Sygn. akt V ACa 194/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 listopada 2016 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku – V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Maryla Domel-Jasińska (spr.) Sędziowie: SA Roman Kowalkowski SO del. Teresa Karczyńska - Szumilas Protokolant: stażysta Ewelina Gruba po rozpoznaniu w dniu 30 listopada 2016 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy z powództwa R. C. przeciwko K. M. o ustalenie na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w B. z dnia 28 października 2015 r. sygn. akt I C 750/14 uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu w B. do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. Na oryginale właściwe podpisy. V ACa 194/16 UZASADNIENIE Powódka R. C. w pozwie skierowanym przeciwko pozwanemu K. M. domagała się „stwierdzenia nieważności aktu notarialnego umowy sprzedaży nieruchomości, zawartego przed notariuszem R. K. w dniu 10 czerwca 2013r. w Kancelarii Notarialnej w G. przy ul. (...) lok. (...) Repertorium A numer (...), przenoszącej własność nieruchomości położonej w miejscowości Ż., gmina K., stanowiącej działki gruntu nr (...) zabudowane budynkiem mieszkalnym jednorodzinnym z przybudowanym budynkiem gospodarczym oraz działkę nr (...), o łącznym obszarze 0,3469 ha, zapisane w księdze wieczystej (...), prowadzonej przez Sąd Rejonowy w Ś. IX Zamiejscowy Wydział Ksiąg Wieczystych z siedzibą w T., za cenę 120.000 zł, z uwagi na błąd co do treści czynności prawnej, wywołany podstępem, działanie powódki pod wypływem groźby i pozorność czynności objętej aktem notarialnym”. Powódka wniosła także o zasądzenie na swoją rzecz od pozwanego zwrotu kosztów procesu. Od wydanego przez Sąd Okręgowy w B. w dniu 27 marca 2014r. wyroku zaocznego pozwany złożył sprzeciw, w którym domagał się oddalenia powództwa. Wywodził, iż brak jest podstaw do ustalenia, że zawarty w dniu 10 czerwca 2013r. akt notarialny jest nieważny. Zdaniem pozwanego powódka wiedziała, że pozwany zamierza kupić od niej nieruchomość. Okoliczność, iż powódka przed przystąpieniem do aktu notarialnego miała wierzycieli, z którymi zawarła umowę przedwstępną sprzedaży nieruchomości, spowodowała, że przy zawarciu aktu notarialnego obecni byli także wierzyciele powódki. Powódka otrzymała też zapłatę wynikającą z treści aktu i wiedziała, iż powinna opuścić nieruchomość do dnia 10 września 2013r. Dopiero z nadejściem tej daty powódka zaczęła podejmować czynności zmierzające do uchylenia się od skutków prawnych złożonego przez siebie oświadczenia woli. Wyrokiem z dnia 28 października 2015r. Sąd Okręgowy w B. utrzymał w mocy w całości wyrok zaoczny z dnia 27 marca 2014r., czyniąc następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne. Powódka jest zatrudniona w szkole jako sekretarka, była zadłużona w bankach z tytułu kredytów i przekroczenia limitów z posiadanej karty kredytowej. Zadłużenie to była znaczne, gdyż uniemożliwiało powódce, z uwagi na brak zdolności kredytowej, zaciągnięcie kolejnego kredytu na spłatę istniejących długów. Wówczas powódka postanowiła poszukać instytucji i osób zajmujących się udzielaniem pożyczek. Trafiła do J. P., trudniącej się pośredniczeniem z osobami fizycznymi, udzielającymi pożyczek, a ta osoba poleciła jej S. D., jako osobę, która mogłaby pożyczki udzielić. Powódka skontaktowała się z S. D. i po dokonaniu z nim stosownych uzgodnień w dniu 18 maja 2012r. zawarła z nim i jego żoną A. P. przedwstępną umowę sprzedaży należącej do powódki nieruchomości w formie aktu notarialnego, za cenę 150.000 zł. W § 4 tej umowy zastrzeżono, iż tytułem zaliczki na poczet ceny sprzedaży została powódce wpłacona kwota 56.000 zł, co powódka potwierdziła. Reszta ceny sprzedaży w kwocie 94.000 zł miała być zapłacona w dniu zawarcia umowy przyrzeczonej. Do zawarcia umowy przyrzeczonej nie doszło, mimo że S. D. dysponował udzielonym przez powódkę pełnomocnictwem do przeniesienia własności nieruchomości na swoją rzecz i na rzecz jego żony A. P.. Sąd Okręgowy ustalił, że powódka w istocie otrzymała od S. D. kwotę 30.000 zł tytułem pożyczki, a nie otrzymała wskazanej w umowie przedwstępnej kwoty 56.000 zł. Mimo wysiłków powódka nie była w stanie zwrócić S. D. pożyczonych od niego pieniędzy. Na spłatę zadłużenia pożyczyła od swojej koleżanki B. B. kwotę 