i za to na podstawie art.
wymierzył mu karę 8 miesięcy pozbawienia wolności; - w dniu 26 czerwca 2015 roku w L. przy ulicy (...) dokonał uszkodzenia powłoki lakierniczej samochodu osobowego marki F. (...) o nr rej. (...), koloru zielonego powodując szkodę w wysokości 4115,97 zł na rzecz A. M. , tj. czynu z art. 288 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 288 § 1 k.k. wymierzył mu karę 5 miesięcy pozbawienia wolności; - w dniu 14 lipca 2015 roku w L. w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru groził A. M. pozbawieniem życia i uszkodzeniem ciała, poprzez wysyłanie wiadomości tekstowych sms do M. N.
To, iż oskarżony oświadczył się pokrzywdzonej, jak również ewentualna okoliczność, iż nie wykluczała ona możliwości ponownego nawiązania z nim relacji po skutecznym odbyciu terapii, nie zmienia faktu, iż w tym okresie oskarżony uporczywie nękał pokrzywdzoną swoimi smsami i listami, a te działania oskarżonego były ewidentnie podejmowane wbrew woli pokrzywdzonej. Nie ulega również wątpliwości, iż oskarżony w smsach wysyłanych pokrzywdzonej wielokrotnie formułował groźby karalne uszkodzenia ciała i pozbawienia życia jej znajomego A. M., o których został on poinformowany przez pokrzywdzoną. Groźby te wzbudziły u A. M. obawę, iż zostaną spełnione. Charakter tych gróźb niewątpliwie pozwala na uznanie, iż u przeciętnej osoby wywołałyby uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione. To, iż groźby formułowane wobec A. M. nie były skierowane bezpośrednio do niego, a jedynie wysyłane pokrzywdzonej, nie ma żadnego znaczenia w sytuacji, gdy groźby te dotarły do A. M. i wzbudziły w nim uzasadnioną obawę, że będą spełnione. Tym samym oskarżony wyczerpał również znamiona przestępstwa z art. 190 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. popełnionego na szkodę A. M.. O tym, iż to oskarżony uszkodził samochód A. M., świadczy nie tylko fakt, iż będąc negatywnie nastawiony do pokrzywdzonego i zazdrosny o niego, sformułował wobec A. M. groźby karalne i przesłał je pokrzywdzonej, ale i to, że był w ustalonym czasie obecny pod domem pokrzywdzonej, u której przebywał z wizytą A. M. i gdzie zaparkował swoje auto. Znajduje to potwierdzenie również w notatce pozostawionej na szybie pojazdu, która jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, została sporządzona charakterem pisma oskarżonego, a która stanowiła: „JEST NAS 2 ZOSTAW M. NIE KOCHA CIĘ PRZEGRASZ! PS. (...) cię, porozmawiamy”. Jednakże przede wszystkim do uszkodzenia auta A. M. oskarżony wprost nawiązywał w smsach kierowanych do pokrzywdzonej. Nie ulega wątpliwości, iż czynem tym oskarżony wyczerpał znamiona przestępstwa z art. 288 § 1 k.k. Sąd I. instancji szczegółowo omówił znamiona przypisanych oskarżonemu przestępstw oraz sposób, w jaki wypełnił je on swoim działaniem. Sądowi odwoławczemu pozostaje jedynie powtórzyć rozważania Sądu I. instancji, co jest całkowicie zbędne. W ocenie Sądu odwoławczego, wbrew twierdzeniom skarżącego, Sąd Rejonowy nie dopuścił się żadnej obrazy przepisów postępowania, a to art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k. i art. 5 § 2 k.p.k. Skarżący zarzuca nieuwzględnienie okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego, a także dowolną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego. Z zarzutami tymi jednak nie sposób się zgodzić. Dokonując oceny zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego Sąd Rejonowy uczynił to w sposób wnikliwy i rzetelny, wskazał szczegółowo, które dowody uznał za wiarygodne i z jakich powodów, a którym waloru wiarygodności odmówił. Ocena materiału dowodowego zaprezentowana w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku, wbrew twierdzeniom skarżącego, została dokonana przez Sąd I instancji z uwzględnieniem reguł określonych w treści art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., a także art. 410 k.p.k., zgodna jest z zasadami wiedzy, logiki i doświadczeniem życiowym, a przy tym nie