k.r.o., jeżeli dziecko przebywa stale u jednego z rodziców, sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia. W braku porozumienia rozstrzyga sąd opiekuńczy. Zarówno P. B. jak i K. C. przysługuje pełnia władzy rodzicielskiej. Rodzice małoletniego M. żyją w rozłączeniu. Chłopiec od urodzenia na stałe przebywa w środowisku rodzinnym matki, gdzie czuje się bezpieczne. Oboje rodzice chcą natomiast zachować z M. więź emocjonalną. W tym zakresie K. C. zmierza do pozbawienia ojca możliwości wykonywania kontaktów z synem, zaś P. B. zmierza do ich zachowania celem kontynuowania relacji z synem. Bezwzględną zasadą jest, iż w każdej sprawie dotyczącej małoletniego, Sąd winien kierować się przede wszystkim jego dobrem. Należy podnieść, że dobro małoletniego nie przejawia się wyłącznie w subiektywnym potencjalnym odczuciu rodzica lub dziecka, a musi być ono brane pod rozwagę poprzez pryzmat wszelkich okoliczności związanych z jego funkcjonowaniem w rodzinie i społeczeństwie. W sprawach o kontakty, Sąd, poza dobrem dziecka, winien brać pod rozwagę również powszechnie znane zasady psychologii rozwojowej i pedagogiki, z których wynika, przy uwzględnieniu konkretnych okoliczności, że dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje kontaktu z obojgiem rodziców, jednakże w pierwszym okresie życia ważniejsze są kontakty z matką, a w latach późniejszych, w szczególności gdy jest to chłopiec, niezbędne są również kontakty z ojcem. Przeprowadzone w sprawie niniejszej postępowanie dowodowe uzasadnia wniosek, że w zasadniczej części żądanie wnioskodawcy pozostaje uzasadnione. Niemniej jednak, ze względu na stan zdrowia chłopca oraz niepełne umiejętności wychowawcze po stronie ojca, uwzględnienie zgłoszonego żądania w całości byłoby przedwczesne i w takim kształcie narażałoby dobro dziecka. P. B. i K. C. pozostają ze sobą silnie skonfliktowani, nie potrafią współdziałać w najprostszych sprawach dotyczących dziecka. W istocie żadne z rodziców nie podejmuje realnych starań dla współpracy dla dobra dziecka. Wnioskodawca zdając sobie sprawę z problemów rozwojowych dotyczących jego syna, nie poczynił żadnych starań w celu rozbudowania swoich kompetencji wychowawczych, zaś uczestniczka, zdając sobie sprawę z tego, że zaostrzanie konfliktu nie sprzyja dobru M., podjęła zachowania zmierzające wyłącznie do zaspokojenia własnego interesu – wyeliminowania z życia syna osoby P. B.. Dalej Sąd wskazał, że takie zachowanie nie może spotkać się ze społeczną akceptacją. Pozbawienie ojca możliwości wykonywania kontaktów z dzieckiem może nastąpić wyłącznie wówczas gdy kontakty te będą zagrażać dobru dziecka. Z całą pewnością uczestniczka postepowania okoliczności takich nie wykazała, przeciwnie, przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, że istotnym dla M. B. jest zachowanie kontaktów z ojcem. Zważywszy na fakt, że małoletni przez okres prawie 9. miesięcy nie miał styczności z ojcem, bez wątpienia kompetencje wychowawcze i wiedza ojca w zakresie potrzeb dziecka uległy dezaktualizacji i wymagają nabycia na nowo wiedzy i doświadczenia w rozpoznawaniu potrzeb syna. Uwzględniając powyższe, właściwym było ustalenie kontaktów P. B. z jego małoletnim synem M. B. w sposób wskazany w orzeczeniu. Kontakty w ustalonym powyżej zakresie, z jednej strony odpowiadają dobru dziecka w zakresie jego prawa do styczności z ojcem, a z drugiej strony uwzględniają słuszny interes P. B. w podtrzymywaniu relacji rodzinnych. Wnioskodawca będzie miał