Sygnatura akt VI Ka 380/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 września 2016 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Marcin Mierz (spr.) Sędziowie SSO Grażyna Tokarczyk SSO Małgorzata Peteja-Żak Protokolant Sylwia Sitarz po rozpoznaniu w dniu 16 września 2016 r. przy udziale Radosława Wójcika Prokuratora Prokuratury Okręgowej w K. sprawy: 1. W. K. ur. (...) w C. syna J. i T. oskarżonego z art. 228§5 kk w zw. z art. 12 kk 2. J. H. ur. (...) w Z. syna J. i Z. oskarżonego z art. 228§5 kk w zw. z art. 12 kk 3. J. W. ur. (...) w D. syna L. i A. oskarżonego z art. 229§4 kk w zw. z art. 12 kk na skutek apelacji wniesionych przez oskarżyciela publicznego i obrońców oskarżonych od wyroku Sądu Rejonowego w Rudzie Śląskiej z dnia 12 listopada 2015 r. sygnatura akt II K 153/09 na podstawie art. 437 kpk, art. 438 kpk, art. 636 § 1 kpk 1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
- a)w punkcie 1 przyjmuje, iż przypisanego mu czynu oskarżony W. K. dopuścił się działając wspólnie i w porozumieniu z inną osobą w okresie od lipca 1994 roku do maja 1995 roku, zaś w pozostałym okresie jako sprawca pojedynczy;
- b)przypisany oskarżonemu J. W. w punkcie 8 czyn kwalifikuje jako przestępstwo z art. 229 § 4 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 września 1998 roku do dnia 3 lutego 2001 roku ustalając, że podstawą rozstrzygnięć wobec tego oskarżonego są przepisy kodeksu karnego we wskazanym brzmieniu; 2. w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy; 3. zasądza od oskarżonych W. K., J. H. i J. W. na rzecz Skarbu Państwa wydatki postępowania odwoławczego w częściach na nich przypadających, tj. w kwotach po 5 (pięć) złotych, w pozostałej części wydatkami obciążając Skarb Państwa oraz opłaty w kwotach po 18.400 (osiemnaście tysięcy czterysta) złotych od oskarżonego W. K. i J. W. oraz w kwocie 15.300 (piętnaście tysięcy trzysta) złotych od J. H.. Sygn. akt VI Ka 380/16 UZASADNIENIE Wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 30 września 2016 roku W. K. oskarżony został o to, że: I. w nieustalonych dniach w okresie od 1 lipca 1994 roku do 30 kwietnia 1998 roku w R. działając w krótkich odstępach czasu, z góry powziętym zamiarem, w związku z pełnieniem funkcji publicznej – jako członek Zarządu (...) S.A. w R. – realizując uprzednio zawarte nieformalne porozumienie w zakresie warunków nabycia węgla przez (...)sp. j. z siedzibą w K., przyjął od B. K.
(1)korzyść majątkową znacznej wartości w kwocie co najmniej 420.000 zł, w ten sposób, że od wymienionej pobierał raz w miesiącu, pieniądze w wysokości uzależnionej od ilości dostarczonego węgla na rzecz „(...)” sp. j., co łącznie stanowiło co najmniej 400.000 zł oraz pieniądze w kwocie stanowiącej procent wartości wierzytelności potrąconej w ramach zawartych porozumień kompensacyjnych, którego uczestnikami między innymi była (...) S.A. oraz „(...) sp. j., co łącznie stanowiło co najmniej 20.000 zł, tj. o przestępstwo z art. 228 § 5 k.k. w zw. z art. 12 k.k., J. H. oskarżony został o to, że: II. w nieustalonych dniach w okresie od 1 stycznia 1997 roku do 31 grudnia 1998 roku w T. działając w krótkich odstępach czasu, z góry powziętym zamiarem, w związku z pełnieniem funkcji publicznej – jako członek Zarządu (...) S.A. w G. – realizując uprzednio zawarte nieformalne porozumienie w zakresie warunków nabycia węgla na rzecz (...) sp. j. z siedzibą w K., przyjął od B. K.
(1)korzyść majątkową znacznej wartości w kwocie co najmniej 150.000 zł w ten sposób, że od wymienionej pobierał jeden raz w miesiącu, w okresie od stycznia do grudnia 1997 r. pieniądze w kwocie co najmniej 10.000 zł. oraz jeden raz w miesiącach od stycznia do grudnia 1998 r. pieniądze w wysokości co najmniej 5.000 zł, tj. o przestępstwo z art. 228 § 5 k.k. w zw. z art. 12 k.k., J. W. prokurator zarzucił, że: III. w nieustalonych dniach w okresie od 1 lipca 1994 roku do 31 grudnia 1998 roku w R., T., działając wspólnie i w porozumieniu z B. K.
(1), w krótkich odstępach czasu i z góry powziętym zamiarem, udzielił korzyści majątkowej znacznej wartości w łącznej kwocie 580.000 zł osobom pełniącym funkcje publiczne, w związku z wykonywaniem przez te osoby obowiązków członka Zarządu (...) S.A. w R. oraz (...) S.A. w T. – realizując uprzednio zawarte nieformalne porozumienia umożliwiające nabycia węgla przez „(...)sp. j. z siedzibą w K., w ten sposób, że jako wspólnik „(...) sp. j., pobierał z kasy spółki zaliczki pieniężne na poczet wypracowanego zysku, a następnie przekazywał je B. K.
(1)z zamiarem udzielania tych pieniędzy osobom pełniącym funkcje publiczne, a także sam przekazywał pobrane z kasy Spółki pieniądze, i tak: - w okresie od 1 lipca 1994 roku do 30 kwietnia 1998 roku w R., udzielił W. K. – pełniącemu funkcję członka Zarządu (...) S.A. – korzyść majątkową znacznej wartości w kwocie co najmniej 420.000 zł., w ten sposób, że samodzielnie bądź, za pośrednictwem innej ustalonej osoby, przekazał pieniądze w wysokości uzależnionej od ilości dostarczonego węgla na rzecz „(...) sp. j., co łącznie stanowiło co najmniej 400.000 zł oraz pieniądze w kwocie stanowiącej procent wartości wierzytelności potrąconej w ramach zawartych porozumień kompensacyjnych, którego uczestnikami między innymi były (...) S.A. oraz „(...)” sp. j., co łącznie stanowiło co najmniej 20.000 zł, - w okresie od 1 stycznia 1997 roku do 31 grudnia 1998 roku w T. udzielił J. H. – pełniącemu funkcję członka Zarządu (...) S.A. – korzyść majątkową znacznej wartości w kwocie co najmniej 150.000 zł, - tj. o przestępstwo z art. 229 § 4 k.k. w zw. z art. 12 k.k., Wyrokiem z dnia 12 listopada 2015 roku (sygn. akt II K 153/09) Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej orzekł, co następuje: 1. uznaje oskarżonego W. K. za winnego tego, że w okresie od lipca 1994 r. do kwietnia 1998 r., w R., działając wspólnie i w porozumieniu z inną ustaloną osobą, w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w związku z pełnieniem funkcji publicznej – jako członek Zarządu (...) S.A. w R., przyjął od B. K.
(1), J. W. i innej ustalonej osoby, będących wspólnikami „(...)” sp. j. w K. korzyść majątkową znacznej wartości w kwocie co najmniej 420.000 zł, w ten sposób, że pobierał raz w miesiącu pieniądze w wysokości uzależnionej od ilości węgla dostarczonego na rzecz „(...)” sp. j. z przeznaczeniem na eksport, co łącznie stanowiło co najmniej 400.000 zł oraz pieniądze w kwocie stanowiącej procent wartości wierzytelności objętych porozumieniami kompensacyjnymi, których uczestnikami między innymi była (...) S.A. oraz „(...)” sp. j., co łącznie stanowiło co najmniej 20.000 zł, tj. przestępstwa z art. 228 § 5 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i za to na mocy art. 228 § 5 k.k. i art. 33 § 2 k.k. skazuje go na karę 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności i karę grzywny w liczbie 300 (trzystu) stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na 300 (trzysta) złotych;
- na mocy art. 44 § 4 k.k. orzeka wobec oskarżonego W. K. przepadek kwoty 210 000 (dwieście dziesięć tysięcy) złotych, jako równowartości przedmiotów pochodzących bezpośrednio z przypisanego mu przestępstwa;
- na mocy art. 63 § 1 k.k. zalicza oskarżonemu W. K. na poczet kary pozbawienia wolności okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od 25 kwietnia 2007 r. do 26 września 2007 r.,
- uznaje oskarżonego J. H. za winnego tego, że w okresie od stycznia 1997 r. do lipca 1998 r., w T., działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w związku z pełnieniem funkcji publicznej – jako członek Zarządu (...) S.A. w T. przyjął od B. K.
(1), J. W. i innej ustalonej osoby, będących wspólnikami „(...)” sp. j. w K., korzyść majątkową w łącznej wysokości 140 000 złotych, tj. przestępstwa z art. 228 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w brzmieniu obowiązującym przed dniem 1 lipca 2015 r. w zw. z art. 4 § 1 k.k. i za to na mocy art. 228 § 1 k.k. i art. 33 § 2 k.k. skazuje go na karę roku i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności i karę grzywny w liczbie 250 (dwustu pięćdziesięciu) stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na 300 (trzysta) złotych;
- na mocy art. 69 § 1 i 2 k.k. i art. 70 § 1 pkt 1 k.k. wykonanie kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec oskarżonego J. H. warunkowo zawiesza na okres 3 (trzech) lat próby;
- na mocy art. 44 § 4 k.k. orzeka wobec oskarżonego J. H. przepadek kwoty 140 000 (sto czterdzieści tysięcy) złotych jako równowartości przedmiotów pochodzących bezpośrednio z przypisanego mu przestępstwa;
- na mocy art. 63 § 1 k.k. zalicza oskarżonemu J. H. na poczet kary grzywny okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od 25 kwietnia 2007 r. do 2 sierpnia 2007 r., co równa się 250 (dwustu pięćdziesięciu) stawkom dziennym grzywny, uznając ją za wykonaną w całości;
- uznaje oskarżonego J. W. za winnego tego, że w okresie od lipca 1994 r. do lipca 1998 r., działając wspólnie i w porozumieniu z B. K.
(1)i inną ustaloną osobą, w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, udzielił osobom pełniącym funkcje publiczne korzyści majątkowej znacznej wartości w łącznej kwocie co najmniej 560.000 zł, a to: - w okresie od lipca 1994 r. do kwietnia 1998 r., w R., W. K. w związku z pełnieniem przez niego funkcji członka Zarządu (...) S.A. w kwocie co najmniej 420.000 zł., w ten sposób, że przekazywał mu pieniądze w wysokości uzależnionej od ilości dostarczonego węgla na rzecz „(...)” sp. j. z przeznaczeniem na eksport, co łącznie stanowiło co najmniej 400.000 zł oraz pieniądze w kwocie stanowiącej procent wartości wierzytelności objętych porozumieniami kompensacyjnymi, których uczestnikami między innymi była (...) S.A. oraz „(...)” sp. j., co łącznie stanowiło co najmniej 20.000 zł, - w okresie od stycznia 1997 r. do lipca 1998 r., w T., J. H. w związku z pełnieniem przez niego funkcji członka Zarządu (...) S.A. w łącznej wysokości 140 000 złotych, - tj. przestępstwa z art. 229 § 4 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i za to na mocy art. 229 § 4 k.k. i art. 33 § 2 k.k. skazuje go na karę 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności i karę grzywny w liczbie 300 (trzystu) stawek dziennych ustalając wysokość jednej stawki na 300 (trzysta) złotych;
- na mocy art. 63 § 1 k.k. zalicza oskarżonemu J. W. na poczet kary pozbawienia wolności okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od 25 kwietnia 2007 r. do 26 kwietnia 2007 r.;
- na mocy art. 627 k.p.k. i art. 2 ust. 1 pkt 4 i 5 w zw. z art. 3 ust. 1 ustawy z 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych zasądza na rzecz Skarbu Państwa tytułem kosztów sądowych: a. od oskarżonego W. K. opłatę w wysokości 18 400 (osiemnaście tysięcy czterysta) złotych i wydatki w wysokości 6 919,46 (sześć tysięcy dziewięćset dziewiętnaście złotych i czterdzieści sześć groszy), b. od oskarżonego J. H. opłatę w wysokości 15 300 (piętnaście tysięcy trzysta) złotych i wydatki w wysokości 6 889,86 (sześć tysięcy osiemset osiemdziesiąt dziewięć złotych i osiemdziesiąt sześć groszy), c. od oskarżonego J. W. opłatę w wysokości 18 400 (osiemnaście tysięcy czterysta) złotych i wydatki w wysokości 6 839,46 (sześć tysięcy osiemset trzydzieści dziewięć złotych i czterdzieści sześć groszy). Apelacje od tego wyroku wywiedli obrońcy oskarżonych oraz prokurator. Jako pierwsza wpłynęła do sądu apelacja prokuratora. Oskarżyciel publiczny wskazał, iż wyrok Sądu Rejonowego zaskarża w całości na niekorzyść oskarżonych W. K., J. H. i J. W. i powołując się na treść art. 427 § 1 k.p.k. oraz art. 438 pkt 1 i 3 k.p.k. wyrokowi temu zarzucił: I. obrazę prawa materialnego, a to art. 33 § 1 i 3 k.k. przez niewskazanie tych przepisów jako podstawy wymiaru kary grzywny oskarżonym W. K. w punkcie 1 wyroku, J. H. w punkcie 4 wyroku, J. W. w punkcie 8 wyroku podczas gdy prawidłowa wykładnia powołanych przepisów prowadzi do wniosku, że powinny one być podstawą wymiaru kary grzywny oskarżonym; II. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku polegający na uznaniu, że oskarżony W. K. w całym okresie objętym przypisanym mu czynem działał wspólnie i w porozumieniu z inną ustaloną osobą, podczas gdy dogłębna i wnikliwa ocena zgromadzonego materiału dowodowego, a w szczególności zeznań B. K.
(1), J. S.
(1)i wyjaśnień oskarżonego W. K. prowadzi do wniosku, że oskarżony działał wspólnie i w porozumieniu z inną osobą w okresie od kwietnia 1994 r. do 27.05.l995r., co miało wpływ na treść orzeczenia; III. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku polegający na uznaniu, że oskarżony W. K. przyjął dla siebie kwotę 210 000 zł. jako przedmioty pochodzące bezpośrednio z przestępstwa, podczas gdy dogłębna i wnikliwa ocena zgromadzonego materiału dowodowego, a w szczególności dokumentacji księgowej zabezpieczonej w toku postępowania oraz protokołów oględzin tej dokumentacji wraz z zestawieniami na kartach 6693-6756 w tomie XXXVIII prowadzi do wniosku, że oskarżony przyjął dla siebie kwotę 420.000 zł. jako przedmioty pochodzące bezpośrednio z przestępstwa, co miało wpływ na treść orzeczenia w części dotyczącej orzeczenia wobec oskarżonego W. K. przepadku równowartości przedmiotów pochodzących bezpośrednio z przestępstwa; IV. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku polegający na uznaniu, że W. K. i J. H. przyjmowali korzyści majątkowe od B. K.
(1), J. W. i innej ustalonej osoby oraz polegający na uznaniu, że J. W. udzielał korzyści majątkowych wspólnie i w porozumieniu z B. K.
(1)i inną ustaloną osobą, podczas gdy dogłębna i wnikliwa ocena materiału dowodowego, w szczególności zeznań M. M.
(1)prowadzi do innego wniosku, co miało wpływ na treść wyroku w części objętej opisem czynów przypisanych oskarżonym W. K., J. H. i J. W.. Stawiając powyższe zarzuty oskarżyciel publiczny wniósł o: 1) zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie 1, 4 i 8 przez wskazanie jako podstawy wymiaru kary grzywny oskarżonym W. K. J. H. i J. W. art. 33 § l i 2 i 3 k.k.; 2) zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie l przez wskazanie, iż oskarżony W. K. działał w okresie od lipca 1994r. do 27.05.l995r. wspólnie i w porozumieniu z inną ustaloną osobą, a w okresie od 28.05.1995r. do kwietnia 1998r. dopuścił się przypisanego mu przestępstwa jako sprawca pojedynczy; 3) zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie 2 przez orzeczenie wobec oskarżonego W. K. przepadku kwoty 420000 zł. jako równowartości przedmiotów pochodzących bezpośrednio z przypisanego mu przestępstwa; 4. zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie l i 4 przez wskazanie, że oskarżeni W. K. i J. H. przyjmowali korzyści majątkowe od J. W. i B. K.
(1)i w punkcie 8 przez wskazanie, że J. W. działał wspólnie i w porozumieniu z B. K.
