k.c. oraz art. 448 k.c. w zakresie roszczenia o zadośćuczynienie. Nieuzasadnione są twierdzenia strony powodowej, jakoby w opublikowanym materiale reklamowym pozwanej Gminy zostały zawarte nieprawdziwe i zniesławiające powódkę informacje. Naruszenie reputacji zawodowej może nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności. Zatem tak rozumiane dobro narusza przypisanie danej osobie niewłaściwego postępowania, mogącego spowodować utratę zaufania niezbędnego do prawidłowego wykonywania przez nią zadań, a więc chodzi o wypowiedzi, które w efekcie osłabiają pozycję danej osoby, podważają jej rzetelność czy solidność. W sprawie nie sposób uznać, by wypowiedź burmistrza D. M., opublikowana na łamach Gazety (...) w dniu 27 grudnia 2013 r., w której informował, że była konieczna zmiana na stanowisku dyrektora Zespołu Szkół nr (...), bowiem w tej szkole działy się złe rzeczy i były nieprawidłowości finansowe, zawierała nieprawdziwe informacje. Burmistrz D. M. wskazywał, bowiem przyczyny odwołania powódki ze stanowiska dyrektora Zespołu Szkół nr (...) w Ż., podając je bardzo ogólnie, zgodnie jednak z rzeczywistym stanem rzeczy. W uzasadnieniu do zarządzenia nr (...) Burmistrza Miasta Ż. z dnia 15 października 2013 r. wskazano m.in., że przyczyną odwołania M. Z. z funkcji dyrektora Zespołu Szkół nr (...) w Ż. była niewłaściwa współpraca dyrektora z organem prowadzącym, nauczycielami oraz pozostałymi pracownikami szkoły, jak i związkami zawodowymi, co skutkowało brakiem możliwości sprawowania właściwego nadzoru nad działaniami szkoły. Ponadto wskazano, że powódka umyślnie wprowadziła w błąd organ prowadzący poprzez przedstawienie nieprawdziwej informacji dotyczącej ruchów kadrowych w szkole, utrudniała przekazywanie dokumentacji osobie upoważnionej przez burmistrza do przeprowadzenia kontroli, a tym samym dopuściła się niesubordynacji wobec organu prowadzącego, naruszyła zasady równego traktowania pracowników, dopuściła się nieprawidłowości w relacjach pomiędzy pracodawcą a pracownikami szkoły uprawdopodabniając występowanie w szkole zjawiska mobbingu i praktyk dyskryminacyjnych oraz nie wykazywała się dobrą wolą w rozwiązywaniu konfliktów . W przedmiotowym materiale reklamowym burmistrz D. M. nie wskazywał konkretnych powodów, dla których odwołano powódkę, podając tylko, że w szkole działy się rzeczy złe oraz, że miały miejsce nieprawidłowości finansowe. Rolą Sądu w przedmiotowej sprawie nie było ustalenie, czy wszystkie wskazywane w uzasadnieniu zarządzenia Burmistrza Miasta Ż. z dnia 15 października 2013 r. sytuacje miały miejsce, czy też nie a stwierdzenie, czy w okolicznościach rozpoznawanej sprawy doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki na skutek konkretnej wypowiedzi burmistrza opublikowanej na łamach Gazety (...). Wojewódzki Sąd Administracyjny w G. wyrokiem z dnia 5 marca 2014 r. w sprawie (...) SA/Go 57/14 stwierdził nieważność zarządzenia nr (...) z dnia 15 października 2013 r. o odwołaniu M. Z. z funkcji dyrektora Zespołu Szkół nr (...) w Ż.. Następnie Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 26 września 2014 r. oddalił wniesioną od ww. wyroku skargę kasacyjną. Z uzasadnień ww. wyroków wynika, że organ prowadzący nie wykazał, by w sprawie zostały spełnione przesłanki z art. 38 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 7 września 1990 r. o systemie oświaty, co skutkowało stwierdzeniem nieważności zarządzenia nr (...) z dnia 15 października 2013 r. Sądy administracyjne szczegółowo przeanalizowały stawiane powódce przez organ prowadzący zarzuty wymienione w zaskarżonym zarządzeniu. W toku postępowania powódka także podkreślała bezpodstawność stawianych jej przez organ prowadzący zarzutów. Kwestia ta była