← Polska

I C 483/15

Sygnatura akt I C 483/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ J., dnia 24 lutego 2017 r. Sąd Rejonowy w Jaworze I Wydział Cywilny w następującym składzie: Przewodniczący:SSR Joanna Termena-Maciej

§ 1

kc stanowi, że wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową, a w szczególności rzecz sprzedana jest niezgodna z umową jeżeli, nie ma właściwości, które powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia za wady fizyczne). Treść art.

§ 1

kc wskazuje, że decydujące znaczenie ma kryterium funkcjonalne związane z przeznaczeniem rzeczy oraz jej użytecznością ze względu na cel oznaczony w umowie albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia rzeczy oraz z właściwości, o których istnieniu zapewniał sprzedawca kupującego (wyr. SN z dnia 05 marca 2010 roku, sygn. akt IV CNP 76/09). W razie ujawnienia się wady przedmiotu sprzedanego, sprzedawca staje się odpowiedzialny wobec kupującego za istnienie wady. Wystarczającą przesłanką faktyczną tego rodzaju odpowiedzialności, która powstaje już po wykonaniu świadczenia z umowy przez sprzedawcę (umorzeniu jego zobowiązania), jest ustalenie, że wydana i odebrana przez kupującego rzecz wykazuje cechy kwalifikujące ją w danym stosunku prawnym jako rzecz wadliwą. Uprawnienia do dochodzenia przez kupującego roszczeń z tytułu rękojmi nie ogranicza się tylko do tych sytuacji, gdy przedmiotem umowy sprzedaży są rzeczy nowe. Określona komentowanym przepisem odpowiedzialność sprzedawcy za wady fizyczne rzeczy sprzedanej odnosi się także do rzeczy używanych. Wskazać należy, że nie obejmuje ona jednak odpowiedzialności za takie zmniejszenie wartości lub użyteczności rzeczy, które jest normalnym następstwem jej prawidłowego używania. Nie ma podstaw do przyjmowania odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady rzeczy związane z upływem jej używania. Uwzględnić bowiem trzeba fakt, że nawet najbardziej prawidłowa eksploatacja rzeczy zawsze zmniejsza jej wartość i użyteczność. Kupujący w odniesieniu do rzeczy używanych ma tego świadomość, czego wyrazem jest ekwiwalent w niższej cenie. Powinien on mieć także świadomość, wdając się w tego typu transakcje, granic ryzyka, jakie towarzyszą nabyciu rzeczy używanej. Wskazać w tym miejscu trzeba, że warunkiem uwzględnienia roszczenia z tytułu rękojmi za wady rzeczy jest istnienie wady, zmniejszającej wartość lub użyteczność rzeczy ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, bądź jeżeli rzecz nie ma właściwości o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli została kupującemu wydana w stanie niezupełnym. Istnienie wady winien wykazać kupujący (wyr. SN z dnia 04 lutego 2011 roku, sygn. akt III CSK 144/10). Podnieść jeszcze trzeba, iż odpowiedzialność z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy nie zależy od poniesienia przez kupującego szkody, ale od wykazania, że wada spowodowała zmniejszenie wartości lub użyteczności rzeczy. Podkreślenia wymaga to, że ciężar wykazania tych okoliczności spoczywa na kupującym (art. 6 kc). W ocenie Sądu orzekającego, w niniejszej sprawie T. i A. S. jako kupujący temu obowiązkowi dowodowemu sprostali. W okolicznościach niniejszej sprawy wadami fizycznymi w rozumieniu art.