(1). Jako druga chronologicznie wpłynęła apelacja obrońcy oskarżonego W. K., który zaskarżył wyrok w punktach 1, 2, 3 i 10a na korzyść oskarżonego. Na podstawie artykułu 438 pkt 1, 2 i 3 kodeksu postępowania karnego wyrokowi zarzucił: 1) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia i mający wpływ na jego treść, a polegający na bezpodstawnym przyjęciu, że oskarżony W. K. w nieustalonych dniach w okresie od lipca 1994 roku do kwietnia 1998 roku w R. działając wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w związku z pełnieniem funkcji publicznej jako członek Zarządu (...) SA, realizując uprzednio zawarte nieformalne porozumienie przyjął od B. K.
(1), J. W. i innej ustalonej osoby korzyść majątkową znacznej wartości w kwocie co najmniej 420 tysięcy złotych w ten sposób, że pobierał raz w miesiącu pieniądze w wysokości uzależnionej od ilości dostarczonego węgla na rzecz (...) - podczas gdy wnikliwa i dogłębna analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego poddana obiektywnej i wyważonej ocenie prowadzi do wniosku, że W. K. zarzuconego czynu się nie dopuścił, 2) obrazę przepisów postępowania, która miała istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, a to:
- a)obrazę artykułu 4 kodeksu postępowania karnego polegającą na uwzględnieniu jedynie okoliczności przemawiających na niekorzyść oskarżonego i całkowitym pominięciu okoliczności dla niego korzystnych;
- b)obrazę artykułu 5 § 2 kodeksu postępowania karnego polegającą na rozstrzygnięciu wszelkich nie dających się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonego;
- c)obrazę artykułu 7 kodeksu postępowania karnego polegającą na całkowicie dowolnej ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego stojącej w sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego jak również z zasadami logicznego rozumowania;
- d)obrazę artykułu 170 § 1 kodeksu postępowania karnego polegającą na bezpodstawnym oddaleniu wniosku dowodowego obrońcy oskarżonego W. K. o przesłuchanie w charakterze świadków: J. K.
(1)i J. K.
(2)pomimo, że posiadali oni istotne informacje na temat bezprawnych sposobów gromadzenia materiału dowodowego w niniejszej sprawie, który to materiał dowodowy w ostateczności stanowił podstawy dokonanych przez Sąd ustaleń faktycznych w oparciu o który wydano zaskarżony wyrok; e) obrazę artykułu 168a kodeksu postępowania karnego i 171 § 7 kodeksu postępowania karnego polegającą na dokonaniu ustaleń faktycznych w oparciu o zeznania B. K.
(1)mimo, iż z ich treści wynikało, że były uzyskane poprzez wymuszenie - czyli za pomocą czynu zabronionego; f) obrazę artykułu 192 § 2 kodeksu postępowania karnego polegającą na przesłuchaniu B. K.
(1)bez biegłego psychologa mimo, że istnieją uzasadnione obawy, co do stanu psychicznego tego świadka;
- g)obrazę artykułu 410 kodeksu postępowania karnego poprzez wydanie wyroku który nie został oparty na całym i wszechstronnie zgromadzonym materiale dowodowym;
- h)obrazę artykułu 424 § 1 kodeksu postępowania karnego poprzez sporządzenie uzasadnienia nie spełniającego warunków określonych w w/w przepisie, co spowodowało, że nie jest możliwe poznanie wszystkich motywów jakimi kierował się Sąd przy ferowaniu wyroku. 3) obrazę prawa materialnego, a w szczególności artykułu 7 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz artykułu 228 § 5 kodeksu karnego poprzez jego niewłaściwą wykładnię i błędne zastosowanie polegające na bezzasadnym przyjęciu, że W. K. jako członek Zarządu (...) SA pełnił funkcję publiczną. Wskazując na powyższe zarzuty obrońca wniósł o: 1) zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego W. K. od popełnienia zarzuconego mu czynu, ewentualnie 2) uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji - Sądowi Rejonowemu w Rudzie Śląskiej do ponownego rozpoznania. Kolejną apelacją pozostawała apelacja obrońcy oskarżonego J. W., który wyrok zaskarżył w części tj. w zakresie pkt 8, pkt 9 oraz pkt 10 ppkt
- c)na korzyść oskarżonego. Na podstawie art. 427 § 2 k.p.k., art. 438 k.p.k., art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1. obrazę przepisów prawa materialnego, tj. art. 4 § 1 Kodeksu karnego (dalej: "k.k.") poprzez niewłaściwą interpretację, a tym samym i zastosowanie, polegające na błędnym przyjęciu, że ustawa karna obowiązująca w chwili orzekania jest względniejsza dla oskarżonego niż ustawa obowiązująca w chwili popełnienia przestępstwa, co miało istotny wpływ nie tylko na kwalifikację prawną zarzucanego oskarżonemu czynu i zagrożenie karne, ale przede wszystkim na przedawnienie karalności. 2. obrazę przepisów prawa materialnego, tj. art. 42 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w zw. z art. 6 k.p.k. poprzez naruszenie prawa do obrony oskarżonego, które miało miejsce na etapie postępowania przygotowawczego skutkiem czego było uznanie oskarżonego winnym w postępowaniu jurysdykcyjnym. 3. obrazę przepisów prawa materialnego, tj. art. 28 § 1 k.k. w zw. z art. 30 k.k. poprzez niewłaściwą interpretację, a tym samym i zastosowanie, polegające na błędnej rekonstrukcji znamion charakteryzujących stronę przedmiotową i podmiotową przestępstwa łapownictwa czynnego, zwłaszcza jego płaszczyznę intelektualną, wyrażającą się w niedostrzeżeniu, że sprawca, który działa umyślnie, a tym bardziej w zamiarze bezpośrednim, musi obejmować swoją świadomością wszystkie znamiona strony przedmiotowej, w tym i fakt pełnienia przez daną osobę funkcji publicznej. 4. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia mogący mieć wpływ na jego treść, a polegający na bezpodstawnym (nie mającym oparcia w dowodach) przyjęciu, że:
- a)oskarżony W. K. był osobą pełniącą funkcję publiczną w latach 1994 -1996, podczas gdy ewentualne przypisanie oskarżonemu tego znamienia strony podmiotowej przestępstwa z art. 229 k.k. mogło nastąpić najwcześniej od roku 1997;
- b)oskarżony J. W. przekazywał współoskarżonemu W. K. koperty, w których znajdować się miały prowizje;
- c)w okresie od 1994 r. do kwietnia 1998 r. wspólnicy (...) sp.j. (dalej: "(...)"), w tym oskarżony J. W., przekazali na ręce W. K. co najmniej 420 000 zł;
- d)oskarżony J. W. akceptował działania B. K.
(1)polegające na przekazywaniu prowizji; e) środki finansowe, które B. K.
(1)wydatkowała na prowizje, pochodziły z zysku (...) pobieranego przez wszystkich wspólników, w tym oskarżonego J. W.; f) zaliczki przeznaczane przez B. K.
(1)na prowizje były księgowane w systemie księgowym(...)na trzech wspólników;
- g)(...) S.A., a w konsekwencji współoskarżony J. H., miała decydujący wpływ na zawarcie wielostronnych umów kompensacyjnych, w których jedną ze stron była (...). 5. obrazę przepisów postępowania, co miało wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 17 pkt 6 k.p.k. poprzez nieuwzględnienie, że w sprawie nastąpiło przedawnienie karalności na skutek upływu 15 letniego okresu przedawnienia. 6. obrazę przepisów postępowania, co miało wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, polegające na:
- a)bezkrytycznym przyjęciu za w pełni wiarygodne zeznań świadka B. K.
(1), bez uwzględnienia motywacji świadka w składaniu zeznań określonej treści oraz korzyści uzyskanych z tego tytułu przez świadka i osoby dla świadka najbliższe, a także z pominięciem okoliczności, że pozostałe zgromadzone w sprawie dowody nie potwierdzają przedstawionej przez świadka wersji zdarzeń. b) bezkrytycznym przyjęciu za w pełni wiarygodne zeznań świadka M. M.
(1), bez uwzględnienia motywacji świadka w składaniu zeznań określonej treści oraz korzyści uzyskanych z tego tytułu przez świadka i inne osoby, a także z pominięciem okoliczności, że pozostałe zgromadzone w sprawie dowody nie potwierdzają przedstawionej przez świadka wersji zdarzeń.
- c)bezkrytycznym przyjęciu wniosków zawartych w opinii biegłej M. E. z dnia 27.10.2014 r., mających świadczyć o podziale kwot pobieranych zaliczek pomiędzy wspólników spółki, mimo że nie potwierdzają tego inne zgromadzone w sprawie dowody,
- d)pominięciu zastrzeżeń do opinii biegłej M. E. z dnia 27 .10.2014 r. związanych z wtórnością elektronicznych danych księgowych, którymi biegła dysponowała sporządzając opinię oraz związanych z brakiem dokumentów księgowych pozwalających na zweryfikowanie zapisów w systemie elektronicznym;
- e)bezzasadnej częściowej odmowie wiarygodności wyjaśnieniom oskarżonego oraz wybiórczym ich potraktowaniu, mimo że inne zgromadzone w sprawie dowody nie pozwalały na taką ocenę,
- f)pominięciu zeznań świadków potwierdzających brak znamion przestępstwa mającego polegać na udzieleniu przez oskarżonego korzyści majątkowej współoskarżonemu J. H.. 7. Obrazę przepisów postępowania, co miało wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 399 § 1 i 2 k.p.k. poprzez dokonanie istotnej, z punktu widzenia odpowiedzialności karnej, zmiany opisu czynu, z pominięciem uprzedzenia o tym oskarżonego. 8. obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 410 k.p.k. poprzez wydanie wyroku pomimo nie zgromadzenia całości materiału dowodowego w postaci:
- a)opinii biegłego z zakresu (...) (...)sp.j., dat ich dokonania oraz identyfikacji osób dokonujących zmian (pkt 1 b postanowienia Sądu Rejonowego z dnia 09.12.2014 r.);
- b)zeznań świadków: J. K.
(2)i J. K.
(1)(wniosek z dnia 03.09.2015 r.)
- obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k. poprzez zaniechanie w opisie czynu przypisanego oskarżonemu w pkt 8 tiret 2 zaskarżonego wyroku, wskazania okoliczności wyczerpujących znamiona przestępstwa z art. 229 § 4 k.k. tj. czynności sprawczej oskarżonego J. W..
- obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 424 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. poprzez nienależyte rozważenie zebranego w sprawie materiału dowodowego i sporządzenie uzasadnienia wyroku bez należytego wskazania stanu faktycznego w zakresie strony przedmiotowej i podmiotowej czynu przypisanego oskarżonemu J. W. w pkt 8 tiret 2 zaskarżonego wyroku;
- obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 5 § 2 k.p.k. w zw. art. 7 k.p.k., polegającą na wydaniu wyroku skazującego wbrew zasadzie in dubio pro reo, obiektywizmu i prawdy materialnej i przekroczeniem granic swobodnej oceny dowodów oraz nieuwzględnieniu dowodów przemawiających na korzyść oskarżonego J. W.;
- obrazę przepisów prawa materialnego tj. art. 33 § 2 i § 3 k.k. w zakresie możliwości wymierzenia oskarżonemu kary grzywny oraz wymiaru orzeczonej wobec oskarżonego kary grzywny poprzez zaniechanie analizy dochodów oskarżonego, jego warunków osobistych, rodzinnych, stosunków majątkowych i możliwości zarobkowych.
- rażącą niewspółmierność kary polegającą na wymierzeniu oskarżonemu bezwzględnej kary pozbawienia wolności oraz kary grzywny obok kary pozbawienia wolności. Mając na względzie powyższe zarzuty, na podstawie art. 427 § 3 k.p.k. oraz art. 437 § 1 i § 2 k.p.k. obrońca wniósł o: I. dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z dokumentów tj. wyroku skazującego wydanego przez Sąd Rejonowy Katowice - Zachód w Katowicach dnia 13.03.2015 r. oraz wyroku wydanego przez Sąd Okręgowy w Katowicach dnia 17.07.2015 r., zgromadzonych aktach sprawy prowadzonej przed Sądem Rejonowym Katowice - Zachód w Katowicach pod sygn. akt: III K 6/13 z oskarżenia Prokuratury Rejonowej w K.przeciwko B. K.
(1)o czyn wyczerpujący znamiona przestępstwa fałszerstwa dokumentów i oszustwa (art. 270 § 1 k.k. i art. 286 § 1 k.k.), wskazując jednocześnie, że powołanie powyższych dowodów na etapie postępowania przed Sądem Rejonowym nie było możliwe z uwagi na uzyskanie o nich wiedzy po wydaniu zaskarżonego wyroku. II. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez:
- uniewinnienie oskarżonego od zarzucanych czynów względnie
- umorzenie postępowania w oparciu o postanowienia art. 17 pkt 6, na skutek przedawnienia karalności względnie, z daleko posuniętej ostrożności procesowej, na wypadek gdyby powyższe wnioski nie zostały uwzględnione:
- zmianę kwalifikacji prawnej czynu na przestępstwo w typie podstawowym i wymierzenie oskarżonemu J. W. kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. ewentualnie
- uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów postępowania odwoławczego.
- nadto, na podstawie art. 632 pkt 2 k.p.k. o zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz uniewinnionego oskarżonego J. W., kosztów ustanowienia obrońcy z wyboru w postępowaniu przed Sądem I instancji oraz w postępowaniu odwoławczym. Z kolei obrońca oskarżonego J. H. zaskarżył wyrok sądu pierwszej instancji w odniesieniu do tego oskarżonego i zarzucił:
- Obrazę przepisu art. 17 § 1 pkt. 2 kpk przez jego niezastosowanie mimo, że po uchyleniu postanowienia Sądu Rejonowego w Rudzie Śląskiej z dnia 8 lutego 2010 roku, Sąd miał obowiązek rozstrzygnąć wniosek obrony w tym zakresie złożony na posiedzeniu w dniu 8 lutego 2010 roku zwłaszcza, że ani Sąd Okręgowy w Gliwicach ani Sąd Najwyższy nie odnieśli się do problematyki związanej ze stanem wiedzy i orzecznictwa w latach 1997 i 1998 (przed nowelizacją Kodeksu karnego z 2003 roku), a argumentacja zawarta na stronie 7 uzasadnienia postanowienia Sądu Rejonowego jest nadal aktualna, a Sąd orzekający w sprawie nie miał prawa do powoływania argumentacji dotyczącej stanu prawnego po 2003 roku.
- Obrazę przepisów prawa materialnego art. 28 i 30 kk w związku z obrazą art. 424 § 1 k.p.k. polegającą na całkowitym pominięciu obowiązku uzasadnienia „strony podmiotowej” (świadomość bezprawności czynu) w sytuacji gdy Sąd miał obowiązek obiektywnego oceniania możliwości świadomości bezprawności czynu w sytuacji gdy orzecznictwo Sądu Najwyższego i stanowisko piśmiennictwa wykluczały możliwość popełnienia czynu przewidzianego w art. 228 kk w latach 1997 –
- Obrazę przepisu art. 42 pkt. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w związku z art. 6 k.p.k. i art. 77 k.p.k. oraz w związku z wadliwym zastosowaniem i wadliwą interpretacją art. 117a kpk przez uznanie za dopuszczalne nieuwzględnienie wniosku o odroczenie rozprawy złożonego przez obrońcę, który był w szpitalu, współobrońcę będącego na sali i oskarżonego mimo, że Sąd rozpoczął kolejne "stadium postępowania" określone w Rozdziale 46 Kodeksu postępowania karnego oraz, że planował odroczenie terminu wyrokowania.
- Obrazę przepisu art. 399 § 1 kpk a przez to naruszenie zasady skargowości określonej w art. 14 § 1 kpk przez dokonanie zasadniczej zmiany w opisie czynu, o czym Sąd nie uprzedził stron, a która to zmiana wprowadzająca inne znamiona przestępstwa (wobec braku uprzedzenia), pozbawiła oskarżonych prawa do obrony.
- Obrazę przepisów prawa procesowego art. 2, 4, 6, 13 i 226 kpk przez zaakceptowanie i uznanie za wystarczające wyjaśnienia i decyzje Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z dnia 16 czerwca 2015 roku (...) mimo, że materiały te zawierają istotne okoliczności świadczące na korzyść oskarżonych i świadczące wprost o braku wiarygodności osoby pomawiającej a nadto dokonanie w tym zakresie, z naruszeniem art. 170 kpk, odmowy przeprowadzenia koniecznych dowodów przez Prokuraturę co nosi cechy braku obiektywizmu w znacznym zakresie.
- Obrazę przepisów art. 168a kpk przez przeprowadzenie dowodów z zeznań świadka M. i K. mimo, że jak to sam Sąd ustalił dowody te zostały uzyskane za pomocą czynu zabronionego (art. 239 kk, 240 kk, 236 kk w związku z art. 231 kk) przez niewypełnienie przez osoby uprawnione obowiązku wszczęcia i prowadzenia przeciwko tym świadkom postępowania karnego co pozostaje w bezpośrednim związku z nieuprzedzeniem tych osób o prawie odmowy zeznań takim jakie służy osobom podejrzanym (art. 182 kk).