jednak przedmiotem osądu w innej sprawie. W warunkach niniejszego postępowania ocenić należało, czy kwestionowana przez powódkę wypowiedź burmistrza naruszyła jej dobra osobiste i czy była ona prawdziwa. Analiza dowodów zgromadzonych w sprawie dała podstawy do przyjęcia, że rzeczywiście w okresie, w którym powódka sprawowała funkcję dyrektora, w szkole panowała zła atmosfera, a współpraca dyrekcji z nauczycielami i związkami zawodowymi nie układała się prawidłowo. Zachowania powódki wobec współpracowników i podejmowane przez nią decyzje często doprowadzały do powstawania sytuacji stresogennych i konfliktowych, co wynika wprost z zeznań świadków B. S., D. S.
z art. 448 k.c., – naruszenie zasady res iudicata, poprzez prowadzenie postępowania dowodowego i czynienie własnych ustaleń w kwestiach objętych podstawą sporu związanego z zaskarżeniem przez powódkę zarządzenia o odwołaniu jej z funkcji dyrektora Zespołu Szkół nr (...) w Ż., sprzecznych z prawomocnym rozstrzygnięciem sądów administracyjnych w tej sprawie, – dowolność ustaleń Sądu I instancji, dotyczącą przyjęcia, że informacje zawarte na temat powódki w materiale reklamowym, który został opublikowany przez pozwaną na łamach Gazety (...) z dnia 27 grudnia 2013 r., nie są nieprawdziwe ani zniesławiające; w szkole panowała zła atmosfera, współpraca ze związkami zawodowymi nie układała się prawidłowo, dochodziło do niewłaściwych zachowań powódki wobec nauczycieli i nierównego ich traktowania, – naruszenie prawa materialnego tj. art.
w zw. z art. 448 k.c. poprzez ich niezastosowanie pomimo, że jednoznacznie pejoratywna, ocenna wypowiedź naruszająca dobro osobiste („w szkole działy się złe rzeczy”) została sformułowana na dużym poziomie ogólności, który nie odnosi się do żadnych konkretnych zdarzeń i nie pozwala na ich ustalenie, – naruszenie prawa materialnego, przepisów art.
kc, poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przesłanką oceny bezprawności wypowiedzi ocennej naruszającej dobro osobiste jest subiektywna intencja podmiotu formułującego taką wypowiedź, a nie weryfikowalna obiektywnie podstawa sformułowania tej oceny, oraz obiektywna reakcja odbiorców, – naruszenie prawa procesowego tj. art. 207 § 6 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. i art. 6 k.c., poprzez nieuzasadnione oddalenie wniosku dowodowego o przesłuchanie przedstawiciela (...), pomimo, że późniejsze powołane tego dowodu było wynikiem stanowiska procesowego pozwanej i jego dopuszczenie nie spowodowałoby żadnej zwłoki w rozpatrzeniu sprawy, – naruszenie prawa procesowego, art. 207 § 6 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. i art. 6 k.c., poprzez nieuzasadnione oddalenie wniosku dowodowego z opinii biegłego psychologa, pomimo, że był to wniosek istotny w sprawie, mogący wykazać rozmiar krzywdy wywołanej publikacją pozwanego. Wskazując na te zarzuty powódka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych za instancję odwoławczą i pozostawienie rozstrzygnięcia o tym wniosku Sądowi I instancji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelację w przeważającej części należy uznać za uzasadnioną. Ustalenia faktyczne sądu I instancji nie budzą wątpliwości i stąd Sąd Apelacyjny przyjmuje je za podstawę własnego rozstrzygnięcia. Nie zostały one skutecznie podważone w apelacji, w ramach podniesionych tam zarzutów o charakterze procesowym. Należy przy tym zauważyć, że niektóre z tych zarzutów dotyczą okoliczności mających jedynie marginalne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Nie było bowiem przedmiotem postępowania dokonywanie kompleksowej oceny pracy powódki w charakterze dyrektora zespołu szkół, ale weryfikacja konkretnej wypowiedzi prasowej, z punktu widzenia ochrony