kc były wszystkie uszkodzenia mechaniczne, które wskazał biegły sądowy G. B., a które wcześniej zostały dokładnie opisane przez K. S.. Były to również wady wynikające z nieprawidłowego montażu, czy napraw, które wpływały na zmniejszenie użyteczności pojazdu ze względu na cel wynikający ze zwyczajnego przeznaczenia rzeczy. Jak zostało wcześniej ustalone, M. Z. zapewniał kupujących o dobrym stanie technicznym pojazdu, co ostatecznie okazało się nie prawdą. Z uwagi na cel zakupu jedynego samochodu nie sposób uznać, że samochód marki C. (...) okazał się dla powodów zdatny do oczekiwanego użytku. Co więcej, w każdym, a tym bardziej markowym pojeździe, ważne jest bezpieczeństwo i niezakłócone funkcjonowanie wszystkich jego zespołów i elementów, którego pojazd marki C. (...) jednak nie zapewniał, bowiem posiadał wiele wad, które zakłócały komfort jazdy. Zgodnie z art. 557 § 1 kc, sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy. Sprzedawca powinien zatem wykazać, że kupujący miał świadomość istnienia wady i pomimo tego zdecydował się na zawarcie umowy sprzedaży. Znajomość wady przez kupującego musi być skorelowana z jego decyzją (aktem woli) zakupu konkretnej rzeczy mimo jej wadliwości. Kupujący musi mieć świadomość istnienia konkretnej wady i tylko co do tej wady odpowiedzialność sprzedawcy będzie wyłączona. W niniejszym sporze przepis art. 557 kc nie mógł mieć zastosowania. Wymóg konkretności wiedzy kupujących o wadzie zostałby spełniony, gdyby sprzedający poinformował ich wprost o istniejących wadach, o wypadkowości, a powodowie mimo to w pełni tego świadomi kupiliby taki niesprawny pojazd. Okoliczności sprawy nie wskazały jednak na ujawnienie przez pozwanego takich informacji, a wręcz przeciwnie - wielokrotne zapewnienia o dobrym stanie pojazdu oraz o tym, że był on bezwypadkowy, wyraźnie potwierdziły, że nie zachodził w niniejszej sprawie przypadek uwolnienia się sprzedawcy od odpowiedzialności. Co prawda powodowie w chwili zakupu widzieli o wymienionej przedniej szybie i uszkodzonym zderzaku, ale i tak w tym przypadku nie mogło być mowy o uwolnieniu się sprzedawcy od odpowiedzialności. Z uwagi na to, że wady przedmiotu sprzedaży powstały jeszcze przed zakupem, nie wchodziła również w grę sytuacja opisana w art. 559 kc, który statuuje zwolnienie sprzedawcy od odpowiedzialności za wady powstałe po przejściu niebezpieczeństwa na pozwanego, chyba że wady wynikły z przyczyny tkwiącej już uprzednio w rzeczy sprzedanej. Jak wynika z ekspertyzy sporządzonej trzy tygodnie po zakupie w serwisie (...) oraz opinii K. S., a potem opinii G. B., samochód był uszkodzony i wymagał naprawy już przed zakupem, a jedynie ujawnienie wad nastąpiło po zawarciu umowy sprzedaży. Brak było podstaw do przyjęcia, że do powstania szkody przyczynili się powodowie, którzy niezwłocznie, bo już w dniu 05 stycznia 2014 roku poinformowali o pierwszej ujawnionej usterce, a potem w ciągu kilku następnych dni - o kolejnych wadach. Bez znaczenia pozostawał także fakt, że stan techniczny przedmiotowego pojazdu nie odbiegał w sposób istotny od innych pojazdów tej marki i modelu, bowiem istotną kwestią był sam fakt występowania wad fizycznych pojazdu i jego użyteczności. Przepisy o rękojmi za wady fizyczne rzeczy odnoszą się także do sprzedaży rzeczy używanych, a wobec tego także w takim przypadku sprzedana rzecz winna być właściwej jakości i nadawać się do użycia ze względu na zwyczajne przeznaczenie rzeczy. Jeśli rzecz takich cech nie osiąga, to przypisać jej można wadliwość fizyczną w rozumieniu art.

§ 1kc .

