nie ma zastosowania do kredytów bankowych, w związku z treścią przepisu ustawy wprowadzającej (k. 182 -186). W replice na odpowiedź na pozew powódka wskazała, że pozwany nie badał, zgodnie z art. 70 ust. Prawa bankowego jej zdolności kredytowej, co miałoby powodować , że do zawarcia umowy kredytowej w ogóle nie doszło (k.229). W toku dalszego postępowania strony podtrzymały dotychczasowe stanowiska w sprawie. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: A. E. zawarła w dniu 14 lutego 2008 roku umowy przedwstępne sprzedaży wyodrębnionego lokalu mieszkalnego nr (...) i (...), w inwestycji (...)w Ż. z (...) Spółką z ograniczona odpowiedzialnością w L.. W ramach prowadzonej przez dewelopera inwestycji miały zostać sprzedane powódce dwa lokale mieszkalne nr (...) położone w budynku przy ul. (...) odpowiednio za cenę (...) złote oraz (...) złotych. Inwestycja miała zakończyć się w dniu 30 czerwca 2009 roku, a przyrzeczone umowy miały zostać zawarte do dnia 31 grudnia 2009 roku (k. 22 - 51 – kopie umów nr (...), okoliczność bezsporna). Powyższe umowy strony zmieniły aneksem w dniu 14 lipca 2009 roku, w którym przewidziano, że lokal zostanie wydany kupującemu w dniu 31 marca 2010 roku oraz że pozostałe do zapłaty raty ceny zostaną przez kupującego zapłacone w następujący sposób: kwota 43.155,67 i kwota 64.418,28 złotych brutto do dnia 20 sierpnia 2009 roku oraz kwota 21.577,83 i 32.209,14 złotych brutto w dniu podpisana umowy przeniesienia własności nieruchomości (k. 62-63 – kopia aneksu do umowy nr (...); k. 64-65 – kopia aneksu do umowy nr (...)). Dnia 18 lutego 2010 roku powódka przed Notariuszem E. B.
k.c, wskazując na istotną zmianę siły nabywczej pieniądza w relacji pomiędzy walutami polską i szwajcarską. Choć pełnomocnik powódki zajmując stanowisko końcowe wskazała, że jako główną przesłankę zastosowania klauzuli rebus sic stantibus upatruje deprecjację złotego wobec franka szwajcarskiego, to zdaniem sądu uzasadnione było rozważenie wszystkich okoliczności podnoszonych przez stronę powodową w toku postępowania, a uzasadniających żądanie pozwu. Odnosząc się do powołanego przez stronę powodową, uzasadniającego żądanie pozwu, art. 357 1 k.c, zważyć należy, iż zastosowanie klauzuli rebus sic stantibus wymaga rozważenia szeregu materialnoprawnych przesłanek, jak i rozważenia konsekwencji spełnienia się tych przesłanek. Doktryna prawa cywilnego wskazuje, że tymi przesłankami są: zmiana okoliczności, której strony nie brały pod uwagę przy zawieraniu umowy, dalsze trwanie zobowiązania umownego w niezmienionej postaci i wykonywanie obowiązków umownych prowadzące do nadmiernego utrudnienia spełnienia świadczenia lub groźby powstania rażącej straty dla jednej ze stron, jednocześnie konieczny jest związek przyczynowy pomiędzy wskazanymi przesłankami. Z jednej strony klauzula nie może prowadzić do podważenia systemu umownego opartego na stabilności ustalonej przez strony treści zobowiązania (pacta sunt servanda), z drugiej zaś granice stosowania klauzuli muszą być określone na tyle szeroko, aby możliwe było osiągnięcie celu polegającego na możliwości rozwiązywania problemów łączących się z dynamiką - czasami bardzo znaczną - zmian gospodarczych, społecznych, czy też prawnych. Należy jednoznacznie podkreślić, że podstawową przesłanką zastosowania klauzuli rebus sic stantibus jest nadzwyczajna zmiana stosunków, to jest taka, która wykracza poza zwykłe ryzyko kontraktowe. W orzecznictwie jako przykłady nadzwyczajnej zmiany stosunków wskazuje się zmianę ustroju gospodarczego, czy też zmianę przepisów podatkowych, której nie można