- Obrazę przepisów prawa procesowego art. 424 kpk przez pominięcie przy dokonywaniu ustaleń stanu faktycznego i ocenie wartości dowodowej zeznania osób pomawiających oskarżonego następujących niekwestionowanych okoliczności: A - w zakresie strony przedmiotowej: 1) braku możliwości zweryfikowani opinii biegłych wobec braku oryginalnych dokumentów i braku wiedzy na temat daty i osoby dokonującej zapisów na ujawnionych nośnikach; 2) braku zweryfikowania zeznań podejrzanej B. K.
(1)w odniesieniu do jej kontaktów z (...). przez niezabezpieczenie i nieustalenie w ilu i jakich umowach kompensacyjnych brała ona udział; 3) braku zweryfikowania i ustalenia okoliczności przyczyn powstania zadłużenia Spółki B. K.
(1)w stosunku do (...)sięgającego ok 20 milionów złotych; 4) braku analizy umów kompensacyjnych w zakresie usprawiedliwiającym potrzebę dawania prowizji. B - w zakresie strony podmiotowej 1) brak analizy przyczyn sprzeczności w zeznaniach św. B. K.
(1)w odniesieniu do oskarżonego H.; 2) brak analizy wpływu na jej nastawienie do oskarżonego z powodu wielkości długów w stosunku do (...); 3) brak analizy wpływu na psychikę świadka zarówno z powodu oskarżenia i aresztowania za przestępstwo niepopełnione jak i aresztowania córki; 4) brak analizy przyczyn, dla których świadek zeznała nieprawdziwie na temat przyczyn i okoliczności pierwszego zeznania obciążającego; 5) brak analizy przyczyn, dla których przesłuchujący celowo sfałszowali przy konfrontacji z oskarżonym poprzednie zeznanie św. B. K.
(1)- przez wyeliminowanie z treści protokołu innego nazwiska, które poprzednio wymieniła świadek obciążając tą osobę; 6) brak analizy relacji św. B. K.
(1)z funk. ABW, których celem było stworzenie przekonania u św. B. K.
(1), że im zawdzięcza zwolnienie.
- Obrazę przepisów prawa procesowego art. 424 kpk oraz art. 4 kpk (zasady obiektywizmu) przez pominięcie wypełnienia obowiązku analizy całego materiału dowodowego a w szczególności oparcia ustaleń co do istnienia porozumienia i współdziałania wszystkich wspólników spółki w decydowaniu o popełnieniu przestępstwa jedynie w oparciu o niewyjaśnione zapisy w systemie komputerowym przy równoczesnym pominięciu faktu, że o takim rzekomym porozumieniu nigdy świadek K. nie zeznawała, a fakt ten nie ma odzwierciedlenia ani w dokumentach księgowych ani podatkowych bo brak jest dokumentacji rozliczenia z zaliczek, a nadto przeczą temu dowody znajdujące się w niedostępnej dla Sądu dokumentacji z ABW.
- Dokonanie błędnych ustaleń w zakresie stanu faktycznego (str. 1 i 3 uzasadnienia) przez dokonanie analizy sytuacji w handlu węglem bez zrozumienia mechanizmów, które o tym decydowały i bez określenia i znajomości różnych uwarunkowań w różnych latach i nieuwzględnienie faktu, że w roku 1998 spółka rezygnowała z zakupu węgla i rozwiązywała umowę z (...)oraz, że w tym czasie jej spółka była dłużnikiem (...)na kwotę około 20 mln. złotych, a sytuacja oskarżonego H. wynikała z Regulaminu Organizacyjnego spółki, który to dowód Sąd bezprawnie pominął (str. 12 uzasadnienia). Mając powyższe zarzuty na uwadze obrońca wniósł o: zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego ewentualnie o: zmianę zaskarżonego wyroku i umorzenie postępowania z mocy art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. ewentualnie o: uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Sąd zważył, co następuje: Analiza akt sprawy, pisemnych motywów zaskarżonego wyroku oraz zarzutów i argumentów wywiedzionych apelacji prowadzić musiała do wniosku, że wywiedzione przez strony środki odwoławcze co do zasady na uwzględnienie nie zasługują, za wyjątkiem jednego z zarzutów apelacji prokuratora, którego uwzględnienie skutkować musiało zmianą opisu czynu przypisanego oskarżonemu W. K.. Z urzędu dokonał sąd nadto zmiany kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu J. W.. Ponieważ w wywiedzionych przez obrońców apelacjach podnoszą oni zarzuty odnoszące się w sporej części do tych samych aspektów niniejszej sprawy, a w niektórych przypadkach zarzuty te pozostają wręcz tożsame, w uzasadnieniu niniejszym dokona sąd zbiorczego (bez „sztywnego” podziału na zarzuty poszczególnych apelacji) omówienia podnoszonych zarzutów i przytoczonej na ich poparcie argumentacji z odesłaniem do konkretnych twierdzeń poszczególnych apelujących w przypadkach tego wymagających. Odnosząc się generalnie do wywiedzionych apelacji w zakresie w jakim zawierają one zarzuty obrazy art. 4 k.p.k., 7 k.p.k. i 410 k.p.k. oraz zarzuty błędu w ustaleniach faktycznych wskazać trzeba, że poczynione przez sąd pierwszej instancji w oparciu o właściwie zebrany i oceniony materiał dowodowy ustalenia faktyczne uznać należy za trafne, zgodne ze zgromadzonymi i ujawnionymi w toku rozprawy dowodami, które tenże sąd ocenił w sposób pozostający pod ochroną art. 4 k.p.k., 5 § 2 k.p.k. oraz art. 7 k.p.k.. Sąd pierwszej instancji nie dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych. Ustalenia faktyczne sądu w zupełności znajdują potwierdzenie w zgromadzonych dowodach. Sąd Rejonowy rozpoznający sprawę nie przekroczył także granic swobodnej oceny dowodów. Przekroczenie takowe może mieć bowiem miejsce w sytuacji, gdy na podstawie prawidłowo zgromadzonych dowodów sąd poczynił ustalenia faktyczne niezgodne wprost z zebranymi dowodami lub wysnuł z tak zgromadzonych dowodów wnioski sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, bądź też wnioski wyprowadzone z zebranego materiału dowodowego wyprowadzone zostały z bezzasadnym pominięciem dowodów przeciwnych do poczynionych ustaleń, jak również wówczas, gdy bezzasadnie sąd odmówił wiary określonym dowodom. Tak w niniejszej sprawie się nie stało. Analizując zarówno zgromadzone dowody, jak i pisemne motywy zaskarżonego wyroku dojść trzeba do przekonania, że Sąd Rejonowy zgromadził kompletny materiał dowodowy i na jego podstawie prawidłowo ustalił stan faktyczny, a poddając analizie zgromadzony materiał dowodowy wyprowadził trafne wnioski w zakresie winy oskarżonych. Nie było w realiach niniejszej sprawy podstaw do uznania za trafnych zarzutów obrazy art. 4 k.p.k., 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k.. Do zawartych w apelacjach argumentów przytoczonych na poparcie zarzutów opartych o te przepisy sąd odwoławczy odniesie się w dalszym ciągu uzasadnienia. Argumenty te nie zasługiwały na uwzględnienie, w szczególności w sposób, który prowadzić mógłby do odmiennych ustaleń faktycznych, uniewinnienia oskarżonych, bądź też potrzeby uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych jest tylko wówczas słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków wyprowadzonych przez sąd orzekający nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania, wskazaniom wiedzy i doświadczenia życiowego. Krytyka odwoławcza musi zatem, aby była skuteczna, wykazać usterki rozumowania sądu wydającego zaskarżony wyrok prowadzące do powstania błędnych ustaleń faktycznych. Uchybień takowych Sąd Rejonowy przy rozpoznawaniu niniejszej sprawy nie dopuścił się. Wniosków powyższych nie zdyskwalifikowały wywiedzione apelacje, których zarzutów, za wyjątkiem jednego z zarzutów apelacji prokuratora, nie potwierdziła przeprowadzona przez Sąd Okręgowy w Gliwicach kontrola instancyjna. Zgromadzone w sprawie dowody w sposób jednoznaczny wskazują na winę oskarżonych w zakresie przypisanych im przestępstw. Dowodem o kluczowym znaczeniu dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, aczkolwiek jak trafnie dostrzegł to sąd pierwszej instancji, nie jedynym z dowodów obciążających oskarżonych, pozostaje relacja świadka B. K.
(1), której zeznania oceniane w aspekcie całokształtu dowodów prowadzić muszą do wniosku o sprawstwie oskarżonych. Znacząca część apelacji obrońców koncentruje się na zarzutach mających w założeniu podważenie wiarygodność relacji świadka B. K.
(1). Analiza całokształtu okoliczności sprawy nie daje podstaw do akceptacji tezy apelujących obrońców jakoby obciążające oskarżonych w niniejszej sprawie relacje B. K.
(1)nie nosiły waloru wiarygodności z powodu wpływów jakie miały być wywierane na tego świadka. Świadek B. K.
(1)pomimo trwającego długi czas procesu, wielokrotnie w jego toku przesłuchiwana konsekwentnie wskazywała na zachowania oskarżonych składające się na przypisane im przestępstwa. Nigdy w przebiegu procesu nie wycofała się z relacji obciążających oskarżonych. Wielokrotnie też składając zeznania podkreślała, że pomimo iż relacje jej złożone zostały w sytuacji trudnej dla niej zarówno osobiście, jak i procesowo, zeznania te zawsze stanowiły relacje odpowiadające prawdzie. Niezależnie od upływu czasu i zmiany jej sytuacji procesowej świadek konsekwentnie podtrzymywała swoje zeznania w odniesieniu do okoliczności istotnych dla sprawy. Sposób relacjonowania przez świadka o okolicznościach składających się na stan faktyczny niniejszej sprawy nie daje żadnych powodów do kwestionowania wiarygodności składanych przez nią zeznań. O okolicznościach objętych aktem oskarżenia relacjonuje ona w sposób obszerny i szczegółowy, a jak wynika nie tylko z treści protokołów jej przesłuchania, lecz także z nagrania dwóch z przesłuchań świadka na etapie postępowania przygotowawczego, również w sposób niezwykle spontaniczny. Relacja jej nie zawiera sprzeczności mogących podważać wiarygodność zeznań świadka w zakresie odnoszącym się do zachowań oskarżonych objętych stawianymi im zarzutami. W wywiedzionych apelacjach obrońcy nie podnieśli pod adresem treści zeznań świadka zarzutów, które mogłyby prowadzić do oceny tego dowodu odmiennej niż dokonana przez sąd pierwszej instancji. Zeznania tego świadka spełniają wypracowane w orzecznictwie sądów kryteria wiarygodności. Zeznania świadka B. K.
(1)potwierdzenie znalazły także w innych dowodach. W szczególności, nie może być zbiegiem okoliczności fakt, iż jej relacja wsparcie znalazła w załączonych do akt sprawy dokumentach i opiniach biegłych, a także w zeznaniach świadka M. M.
(1)oraz w wyjaśnieniach oskarżonych W. K. i J. W.. Będąc przesłuchiwanymi w toku śledztwa oskarżeni ci potwierdzili okoliczności wskazywane przez B. K.
(1). Przeprowadzona przez sąd pierwszej instancji ocena tych wyjaśnień i większość odnoszącej się do nich argumentacji zawartej w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku zyskała aprobatę sądu odwoławczego. Ani wskazane przez oskarżonych W. K. i J. W. na rozprawie okoliczności mające na celu zdyskredytowanie wiarygodności ich wyjaśnień z postępowania przygotowawczego, ani argumentacja zawarta w tym względzie w apelacjach obrońców tych oskarżonych nie były w stanie doprowadzić do wniosku o niewiarygodności ich wyjaśnień w których przyznali się oni do popełnienia zarzuconych im przestępstw. Wyjaśnienia tych oskarżonych składane na etapie postępowania przygotowawczego nie ograniczały się przecież do prostego potwierdzenia stawianych im zarzutów i okoliczności wynikających z relacji B. K.
(1), lecz pozostawały zaprezentowaną z ich własnej perspektywy, szczegółową relacją o zdarzeniach objętych zarzutami stawianymi im w niniejszej sprawie. Przykładem stanowczości wyjaśnień oskarżonych w tym względzie pozostaje fakt, iż okoliczności wskazujące na popełnienie przez nich zarzuconych im czynów podtrzymywali oni także podczas konfrontacji z osobami, które kwestionowały zdarzenia o jakich mowa w akcie oskarżenia. W kontekście podnoszonych w apelacjach obrońców tez o braku swobody wypowiedzi oskarżonych w trakcie składania tych wyjaśnień warto zauważyć, że wyjaśnienia w których oskarżeni przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów, obszernie je opisując, składane były także w obecności ich obrońców. Bezzasadne okazały się również podniesione w apelacjach obrońców zarzuty wedle których relacje świadka B. K.
(1)składane na etapie postępowania przygotowawczego nie mogły stanowić podstawy rozstrzygnięć sądu z powodu wymuszenia ich treści przez osoby przeprowadzające czynności procesowe ze świadkiem. Nie ma w niniejszej sprawie podstaw do przyjęcia, że zeznania świadka B. K.
(1)uzyskane zostały w sposób bezprawny. Sąd pierwszej instancji przeprowadził w tym względzie postępowanie dowodowe, którego efekty nie dają podstaw do akceptacji twierdzeń apelujących jakoby relacja B. K.
(1)stanowiła konsekwencję wymuszeń dokonanych na osobie świadka przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, policji, czy przez prokuratorów. Powodów do odmiennej oceny tych okoliczności niż dokonana przez sąd pierwszej instancji nie dostarczają zeznania świadka B. K.
(1). Jak już w uzasadnieniu niniejszym wskazano, świadek ta przyznaje szczerze, że zeznania swoje złożyła w okolicznościach dla niej trudnych, lecz z zeznań jej w żaden sposób nie wynika, by stanowiły one konsekwencję wymuszenia ich treści przez osoby przesłuchujące ją, bądź jakiekolwiek inne osoby. Sposób relacjonowania przez B. K.
(1)o zdarzeniach, w szczególności obszerność i szczegółowość jej zeznań dowodzą pełnej swobody jej wypowiedzi podczas przesłuchań. Jak już w uzasadnieniu niniejszym wspomniano, do wniosku o zachowaniu tej swobody przekonuje również zapis audio dwóch z przesłuchań świadka, którego treść nie pozostawia jakichkolwiek wątpliwości w kwestii zapewnienia świadkowi swobody wypowiedzi. Relacja świadka stanowi długą, wielowątkową, obszerną w szczegóły opowieść o zdarzeniach związanych z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą. Sposób opowiadania o nich, niepozbawiony dygresji, nie pozostawia wątpliwości w kwestii swobody relacji świadka. Właśnie w tych wyjątkowo szczerych niekiedy zeznaniach świadek przyznaje, że powodem podjęcia decyzji o składaniu w niniejszej sprawie zeznań była sytuacja procesowa i osobista w jakiej świadek się znalazła, jak również przypuszczenia świadka, że może zostać przeciwko niej skierowane ściganie za przestępstwa korupcyjne, których się dopuściła. Z żadnego jednak ze zgromadzonych dowodów nie wynika, by przekonanie świadka skłaniające ją do złożenia wyjaśnień wyjawiających korupcyjny proceder stanowiło cokolwiek innego niż wyłącznie jej wewnętrzne przekonanie o potrzebie złożenia takich zeznań. Nie ma także wbrew wywodom apelacji żadnych powodów do przyjęcia, że przekonanie to wywołane zostało działaniem funkcjonariuszy publicznych, jak również, że choćby tylko ograniczało wolę świadka, bądź swobodę jej wypowiedzi. Co warto jednak w tym miejscu podkreślić, powołując się na taką motywację składania zeznań świadek szczerze ją przedstawiając jednocześnie konsekwentnie podkreśla, że wszystko to, o czym zdecydowała się zeznawać, pozostawało prawdą. Twierdzenie to podtrzymuje B. K.
(1)w toku procesu pomimo wielokrotnego jej przesłuchiwania i pomimo upływu długiego czasu, jak również zmiany jej sytuacji procesowej. Potwierdza ona bowiem treść składanych przez siebie zeznań także wówczas, gdy nie jest ona już pozbawiona wolności, nie są przeciwko niej kierowane nowe zarzuty i wszczynane nowe postępowania. Za wyjątkiem pierwszego z przesłuchań w których relacjonowała ona o okolicznościach objętych aktem oskarżenia w niniejszej sprawie, świadek B. K.
(1)wszystkie pozostałe zeznania składała nie będąc pozbawioną wolności. Nie ma zatem także i z tego względu powodów do przyjęcia, że zeznania te były na niej każdorazowo wymuszane. Nigdy w toku procesu świadek nie zaprzeczyła prawdziwości swoich relacji. Skoro sama świadek nie wskazuje, by zeznania jej stanowiły konsekwencję ich wymuszenia, to nie sposób w oparciu o inne dowody przyjąć, by rzeczywiście tak było. Jeśli świadek zaprzecza, by treść jej zeznań została wymuszona przez osoby przeprowadzające z jej udziałem czynności procesowe bądź kogokolwiek innego, a wręcz konsekwentnie podkreśla, że zeznania jej zawierają informacje prawdziwe i jednocześnie brak jest innych dowodów dających podstawy do przyjęcia, że relacja świadka B. K.
