← Polska

I ACa 2022/15

Sygn. akt I ACa 2022/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 grudnia 2016 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący:SSA Edyta Mroczek Sędziowi

§ 1k.c.

Zgodnie z art. 66 § 1 k.c. oświadczenie drugiej stronie woli zawarcia umowy stanowi ofertę, jeżeli określa istotne postanowienia tej umowy, przy czym w myśl art. 66 § 2 k.c. jeżeli oferent nie oznaczył w ofercie terminu, w ciągu którego oczekiwać będzie odpowiedzi, oferta złożona w obecności drugiej strony albo za pomocą środka bezpośredniego porozumiewania się na odległość przestaje wiązać, gdy nie zostanie przyjęta niezwłocznie; złożona w inny sposób przestaje wiązać z upływem czasu, w którym składający ofertę mógł w zwykłym toku czynności otrzymać odpowiedź wysłaną bez nieuzasadnionego opóźnienia. Powyższy przepis reguluje długość związania oferenta złożoną przez niego ofertą. W przedmiotowej zaś sprawie ofertę zawarcia umowy złożył (...) sp. z o.o. i kwestia związana go tą ofertą nie była kwestionowana. Jednocześnie art. 66 § 1, 2 k.c. nie reguluje sposobu rozumienia zachowania poszczególnych stron w ofertowym trybie zawarcia umowy, jak również zawarcia umowy, a wobec tego nie mogło dojść do naruszenia tego przepisu poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że pomiędzy stronami nie doszło do zawarcia umowy. Z kolei art.

§ 1k.c.

stanowi, że oferta złożona w postaci elektronicznej wiąże składającego, jeżeli druga strona niezwłocznie potwierdzi jej otrzymanie. Niezależnie od tego, że art.

§ 4k.c.

wyłącza zastosowanie art.

§ 1k.c.

do zawierania umów za pomocą środków indywidualnego porozumiewania się na odległość (a więc w szczególności za pomocą telefonu), to w dodatku nie można pominąć faktu, że przepis ten nie reguluje sposobu zawarcia umowy w trybie ofertowym, ale określa od kiedy oferent, który złożył ofertę w postaci elektronicznej, jest tą ofertą związany. Nie mogło więc dojść do naruszenia przez Sąd Okręgowy tej normy poprzez przyjęcie, że „podczas rozmowy powódki z konsultantem pozwanej (...) sp. z o.o. doszło do złożenia oferty w postaci elektronicznej, w sytuacji gdy z rozmowy z dnia 22 lutego 2012 r. w sposób jednoznaczny wynika, że podczas tej rozmowy doszło do zawarcia umowy za pomocą środka bezpośredniego porozumiewania się na odległość, to jest telefonu”. Złożenie bowiem oferty i związanie nią oferenta nie ma bezpośredniego przełożenia na ustalenie zawarcia przez strony umowy. Jednocześnie nie jest wykluczonym, że w toku jednej rozmowy telefonicznej dojdzie do przedstawienia oferty oraz zawarcia umowy, niemniej rolą stron jest wówczas udowodnienie, że podmiot zachował się w sposób, który w świetle art. 60 k.c. można uznać, za złożenie oświadczenia woli o zawiązaniu umowy, co jednak z dowodów przeprowadzonych w niniejszej sprawie nie wynika. Konkludując tę część rozważań należy uznać, że Sąd Okręgowy zarówno zgodnie z przepisami prawa materialnego, jak i procesowego ustalił, że powódka nie była związana z pozwaną (...) sp. z o.o. umową o świadczenie usług reklamowych. Podobnie Sąd Okręgowy zasadnie wywiódł, że prowadzona przez pozwane spółki windykacja wobec powódki nieistniejącej wierzytelności naruszała jej dobra osobiste w postaci dobrego imienia, prawa do niezakłóconego spokoju, wolności od strachu, prawa do ochrony i rzetelnego przetwarzania jej danych osobowych i obawy skierowania przeciwko niej postępowania sądowego, czy egzekucyjnego. Przede wszystkim jednak należy zaznaczyć, że powyższe wartości stanowią, wbrew zarzutom (...) sp. z o.o. dobra osobiste. Wynikający z art. 23 k.c. katalog dóbr osobistych ma bowiem charakter otwarty. Niemniej już z tego przepisu wynika, że dobrami osobistymi są dobre imię (cześć) i wolność. W doktrynie natomiast w rzeczywistości trwa spór, czy dane osobowe stanowią samoistne dobro osobiste, czy też są szczególną postacią prywatności, niemniej bezspornym jest podlegają ochronie na podstawie przepisów o dobrach osobistych (tak: M. Pazdan, w: M. Safjan (red.), System prawa prywatnego. Tom 1. Prawo cywilne – część ogólna, Warszawa 2007, s. 1146). Ponadto ma rację apelujący, że samoistnym dobrem osobistym nie jest obawa skierowania postępowania sądowego, czy egzekucyjnego. Niemniej w ocenie Sąd Apelacyjnego należy przyjąć, że Sąd Okręgowy w rzeczywistości pod tym pojęciem rozumiał dobro osobiste w postaci poczucia pewności i bezpieczeństwa. Poza tym wzbudzanie takiej obawy należy również rozpatrywać w kontekście wolności człowieka, a także ochrony jego prywatności. Analizując zaś wystąpienie naruszenia przez pozwanych dóbr osobistych powódki w pierwszej kolejności należy wskazać, że