było przewidzieć przy zawieraniu umowy. Subsydiarnie, dla egzemplifikacji, można przytoczyć treść art. 269 kodeksu zobowiązań (Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 października 1933 roku – Kodeks zobowiązań /Dz.U. z 1933 r., nr 82, poz. 598/), w którym jako nadzwyczajne przyczyny wymieniono: wojnę, zarazę, zupełny nieurodzaj i klęski żywiołowe. Istotną rolę w zakresie określania spełnienia się tej przesłanki ma kryterium nieprzewidywalności. Tego rodzaju zmiana musi pozostawać w odpowiedniej relacji do danego zobowiązania. Kwalifikacji powyższej zmiany stosunków można dokonać poprzez przedmiot, którego ona dotyczy oraz istoty zmian. Ustawodawca posłużył się drugą z wymienionych metod. Podnieść należy, że w treści art. 357 1 k.c. wprowadzono ograniczenie zastosowania zasady wnikającej z cytowanego przepisu do przypadków ekstraordynaryjnych zmian, które wykraczają poza zwykłe ryzyko kontraktowe. Przy stosowaniu przedmiotowej klauzuli należy nadto mieć na względzie, iż zmiana stosunków, o której mowa w art. 357 1 k.c. nie może mieć charakteru indywidualnego, tj. odnosić się tylko do osoby dłużnika. Ponadto należy wskazać, że wskutek przywołanych zmian musi dojść do nadmiernej trudności spełnienia świadczenia lub musi wystąpić groźba rażącej straty dla jednej ze stron. Może mieć ona charakter osobisty lub majątkowy i przeważnie dotyczy dłużnika. Przykładem trudności pierwszego rodzaju byłby przypadek klęski żywiołowej, w następstwie której spełnienie świadczenia mogłoby grozić dłużnikowi niebezpieczeństwem utraty życia, uszczerbkiem na zdrowiu itp. Charakter wyjątkowy będzie mieć utrudnienie świadczenia, gdy w następstwie klęski żywiołowej spełnienie świadczenia wiązać się będzie z koniecznością poniesienia nadmiernych nakładów i kosztów w stosunku do przewidywanych w momencie zawierania umowy. Przyjęta w art. 357 1 k.c. realizuje postulat równej ochrony interesów dłużnika i wierzyciela. Według przywoływanego przepisu należy wskazać, że sąd, który stwierdzi podstawy do ingerencji w stosunek prawny, może: odmiennie niż w umowie oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, odmiennie oznaczyć wysokość świadczenia lub orzec o rozwiązaniu umowy. Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy należy wskazać, że w przedstawionym stanie faktycznym nie zachodzą okoliczności wskazujące na spełnienie się omówionych przesłanek. Podana przez powódkę okoliczność upadłości dewelopera nie jest podstawą do stwierdzenia nadzwyczajnej zmiany stosunków. Co do upadłości dewelopera, to zauważyć należało, iż w żaden sposób nie zostało udowodnione przez stronę powodową, aby ta upadłość była wynikiem nadzwyczajnej zmiany stosunków spowodowanej kryzysem finansowym rozpoczętym w 2008 roku a nie np. błędami w zarządzaniu tego przedsiębiorcy. Zauważyć należało, że upadłość dewelopera nastąpiła w październiku 2012 r., a więc po kilku latach od rozpoczęcia się kryzysu, na który powołuje się powódka. Z uzasadnienia do postanowienia z dnia 8 października 2012 roku Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy w Warszawie, sygn. akt X GU 311/12, wynika, że do upadłości dewelopera doprowadziła źle przeprowadzona kalkulacja inwestycji w Ż.. Należy uznać to, w stosunku do profesjonalisty, za poważny błąd w zarządzaniu przedsiębiorstwem. Deweloper powinien liczyć się z dodatkowymi kosztami inwestycji oraz nieprzewidzianymi, aczkolwiek uzasadnionymi, nakładami na adaptację zabytkowego budynku. Podkreślenia wymaga fakt, że była to jedyna inwestycja upadłego. Upadłość dewelopera stanowi zwykłe ryzyko kontraktowe. Normalnym