Kupujący ma oczywiście prawo zbadania wydawanej mu przez sprzedawcę rzeczy (arg. z art. 544 § 2 in fine kc), ale nie jest on obciążony prawnym obowiązkiem czujności ani szczególnego badania rzeczy, chyba że jest to w danych stosunkach przyjęte. W niniejszej sprawie kupujący dokonali zwyczajnych oględzin pojazdu oraz brali udział w krótkotrwałej jeździe próbnej, które to czynności nie pozwoliły im jednak na stwierdzenie usterek w nabywanej rzeczy ruchomej. O tym, że nabyty samochód uległ w przeszłości wypadkowi, a także o nieprawidłowym montażu uszczelek drzwi, niedopasowaniu drzwi do ich wykrojów, połamaniu przedniego nadkola, itd. powodowie dowiedzieli się najwcześniej z ekspertyzy technicznej z dnia 14 lutego 2015 roku. Jak wykazało bowiem postępowanie dowodowe, a zwłaszcza opinie biegłych sądowych, istnienia wyliczonych powyżej wad nie można było stwierdzić bez dokonywania oględzin pojazdu przy zachowaniu zwykłej staranności. Tak samo tylko krótka przejażdżka nie mogła unaocznić stronie kupującej wadliwości w postaci szumów w aucie, czy innych uszkodzeń. Co więcej, biegły sądowy z zakresu mechaniki samochodowej G. B., a wcześniej w opinii świadek K. S. zgodnie podali, że do zweryfikowania ujawnionych wad pojazdu wymagana była fachowa oraz specjalistyczna wiedza z zakresu mechaniki oraz techniki pojazdów samochodowych, a takiej powodowie nie posiadali. M. Z. podnosił, że powodowie znali stan techniczny pojazdu, co potwierdzili w § 5 umowy z dnia 27 grudnia 2014 roku, w szczególności przed jego nabyciem widzieli pękniętą pokrywę silnika, pęknięty schowek, deskę rozdzielczą, zaś naprawy powypadkowe mogli z łatwością zauważyć. Jak zostało powyżej wskazane, powodowie nie mieli wykształcenia mechanicznego, dlatego odnośnie stanu technicznego pojazdu opierali się wyłącznie na zapewnieniach pozwanego. Gdy zaś chodzi o ewentualne zarzuty związane z niedochowaniem przez A. i T. S. należytej staranności oraz zaniechaniem zweryfikowania stanu nabywanego pojazdu, bo ogólny stan techniczny pojazdu można było ustalić sprawdzając go w stacji diagnostycznej, z czego powodowie nie skorzystali, to pozwany zapomina, że zgodnie z art. 557 § 1 kc jego odpowiedzialność z tytułu rękojmi wyłączałaby jedynie rzeczywista wiedza powodów w chwili zawarcia umowy o wadach auta. Takiej pozytywnej wiedzy powodowie natomiast nie mieli. W świetle art. 557 § 1 kc sprzedawca nie może wywodzić korzystnych dla siebie konsekwencji z faktu, że wady z łatwością mogłyby zostać zauważone przez kupującego w razie zachowania przez niego zwykłej staranności i zbadania rzeczy. Na marginesie jedynie zauważyć wypada, że M. Z. próbował sformułować wobec powodów takie oczekiwania dotyczące szczegółowego zapoznania się ze stanem technicznym pojazdu, do których sam się nie zastosował. Pytany bowiem przed Sądem o stan auta w chwili zakupu w komisie w J. przyznał, że wtedy dokładnie nie oglądał samochodu i przyczyna rzekomo niskiej ceny w ogóle nie stanowiła przedmiotu jego zainteresowania. Brak było również podstaw do uznania, że pozwany zwolnił się od odpowiedzialności z tytułu wad pojazdu ze względu na zapis w § 5 umowy z dnia 27 grudnia 2014 roku. W ocenie Sądu, § 5 zawartej przez strony umowy nie mógł być traktowany jako wyłączenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi, skoro kupujący oświadczyli jedynie, że stan techniczny pojazdu był im znany. Sąd stanął na stanowisku, że roszczenia powodów wynikały nie z pretensji do stanu technicznego sprzedanego im pojazdu, lecz z faktu, że samochód nie miał właściwości - cech, o których istnieniu zostali oni w zawartej umowie przez pozwanego zapewnieni. Nawet więc, jeśli strony wskazały w umowie sprzedaży, że stan techniczny samochodu jest nabywcy znany, wobec braku po stronie powodów fachowej wiedzy, stwierdzenie tego rodzaju nie mogło odzwierciedlać rzeczywistego stanu