5.000 zł, którą przekazała pozwanemu już na etapie, gdy on interesował się nieruchomością i robił zdjęcia przed zakupem nieruchomości. S. D. ponownie nawiązał kontakt z R. P., która skontaktowała go z R. S., jako potencjalnym nabywcą nieruchomości, a ten z kolei wskazał jako nabywcę pozwanego. Pozwany wyraził chęć zakupu nieruchomości, udał się na posesję powódki, robił zdjęcia i informował powódkę o swoich zamiarach. W dniu 10 czerwca 2013r. doszło do zawarcia notarialnej umowy sprzedaży nieruchomości powódki. Obecni przy tej umowie byli, oprócz powódki i pozwanego, S. D. i A. P.. Z treści aktu notarialnego wynikało, że umowa przedwstępna sprzedaży nieruchomości zawarta przez powódkę z S. D. i A. P. ulega rozwiązaniu, powódka zwraca im kwotę 56.000 zł i strony nie roszczą sobie wzajemnych pretensji z tego tytułu. Następnie powódka sprzedaje sporną nieruchomość pozwanemu za cenę 120.000 zł a całość ceny została już zapłacona gotówką, co powódka potwierdziła ze skutkiem pokwitowania. W rzeczywistości, według ustaleń Sądu Okręgowego, powódka obecna przy zawieraniu tej umowy była świadoma jedynie tego, że pożyczyła od S. D. kwotę 30.000 zł, której nie oddała i musiała podjąć kolejne czynności, aby tę pożyczkę spłacić. Tymi czynnościami miała być wizyta u notariusza, gdzie pozwany miał spłacić za powódkę pożyczkę S. D.. Powódka zorientowała się podczas odczytywania aktu notarialnego, iż znajdują się w nim zapisy dotyczące kwot, których ona nigdy nie otrzymała oraz, że konsekwencją podpisania tego aktu notarialnego będzie utrata przez nią nieruchomości. Spowodowało to silne wzburzenie powódki i opuszczenie przez nią pomieszczenia kancelarii notarialnej. Jednak po chwili powódka namawiana przez strony aktu notarialnego zrozumiała, że nie ma wyjścia z sytuacji. Podpisanie aktu notarialnego wyrażało jej chęć pozbycia się zadłużenia wobec S. D.. Nadto chciała aby to pozwany tym razem udzielił jej pożyczki i spłacił jej zadłużenia wobec poprzedniego wierzyciela. Nie było wolą powódki pozbywanie się nieruchomości w której mieszka i nie ma dokąd się z niej wyprowadzić. W dniu 17 października 2013r. powódka złożyła pozwanemu oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego dnia 10 czerwca 2013r. przed notariuszem, dotyczącego sprzedaży spornej nieruchomości. W oświadczeniu tym powódka wskazała, że nie miała świadomości i działała pod wpływem błędu myśląc, iż jest to kolejna umowa pożyczki, której zabezpieczeniem będzie przedmiotowa nieruchomość. Powódka opisała też swoje przymusowe położenie które zostało wykorzystane przez strony aktu notarialnego. Nadto również w dniu 17 października 2013r. powódka złożyła w Prokuraturze Rejonowej G. zawiadomienie o popełnieniu przez pozwanego przestępstwa polegającego na zmuszeniu powódki do poświadczenia w akcie notarialnym, iż otrzymała od pozwanego gotówkę w kwocie 120.000 zł tytułem sprzedaży swojej nieruchomości, której sprzedawać nie zamierzała. Pozwany groził powódce, że jeżeli nie podpisze aktu notarialnego, to popadnie w jeszcze większe kłopoty finansowe. Pozwany zapewniał powódkę, że będzie tak samo, jak z pożyczką od S. D., tj., że powódka będzie spłacać pożyczkę, a w razie niedotrzymania terminów spłat, pozwany będzie miał prawo zbycia nieruchomości. Postanowieniem z dnia 8 lipca 2015r. Prokuratura Rejonowa G. w G. umorzyła śledztwo w sprawie doprowadzenia w dniu 10 czerwca 2013r. w G., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, R. C. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie jej w błąd co do treści zawartej umowy, wobec stwierdzenia, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego. Znamion czynu zabronionego nie miały też czynności polegające na nałożeniu na powódkę obowiązku zwrotu zaliczki w kwocie 56.000 zł, poprzez wykorzystanie jej przymusowego położenia. W ocenie Sądu Okręgowego powództwo zasługiwało na uwzględnienie. Sąd ten wskazał, że powódka była w przymusowym położeniu, gdyż posiadając kredyty do spłacenia w znacznych kwotach, nie była w stanie ich spłacić. Chcąc uniknąć postępowania komorniczego, zmierzającego do pozbawienia jej nieruchomości, w której zamieszkuje, powódka podjęła kroki w celu poszukiwania osób, które mogłyby pożyczyć jej pieniądze na spłatę zadłużenia w bankach. Gdyby powódka chciała pozbyć się nieruchomości poprzez jej