zjawiskiem gospodarczym jest upadłość podmiotów gospodarczych, zajmujących się różnymi rodzajami działalności. Nie można w tym upatrywać okoliczności o charakterze nadzwyczajnym. Odnosząc się do okoliczności zmiany kursu franka szwajcarskiego należy podnieść, że to także nie jest okoliczność powodująca nadzwyczajną zmianę stosunków. Zupełnie normalnym zjawiskiem gospodarczym jest wahanie kursu walut. Należy podnieść, że wyjątkowo rzadko stosuje się sztywny kurs walut. W Polsce sztywny kurs franka szwajcarskiego istniał raz, od 17 maja 1990 roku do dnia 14 października 1991 roku. Wahania kursowe są spowodowane mechanizmami gospodarki wolnorynkowej i stanowią normalne ryzyko gospodarcze i kontraktowe. Sąd pragnie zauważyć, że przy zawieraniu umowy kredytu hipotecznego na 40 lat winno się uwzględnić zmiany kursu walut. Powódka została także o nim uprzedzona przez bank. Podsumowując, zmiana kursu franka szwajcarskiego nie jest nieprzewidzianą okolicznością, która uzasadniłaby zastosowanie instytucji przewidzianej w art. 357 1 k.c. W zakresie podniesionych przez powódkę okoliczności powstania rażącej szkody po jej stronie należy wskazać, że Sąd nie znalazł podstaw do stwierdzenia tej okoliczności. Powódka nie przedstawiła dowodów na wskazaną okoliczność. Nieosiąganie przez powódkę spodziewanych dochodów ze swojej działalności gospodarczej, nie stanowi okoliczności uzasadniającej twierdzenie, że spełnienie świadczenia wiąże się dla powódki z nadmierną trudnością. Wskazana okoliczność nie ma związku z innymi podnoszonymi okolicznościami, które zostały podniesione jako nadzwyczajne zmiany okoliczności. Nie może to również stanowić przesłanki zastosowania klauzuli z art. 357 1 kodeksu cywilnego. Należy również zwrócić uwagę na okoliczność, iż powódka nie wykazała adekwatnego związku pomiędzy okolicznościami wskazanymi przez siebie jako uzasadniającymi zastosowanie właściwego przepisu. Rażącą stratę powódka wiąże z upadłością dewelopera, co w konsekwencji spowodowało nieuzyskanie własności mieszkania w związku z zawarciem umowy przyrzeczonej przeniesienia własności nieruchomości. W uzasadnieniu wskazuje, że żąda rozwiązania lub zmiany umowy kredytowej. W ocenie Sądu nie zachodzi między tymi okolicznościami adekwatny związek przyczynowy. Błędnie zatem przenosi okoliczności dotyczące umowy zawartej z deweloperem na niezależny od niej stosunek prawny kredytu. W świetle art. 357 1 k.c. nie można twierdzić, że okoliczności związane z upadłością dewelopera pozostają w odpowiednim związku przyczynowym z ewentualną rażącą stratą powódki w stosunku kredytowym łączącym powódkę z pozwanym bankiem. Należy w tym kontekście przywołać pogląd wyrażony przez Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z dnia 24 stycznia 2013 roku, sygn akt. I ACa 1362/12, że niezbędne jest wykazanie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy przesłankami uzasadniającymi zastosowanie klauzuli rebus sic stantibus. Należy przyznać rację pozwanemu, że powódka nie może żądać od niego wstąpienia w jej prawa w związku z zawartą przedwstępną umową przeniesienia własności nieruchomości. Nie ma do tego podstaw prawnych, w związku z czym żądanie takie nie może zostać uwzględnione. Konieczne jest także rozważenie zarzutu naruszenia art. 70 ustawy prawa bankowego. Przepis ten zawiera przesłanki, jakie muszą być spełnione, aby bank mógł udzielić kredytu. Podstawę stanowi posiadanie przez kredytobiorcę zdolności kredytowej. Przepis ten adresowany jest do banku, który przestrzegając tych zapisów, powinien sprawdzić, czy warunki te zachodzą po stronie