ 4ust.

1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. Nr 8, poz. 43 ze zm.) Sąd pierwszej instancji stwierdził, że skarżący w okresie od 1 sierpnia 1984 r do 31 grudnia 1998 r nie wykonywał pracy w szczególnych warunkach w pełnym wymiarze czasu pracy. W tej sytuacji nie udowodnił piętnastu lat pracy wykonywanej w warunkach szczególnych, a jedynie rok i 5 miesięcy takiej pracy. Przy czym zauważyć należy, że już stwierdzenie, iż apelujący nie wykonywał pracy w warunkach szczególnych w pełnym wymiarze czasu pracy pracując na stanowisku kierownika wydziału wodno - ściekowego od 21 września 1990 do 31 grudnia 1998 r wystarcza dla ustalenia, że nie wykonywał takiej pracy przez 15 lat. Dla wykazania piętnastu lat pracy w warunkach szczególnych apelujący musiałby wykazać, że na wszystkich stanowiskach, to jest mistrza utrzymania ruchu, specjalisty ds. cieplno - wentylacyjnych i kierownika wydziału wodno - ściekowego pracował w warunkach szczególnych, bowiem dopiero wszystkie te okresy razem, od 1 marca 1983 r do 31 grudnia 1998 r, dają piętnastoletni okres zatrudnienia. Z powyższych względów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 kpc oddalił apelację jako bezzasadną.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.