Wskazuje się, że nie jest dopuszczalne uregulowanie w umowie leasingu innych przypadków wypowiedzenia tej umowy. Takie postanowienia jako mające na celu obejście ustawy powinny zostać uznane za bezwzględnie nieważne stosownie do art. 58 k.c. (por. K. Kopaczyńska-Pieczniak, Komentarz do art. 709 15 Kodeksu cywilnego, w: A. Kidyba (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, Warszawa 2014, Lex). Jeden z przypadków dopuszczalnego wypowiedzenie umowy leasingu jest uregulowany w art.
Stosownie do treści tego przepisu jeżeli korzystający dopuszcza się zwłoki z zapłatą co najmniej jednej raty, finansujący powinien wyznaczyć na piśmie korzystającemu odpowiedni termin dodatkowy do zapłacenia zaległości z zagrożeniem, że w razie bezskutecznego upływu wyznaczonego terminu może wypowiedzieć umowę leasingu ze skutkiem natychmiastowym, chyba że strony uzgodniły termin wypowiedzenia. Postanowienia umowne mniej korzystne dla korzystającego są nieważne. Przepis ten oznacza, że wolą ustawodawcy było uznanie postanowień umownych określających tryb i przesłanki wypowiedzenia w sposób mniej korzystny dla korzystającego za nieważne (por. W. Dubis, Komentarz do art.
Kodeksu cywilnego, w: E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2016, Legalis). Stanowisko takie wyraził również Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 26 lutego 2014 r. (VI ACa 1175/13). Podkreślając wyjątkowy charakter rozwiązania stosunku prawnego leasingu Sąd ten wskazał, że powstanie po stronie finansującego prawa do wypowiedzenia umowy uzależnione jest od spełnienia zawartych w przepisach art. 709 11, 709 12 § 2 i art.
przesłanek. Zaznaczył przy tym, że niedozwolone jest rozszerzenie przez finansującego uprawnienia do rozwiązania umowy ze skutkiem natychmiastowym także w przypadku opóźnienia w zapłacie należności innych, niż rat wynagrodzenie, albowiem jest to sprzeczne z przepisem art.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, należy zauważyć, że w art. 7 § 3 ust. 2 pkt a OWUL powód zagwarantował sobie prawo do wypowiedzenia umowy leasingu ze skutkiem natychmiastowym w razie nieuiszczenia przez pozwanego jakichkolwiek należności z umowy na łączną kwotę równą jednej racie leasingowej, pomimo wyznaczenia dodatkowego terminu siedmiu dni do zapłaty. Faktem jest, że należność z tytułu kosztów ubezpieczenia pojazdu przewyższała ustaloną przez strony w umowie okresową ratę leasingową, niemniej jednak wskutek takiej regulacji treści Ogólnych Warunków Umowy Leasingu Operacyjnego powyższe postanowienie umowne pozostaje w sprzeczności z art.
Dlatego, z uwagi na treść tego przepisu oraz mając na względzie przedstawione wyżej poglądy doktryny i orzecznictwa, postanowienie zawarte w art. 7 § 3 ust. 2 pkt a OWUL jako sprzeczne z ustawą uznać należało za nieważne na podstawie art. 58 k.c. W konsekwencji uznać należało, że powód nie dokonał skutecznego wypowiedzenia umowy leasingu, zapis umowy będący podstawą tego wypowiedzenia jako sprzeczny z ustawą uznany został bowiem za nieważny. Brak zapłaty należności z tytułu ubezpieczenia nie mógł zatem stanowić skutecznej podstawy rozwiązania umowy leasingu za wypowiedzeniem. Nie można tym samym zgodzić się ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji, że umowa została rozwiązana w dniu 11 marca 2010 r. Ponieważ w okolicznościach niniejszej sprawy nie doszło do skutecznego wypowiedzenia umowy leasingu przez finansującego, nie została tym samym spełniona przesłanka konieczna obowiązku zapłaty przez korzystającego kwoty zdyskontowanej na podstawie art. 7 § 3 ust. 6 OWUL. Dochodzone na tej podstawie roszczenie w wysokości 26 557, 18 zł nie powstało zatem, i tym samym nie mogło być skutecznie dochodzone. Niezależnie od powyższego należy zauważyć, że nawet gdyby (wbrew