kredytobiorcy. Brak sprawdzenia tych okoliczności przez bank lub zawarcie umowy kredytu po przeprowadzeniu stosownej analizy, która dała wynik negatywny, nie powoduje jednak nieważności umowy kredytu, która dochodzi do skutku. Bank naraża się jedynie na negatywne konsekwencje ze strony nadzoru finansowego, to bowiem bank poniesie ryzyko związane z dokonaniem analizy niewłaściwie lub zaniechaniem tego obowiązku (vide: G. Sikorski, Prawo bankowe Komentarz do art. 70 ustawy, teza 1, opubl. Legalis 2015). W związku z powyższym należy wskazać, że umowa łącząca strony niniejszego postępowania jest ważna i nie narusza art. 58 k.c. W związku z powyższym w ocenie sądu przytoczone okoliczności nie są podstawą do zastosowania instytucji przewidzianej w treści art. 357 1 k.c. Zasadne jest jednak odniesienie się do tego zakresu żądań powódki, które wskazywały na nowe ukształtowanie stosunków między nią a pozwanym bankiem. Odnosząc się do żądania rozwiązania umowy i stwierdzenia braku obowiązku zwrotu kredytu, zdaniem Sądu, żądanie to jest niedopuszczalne. Definicja umowy kredytu (art. 69 pr. bank.) wskazuje, że jest ona umową dwustronnie zobowiązującą. Z jednej strony, to bank zobowiązany jest do udzielenia kredytu, a potem uprawniony jest do uzyskania spłaty. Z drugiej, kredytobiorca ma prawo domagać się od banku wypłaty kredytu, a potem obciąża go obowiązek zwrotu. Kredytobiorca zobowiązany jest do zwrotu sumy kredytu (spłaty kredytu) wraz z odsetkami i prowizją w terminach określonych w umowie kredytowej.( G. Sikorski, Komentarz do prawa bankowego, Warszawa 2015, s. 63). Bank ma roszczenie o zwrot udzielonego kredytu zgodnie z warunkami zawartej umowy. Tym bardziej należy wskazać, że żądanie rozwiązania umowy nie ma żadnych podstaw, a stwierdzenie braku zobowiązania do spłacenia zaciągniętego kredytu nie ma żadnego uzasadnienia. Bank udzielił kredytu i udostępnił środki pieniężne kredytobiorcy, powódka nadal korzysta ze środków pieniężnych banku oraz nadal pozostaje zobowiązana do ich zwrotu. Żądanie to jest co najmniej sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Niedopuszczalne jest bowiem zaciąganie zobowiązań, a następnie żądanie zwolnienia z niego bez podania istotnych okoliczności, które uzasadniałby takie żądanie. Podkreślić należy, że zawarcie umowy kredytu nie powoduje przeniesienia na kredytobiorcę własności środków pieniężnych będącej jej przedmiotem. W zaistniałej sytuacji ewentualnie można wykorzystać inne instrumenty prawne, jeżeli powódka uznaje, że zapisy umowy kredytowej prowadzą do jej pokrzywdzenia. Powyższe rozważania należy odnoszą się również drugiego roszczenia zawartego w pozwie. Powódka w uzasadnieniu pozwu nie wskazała jakichkolwiek podstaw do rozwiązania i rozliczenia umowy w zaproponowany sposób. Należy wskazać ponownie, że kredytobiorca ma obowiązek zwrotu pełnej kwoty kredytu wraz z należnymi bankowi odsetkami i innymi opłatami. Umowa kredytu jest umową odpłatną. Bankowi przysługuje wynagrodzenie. Obejmuje ono oprocentowanie i prowizję. W obecnych warunkach może też i często obejmuje tylko jeden z tych elementów, tj. albo oprocentowanie, albo prowizję (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 grudnia 2011 r., I CSK 310/11, Legalis). W odniesieniu do odsetek to ich zastrzeżenie stanowi element istotny umowy. Natomiast prowizja jest elementem dodatkowym stosunku prawnego kredytu, za pomocą którego bank może modyfikować zasady świadczenia usług kredytowych. W praktyce banki stosują różne rodzaje prowizji. Prowizję od udzielenia kredytu traktują jako swoistego rodzaju wynagrodzenie za