Sąd Apelacyjny nie kwestionuje prawa wierzyciela do pozasądowej windykacji wierzytelności. Wierzyciel ma nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek, przed wystąpieniem na drogę sądową, wszcząć działania zmierzające do dobrowolnego spełnienia świadczenia, co może zapobiec procesowi przed sądem. Powyższe znajduje zresztą potwierdzenie w art. 187 § 1 pkt 3 k.p.c, który jako element pozwu wymienia informację, czy strony podjęły próbę mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, a w przypadku gdy takich prób nie podjęto, wyjaśnienie przyczyn ich niepodjęcia. Okoliczność ta ma szczególne znaczenie w stosunkach między przedsiębiorcami, albowiem ugodowe, pozasądowe zakończenie sporu wielokrotne umożliwia im dalszą współpracę, mimo przejściowych trudności. Powyższe prawo wierzyciela nie oznacza jednak, że ma on całkowitą swobodę w doborze środków owej pozasądowej windykacji wierzytelności, jak również metod poprzez które zmierza do wykonania zobowiązania przez dłużnika. W doktrynie i orzecznictwie ugruntowany jest bowiem pogląd, że działania takie nie mogą być nadmierne, albowiem mogą wówczas stanowić naruszenie dóbr osobistych dłużnika. Działanie firmy windykacyjnej, która lekceważy obywatela i niezgodnie z zasadami współżycia społecznego, dobrymi obyczajami wymusza na nim przez nękanie go w różny sposób, spłatę długu jest naruszeniem dóbr osobistych, a konkretnie wolności, miru domowego i prywatności. Dobra osobiste należą bowiem do praw podmiotowych bezwzględnych, zatem na wszystkich - także firmach windykacyjnych spoczywa obowiązek nieingerowania w sferę spraw wchodzących w ich zakres, z wyjątkiem sytuacji prawnie uzasadnionych (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 czerwca 2011r. sygn. akt VI ACa 84/11, niepubl., wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 15 lutego 2013r. sygn. akt I ACa 31/13, niepubl. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 4 marca 2014 r., I ACa 45/14, niepubl.). W powyższym kontekście należało rozważyć, czy działania windykacyjne podejmowane przez pozwane spółki skutkowały naruszeniem dobór osobistych powódki, czy też stanowiły działania uzasadnione. Zdaniem Sądu Apelacyjnego oceniając materiał dowodowy w ramach kryteriów wynikających z art. 233 § 1 k.p.c., a jednocześnie z uwzględnieniem art. 23 k.c. i 24 k.c. Sąd I instancji prawidłowo ustalił, że pozwane spółki w toku windykacji wierzytelności wynikającej z niezawartej przez powódkę umowy dopuściły się naruszenia dóbr osobistych A. P.

(1). Należy podzielić stanowisko Sądu Okręgowego, że o naruszeniu przez pozwane spółki dóbr osobistych powódki decyduje przeze wszystkim intensywność działań zmierzających do wyegzekwowania wierzytelności, jak również treść poszczególnej korespondencji kierowanej do powódki. W tym miejscu należy zaznaczyć, że (...) sp. z o.o. (działająca wówczas pod firmą (...)sp. z o.o. w W.) już 23 lutego 2013 r. przesłała powódce nieprawdziwą wiadomość o zawarciu pomiędzy stronami umowy, a następnie 1 marca 2012 r. skierowała do powódki pismo w którym poprosiła ją o treści, które miałyby być zamieszczone na stronie internetowej (k. 25). Pozwana uczyniła to mimo, że powódka informowała ją, że umowa nie została zawarta. Wezwanie to zostało ponowione w dniu 20 marca 2012 r., co skutkowało korespondencją mailową ze strony powódki, w której ta zaprzeczyła jakoby strony wiązała jakakolwiek umowa (k. 27). Pozwana (...) sp. z o.o. podtrzymała swoje stanowisko o zawarciu umowy (k. 28, 29), a począwszy od kwietnia 2012 r. rozpoczęła wystawienie powódce faktur VAT opiewających na abonament z tytułu świadczonej usługi. Faktury te były wystawiane do marca 2013 r. (k. 35, 35-47). W okresie tym pozwana (...) sp. z o.o. wielokrotnie wskazywała powódce, że jej zobowiązanie istnieje i wzywała ją do zapłaty (k. 54-56). W dniu 30 lipca 2012 r. pozwana (...) sp. z o.o. wystosowała do powódki pismo pt. „Zawiadomienie o wszczęciu procesu windykacji” (k. 57), a w dniu 16 sierpnia 2012 r. (k. 58), 21 września 2012 r. (k. 59) „Wezwanie do zapłaty”. W wezwaniu z dnia 14 lutego 2013 r. pozwana (...) sp. z o.o. zażądała spełnienia świadczenia przez powódkę, grożąc naliczeniem odsetek (k. 48). Wezwanie analogiczne zostało ponowione w dniu 15 lutego 2013 r. (k. 49) oraz 4 marca 2013 r. (k. 51). W dniu 11 kwietnia 2013 r. pozwana (...) sp. z o.o. przesłała do powódki „Przedsądowe wezwanie do zapłaty” (k. 53). Niezależnie od korespondencji pisemnej lub mailowej, powódka systematycznie otrzymywała od pozwanej (...) sp. z o.o. 6-7 telefonów w miesiącu wzywających ją do zapłaty rzekomo zaległych płatności (zeznania świadka A. P.