rzeczy. Jednocześnie należy wskazać, że pozwany zapewniał kupujących o nieistnieniu wad i dobrym stanie technicznym pojazdu (§ 5 umowy), co z perspektywy odpowiedzialności za wady rzeczy sprzedanej także oddziaływało na jego niekorzyść. Sprzedając powodom sporny pojazd, M. Z. posiadał wiedzę na temat jego wcześniejszej kolizji, bowiem po pierwsze - auto sprowadził na lawecie za cenę 25.000 złotych, po drugie - miał wykształcenie mechaniczne, a po trzecie - zajmował się naprawą i diagnostyką aut, w tym również (...) C4. I wreszcie na koniec, podczas przesłuchania przed Sądem potwierdził, że o większości wad wiedział, były one dla niego jawne, i tym samym potwierdził de facto istnienie wad w sprzedanym powodom pojeździe. W toku postępowania M. Z. wywodził między innymi, że skoro przedmiotem transakcji był pojazd używany, to powodowie winni liczyć się z tym, że mogą się w nim ujawnić pewne usterki będące wynikiem normalnej eksploatacji, powodujące konieczność wymiany lub naprawy zużytych części. W ocenie Sądu, można zgodzić się z pozwanym tylko o tyle, że odpowiedzialność sprzedawcy za wady fizyczne rzeczy używanych istotnie nie obejmuje takiego zmniejszenia ich wartości lub użyteczności, które jest normalnym następstwem prawidłowego używania (m.in. uch. SN z dnia 21 marca 1977 roku, III CZP 11/77, OSN 1977/8/132, wyr. SN z dnia 13 marca 1981 roku, III CRN 31/81, publ. OSN 1981/11/219). Nie sposób jednak uznać, że niesprawności takie jak pęknięcie kraty wlotu powietrza, uszkodzenie i zdeformowanie zawiasu lewego pokrywy silnika, uszkodzenie prawego reflektora, pęknięcie schowka, itd. były normalnym następstwem wcześniejszej eksploatacji pojazdu, a ich istnienie było objęte ryzykiem powodów którzy zdecydowali się na zakup używanego samochodu za niższą cenę (tu: o 900 złotych). Taką kwalifikację omawianych wad wyklucza zresztą okoliczność, że sprzedający zapewnił kupujących o ich nieistnieniu tłumacząc, że auta jest jak nowe, nieuszkodzone, bezwypadkowe. Podsumowując powyższą część rozważań, należało więc wskazać, że w przedmiotowej sprawie to na M. Z. ciążył obowiązek udowodnienia, iż wady samochodu powstały po zawarciu umowy sprzedaży. Pozwany temu obowiązkowi nie podołał, bowiem jego twierdzenia nie znalazły żadnego uzasadnienia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, w szczególności w opiniach biegłego sądowego i zasadach doświadczenia życiowego, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że o istnieniu pierwszych wad powodowie dowiedzieli się już tego samego dnia kiedy zakupili samochód. Nadto pozwany nie wykazał, by kupujący mieli świadomość, że rzecz - samochód miał wady i mimo to świadomie w takiej sytuacji nabyli rzecz wadliwą. Zaś treść opinii biegłego sądowego wskazywała wprost, że pojazd posiadał wady zmniejszające jego wartość ze względu na cel wynikający z przeznaczenia. Mając powyższe na uwadze, Sąd ostatecznie stanął na stanowisku, że w realiach sprawy wady były istotne i nie zostały usunięte, co w pełni uprawniało powodów do złożenia oświadczenia o obniżeniu ceny. Takie uprawienie przysługiwało kupującym na podstawie art. 560 § 1 zd. 1 kc . Zgodnie z tym przepisem, jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne. Umowa została zawarta w formie pisemnej i zgodnie z art. 77 § 2 kc również odstąpienie od niej powinno nastąpić w tej formie. Jednakże z uwagi na to, że nie występuje tutaj rygor nieważności, pierwszorzędne znaczenie ma to, czy oświadczenie woli doszło do drugiej strony w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią (art. 61 kc), co pozostaje niewątpliwe, bowiem powodowie w dniach 24 i 25 lutego 2015 roku drogą pocztową przekazali pozwanemu informacje o obniżeniu ceny pojazdu w związku ze stwierdzonymi wadami pojazdu, natomiast pozwany w żaden sposób nie ustosunkował się do tego faktu. Z kolei przepis art. 560 § 3 kc