jej dóbr osobistych. W tym kontekście bezprzedmiotowy był także wniosek dowodowy o przesłuchanie świadka K. K. na okoliczność oceny pracy powódki przez środowisko rodziców. W konsekwencji, ustalenia sądu I instancji co do ogólnej niezbyt korzystnej atmosfery w zarządzanych przez powódkę placówkach, jakkolwiek mające wystarczające oparcie w zebranym materiale dowodowym, nie miały decydującego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. To samo dotyczy wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego psychologa na okoliczność charakteru przeżyć powódki związanych z opublikowaniem spornego materiału.. Bez istotnego znaczenia było bowiem, o czym mowa dalej, jak powódka, z uwagi na swoją indywidualną konstrukcję psychiczną, zareagowała na tą publikację. Istotne natomiast okoliczności faktyczne wynikają przede wszystkim z treści dokumentów urzędowych i prywatnych, których prawdziwość nie budziła wątpliwości u żadnej ze stron. Podzielić natomiast należy podniesione w apelacji zarzuty naruszenia prawa materialnego, tzn. art. 23 kc i art. 24 kc oraz art. 448 kc. Z pisemnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie sposób wyprowadzić jednoznacznego wniosku, czy sąd I instancji uznał ostatecznie, że oceniana wypowiedź prasowa burmistrza pozwanej naruszała dobra osobiste powódki w rozumieniu art. 23 kc oraz art. 24 kc. Stwierdzić w związku z tym należy, że naruszenie takie jawi się jako oczywiste. Rację ma Sąd Okręgowy podkreślając, że o tym, czy przez publikację prasową doszło do naruszenia dobra osobistego nie decydują wyłącznie subiektywne odczucia osoby bezpośrednio zainteresowanej, ale obiektywnie oczekiwana reakcja ze strony przeciętnego odbiorcy (czytelnika, widza). Rzecz jednak w tym, że właśnie u przeciętnego odbiorcy przedmiotowa publikacja, poprzez swoją konstrukcję językową oraz kontekst musiała wywołać nieodparte wrażenie, że odwołanie powódki ze stanowiska dyrektora było nie tylko prawnie i merytorycznie uzasadnione, ale wręcz konieczne z uwagi na stwierdzone nieprawidłowości finansowe. Burmistrz w swojej wypowiedzi powołał się bowiem z jednej strony ogólnikowo na „złe rzeczy”, jakie miały się dziać w kierowanej przez powódkę placówce, z drugiej strony natomiast jako jedyną z tych „złych rzeczy” wymienił rzekome nieprawidłowości finansowe. Oczywiste było w tej sytuacji u przeciętnego czytelnika skojarzenie, iż zasadniczą przyczyną odwołania powódki ze stanowiska było dopuszczenie się przez nią nieprawidłowości w prowadzeniu finansów zespołu szkół. Przy tym, w sytuacji, gdy tego rodzaju wypowiedź pochodziła od burmistrza gminy, nosiła ona znamiona wiarygodności i prawdziwości. Czytelnik mógł bowiem zakładać, że osoba ta, mająca status urzędowy, jest najlepiej zorientowana w omawianej przez siebie sprawie. Nie ulega wątpliwości, że tak sformułowana wypowiedź organu gminy naruszała dobra osobiste powódki w postaci czci, dobrego imienia oraz reputacji zawodowej i prawa do zaufania społecznego, koniecznego do wykonywania zawodu nauczyciela oraz funkcji kierowniczych w oświacie. Ponieważ w publikacji nie wyjaśniono, na czym miały polegać rzekome „nieprawidłowości finansowe”, przeciętny odbiorca miał prawo snuć w tym przedmiocie różne domysły. Jak uczy doświadczenie życiowe, w przeciętnym odbiorze za nieprawidłowości finansowe, i to o takim znaczeniu, że skutkować muszą odwołaniem ze stanowiska, uważa się zwykle niegospodarność, naruszanie dyscypliny budżetowej, brak przejrzystości bądź wręcz prywatę czy kumoterstwo w wydawaniu środków pieniężnych itp, a w każdym razie zachowania powodujące niekorzystne skutki dla finansów danej jednostki organizacyjnej. Znaczna część czytelników użyte przez autora publikacji stwierdzenie mogła uznać