możliwość odczytania na nowo potrzeb dziecka. Obecne rozwiązanie pozwoli na zbudowanie w poczuciu dziecka bezpieczeństwa, usystematyzuje jego rytm dnia i pozwoli na wypracowanie między rodzicami nowych standardów jego wychowania. Sąd przy podejmowaniu decyzji o kontaktach z dzieckiem kierował się przede wszystkim dobrem dziecka, a nie interesem jednej ze stron. Takowy obowiązek na Sąd nakładają przepisy prawa oraz aktualna linia orzecznicza (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 sierpnia 1981 roku, III CRN 155/81, niepubl; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 2000 roku, II CKN 765/00, Lex nr 51981). Sąd nie odnotował przy tym w zachowaniu wnioskodawcy uchybień tego rodzaju, by zachodziła konieczność ustalenia kontaktów w miejscu zamieszkania dziecka, stąd w ocenie Sądu dobro dziecka nie będzie zagrożone, jeżeli będą one wykonywane poza miejscem jego zamieszkania. Wskazać przy tym należy, że w przekonaniu Sądu sprawowanie przez matkę małoletniego kontroli nad wykonywaniem orzeczenia o kontaktach, jest zbędne i może stanowić podłoże do powstawania pomiędzy rodzicami dalszych konfliktów. W pozostałym zakresie Sąd wniosek P. B. jako przedwczesny oddalił. Jak ustalili biegli, więź emocjonalna syna z ojcem uległa rozluźnieniu, a ojciec aktualnie wykazuje wyłącznie podstawową i niezbędną wiedzę oraz umiejętności opiekuńczo-wychowawcze, które bez wątpienia winien pogłębiać. Pomimo, że biegli we wnioskach końcowych opinii stwierdzili, iż kontakty mogą odbywać się zgodnie z propozycją ojca zgłoszoną we wniosku, to jednak w przekonaniu Sądu takie uregulowanie styczności małoletniego z wnioskodawcą byłoby przedwczesne. Rozstrzygnięcie takie mogłoby zapaść wyłącznie w sytuacji, gdyby wcześniej P. B. miał stały kontakt z dzieckiem i posiadałby odpowiednią wiedzę i kompetencje w zakresie zaburzeń dotyczących jego syna. Dopiero gdy P. B. nawiąże właściwe relacje z małoletnim i poszerzy swoje umiejętności wychowawcze, choćby poprzez udział w konsultacjach psychologicznych, które mogą być realizowane w Poradni P. w Z., właściwym będzie rozważenie rozszerzenia przysługujących mu kontaktów z synem, również o noclegi. Koszty nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu w wysokości 295,20 zł Sąd zasądził na postawie § 10 ust 1 pkt 6 w zw. z § 4 ust 1 i 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu. Sąd nie obciążył stron kosztami postępowania wobec przesłanek zawartych w art. 102 k.p. c. i ich trudnej sytuacji materialnej. Apelację złożyła uczestniczka postępowania. Zarzuciła, że sąd orzekł wbrew dowodom, prowadzonemu postępowaniu karnemu, że ojciec demoralizuje dziecko, że się obnaża przy dzieciach, że nie została wzięta opinia z policji, kuratora, że decyzja została oparta na opinii, mimo, że ta była kwestionowana. Podjęte orzeczenie krzywdzi dziecko. Krzywda zostanie wyrządzona dziecku przez notorycznie spożywającego alkohol ojca, agresywnego i bijącego na jego oczach jego matkę. Skarżąca wniosła o „cofnięcie sprawy do ponownego jej rozpatrzenia z jednoczesnym wyłączeniem sędzi Małgorzaty Klęk”, przeprowadzenie bezstronnych badań, zebranie pełnej opinii o ojcu dziecka. Podniosła, że Sąd błędnie ustalił stan faktyczny, oparł się jedynie na twierdzeniach wnioskodawcy. Wskazała, że ojciec dziecka najpierw powinien podjąć leczenie (pijaństwo, agresja) a dopiero potem starać się o kontakty. Dziecko boi się pijanego i agresywnego ojca. Skarżąca zarzuciła, że orzeczenie nie chroni praw dziecka, tylko