stanowi, że jeśli kupujący żąda obniżenia ceny z powodu wady rzeczy sprzedanej, obniżenie powinno nastąpić w takim stosunku, w jakim wartość rzeczy wolnej od wad pozostaje do jej wartości obliczonej z uwzględnieniem istniejących wad. Użyte w tym artykule określenie można więc skonkretyzować w ten sposób, że obniżenie ceny rzeczy powinno uwzględniać koszt nakładów i starań niezbędnych do doprowadzenia rzeczy poprzez usunięcie wad, do stanu zgodnego z przeznaczeniem i umową. Taki sposób i skala obniżenia ceny pozwala obliczyć o ile powinna ulec obniżeniu cena rzeczy wadliwej. Zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego zazwyczaj jest to cena obniżona o koszt usunięcia wad. Biorąc powyższe pod uwagę uznać należało, że istniały podstawy do obniżenia ceny w oparciu o kryterium kosztów niezbędnych do doprowadzenia samochodu do stanu zgodnego z umową przez usunięcie wad. Sąd zlecił biegłemu sądowemu z zakresu techniki samochodowej sporządzenie opinii w sprawie celem której było ustalenie rodzaju, wielkości i zakresu wad fizycznych w spornym pojeździe w dacie jego sprzedaży, a nadto ustalenie wartości o jaką powinno nastąpić obniżenie ceny pojazdu z uwagi na wady fizyczne jakimi był dotknięty w dacie sprzedaży. W ocenie Sądu wartość towaru wadliwego, to koszt przywrócenia pojazdu do stanu normalnego, czyli średnią cenę jaką należy wydać na przywrócenie pojazdu do stanu bez wymienionych na wstępie wad. Zgodnie z opinią biegłego, była to kwota 12.978,16 złotych. Biorąc pod uwagę rocznik auta, Sąd stanął na stanowisku, że A. i T. S. dla usunięcia wad mają prawo żądać uwzględnienia części oryginalnych i kosztów naprawy według średnich stawek za roboczogodzinę. Łącznie zatem koszt naprawy pojazdu stanowi 12.978,16 złotych i o taką wartość należało obniżyć cenę sprzedaży. Niezależnie od powyższego, nawet jeśli przyjąc sposób wyliczenia kwoty o jaką powinno nastąpic obniżenie ceny za pojazd marki C. (...) przy uwzględnieniu wyłącznie wad niestanowiących wady eksploatacyjne, a wskazany przez pełnomocnik powodów, który w ocenie Sądu również jest prawidłowy, to wtedy po dokonaniu stosownych wyliczeń będzie to kwota 11.288,98 złotych. W wypadku, gdy kupujący odstępuje od umowy z powodu wady rzeczy sprzedanej (art. 560 § 2 kc), jego uprawnienia określone w art. 494 kc obejmują również roszczenia o naprawienie szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania w granicach dodatniego interesu umowy. Do zasad tej odpowiedzialności ma zastosowanie art. 471 kc. Warunkiem odpowiedzialności sprzedawcy za szkodę poniesioną wskutek istnienia wady zgodnie z powołanym wyżej art. 471 kc jest to, by szkoda ta była następstwem okoliczności, za które ponosi on odpowiedzialność. Naprawienie szkody w myśl art. 363 § 1 kc powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Natomiast stosownie do art. 363 § 2 kc, jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili. Sprzedawca ma zatem obowiązek naprawienia szkody poniesionej przez kupującego, a wynikłej z niewykonania umowy. Zdaniem Sądu, spełnione zostały wszystkie przesłanki odpowiedzialności kontraktowej pozwanego. Wskutek nienależytego wykonania umowy (pozwany wbrew jej treści nie wydał powodom pojazdu wolnego od wad) M. Z. spowodował u kupujących uszczerbek majątkowy w postaci konieczności poniesienia kosztów opinii prywatnych rzeczoznawców. Powodowie wykazali fakturami oraz zeznaniami, jakie wydatki ponieśli w związku z wadami pojazdu, a zasadność i celowość tych wydatków nie budziła wątpliwości Sądu. Koszty prywatnych ekspertyz należało uznać za usprawiedliwione, szczególnie, że dopiero przy wykorzystaniu odpowiedniej wiedzy w dziedzinie motoryzacji oraz za pomocą odpowiedniego sprzętu możliwym było ustalenie rzeczywistego stanu technicznego auta. Wszelkie koszty poniesione na przedmiot umowy winny być więc zwrócone powodom na