(2)00:22:39-00:26:44). W odpowiedzi na poszczególne wezwania powódka zaznaczała, że umowa o świadczenie usług nie została pomiędzy stronami zawarta (k. 60-63, zeznania świadka A. P.
(2)00:16:48-00:22:39). Następnie, mimo sporu co do istnienia wierzytelności, (...) sp. z o.o. zbyła wierzytelność przysługującą jej rzekomo wobec powódki na rzecz (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. Cesjonariusz pismem z dnia 21 października 2013 r. wezwał powódkę do zapłaty, informując jednocześnie że sprawa jej zadłużenia zostanie przekazana kancelarii prawnej, która podejmie działania zmierzające do uzyskania tytułu egzekucyjnego i skieruje sprawę do egzekucji komorniczej (k. 65). Należy jedynie dodać, że z akt sprawy nie wynika jakoby pozwana (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. kiedykolwiek podjęła działania mające na celu uzyskanie tytułu egzekucyjnego przeciwko powódce. Sformułowanie użyte w wezwaniu miało w ocenie Sądu Apelacyjnego zastraszyć powódkę. Kolejne wezwanie (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. wystosował do powódki w dniu 18 listopada 2013 r., które została zatytułowane „Ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty” w którym dużymi, pogrubionymi literami zaznaczono, że wezwanie to „należy traktować jako ostateczne wezwanie przed wystąpieniem na drogę sądową” (k. 67). Niezależnie od powyższego (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. przysyłała do powódki smsy, w których wskazywano, że podmiot ten czeka na kontakt od powódki (k. 77, 83), lub przypominano o spłacie należności (k. 79, 85, 87), lub informowano o braku możliwości nawiązania z powódką kontaktu (k. 81, 89). W okresie od września do grudnia 2013 r. powódka otrzymała od (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. osiem tego typu smsów. Jednocześnie powódka informowała również cesjonariusza o nieistnieniu wierzytelność oraz wskazywała na naruszenie jej dóbr osobistych (k. 72-74), niemniej działania windykacyjne były dalej prowadzone. Działania te nie ustały w styczniu – sierpniu 2014 r. W okresie tym powódka i jej syn otrzymali od (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. trzydzieści sześć smsów wzywających do zapłaty (k. 152-179), jak również zostało do powódki wykonanych kilkadziesiąt telefonów w celu wezwania do zapłaty. W tym zresztą ostatnim kontekście za spóźniony należy uznać zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez ustalenie stanu faktycznego na podstawie zdjęć smsów, które w ocenie pozwanej (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. były nieczytelne, a także nie wskazywały nadawcy. Należy podnieść że w postępowaniu przed Sądem Okręgowym pozwana nie kwestionowała czytelności zdjęć smsów, jak również twierdzeń powódki że smsy, których zdjęcia zostały załączone do pisma datowanego na 20 sierpnia 2014 r. pochodziły od (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. Zarządzeniem z dnia 8 września 2014 r. pełnomocnik pozwanej został zobowiązany do ustosunkowania się do twierdzeń zawartych w piśmie z dnia 20 sierpnia 2014 r., niemniej nie zajął w tym przedmiocie żadnego stanowiska. Pochodzenie od pozwanej (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. smsów, których zdjęcia zostały załączone do pisma datowanego na dzień 20 sierpnia 2014 r. zostało podważone po raz pierwszy w apelacji. Zarzut ten jednak w świetle art. 207 § 6 k.p.c., jak i art. 217 § 2 k.p.c. należy uznać za spóźniony. Niezależnie jednak od powyższego trzeba dodać, że ze zdjęć rzeczonych smsów można odczytać ich treść. Ponadto na niektórych z nich podaje się wyraźnie nadawcę tzn. (...) lub (...) (k. 156-v) lub Kancelarię (...), która reprezentuje pozwaną również w niniejszym postepowaniu. Nie można również pominąć, że już po wniesieniu jej rzekomej wierzytelności jako aportu do spółki (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. w dniu 20 grudnia 2013 r., pozwana (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. samodzielnie podejmowała działania mające na celu wyegzekwowanie od powódki wierzytelności, o czym świadczy choćby pismo z dnia 07 stycznia 2014 r. (k. 180) pt. „Ostrzeżenie” w którym poinformowano A. P.