ojca. Adwokat z urzędu ustanowiona dla uczestniczki w zaskarżeniu orzeczenia w pkcie 1 zarzuciła niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy oraz błędną ocenę materiału dowodowego wskutek naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a mianowicie naruszenie: art. 244 § 1 k.p.c. w zw. z art. 217 § 1 k.p.c. oraz art. 227 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. poprzez ich niezastosowanie i bezzasadne oddalenie wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z dokumentu pisma z Prokuratury Krajowej z dnia 6 grudnia 2016 roku, mimo, iż wniosek dowodowy zmierzał do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla sprawy; art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. i art. 290 1 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. polegające na zaniechaniu wszechstronnego rozważenia zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego oraz jego błędnej ocenie – z naruszeniem reguł logicznego rozumowania, tj. wadliwej ocenie dowodu z opinii opiniodawczego zespołu sądowych specjalistów z siedzibą w Z. poprzez uznanie przez sąd pierwszej instancji tego dowodu za wiarygodny i przekonywujący, a w konsekwencji oparcie na tym dowodzie ustaleń w zakresie możliwości realizowania przez ojca kontaktów z synem, podczas gdy opinia biegłych jest niepełna i wewnętrznie sprzeczna, a co za tym idzie nie powinna stanowić dowodu w sprawie. Skarżąca zarzuciła też naruszenie prawa materialnego, tj. art.
przez błędną jego wykładnię prowadzącą do przyjęcia, że dobro małoletniego wymaga jego kontaktów z ojcem. Pełnomocnik skarżącej na podstawie art. 380 k.p.c. wniosła o rozpoznanie przez Sąd drugiej instancji postanowienia Sądu Rejonowego w Zduńskiej Woli z dnia 15 grudnia 2016 roku oddalającego wniosek dowodowy uczestniczki o dopuszczenie dowodów z dokumentu pisma z Prokuratury Krajowej z dnia 6 grudnia 2016 roku – przez jego zmianę i dopuszczenie zawnioskowanego dowodu, na okoliczność że sprawa przeciwko wnioskodawcy o nękanie ma być nadal rozpatrywana. Podnosząc powyższe, pełnomocnik uczestniczki wniosła o zmianę postanowienia w zaskarżonej części poprzez oddalenie wniosku o kontakty oraz zasądzenie kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu w postępowaniu apelacyjnym, oświadczając że koszty te nie zostały uiszczone tak w całości jak i w części; ewentualnie o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. W uzasadnieniu wskazała, że zaskarżone orzeczenie jest błędne. Wadliwość rozstrzygnięcia wynika z błędnej oceny materiału dowodowego oraz bezzasadnego oddalenia wniosku dowodowego, który zmierzał do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla sprawy, a które to uchybienia doprowadziły do ustalenia niezgodnego z rzeczywistym stanu faktycznego sprawy. Podniosła, że sąd wydając zaskarżone postanowienie oparł się na opinii opiniodawczego zespołu sądowych specjalistów, którą zdaniem uczestniczki błędnie ocenił uznając ją za wiarygodną i przekonywującą. W konsekwencji poczynił na tym dowodzie ustalenia w zakresie możliwości realizowania przez ojca kontaktów z synem, podczas gdy opinia biegłych jest niepełna i wewnętrznie sprzeczna, a co za tym idzie nie powinna stanowić dowodu w sprawie. W opinii wskazano, iż kontakty ojca z dzieckiem winny być częste i systematyczne, podczas gdy z charakterystyki psychologicznej P. B. jasno wynika, że ma on słabe umiejętności interpersonalne, nie w pełni rozumie on obowiązki wynikające z posiadania dziecka, że