mocy art. 471 kc w zw. z art. 361 § 2 kc. W konsekwencji Sąd zasądził od pozwanego M. Z. na rzecz powodów A. i T. S. uprawnionych solidarnie kwotę 10.000 złotych, na co składały się kwota 9.432,50 złotych tytułem zwrotu zapłaconej ceny z tytułu obniżenia ceny sprzedaży pojazdu marki C. (...) oraz kwota 567,50 złotych tytułem zwrotu poniesionych wydatków z tytułu szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania. Solidarność powodów wynikała z treści art. 369 kc (zobowiązanie jest solidarne, jeżeli to wynika z ustawy lub z czynności prawnej). Stosownie do art. 481 § 1 i 2 kc, wierzyciel może żądać odsetek, jeżeli dłużnik opóźnił się ze spełnieniem świadczenia. Jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania, to dłużnik powinien spełnić świadczenie niezwłocznie po wezwaniu (art. 455 kc). W wypadku opóźnienia dłużnika, wierzyciel jest zatem uprawniony do odsetek od nieterminowego spełnionego świadczenia pieniężnego. A. i T. S. pismem z dnia 24 stycznia 2015 roku i z dnia 25 stycznia 2014 roku wezwali M. Z. do uiszczenia kwoty 10.488,00 złotych w terminie do dnia 03 marca 2015 roku. Z kolei w pozwie powodowie żądali mniejszej kwoty, tj. 10.000 złotych, na którą składała się kwota 9.432,50 złotych oraz kwota 567,50 złotych. Co do kwoty 9.432,50 złotych - odsetki ustawowe za opóźnienie zostały zasądzone zgodnie z żądaniem pozwu od dnia 04 marca 2015 roku, tj. dnia następnego po upływie terminu wyznaczonego do zapłaty. W przypadku kwoty 567,50 złotych z tytułu zwrotu opłaty za sporządzenie opinii prywatnej termin odsetek ustawowych Sąd ustalił, poczynając od dnia 14 kwietnia 2015 roku, tj. od dnia wniesienia pozwu (data stempla pocztowego), czyli tak jak powodowie wskazywali w treści uzasadnienia do pozwu. Oddaleniu podlegało natomiast żądanie odsetkowe w pozostałym zakresie, tj. co do dnia 13 kwietnia 2015 roku (punkt II sentencji wyroku). O kosztach procesu orzeczono zgodnie z art. 100 kpc, zgodnie z którym, w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak wyłożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko, co do nieznacznej części swego żądania. Skoro A. i T. S. ulegli jedynie w części żądanych odsetek ustawowych, to tym samym Sąd wyłożył na M. Z. obowiązek zwrotu wszystkich kosztów poniesionych przez powodów, zasądzając od pozwanego na rzecz pozwanych uprawnionych solidarnie kwotę 2.617 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu. Na powyższą kwotę składa się poniesiona przez A. i T. S. opłata od pozwu w wysokości 300 złotych, wynagrodzenie pełnomocnika procesowego wraz z opłatą skarbową w wysokości 1.217 złotych oraz zaliczki uiszczone na poczet opinii biegłego w łącznej wysokości 1100 złotych. Na rozprawie w dniu 24 lutego 2017 roku pełnomocnik powodów wniósł o zasądzenie kosztów procesu w 34 złotych. Zasądzając wynagrodzenie za czynności radcy prawnego z tytułu zastępstwa prawnego, Sąd miał na uwadze treść art. 98 § 3 kpc zgodnie z którym do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony. Sąd zaś nie dopatrzył się szczególnych okoliczności wskazujących na większy niż przeciętnie nakład pracy pełnomocnika powódki. Dlatego tez zasadził od pozwanego na rzecz powodów koszty zastępstwa procesowego w wysokości stawki minimalnej. Na podstawie przepisu art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nakazano pozwanemu uiścić na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1.472,73 złotych tytułem zwrotu wydatków poniesionych tymczasowo ze środków Skarbu Państwa na wynagrodzenie biegłego sądowego i koszty wynagrodzenia świadka stosownie do przepisu art. 100 kpc kpc przy uwzględnieniu, iż powodowie ulegli tylko w nieznacznej części (punkt IV wyroku). W tym stanie rzeczy mając na uwadze całokształt zebranego w sprawie materiału dowodowego, orzeczono jak w sentencji.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.