(1), że w razie niedokonania zapłaty zostanie umieszczona w Krajowym Rejestrze Długów (k. 180). W kontekście tych wszystkich okoliczności, zważywszy również na art. 231 k.p.c., Sąd Okręgowy trafnie dopuścił dowód ze zdjęć smsów, a następnie zasadnie ustalił, że ich nadawcą jest (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. Oceniając wreszcie zaistnienie naruszenia dóbr osobistych powódki należy przypomnieć, że z tytułu należności wynikających z umowy, której rzekomo była ona stroną pozwany został syn powódki, przy czym po wniesieniu sprzeciwu pozew ten został cofnięty (k. 181, 187-197). Powodem w procesie przeciwko synowi powódki była (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. do której pozwana (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. wniosła w charakterze aportu wierzytelność wobec powódki. Okoliczność ta musi być wzięta pod uwagę przy ocenie naruszenia dóbr osobistych powódki przez strony niniejszego procesu. W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd I instancji zasadnie, z poszanowaniem art. 233 § 1 k.p.c. i art. 24 § 1 k.c., jak również po wszechstronnym rozważaniu materiału dowodowego uznał, że działania pozwanych naruszały dobra osobiste powódki. Aczkolwiek ma rację pozwana (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A., że takie sformułowania jak „czekamy na pilny kontakt”, „przypominamy o spłacie”, „nie możemy się do państwa dodzwonić” same przez się nie naruszają dóbr osobistych. Trzeba jednak sformułowania te analizować w kontekście niniejszej sprawy. Zdaniem Sądu Apelacyjnego jeżeli zważyć na intensywność przesyłanej do powódki korespondencji smsowej i mailowej, jej treść, porę dzienną jej przesyłania, jak również ilość przeprowadzonych rozmów telefonicznych, a także konsekwentne stanowisko powódki o braku więzi obligacyjnej, to Sąd Okręgowy trafnie ustalił, że w całokształcie tych faktów doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki. Systematyczne wysyłanie do powódki informacji wzywających do zapłaty nieistniejącej wierzytelności, grożenie jej naliczaniem odsetek, wszczęciem postępowania sądowego i egzekucyjnego, jak również umieszczeniem danych powódki w Krajowym Rejestrze Długów lub (...), co zgodnie z pouczeniem zawartym w tym wezwaniu uniemożliwi jej uzyskanie kredytu, pożyczek, czy podpisanie umowy o dostarczanie usług sieciowych, takich jak prąd, czy gaz naruszało wymienione dobra osobiste powódki. Podobny charakter należy przypisać korespondencji smsowej wzywającej do pilnego kontaktu, czy licznym sygnałom telefonicznym wysłanym na aparat telefoniczny powódki. Nie można również pominąć wysłanego do powódki smsa informującego o uzyskaniu przeciwko niej orzeczenia sądowego, jak również faktu pozwania syna powódki za jej zobowiązania, co również w kontekście przebiegu kontaktów A. P.
(1)z pozwanymi musiało spowodować po jej stronie znaczną dolegliwość, tym bardziej że to ona sama zaangażowała syna w sprawę poprzez ustanowienie go jednak pełnomocnikiem, a nie współdłużnikiem. Tak prowadzona windykacja naruszała dobre imię pozwanej, prywatność, jak również bezpieczeństwo, a w konsekwencji jej zdrowie. Trzeba podkreślić, że pozwane kontaktowały się z powódką także w czasie godzin jej pracy, co utrudniało jej wykonywanie zadań. Nie można pomiąć zeznań świadka A. P.
(2), który wskazał, że każdy sms poprzedzony był telefonem, a po smsie następował telefon, przy czym osoba dzwoniąca najczęściej nie miała szczegółowej wiedzy o sprawie, a zwłaszcza stanowisku powódki, co do nieistnienia wierzytelności i za każdym razem powódka musiała od początku cała sprawę wyjaśniać. Natarczywość kontaktów obu pozwanych spółek z powódką świadczy o woli jej zastraszenia, a nie wyjaśnienia sprawy istnienia wierzytelności. Trzeba jeszcze przypomnieć, że prowadzone przez pozwane spółki postępowanie windykacyjne trwało łącznie ponad dwa lata. W tym natomiast czasie żaden z pozwanych nie wniósł wobec A. P.
(1)pozwu o zapłatę, mimo wielokrotnych ostatecznych przedsądowych wezwań, co wskazuje, że pozwane spółki zmierzały do wyegzekwowania wierzytelności poprzez zastraszanie rzekomej dłużniczki. Jednocześnie apelujący błędnie przytaczają treść przesłuchania powódki, która ich zdaniem zeznała, że nie czytała pism i smsów wysyłanych przez pozwanych. Powódka jednoznacznie zeznała, że odbierała wszystkie telefony od pozwanych, albowiem ciągle dzwonili oni z innych numerów, a jako osoba prowadząca działalność gospodarczą, nie mogła sobie pozwolić na ignorancje telefonów wykonywanych z nieznanych jej numerów (przesłuchanie powódki 01:28:31). Dalej powódka zeznała, że czytała pisma przesyłane je przez pozwane, a także smsy, a co więcej samodzielnie wykonywała zdjęcia tym smsom (przesłuchanie powódki 01:34:00-01:35:00). Wreszcie powódka zeznała, że z biegiem czasu, gdy dostawała kolejnego smsa czytała początek, albowiem pozostała cześć była dla niej „nie była do przeskoczenia” (przesłuchanie powódki 01:38:43-01:39:35). Powódka przyznała jednocześnie, że w związku z ustanowieniem przez nią pełnomocnika jemu przekazywała pisma, niemniej trzeba przypomnieć, że pierwotnie powódka pełnomocnika nie miała, a ponadto jak zeznała sam fakt otrzymania kolejnego pisma wzywającego ją do zapłaty nieistniejącego zobowiązania powodował, że była zdenerwowana i nie chciała na pisma te patrzeć (przesłuchanie powódki 01:37:00-01:38:43). Nie może więc budzić jakichkolwiek wątpliwości, że powódka w przypadku każdego telefonu, smsa, czy pisma miała przynajmniej ogólną wiedzę o ich treść, a na pewno wiedziała czego dotyczą, a wobec tego również w tym kontekście nie można stawiać Sądowi Okręgowemu zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i dokonania błędnych ustaleń faktycznych. Wreszcie błędny był zarzut pozwanej (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 233 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie zeznań świadka A. P.