stanowisku doktryny i orzecznictwa) uznać zapis art. 7 § 3 ust. 2 pkt a OWUL za ważny i co za tym idzie, że powodowi n podstawie tego zapisu służyło prawo wypowiedzenia umowy, to i tak do takiego wypowiedzenia w niniejszej sprawie nie doszło. Analiza przedstawionego przez powoda wezwania do zapłaty należności z dnia 18 lutego 2010 r. skierowanego pod rygorem przedterminowego rozwiązania umowy wraz z potwierdzeniem nadania dowodzi, że w istocie nie zostało ono skierowane do pozwanego i skutecznie mu doręczone. Jako adresata powód w wezwaniu tym wskazał Przedsiębiorstwo (...), nie zaś pozwanego z imienia i nazwiska. Jednocześnie powód nie przedstawił zwrotnego potwierdzenia odbioru pisma, a pozwany zakwestionował, aby kiedykolwiek je otrzymał. Nie sposób w tych okolicznościach uznać za wykazane, by pozwany rzeczywiście otrzymał wezwanie do zapłaty ani nawet, by doręczone zostało ono w taki sposób by miał w ogóle możliwość zapoznania się z jego treścią, a zatem by spełniony został warunek konieczny dla wypowiedzenia umowy. Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy na mocy art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok i uchylił nakaz zapłaty w części, co do kwoty zdyskontowanej, tj. ponad kwotę 5 696, 60 zł wraz z ustawowymi odsetkami i ponad tę kwotę powództwo oddalił. Nie sposób natomiast zgodzić ze skarżącym w zakresie, w jakim podważa zasadność roszczenia o należność z tytułu ubezpieczenia pojazdu będącego przedmiotem leasingu w kwocie 5 696, 60 zł. Faktem jest, że samochód A. (...) o nr rej (...) został objęty umową ubezpieczenia 4-letniego, a koszt ubezpieczenia poniósł powód. Należy jednak zauważyć, że z brzmienia Ogólnych Warunków Umowy Leasingu Operacyjnego wynika, że koszt ubezpieczenia jest przenoszony na pozwanego. Zgodnie z art. 4 § 1 ust. 1 OWUL „ Przez cały czas posiadania Przedmiotu Leasingu przez Korzystającego, Finansujący ubezpiecza Przedmiot Leasingu na swoją rzecz, lecz na koszt Korzystającego. Zapłacone składki ubezpieczeniowe Korzystający zwróci Finansującemu w złotych, na podstawie wystawionej przez Finansującego faktury.”. Stosownie zaś do treści art. 4 § 1 ust. 4 OWUL „ Warunki umów ubezpieczeniowych zawieranych przez Finansującego, zarówno w imieniu własnym, jak i w imieniu Korzystającego, nie wymagają akceptacji Korzystającego, a ich treść nie może stanowić podstawy do jakichkolwiek roszczeń Korzystającego wobec Finansującego. Korzystający przy podpisaniu Umowy Leasingu otrzymuje wyciąg warunków ubezpieczenia oraz zobowiązany jest do ich przestrzegania”. Powyższe postanowienia jednoznacznie wskazują na swobodę, jaką miał powód w zakresie ubezpieczenia przedmiotu leasingu. Pozwany zaakceptował te warunki, a w szczególności swój obowiązek zwrotu składek w związku z ubezpieczeniem pojazdu na rzecz powoda. Nie ma przy tym znaczenia okres, na jaki powód zawarł umowę ubezpieczenia samochodu, z którego na podstawie umowy leasingu korzystał pozwany, oraz ewentualna ekonomiczna opłacalność tego rodzaju regulacji z perspektywy korzystającego, tj. pozwanego. Zupełnie niezasadnie akcentuje pozwany fakt braku niezwłocznego zawiadomienia go o zbyciu przedmiotu leasingu przez powoda. Należy zauważyć, że czynność w postaci zbycia pojazdu została dokonana bezpośrednio w interesie ekonomicznym pozwanego. Jak bowiem wyjaśniono w wiadomości mailowej z dnia 14 stycznia 2010 r. skierowanej do pozwanego przez pełnomocnika powoda A. M., zbycie pojazdu na rzecz (...) sp. z o.o. w W., a następnie jego ponowne nabycie przez powoda, umożliwiło wypowiedzenie umowy ubezpieczenia 4-letniego i zawarcie jednorocznego ubezpieczenia. Poprzez te czynności pozwany uzyskał natomiast możliwość wcześniejszego ubiegania się o zgodę powoda na zawarcie indywidualnego ubezpieczenia. W tym celu powinien