(1)stanowi konsekwencję jej wymuszenia przez inne osoby, to podstaw do akceptacji tez apelujących obrońców w tym względzie nie ma. Również podczas przesłuchań przed sądem co do których nie sposób przecież wysuwać jakichkolwiek podejrzeń w kwestii zapewniania świadkowi swobody wypowiedzi, świadek B. K.
(1)konsekwentnie potwierdzała treść swoich zeznań składanych na etapie postępowania przygotowawczego. Motywy jakie skłoniły ją do złożenia zeznań obciążających oskarżonych tłumaczy świadek B. K.
(1)już w postępowaniu przygotowawczym. Organy postępowania nie unikają tego tematu, dążąc wręcz do wyjaśnienia przyczyn dla których B. K.
(1)zdecydowała się obciążać oskarżonych. Relacja jej w tym względzie (k. 229, t. 2) dowodzi, że decyzja o złożeniu zeznań obciążających oskarżonych podjęta została przez świadka świadomie i swobodnie. Jak na każdą tego rodzaju decyzję, bądź wręcz na każdą decyzję człowieka, wpływ posiadały czynniki zewnętrzne, lecz w żadnych wypadku z zeznań B. K.
(1)nie wynika, by dawały one podstawy do podważenia dowodu z zeznań tego świadka w oparciu o którąkolwiek z okoliczności wskazanych w art. 171 § 4, 5 i 7 k.p.k.. Przypuszczając, że wkrótce organy ścigania mogą podejmować wobec niej działania w związku z przestępstwami korupcyjnymi, których dopuściła się ona prowadząc działalność handlową, świadek zdecydowała się na wyjawienie organom ścigania okoliczności tych przestępstw po to, by uniknąć ich konsekwencji. W żadnym jednak wypadku z zeznań świadka nie wynika, by złożenie tych zeznań zostało na niej wymuszone (k. 230, t. 2). Wskazuje bowiem świadek, że zastanawiała się, a następnie zdecydowała się zeznawać, ponieważ obawiała się, że organy postępowania mogą chcieć wyciągnąć wobec niej i jej najbliższej rodziny konsekwencje popełnionych przestępstw, lecz z relacji tej nie wynika wbrew twierdzeniom apelujących, by obawa ta wywołana została działaniami funkcjonariuszy publicznych przeprowadzających z jej udziałem czynności. Opisując próby wpływania na nią przez funkcjonariuszy prowadzących inne postępowanie świadek wskazuje jednocześnie, że nie poddała się im. Kwestia ta szerzej omówiona zostanie w ramach argumentacji odnoszącej się do zarzutu apelacyjnego kwestionującego oddalenie przez sąd pierwszej instancji wniosku o przeprowadzenie dowodu z zeznań J. K.
(2)i R. R.
(1). Nie ma także na gruncie niniejszej sprawy innych podstaw do tego, by przyjąć, że decyzja o złożeniu zeznań obciążających oskarżonych stanowiła konsekwencję działania funkcjonariuszy publicznych prowadzących czynności z udziałem świadka. Nawet gdyby taką hipotezę założyć, mogłaby się ona przecież odnosić wyłącznie do pierwszych z relacji składanych przez świadka B. K.
(1), w żadnym zaś względzie nie można jej stosować do relacji składanych w toku całego postępowania, w szczególności przed sądem. Nie ma zatem żadnych podstaw do akceptacji tez apelacji wedle których zeznania świadka B. K.
(1)zostały uzyskane za pomocą czynu zabronionego. Wbrew treści apelacji obrońcy oskarżonego J. H. Sąd Rejonowy nie ustalił, by zeznania świadka B. K.
(1)i M. M.
(1)uzyskane zostały za pomocą czynu zabronionego. Ustalenia sądu w tym względzie pozostają przeciwne. Obrońca nie wskazuje w oparciu o jakie przesłanki stawia taką tezę w wywiedzionym przez siebie środku odwoławczym. Skoro wypowiedzi samego świadka nie dają podstaw do przyjęcia, że jego relacja została złożona w warunkach wyłączających swobodę wypowiedzi, to trudno przyjąć, by tezy apelujących obrońców znalazły wiarygodne potwierdzenie w zeznaniach innych osób. W tym kontekście jako niezasadne uznane zostały podniesione w apelacjach obrońców oskarżonego J. W. i W. K. zarzuty obrazy art. 170 § 1 k.p.k. (apelacja obrońcy J. W.) poprzez oddalenie przez sąd pierwszej instancji wniosków dowodowych o przesłuchanie świadków J. K.
(1)i J. K.
(2). Wnioski te złożone zostały przez obrońcę oskarżonego W. K. (k. 12032). Argumenty apelacji obrońców w tym względzie nie zasługują na uwzględnienie. Znacznie bardziej obszerna pozostaje w tym względzie argumentacja apelacji obrońcy oskarżonego W. K.. Okoliczności sposobu przesłuchania świadka B. K.
(1)przez prokuratora J. K.
(2)przedstawione zostały przez samego świadka B. K.
(1). Ich analiza prowadzić musi do wniosku o braku wpływu tych okoliczności na ocenę dowodów, które posłużyły sądowi pierwszej instancji do ustalenia stanu faktycznego w sprawie. Relacja świadka B. K.
(1)o postawie prokuratora J. K.
(2)podczas czynności jej przesłuchania koresponduje z treścią protokołów przesłuchania świadka załączonych do akt niniejszej sprawy. Analiza zarówno zeznań świadka B. K.
(1)odnoszących się do sposobu jej przesłuchiwania przez prokuratora J. K.
(2), jak i treści protokołów jej przesłuchań z udziałem tego prokuratora prowadzić musi do wniosku o braku jakiegokolwiek wpływu okoliczności tych przesłuchań na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy. Wynika to także z zeznań samej B. K.
(1). Odnosząc się do tego zarzutu wskazać trzeba, że ocena, czy określony dowód uzyskany został wbrew zakazom określonym w art. 171 § 7 k.p.k. odnosić się musi do konkretnych czynności procesowych, w tym wypadku do konkretnych przesłuchań. Ocena przebiegu jednego z szeregu przesłuchań świadka nie może posiadać wpływu na wszystkie przeprowadzone z jego udziałem czynności i dyskwalifikować całości zeznań świadka. W realiach niniejszej sprawy okoliczności odnoszące się do sposobu przesłuchania B. K.
(1)z udziałem prokuratora J. K.
(2)nie mogą mieć żadnego przełożenia na ocenę tych jej zeznań, które stanowiły podstawę czynienia ustaleń faktycznych, a to z tego powodu, że jak wynika z konsekwentnych także w tym względzie zeznań świadka B. K.
(1), zachowania J. K.
(2)opisane przez nią w jej relacji nie spowodowały, że złożyła ona zeznania, bądź wyjaśnienia obciążające oskarżonych w niniejszej sprawie (k. 8207, t. 48, k. 9979, t. 57). Opisując czynione wobec niej przez prokuratora sugestie świadek dodaje jednocześnie konsekwentnie, że pomimo tych sugestii nie obciążyła wówczas oskarżonych. Również podczas składania zeznań przed Komisją Sejmową świadek podtrzymywał, że żadnych zeznań w zamian za obietnicę uchylenia tymczasowego aresztowania nie składała (k. 10123, t. 57). Gdyby nawet zakładać, że zagrożono jej aresztem, to nie mogłoby to mieć żadnego wpływu na ocenę złożonych przez nią zeznań obciążających oskarżonych, skoro podczas jedynego przesłuchania przez prokuratora J. K.
(2)w ramach którego nawiązano do wątku korupcji w górnictwie węglowym (k. 53, t. 1) świadek zaprzeczyła, by kiedykolwiek udzielała korzyści majątkowych w związku z prowadzonym przez nią handlem węglem. Sposób przesłuchania B. K.
(1)przez J. K.
(2)nie mógł zatem posiadać żadnego wpływu na ocenę dowodów mających znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, bo relacje złożone przed J. K.
(2)w okolicznościach opisanych przez świadka B. K.
(1)nie obciążały oskarżonych. Złożone przez B. K.
(1)wówczas wyjaśnienia nie miały żadnego znaczenia dla czynionych w niniejszej sprawie ustaleń faktycznych. Słowa świadka znajdują potwierdzenie w treści dokumentów załączonych do akt sprawy. Z protokołu jej przesłuchania przez prokuratora J. K.
(2)(k. 53, t. 1) wynika, że podczas tego przesłuchania świadek zaprzecza korupcji w handlu węglem. Przesłuchanie to odbyło się w ramach innego toczącego się postępowania. Po tym przesłuchaniu, także w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym w sprawie w której skierowano przeciwko B. K.
(1)akt oskarżenia, prokurator J. K.
(2)nie przeprowadzał już z udziałem B. K.
(1)żadnego przesłuchania (k. 9955-9957). Pierwsze zaś obciążające oskarżonych zeznania B. K.
(1)złożyła cztery miesiące później przed funkcjonariuszami ABW przeprowadzającymi z udziałem świadka czynności w niniejszej sprawie. W żadnym z tych przesłuchań udziału nie brał prokurator J. K.
(2), którego nieprzesłuchanie przez sąd pierwszej instancji stało się podstawą zarzutów środków odwoławczych obrońców oskarżonych W. K. i J. W.. Składając zeznania świadek B. K.
(1)podkreślała także, że słowa prokuratora J. K.
(2)jako jedyne odebrane zostały przez nią jako forma nacisku na jej osobę (k. 10077 t. 57). Prokurator J. K.
(2), który w dniu 3 marca 2006 roku wszczął śledztwo w sprawie „ domniemanego udzielania przez B. K.
(1)korzyści majątkowych osobom pełniącym funkcje publiczne” (k. 3 tom 1) nie wykonywał z udziałem B. K.
(1)czynności w toku których obciążyła ona oskarżonych. Wobec zakończenia postępowania przygotowawczego przeciwko B. K.
(1)o czyn z art. 286 § 1 k.k. i inne, zaszła konieczność wyłączenia sprawy „domniemanego” udzielania korzyści majątkowych do odrębnego rozpoznania. Z treści postanowienia o wszczęciu śledztwa wynika nadto, że wszczęcie to związane jest z „ potrzebą procesowej weryfikacji informacji uzyskanych w toku postępowania przez organ procesowy”. Z akt sprawy wynika nadto, że postępowanie to związane było z informacjami o szeregu działań korupcyjnych z udziałem B. K.
(1). Zważyć dalej trzeba, że już w dniu 23 marca 2006 roku prowadzenie śledztwa (1 Ds 123/06) wszczętego w dniu 3 marca 2006 roku przez prokuratora J. K.
(2)powierzone zostało przez prokuratora T. P. (k. 4 t. 1) funkcjonariuszom (...)ABW w K.. Pierwsze zaś z obciążających oskarżonych zeznań świadek B. K.
(1)złożyła dopiero w dniu 25 maja 2006 roku (k. 68-73, t. 2), zatem w okresie, gdy prokurator J. K.
(2)nie był już prowadzącym postępowanie, a jednocześnie dwa miesiące po tym, jak jego prowadzenie powierzone zostało funkcjonariuszom (...). Z żadnego z dowodów nie wynika przy tym, by funkcjonariusze ci wywierali na świadka B. K.
(1)jakikolwiek wpływ. Zaprzecza temu sama świadek. Jak wynika z akt sprawy, w toku postępowania przygotowawczego prowadzonego w niniejszej sprawie prokuratorJ. K.
(2)nie wykonywał z udziałem B. K.
(1)żadnych czynności. Kolejne przesłuchania B. K.
(1)w tej sprawie prowadzone były przez funkcjonariuszy ABW i prokuraturę inną niż ta w której pracował J. K.
(2). Trudno zatem zgodzić się z tezą jakoby fakt prowadzenia przez J. K.
(2)postępowania w sprawie przeciwko B. K.
(1)posiadać mógł znaczenie dla oceny wiarygodności zeznań świadka B. K.
(1), a co za tym idzie także podniesionego w apelacjach obrońców zarzutu nieprzesłuchania świadka J. K.
(2). Nie można zatem zgodzić się z obrońcą wnioskującym o przesłuchanie J. K.
(2)jakoby pozostawał ten świadek osobą prowadzącą postępowanie w niniejszej sprawie (k. 12032, t. 67) w zakresie w jakim prowadzenie to mogłoby posiadać wpływ na B. K.
(1), i to taki o którym mowa w art. 171 § 4, 5 i 7 k.p.k.. W okresie od wszczęcia przez prokuratora J. K.
(2)postępowania 1 Ds. 123/06 (w istocie było to 20 dni od 3 marca 2006 roku do 23 marca 2006 roku) do jego powierzenia (...) ABW w K. prokurator ten nie przeprowadzał z B. K.
(1)żadnych czynności procesowych. Nie przeprowadzał takich czynności także w dalszym ciągu postępowania. Zeznania obciążające oskarżonych B. K.
(1)złożyła natomiast dopiero po dwóch miesiącach od przejęcia postępowania przez ABW, a następnie Wydział (...)Prokuratury Okręgowej w K.i składała je konsekwentnie na przestrzeni kolejnych lat toczącego się postępowania. Odnosząc się w apelacji do zarzutu nieprzesłuchania świadka J. K.
(2)obrońca oskarżonego W. K. odwołuje się także do czynności funkcjonariusza policji R. R.
(1). Jak wynika z protokołów załączonych do akt sprawy (k. tom 57, k.9938 i następne) również czynności procesowe z udziałem tego funkcjonariusza przeprowadzone były w innej sprawie (k. 52, t. 1), prowadzonej przeciwko B. K.
(1)w której przesłuchiwana była jako podejrzana i której wyjaśnienia złożone podczas tego przesłuchania nie posłużyły sądowi do poczynienia ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie. Ewentualny zatem wpływ tej osoby na świadka B. K.
(1)na tym etapie postępowania nie mógł posiadać znaczenia dla oceny, czy zeznania świadka B. K.
(1), w oparciu o które ustalał sąd stan faktyczny, złożone zostały w warunkach o których mowa w art. 171 § 4, 5 i 7 k.p.k.. Argumentacja apelacji obrońcy oskarżonego W. K. powołującego się na słowa świadka B. K.
(1)w których opisała ona okoliczności z powodu których zdecydowała się na składanie w niniejszej sprawie zeznań obciążających oskarżonych nie może skutkować uznaniem za trafnego zarzutu obrazy art. 171 § 7 k.p.k. jako dyskwalifikującej zeznania świadka B. K.
(1)do stwierdzenia trafności którego konieczne pozostawałoby przecież ustalenie, że każde z kilkudziesięciu zeznań złożonych przez świadka w toku niniejszej sprawy zostało złożone pod wpływem przymusu bądź groźby bezprawnej, czy też w warunkach wyłączających swobodę wypowiedzi świadka. Podstaw do takiego stwierdzenia nie ma także w odniesieniu do każdego z przesłuchań świadka analizowanego odrębnie. Opisane przez obrońcę okoliczności na które świadek B. K.
(1)powołuje się w składanych przez siebie zeznaniach nie stanowią powodów do przyjęcia, że złożone przez świadka na etapie postępowania przygotowawczego zeznania złożone zostały w warunkach o których mowa w art. 171 § 4, 5 i 7 k.p.k.. Ocena całokształtu wypowiedzi świadka w tym względzie skutkować musi uznaniem, że zamiarem świadka pozostawało opisanie trudnej sytuacji w jakiej znajdowała się ona podejmując decyzję o składaniu obciążających oskarżonych zeznań, lecz sytuacji ani nie wyłączających swobody jej wypowiedzi o zachowaniu której świadek zapewniała nawet apelującego obrońcę podczas konfrontacji z oskarżonym W. K., ani nie stwarzającej żadnych podstaw do twierdzenia, że zeznania te złożone zostały pod wpływem groźby, czy przymusu. W oparciu o twierdzenia świadka na które powołuje się obrońca nie sposób przyjąć, że z powodów wskazanych przez świadka w jego wyjaśnieniach swoboda wypowiedzi świadka była wyłączona bądź ograniczona. Zacytowane w apelacji obrońcy oskarżonego W. K. wypowiedzi świadka B. K.
(1)na tle całokształtu niezwykle obszernych zeznań tego świadka nie mogą stanowić podstaw do zdyskredytowania jej relacji. Trudno nie odnieść wrażenia, że z upływem czasu od zdarzeń opisywanych w jej zeznaniach i od składania pierwszych z zeznań w niniejszej sprawie, podtrzymując twierdzenia o przestępczych zachowaniach oskarżonych, stara się ona nieco usprawiedliwić fakt, iż obciążyła ona znane jej osoby z nią współpracujące. Jak już wspomniano, odnoszące się do prowadzących czynności J. K.
(2)i R. R.
(1)okoliczności o których mowa w apelacji obrońcy oskarżonego W. K. nie mogły posiadać wpływu na ocenę całokształtu niezwykle obszernych relacji świadka B. K.