sprzedaż, to podjęłaby kroki w celu sprzedaży, a nie pożyczania pieniędzy dla ratowania tejże nieruchomości przed postępowaniem komorniczym. Już ten argument wskazuje, zdaniem Sądu I instancji, że wolą powódki nie była sprzedaż nieruchomości, a pożyczenie pieniędzy, co czyni akt notarialny pozornym. Analizując dalsze okoliczności faktyczne Sąd Okręgowy wskazał, iż powódka znalazła osobę S. D., od którego pożyczyła pieniądze. O ile umowy zawarte z S. D. i jego żoną nosiły cechy pozorności, o tyle powódka tych umów nie kwestionowała. Umowa przedwstępna sprzedaży nieruchomości stanowić bowiem miała zabezpieczenie spłaty pożyczki zaciągniętej u S. D.. Powódka nie spłaciła tej pożyczki i stanęła po raz kolejny przed groźbą utraty nieruchomości, gdyż S. D. posiadał pełnomocnictwo do sprzedaży nieruchomości i kroki takie podjął. Gdyby powódka chciała wówczas sprzedać nieruchomość, to podjęłaby kroki w celu realizacji tego zamiaru. Nie to jednak było celem powódki, która pożyczyła pieniądze od koleżanki, aby w choć niewielkiej części spłacić swoje zadłużenie. Była to jednak niewielka suma pieniędzy a S. D. za pośrednictwem J. P. znalazł nabywcę spornej nieruchomości, którym był pozwany. Sąd Okręgowy nie dał wiary wyjaśnieniom pozwanego, iż nie znał on położenia powódki i jej rzeczywistych zamiarów, gdyż ze złożonych przez niego zeznań wynikało, że jest on osobą zorientowaną w obrocie gospodarczym, zaradną życiowo i dysponującą znaczną sumą pieniędzy. W odróżnieniu od powódki, która jest osobą wycofaną, zestresowaną i w gruncie rzeczy nieporadną. W ocenie Sądu Okręgowego pozwany zmierzał do nabycia nieruchomości wykorzystując przymusowe położenie powódki, za cenę niższą od wartości tej nieruchomości, a rozliczenia o jakich stanowi kwestionowany akt notarialny nigdy nie miały miejsca. Powódka pożyczyła od S. D. jedynie kwotę 30.000 zł i jej nie zwróciła, co spowodowało realizację uprawnień przez S. D., wynikających z udzielonego mu pełnomocnictwa i znalezienia kupca na nieruchomość powódki w osobie pozwanego. Pozwany nabywając nieruchomość miał dokonać spłaty wierzyciela powódki oraz zapewnić sobie spłatę pożyczki o wiele wyższej, bo w kwocie 80.000 zł. Pozwany miał świadomość pozorności złożonego wobec niego przez powódkę oświadczenia woli. Powódka w trakcie sporządzania aktu notarialnego opuściła pomieszczenie, w którym odczytywano umowę, gdyż w pełni zdawała sobie sprawę z konsekwencji zawartych w niej zapisów, zarówno o kwotach rzekomo jej wypłaconych, jak i rzeczywistej utracie nieruchomości. Powódka nie chciała tej nieruchomości utracić, a z drugiej strony zdawała sobie sprawę z tego, że jest w sytuacji bez wyjścia. Zdawał sobie z tego sprawę także pozwany, ponieważ wyszedł za powódką i tłumaczył jej, że to jedyne rozwiązanie jej kłopotów finansowych. Powódka uległa tym namowom i umowę podpisała. Powódka w ocenie Sądu Okręgowego nieudolnie lecz konsekwentnie zmierzała do celu, jakim było pożyczanie pieniędzy od kolejnych osób lub podmiotów, aby spłacić poprzednich wierzycieli, jednak nie zamierzała sprzedać nieruchomości, która jest dla niej jedynym miejscem zamieszkania. Nadto w rozpoznawanej sprawie zostały naruszone zasady współżycia społecznego, polegające na dobrowolności zawierania umów i ekwiwalentności świadczeń, wskazujące na niewspółmierną korzyść jednej ze stron, przy przymusowym położeniu drugiej strony (art. 58 § 2 k.c.). W związku z powyższym Sąd Okręgowy utrzymał w mocy w całości wyrok zaoczny z dnia 27 marca 2014r., stwierdzający nieważność aktu notarialnego umowy sprzedaży nieruchomości z dnia 10 czerwca 2013r. i orzekł o kosztach postępowania na podstawie art. 98 k.p.c. Pozwany złożył apelację od powyższego wyroku, zarzucając: I. naruszenie przepisów prawa procesowego, mogące mieć wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. art. 233 § 1 k.p.c. przez dowolną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w sposób sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, błędną ocenę mocy dowodowej dowodów zaoferowanych przez powódkę i wyprowadzenie niepopartych materiałem dowodowym wniosków, co doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego w sprawie i poczynienia ustaleń faktycznych niewynikających z przeprowadzonych dowodów, tj.:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.