on wypełnić stosowny wniosek i skierować go na co najmniej 14 dni przed końcem okresu obowiązywania dotychczasowego ubezpieczenia. Ewentualny brak skorzystania z tej możliwości przez pozwanego bądź potencjalna odmowa udzielenia takiej zgody przez powoda, nawet jeżeli miałyby miejsce, byłyby jednak obojętne z punktu widzenia zasadności przerzucenia na pozwanego kosztów ubezpieczenia przedmiotu leasingu poniesionych przez finansującego. Podkreślić należy, że zgoda finansującego na ubezpieczenie przedmiotu leasingu na indywidualnych, uzgodnionych przez korzystającego warunkach była prawem, a nie obowiązkiem finansującego. Innymi słowy finansujący mógł, ale wcale nie musiał takiej zgody udzielić. Tym samym finansujący nie może ponosić negatywnych konsekwencji braku takiej zgody polegających na konieczności ponoszenia kosztów ubezpieczenia przedmiotu leasingu wbrew jednoznacznym postanowieniom umowy. W związku z powyższym za zasadne należało uznać roszczenie powoda o zwrot kosztów ubezpieczenia pojazdu, ponieważ miało ono źródło w umowie łączącej strony, a dokładniej w treści art. 4 § 1 ust. 1 Ogólnych Warunków Umowy Leasingu Operacyjnego. Nie miał też racji skarżący zarzucając błędną ocenę podniesionego przez niego w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji zarzutu przedawnienia. Należy zauważyć, że zobowiązanie z tytułu zwrotu kosztów ubezpieczenia pojazdu stało się wymagalne w dniu 5 listopada 2009 r. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 1 sierpnia 2010 r. w sprawie o sygn. akt I CSK 616/09 (Legalis nr 396405) treścią upoważnienia do uzupełnienia weksla in blanco jest objęte jedynie uzupełnienie weksla przed upływem terminu przedawnienia roszczenia podlegającego zabezpieczeniu. Wobec 3-letniego terminu przedawnienia dochodzonego roszczenia (art. 118 k.c.) powód mógł zatem wypełnić weksel, obejmując kwotę kosztów ubezpieczenia, najpóźniej do dniu 5 listopada 2012 r. Weksel został natomiast uzupełniony w dniu 1 czerwca 2010 r., a zatem bezsprzecznie przed upływem 3-letniego terminu przedawnienia tego roszczenia. Stosownie zaś do treści art. 70 w zw. z art. 103 Prawa wekslowego roszczenia wekslowe ulegają przedawnieniu z upływem lat trzech, licząc od dnia płatności weksla. W niniejszej sprawie pozew został wniesiony w dniu 29 maja 2013 r., a zatem 3 dni przed upływem 3 lat od dnia płatności weksla (1 czerwca 2010 r.)., tj. przed upływem terminu przedawnienia. Zgodnie natomiast z art. 123 § 1 pkt 1 k.c. bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Nie budzi więc wątpliwości, że zarzut przedawnienia jest bezzasadny. Nie mogą również odnieść oczekiwanego przez skarżącego skutku twierdzenia, iż wypełniony w dniu 1 czerwca 2010 r. weksel obejmował należności w tym dniu jeszcze niewymagalne, albowiem wyznaczony 14-dniowy terminu upłynął dnia następnego, tj. w dniu 2 czerwca 2010 r. Należy bowiem zauważyć, że kwota dochodzona tytułem kosztów ubezpieczenia bezspornie była wymagalna w chwili wypełnienia weksla. Zmiany zaskarżonego wyroku w zakresie żądania zwrotu kosztów ubezpieczenia nie mógł również uzasadniać zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c., tj. zarzut wadliwego sporządzenia uzasadnienia wyrku przez Sąd pierwszej instancji. Zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym w judykaturze o skutecznym postawieniu zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. można mówić tylko wtedy, gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera elementów pozwalających na weryfikację stanowiska sądu, a braki uzasadnienia w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych i oceny prawnej muszą być tak znaczne, że sfera motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona, bądź ujawniona w sposób uniemożliwiający poddanie jej