(1)obciążających oskarżonych. Gdyby nawet miał rację w tym względzie obrońca, ewentualne hipotetyczne wyłączenie swobody wypowiedzi świadka B. K.
(1)stwierdzone zostać mogłoby wyłącznie w odniesieniu do jedynego przesłuchania świadka przeprowadzonego z udziałem B. K.
(1)w okresie pozbawienia jej wolności. Jedynie bowiem na tym etapie postępowania R. R.
(1)i J. K.
(2)mogli mieć jakikolwiek wpływ na świadka. Z istoty okoliczności odnoszących się do prowadzących czynności R. R.
(1)i J. K.
(2)o których świadek zeznała, a na które powołuje się obrońca w apelacji wynika, że zaistnieć one mogły wyłącznie w okresie pozbawienia wolności świadka B. K.
(1). W owym czasie miało miejsce wyłącznie jedno przesłuchanie świadka w którym wskazała świadek na okoliczności obciążające oskarżonych, zatem tylko tego jednego z wielu przesłuchań podczas których potwierdzała konsekwentnie świadek zarzuty pod adresem oskarżonych dotyczyć mogłyby zarzuty podniesione przez obrońcę. Odnosząc się do tego zarzutu wskazać trzeba, że w toku kolejnych czynności przesłuchania świadka przeprowadzonych z zachowaniem pełnej swobody wypowiedzi B. K.
(1)nigdy ze swoich twierdzeń się nie wycofała. Nie zeznała przecież, że to, co opowiedziała funkcjonariuszom podczas pierwszego z przesłuchań w których obciążyła oskarżonych zostało na niej wymuszone, że tego nie potwierdza. Konsekwentnie natomiast w toku kilkudziesięciu przesłuchań w niniejszej sprawie każdorazowo, gdy relacjonowała o zdarzeniach objętych aktem oskarżenia potwierdzała ona te okoliczności o których wcale nie najobszerniej zeznała będąc pozbawioną wolności. Wszystkie pozostałe poza złożoną w dniu 25 maja 2006 roku relacją obciążającą oskarżonych składała natomiast świadek nie będąc pozbawioną wolności. Zarówno treść tych protokołów, jak i wypowiedzi samego świadka wprost odnoszące się do swobody jej wypowiedzi nie pozostawiają wątpliwości, że również podczas składania wszystkich kolejnych zeznań obciążających oskarżonych swoboda jej wypowiedzi była w pełni zachowana. Odnosząc się jeszcze do opisanej przez świadka B. K.
(1)sytuacji w której w trakcie rozmowy z funkcjonariuszem o nazwisku R. R.
(1)wyraziła ona wolę składania zeznań opisujących korupcyjny proceder mający miejsce w związku z handlem węglem, wskazać trzeba, iż jeśli okoliczności wynikające z tej rozmowy posiadały wpływ na wyjawienie przez świadka procederu, który określała ona wielokrotnie jako tajemnica poliszynela, to z pewnością wpływ nie mieszczący się w którejkolwiek z kategorii wyłączających z materiału dowodowego dowód z zeznań złożonych w owym czasie przez B. K.
(1), a co najwyżej stanowiły okoliczności posiadające wpływ na podjętą przez nią swobodnie decyzję woli. Z samych tylko, wspomnianych już w niniejszym uzasadnieniu dat poszczególnych etapów postępowania prowadzonego w niniejszej sprawie wynika, że pomiędzy sytuacjami z udziałem R. R.
(1)i J. K.
(2)opisanymi przez świadka B. K.
(1)w jej zeznaniach, a złożeniem przez nią pierwszych zeznań obciążających oskarżonych w postępowaniu już nie prowadzonym przez te osoby, a przejętym przez zupełnie inną instytucję państwową, a co za tym idzie także innych funkcjonariuszy, upłynął okres dwóch miesięcy w trakcie których miała świadek możliwość szerokiego przemyślenia swojej postawy procesowej w aspekcie ewentualnego wyjawienia organom ścigania okoliczności związanych ze zjawiskiem korupcji w handlu węglem. Wszczęte przez prokuratora J. K.
(2)postępowanie w sprawie udzielania korzyści majątkowych osobom pełniącym funkcję publiczną przez B. K.
(1)w dniu 23 marca 2006 roku przekazane zostało do prowadzenia ABW (k. 4, t. 1), a następnie w dniu 27 marca 2006 roku Wydziałowi (...)Prokuratury Okręgowej w K.(k. 5 odwrót, t. 1). W ciągu następujących po tym dwóch miesięcy poprzedzających złożenie przez świadka zeznań obciążających oskarżonych B. K.
(1)miała przecież możliwość zmiany swojej postawy procesowej nawet jeśli przyjęcie konkretnej zadeklarowała wcześniej. Także pozostałe fragmenty zeznań świadka B. K.
(1), które w apelacji powołuje obrońca oskarżonego W. K. nie mogły zostać uznane za dające podstawy do przyjęcia, iż zeznania obciążające oskarżonych złożyła ona w warunkach wyłączających swobodę wypowiedzi, bądź też pod wpływem groźby lub przymusu. Odnosząc się do zamieszczonych w apelacji obrońcy oskarżonego W. K. cytatów z zeznań B. K.
(1)warto zauważyć, że porównanie do „Gestapo” pojawia się w jej relacjach także wówczas, gdy wskazuje ona na przekazywane jej przez funkcjonariuszy policji informacje o środkach przymusu jakie zgodnie z obowiązującym prawem zastosowane zostać mogły wobec B. K.
(1)gdyby z jakichś powodów unikała obowiązku składania zeznań będąc świadkiem w sprawie („ straszyli, że jak nie przyjdę to doprowadzą i karę mi dadzą. Czułam się jak na gestapo.” k. 10525, t. 59). Twierdzenia świadka nie mogą zatem posiadać żadnego wpływu na ocenę zeznań świadka. Także powołane w apelacji, a wyłaniające się z zeznań świadka B. K.
(1)okoliczności pobytu w miejscu jej zamieszkania funkcjonariuszy ABW bezpośrednio po tragicznej śmierci posłanki B. B. nie dają podstaw do przyjęcia, że mogły one posiadać na zeznania świadka B. K.
(1)wpływ skutkujący wyłączeniem z materiału dowodowego jej zeznań składanych w przeciągu owych kilku dni, bądź choćby tylko ograniczeniem wiarygodności składanych przez nią relacji. W zeznaniach odnoszących się do okoliczności pobytu funkcjonariuszy ABW w miejscu jej zamieszkania (k. 10128, t. 57) świadek B. K.
(1)nie wskazuje na nic, co mogłoby dawać podstawy do przyjęcia wpływu pobytu funkcjonariuszy na wolę składania przez nią zeznań i ich treść. Teza stawiana przez apelującego w tym względzie pozostaje całkowicie dowolna. Przy uwzględnieniu okoliczności w których doszło do obecności funkcjonariuszy ABW w miejscu zamieszkania świadka całkowicie przekonujące pozostają twierdzenia świadka B. K.
(1), że przyczyną obecności funkcjonariuszy ABW była obawa o jej bezpieczeństwo. Bez wątpienia z relacji jej nie wynika, by pobyt tych funkcjonariuszy wywoływał jakikolwiek na nią wpływ. W zeznaniach tych świadek wskazuje cel w jakim poddana ona została ochronie funkcjonariuszy, który to cel związany był z dążeniem do uchronienia jej przed innymi osobami, jakie z powodu składanych przez nią zeznań mogły przecież być zainteresowane w tym, by nie tylko do świadka „dotrzeć” usiłując wpłynąć na odwołanie zeznań złożonych przez świadka, a obciążających wpływowe osoby z branży górniczej, lecz także zwyczajnie wyrządzić świadkowi krzywdę. Wedle świadka ochrona jej osoby związana także być mogła z istniejącą po tragicznych wydarzeniach z dnia 25 kwietnia 2007 roku obawą, że może sama sobie świadek wyrządzić krzywdę (k. 10244, t. 58). Cel pobytu funkcjonariuszy związany z szeroko pojętą ochroną świadka B. K.
(1)potwierdza także świadek P. C. (k. 10667 odwrót, t. 60). Nie ma zatem w świetle okoliczności wynikających z relacji świadka B. K.
(1)podstaw do przyjęcia, że fakt udzielenia świadkowi ochrony na klika dni po dokonanych w niniejszej sprawie zatrzymaniach podejrzanych posiadał jakikolwiek negatywny wpływ na relację B. K.
(1). Argumenty apelującego obrońcy pozostają w tym względzie dowolne i nieuprawnione. Także świadek M. M.
(1)zaprzeczył, by obecność funkcjonariuszy ABW w miejscu jego wspólnego z B. K.
(1)zamieszkania stanowiło formę jakiegokolwiek nacisku na niego i świadka B. K.
(1). Nie ma także podstaw do przyjęcia, że podczas przeprowadzonych z udziałem funkcjonariuszy ABW przesłuchań świadka B. K.
(1)funkcjonariusze ci wywierali na świadka jakikolwiek wpływ mogący podważać wiarygodność jej relacji, bądź osłabiać walor jej zeznań jako dowodu w sprawie. W zeznaniach świadka B. K.
(1)odnoszących się do okoliczności jej przesłuchań przeprowadzonych przez funkcjonariuszy ABW nie sposób dopatrzyć się treści podważających swobodę wypowiedzi świadka. Wręcz przeciwnie, wielokrotnie świadek zapewnia o prawidłowości czynności przesłuchania prowadzonych przez tych funkcjonariuszy, zeznając między innymi: „ bardzo kulturalni ludzie, nie naciskali, spisali wszystko to, co mówiłam w sposób – wydaje mi się – rzetelny, bo za każdym razem czytałam te zeznania” (k. 100367). Zaprzecza też świadek wprost jakimkolwiek „targom” w kwestii złożenia przez nią zeznań obciążających oskarżonych w zamian za uchylenie tymczasowego aresztowania na którą to decyzję sądu podjętą już po wniesieniu aktu oskarżenia w sprawie przeciwko B. K.
(1)funkcjonariusze ABW nie mieli przecież wpływu (k. 10321, t. 58). Z relacji B. K.
(1)nie wynika, by zapewniali ją oni o jakimkolwiek swoim wpływie na decyzję w przedmiocie tymczasowego aresztowania. Z zawartych w aktach sprawy informacji obrońca oskarżonego W. K. wysnuwa niekiedy wnioski bardzo daleko idące, lecz nie znajdujące oparcia w zgromadzonych dowodach. Nawiązuje apelujący do okazanego przez niego świadkowi B. K.
(1)na rozprawie w dniu 9 czerwca 2011 roku (k. 10285 odwrót, t. 58) odpisu postanowienia o umorzeniu postępowania w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy ABW poprzez ujawnienie informacji pozyskanej w związku z wykonywaniem czynności służbowych (k. 10173 i następne, t. 58) oraz odczytanego następnie fragmentu uzasadnienia tego postanowienia. Odnosząc się do argumentacji obrońcy w tym względzie wskazać trzeba, że to nie funkcjonariusz WSI okazał B. K.
(1)notatkę o której pisze obrońca, lecz zrobił to pracownik firmy zajmującej się ochroną osób i systemami zabezpieczeń technicznych, który na prośbę B. K.
(1)nawiązał kontakt z funkcjonariuszami WSI po to, aby dowiedzieć się o przyczyny zainteresowania Policji osobą B. K.
(1)(k. 10173 - 10174, t. 58). To pracownik tej firmy okazał uzyskaną przez niego kopię pisma ABW w którym zawarte były informacje o polach zainteresowań tej służby osobą B. K.
(1). Wskazana w tymże piśmie okoliczność w postaci „wyprowadzenia” kwoty 22 milionów złotych z (...) Spółki (...) odpowiada temu, co wynika także z relacji niektórych z przesłuchanych w niniejszej sprawie świadków, a to zadłużeniu jakie na zakończenie współpracy z (...) S.A. miała firma(...) wobec (...) S.A.. O takim zadłużeniu wobec tej spółki zeznaje także sama świadek B. K.
(1)jeszcze na tej samej rozprawie na której okazano jej postanowienie o umorzeniu postępowania (k. 10286, t. 58). Sytuacja ta mogła zostać określona jako „wyprowadzenie pieniędzy z majątku spółki”, skoro w konsekwencji B. K.
(1)uzyskać miała z tej właśnie spółki towar w postaci węgla, jednocześnie nie regulując należności za otrzymany towar na łączną kwotę wskazaną w tymże piśmie. Okoliczności te nie mogą jednak prowadzić do wniosków, które w środku odwoławczym sugerują obrońcy, a to poważenia zeznań świadka B. K.
(1)jako powstałych wskutek wpływu jaki na świadka wywierać miały organy postępowania. Jak już wspomniano, to nie organy państwa przedstawiły świadkowi tę notatkę, lecz osoba prywatna. Okoliczności odnoszące się do współpracy handlowej B. K.
(1)z (...) S.A. nie mają natomiast żadnego związku z przestępstwem przypisanym oskarżonemu W. K., którego obrońca odwołuje się do tych okoliczności w apelacji. Przede wszystkim jednak należy podkreślić, że jak wynika z treści okazanego świadkowi B. K.
(1)przez obrońcę odpisu postanowienia, zdarzenia objęte postępowaniem w ramach którego owo postanowienie zapadło miały zaistnieć w 2004 roku, zatem na dwa lata zanim po raz pierwszy w niniejszej sprawie świadek B. K.
(1)złożyła zeznania wskazujące na popełnienie przestępstw przez oskarżonych. Fakt, iż okazanie świadkowi notatki miało miejsce w tym czasie wynika także z zeznań B. K.
(1)składanych na rozprawie (k. 10524, t. 59). Okoliczność ta, wbrew sugestiom obrońcy oskarżonego W. K. nie mogła zostać zatem potraktowana jako wpływanie na świadka B. K.
(1)w niniejszej sprawie, skoro zrealizowana została na długo przed rozpoczęciem działań zmierzających do wszczęcia postępowania. Wbrew temu, co w apelacji pisze obrońca, nie była jeszcze wówczas B. K.
(1)podejrzaną. Nie ma też podstaw, a apelujący takich nie wskazuje, by z powodu tej okoliczności przesłuchiwać w charakterze świadka prokuratora J. K.
(2), który prowadził postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy ABW, lecz nie miał sam nic wspólnego z okazaniem świadkowi kopii dokumentu ABW. Okoliczności te nie mogą stanowić podstawy potraktowania relacji świadka B. K.
(1)jako złożonej pod przymusem, jak chciałby apelujący. W warunkach w jakich mogło dojść do okazania B. K.
(1)kopii pisma, nie można przecież wykluczyć, że właściciel firmy zajmującej się ochroną osób –M. K.
(1), który notatkę jej okazał zainteresowany był tym, by wzbudzić u B. K.
(1)obawę po to, aby skorzystała ona z usług jego firmy nad „zatrudnieniem” której w owym czasie B. K.
(1)się zastanawiała. Niezależnie od wszystkiego, co powyżej napisano wskazać jeszcze trzeba, że wbrew wywodom apelacji koncentrującym zarzuty na próbie podważenia wiarygodności zeznań świadka B. K.
(1), zeznania tego świadka nie stanowiły przecież jedynego dowodu obciążającego oskarżonych w niniejszej sprawie. Zeznania świadka B. K.
(1)korespondowały nie tylko z zeznaniami świadka M. M.
(1), lecz także częściowo z wyjaśnieniami oskarżonych J. W. i W. K., których ostateczna ocena, również przy uwzględnieniu zarzutów apelacji nie dała podstaw do podważenia ich dowodowej przydatności. Nie może pozostawać dziełem przypadku fakt, iż wszystkie te dowody potwierdzały okoliczności wskazane w zeznaniach świadka B. K.
(1). Z relacjami B. K.
(1)koresponduje także załączona do akt sprawy dokumentacja, jak również opinie biegłego z zakresu rachunkowości. Podobnie nie było podstaw do uwzględnienia zarzutu nieprzesłuchania w charakterze świadka J. K.
(1). Zgodnie z tezą wnioskującego o jego przesłuchanie obrońcy oskarżonego W. K., świadek ten miałby zeznawać na okoliczność, „ czy gremia polityczne wywierały nacisk na prowadzenie tej sprawy na etapie postępowania przygotowawczego”. Odnosząc się do tej kwestii wskazać trzeba, że okoliczność, która miała być przedmiotem przesłuchania świadka nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a co za tym idzie znaczenia takiego mieć też nie może ewentualne nieprzesłuchanie świadka J. K.