ma trudności aby dostrzec nieprawidłowości w swoim zachowaniu. Taka wewnętrznie sprzeczna opinia nie może być uznana za dowód w sprawie. Ponad powyższe wskazała, że dziecko nie życzy sobie kontaktów z ojcem. A zatem sąd, kierując się dobrem małoletniego, który już i tak ma stwierdzone problemy rozwojowe, winien uwzględnić jego wolę i oddalić wniosek o kontakty. Wreszcie podniosła, że sąd rozstrzygający w przedmiocie kontaktów z dzieckiem powinien kierować się zawsze priorytetowo dobrem dziecka, a nie interesem jednego lub obojga rodziców (wyrok SN z dnia 25 sierpnia 1981 roku, III CRN 155/81, nie publ;) dobro dziecka winno stanowić „główny drogowskaz wykładni przepisów ustaw w sprawach, które dotyczą spraw dziecka" (uchwała SN z dnia 14 lutego 1955 roku, ICO 83/54). Wymóg troski o dobro dziecka jest uzasadniony nie tylko treścią przepisów kodeksu, ale wielu innych, w szczególności norm konstytucyjnych (art. 71 i 72 Konstytucji RP). Sąd rozstrzygający o kontaktach rodziców z dziećmi musi brać pod uwagę nie tylko powołane powyżej przepisy, ale również przepisy obowiązującej w Polsce od dnia 7 lipca 1991 roku Konwencji o prawach dziecka z dnia 20 listopada 1989 roku (Dz. U. z 1991 roku, nr 120, poz. 526), a także europejskie standardy prawne wyrażone przede wszystkim w przyjętej przez Radę Europy rekomendacji R
przez błędną jego wykładnię prowadzącą do przyjęcia, że dobro małoletniego wymaga jego kontaktów z ojcem. Sąd Okręgowy podziela racje sądu pierwszej instancji wyszczególnione w uzasadnieniu, wskazujące na przyznanie uprawnienia ojcu do kontaktów z synem. Jak stanowi przepis art. 113 § 1 k.r.o. niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko maja prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów. W niniejszej sprawie istnienie pozytywnych więzi emocjonalnych między ojcem a synem, pozwala na uwzględnienie prawa do osobistej styczności, w braku ujawnienia jakichkolwiek okoliczności, że kontakty te zagrażają dobru dziecka. W przeszłości – do marca 2016 roku – kontakty były przecież realizowane, a matka nie zgłaszała żadnego sprzeciwu wobec nich. Aktualna sytuacja, tj. brak kontaktów ojca i syna jest przede wszystkim wynikiem tego, że matka małoletniego nie pozwala na takie. Wynika to wprost z jej twierdzeń; to ona postanowiła, że nie będzie dalszych kontaktów. Taka postawa matki, wobec braku wykazania, że kontakty ojca z synem zagrażają dobru dziecka, że mogą stanowić przyczynę poważnej szkody w interesach dziecka, nie może być aprobowana. Ojciec i M. mają prawo do osobistych kontaktów, uczestniczka – przeciwna kontaktom – nie może pozbawić wnioskodawcy ich realizacji. Jej subiektywne przekonanie o szkodliwości tych kontaktów dla dziecka, nie znalazło potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym. W takim stanie rzeczy, apelację uczestniczki jako pozbawioną podstaw, należało oddalić, o czym orzeczono na podstawie art. 13 § 2 k.p.c. w zw. z art. 385 k.p.c. Z uwagi na wynik apelacji i brak podstaw dla obciążenia wnioskodawcy kosztami postępowania, koszty pomocy prawnej udzielonej uczestniczce z urzędu w postępowaniu apelacyjnym ponosi Skarb Państwa w wysokości wynikającej z regulacji § 10 ust. 1 pkt 6 w zw. z § 16 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 4 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 roku w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz. U. 2016.1714), co stanowi kwotę 147,60 zł brutto.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.