(2)z których wynika, że powódka jest osobą płochliwą i nerwową. Świadek bowiem nie wskazywał, że jest ona osoba nadmiernie płochliwą, czy nerwową. Nie można jednocześnie przeoczyć, że Sąd Okręgowy nie poprzestał na ustaleniu powyższej subiektywnej okoliczności, ale trafnie wskazał, że dla naruszenia dobra osobistego nie wystarczy sama subiektywna naganność, ale elementowi subiektywnemu musi towarzyszyć element obiektywny. Sąd Okręgowy wyczerpująco ponadto wskazał na czym polegała obiektywna naganność działania pozwanych, w jakich czynnościach się ona wyrażała, zwrócił uwagę na chaotyczność działania pozwanych, jak również brak weryfikacji zasadności roszczenia. Podkreślono wreszcie, że sposób prowadzenia windykacji taki jak czyniły to pozwane spółki wyjątkowo negatywnie wpływa na spokój człowieka i powoduje stres, jak również obawę wszczęcia postępowania komorniczego. Sąd Okręgowy szczegółowo badał, czy można mówić o naruszeniu dóbr osobistych powódki w sensie obiektywnym i także dlatego zarzuty apelujących o nieuwzględnieniu rzekomej płochliwości i nerwowości powódki nie mogły być trafne. Następnie Sąd Okręgowy trafnie ustalił, że działania pozwanych naruszające dobra osobiste powódki były bezprawne. Z art. 24 § 1 k.c. wynika zresztą domniemanie bezprawności działania naruszającego dobra osobiste. W tym więc kontekście to na pozwanych spoczywał ciężar wykazania, że działania ich były podejmowane w ramach obowiązującego porządku prawnego. Sąd Okręgowy prawidłowo wywiódł, że pozwane spółki domniemania tego nie obaliły. W tym kontekście nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 23 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. j.t. 2016, poz. 922). Przede wszystkim apelujący (...) sp. z o.o. zarzuca, że przepis ten został naruszony poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, podczas gdy norma ta nie została powołana jako podstawa prawna rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego, co już dowodzi bezzasadności zarzutu. Poza tym zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 5 ustawy o ochronie danych osobowych przetwarzanie danych jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy jest to niezbędne dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów realizowanych przez administratorów danych albo odbiorców danych, a przetwarzanie nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą. W niniejszej zaś sytuacji brak było usprawiedliwionego celu przetwarzania przez pozwane danych powódki, albowiem nie była ona dłużniczką żadnego z tych podmiotów. Niezależnie jednak do powyższego o bezprawności działania pozwanych decyduje nie tyle samo przetwarzanie danych powódki, z których większość w rzeczywistości jest jawna poprzez zamieszczenie w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, ale sposób ich przetwarzania związany z rozważanym już trybem windykacji. Do powyższej zaś okoliczności art. 23 ust. 1 pkt 5 ustawy o ochronie danych osobowych w ogóle się nie odnosi. Podobnie nietrafny jest ogólnie sformułowany przez pozwaną (...) sp. z o.o. zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 23 k.c. w zw. z art. 448 k.c. w zw. z art. 6 k.c. w sytuacji w której pozwana prowadziła działania w ramach obowiązującego porządku prawnego, albowiem jak już wielokrotnie podkreślano pozwana miałaby prawo windykacji wierzytelności, gdyby ona w rzeczywistości istniała. Ponadto nawet w tym przypadku musiałaby prowadzić tę windykację z poszanowaniem dóbr osobistych powódki, jak również z poszanowaniem prawa. Żadna zaś z tych okoliczności nie miała miejsca w niniejszej sprawie. Jednocześnie Sąd Okręgowy z poszanowaniem normy art. 328 § 2 k.p.c. wyjaśnił na czym polegała bezprawność działania pozwanych. Trafnie podkreślając, że bezprawność w cywilistycznym ujęciu oznacza zarówno sprzeczność z prawem, jak i zasadami współżycia społecznego. Sąd Okręgowy właśnie w kontekście kryterium bezprawności zaznaczył, że pozwana (...) sp. z o.o. nie podjęła żadnych skutecznych działań celem ustalenia, czy wierzytelność wobec powódki w rzeczywistości istnieje, a jedynie dokonała jej cesji na (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. Ponadto Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że brak wierzytelności od początku był sygnalizowany również wobec (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A., niemniej podmiot ten nie zaprzestał działań windykacyjnych. Wbrew zarzutowi zawartemu w apelacji bezprawności działania (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. nie wyłącza samo nabycie przez ten podmiot wierzytelności w drodze umowy cesji. Zwłaszcza bowiem w kontekście stanowiska powódki, (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. powinna podjąć działania zmierzające do ustalenia, czy cedowana na nią wierzytelność rzeczywiście istnieje. Wreszcie Sąd Okręgowy zasadnie podkreślił, że o bezprawności działań pozwanych świadczy również tryb prowadzenia windykacji, ilość pism, sygnałów telefonicznych, wiadomości sms, które miały charakter natarczywy i miały na celu zastraszenie powódki. Pozwane w tych okolicznościach lekceważyły stanowisko powódki, nie szanowały jej prawa do sądu, ale zmierzały do pozasądowego wyegzekwowania roszczenia w sposób naruszający dobra osobiste A. P.