zawiera błędów. Nie sposób zarzucić braku wnikliwości czy też rzetelności rozważaniom Sądu Rejonowego nad zebranymi w sprawie dowodami. Nie przekroczył Sąd również granic swobodnej oceny dowodów, a swój pogląd na ostateczne wyniki przewodu sądowego Sąd Rejonowy w przekonujący sposób uzasadnił w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku. Z tych też względów nie można zgodzić się z zarzutami apelacji obrońcy oskarżonego, iż Sąd dopuścił się obrazy przepisów postępowania. Pisemne motywy zaskarżonego wyroku w pełni odpowiadają dyrektywom określonym treścią art. 424 § 1 k.p.k. Jeżeli chodzi o wyrażoną w art. 5 § 2 k.p.k. zasadę in dubio pro reo, to wskazać należy przede wszystkim, iż zasada ta ma zastosowanie dopiero w sytuacji, gdy powzięte przez organ procesowy wątpliwości co do sposobu rozstrzygnięcia określonej kwestii faktycznej lub prawnej nie dadzą się usunąć, pomimo powzięcia wszelkich dostępnych działań zmierzających do dokonania jednoznacznych ustaleń faktycznych, względnie jedynie trafnej wykładni prawa. Oceniając, czy został naruszony zakaz wynikający z przepisu art. 5 § 2 k.p.k., nie są istotne wątpliwości tego rodzaju zgłaszane w apelacji, ale ważne jest wyłącznie to, czy sąd meriti rzeczywiście powziął wątpliwości co do treści ustaleń faktycznych lub wykładni prawa i w sytuacji braku możliwości usunięcia tej wątpliwości rozstrzygnął ją na niekorzyść oskarżonego, albo czy też w świetle materiału dowodowego danej sprawy wątpliwość taką powinien powziąć. O tym, iż zaistniała okoliczność opisana w art. 5 § 2 k.p.k., można więc mówić jedynie wtedy, gdy pomimo podjęcia starań nie zgromadzono dowodów, które pozwoliłyby na usunięcie istniejących wątpliwości w sprawie (tak Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 6 lutego 2013 r. II AKa 13/13). W wypadku bowiem, gdy ustalenia faktyczne zależne są od dania wiary tej lub innej grupie dowodów, nie można mówić o naruszeniu reguły in dubio pro reo, albowiem jedną z podstawowych prerogatyw sądu orzekającego jest swobodna ocena dowodów. W sprawie niniejszej natomiast Sąd I instancji dokonał oceny całokształtu materiału dowodowego w sposób bezstronny, w granicach swobodnej oceny dowodów, uwzględniając jednocześnie zasady wiedzy i doświadczenia życiowego. Sąd meriti nie powziął też żadnych nie dających się usunąć wątpliwości co do sposobu rozstrzygnięcia określonej kwestii faktycznej lub prawnej. Nie sposób odnieść się do zarzutu naruszenia art. 6 k.p.k., gdyż w apelacji nie wskazano, na czym obraza tego przepisu miałaby polegać. W tym miejscu podnieść należy, że błędne było dokonanie ustaleń co do sylwetki oskarżonego w oparciu o nagranie z monitoringu sądowego, którego pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego nie zawnioskował jako dowodu, a załączył do akt sprawy w celach informacyjnych, co słusznie zauważył skarżący w swej apelacji. Sąd I instancji dopuścił się w tym zakresie obrazy przepisów postępowania, która jednak nie miała żadnego wpływu na treść ostatecznego rozstrzygnięcia, jeśli się zważy na zgromadzony i ujawniony w toku rozprawy głównej materiał dowodowy, a także na orzeczoną karę pozbawienia wolności wraz z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Z tych względów zarzut ten nie mógł skutkować zmianą czy też uchyleniem zaskarżonego orzeczenia. Zasadnie Sąd I. instancji uznał, iż czyny oskarżonego cechuje wysoki stopień społecznej szkodliwości i wysoki stopień ich zawinienia. Sąd I. instancji wziął jednocześnie pod uwagę okoliczność łagodzącą, którą jest dotychczasowa niekaralność oskarżonego i baczył, by orzeczone kary jednostkowe były adekwatna do stopnia winy i stopnia społecznej szkodliwości czynów. Należy zatem wskazać, iż rozstrzygnięcia Sądu I instancji, zarówno w zakresie kar jednostkowych, jak i kary łącznej orzeczonej wobec oskarżonego, były prawidłowe, słuszne i zasadne. Orzeczona wobec oskarżonego kara pozbawienia wolności w wymiarze 8 miesięcy za przestępstwo z art.