wręcz za zachowania polegające na osiąganiu przez powódkę osobistych korzyści majątkowych kosztem majątku publicznego. Nie ulega z kolei wątpliwości, że pozwana nie obaliła działającego przeciwko niej domniemania bezprawności naruszenia dóbr osobistych powódki (art. 24 § 1 zd. 1 in fine kc). Przede wszystkim, co ma znaczenie decydujące dla takiej oceny, poza sporem było, że przyczyną odwołania, powoływaną w dokumencie zawierającym oświadczenie organu gminy w tym przedmiocie, nie były jakiekolwiek kwestie natury finansowej. Sporna publikacja ewidentnie wprowadzała zatem w błąd czytelników co do tej istotnej okoliczności. Niezależnie od tego, w ogóle nie było podstaw do uznania, aby w okresie kierowania przez powódkę zespołem szkół doszło do „nieprawidłowości finansowych”, w obiektywnym, potocznym znaczeniu tego określenia. Nie sposób bowiem za takie „nieprawidłowości” uznać błędnego (w minimalnych rozmiarach) naliczania odpisu od wynagrodzeń na fundusz świadczeń socjalnych, jeśli zważyć, że i tak w tym zakresie dokonywana jest korekta na koniec roku obrachunkowego. Tym bardziej za taką „nieprawidłowość” nie można uznać zawyżonego, jak się okazało, planowania przez powódkę wydatków budżetowych. Należy podkreślić, że budżet gminy z podziałem na poszczególne jednostki uchwala rada gminy, a wcześniej jest on, a przynajmniej powinien być, weryfikowany przez specjalistyczne służby księgowo – finansowe tej jednostki samorządowej. Uznać w tej sytuacji należy, że powoływanie się przez stronę pozwaną na ostatnio wymienione okoliczności stanowi jedynie nieudaną próbę skonstruowania obrony niefortunnie użytego sformułowania, zawartego w kwestionowanym materiale prasowym. Nie można także pominąć okoliczności, iż w dacie opublikowania tego materiału toczyło się postępowanie sądowe związane z zaskarżeniem przez powódkę decyzji o jej odwołaniu ze stanowiska, które nb. zakończyło się prawomocnym uznaniem, iż decyzja ta była sprzeczna z prawem. Tym bardziej obligowało to organ gminy do daleko posuniętej powściągliwości w publicznym formułowaniu zarzutów co do funkcjonowania powódki jako dyrektora placówek oświatowych. W tym stanie rzeczy, z uwagi na treść art. 24 § 1 zd. 2 kc, pozwana w szczególności zobowiązana jest do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powódki przez złożenie na łamach Gazety (...), czyli w periodyku, w którym doszło do publikacji spornego artykułu, oświadczenia o przeprosinach. Proponowana w pozwie treść tego oświadczenia co do zasady nie budzi zastrzeżeń i jest adekwatna do sposobu oraz zakresu naruszenia dóbr osobistych pokrzywdzonej. Należało jedynie dokonać niewielkiej korekty gramatycznej przez wskazanie placówki, której powódka była dyrektorem. Natomiast nie było podstaw do uwzględnienia żądania, aby tekst oświadczenia został opublikowany także na stronie internetowej Gazety (...). Powódka nie twierdziła nawet, aby inkryminowany tekst, naruszający jej dobra osobiste, został opublikowany także w internetowym wydaniu gazety a w materiale dowodowym sprawy brak jest podstaw do poczynienia tego rodzaju ustaleń. W tej sytuacji zaistniały także przesłanki, wynikające z przepisów art. 448 kc w zw. z art. 24 § 1 zd. 3 kc, do zasądzenia na rzecz powódki zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Skoro naruszenie dóbr osobistych powódki nastąpiło w związku z wykonywaniem przez pozwaną władzy publicznej, pokrzywdzona zwolniona był z obowiązku wykazywania winy po stronie organu gminy (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18 października 2011r. w spr. III CZP 25/11, OSNC, z. 2 z 2012r., poz. 15). Zgłoszone roszczenie co do wysokości należało jednak uznać za wygórowane. Powódka nie udowodniła, aby przedmiotowa publikacja