(1), a więc działały co najmniej w sposób naruszający zasady współżycia społecznego, a także dobre obyczaje co samo przez się świadczy o bezprawności działania pozwanych. W ocenie Sądu Apelacyjnego wywody Sądu I instancji są także w tym zakresie wyczerpujące i zgodne z prawem materialnym, opierające się na wyjaśnieniu podstawy prawnej i faktycznej przyjętych wniosków, a wobec tego z zachowaniem art. 328 § 2 k.p.c. Ostatecznie więc Sąd Okręgowy prawidłowo uznał działania pozwanych naruszające dobra osobiste powódki za bezprawne w rozumieniu art. 24 § 1 k.c. Zgodnie zaś z art. 24 § 1 k.c. środkiem ochronnym w przypadku bezprawnego naruszenia dóbr osobistych jest w szczególności zadośćuczynienie. W myśl art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Przepis art. 445 § 3 stosuje się. W tym jednak kontekście stronę powodową obciążał dowód wykazania winy pozwanych w naruszeniu dobra osobistego, jak również rozmiaru doznanej krzywdy, co rzutuje na rozmiar zadośćuczynienia. Sąd Okręgowy zasadnie przypisał pozwanym spółkom winę przynajmniej w postaci rażącego niedbalstwa. Trzeba jedynie przypomnieć, że sprawcami naruszenia dóbr osobistych powódki byli przedsiębiorcy, którzy zgodnie z art. 355 § 2 k.c. są obowiązani do dochowania staranności uwzględniającej zawodowy charakter działalności. Windykowanie nieistniejącej wierzytelności, w kontekście konsekwentnego i wielokrotnie powtarzanego stanowiska powódki o braku wierzytelności, jak również środki użyte przez pozwanych w toku tej windykacji, decydują w ocenie Sądu Apelacyjnego o winie pozwanych, rozumianej jako zarzucalność określonego działania. Sąd Okręgowy z poszanowaniem art. 448 k.c. ustalił jednocześnie rozmiar krzywdy po stronie powódki, co miało znaczenie dla wysokości przyznanego zadośćuczynienia. Wbrew zarzutom zawartym w apelacji nie można przyjąć, że powódka nie uczyniła w tym zakresie zadość art. 6 k.c. Odnośnie wysokości zadośćuczynienia wskazać należy, że ustawodawca nie sprecyzował kryteriów jego ustalania, pozostawiając w tym zakresie swobodę sądowi orzekającemu. Zadośćuczynienie ma na celu kompensatę doznanej krzywdy, ma także na celu złagodzenie doznanych cierpień. Zasadniczym kryterium ustalenia wysokości zadośćuczynienia jest rozmiar cierpienia i rozmiar niekorzystnych zmian w życiu poszkodowanego będących następstwem deliktu zawinionego przez sprawcę szkody. Za jedyną przesłankę ustalenia wysokości zadośćuczynienia przyjmuje się rozmiar krzywdy. Zadośćuczynienie ma na celu kompensatę nie tylko cierpień fizycznych, ale również niekorzystnych następstw zdarzenia w sferze psychiki poszkodowanego. Ma ono na celu przywrócenie poszkodowanemu równowagi emocjonalnej naruszonej przez doznane cierpienia psychiczne (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2011 r., I PK 275/10, niepubl.). Sąd Okręgowy również w kontekście wysokości przyznanego zadośćuczynienia jednoznacznie wskazał na uwzględnione okoliczności, zważając w szczególności na długość prowadzonej windykacji, poszczególne jej fazy, jak również udział każdej z pozwanych w podejmowanych czynnościach, a także stan zdrowia powódki. Jednocześnie wbrew stanowisku pozwanej (...) sp. z o.o. nie było przeszkód aby wielkość krzywdy powódki, która rzutuje na wysokość wynagrodzenia ustalić na podstawie dokumentów prywatnych złożonych przez powódkę w postaci opinii psychologicznych. Dokumenty te nie były kwestionowane przez strony w toku postępowania przed Sądem Okręgowym. Postanowieniem z dnia 19 czerwca 2015 r. Sąd Okręgowy dopuścił z nich dowód, przy czym postanowienie dowodowe nie było kwestionowane przez żadną ze stron w trybie art. 162 k.p.c. Sąd Okręgowy nie naruszył art. 207 § 6 k.p.c. w zw. z art. 131 § 1 k.p.c. w zw. z art. 133 § 2a k.p.c. w zw. z art 244 § 1 k.p.c. w zw. z art. 380 k.p.c. poprzez dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii psychologicznej z dnia 28 maja 2015 r., pomimo, iż dowód ten został zgłoszony na ostatnim etapie postępowania tj. na rozprawie w dniu 19 czerwca 2015 r. Przeprowadzenie tego dowodu nie spowodowało zwłoki w rozpoznaniu sprawy. Ponadto dopuszczeniu dowodu z tego dokumentu nie stała na przeszkodzie nieobecność na rozprawie reprezentanta (...) sp. z o.o., który o terminie rozprawy został prawidłowo zawiadomiony. Niestawiennictwo pozwanej na rozprawie nie może bowiem prowadzić do przedłużenia postępowania. Jednocześnie co prawda stawiennictwo było dobrowolne, niemniej jeżeli strona z niego rezygnuje to tym samym nie może wyprowadzać korzystnych dla siebie skutków prawnych z tego niestawiennictwa. Sąd Okręgowy nie był więc zobowiązany do doręczenia przedmiotowego dokumentu prywatnego pozwanej nieobecnej na rozprawie na której wniosek o dopuszczenie z niego dowodu został złożony. Kwestionowanie postanowienia dowodowego w tym zakresie jest niezasadne. Poza tym należy podkreślić, że był to już drugi dokument prywatny mający charakter opinii psychologicznej złożony przez powódkę. Pierwszy został załączony do pisma procesowego datowanego na 20 siepana 2014 r. i nie był kwestionowany przez pozwaną (...) sp. z o.o. W dokumencie zaś złożonym na rozprawie w dniu 19 czerwca 2015r. przede wszystkim podtrzymano wcześniejsze twierdzenia. Jednocześnie dokonując w szczególności na podstawie tego dokumentu prywatnego ustalenia wielkości krzywdy Sąd Okręgowy nie naruszył art. 278 k.c. w zw. z art. 227 k.c. Nie w każdym bowiem przypadku do ustalenia wysokości krzywdy koniecznym jest dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, który dysponuje wiadomościami specjalnymi. Przede wszystkim zaś żadna ze stron nie złożyła wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z urzędu. Natomiast wobec niekwestionowania przez strony którejkolwiek z prywatnych opinii psychologicznych dopuszczalnym było czynienie na ich podstawie ustaleń faktycznych. W tym zresztą kontekście należy jeszcze zaznaczyć, że ustalając rozmiar krzywdy i zadośćuczynienia Sąd Okręgowy nie kierował się jedynie wyżej wymienionymi dokumentami prywatnymi, ale również zeznaniami świadka A. P.