k.k., zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności, nadto kara 5 miesięcy pozbawienia wolności za przestępstwo z art. 190 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k., zagrożone karą do 2 lat pozbawiania wolności oraz kara 5 miesięcy pozbawienia wolności za przestępstwo z art. 288 § 1 k.k., zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności, a także kara łączna w wymiarze 1 roku pozbawienia wolności, która w tej konfiguracji procesowej musiała zostać ukształtowana w przedziale od 8 do 18 miesięcy pozbawienia wolności, uwzględniają dyrektywy wymiaru kary określone w art. 53 k.k. Przypomnieć należy, że niewspółmierność kary zachodzi wówczas, gdy suma zastosowanych kar i innych środków, wymierzona za przypisane przestępstwa, nie odzwierciedla należycie stopnia szkodliwości społecznej czynu i nie uwzględnia w wystarczającej mierze celów kary. Trzeba jednak pamiętać, że zgodnie z art. 438 pkt 4 k.p.k. ta niewspółmierność kary musi być „rażąca”. Chodzi tu więc przy wykazaniu tego zarzutu nie o każdą różnicę co do wymiaru kary, ale o różnicę ocen tak zasadniczej natury, iż karę dotychczas wymierzoną nazwać można byłoby - również w potocznym znaczeniu tego słowa - rażąco niewspółmierną, to jest niewspółmierną w stopniu nie dającym się wręcz zaakceptować. Kara pozbawienia wolności może być uznana za rażąco niewspółmierną tak z powodu nadmiernej jej wysokości, jak również z powodu nieorzeczenia warunkowego zawieszenia jej wykonania (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu - II Wydział Karny z 2015-02-19, II AKa 197/14). W żadnym wypadku powyższych kar nie można uznać za zbyt surowe. Orzeczone wobec oskarżonego jednostkowe kary pozbawienia wolności i karę łączną można postrzegać wręcz jako kary łagodne. Rolą kar jest nie tylko odpłata oskarżonemu za popełnione przestępstwo, czy zapewnienie jego resocjalizacji, ale również prewencja szczególna i ogólna. Winny one zapewnić ochronę społeczeństwu przed przestępnymi działaniami oskarżonego i innych ludzi, którzy muszą mieć świadomość, że dopuszczenie się takich przestępstw nie pozostaje bezkarne i pociąga za sobą konkretne i wymierne kary. Sąd I. instancji zasadnie przyjął pozytywną prognozę kryminologiczną pozwalającą na warunkowe zawieszenie wykonania orzeczonej kary pozbawienia wolności, a wyrażającą się w przekonaniu, iż oskarżony nie popełni ponownie przestępstwa i będzie przestrzegać porządku prawnego. Dlatego też słusznie Sąd Rejonowy warunkowo zawiesił wobec oskarżonego wykonanie orzeczonej wobec niego kary łącznej pozbawienia wolności na okres próby 3 lat. Bez wątpienia tak orzeczona kara będzie wystarczająca dla osiągnięcia jej celów, a okres próby w orzeczonym wymiarze, kontrolowany przez sprawującego dozór kuratora, pozwoli na zweryfikowanie pozytywnej prognozy kryminologicznej oskarżonego. Słusznie i prawidłowo Sąd I. instancji orzekł na podstawie art. 41a § 1 i § 4 k.k. wobec oskarżonego środki karne polegające na zakazie zbliżania się do obojga pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 50 metrów i zakazie kontaktowania się z pokrzywdzoną pisemnie, za pośrednictwem telefonu i innych środków porozumiewania się na odległość na okres 