ocenie instancyjnej. Zarzut ten może znaleźć zastosowanie jedynie w tych wyjątkowych sytuacjach, w których treść uzasadnienia orzeczenia sądu pierwszej instancji uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania zaskarżonego orzeczenia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 listopada 2012 r., I ACa 599/12, Legalis nr 1025731; wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 1997 r., II CKN 112/97, Legalis nr 336020 i z dnia 8 października 1997 r., II CKN 312/97, Legalis nr 343300). Jakkolwiek należy zgodzić się ze skarżącym, że rozważania zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku mogły być nieco bardziej rozbudowane, jednakże sporządzone uzasadnienie pozwala na kontrolę instancyjną orzeczenia. Istotne jest bowiem, że Sąd Rejonowy w sposób dokładny ustalił stan faktyczny w sprawie, a ponadto wyjaśnił motywy prawne (abstrahując od ich słuszności) leżące u podstaw dokonanego rozstrzygnięcia. W konsekwencji niezasadny okazał się również zarzut, jakoby poprzez rzekome nierozważanie podniesionych przez pozwanego w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji zarzutów dotyczących stosunku podstawowego, doszło do nierozpoznania istoty sprawy. Niezależnie od tego należy wskazać, że nawet gdyby przyjąć, iż doszło do nierozpoznania istoty sprawy, nie byłoby działaniem obligatoryjnym, a w realiach niniejszej sprawy dodatkowo nie byłoby działaniem celowym, uchylenie wyroku Sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Zgodnie bowiem z art. 386 § 4 k.p.c. w razie nierozpoznania przez sąd pierwszej instancji istoty sprawy sąd drugiej instancji może uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania. Sformułowanie „może” zawarte w tym przepisie oznacza, że nierozpoznanie istoty sprawy przez sąd pierwszej instancji stwarza sądowi odwoławczemu jedynie możliwość, a nie obowiązek, uchylenia zaskarżonego wyroku (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 2008 r., II PK 146/07, OSNAPiUS 2009 nr 7-8, poz. 87, Legalis nr 135849). Z uwagi na powyższe, w pozostałym zakresie, tj. co do kwoty 5 696, 60 zł Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. apelację oddalił jako bezzasadną. Zmiana w zakresie rozstrzygnięcia o żądaniu pozwu implikuje również zmianę rozstrzygnięcia o kosztach procesu. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Orzeczenie o kosztach procesu powinno uwzględniać proporcje zachodzące pomiędzy żądaniem a wynikiem procesu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 1972 r., sygn. akt II PR 223/72, Legalis nr 16578). W niniejszej sprawie powód domagał się kwoty 32 676, 61 zł, w wyniku zmiany zaskarżonego wyroku nakaz zapłaty został utrzymany jedynie w zakresie kwoty 5 696, 60 zł. Tym samym powództwo zostało uwzględnione w 17 %. Strony powinny zatem ponieść koszty procesu w stosunku 83 % powód i 17 % pozwany. Jednocześnie stosownie do treści art. 108 § 1 k.p.c. Sąd pozostawił szczegółowe wyliczenie kosztów procesu obciążających strony referendarzowi sądowemu w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy w Warszawie. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy również orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. Pozwany zaskarżył wyrok w całości, apelacja została uwzględniona natomiast co do kwoty 26 980, 01 zł, tj. w 83 %. Strony powinny zatem ponieść koszty postępowania apelacyjnego w stosunku 83 % powód i 17 % pozwany. Jednocześnie stosownie do treści art. 108 § 1 k.p.c. Sąd pozostawił i w tym przypadku szczegółowe wyliczenie kosztów procesu obciążających strony referendarzowi sądowemu w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy w Warszawie. SSO Andrzej Sobieszczański SSO Bernard Litwiniec SSO Andrzej Kubica
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.