czynności związane z zawarciem umowy (np. ocena zdolności kredytowej, przygotowanie i analiza dokumentów). Prowizja od niewykorzystanego kredytu (od zaangażowania) w odniesieniu do kredytów odnawialnych (w rachunku bieżącym) przysługuje bankowi za pozostawanie w gotowości udostępnienia środków. Prowizja od wcześniejszej spłaty pobierana jest w razie dokonania spłaty przez kredytobiorcę przed terminem wynikającym z umowy. Jak się przyjmuje, wynagrodzenie pobierane przez bank (zwłaszcza odsetki) jest ekwiwalentem świadczenia banku (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2011 r., I CSK 46/11, Monitor Prawa Bankowego 2012, Nr 5, s. 32-35). Ostateczna kwota odsetek zależy od długości trwania stosunku kredytowego. W praktyce oprocentowanie pobierane jest według stawki stałej, niezmiennej w trakcie trwania umowy i zmiennej, której modyfikacje możliwe są tylko na warunkach wskazanych w umowie. Bankowi przysługuje zwrot pełnej kwoty kredytu wraz z należnymi odsetkami przewidzianymi w umowie. W związku z tym należy uznać taką propozycję rozliczenia za bezpodstawną. Za bezpodstawne należy również uznać żądanie powódki o rozwiązanie umowy w związku z odpadnięciem celu umowy kredytowej. Należy przyznać, że powódka myli cel umowy z celem wykorzystania kredytu. Cel umowy zostaje zrealizowany, nawet jeśli nie została wykorzystana cała kwota przyznanego kredytu (por. B. Symkla, Prawo bankowe, Komentarz, Warszawa 2011, s. 301, teza 3, W. Pyzioł, Prawo bankowe, Warszawa 2003, s. 231). W związku z tym nie ma podstaw do stwierdzenia, że cel umowy nie został zrealizowany, co miałoby doprowadzić do jej rozwiązania. Również za bezzasadne należy uznać żądanie powódki oparte o art.
dotyczące znaczącej zmiany siły nabywczej pieniądza. Stosownie do treści przepisu art.
kc w razie istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, zmienić wysokość lub sposób spełnienia świadczenia pieniężnego, chociażby były ustalone w orzeczeniu lub umowie. Po pierwsze należy wskazać, że materialnoprawną przesłanką waloryzacji sądowej jest istotna zmiana siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania. Waloryzacja nie następuje zatem z mocy samego prawa, ale w przypadku zmiany siły nabywczej pieniądza mogą jej dokonać strony zawierając stosowną umowę, bądź na żądanie osoby uprawnionej może o niej orzec sąd. O ile sama zmiana kursu CHF wobec złotego w okresie od dnia zawarcia przez pozwanych umowy o kredyt do chwili orzekania przez sądy w niniejszej sprawie jest faktem, to kwestia czy zakres tej zmiany świadczy o istotnej zmianie siły nabywczej pieniądza, nie jest już okolicznością notoryjną lub znaną sądowi z urzędu i wymaga dowodzenia przez stronę, która domaga się waloryzacji sądowej świadczenia pieniężnego. Pozwana nie zaoferowała żadnych dowodów na powyższą okoliczność. Po wtóre, zgodnie z art. 13 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz.U z 1990r., nr 55, poz. 321 ze zm.) przepis art.
k.c., nie ma zastosowania do kredytów bankowych oraz kwot zdeponowanych na rachunkach bankowych, jak również do kredytów i pożyczek o charakterze socjalnym. Z powyższych względów powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie i podlegało oddaleniu w całości. Na podstawie art. 98 kpc powódka zobowiązana jest do zwrotu kosztów przeciwnikowi procesowemu, których wysokość wynika z § 6 pkt 7 w zw. z § 12 ust 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002r (Dz.U. 2013 poz. 491) w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu oraz kwoty 17 złotych tytułem zwrotu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.