Sygn. akt III AUa 952/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 listopada 2013 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący Sędzia SA Krystyna Smaga (spr.) Sędziowie: SA Teresa Czekaj SA Barbara Mazurkiewicz-Nowikowska Protokolant: stażysta Joanna Malena po rozpoznaniu w dniu 13 listopada 2013 r. w Lublinie sprawy S. Z. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w S. o wysokość emerytury na skutek apelacji pozwanego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w S. od wyroku Sądu Okręgowego w Siedlcach z dnia 24 lipca 2013 r. sygn. akt IV U 484/12 oddala apelację. UZASADNIENIE Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. decyzją z dnia 26 kwietna 2012 r odmówił S. Z. ponownego ustalenia wysokości emerytury poprzez doliczenie do stażu pracy okresu zatrudnienia od 14 lipca 1976 r do 31 sierpnia 1977 r w (...) Spółdzielni (...) w W.. ZUS podniósł, że we wniosku o świadczenie przedemerytalne oraz o emeryturę ubezpieczony wymienił ten okres jako pracę w gospodarstwie rolnym rodziców. Od tej decyzji odwołanie złożył ubezpieczony S. Z., wnosząc o ich zmianę i doliczenie do stażu pracy spornych okresów. Podniósł, że na dowód zatrudnienia w (...) Spółdzielni (...) w W. przedstawił wpis w książeczce zdrowia oraz zeznania świadków. W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wnosił o jego oddalenie. Sąd Okręgowy w Siedlcach wyrokiem z dnia 24 lipca 2013 r zmienił zaskarżony wyrok i ustalił wysokość emerytury S. Z. na dzień 12 marca 2012 r w kwocie 1419,26 zł i od dnia 1 marca 2013 r w kwocie 1476,03 zł. Sąd stwierdził, że odwołanie jest uzasadnione. Przytoczył art. 6 ust. 2 pkt 1a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. Nr 162, poz. 1118 ze zm.), zgodnie z którym za okresy składkowe uważa się również przypadające przed dniem 15 listopada 1991 r następujące okresy, za które została opłacona składka na ubezpieczenie społeczne albo za które nie było obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne: zatrudnienia po ukończeniu 15 lat życia: na obszarze Państwa Polskiego - w wymiarze nie niższym niż połowa pełnego wymiaru czasu pracy, jeżeli w tych okresach pracownik pobierał wynagrodzenie lub zasiłki z ubezpieczenia społecznego: chorobowy, macierzyński lub opiekuńczy albo rentę chorobową. W ocenie Sądu Okręgowego, ubezpieczony udowodnił, że w spornym okresie był zatrudniony w (...) Spółdzielni (...) w W. w charakterze kierownika punktu skupu mleka w K., w ramach umowy o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy przewidzianym na tym stanowisku. Sąd dał wiarę zeznaniom ubezpieczonego, że w okresie od 14 lipca 1976 r do 31 sierpnia 1977 r był zatrudniony jako kierownik punktu skupu mleka w K.. Otrzymywał wynagrodzenie za pracę. Zeznania wnioskodawcy potwierdzili świadkowie: M. W., J. K.. Zeznali oni, że ubezpieczony pracował w (...) Spółdzielni (...) w W. w charakterze kierownika punktu skupu mleka w K., w ramach umowy o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy. Sąd uznał ich zeznania za wiarygodne, ponieważ są logiczne, spójne i wzajemnie się uzupełniają. Zeznania te znajdują potwierdzenie w zebranych w sprawie dokumentach. Ubezpieczony złożył oryginalną książeczkę zdrowia, z której wynika, że był zatrudniony w (...) Spółdzielni (...) w W. od 14 lipca 1976 r (str. 7 książeczki). Akta osobowe zaginęły na skutek pożaru. Sąd nie uzyskał również dokumentacji pracowniczej ubezpieczonego od następnego pracodawcy, tj. Kółka Rolniczego w O.. Spornego okresu ubezpieczony nie wykazał w kwestionariuszu dotyczącym okresów zatrudnienia (akta ZUS). Sąd dał wiarę zeznaniom ubezpieczonego, że w tym samym okresie pracował zarówno w punkcie skupu mleka jak i na gospodarstwie rodziców. Sprzyjały temu godziny pracy punktu skupu mleka. Jest rzeczą powszechnie znaną, że w tamtym okresie rolnicy często łączyli pracę zawodową, najemną z pracą na gospodarstwie rolnym. Ludzi tych nazywano chłopo –robotnikami. Ubezpieczony uznał, że łatwiej będzie mu wykazać pracę na roli, niż pracę w (...) Spółdzielni (...), na którą to pracę nie miał dokumentacji pracowniczej. Dlatego przedstawione wyżej dowody są w ocenie Sądu Okręgowego w pełni wiarygodne. Sąd przytoczył wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 19 września 2012 r, III AUa 458/12, zgodnie z którym dla uznania okresu zatrudnienia wykonywanego przed wejściem w życie ustawy z 1998 r o emeryturach i rentach z FUS za okres składkowy w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 2 tej ustawy nie jest wymagane wykazanie przez osobę ubiegającą się o emeryturę lub rentę faktu opłacenia przez pracodawcę składek na pracownicze ubezpieczenie społeczne. Pogląd ten Sąd Okręgowy podzielił. Wysokość emerytury Sąd ustalił w oparciu o hipotetyczne wyliczenie dokonane przez ZUS. Wyliczenia te ubezpieczony zaakceptował. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na mocy art. 477 14 § 2 kpc orzekł jak w wyroku. Apelację od tego wyroku wniósł Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S., zaskarżając wyrok w całości i zarzucając: l) naruszenie przepisów postępowania mających wpływ na wynik sprawy, tj. art. 233 § 1 kpc, przejawiające się: - w braku wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i dokonania jego niewłaściwej oceny, w szczególności w zakresie dowodów z dokumentów, zeznań świadków i ubezpieczonego oraz przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów, polegającej na uznaniu za wiarygodne zeznań ubezpieczonego oraz świadków w sytuacji, gdy jak wskazują dowody z przedłożonych w aktach rentowych dokumentów w postaci oświadczenia ubezpieczonego oraz świadków, jak również z przedłożonej książeczki zdrowia (w której widnieje jedynie data początkowa zatrudnienie), ubezpieczony nie wykonywał pracy w (...) Spółdzielni (...) w W. od 14 lipca 1976 r do 31 sierpnia 1977 r, - w niedokonaniu ustaleń koniecznych w zakresie warunków pracy w punkcie skupu mleka w K. oraz w zakresie pracy we własnym gospodarstwie rolnym. Apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie odwołania, ewentualnie, na wypadek uznania przez Sąd, że zachodzi konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości na podstawie art. 386 § 4 kpc, o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Siedlcach. W uzasadnieniu apelacji skarżący podniósł, że Sąd nie odniósł się do kwestii poruszanej przez organ rentowy, a mianowicie do tego, że ubezpieczony, występując w 2003 r z wnioskiem o świadczenie przedemerytalne podał, iż w okresie od 25 stycznia 1963 r do 13 lutego 1978 r pracował w gospodarstwie rolnym rodziców. Powyższy fakt potwierdzili świadkowie, stwierdzając, że wnioskodawca stale i w pełnym wymiarze czasu pracy pracował w gospodarstwie rolnym rodziców. Organ rentowy uznał wówczas za wiarygodne zeznania świadków i zaliczył ubezpieczonemu okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. W niniejszej sprawie o wysokość emerytury, ubezpieczony oraz inni świadkowie twierdzą, iż od 14 lipca 1976 r. do 31 sierpnia 1977 r ubezpieczony wykonywał stale i w pełnym wymiarze czasu pracy pracę na stanowisku kierownika punktu skupu mleka. Wobec powyższego trudno jest dać wiarę zeznaniom ubezpieczonego i świadków, którzy w zależności od koniunktury podają niespójne ze sobą informacje. Następnie, wobec braku dokumentu jakim jest świadectwo pracy, ubezpieczony przedstawił książeczkę ubezpieczeniową, w której widnieje jedynie data początkowa zatrudnienia. Nie wiadomo więc do jakiej daty ubezpieczony był zatrudniony w (...) Spółdzielni (...) w W.. Apelujący podnosił, że wprawdzie przejęte gospodarstwo rolne nie miało dużego areału (4,43 ha), niemniej nie zostało zbadane w jakim rozmiarze była prowadzona produkcja rolna, czy gospodarowanie ubezpieczonego obejmowało np. chów zwierząt gospodarskich. Ma to bowiem znaczenie dla określenia koniecznego nakładu pracy ubezpieczonego w prowadzenie gospodarstwa przejętego od rodziców oraz jego możliwości zarobkowania poza pracą rolniczą. Zdaniem apelującego, Sąd uzasadnił, iż rzeczą powszechnie znaną jest to, że w okresie zatrudnienia ubezpieczonego w punkcie skupu mleka rolnicy łączyli pracę zawodową z pracą w gospodarstwie rolnym. Jeśli jednak mowa o ewentualnej pracy w punkcie skupu mleka, to specyfika działania tych punktów, które czynne były w godzinach porannych może świadczyć o tym, że ubezpieczony, nawet jeśli był zatrudniony, to nie wykonywał swojej pracy w dostatecznym wymiarze godzinowym. Sąd orzekający nie podjął się doprecyzowania powyższych okoliczności, nie ustalił na czym polegały codzienne obowiązki ubezpieczonego, jakie wykonywał konkretnie czynności i ile mu one zajmowały. Sąd Apelacyjny , uwzględniając zastrzeżenia apelacji co do konieczności doprecyzowania okoliczności pracy w gospodarstwie rolnym i w punkcie skupu mleka, uzupełnił postępowanie dowodowe przez dodatkowe przesłuchanie wnioskodawcy w charakterze strony, na okoliczność pracy wykonywanej w latach 1976 –
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.