obiektywnie skutkowała szczególnie dotkliwymi dla niej konsekwencjami. Wymaga podkreślenia, że nadal zajmuje ona kierownicze stanowisko w placówce oświatowej, po rezygnacji z pracy w szkole gminnej, mimo pozytywnego dla niej wyniku postępowań sądowych. Nadto, nie można pominąć, że powódka była osoba publiczną, co wiązało się z zakładanym z góry ryzykiem narażania się także na oceny niepochlebne czy wręcz niesprawiedliwe jej pracy. W związku z tym za odpowiednią sumę świadczenia z tytułu zadośćuczynienia należało uznać kwotę 5.000 zł. W opóźnieniu z zapłatą tego świadczenia, skutkującym odpowiedzialnością odsetkową (art. 481 kc), pozwana pozostaje na zasadach ogólnych, tj. od wezwania jej przez powódkę o jego spełnienie (art. 455 kc). Powódka wezwała pozwaną do dobrowolnego spełnienia świadczenia pismem z dnia 21 maja 2014r. (k. 46 – 47). Pismo to niewątpliwie dotarło do pozwanej przed dniem 30 maja 2014r., skoro taką datą oznaczone jest pismo zawierające jej odpowiedź na wezwanie (k. 48 – 49). Najpóźniej zatem z tą datą roszczenie powódki uzyskało status wymagalności. Skoro jednak powódka żądała odsetek ustawowych za opóźnienie od daty późniejszej, tzn. od dnia wniesienia pozwu, uwzględnieniu podlegało roszczenie o odsetki w takim właśnie zakresie. Zmiana zaskarżonego wyroku w omówionym wyżej kierunku pociąga za sobą także korektę zawartego tam rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu, które podlegają stosunkowemu rozdzieleniu, stosownie do wyników sporu (art. 100 zd. 1 kpc). I tak, w zasadzie w całości uwzględnione zostało żądanie niemajątkowe powództwa. Pozwana zobowiązana jest zatem do zwrotu powódce związanych z tym roszczeniem kosztów w wysokości łącznej 977 zł (opłata od pozwu 600 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika 377 zł). Z kolei roszczenie pieniężne zostaje uwzględnione jedynie w 10 %. Powódka w związku z tym roszczeniem poniosła koszty w łącznej wysokości 4.900 zł (2.500 zł opłata od pozwu oraz 2.400 zł wynagrodzenie pełnomocnika) a pozwana w wysokości 2.400 zł (wynagrodzenie pełnomocnika). Razem koszty te wyniosły zatem kwotę 7.300 zł (4.900 zł + 2.400 zł) z czego powódkę obciąża 90%, czyli kwota 6.570 zł. Z tego wynika, że winna ona zwrócić pozwanej kwotę 1.670 zł (6.570 zł – 4.900 zł). Ostatecznie, po wzajemnych kompensatach, powódka winna z tytułu kosztów procesu zwrócić pozwanej kwotę 643 zł (1.670 zł – 977 zł). Ponieważ pozwana przegrywa proces co do zasady obowiązana jest zwrócić tymczasowo wyłożone ze środków Skarbu Państwa fundusze na pokrycie kosztów stawiennictwa świadka w wysokości 81,26 zł (art. 83 ust. 2 w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych). W tym stanie rzeczy na podstawie art. 386 § 1 kpc oraz powołanych przepisów prawa materialnego i procesowego Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie I sentencji wyroku. Z przyczyn, o których była wyżej mowa, dalej idące zarzuty i wnioski apelacji okazały się bezzasadne. Dlatego na podstawie art. 385 kpc orzeczono jak w punkcie II wyroku. Z uwagi na częściowe uwzględnienie apelacji pozwana zobowiązana jest do zwrotu powódce w odpowiedniej części kosztów postępowania odwoławczego (art. 100 zd. 1 kpc w zw. z art. 391 § 1 kpc, punkt III wyroku). Obejmują one: opłatę od apelacji w części dotyczącej roszczenia niemajątkowego w wysokości 600 zł, wynagrodzenie adwokackie co do tego roszczenia w wysokości 810 zł, część opłaty od apelacji od roszczenia pieniężnego w wysokości 250 zł (5.000 zł x 5%) oraz część wynagrodzenia adwokackiego związanego z tym roszczeniem w wysokości 360 zł (3.600 zł x 10%), czyli łącznie 2.020 zł. Bogdan Wysocki Marek Górecki Małgorzata Gulczyńska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.