(1). Nawet bowiem, gdyby teza stawiana przez obrońcę w niniejszej sprawie potwierdziła się, udowodniona w taki sposób okoliczność nie mogłaby posiadać znaczenia dla jej rozstrzygnięcia. Nawet ewentualne udowodnienie nacisku na prowadzenie tej sprawy dowodzić może wyłącznie wpływu na osoby prowadzące czynności procesowe w niniejszym postępowaniu, nie zaś wpływ na zeznania świadków i wyjaśnienia oskarżonych, które to dowody stanowią podstawę ustaleń faktycznych sądu. Potwierdzenie zatem tezy obrońcy oskarżonego W. K. o politycznym wpływaniu na osoby prowadzące postępowanie nie może posiadać wpływu na ocenę, czy relacje świadków, bądź wyjaśnienia oskarżonych uzyskane zostały w sposób dyskwalifikujący relacje te jako dowody w sytuacji, gdy podstaw do takich wniosków nie dostarcza analiza dowodów bezpośrednio odnoszących się do przebiegu poszczególnych czynności procesowych. Niezależnie od powyższego wskazać trzeba, że przesłuchanie świadków wnioskowanych przez obrońcę oskarżonego W. K. posiadać mogłoby ostatecznie wpływ wyłącznie na ocenę zeznań świadka B. K.
(1)złożonych w postępowaniu przygotowawczym. Tymczasem nie tylko zeznania świadka składane na tym etapie postępowania, lecz w równym stopniu zeznania świadka z rozprawy stanowiły podstawę ustaleń faktycznych sądu, gdy przecież swoboda wypowiedzi świadka i wolność od wpływów innych osób na zeznania świadka zostały na tym etapie postępowania bez wątpienia zachowane. Ogólna teza obrońcy o niesprecyzowanych wpływach polityków na niniejsze postępowanie nie daje podstaw do uwzględnienia zarzutów apelacji kwestionujących brak przesłuchania świadka J. K.
(1). Przeprowadzone przez Sąd Rejonowy dowody stanowią relacje osób bezpośrednio uczestniczących w czynnościach procesowych dokonanych w niniejszej sprawie. Wyprowadzone przez sąd pierwszej instancji wnioski płynące z tych dowodów nie mogą zostać podważone przez wypowiedzi osób, które nie uczestniczyły w czynnościach przesłuchania, przez co ich zeznania nie mogą stanowić dowodu potwierdzającego tezy obrońców o wymuszeniu zeznań świadka B. K.
(1)w sytuacji, gdy ani relacja samego świadka, ani zeznania osób przeprowadzających czynności przesłuchania ze świadkiem, bądź innych świadków, którzy posiadać mogą wiedzę co do przebiegu przeprowadzanych w niniejszej sprawie czynności procesowych, nie dają podstaw do przyjęcia wyłączonej lub ograniczonej swobody wypowiedzi świadka, czy też przyjęcia, że zeznania B. K.
(1)złożone zostały pod wpływem groźby, bądź też wskutek stosowania środków o których mowa w art. 171 § 5 pkt 2 k.p.k.. Miał też rację sąd pierwszej instancji, gdy jako powód oddalenia wniosku dowodowego powołał zmierzanie w sposób oczywisty do przedłużenia postępowania. Wniosek o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków obrońca złożył po przeprowadzeniu wszystkich pozostałych dowodów w sprawie, w momencie w którym na terminie rozprawy poprzedzającej wyrokowanie, w zakresie postępowania dowodowego do ujawnienia pozostały wyłącznie dokumenty. Okoliczności natomiast, które uzasadniać mogły wnioskowanie o przeprowadzenie dowodu z zeznań tych świadków bez wątpienia nie ujawniły się w toku rozpraw bezpośrednio poprzedzających złożenie wniosku przez obrońcę, lecz znacznie wcześniej. Z tych względów trafne pozostawało stanowisko Sądu Rejonowego o tym, że złożony przez obrońcę wniosek zmierzał w sposób oczywisty do przedłużenia postępowania. Wielokrotnie w podobnym tonie wypowiadały się sądy także w innych sprawach wskazując między innymi: Jeżeli analiza zgłoszonego wniosku dowodowego w zestawieniu z całokształtem okoliczności faktycznych, a w szczególności faktyczną możliwością złożenia tego wniosku na wcześniejszym etapie postępowania bez szkody dla realizowanej linii obrony doprowadzi do jednoznacznego stwierdzenia, że celem takiego wniosku było tylko przedłużenie postępowania karnego, to zastosowanie normy art. 170 § 1 pkt 5 k.p.k. będzie nie tylko uzasadnione, ale konieczne (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 2015 r., II KK 366/15). Znając powody oddalenia przez sąd wniosków dowodowych złożonych na ostatnim terminie rozprawy, w wywiedzionych środkach odwoławczych obrońcy nie próbowali nawet podstawy nieuwzględnienia wniosków zakwestionować. Nie podważyli oni twierdzenia sądu, że wniosek złożony przez obrońcę oskarżonego W. K. zmierzał w sposób oczywisty do przedłużenia postępowania. Nie powołali argumentów, które skłaniać mogłyby do uznania, że podstawa oddalenia wniosku powołana została niezasadnie. Do podstawy oddalenia tych wniosków dowodowych poza wskazaniem, że żadna z okoliczności przewidzianych w art. 170 § 1 pkt 1-5 k.p.k. nie zaistniała, obrońca oskarżonego W. K. szerzej się nie odniósł. Samo tylko zaprzeczenie, by okoliczności takie istniały nie może stanowić skutecznego sposobu na podważenie trafności postanowienia sądu pierwszej instancji oddalającego wnioski dowodowe obrońcy, których oddalenie stanowi przecież zarzut apelacji. Wbrew wywodom obrońcy oskarżonego W. K. nie ma także podstaw do zdyskwalifikowania zeznań świadka B. K.
(1)z uwagi na treść art. 168a k.p.k. w brzmieniu obowiązującym do dnia 15 kwietnia 2016 roku. Odnosząc się do tego zarzutu wskazać trzeba, że zgodnie z zasadą intertemporalną określoną w art. 21 ustawy z dnia 11 marca 2016 roku o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Z 2016 r., poz. 437) we wszystkich sprawach, w tym także w sprawach w których w okresie przed 1 lipca 2015 roku wniesiono akt oskarżenia, jak w niniejszej sprawie, z wyłączeniem jedynie spraw o których mowa w art. 25 ust. 1 powołanej ustawy, zastosowanie znajdują przepisy regulujące przebieg postępowania karnego wprowadzone przez ustawę z dnia 11 marca 2016 roku. Zgodnie z aktualnym brzmieniem art. 168a k.p.k. jedynie dowody uzyskane w związku z pełnieniem przez funkcjonariusza publicznego obowiązków służbowych, w wyniku: zabójstwa, umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu lub pozbawienia wolności nie mogą być podstawą ustaleń faktycznych w sprawie. Żadna z przesłanek opisanych w tym przepisie w niniejszej sprawie nie zachodzi. Gdyby nawet przyjąć odmienny pogląd prawny od wyrażonego powyżej, wówczas do oceny które z przepisów należy stosować znalazłaby zastosowanie regulacja art. 36 pkt 1 ustawy z dnia 27 września 2013 roku o zmianie ustawy Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw wedle której w sprawach w których przed dniem wejścia w życie tej ustawy wprowadzającej art. 168a k.p.k. wniesiono akt oskarżenia, przepisu tego nie stosuje się do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Akt oskarżenia został w niniejszej sprawie wniesiony przed dniem 1 lipca 2015 roku, zatem przed wskazanym w przywołanym przepisie dniu wejścia w życie ustawy wprowadzającej art. 168a k.p.k. na który w apelacji powołuje się obrońca. Przepis ten nie mógł zatem z mocy wyraźnej woli ustawodawcy zastosowany w sprawie. Do dnia 1 lipca 2015 roku regulacja na którą obrońca się powołuje, nie obowiązywała. Podniesiony w apelacji zarzut nie mógł zatem zostać uwzględniony. Niezależnie od powyższego, w świetle poczynionych już w niniejszym uzasadnieniu uwag brak jest podstaw do przyjęcia, że dowód w postaci zeznań świadka B. K.
(1)uzyskany został za pomocą jakiegokolwiek czynu zabronionego. Nie ma żadnych podstaw do przyjęcia, by w odniesieniu nie tylko do zeznań świadka B. K.
(1), lecz także w odniesieniu do któregokolwiek z pozostałych dowodów w sprawie spełnione zostały warunki do uznania dowodu za niedopuszczalny w oparciu o treść obowiązującego w czasie orzekania przez sąd drugiej instancji przepisu art. 168a k.p.k.. Z apelacji obrońcy oskarżonego W. K. nie wynika, by w przekonaniu obrońcy dowód z zeznań świadka B. K.
(1)uzyskany został za pomocą jednego z czynów zabronionych wymienionych w aktualnie obowiązującym przepisie art. 168a k.p.k. nieobowiązującym w czasie sporządzania apelacji przez obrońcę. W toku rozprawy odwoławczej apelujący nie wskazał także na okoliczności, które uzasadniałyby zastosowanie tego przepisu w aktualnym brzmieniu. Nie ma zatem powodów, by podniesiony w tym względzie w apelacji zarzut uwzględnić. W tych warunkach nie mógł zostać także uwzględniony podniesiony w apelacji obrońcy oskarżonego W. K. zarzut obrazy art. 410 k.p.k. w zakresie w jakim twierdzi obrońca, że błędem sądu było nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań świadków J. K.
(1)i J. K.
(2). Powołane w apelacji orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Lublinie o tyle nie przystaje do realiów niniejszej sprawy, że odnosi się ono do sytuacji stwierdzonej przez sąd obrazy normy art. 170 § 1 pkt 5 k.p.k.. W sprawie niniejszej brak jest natomiast podstaw do stwierdzenia takiej obrazy, a jak już w uzasadnieniu niniejszym wskazano, obrońca oskarżonego W. K. w środku odwoławczym nie podniósł pod adresem powołanej przez sąd pierwszej instancji podstawy prawnej orzeczenia żadnego argumentu podważającego uznanie przez sąd pierwszej instancji, że wniosek obrońcy zmierza w sposób oczywisty do przedłużenia postępowania. Nie ma dalej racji obrońca oskarżonego W. K., gdy kwestionuje trafność zaskarżonego orzeczenia z powołaniem na nieodniesienie się w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku, bądź też odniesienie się wyłącznie zdawkowe do zeznań świadka J. S.
(1)oraz zeznań przesłuchanych przez sąd funkcjonariuszy ABW biorących udział w czynnościach przesłuchania świadków w niniejszej sprawie, w szczególności w przesłuchaniach świadka B. K.
(1)podczas których obciążała ona oskarżonych. Wprawdzie istotnie część uzasadnienia zaskarżonego wyroku w której odnosi się sąd do zeznań świadka J. S.
(1)nie pozostaje obszerna, to jednak oceniając realia sprawy nie sposób z okoliczności tej wywodzić, że doszło do obrazy przepisu art. 410 k.p.k. mającej się przecież wyrażać w oparciu zaskarżonego orzeczenia wyłącznie o część zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia w tym względzie wynika, że zeznaniom tego świadka przeciwstawił sąd liczne dowody przeciwne, które uznał za wiarygodne. Nie sposób przy tym z faktu nienazwania wprost tych dowodów wywodzić konsekwencji w postaci oparcia zaskarżonego wyroku jedynie o część przeprowadzonych przez sąd dowodów. Wymowa przeprowadzonych w sprawie dowodów pozostaje bowiem na tyle jednoznaczna, że bez nadmiernego wysiłku nie trudno odczytać, które z dowodów miał sąd na myśli poddając ocenie relację J. S.
(1)zaprzeczającego przecież, by przyjmował on korzyści majątkowe wraz z oskarżonym w niniejszej W. K., którego obrońca podnosi ten zarzut. Szczegółowe omawianie w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, które z dowodów zgromadzonych w sprawie przeczą relacji świadka J. S.
(1)przekraczało ramy uzasadnienia jakie sąd winien sporządzić w niniejszej sprawie. Najistotniejsze zaś w tym względzie pozostaje to, że twierdzenie sądu o sprzeczności zeznań J. S.
(1)z całą grupą słusznie uznanych za zasługujące na wiarę dowodów, pozostaje trafne. Warto jedynie wspomnieć, że świadek ten ledwie kojarzy B. K.
(1)znaną osobiście olbrzymiej większości przesłuchiwanych w sprawie świadków – pracowników spółek węglowych („ o tej pani usłyszałem w 1996 r. Ja jej nie pamiętam.” k. 761, t. 5), zaś na pytanie, czy wie o tym, aby W. K. przyjmował korzyści majątkowe od B. K.
(1)zeznaje: „ Nie przypominam sobie, tzn. nie wiem czy pan W. K. spotykał się z B. K.
(1)i przyjmował od niej pieniądze. Sądzę, że nie.” Trudno było sądowi odwoławczemu wreszcie uwzględnić podniesiony przez obrońcę zarzut i odnoszącą się do niego argumentację uznać za zasadną w sytuacji, gdy poza podkreśleniem zwięzłości argumentacji sądu pierwszej instancji odnoszącej się do oceny zeznań świadka J. S.
(1)nie wskazuje obrońca jakie znaczenie dla oceny okoliczności niniejszej sprawy w jego przekonaniu miały zeznania tego świadka, a także które wypowiedzi tego świadka prowadzić powinny do odmiennej niż dokonana przez Sąd Rejonowy oceny zeznań tego świadka, czy też odniesienia do których twierdzeń świadka w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku zdaniem obrońcy zabrakło. Innymi słowy, nie wskazuje obrońca jakie konkretne przełożenie na zaskarżone orzeczenie mogłoby mieć podniesione w jego apelacji uchybienie sądu, gdyby sąd je istotnie stwierdził. Można jedynie z uwagi na generalną wymowę apelacji obrońcy wnioskować, że dużą wagę przywiązuje on do relacji tego świadka z uwagi na okoliczność, iż zaprzeczył J. S.
(1)w swoich zeznaniach temu, że dokonał on wraz z B. K.
(1)uzgodnień w kwestii sposobu wręczania korzyści majątkowych za pośrednictwem W. K., jak i kwot jakie miały być wręczane. Z oczywistych wydaje się względów trudno przecież oczekiwać od J. S.
(1), że składając zeznania w charakterze świadka przyzna się on do popełnienia przestępstwa, a co za tym idzie, znacząco umniejszona pozostaje waga zaprzeczenia przez tego świadka, że współdziałał on w popełnieniu przestępstwa niezwykle przecież dla niego niewygodnego, czy wręcz wstydliwego z uwagi na pełnione przez niego funkcje. Trudno przy tym zgodzić się z obrońcą, który jako podstawę podważenia dokonanej przez sąd pierwszej instancji oceny zeznań świadka J. S.
(1)powołuje zgodne z nimi wyjaśnienia W. K.. Oczywistym w kontekście całokształtu okoliczności niniejszej sprawy pozostaje przecież, że wyjaśnienia tego oskarżonego w których kwestionował on przyjmowanie korzyści majątkowych w związku z pełnieniem przez niego funkcji członka zarządu spółki węglowej, jako uznane za niezasługujące na wiarę przez sąd pierwszej instancji nie mogły stanowić dowodu wspierającego wiarygodność relacji J. S.
(1). Wydaje się, że nie wymaga szerszego uzasadnienia konstatacja, iż w sytuacji, gdy konkretny dowód (w tym wypadku zeznania świadka J. S.
(1)) nie stanowił podstawy ustaleń faktycznych z uwagi na jego ocenę jako niezasługującego na wiarę, nie może być mowy o obrazie art 410 k.p.k. poprzez wydanie wyroku nieopartego na całym zgromadzonych materialne dowodowym. Wydanie wyroku na podstawie wszystkich zgromadzonych dowodów oznacza sytuację w której wyrok wydany zostaje po uwzględnieniu i poddaniu ocenie wszystkich z przeprowadzonych dowodów. Sytuacja taka zachodzi także wówczas, gdy ustalenia faktyczne czynione pozostają w oparciu jedynie o pewną część z przeprowadzonych dowodów, a to tych które uznane zostały za zasługujące na wiarę, oczywiście pod warunkiem, że poddał sąd ocenie wszystkie dowody, część z nich oceniając jako niewiarygodne. Podobnie odnieść się trzeba do podniesionego w apelacji obrońcy oskarżonego W. K. argumentu o nieodniesieniu się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do treści zeznań świadków, a to przesłuchanych przez sąd pierwszej instancji funkcjonariuszy ABW. Zarzut ten nie mógł zostać uznany za trafny. Wbrew twierdzeniu obrońcy, sąd pierwszej instancji w sposób ogólny odniósł się do zeznań tych świadków. Na zakończenie dosyć obszernych wywodów odnoszących się do przeprowadzonej przez Sąd Rejonowy oceny dowodów sąd pierwszej instancji wskazał, że zeznania pozostałych świadków nie przyczyniły się do rozstrzygnięcia o zasadności zarzutów (str. 36 uzasadnienia). W ten sposób dał sąd pierwszej instancji wyraz ocenie, że także zeznania wspomnianych w apelacji obrońcy świadków – funkcjonariuszy ABW nie stanowiły podstawy ustaleń faktycznych w sprawie. W wywiedzionej apelacji obrońca nie przedstawił natomiast argumentacji przekonującej do twierdzenia, iż zeznania wspomnianych świadków pozostawały istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Podobnie, jak to miało miejsce w przypadku argumentacji odnoszącej się do świadka J. S.