(2), który szczegółowo opisywał reakcje powódki na kolejne wezwania doręczane przez pozwane spółki, a także przesłuchaniem samej powódki. Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił wiarygodność tych środków dowodowych, a w szczególności nastąpiło to z poszanowaniem art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy dokonał tej oceny w kontekście całego materiału dowodowego, zgodnie z zasadami logiki. W ocenie Sądu Apelacyjnego ten materiał dowodowy wszechstronnie rozważony przez Sąd Okręgowy dawał podstawę do ustalenia wysokości krzywdy i zadośćuczynienia pieniężnego. W ocenie Sądu Apelacyjnego zadośćuczynienie przyznane od pozwanej (...) sp. z o.o. w kwocie 4 000 zł, zaś od pozwanej (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. w łącznej kwocie 6 000 zł uwzględniło wielkość krzywdy i było odpowiednią sumą pieniężna w rozumieniu art. 448 k.c. Sąd Okręgowy jednocześnie wyjaśnił okoliczności, które miał na względnie zasadzając zadośćuczynienie w różnych kwotach. Podkreślono, że decydował o tym stopień winy, długość działania sprawczego każdej z pozwanych, fakt podejmowania przez pozwaną (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. działań windykacyjnych mimo wniesienia przedmiotowego powództwa. Sąd Okręgowy trafnie więc zastosował art. 448 k.c., a zasadzone kwoty nie były wygórowane. W tym kontekście trzeba stwierdzić, że zawinione zachowanie pozwanych godziło w emocjonalny spokój i ład psychiczny, który jest konieczny każdemu człowiekowi. Powódka doznała również krzywdy wywołanej poczuciem bezsilności i bezradności. Przedstawiła przecież dowody na nieistnienie zobowiązania, zaś w odpowiedzi otrzymywała jedynie kolejne wezwania do zapłaty. Powódka osobiście doświadczała rozczarowania i stanu rezygnacji w związku z zachowaniem obu pozwanych. Życie w napięciu w związku z takimi okolicznościami musi być doznaniem nieobojętnym psychicznie, a na pewno nie jest doznaniem o stopniu znikomym dolegliwości. Rozmiar skutków wywołanych powyższym, celowym działaniem pozwanych, był szeroki i odbił się także na zdrowiu. Jednocześnie błędny był zarzut pozwanej (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. o naruszeniu przez Sąd Okręgowy art. 321 § 1 k.p.c. w związku z art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c. - poprzez zasądzenie zadośćuczynienia oddzielnie od każdego z pozwanych z rozgraniczeniem co do kwot i co do dat, w sytuacji gdy żądanie pozwu oraz żądanie w piśmie procesowym stanowiącym rozszerzenie powództwa nie obejmowało żądania na wypadek nieuwzględniania solidarnego charakteru odpowiedzialności pozwanych. Sąd Okręgowy zasądzając zadośćuczynienie od każdej z pozwanych nie wyszedł poza gracie żądania pozwu w którym wnoszono, po rozszerzeniu żądania pozwu, o zasadzenie od pozwanych na rzecz powódki solidarnie kwoty 10 000 zł. Skierowanie żądania pozwu w którym zawarto wniosek o zasądzenie określonej w nim kwoty solidarnie od dwóch podmiotów, w świetle art. 366 k.c., oznacza że wierzyciel dochodzi zapłaty oznaczonej kwoty od każdego z pozwanych. Jeżeli wobec tego sąd rozpoznający sprawę uzna, że solidarność nie zachodzi, to może dochodzoną sumę zasądzić w szczególności tylko od jednego z pozwanych, nie wychodząc przy tym ponad żądanie pozwu. Inna interpretacja nie uwzględniałaby natury solidarnej odpowiedzialności, co czyni zarzut apelującego bezzasadnym. Odmienna natomiast kwestią jest, że Sąd Okręgowy nie zastosował art. 441 § 1 k.c. zgodnie z którym jeżeli kilka osób ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, ich odpowiedzialność jest solidarna. Z jedną szkodą w rozumieniu art. 441 § 1 k.c. mamy do czynienia albo wtedy, gdy z natury swej jest ona niepodzielna, albo wówczas, gdy udział sprawców w jednym delikcie przesądzi o niemożności podziału wywołanych nim skutków. Odpowiedzialność z tytułu naruszenia dóbr osobistych jest odpowiedzialnością deliktową, a sprawcy szkody (majątkowej i niemajątkowej) ponoszą odpowiedzialność solidarną z mocy art. 441 § 1 k.c. (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 30 października 2014 r., I ACa 302/14, niepubl, wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 14 listopada 2014 r., I Aca 1095/14, niepubl.). Niemniej zastosowanie art. 441 § 1 k.c. przez Sąd Apelacyjny nie było możliwe z uwagi na zakres apelacji każdej z pozwanych, jak również art. 378 § 1 k.p.c. i art. 384 k.p.c. Każda bowiem z pozwanych zaskarżyła wyrok jedynie w zakresie jej dotyczącym. Powódka natomiast apelacji do wyroku Sądu Okręgowego