5 lat. Określenie odległości pozwala na precyzyjne wykonanie wyroku w zakresie orzeczonego obowiązku, stanowi także klarowną wskazówkę dla oskarżonego, jak ma postępować, aby nie narazić się na ewentualne zarządzenie wykonania kary pozbawienia wolności na wypadek niewykonywania orzeczonego obowiązku. Ta odległość chroni właśnie interesy osoby oskarżonej przed zarzutem, że w sytuacji chociażby tylko kontaktu wzrokowego, niezależnie od odległości dzielącej strony, narusza rzeczony obowiązek. Sąd I. instancji zasadnie orzekł wobec oskarżonego obowiązek zadośćuczynienia poprzez zapłacenie na rzecz pokrzywdzonej kwoty 500 zł. Kwota ta nie jest wygórowana, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę sposób, w jaki oskarżony nękał pokrzywdzoną, a także okres trwania tego przestępstwa i częstotliwość podejmowanych przez niego działań w ramach tego czynu. Należy mieć także na uwadze, że działanie oskarżonego zmusiło pokrzywdzoną do zmiany numeru telefonu. Słusznie również orzeczono wobec oskarżonego obowiązek naprawienia szkody w całości poprzez zapłatę na rzecz A. M. kwoty 4.115,97 zł. Wysokość szkody została precyzyjnie ustalona w oparciu o kosztorys jej usunięcia i w żaden sposób nie jest zawyżona. Odnosząc się do zarzutu obrońcy, jakoby wyrządzona szkoda polegająca na uszkodzeniu karoserii auta A. M. miała się ograniczać jedynie do wysokości utraconych przez niego zniżek ubezpieczenia (...) Casco, należy wskazać, iż jest on całkowicie chybiony. Wysokość szkody nie ma żadnego związku z posiadanym ubezpieczeniem (...) Casco. To, iż pokrzywdzony posiadał takiej ubezpieczenie, które sam wykupił i sam opłacał składki, co obrońca już pomija, jest jego prywatna sprawą i nie dotyczy kwestii naprawienia szkody przez oskarżonego. Na marginesie można wskazać, iż w ogromnej większości przypadków naprawienie szkody przez ubezpieczyciela zmniejsza wartość polisy, tj. wartość ubezpieczeniową, odtworzeniową auta. Zatem pokrzywdzony finansując usunięcie szkody polisą (...) Casco poniósłby nie tylko koszty utraty zniżek, ale również obniżenie wartości tejże polisy, a nadto kierując się takim tokiem rozumowania, który oczywiście jest całkowicie błędny, należałoby do tego doliczyć koszty składek uiszczonych przez pokrzywdzonego. Jednakże przede wszystkim pokrzywdzony nie miał obowiązku posiadać takiego ubezpieczenia. Faktem jest, iż oskarżony wyrządził szkodę w wysokości 4.115,97 zł, a zatem pokrzywdzony miał wszelkie podstawy, by tytułem naprawienia szkody taką kwotę od oskarżonego otrzymać. Sąd I. instancji prawidłowo zasądził od oskarżonego na rzecz oskarżycieli posiłkowych kwoty po 576 zł tytułem zwrotu kosztów ustanowienia pełnomocnika. Mając na uwadze powyższe wskazać należy, iż brak jest podstaw do zmiany zaskarżonego wyroku czy też do jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, o co wnosi skarżący. Z tych względów Sąd Okręgowy, nie podzielając zarzutów stawianych w apelacji, utrzymał wyrok w mocy. Zważywszy na sytuację osobistą i finansową oskarżonego, na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. obciążono go kosztami postępowania odwoławczego. SSO Aleksandra Odoj - Jarek
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.