(1), nie wskazał obrońca jakie wypowiedzi tych świadków uwzględnione przez sąd pierwszej instancji przy ocenie dowodów miałyby mieć istotny wpływ na czynione przez sąd pierwszej instancji ustalenia faktyczne, bądź też ocenę dowodów przeprowadzoną przez Sąd Rejonowy. Z tego też względu do tak ogólnie postawionego zarzutu trudno wręcz się odnieść. Sąd odwoławczy w zupełności zaś akceptuje stanowisko sądu pierwszej instancji w tym względzie. Z relacji tych świadków, którzy brali udział w przesłuchaniach świadka B. K.
(1)w toku postępowania przygotowawczego nie wynika nic, co mogłoby podważać ocenę dowodów przeprowadzoną przez sąd pierwszej instancji, w szczególności ocenę zeznań świadka B. K.
(1). Wypowiedzi świadka G. H. odnoszące się do przebiegu przesłuchań B. K.
(1)(k. 10641, t. 60) utwierdzać mogą jedynie w przekonaniu o trafności oceny tych zeznań dokonanej przez sąd pierwszej instancji. Podobnie zeznania świadka P. C. nie pozwalają na jakiekolwiek wnioski podważające wiarygodność zeznań świadka B. K.
(1). Relacja tego świadka (k. 10668, t. 60) przeczy wręcz tezie o wpływaniu funkcjonariuszy przeprowadzających czynności z udziałem B. K.
(1)na przesłuchiwaną. Wskazuje, iż przed przesłuchaniem świadka uświadamiali jej wręcz, że czynności z jej udziałem nie będą miały wpływu na ewentualne uchylenie tymczasowego aresztowania stosowanego wobec świadka. Okoliczność tę potwierdza także świadek M. C. (k. 10679 odwrót - 10680, t. 60). Zaprzecza on wprost sugestiom jakoby funkcjonariusze ABW nieoficjalnie bądź oficjalnie spotykali się z B. K.
(1)w okresie, gdy przebywała ona w areszcie śledczym. Czynione przez obrońców w trakcie przesłuchania świadka sugestie w kwestii braku jakichkolwiek dokumentów potwierdzających formalne przewiezienie świadka B. K.
(1)do siedziby ABW w celu złożenia przez nią zeznań w niniejszej sprawie, zdyskredytowane zostały na rozprawie przez sąd pierwszej instancji, który zwrócił stronom uwagę na istnienie takich dokumentów w aktach osobowych świadka B. K.
(1)(k. 10668, t. 60). Nie zasługiwała na uwzględnienie także dalsza argumentacja apelacji obrońcy oskarżonego W. K. odnosząca się do oceny dowodów przeprowadzonej przez sąd pierwszej instancji. Okoliczności podniesione w tym względzie w wywiedzionym środku odwoławczym nie mogą podważać oceny dowodów przeprowadzonej przez Sąd Rejonowy. Powołana przez obrońcę niezgodność wypowiedzi świadka B. K.
(1)z informacjami wynikającymi z akt sprawy w kwestii okoliczności jej pierwszego przesłuchania w toku którego obciążyła ona oskarżonych, nie może w obliczu wymowy jej zeznań posiadać wpływu na ich ocenę jako zasługujących na wiarę w zakresie w jakim prezentuje świadek zdarzenia objęte aktem oskarżenia w sprawie. Fakt, iż błędnie twierdzi świadek, że pierwsze z obciążających oskarżonych zeznań złożyła ona będąc na wolności nie może dyskredytować wiarygodności całokształtu jej bardzo obszernych zeznań. W toku postępowania przygotowawczego świadek B. K.
(1), wliczając w to także konfrontacje, przesłuchana została 35 razy, nie ujmując w tym czynności przeprowadzanych z jej udziałem w sprawach prowadzonych przeciwko jej osobie. Tylko jedne, pierwsze z zeznań w niniejszej sprawie złożyła ona będąc pozbawioną wolności. Pozostałe zaś relacje wszystkie pochodzą z okresu, gdy przebywała ona już na wolności. W tych warunkach niczym szczególnym nie pozostawałaby sytuacja w której świadkowi najzwyczajniej pomyliłaby się ta jedna okoliczność nie odnosząca się przecież do istoty zarzutów. Odnosząc się do tych argumentów obrońcy oskarżonego W. K. zwrócić trzeba także uwagę na fakt, iż w jedynej, złożonej w okresie jej pozbawienia wolności relacji B. K.
(1)opisała ona dosyć skrótowo okoliczności w jakich doszło do uzgodnienia przekazywania pieniędzy W. K. i innej osobie oraz ogólnie określiła przebieg procederu. Zeznania odnoszące się do tych okoliczności stanowią ponadto jedynie część tego o czym zeznawała świadek podczas owego przesłuchania. W stosunku do ilości przekazanych przez świadka w toku kolejnych licznych przesłuchań informacji odnośnie korupcyjnego procederu w którym uczestniczył W. K., zeznania złożone w dniu 25 maja 2006 roku zawierają niewielką ilość informacji. Jak zatem wskazano, także i z tego powodu, przy uwzględnieniu liczby przesłuchań w postępowaniu przygotowawczym i ich obszerności, świadek mogła najzwyczajniej pomylić się w tej kwestii. Jednocześnie fakt, iż podczas tego właśnie, pierwszego przesłuchania opisała ona jedynie część korupcyjnych działań z tych objętych aktem oskarżenia w niniejszej sprawie, pośród szeregu innych zaprezentowanych już w niniejszym uzasadnieniu argumentów stanowi zaprzeczenie tez autorów apelacji o jakimkolwiek wpływaniu na świadka B. K.
(1)przez funkcjonariuszy organów ścigania w związku z tym, że była ona tymczasowo aresztowana. Zarówno wręczanie korzyści majątkowych członkom zarządu (...) S.A. w związku z umowami kompensaty, jak i przekazywanie takich korzyści J. H. wyjawiła świadek w czasie, gdy była już na wolności. Dopiero w zeznaniach składanych gdy nie była już pozbawiona wolności świadek szeroko opisała przestępczy proceder. Fakt jej uprzedniego tymczasowego aresztowania nie może zatem posiadać żadnego wpływu na ocenę wiarygodności jej relacji zwłaszcza, że składając zeznania przed sądem świadek potwierdzała relacje z postępowania przygotowawczego. Jednocześnie okoliczność, iż podczas pierwszego przesłuchania w charakterze świadka w niniejszej sprawie B. K.
(1)opisała jedynie część z zachowań jakie następnie złożyły się na przypisane oskarżonym przestępstwa nie może stanowić argumentu podważającego wiarygodność jej relacji. Z zeznań tych nie wynika przecież, by stanowiły one przekazanie jej całej wiedzy o korupcji w spółkach węglowych. Wręcz przeciwnie, na zakończenie składanych zeznań świadek wskazała, że to wszystko, co chciała ona „ w dniu dzisiejszym powiedzieć na ten temat” (k. 72, t. 2). Zawarta w apelacji obrońcy oskarżonego W. K. argumentacja zakłada wpływ na B. K.
(1)funkcjonariuszy organów ścigania, w tym prokuratora J. K.
(2)prowadzącego postępowanie przeciwko świadkowi o przestępstwo oszustwa. Całkowicie nielogicznym byłoby jednak z jednej strony, by dążący do uzyskania od B. K.
(1)informacji o korupcyjnych zachowaniach oskarżonych funkcjonariusze kierowali przeciwko niej akt oskarżenia zarzucając popełnienie poważnego przestępstwa gospodarczego, z drugiej zaś strony B. K.
(1)składała właśnie pod wpływem tych funkcjonariuszy zeznania obciążające oskarżonych pomimo oskarżenia jej w innej sprawie. Z faktu błędnego wskazania przez świadka B. K.
(1)okoliczności przeprowadzenia pierwszego przesłuchania z jej udziałem nie można w realiach niniejszej sprawy wywodzić tak dalekich skutków, jak oczekiwałby tego obrońca oskarżonego W. K. odnoszący się do tej okoliczności. Sprzeczność relacji świadka B. K.
(1)w tym względzie nie może odmienić oceny jako zasługujących na wiarę relacji świadka B. K.
(1). Nie ma żadnych podstaw, by zgodzić się z podniesionymi w apelacji obrońcy oskarżonego W. K. sugestiami o tym, że z zawartego w treści pierwszego protokołu przesłuchania B. K.
(1)fragmentu wypowiedzi świadka wynika, iż w sprawie niniejszej składała ona inne jeszcze niż załączone do akt sprawy zeznania. Z protokołu złożonych po raz pierwszy w niniejszej sprawie zeznań świadka B. K.
(1)(k. 71, t. 2) z dnia 25 maja 2006 roku nie wynika, by stwierdzenie na które w apelacji powołuje się obrońca zostało w ogóle w tymże protokole zawarte. Protokół w części zawierającej zeznania świadka rozpoczyna się od słów: „Pod koniec lat 90-tych poznałam Pana K. P.”, po czym następuje relacja świadka o okolicznościach nie mających związku ze stawianymi oskarżonym zarzutami. Zeznania w części odnoszącej się do zarzutów stawianych aktem oskarżenia w niniejszej sprawie rozpoczyna bowiem świadek B. K.
(1)w końcowej fazie tego przesłuchania od stwierdzenia „ chciałam ponadto powiedzieć w dniu dzisiejszym na temat J. S.
(1)” (k. 71), po których zamieszcza świadek historię znajomości z J. S.
(1), w tym zeznaje także o okolicznościach objętych zarzutami stawianymi oskarżonym niniejszej sprawie. Z treści tych zeznań, zawartych w nich informacji jednoznacznie wynika, iż jest to pierwsza relacja świadka o J. S.
(1)i jego związku z zarzuconym oskarżonym przestępstwem. Dopiero w następnym, utrwalającym czynność z dnia 14 czerwca 2006 roku protokole świadek B. K.
(1)wypowiada słowa do których błędnie odwołuje się w apelacji obrońca. To następny protokół rozpoczyna się od słów „ dzisiaj chciałabym kontynuować swoje zeznania dotyczące J. S.
(1)” (k. 75 t. 2). Słowa te stanowią istotnie kontynuację pierwszych zeznań świadka w tym zakresie. Nie ma zatem żadnych podstaw do uznania za przekonujących sugestii o jakichś nieujawnionych w niniejszej sprawie zeznaniach świadka. Okoliczności podnoszone w uzasadnieniu apelacji obrońcy oskarżonego W. K. nie są w stanie odmienić całościowej oceny zeznań świadka B. K.
(1)złożonych w sprawie. Stanowią one pojedyncze, nie uwzględniające całokształtu jej relacji wypowiedzi oderwane od jednoznacznej wymowy zeznań B. K.
(1), które poddane ocenie w aspekcie całej treści jej zeznań oraz pozostałych ze zgromadzonych w niniejszej sprawie dowodów potwierdzających okoliczności o których B. K.
(1)zeznaje, nie są w stanie podważyć wiarygodności jej relacji tym bardziej, że odnoszą się często do wątków nie mających żadnego realnego związku z niniejszą sprawą. W kwestii niekonsekwencji świadka odnośnie przyjmowania od niej korzyści majątkowych przez B. G. świadek B. K.
(1)wypowiedziała się zarówno składając zeznania w niniejszej sprawie, jak i przed Komisją Sejmową. W tych właśnie zeznaniach złożonych przed Komisją Sejmową świadek w sposób przekonujący wskazała na okoliczności i przyczyny ostatecznego niepotwierdzenia przyjmowania korzyści majątkowych przez B. G.. Wbrew intencjom obrońcy zeznania świadka w tym zakresie potwierdzają wręcz wiarygodność jej konsekwentnych relacji odnośnie przyjmowania korzyści majątkowych przez oskarżonych. Tłumacząc przyczyny ostatecznego niepotwierdzenia wręczania korzyści majątkowych B. G. świadek wskazuje (k. 1071-1072, t. 57, 10624 odwrót, t. 60), iż przyczyną takiego właśnie jej stanowiska w tym względzie pozostawał brak zupełnej pewności w kwestii tego zdarzenia. Lata, które upłynęły od zdarzeń opisywanych przez świadka i zdecydowane zaprzeczenie przez B. G. przyjmowaniu przez niego korzyści od świadka powiązane z niedużą ogólną wartością przekazanych korzyści spowodowały, że jak wskazuje B. K.
(1), utraciła ona „ tę pewność zupełną” odnośnie wręczania korzyści tej osobie. Przekonujące stanowisko świadka w tym względzie dowodzi czegoś zupełnie przeciwnego intencjom jakie przyświecają obrońcy nawiązującego do tych wypowiedzi świadka. Dowodzą one bowiem tego, że składając zeznania relacjonuje świadek wyłącznie o tych okolicznościach, których jest ona zupełnie pewna. W razie zaś pojawienia się u niej jakichkolwiek powątpiewań w kwestii tego, czy to o czym zeznaje rzeczywiście miało miejsce, świadek jest w stanie wycofać się ze złożonej relacji. Zwłaszcza na tle „żelaznej” konsekwencji świadka w kwestiach odnoszących się do czynów oskarżonych jej relacja odnośnie przyczyn zmiany zeznań o korzyściach przyjmowanych przez B. G. w sposób istotny, poza innymi jeszcze powodami wskazanymi w niniejszym uzasadnieniu, wzmacnia przekonanie o wiarygodności zeznań B. K.
(1)co do wręczania korzyści majątkowych oskarżonym W. K. i J. H. oraz wręczania takich korzyści tym osobom przez J. W. i inną osobę. Skoro bowiem świadek B. K.
(1)konsekwentnie w toku trwającego długo procesu podtrzymuje zeznania o zachowaniach korupcyjnych tych osób, to a contrario w relacji do jej twierdzeń o przyczynach wycofania się z zeznań obciążających B. G. ma ona zupełną pewność w kwestii przyjmowania przez W. K. i J. H. korzyści majątkowych oraz wręczania korzyści przez J. W.. Dowodzi to także i tego, że konsekwentne obciążanie oskarżonych w składanych zeznaniach nie stanowi następstwa ich automatycznego powielania i ślepego potwierdzania tego o czym świadek już zeznała, lecz pozostaje efektem szczerego i stanowczego przekonania świadka o prawdziwości zdarzeń o których ona relacjonuje. Przekonujące pozostają także wskazane przez świadka przyczyny utraty „zupełnej pewności” w kwestii przyjmowania korzyści majątkowych przez B. G.. Zważając na ilość zdarzeń, które z udziałem B. G. miały mieć miejsce, jak również na kwoty, które miała B. K.
(1)wręczyć B. G. stwierdzić trzeba, że na tle zarówno niewielkiej ilości możliwych zdarzeń podczas których doszło do wręczenia korzyści majątkowej, jak i niewielkich na tle pozostałych korzyści majątkowych kwot jakie miały zostać wręczone, przy uwzględnieniu jeszcze upływu czasu od tych zdarzeń o których zeznawała, świadek B. K.
(1)mogła utracić pewność co do tego, że istotnie również B. G. przekazywała korzyści majątkowe. Już na etapie postępowania przygotowawczego w relacji B. K.
(1)pojawia się w tym względzie niekonsekwencja (k. 169, t. 2), lecz jest ona w sposób przekonujący i spontaniczny tłumaczona przez świadka dokładnie w taki sam sposób, jak czyni to później B. K.
(1)przed Komisją Sejmową. W wywiedzionej apelacji obrońca oskarżonego W. K. wskazuje na wszystkie w zasadzie rozbieżności, które zaistniały w relacjach świadka B. K.
(1). Zważając na ilość składanych przez nią zeznań w niniejszej sprawie w której przesłuchiwana była B. K.
(1)kilkadziesiąt razy na przestrzeni długiego okresu, a przy tym mając jeszcze na względzie to, że relacje jej pozostawały szczegółowe i obszerne tak niewielka w gruncie rzeczy na tle tych okoliczności liczba rozbieżności jakie pojawiły się w jej zeznaniach nie może stanowić o niewiarygodności jej relacji, a paradoksalnie wręcz dowodzi spójności zeznań. Nie ma racji obrońca podnosząc, że w relacji B. K.
(1)występuje podważająca wiarygodność relacji tego świadka sprzeczność w zakresie tego, czy rozmawiała ona z M. M.
(1)na temat składanych w sprawie zeznań, czy też nie. Wbrew twierdzeniu obrońcy, świadek B. K.
(1)zarówno na etapie postępowania przygotowawczego, jak i przed sądem zeznawała co do zasady spójnie w tej kwestii. W postępowaniu przygotowawczym (k. 259, t. 3) wskazała bowiem świadek, że po jednym z przesłuchań w trakcie których podawała ona kwotę przekazanych członkom zarządu (...) S.A. prowizji, pytała ona M. M.
(1)jaka kwota w rzeczywistości mogła zostać im przekazana i co na ten temat zeznał. Faktu odbycia takiej rozmowy świadek nie krył także w toku rozprawy (k. 10613, t. 60). Zaprzeczyła ona natomiast, by uzgadniała z M. M.