nie wniosła. Zgodnie zaś z art. 378 § 1 k.p.c. sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji, przy czym w myśl art. 383 k.p.c. Sąd nie może uchylić lub zmienić wyroku na niekorzyść strony wnoszącej apelację, chyba że strona przeciwna również wniosła apelację. Ponieważ uznanie odpowiedzialności pozwanych za solidarną prowadziłoby do wykroczenia poza granice przedmiotowe ich apelacji, a jednocześnie mogłoby skutkować zmianą orzeczenia na niekorzyść strony apelującej, przy braku apelacji powódki, toteż brak było podstaw do zmiany wyroku w tym zakresie. Ostatecznie należało więc uznać, że apelacja pozwanych w zakresie kwestionującym merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy była bezzasadna. Trzeba jednak przypomnieć, że pozwana (...) sp. z o.o. zaskarżyła wyrok Sądu Okręgowego również w zakresie punktu piątego i szóstego w których zasądzono od tej pozwanej na rzecz powódki dwukrotnie koszty procesu w kwocie po 438,50 zł. W ocenie Sądu Apelacyjnego apelujący zasadnie zarzucił naruszenie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. Brak było bowiem podstaw do obciążenia pozwanej (...) sp. z o.o. pełnymi kosztami postępowania przed Sądem I instancji, tym bardziej że w znacznej części postępowanie to wygrała. W tym zresztą zakresie zachodziła rozbieżność pomiędzy treścią rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego zawartą w wyroku, a wyłożoną w uzasadnieniu w którym wskazano, że celem Sądu Okręgowego było zasądzenie od pozwanej (...) sp. z o.o. tytułem kosztów procesu tylko jednokrotnie kwoty 438,50 zł. Suma ta odpowiadała części kosztów postępowania przed Sądem Okręgowym. Ostatecznie więc pozwana (...) sp. z o.o. powinna pokryć na rzecz powódki tytułem kosztów procesu przed Sądem I instancji jedynie kwotę 438,50 zł zasądzoną w punkcie piątym wyroku, zaś nie powinna być obciążana kosztami procesu zasądzonymi od niej w punkcie szóstym zasądzonego wyroku. Z powyższych względów apelację (...) sp. z o.o. należało uznać za zasadną jedynie w zakresie punktu szóstego zaskarżonego wyroku, który na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. należało uchylić, zaś w pozostałym zakresie apelację pozwanej (...) sp. z o.o. i apelację (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. w całości należało uznać bezzasadne, co na podstawie art. 385 k.p.c. skutkowało ich oddaleniem. Postanowieniem z dnia 06 grudnia 2016 r. oddalono zawarty w apelacji wniosek dowodowy (...) sp. z o.o. o dopuszczenie dowodu z wydruku z portalu na (...). Dowód ten był bowiem spóźniony w rozumieniu art. 381 k.p.c. Powódka już w rozmowie telefonicznej poinformowała pozwanego że posiada konto na (...). Pozwana zaś nie wskazała dlaczego powołanie powyższego dowodu nie było możliwe w toku postepowania przed Sądem Okręgowym. Jednocześnie Sąd Apelacyjny oddalił wniosek powódki o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Wniosek o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego został przez powódkę złożony na rozprawie w dniu 6 grudnia 2016 r. i dotyczył kosztów postępowania apelacyjnego w postaci kosztów zastępstwa procesowego powódki przez profesjonalnego pełnomocnika. Niemniej w kontekście tego wniosku należało zważyć, że zgodnie z art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 k.p.c. zwrotowi na rzecz strony wygrywającej postępowanie apelacyjne podlegają niezbędne koszty procesu, przy czym zgodnie z art. 98 § 3 k.p.c. do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez profesjonalnego pełnomocnika należy wynagrodzenie tego pełnomocnika. Powódka miała w przedmiotowym przypadku profesjonalnego pełnomocnika. Niemniej w postępowaniu apelacyjnym nie brał on czynnego udziału, albowiem nie sporządził odpowiedzi na apelację, ani nie reprezentował powódki na rozprawie w dniu 6 grudnia 2016 r. na której powódka działała przez pełnomocnika – syna. Aktywność profesjonalnego pełnomocnika w postępowaniu apelacyjnym sprowadzała się jedynie do podpisania wniosku o zasądzenie kosztów postępowania, który został dostarczony na rozprawę przez pełnomocnika – syna powódki. W takim zaś kontekście nie można uznać, że do celowych kosztów postępowania apelacyjnego po stronie powódki należą koszty jej pełnomocnika profesjonalnego i dlatego wniosek powódki na podstawie z art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1, 3 k.p.c. należało oddalić. Z powyższych względów orzeczono jak w sentencji wyroku. Beata Byszewska Edyta Mroczek Tomasz Szczurowski

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.