(1)treść składanych zeznań. Potwierdziła jedynie tak, jak określiła to w postępowaniu przygotowawczym, że zapytała go o sumę pieniędzy jakie przekazane zostały członkom zarządu (...) S.A. tytułem „prowizji” płaconych w związku z zakupem węgla z przeznaczeniem na eksport. Nie jest zatem tak, jak w apelacji wskazał obrońca jakoby świadek zaprzeczyła przeprowadzeniu z M. M.
(1)jakiejkolwiek rozmowy na temat treści składanych przez niego w tej sprawie zeznań. Zarówno w postępowaniu przygotowawczym, jak i przed sądem świadek nie kryje zatem faktu przeprowadzenia z M. M.
(1)rozmowy na temat ilości przekazanych pieniędzy. Przeczy jedynie na rozprawie, by pytała ona M. M.
(1)o to co w tej kwestii zeznał. Okoliczność ta nie może jednak podważać wiarygodności relacji świadka B. K.
(1). Poza podniesieniem tej rozbieżności obrońca nie wskazuje w środku odwoławczym jakie wnioski z tej konkretnej niekonsekwencji należałoby wyprowadzić na tle całokształtu obszernej relacji świadka B. K.
(1). Rozbieżność do której w apelacji odwołuje się obrońca dotyczy natomiast szczegółu rozmowy, który nie musiał w pamięci świadka B. K.
(1)zapaść na tyle, by po wielu latach musiała ona ten szczegół pamiętać. Rozbieżność ta nie odnosi się natomiast do okoliczności faktycznych będących przedmiotem niniejszej sprawy, której zakresem nie są przecież objęte treści rozmów świadków. Do wniosków postulowanych w apelacji nie mógł doprowadzić sądu odwoławczego także kolejny argument apelacji obrońcy W. K.. Podnosząc, iż sąd pierwszej instancji nie wyprowadził „żadnych wniosków” z wypowiedzi świadka B. K.
(1)na rozprawie w dniu 16 lutego 2012 roku podczas której odmówiła świadek odpowiedzi na pytanie jakim osobom innym niż oskarżeni wręczała korzyści majątkowe, nie wskazuje obrońca wyprowadzenia jakich wniosków od sądu pierwszej instancji oczekiwał. Z faktu, iż świadek B. K.
(1)odmówiła odpowiedzi na pytanie przytoczone w uzasadnieniu apelacji obrońcy nie można na tle całokształtu okoliczności sprawy wyprowadzać wniosków istotnych dla jej rozstrzygnięcia. Zapytano przecież świadka o to, jakie inne przestępstwa łapownictwa czynnego niż opisane w akcie oskarżenia świadek popełniała. W sytuacji takiej miał świadek prawo do odmówienia odpowiedzi na pytanie niezależnie od treści art. 229 § 6 k.k., który nie uchyla przecież możliwości narażenia świadka na odpowiedzialność karną, a to możliwość takiego narażenia stanowi przesłankę skorzystania z prawa do odmowy odpowiedzi na pytanie. Nie mogła przecież świadek mieć żadnej pewności, że wyjawienie okoliczności o które została zapytana, nawet po latach nie sprowadziłoby jednak na nią odpowiedzialności karnej. Niezależnie jednak od tego, nawet przy pominięciu przysługującego jej uprawnienia trudno w tak udzielonej przez świadka odpowiedzi dopatrywać się podstaw do odmówienia wiarygodności relacji B. K.
(1). Fakt, iż odmówiła ona odpowiedzi na pytanie obrońcy o inne przestępstwa, których się miała dopuszczać nie może przecież dezawuować wiarygodności jej bardzo obszernych zeznań znajdujących potwierdzenie również w innych dowodach, w tym trafnie uznanych za zasługujące na wiarę wyjaśnieniach samego oskarżonego W. K. składanych na etapie postępowania przygotowawczego. Obrońca oskarżonego W. K. w wywiedzionym środku odwoławczym skupia się właściwie wyłącznie na podważaniu wiarygodności relacji świadka B. K.
(1)zupełnie jakby pomijając fakt, iż jak wynika także w pisemnych motywów zaskarżonego wyroku, podstawą ustaleń faktycznych prowadzących do skazania oskarżonego W. K. pozostają także inne dowody, w tym również wyjaśnienia samego oskarżonego złożone na etapie postępowania przygotowawczego. Niewiele uwagi poświęca natomiast apelujący krytyce oceny wyjaśnień złożonych przez reprezentowanego przez obrońcę oskarżonego W. K. przeprowadzonej przez Sąd Rejonowy. Nie można dalej za trafny uznać argumentu apelacji obrońcy W. K. w którym wskazuje on na rzekomą sprzeczność zeznań B. K.
(1)twierdzącej z jednej strony, że nie chciała ona, by oskarżony J. W. jeździł do (...) z pieniędzmi przekazując je jako łapówki członkom zarządu tej spółki, z drugiej zaś strony w zeznaniach swoich wskazywała, że oskarżony ten udawał się do tej spółki w tym celu, by korzyść majątkową przekazać. Wbrew twierdzeniu obrońcy relacja świadka B. K.
(1)nie pozostaje w tym względzie sprzeczna. Niespłycona i uwzględniająca całokształt tej wypowiedzi jej ocena prowadzić musi do wniosku, iż rozbieżność w powołanych przez apelującego słowach świadka jest tylko pozorna. Z zeznań B. K.
(1)wynika bowiem klarownie, że J. W. udawał się do siedziby(...) w celu przekazania pieniędzy członkom zarządu tej spółki wówczas, gdy sama B. K.
(1)z różnych względów osobiście uczynić tego nie mogła. W twierdzeniach świadka B. K.
(1)nie ma zatem sprzeczności. Podane przez nią przyczyny przekazywania łapówek przez J. W. pozostają przekonujące. Potwierdził je także w swoich uznanych za zasługujące na wiarę wyjaśnieniach sam J. W.. Korespondują one także z tymi wypowiedziami B. K.
(1)w których świadek ta wskazuje, iż zgodnie z poczynionym przez nią z J. S.
(1)uzgodnieniem ustnym przekazywane „prowizje” musiały pozostawać regularnymi dla zapewnienia stałości i sprawności dostaw węgla (...) Z tego też względu, także zgodnie z poczynionymi z prezesem spółki uzgodnieniami, pieniądze przekazywane być miały członkom zarządu spółki regularnie, jeden raz w miesiącu, w wysokości dostosowanej zgodnie z przyjętym przelicznikiem do liczby ton węgla zakupionych przez(...) i spółka z przeznaczeniem na eksport. Realizacja tych uzgodnień, jak wynika z relacji świadka, pozostawała niezwykle istotna, na tyle, że nie można było sobie pozwolić na odstąpienie od przekazania comiesięcznej „prowizji”, a w konsekwencji wówczas gdy B. K.
(1)z różnych przyczyn nie mogła udać się do siedziby spółki w czasie w którym zgodnie z uzgodnieniami łapówka powinna zostać przekazana, wówczas przekazanie łapówki realizował osobiście oskarżony J. W.. Twierdzenie świadka, iż pomimo pewnej nieufności do jego osoby J. W. jeździł do siedziby (...) z pieniędzmi, które wręczał tytułem łapówki dowodzi jak w związku z handlem węglem silną była presja na przekazywanie łapówek, które musiały do kieszeni członków zarządu spółki wpływać regularnie. Niezależnie od powyższego, w toku rozprawy świadek odnosi się do tej okoliczności wskazując, że brak zaufania do J. W. odczuwała na etapie składania zeznań w niniejszej sprawie, nie zaś w okresie objętym korupcyjnym procederem (k. 10616, t. 60). Analiza okoliczności sprawy przekonuje do wniosku, że wszystkie warunki wskazane w uzasadnieniu apelacji obrońcy oskarżonego W. K. jakie zgodnie z przytoczonym w jej treści orzecznictwem sądów spełniać powinien dowód obciążający oskarżonego, by stać się mógł podstawą ustaleń faktycznych, zostały w przypadku zeznań świadka B. K.
(1)spełnione. Argumenty podniesione przez obrońcę w apelacji nie dają żadnych podstaw do przyjęcia, by zeznania te ocenione zostać mogły jako nielogiczne, chwiejne i nieprawdopodobne w kwestii okoliczności, które z ich treści wynikają. W wywiedzionej apelacji obrońca nie podniósł argumentów przekonujących do wniosku o takich cechach tych zeznań. Także tezy obrońcy podnoszącego, iż dowód obciążający w sprawie korupcyjnej winien zostać zweryfikowany w aspekcie motywu obciążenia innej osoby przez świadka nie mogą skutkować odmówieniem wiarygodności relacji świadka B. K.
(1). Przywołany przez obrońcę przykład załatwienia sprawy nie po myśli składającego doniesienie, zwłaszcza wobec braku jego skonkretyzowania przez apelującego z odniesieniem do okoliczności niniejszej sprawy, nie mógł zostać uznany za trafny. W świetle całokształtu okoliczności niniejszej sprawy, w sytuacji gdy relacja świadka B. K.
(1)znalazła potwierdzenie w innych dowodach, przy jednoczesnym braku dowodów przeczących jej twierdzeniom, za wyjątkiem jedynie części wyjaśnień oskarżonych uznanej przez sąd za niezasługującą na wiarę, twierdzenie obrońcy o grożącej świadkowi hipotetycznie odpowiedzialności karnej nie może dowodzić niewiarygodności jej relacji. Zupełnie dowolne i oderwane nie tylko od realiów niniejszej sprawy, lecz także praktyki i pragmatyki kryminalnej pozostają twierdzenia obrońcy o nieponiesieniu przez B. K.
(1)konsekwencji za przestępstwa, które „prawdopodobnie popełniła”. Już tylko sposób formułowania przez obrońcę tego argumentu dowodzi dalekiej hipotetyczności, którą tak stawiający zarzut obrońca musi sobie uświadamiać posługując się trybem przypuszczającym. Twierdzenie, że realnym jest, iż teraz, po wielu latach, organy ścigania miałyby wszcząć postępowanie i rozpocząć gromadzenie dowodów przeciwko świadkowi w sprawie o czyny co do cech których brak jest właściwie jakichkolwiek informacji, i tylko właśnie z powodu owego zagrożenia świadek B. K.
(1)miałaby przez szereg lat konsekwentnie fałszywie obciążać oskarżonych, nie przekonuje. Warto także zauważyć, że w zeznaniach swoich sama B. K.
(1)nigdy nie wskazała, by okoliczności na które powołuje się w apelacji obrońca miały jakikolwiek wpływ nie tylko na treść składanych przez nią zeznań, lecz także na samą decyzję świadka o złożeniu relacji obciążających oskarżonych. Co więcej, nie wiąże ona przecież uchylenia stosowanego wobec niej tymczasowego aresztowania z faktem złożenia relacji obciążających oskarżonych. Związku takiego w sprawie niniejszej dopatrzyć się nie sposób w sytuacji, gdy pierwsze zeznania obciążające oskarżonych B. K.
(1)złożyła w czasie w którym pozostawała ona jako osoba tymczasowo aresztowana do dyspozycji Sądu Rejonowego rozpoznającego inną sprawę. Wyłącznie od Sądu Rejonowego zależało w tym momencie ewentualne dalsze pozbawienie świadka wolności. B. K.
(1)w składanych w sprawie zeznaniach przyznaje przecież, że prowadzący postępowanie funkcjonariusze ABW nigdy nie składali jej w związku z prowadzonym przeciwko niej postępowaniem jakichkolwiek obietnic powiązanych ze stosowaniem wobec niej środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Nie przekonuje także zarzut jakoby konsekwencja świadka w pomawianiu oskarżonych stanowiła następstwo obawy B. K.
(1)przed jej odpowiedzialnością za składanie fałszywych zeznań w postępowaniu przygotowawczym. Akceptacja tego rodzaju argumentu musiałaby prowadzić do podważenia konsekwentnych zeznań każdego świadka składającego zeznania w procesie karnym, skoro każdy świadek mógłby zostać uznany za niewiarygodnego tylko z tego powodu, że podtrzymuje składane wcześniej relacje właśnie z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą mu w przypadku wycofania się z ich treści. Odnosząc się do tych argumentów nie można wreszcie ponownie pominąć faktu, iż relacja świadka B. K.
(1)potwierdzenie znajduje także w innych dowodach, w tym wyjaśnieniach oskarżonych. Przyznaje to poniekąd sam obrońca twierdząc, że w przypadku wycofania się B. K.
(1)z zeznań obciążających oskarżonych miałaby ona ponieść odpowiedzialność karną za wręczanie korzyści majątkowych objętych aktem oskarżenia w niniejszej sprawie, która to odpowiedzialność w przypadku braku zeznań B. K.
(1)musiałaby przecież zostać oparta o pozostałe z dowodów zgromadzonych w postępowaniu. Zeznania jej nie mogłyby przecież zostać w sprawie przeciwko niej wykorzystane. Kwestia ewentualnych motywów osobistych świadka B. K.
(1), które hipotetycznie mogłyby rzutować na składanie przez nią zeznań obciążających oskarżonych, była przedmiotem postępowania dowodowego, którego wyniki nie dają żadnych podstaw do przyjęcia, że zeznania obciążające oskarżonych złożyła świadek z powodu zemsty bądź jakichkolwiek „zatargów” z którymkolwiek z oskarżonych. Co więcej oskarżeni, w tym w szczególności W. K., którego obrońca odwołuje się do tego rodzaju argumentacji, w wyjaśnieniach swoich nie wskazują na jakiekolwiek okoliczności dające podstawy do przyjęcia, że obciążenie ich w zeznaniach B. K.
(1)stanowi konsekwencję osobistych animozji. Nie ma zatem żadnych podstaw do akceptacji tezy obrońcy w tym względzie. Odnosząc się do tego zarzutu warto także zwrócić uwagę, że hipotetyczne motywy świadka B. K.
(1)do fałszywego obciążenia oskarżonych w związku z podnoszonymi przez obrońcę w apelacji okolicznościami związanymi z faktem pozbawienia świadka wolności, nakłanianiem jej do składania obciążających oskarżonych zeznań, nawet gdyby rzeczywiście zaistniały, nie mogłyby już na świadka wpływać, gdy po latach konsekwentnie podtrzymywała ona składane przez siebie zeznania w których wskazywała na przestępcze zachowania oskarżonych. Hipotetyczne wpływy funkcjonariuszy na treść zeznań świadka B. K.
(1)nie mogły przecież na nią oddziaływać, gdy od dłuższego już czasu przebywała na wolności i nie były wobec niej prowadzone żadne czynności procesowe. W szczerych zeznaniach składanych przez świadka w toku procesu wielokrotnie wskazywała ona na brak jakichkolwiek powodów do fałszywego obciążania oskarżonych zarzucanymi im w niniejszej sprawie zachowaniami. Zeznaje ona między innymi: Podkreślam, że ta sytuacja jest dla mnie trudna, bo nikt z tych ludzi nic mi nie zrobił i nie byłam z nimi skonfliktowana. Muszę powiedzieć po prostu prawdę” (k. 8369 t. 49) . Podobne zapewnienia składa świadek kilkakrotnie w toku postępowania zeznając między innymi: „ To, co zeznawałam jest prawdą. (…) Po prostu mówiłam o tym w czym ja i inne osoby uczestniczyliśmy. Nie konfabulowałam. I nie okłamywałam nikogo” (k. 10399, t. 59). Nie mógł zostać również uwzględniony podniesiony w apelacji obrońcy oskarżonego W. K. zarzut nieprzesłuchania świadka B. K.
(1)z udziałem biegłego psychologa. Twierdzenie apelującego, że z powodu trzech zacytowanych przez niego w apelacji wypowiedzi świadka składającego przecież bardzo obszerne zeznania należało powziąć wątpliwości odnośnie zdolności świadka do spostrzegania i odtwarzania spostrzeżeń, nie mogło przekonać sądu. Oceniając zeznania świadka B. K.
(1)w tym aspekcie uwzględnić należy całokształt jej relacji, a nie odwoływać się do pojedynczych wypowiedzi B. K.
(1)składającej przecież bardzo obszerne zeznania. Treść tych zeznań nie daje jakichkolwiek podstaw do kwestionowania zdolności świadka do spostrzegania i odtwarzania spostrzeżeń. Nie ma w tych obszernych wypowiedziach świadka takich, których treść sugerowałaby jakiekolwiek problemy świadka z postrzeganiem bądź odtwarzaniem spostrzeżeń. W sytuacji tak wielokrotnego przesłuchiwania świadka na przestrzeni lat bez wątpienia w przypadku istnienia tego rodzaju problemów ujawniłyby się one w zeznaniach B. K.
(1)dając podstawę do powątpiewania w jej psychologiczne predyspozycje do składania wiarygodnych zeznań. Tymczasem zeznania świadka pomimo wielokrotnego ich składania pozostają konsekwentne w istotnych dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy elementach, a nieznaczące rozbieżności występujące w ich treści odnoszą się do okoliczności pobocznych nie pozostając przy tym rozbieżnościami rażącymi – takimi, które podważałyby zd